Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto?

    IP: *.gemini.net.pl 17.12.06, 10:47
    Czytjąc wypowiedzi na tym forum dochodzę do wniosku że już nikt w Polsce nie
    pracuje za najniższą krajową -899 zł brutto- a uż na pewno nie ludzie po
    studiach. Ja pracuje za 800 netto w mało ciekawej pracy i narzekam że to
    grosze ale może nie powinnam narzekać bo inni maja gorzej?
    Obserwuj wątek
      • Gość: xm Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 10:56
        pracują za tyle ale na pewno nie na cały etat
        to chyba jakiś żart bo za tyle to można umrzeć smiercią głodową :(
        • Gość: gość Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 14:44
          Jasne ze sie pracuje za tyle i to nie na wsi a w Warszawie, sam tak pracuje. A
          firmy po cichutku zmniejszaja etat do 0,9 i jest wszystko oki :) Granda !
        • Gość: zimbo Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 18:37
          w mojej malej miejscowosci ludzie pracuja za 650 netto i to po 10 godzin, sam
          tam pracowalem i jeszcze zeby to bylo zabawniejsze na czarno
        • Gość: Andrzej Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.promax.media.pl 12.01.07, 12:23
          Zapraszam do Ostrowa Wielkopolskiego tutaj większość ludzi pracuje za 650zł
          netto, po kilkudziesięciu latach pracy i nie tylko.Młodzi po studiach nie mają
          wyboru, no nie,co ja piszę, mają wybór-wyjazd za granicę.
          • Gość: Tomasz Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 21:07
            Za taką jałmużne nie powinno sie pracować,niech Polski rząd wreszcie się obudzi
            bo chyba śpi głębokim snem.Ja zarabiam 1600 zł i to też smieszne pieniadze
            poprostu parodia.
            • Gość: gość Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 23:29
              to jak szanowny kolega uważa że 1600zł to śmieszne pieniądze to powinien
              kontrolować swoje wydatki, bo chyba trwoni bez zastanowienia swoje pieniażki...
        • Gość: Nuno Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 15:09
          Co Ty powiesz. Niestety ludzie pracują za takie pieniądze i to w zagranicznych firmach które mają swoje oddziały w Polsce
      • Gość: dar Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.dsl.bbeyond.nl 17.12.06, 11:05
        Na scianie wschodniej, w malych miasteczkach z daleka od metropoli typu
        Warszawka, Wrocek,Poznan
        • Gość: m oj pracuja niestety pracuja IP: *.prenet.pl 17.12.06, 11:15
          i to niestety czasem ludzie po studiach - ale po bardzo wzietych kierunkach typu
          "fizjologia Azerska" - no niestety czasem i po normalnych kierunkach tez - wejdz
          do pierwszego lepszego Marketu i zapytaj w galeriach i na stoiskach - mozna sie
          zdziwic.

          Ale na szczescie coraz mniej takich ludzi jest bo jak nie moga znalezc lepszej
          pracy to wyjezdzaja.
        • snajper55 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 17.12.06, 14:23
          Gość portalu: dar napisał(a):

          > Na scianie wschodniej, w malych miasteczkach z daleka od metropoli typu
          > Warszawka, Wrocek,Poznan

          Nawet tam takie wynagrodzenie to rzadkość.

          S.
          • Gość: .... Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 18:48
            snajper55 napisał:

            > Gość portalu: dar napisał(a):
            >
            > > Na scianie wschodniej, w malych miasteczkach z daleka od metropoli typu
            > > Warszawka, Wrocek,Poznan
            >
            > Nawet tam takie wynagrodzenie to rzadkość.
            >
            > S.



            Tja, jasne.
            W 5 osotatnich firmach w ktorych bylam na rozmowie proponowali 600 zl netto.
            Dlatego nie pracuje.
            • snajper55 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 17.12.06, 19:56
              Gość portalu: .... napisał(a):

              > Tja, jasne.
              > W 5 osotatnich firmach w ktorych bylam na rozmowie proponowali 600 zl netto.
              > Dlatego nie pracuje.

              "Procent zatrudnionych, którzy uzyskują płacę w minimalnej wysokości, wynosił w
              Polsce w 2004 roku 4,5%"
              www.bankier.pl/wiadomosc/Cztery-kraje-w-UE-maja-nizsza-place-minimalna-niz-Polska-1458488.html

              S.
              • monica_b Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 17.12.06, 21:30
                Snajper, juz ktos ci slusznie zwracal uwage kiedys, ze te swoje dane
                statystyczne mozesz sobie gleboko wsadzic. Tak samo, jak kit, ze srednia
                krajowa to ponad 2 tys zl :DD
                Smiech mnie ogarnia, jestes taki slepy czy naiwny?
                Ludzie pracuja za 600 zl netto i to wiekszosc. Bdb placi sie tylko
                specjaliscie. A ilu mamy tych "specjalistow"?
                reszta robi w przedziale 600-1000 netto, przy czym 1000 netto to juz niezle.
                I nie mieszkam na zadupiu, na wsi czy za wschodzie kraju.
                • snajper55 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 17.12.06, 21:43
                  monica_b napisała:

                  > Snajper, juz ktos ci slusznie zwracal uwage kiedys, ze te swoje dane
                  > statystyczne mozesz sobie gleboko wsadzic. Tak samo, jak kit, ze srednia
                  > krajowa to ponad 2 tys zl :DD

                  Żaden kit, takie są fakty. Nieprzyjemne dla tych, co mniej zarabiają ? Być może.

                  > Smiech mnie ogarnia, jestes taki slepy czy naiwny?
                  > Ludzie pracuja za 600 zl netto i to wiekszosc.

                  :)))))))))))))))))))))))))


                  > Bdb placi sie tylko
                  > specjaliscie. A ilu mamy tych "specjalistow"?
                  > reszta robi w przedziale 600-1000 netto, przy czym 1000 netto to juz niezle.
                  > I nie mieszkam na zadupiu, na wsi czy za wschodzie kraju.

                  Żyj dalej złudzeniami i pocieszaj się dalej.

                  S.
                  • monica_b Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 17.12.06, 21:48
                    Ty jestes jednak uposledzony.
                    Tak, masz racje. Wszyscy zarabiaja 2 tys netto, a renta wynosi 500 euro, tak
                    samo jak w Belgii ;DDD

                    I kto tu zyje zludzeniami. Jestes kaleka umyslowa i kompletnie nie zdajesz
                    sobie sprawy z sytuacji na rynku pracy. Ale to normalne wsrod ludzi, ktorzy od
                    czasu przemian, czyli 1990 roku tkwia na tym samym stołku. TYlko moze lepiej
                    nie udzielaj sie, bo robisz z siebie posmiewisko.
                    • snajper55 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 18.12.06, 00:08
                      monica_b napisała:

                      > Jestes kaleka umyslowa i kompletnie nie zdajesz
                      > sobie sprawy z sytuacji na rynku pracy.

                      Akurat mam dostęp do danych płacowych kilkunastu firm, więc nie mów mi ile się
                      zarabia, bo nie masz o tym zielonego pojęcia. Twoje wyobrażenia są z gruntu
                      fałszywe. A moje obserwacje rzeczywistych wynagrodzeń pokrywają się z
                      publikowanymi danymi płacowymi.

                      S.
                      • adres_pomocniczy Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 18.12.06, 11:54
                        snajper55 napisał:

                        > monica_b napisała:
                        >
                        > > Jestes kaleka umyslowa i kompletnie nie zdajesz
                        > > sobie sprawy z sytuacji na rynku pracy.
                        >
                        > Akurat mam dostęp do danych płacowych kilkunastu firm, więc nie mów mi ile się
                        > zarabia, bo nie masz o tym zielonego pojęcia. Twoje wyobrażenia są z gruntu
                        > fałszywe. A moje obserwacje rzeczywistych wynagrodzeń pokrywają się z
                        > publikowanymi danymi płacowymi.
                        >
                        > S.



                        W takim razie albo masz zafalszowane dane albo dostep do danych kilkunastu
                        NAJLEPIEJ placacych firm w kraju.
                        Swoja droga rzeczywiscie, monica ma racje-trzeba byc uposledzonym, zeby swoje
                        opinie opierac na KILKUNASTU (dahahahaha) firmach w kraju. A skromna reszta
                        czyli pozostale 99% firm w Polsce to co? :DDD
                        Nie przyszlo ci do glowy, ze ta RESZTA placi wlasnie te ochłapy?
                        • snajper55 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 18.12.06, 19:00
                          adres_pomocniczy napisała:

                          > W takim razie albo masz zafalszowane dane albo dostep do danych kilkunastu
                          > NAJLEPIEJ placacych firm w kraju.

                          Zwykłe firmy, jakich tysiące.

                          > Swoja droga rzeczywiscie, monica ma racje-trzeba byc uposledzonym, zeby swoje
                          > opinie opierac na KILKUNASTU (dahahahaha) firmach w kraju.

                          Co trzeba mieć w głowie, aby opierać się na wypowiedziach KILKU OSÓB na forum,
                          oraz tym co powiedział szwagier ciotki sąsiada ? Co trzeba mieć w głowie, aby
                          negować statystyki, które powstały na podstawie WSZYSTKICH wynagrodzeń w Polsce
                          ? Nic ?

                          S.
                      • norbert.m Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 15.01.07, 23:34
                        "Akurat mam dostęp do danych płacowych kilkunastu firm, więc nie mów mi ile się
                        > zarabia, bo nie masz o tym zielonego pojęcia. Twoje wyobrażenia są z gruntu
                        > fałszywe. A moje obserwacje rzeczywistych wynagrodzeń pokrywają się z
                        > publikowanymi danymi płacowymi.
                        "

                        Kilkunastu? Snajper55 z jakiego miasta jesteś? Bo w Łodzi co najmniej(!!!) 30%
                        pracowników zarabia 936 (po podwyżce od 01.01.2007) brutto czyli 645,70 na rękę.

                        Pracuję w biurze i właśnie tyle zarabiam!

                        pozdrawiam
                • rafal.dominiak Monica_b 25.12.06, 14:28
                  Pani Moniko,
                  Pozwole sobie przytoczyc maly przyklad.
                  Lat kilka temu studencina jeszcze bedac mloda pracowalem za jakies 520 netto na
                  stacji paliwo sprzedaajacej. Wtedy wg mnie sie nie dalo,nie mozna bylo itd.
                  Wtedy jakis zlosliwy czlowieczyna zaproponowal mi prace. Nie dosc,ze dal mi 900
                  zl netto to jeszcze premie w podobnej wysokosci smial dawac.
                  Chciec = moc. Pozdrawiam zyczac Wesolych Swiat!

                  Rafal
              • adres_pomocniczy snajper55 17.12.06, 22:07
                Ale właściwie to w czym ty masz gościu problem? Czlowiek zadaje pytanie czy
                pracuja jeszcze ludzie za najnizsza krajowa i ludzie odpowiadaja. Widac
                pracują, skoro tak piszą. W czym rzecz, że nie mozesz strawić faktu, ze jest
                jednak takich ludzi wielu? Masz jakis problem? Zależy ci, żeby sztucznie
                podnosić na forum zarobki czy tuszować fakt, ze w Polsce wyzyskuje się w ten
                sposób miliony ludzi?
                Ty zawsze negujesz stan rzeczywistych zarobkow podawanych tu czesto na forum.
                Najwyrazniej masz jakis problem natury psychicznej.
                • snajper55 Re: snajper55 18.12.06, 00:10
                  adres_pomocniczy napisała:

                  > Ale właściwie to w czym ty masz gościu problem? Czlowiek zadaje pytanie czy
                  > pracuja jeszcze ludzie za najnizsza krajowa i ludzie odpowiadaja. Widac
                  > pracują, skoro tak piszą. W czym rzecz, że nie mozesz strawić faktu, ze jest
                  > jednak takich ludzi wielu? Masz jakis problem? Zależy ci, żeby sztucznie
                  > podnosić na forum zarobki czy tuszować fakt, ze w Polsce wyzyskuje się w ten
                  > sposób miliony ludzi?

                  Obraz rynku pracy, jaki malują niektóre osoby na forum jest całkowicie
                  nieprawdziwy. Owszem, pracują ludzie otrzymując wynagrodzenie minimalne, ale to
                  jest kilkuprocentowy margines.

                  > Ty zawsze negujesz stan rzeczywistych zarobkow podawanych tu czesto na forum.
                  > Najwyrazniej masz jakis problem natury psychicznej.

                  Neguję fałszywy stan zarobków podawany czasem na forum.

                  S.
                  • Gość: podkarpacie Re: snajper55 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 10:56
                    snajper55 napisał:
                    Owszem, pracują ludzie otrzymując wynagrodzenie minimalne, ale to
                    > jest kilkuprocentowy margines.

                    przyjedź sobie na podkarpacie to przekonasz się, czy to jest tylko
                    kilkuprocentowy margines. tutaj większość tak zarabia, jeśli nie najniższą
                    krajową, to trochę ponad.
                    • adres_pomocniczy Re: snajper55 18.12.06, 11:51
                      Gość portalu: podkarpacie napisał(a):

                      > snajper55 napisał:
                      > Owszem, pracują ludzie otrzymując wynagrodzenie minimalne, ale to
                      > > jest kilkuprocentowy margines.
                      >
                      > przyjedź sobie na podkarpacie to przekonasz się, czy to jest tylko
                      > kilkuprocentowy margines. tutaj większość tak zarabia, jeśli nie najniższą
                      > krajową, to trochę ponad.


                      Daj spokoj, szkoda Twjego czasu. Snajper juz wielokrotnie udowodnl, ze jest
                      zbyt ograniczny na to, by dopuscic do siebie pewne FAKTY :) Szczegolnie, jesli
                      chodzi o najnizsze polskie wynagrodzenia. Nawet kiedy tlum pisze, ze zarabia
                      600 Zl-snajper i tak przytacza jakies bzdurne statystyki ktore rzekomo maja
                      temu zaprzeczyc :D
                      • snajper55 Re: snajper55 18.12.06, 20:22
                        adres_pomocniczy napisała:

                        > Daj spokoj, szkoda Twjego czasu. Snajper juz wielokrotnie udowodnl, ze jest
                        > zbyt ograniczny na to, by dopuscic do siebie pewne FAKTY :)

                        Fakt. Nieprawdziwych nie dopuszczam. ;)

                        > Szczegolnie, jesli
                        > chodzi o najnizsze polskie wynagrodzenia. Nawet kiedy tlum pisze, ze zarabia
                        > 600 Zl-snajper i tak przytacza jakies bzdurne statystyki ktore rzekomo maja
                        > temu zaprzeczyc :D

                        Statystyki pokazują jak wyglądają płace w Polsce, a nie w Twoim otoczeniu.
                        Poczytaj sobie:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=54112278

                        S.
                  • adres_pomocniczy Re: snajper55 18.12.06, 11:55
                    snajper55 napisał:

                    > Neguję fałszywy stan zarobków podawany czasem na foruum
                    > S.


                    masz racje, wszyscy kłamiemy, a ty jedyny sprawiedliwy w tym kraju podajesz
                    prawdziwe dane hahahahahahahahaha
                  • pewnakobieta Re: snajper55 18.12.06, 14:14
                    proszę nie spychać mnie na margines, nie widzę w tym swojej winy, winę
                    pracodawców jedynie, że pozwalają sobie na płace na takim poziomie. Wiem, że to
                    chore, że zarabiam mniej jak zaczynałam pracę 7 lat temu. Tylko, że niestety
                    nikt mnie nie chciał przyjąć na innych warunkach, bo jestem kobietą, w dodatku
                    mogę urodzić dziecko. Wolę jednak te grosze niż siedzenie w domu. Ale
                    oczywiście nie wzięłam ślubu z tą firmą i szukam dalej.... niestety nadziei na
                    lepsze jutro nie widzę.
                  • Gość: Kaśka z obuwniczeg Re: snajper55 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 14:53
                    Facet, weź nie p**ol, bo guzik wiesz. Jestem z Podkarpacia i dostaję co miesiąc
                    600 zł na rękę w sklepie u prywaciarza, więc nie podnoś mi ciśnienia przed
                    Bożym Narodzeniem swoimi chorymi danymi statystycznymi i nie każ zmieniac
                    pracy, jak mi źle, bo to słyszę od swojego pracodawcy, który święta i Nowy Rok
                    spędzi na nartach w Austrii. Gdybym mogła wyjechałabym za granicę do pracy, ale
                    mam chore dziecko i nie mogę sobie na to pozwolić.

                    >Owszem, pracują ludzie otrzymując wynagrodzenie minimalne, ale to
                    > jest kilkuprocentowy margines.
                    Nie jestem żadnym marginesem !!!!! Takich jak ja są setki tysięcy, albo i
                    więcej, a Ty jesteś oderwany od rzeczywistości. Zostaw te statystyki i zobacz,
                    jak żyją normalni ludzie.
                    • monica_b Re: snajper55 19.12.06, 15:47
                      Gość portalu: Kaśka z obuwniczeg napisał(a):

                      > >Owszem, pracują ludzie otrzymując wynagrodzenie minimalne, ale to
                      > > jest kilkuprocentowy margines.
                      > Nie jestem żadnym marginesem !!!!! Takich jak ja są setki tysięcy, albo i
                      > więcej, a Ty jesteś oderwany od rzeczywistości. Zostaw te statystyki i
                      zobacz,
                      > jak żyją normalni ludzie.



                      Ten czlowiek (snajper) to jakis zart :)))
                  • Gość: ... Re: snajper55 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 18:23
                    Powtorze za adresem pomcnczym, bo widze, ze masz problem z odp na to proste
                    pytanie:
                    "Ale właściwie to w czym ty masz gościu problem? Czlowiek zadaje pytanie czy
                    pracuja jeszcze ludzie za najnizsza krajowa i ludzie odpowiadaja. Widac
                    pracują, skoro tak piszą. W czym rzecz, że nie mozesz strawić faktu, ze jest
                    jednak takich ludzi wielu? Masz jakis problem?"

                    Więc? W czym problem? Nie potrafisz przeczytac czyjejs wypowiedzi i po prostu
                    przyjac ja do wiadomosci?
                  • Gość: Małpa w czerwonym Re: snajper55 IP: *.hypair.net 09.01.07, 15:37
                    Tak jak kilkuprocentowym marginesem są zarobki rzędu 40.000 PLN, które to
                    skutecznie zawyżają naszą średnią krajową.
              • Gość: tomeczek 4,5% zatrudnionych zarabia minimalną? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 15:02
                snajper55 napisał:

                > "Procent zatrudnionych, którzy uzyskują płacę w minimalnej wysokości, wynosił w
                > Polsce w 2004 roku 4,5%"

                A te 4,5% zatrudnionych to ile to mniej więcej osób?
          • pewnakobieta Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 18.12.06, 14:09
            otóż niekoniecznie rzadkość. Wiem bo mieszkam, wiem bo tego doświadczam
          • Gość: podkarpacie Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 20:38
            mieszkam na ścianie wschodniej, dokładnie pd.-wsch., wiem jakie jest tu
            wynagrodzenie i zapewniam cię, że najniższa krajowa albo prawie najniższa
            krajowa to nie rzadkość, a wręcz norma.
          • Gość: Urszula Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 10:14
            Pracowałabym nawet za 600 zł ,bo u nas nie mogę znależć żadnej pracy . Może być
            nawet jakieś chałupnictwo.Może ktoś ma jakiś pomysł na pracę w domu?A może mógł
            by mnie ktoś skontaktować z kimś,kto by mi pomógł znależć taką pracę .
          • Gość: brek Nawet drobni przedsiebiorcy mysl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 11:05
            Jestem po studiach mam trzydziesci pare lat i mieszkam w Polsce centralnej w
            100.000 miescie jestem drobnym przedsieborcom uslugowym minusem jest to ze moja
            firma nie moze dzialac zima i po wszystkich oplatach wychodzi mi na reke kolo
            2200 zl. Za duzo nie moge brac bo bede nie konkurencyjny, ludzie wola u mnie
            pracowac na czarno by miec ten 1000 zl dla siebie a nie 650 zl. Maja do wyboru
            praca legalnie ale z mniejsza pensja lub na czarno i wszystko dla nich wiec
            wybieraja opcje prace na czarno. Najgorsza jest wlasnie konkurencja, ktora
            spuszcza jak sie da z ceny to zabija. Teraz sie zastanawiam czy nie emigrowac.
            nawet pracujc 6 dni w tygodniu w wielkiej brytani po odjeciu podatkow bede w
            stanie odlozyc kolo 3000 zl. I jeszcze nie uzeram sie z klientami zaplaci albo
            nie i takiego do sadu. Nawet pracujac w zlewozmywaku czy przy tasmie nie bede
            musial myslec jak zdobyc nowego klienta i czy zaplaci czy nie, stac i pilnowac
            pracownikow by dobrze pracowali. Jaka wolna psychika i mam wiecej
            zaoszczedzonych pieniedzy. '
        • Gość: tatoosko Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 09:17
          Nie na ścianie wschodniej i daleko od metropolii kolego :) wszedzie są takie
          miejsca gdzie funkcjonują takie pensje.Chyba że sam mieszkasz w opisanych
          okolicach i nigdy nigdzie nie byłeś.
        • Gość: Małpa w czerwonym 715 PLN IP: *.hypair.net 09.01.07, 15:32
          Ja jeszcze niedawno, w Poznaniu, pracowałam za 715 PLN netto (cały etat,
          sekretarka w firmie informatyczno-konsultingowej).
      • Gość: na chwile Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.acn.waw.pl 17.12.06, 11:45
        znam troche przykładów takich osób
        ale ich na tym forum nie będzie, bo nie stać ich ani na komputer ani na net,
        to tak jak z "internetowego badania wynagrodzeń" przeprowadzonego przez stronę
        biznesową wynika, że ludziom żyje się dobrze i zarabiają 4000

        tylko jaką takie badania mają rzetelność ?
        tak samo twoje pytanie tutaj nie ma sensu

        Ja pracuje za 800 netto w mało ciekawej pracy i narzekam że to
        > grosze ale może nie powinnam narzekać bo inni maja gorzej?

        a to jest chora postawa, bo murzyni w buszu nie mają lekarza, więc ty masz nie
        narzekać, że np. u nas sie czeka na badanie do specjalisty ileś miesięcy ?
        powinnaś patrzeć i dążyć do lepszych a nie równać w dół, zawsze na ziemi
        znajdzie się ktoś kto ma gorzej, jako europejka powinnaś dążyć do europejskiego
        standartu a nie trzeciego świata,
        to co wykazujesz, to bardzo zła postawa,
        pamiętam przykład z mojej poprzedniej pracy, postawiłem się szefowi, że mi
        obiecał wyrównać za nadgodziny, że obiecał za zlecenia a sie nie wywiązuje z
        danych kilkukrotnie obietnic, wówczas pare głosów odezwało się z pretensją "a my
        też tu za darmo mamy nadgodziny i sie nie upominamy jak ty"
        dopóki ludzie będą grzecznie ustępować i siedzieć cicho dopóty będzie bieda
        przemyśl to sobie :)
      • poszukiwacz_pracy Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 17.12.06, 14:44
        U mnie w zachodniej polsce takie wynagrodzenie jest częste, zwłaszcza w handlu,
        urzędach, edukacji, czy w fabrykach dla pracowników niewykwalifikowanych.
        Niedawno jedna z agencji rekrutujących proponowała mi pracę w Poznaniu za
        najniższą krajową, a musiałbym do tego tam się przeprowadzić.
      • Gość: sand Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.chello.pl 17.12.06, 16:15
        ja jestem na stazu absolwenckim- za 470 netto, dobre co! no, ale rekompensuje
        mi to, ze jest to staz w zawodzie w renomowanej organizacji, moge sie uczyc
        ang. za free i nie musze siedziec 8 godz. w robocie.
        poza tym dorabiam sobie na korkach i mojej wlasnej sztuce(czyli ok. 100 zl.
        tygodniowo)
      • Gość: iza empik IP: *.2-0.pl 17.12.06, 18:40
        tak, pracują
      • Gość: .. trojmiasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 18:45
        Mam wyzsze wyksztalcenie, kilkultenie dosw zawodowe, prawo jazdy B itd.
        Ostatnio pracowalam za 600 zl netto. Niedawno bylam na rozmowie kwal, oferta
        finansowa w firmie TRICITY 680 brutto.

        Wszyscy moim znajomi ktorzy szukaja pracy tez albo pracowali za 600 zl albo
        dostaja takie oferty.
        I nie jest to zadna "sciana wschodnia" cala Polska jest takim dnem.
        • Gość: Roy Re: trojmiasto IP: *.tpnet.pl 22.12.06, 22:27
          Ta praca za 680 PLN brutto to chyba w niepełnym wymiarze. No nie załamuj mnie
          dziewczyno...
          • Gość: ... Re: trojmiasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:19
            Gość portalu: Roy napisał(a):

            > Ta praca za 680 PLN brutto to chyba w niepełnym wymiarze. No nie załamuj mnie
            > dziewczyno...


            W jak najbardziej pełnym. 8 h dziennie.
            • Gość: tomeczek 680 brutto za etat?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 14:59
              Gość portalu: ... napisał(a):

              > W jak najbardziej pełnym. 8 h dziennie.

              8 h (pełen etat) za 680 brutto, skoro minimalna brutto jest większa? To
              pracodawca mocno kogoś w konia robi...
              • Gość: ... Re: 680 brutto za etat?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 15:02
                Gość portalu: tomeczek napisał(a):

                > Gość portalu: ... napisał(a):
                >
                > > W jak najbardziej pełnym. 8 h dziennie.
                >
                > 8 h (pełen etat) za 680 brutto, skoro minimalna brutto jest większa? To
                > pracodawca mocno kogoś w konia robi...

                Znam firme ktora placi za pelen etat 800 brutto. W swietle prawa jak widac i
                takie numery sa mozliwe.
                A to jakas nowosc, ze w konia pracodawca pracownika robi?
              • Gość: ... Re: 680 brutto za etat?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 15:03
                Zgadza sie, blad. Mialo byc 680 netto.
      • absolwencina Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 17.12.06, 19:14
        pracowałem za 650 zł;

        pracodawca zatrudnił mnie z wielką uprzejmością, wybrzydzając na moje marne -
        wg niego kwalifikacje - za małe doświadczenie, za niską znajomość obsługi
        komputera;

        nie żałuję, że zgodziłem się pracować za tak niską stawkę - bardzo dużo się
        nauczyłem z tzw prawdziwego życia, przedewszystkim tego aby się szanować - i
        za pensję minimalną do pracy już nie pójdę;
        • kato15 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 17.12.06, 19:22
          Na wschodzie Polski, zwłaszcza w małych miasteczkach takie wynagrodzenie to
          ciągle jeszcze standard:( za 650 netto pracuje głównie się u tzw. prywaciarzy -
          w handlu, małych zakładach produkcyjnych no i oczywiście w marketach. Osoby,
          które z różnych względów nie mogą wyjechać za granicę, ciągle jeszcze nie mają
          wyjścia, zwłaszcza że na wschodzie praktycznie nie ma dużych inwestycji
          zagranicznych.
          • monica_b Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 17.12.06, 21:33
            Nie tylko na wschodzie, na polnocy tez. Moja kolezanka ostatnio pracowala w
            warszawie za najnizsza krajowa 600 netto, w instytucji panstwowej ale co to za
            znaczenie?? Tym badziej powinna miec wiecej, jesli by brac na serio dane
            przytaczane przez takiego np snajpera. Dodam ze kolezanka po zawodowce nie
            jest, studia, biegle jezyk angielski, dobrze hiszpanski. W koncu wyjechala za
            granice, tam robi doktorat i pracuje, bo i w Warszawie zyc sie juz nie da.
        • Gość: serdeczna Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: 81.219.208.* 22.12.06, 22:51
          ja pracuje za 680zł na pelnym etacie (160godz miesiecznie) i jestem mgr
          fizjoterapii po studiach na AWFie
      • monica_b Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 17.12.06, 21:44
        Jestem po studiach i ostatnio pracowalam za 600 zl netto. nadal oferuje mi sie
        takie wynagrodzenie.
        Moje kolezanki po studiach tez pracuja za 600 zl (np w telemarketingu w Hestii)
        bo innej pracy nie ma. Niedawno dostalam oferte pracy w logistyce za 600 zl na
        czas probny a 700 na staly. W policji byl etat sekretarki za 700 zl, w sadzie
        za 600. W US moja kolezanka pracuje za 600 zl, premie maja duze, ale rzadko.


        Tak, ciagle jeszcze pracuja w Polsce ludzie za 600 zl. W marketach, sklepach,
        firmach zarowno malych jak i duzych, w biurach, bankach,
      • adres_pomocniczy Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 17.12.06, 22:05
        Moja kolezanka wlasnie zwolnila sie z pracy, gdzie zarabiała 650 zł.
        • aw271 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 18.12.06, 08:38
          W sanepidzie oferowali mi 1000zł brutto(715zł netto), jestem po studiach(dwa
          kierunki). Pewnie wzięłabym tę pracę, ale mam dwójkę małych dzieci więc nie stać
          mnie na taką pensję!
          • Gość: gośc Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 12:07
            ale ktoś ci daje na utrzymanie ciebie i dwójki dzieci, maż, rodzina, rodzice
            dziadkowie, bo jakbyś nie miała, to byś poszła do takiej pracy,ja pracuja za
            600 zł i muszę bo muszę się sam utrzymać plus jakieś dorywcze. bo sam bez
            dzieci nie utrzymałbym się za taką pensję, nie mówiąc co dopiero gdyby były
            dzieci, jaką przyszłość mają te dzieciaki, żadną na dzien dzisiejszy
            • Gość: aw271 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: 82.160.121.* 18.12.06, 12:31
              Oczywiście, że utrzymuje nas mąż. Problem w tym, że w moim mieście wydałabym
              więcej na opiekę nad dziecmi niż bym zarobiła.
          • Gość: stokrotka Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 10:49
            hmm..
            na taką prace Cię nie stać...
            żałosne..
            cóż, zawsze lepiej posiedziec sobie na zasiłku...
            :]
            sytuacja w naszym państwie jest bardzo kiepska, to fakt. ale Twoja postawa też
            jest nie fair..
            w końcu wszyscy pracujemy na takich jak Ty. A najbardziej obrywaja osoby
            zarabiające najmniej..
      • raveness1 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 18.12.06, 14:58
        Moj znajomy parcuje za 600zl i to na czarno! Robi bo nie ma wielkiego wyboru.
        Ale kiedy mowi do mnie, ze "trzeba sie cieszyc i z tego, jakos tam ciagne..."
        to wtedy krew mnie zalewa i mam ochote narmalnie mu przywalic aby wybic mu z
        glowy jego mentalosc niewolnika.
        Nie robie tego ze wzgledu na szacunek do jego wieku...
      • Gość: mika Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 15:40
        653,59, na podkarpaciu, studia wyższe, angielski, właśnie złożyłam wymówienie,
        idę na zaległy urlop i na bezrobotny żeby mieć czas szukać jakiejś normalnej
        pracy, co pewnie łatwe nie będzie bo ostatnio byłam na paru rozmowach i chyba
        chęć zarabiania przeze mnie ponad 1000 netto wszystkich pracodawców
        wystraszyła, ale spróbować muszę!!! bo dawać się poniżać za 500 zł (tyle
        zostaje po kupieniu biletu miesięcznego na autobus) to "trochę" za mało!!!
        niestety taka jest prawda, ludzie tak zarabiają marnie i nikt z tym nic nie
        chce zrobić!!! to jest straszne, dlatego też myśl wyjazdu nie jest mi obca!!
        pozdrawiam, WESOŁYCH ŚWIĄT!!!
        • Gość: diwa Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 16:44
          jest mnóstwo takich ludzi co pracują za 649 zl netto!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: pielęgniarka Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 20:49
            No nie,czuję sie tu jak krezus...Mam 2500 pln brutto.
            • snajper55 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 18.12.06, 22:03
              Gość portalu: pielęgniarka napisał(a):

              > No nie,czuję sie tu jak krezus...Mam 2500 pln brutto.

              Niemozliwe. Pielęgniarki zarabiają minimalną krajową. Nie wiedziałaś ??? ;))

              S.
              • meg303 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 19.12.06, 00:17
                To zaczyna być defcytowa profesja i bardzo dobrze:)
              • monica_b Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 19.12.06, 15:51
                snajper55 napisał:

                > Gość portalu: pielęgniarka napisał(a):
                >
                > > No nie,czuję sie tu jak krezus...Mam 2500 pln brutto.
                >
                > Niemozliwe. Pielęgniarki zarabiają minimalną krajową. Nie wiedziałaś ??? ;))
                >
                > S.


                Wyjatek potwierda regule.

                ps. ale sie ucieszyles, chwciles sie tego pojedynczego przykladu jak tonacy
                brzytwy, zenada :D
            • Gość: Kasia Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: 195.8.101.* 28.12.06, 14:28
              Ja mam 2100 ma rękę. Niedawno skończyłam studia. Nie uważam żeby to było zbyt
              dużo. Dodam że pracowałam wcześniej za 1000 na rękę... chodziłam na rozmowy....
              i mówiłam że chce dostać średnią krajową, spotkałam się czasami z dziwnymi
              spojrzeniami ale trudno, wreszcie się udało więc od tej pory uważam że trzeba
              się cenić i nie zgadzać się pracować za niewolnicze wynagrodzenie...
            • Gość: anonim Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 15:05
              to co ty robisz albo dlaczego pielegniarkistrajkuja jesli zarabiaja pio2500zl
      • Gość: zigi Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 13:28
        Ja pracuje za 650zl ale na 3/4 etatu, no ale szukam innej pracy
      • agunia_29 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 22.12.06, 16:35
        Czytjąc wypowiedzi na tym forum dochodzę do wniosku że już nikt w Polsce nie
        > pracuje za najniższą krajową -899 zł brutto- a uż na pewno nie ludzie po
        > studiach.

        BUHAHAHAHAHAHEHEHEHEHAHAHAHA Kpisz czy o drogę pytasz?????
        Puknij sie w główke szanowną młotkiem gumowym i idź do pracy a zobaczysz ile
        ludzi pracuje za 700 zł właśnie po studiach wyższych i to w dużych firmach
        takich jak np BANKI
        • snajper55 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 22.12.06, 16:44
          agunia_29 napisała:

          > BUHAHAHAHAHAHEHEHEHEHAHAHAHA Kpisz czy o drogę pytasz?????
          > Puknij sie w główke szanowną młotkiem gumowym i idź do pracy a zobaczysz ile
          > ludzi pracuje za 700 zł właśnie po studiach wyższych i to w dużych firmach
          > takich jak np BANKI

          Te profesory i dochtory też za 650 pracujom. Wszystkie za 650 pracujom.
          Wszystkie majom tyle samo.

          S.
          • agunia_29 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 25.12.06, 23:21
            Fakt faktem, że wiele osób pracuje za 650-700 zł ale bez przesady.
            Zależy od firmy, jaka jest duża, ile osób zatrudnia i jak prosperuje, do tego
            dochodzi stanowisko na jakim pracujesz.
            Ja teraz zarabiam 700 na reke ale jestem na okresie próbnym i znając nasz rynek
            pracy oraz ilość zatrudnianych w firmie osób nie oczekuję że ktoś mi da więcej
            niestety. Coś trzeba z siebie najpierw samemu dać żeby wymagać a dobrze wiem,
            że na normalnej umowie będę miała przynajmniej do 300zł więcej więc nie jest
            tak tragicznie.
      • mon.l.r Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 22.12.06, 18:49
        Cześć! Ja także pracuję za 650 netto!!!! niestety.Po 8 i 10 godzin w
        hipermarkecie.Właściwie to nie praca ale gułak , harówka .Jak wracam do domu nie
        nie mogę ruszać ani nogami ani rękami.
        • Gość: zigi Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 10:38
          Ja pracuje w firmie gdzie jest kilka osob po studiach i dostaja 650zl. To
          wszystko takze zalezy od regionu- na scianie wschodniej to jest powszechne wrecz.
      • megi1974 Snajper ma rację 23.12.06, 18:02
        A ja uważam, że Snajper ma rację.
        Sama zarabiam kilka średnich krajowych i większość moich znajomych zarabia na
        tym poziomie (pracuję jako manager produktu). Nie wiem dlaczego ludzie po
        studiach godzą się pracować za śmieszne pieniądze, ale uważam, że jest to ich
        problem nie mój. Ja znam swoją wartość i umiem się cenić. W końcu w zdobycie
        wykształcenia dużo zainwestowałam i naturalną sprawą jest, że te pieniądze
        powinny się zwrócić. Gdy robiłam kolejne płatne studia niektórzy pytali mi się
        (głównie osoby, które teraz narzekają, że im nisko płacą), po co mi studia,
        przecież mój mąż dobrze zarabia, że oni woleliby te pieniądze przeznaczyć na
        samochód itd. Ja zawsze uważałam, że jeżeli warto w coś inwestować to w siebie
        i to był dobry wybór.
        • Gość: ... Re: Snajper ma rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:27
          Tak, rzeczywiscie tok rozumowania "godny pozazdroszczenia". Bo ja zarabiam
          kilka srednich wiec wszyscy klamia, a snajper ma racje. Boze...rece opadaja.
          Jestem po studiach (oba kierunki platne) i nie godze sie na takie prace (za 600
          zl). W rezultacie czego...nie mam pracy juz od roku (przedtem - jak pisalam
          wyzej-pracowalam za 600 zl)
          Moge albo pracowac za 600 zl albo wcale. Moze jak cie bieda/zycie/sytuacja
          przycisnie to popracujesz za 600 zl i bedziesz szczesliwa, ze masz prace.
          Wszyscy mamy swoj honor, wielu pokonczylo studia i w stytuacji: albo praca za
          600 zlbo zęby w sciane- czesto trzeba hoor i ambicje schowac w kieszen.
          • Gość: megi1974 Re: Snajper ma rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 20:29
            Nie dziwię się, że nie możesz znaleźć pracy skoro nie umiesz czytać ze
            zrozumieniem. Nigdzie nie napisałam, że wszyscy kłamią, tylko, że snajper ma
            rację, a to zasadnicza różnica - poczytaj raporty płacowe to przekonasz się, że
            tak jest.
            Skoro nie możesz znaleźć pracy to oznacza, że twoje kwalifikacje są zbyt niskie
            lub nie pasujące do potrzeb rynku pracy. Samo ukończenie jakiś tam studiów nie
            gwarantuje dobrej pracy. Skoro siedzisz w domu może zainwestujesz w naukę?
            Poczytaj książki, podszkol języki obce itd. Wiem, że wielu ludzi woli się
            użalać się nad sobą i innym złożyczyć, czego jesteś najlepszym przykładem. Mimo
            to, życzę powodzenia. Zmień tylko podejście do życia, bo z takim sposobem
            myślenia najlepszym rozwiązaniem byłoby już teraz kupienie sobie trumny i
            położenie się do niej, w końcu śmierć to jedyna pewna rzecz w życiu.
            Wcale nie jest mi żal osób takich jak ty. Każdy jest kowalem swojego losu, ale
            nie wiele osób chce zaakceptować ten fakt. Skoro nie możesz znaleźć pracy w
            Polsce, możesz przecież wyjechać (wiele osób mając rodziny decyduje się na to,
            w końcu kilka miesięcy to nie wieczność). Ale skoro wolisz siedzieć na tyłku i
            użalać się niż podjąć ryzyko, to twój problem.
            • Gość: Rafał Kowal Re: Snajper ma rację IP: *.ilabs.pl 23.12.06, 20:43
              Powtarzasz się, podobny tekst wkleiłaś podobnie w mojej sprawie. Ja chcę
              pracować za 550 zł, tylko nie ma pracy dla mnie już siódmy rok.
              • Gość: Megi1974 Re: Snajper ma rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 21:48
                Takie mam poglądy i nie zmieniam ich w zależności od okoliczności.
                Uważam, że każdy człowiek ma szansę na dobrą pracę, ale musi wykazać więcej
                aktywności. Sama kiedyś (3 lata temu) byłam bezrobotna przez prawie 2 miesiące,
                ale mimo to nie przyjęłam pierwszej lepszej propozycji mi składanej (3.000
                brutto) wiedziałam, że warto poczekać, niż pracować poniżej kwalifikacji
                (proponowano mi stanowisko asystentki prezesa). W czasie tych dwóch miesięcy
                bardzo podszkoliłam język (sama w domu)i przeczytałam sporo literatury
                branżowej, dzięki temu dostałam pracę, którą obecnie wykonuję i jestem z niej
                zadowolona. Wiem, że gdybym wtedy przyjęła tę ofertę za 3000 nie dostałabym tej
                pracy, którą mam obecnie (nikt nie dał by mi wolnego po 3 tygodniach pracy, aby
                jechać na rozmowę). Była to kwestia świadomego wyboru z mojej strony.

                Nie wierzę, że przez 7 lat nic nie zrobiłeś, aby być bardziej atrakcyjny na
                rynku pracy. Muszą być jakieś powody, dlaczego pracodawcy nie chcą cię
                zatrudnić. Pytałeś kiedyś po rozmowie, co wpłynęło na niezaakceptowanie twojej
                kandydatury. Ja zawsze odpowiadam szczerze kandydatowi na to pytanie, ale ze
                100 rozmów, które do tej pory przeprowadziłam, może z 5 osób poprosiło o
                podanie przyczyn odmownej decyzji. Reszta nie. Jaki z tego wniosek. Ludzie nie
                chcą wiedzieć, dlaczego nie zostali zatrudnieni, boją się poznać prawdę i w
                konsekwencji popełniają w kółko te same błędy. Powodzenia.
                Uwierz w siebie, a z pewnością się uda. Pamiętaj, że nikt nie jest lepszy od
                ciebie. Ci którzy zarabiają fajne pieniądze, są takimi samymi ludźmi jak ty.
                Opinie o sobie samym, kształtujesz ty sam. Jeśli sam będziesz siebie nisko
                oceniał, dlaczego ktoś inny miałby cenić cię wyżej. Polecam na początek moją
                ulubioną książkę "Maksimum osiągnięć" Briana Tracy. Zmieniła ona moje życie
                kilka lat temu i pokazała mi, że warto marzyć i dała odwagę realizować
                marzenia. Powodzenia raz jeszcze. Uwierz, że rok 2007 będzie wspaniałym rokiem
                dla ciebie. Przeczytaj tę książkę jest super. Kiedyś moim wielkim marzeniem po
                jej lekturze było spotkanie z Brianem Tracy i udało mi się to (w Polsce był
                wtedy drugi raz, ogólnie był 3 razy w Polsce). A więc jeśli takie marzenie
                można zrealizować, to jak małe przy nim jest znalezienie pracy.
        • korkix78 Ocenianie innych przez swoj pryzmat 23.12.06, 21:50
          > Nie wiem dlaczego ludzie po
          > studiach godzą się pracować za śmieszne pieniądze, ale uważam, że jest to ich
          > problem nie mój. Ja znam swoją wartość i umiem się cenić. W końcu w zdobycie
          > wykształcenia dużo zainwestowałam i naturalną sprawą jest, że te pieniądze
          > powinny się zwrócić.

          Z tego co widze, wytlumaczeniem Waszego tak zupelnie roznego od siebie
          postrzegania tego samego sa po prostu rozne punkty widzenia, kazdy ma tendencje
          sadzenia po sobie.
          Bo jak wiadomo punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.

          Oczywiscie, ze nie jest tak, ze znakomita wiekszosc pracujacych w Polsce robi
          to za mniej niz 1000 zl netto. Widac to z roznego rodzaju statystyk.
          Niemniej z drugiej strony jest faktem, ze spora grupa ludzi pracuje za minimum
          lub czesciej niewiele ponad minimum.

          Z drugiej strony takie posty jaki megi1974 bardzo dobrze tlumaczy wlasnie ta
          czesc logina: 1974.
          Kazdy, kto mial znosna ilosc oleju w glowie, wykazywal sie przynajmniej
          przecietnym rozgarnieciem, blyskotliwoscia, zaradnoscia i ambicja bez wiekszego
          trudu mogl swietnie poradzic sobie na nieporownywalnei prostyszym rynku pracy,
          jaki byl w polowie lat 90-tych. (ludzie z FC z angielskiego bylo niemal
          rozrywani, matura to bylo sproo, a wyzsze studia zupelnie wystarczajace by
          znalezc przyzwoite zajecie).

          Tacy sami ludzie, ale urodzeni w latach przelomu 70/80 trafili na zupelnie
          inny, zdecydowanie trudniejszy i bardziej wymagajacy rynek pracy, ktory jest w
          stanie zaakcpetowac tylko niewielki odsetek nowowchodzacych na rynek pracy,
          dodatkowo odczuwalnie ograniczony poprzez pierwszenstwo tych z plecami.

          Stad pozniej takie przekonanie o wlasnej wyjatkowosci ludzi takich jak megi1974
          (wybacz jesli przesadzam,ale tak wynika z wypowiedzi), ktorzy po prostu
          znalezli sie w dobnym miejscu, dobrym czasie i oczywiscie WYKORZYSTALI to
          wlasciwie -cos czego po prostu nie powtorzyli by, gdyby urodzili sie kilka lat
          pozniej.
          Z reszta widac to zjawisko rowniez w wypowiedziach niektorych (!)
          informatykow / inzynierow (wypowiedzi typu: "nie rozumiem jaki mozna pracowac
          po roku za mniej niz xxx tysiecy zl na reke, bo ja pracuje niewiele ponad rok i
          juz mam ho ho ho tyle smyle + jeszcze wiecej").

          Sa cenionymi i potrzebnymi specjalistami - to prawda. Ale nie jest to przeciez
          wynik trafnego wstrzelenia sie w potrzeby rynku pracy wynikajacego z
          przemyslanej strategii i doglebnych analiz 17-18 latkow, ktorymi przeciez byli
          za czasow kiedy dokonywali wyboru uczelni wyzszej.

          Gdyby sie hipotetycznie okazalo, ze akurat rynek nie potrzebuje informatykow i
          inzynierow, natomiast potrzebuje na gwalt pielegniarek (prywatnie), wyrabiaczy
          koszy wiklinowych i pszczelarzy, to nie brakowalo by od nich postow z
          stwierdzeniami "znam sie na tym co robie i jestem bardzo dobry/dobra - wiec mi
          placa tyle ile placa. W zyciu nie pracowalabym za mniej niz 3 srednich
          krajowych - przeciez to logiczne - po to sie uczylam" - rzekla by pielegniarka.

          Tyle ode mnie,

          Z szczerymi zyczeniami Wesolych,
        • Gość: Melania Megi zdecyduj się... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.06, 21:54
          ..kim jesteś. Product managerem, jedynym przedstawicielem niemieckiej firmy w Polsce czy psychologiem społecznym mającym na codzień kontakt z problemami rodzinnymi. Tak się złozyło, że pamiętam Cię z innego forum. Upewniłam się i wrzuciłam w wyszukiwarkę Twój nick. Średnio prawdopodobne jest to, co piszesz. No, chyba, że jesteś praprawnuczką Leonarda da Vinci.
          Nawet jeżeli zarabiasz kilka średnich krajowych, to nie znaczy, że jest to reguła w Polsce. Zastanów się, ile zarabia pielęgniarka, która będzie opiekować się Twoim dzieckiem w szpitalu. I dopiero skomentuj, najlepiej głośno i przy niej, że się nie szanuje, buahaha...
          P.S. Nie popieram użalania się nad sobą, ale to nie jest tak czarne albo tak białe , jak Ty to widzisz...
          • Gość: pielegniarka Re: Megi zdecyduj się... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.06, 22:50
            Zarabiam srednia krajową,czasem nieco ponad.Za tzw noc prywatną przy pacjencie
            po zabiegu biorę 200 pln.Wiem ile jest warta moja praca.
            • Gość: pielęgniarka Re: Megi zdecyduj się... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.06, 22:52
              Aby zostać piel.trzeba mieć min licencjat:)
          • Gość: megi1974 Re: Megi zdecyduj się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 22:54
            Jestem product managerem w przedstawicielstwie firmy niemieckiej, a dodatkowo
            skończyłam wcześniej psychologię. Doradzam kobietom z problemami zawodowymi w
            centrum pomocy rodzinie (2 razy w tygodniu po 2 godz, traktuję to jako hobby, a
            nie zawód). Pokazuję im, że nie muszą być uzależnione od faceta, że same są
            wartościowymi ludźmi itd. Tak więc dla ciebie może być to mało prawdopodobne
            co piszę, nikt nie musi w to wierzyć.
            Do twojej wiadomości nie oceniam nikogo, na podstawie tego ile zarabia, a pracę
            pielęgniarki i położnej uważam za jedną z najtudniejszych i dlatego wkurza
            mnie, że za tak ciężką i trudną pracę dostają one tak niskie wynagrodzenie. Ale
            z drugiej strony ktoś kto decyduje się na tę pracę, wie jakie są po niej
            perspektywy zarobkowe, a więc nie jest tak, że podejmując się jakiego zawodu
            nie wie (choć orientacyjnie) ile będzie w przyszłości zarabiać. Każdy ma prawo
            wyboru. Ja nie mam prawa oceniać wyborów innych ludzi, tak jak i inni nie mają
            prawa oceniać moich. Mogą mieć swoje zdanie, ale decyzja i odpowiedzialność za
            jej skutki należy do mnie.
            O kontaktach rodzinnych z Leonardem da Vinci nic mi nie wiadomo, choć miłoby
            było mieć tak wszechstonnie uzdolnionego przodka.
        • snajper55 Re: Snajper ma rację 23.12.06, 23:21
          megi1974 napisała:

          > A ja uważam, że Snajper ma rację.

          Niektórych nie przekonasz. Nie przekonają ich żadne dane, żadne argumenty. Bo
          oni zarabiają minimalną krajową i dla dobrego samopoczucia MUSZĄ być przekonani,
          że tak zarabia większość ludzi. Dla zachowania dobrego zdania o sobie usiłują
          nie dopuścić żadnych inforacji mącących ich wyobrażenie o świecie. Na głosy
          podważające ich fałszywy obraz rzeczywistości reagują agresją i atakiem.

          S.
          • Gość: ... [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.06, 13:16
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: doMegi Re: Snajper ma rację IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.06, 19:52
          megi1974 napisała:

          Nie wiem dlaczego ludzie po
          > studiach godzą się pracować za śmieszne pieniądze, ale uważam, że jest to ich
          > problem nie mój. Ja znam swoją wartość i umiem się cenić. W końcu w zdobycie
          > wykształcenia dużo zainwestowałam i naturalną sprawą jest, że te pieniądze
          > powinny się zwrócić. Gdy robiłam kolejne płatne studia niektórzy pytali mi
          się
          > (głównie osoby, które teraz narzekają, że im nisko płacą), po co mi studia,
          > przecież mój mąż dobrze zarabia, że oni woleliby te pieniądze przeznaczyć na
          > samochód itd. Ja zawsze uważałam, że jeżeli warto w coś inwestować to w
          siebie
          > i to był dobry wybór.

          Megi, a ile ty zarabiałaś zaraz po studiach? kilka średnich krajowych, jak
          teraz? powiedz mi jak osoba, która skonczyła studia, ale poza praktykami nie ma
          żadnego konkretnego doświadczenia zawodowego ani umiejętności (czytaj: nie jest
          specjalistą)może zarabiać kilka średnich krajowych? przecież to jest
          niemożliwe. nikt nie zapłaci ci takich pieniędzy tylko dlatego, że masz studia
          skonczone. musisz się czymś wykazać, kwalifikacjami, doświadczeniem,
          umiejętnościami, wiedzą specjalistyczną, wtedy możesz się cenić i żądać od
          pracodawcy wielokrotności średniej krajowej.
          ty, jeśli popatrzeć na twój nick, jesteś trochę po 30-tce, więc staż zawodowy
          masz już pewnie niemały, umiejętności czy wiedzę zdobytą w poprzednich pracach
          pewnie też, więc możesz się cenić.
          ja zaraz po studiach zaczynałam pracę od 1000 brutto, bo byłam kompletnie bez
          doświadczenia zawodowego i zdawałam sobie sprawę, że jak gdzieś tego
          doświadczenia nie zdobędę, nie zacznę się szkolić w miejscu pracy, to będzie ze
          mną krucho. kwalifikacje, umiejętności tak naprawdę zdobywasz w miejscu pracy,
          a nie poprzez kursy, kursy to jedynie namiastka. i nikt nie zapłaci dużo na
          początek "nieopierzonemu" bez doświadczenia. znam to z autopsji. więcej
          dostajesz po jakimś czasie pracy, jak już się "wyrobisz".
      • Gość: Stef Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 23:50
        Sa takie miasta jak Grudziądz stawki sa naprawde małe.
        • Gość: T.rex Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.chello.pl 24.12.06, 01:05
          no .... w Grudziadzu w sklepie PLUS-a to chyba nie narzekacie ???
        • Gość: kazik Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.07, 00:04
          myslę, ze są jeszcze takie osoby, ale pewnie między czasie poszukują czegoś
          innego , chyba że są to emeryci bądż recisci którzy chca sobie dorobić
          do ,,lichej" rencinki
      • poszukiwacz_pracy Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 25.12.06, 13:03
        Nie wierzycie, że ktoś pracuje za najniższą krajową? Wkleję więc wam kilka
        ogłoszeń z PUP w Polkowicach (jednej z najbogatszych gmin w Polsce). Wziąłem je
        ze strony 81.168.162.165/puppolkowice/ofertyupi.html

        I
        Stanowisko
        Operator prasy-układacz wiązki

        Wymagania
        Wykształcenie minimum zawodowe, zdolności manualne.

        Dodatkowe inf.
        Praca w Sobinie. Praca w pozycji stojącej. Możliwość zwrotu kosztów dojazdu do
        70%, wynagrodzenia na początek ok. 900 zł brutto.

        II
        Stanowisko
        Sprzątaczka

        Wymagania
        Chęć do pracy.

        Dodatkowe inf.
        Praca w Polkowicach, wynagrodzenie od 440 zł netto.

        III
        Stanowisko
        Pracownik ds. technicznych

        Wymagania
        Uprawnienia SEP DO 1kV, chęć do pracy.

        Dodatkowe inf.
        Cały etat, praca od 6:00 do 14:15, wynagrodzenie od 899,10 zł brutto.

        IV
        Stanowisko
        Szwaczka

        Wymagania
        Wykształcenie zawodowe kierunkowe, staż pracy mile widziany.

        Dodatkowe inf.
        Praca w Polkowicach. Wynagrodzenie 899,10 brutto.

        V
        Stanowisko
        Sprzedawca

        Wymagania
        Świadectwo ukończenia zawodu, książeczka zdrowia, obsługa kasy fiskalnej.

        Dodatkowe inf.
        Praca w Polkowicach, wynagrodzenie 899,10 zł brutto.

        VI
        Stanowisko
        Sprzedawca

        Wymagania
        Chęci do pracy, uczciwość.

        Dodatkowe inf.
        Praca w Polkowicach na ½ etatu, wynagrodzenie 450 zł brutto.

        I co nadal uważacie że to mit?
        • Gość: anna nowak Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 13:35
          Jaka praca, taka płaca. Zupełnie naturalne zjawisko. Ile chciałbyś, aby
          zarabiała sprzątaczka, operator prasy, sprzedawca lub szwaczka? W końcu są to
          prace nie wymagające specjalnych kwalifikacji i w związku z tym łatwo jest
          znaleźć kogoś na te stanowiska. Z wynagrodzeniem powinno iść w parze
          wykształcenie i w tym wypadku tak jest. Niskie wykształcenie, niskie
          wynagrodzenie. Zupełnie naturalna kolej rzeczy.
          • Gość: Maryśka Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.06, 00:29
            A Ty umiesz coś uszyć? Uszyłabyś pokrowce samochodowe, albo sukienkę? Sądzisz,
            że to takie proste i że taka szwaczka ma zarabiać najniższą krajową i za to
            utrzymać rodzinę, wykształcić dzieci????? Dla Twojej wiadomości: śmieciarza w
            Niemczech stać na wakacje na Majorce, czy Ibizie, a to pewnie Twoim zdaniem
            strasznie głupi zawód, zarezerwoowany dla niewykształconych tępaków-
            przynajmniej za taki uchodzi w naszym kochanym kraju.
            Sama mam skończone studia i kompletny ze mnie tuman,jeśli chodzi o szycie.Nie
            nadaję się na szwaczkę, a praca sprzątaczki moim zdaniem również do miłych nie
            należy i nie uważam, że np. zawód szwaczki jest prosty,łatwy i przyjemny. Moim
            zdaniem trzeba mieć talent w rękach i w ogóle nie powinno się im płacić żadnych
            chorych 650 zł "na rękę",tylko duuużo więcej, bo to jest poniżające i świadczy
            tylko o chorej sytuacji panującej w Polsce.
            • Gość: anna nowak Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 06:07
              Tak, ale nie odróżniasz dwóch zawodów: mylisz szwaczkę z krawcową. Aby być
              szwaczką wystarczy kilka godzin przeszkolenia, tak samo jeśli chodzi o inne
              zawody wymienione w ogłoszeniu. Lekarz po studiach dostaje też śmieszne
              pieniądze, a jego wiedza i odpowiedzialność jest nieporównywalnie większa. Tak
              samo inne osoby po studiach, musiały więcej zainwestować czasu i pieniędzy w
              zdobycie wykształcenia, a i tak zgadzają się na pracę za te pieniądze.

              Jeśli uważasz, że Niemcy to taki raj na ziemi i tam ludzie za nic dostają
              pieniądze to dlaczego się nie przeprowadzisz? W końcu Europa jest otwarta,
              wyjeżdżasz, zakładasz firmę i nie zazdrościsz innym. Tutaj nie chodzi o kwoty,
              jakie dane osoby zarabiają, ale o siłę nabywczą pieniądza. Jeśli o mnie chodzi
              to niech one sobie zarabiają nawet po 5000 za tę pracę, ale co z tego, jeśli za
              te pieniądze nie będą mogły zapewnić sobie lepszego poziomu życia. Wiadomo, że
              Polska wg badań jest 40 lat za Niemcami, ale nikt nie każe ci tutaj siedzieć.
              Nie podoba się kraj w którym mieszkasz to go zmieniasz. Chyba, że jesteś jak
              żuczek z tego kawału.
              Mówi, żuczek do mamy:
              - mamo, zobacz jaki piękny jest świat, inni są szczęśliwi i uśmiechnięci,
              dobrze im się żyje, a my cały czas musimy mieszkać w tym gnoju.
              - Tak kochanie, ale ten gnój to nasza ojczyzna.

              Tak więc wybór należy do ciebie.


              • poszukiwacz_pracy Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 26.12.06, 12:18
                Czy uważasz, że zawód elektryka to prosty zawód i wystarczy kilka godzin
                przeszkolenia? Mam na myśli stanowisko Pracownik ds. technicznych z
                uprawnieniami SEP DO 1kV. Spróbuj kiedyś naprawić sobie odkurzacz, albo
                przynajmniej gniazdko :)))
                • Gość: anna nowak Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 12:50
                  A po co ja mam naprawiać odkurzacz? Po to pracuję, aby móc tę pracę zlecić
                  komuś innemu i dzięki temu ta osoba ma możliwość zarobienia pieniędzy. Jeśli
                  każdy musiałby wszystko robić sam, to bezrobocie byłoby jeszcze większe niż
                  jest teraz. Czy jak złamiesz nogę to składasz ją sobie sam, czy idziesz do
                  lekarza? Jeśli sam to brawo, jesteś wszechstronnie uzdolniony.
                  • poszukiwacz_pracy Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 26.12.06, 13:14
                    Chciałem ci pokazać że zawód elektryka nieprosty a napewno bardziej
                    skomplikowany od pracy kasjerki z banku albo urzędnika, bo do tego trzeba mieć
                    odpowiednie kursy i szkołę. Dlatego uważam, że 650 zł to mało. A poza tym nawet
                    za pracę na taśmie powinno płacić się więcej.
                    • Gość: anna nowak Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 13:37
                      Ale jeśli 650 zł to za mało, to przecież nie musisz podejmować tej pracy.
                      Możesz otworzyć własną firmę i troszczyć się o jej rozwój, zlecenia itd. Możesz
                      zatrudnić ludzi i sam być pracodawcą. Tylko, że każdemu jest łatwo narzekać, że
                      pracodawcy to krwiopijcy, że wykorzystują ludzi itd., ale będą po drugiej
                      stronie uwierz mi świat wygląda zupełnie inaczej.
                      Wyobraź sobie jesteś dobrym elektykiem, otwierasz serwis naprawy sprzętu. Ile
                      sztuk musiałbyś w miesiącu naprawić, aby móc pokryć koszty związane z
                      zatrudnieniem pracowników, ZUS-em, wynajmem pomieszczeń, zdobyciem zleceń.
                      Druga strona rynek zbytu na twoje usługi. Jak często musisz naprawiać swój
                      odkurzacz. Mój ma 10 lat i funkcjonuje bez zarzutu. Zakładam, że sprzęt
                      większości ludzi psuje się tak samo często. Sprzęt jest coraz lepszy i tańszy.
                      Czasem nie opłaca się go naprawiać, lepiej kupić nowy i mieć 2 lata gwarancji.
                      Jaką cenę możesz oczekiwać za tę usługę, aby pokryć wszystkie koszty i jeszcze
                      wyjść na plus.
                      Świat się zmienia i nic nie jest w stanie tego zmienić. Niestety wielu ludzi ma
                      problemy z zaakceptowaniem tego faktu. Dziś musimy nastawić się na ciągłe
                      kształcenie, ponieważ nasze wykształcenie bardzo szybko się dezaktualizuje.
                      Praca na etacie nie jest jedynym możliwym rozwiązanie. Pracując dla kogoś cały
                      czas żyjesz w niepewności i swój los, o dzień jutrzeszy, jesteś uzależniony od
                      widzimisię pracodawcy, a jego zadaniem nie jest uczynienie z ciebie bogatego
                      człowieka. O swój los musisz zatroszczyć się sam.
                      • Gość: Wacław Kruk Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.06, 14:30
                        Upraszcza Pani wiele spraw z tego,co widzę. Co ma zrobić ta wspomniana wyżej
                        przez kogoś kasjerka, by nie zarabiać 650 zł? Idąc za Pani tokiem rozumowania
                        zmienić zawód, podszkolić się. Pytam więc, kto będzie pracował na kasie jak
                        wszystkie kasjerki zaczną podnosić kwalifikacje? Nikt.
                        • Gość: anna nowak Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 15:12
                          Upraszcza Pani wiele spraw z tego,co widzę. Co ma zrobić ta wspomniana wyżej
                          > przez kogoś kasjerka, by nie zarabiać 650 zł? Idąc za Pani tokiem rozumowania
                          > zmienić zawód, podszkolić się. Pytam więc, kto będzie pracował na kasie jak
                          > wszystkie kasjerki zaczną podnosić kwalifikacje? Nikt.


                          W tej dyskusji bierze udział wiele osób, które nie mają pracy, a więc pewnością
                          znajdą się osoby, które chętnie będą pracować na kasie. Niech się Pan o to nie
                          martwi. Nie ma nic złego w pracy na kasie, jak komuś to odpowiada, spełnia się
                          w tym, jest w stanie utrzymać rodzinę. To niech sobie pracuje w ten sposób, ale
                          niech nie oczekuje, że dzięki tej pracy będzie mógł pozwolić sobie na życie w
                          luksusie. Na całym świecie tak jest, że im prostsze i bardziej zastępowalne
                          zajęcie się wykonuje, tym łatwiej zatrudnić kogoś na dane stanowisko i
                          zaproponować mu niższą pensję. Im praca wymaga większych kwalifikacji, większej
                          odpowiedzialności i im trudniej znaleźć pracownika, tym proponowane
                          wynagrodzenie jest wyższe. Dla mnie jest to zupełnie zrozumiałe. Cóż złego jest
                          w tym, że ktoś, kto pracował na kasie w pewnym momencie swego życia, idzie na
                          studia, podnosi kwalifikacje i zarabia więcej? Naturalnie łatwej usiąść i
                          narzekać (np. na tym forum) niż po pracy biec na zajęcia, szczególnie wtedy,
                          gdy w domu czekają małe dzieci. Ja osobiście bardzo podziwiam takie osoby,
                          które się nie poddają, nie narzekają, tylko idą dalej mimo trudności, zmęczenia
                          i zniechęcenia, oraz faktu, że efekt tych działań może być widoczny dopiero za
                          kilka lat.
                          • poszukiwacz_pracy Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 26.12.06, 19:47
                            Robienie studiów i podnoszenie kwalifikacji ostatnio nie prowadzi do
                            zwiększenia zarobków. W końcu sporo absolwentów studiów pracuje mając niskie
                            zarobki albo ma problem ze znaleziem pracy. Sporo z nich musi pracować
                            fizycznie po sklepach albo fabrykach, bo nie mogą znaleźc pracy w swoim fachu.
                            Zarobki urzędników i nauczycieli też marne.
                        • snajper55 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 26.12.06, 18:59
                          Gość portalu: Wacław Kruk napisał(a):

                          > Upraszcza Pani wiele spraw z tego,co widzę. Co ma zrobić ta wspomniana wyżej
                          > przez kogoś kasjerka, by nie zarabiać 650 zł? Idąc za Pani tokiem rozumowania
                          > zmienić zawód, podszkolić się. Pytam więc, kto będzie pracował na kasie jak
                          > wszystkie kasjerki zaczną podnosić kwalifikacje? Nikt.

                          Wtedy właściciel sklepu będzie musiał zaproponować więcej za pracę kasjerki, aby
                          kogoś na to stanowisko znależć.

                          S.
                      • poszukiwacz_pracy Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 26.12.06, 19:38
                        Ja nie jestem elektrykiem tylko informatykiem. Tamto ogłoszenie było tylko
                        przykładem niskich zarobków w Polsce. Szanuję fachowców dobrych w swoim
                        zawodzie.
                      • Gość: iw78 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.centertel.pl 26.12.06, 21:29
                        "Gość portalu: anna nowak napisał(a):

                        > Ale jeśli 650 zł to za mało, to przecież nie musisz podejmować tej pracy."

                        Racja, rozumiem że podzielisz się swoim wynagrodzeniem aby ten ktoś mógł opłacić rachunki no i miał jeszcze na jedzenie :)

                        > "Możesz otworzyć własną firmę i troszczyć się o jej rozwój, zlecenia itd. Możesz zatrudnić ludzi i sam być pracodawcą. "

                        Udzielisz mu niskooprocentowanej, a najlepiej nieoprocentowanej, pożyczki? No bo z czego ma wziac kase na otwarcie firmy? Nie każdy ma zdolność kredytową. I nie mów o znajomych czy rodzinie bo...

                        "Tylko, że każdemu jest łatwo narzekać, że pracodawcy to krwiopijcy, że wykorzystują ludzi itd., ale będą po drugiej stronie uwierz mi świat wygląda zupełnie inaczej."

                        Wiesz, myślę że nie narzeka pracownik który wie jak się ma sytuacja w danej firmie a stara się wtedy znaleźć inna pracę. Jeśli narzeka to ten, który widzi jak firma się rozwiją,a jego wynagrodzenie stoi w miejscu, za to obowiązków przybywa.

                        Całe szczęście ludzi z Twoimi poglądami jest znacznie mniej niż pracujących za te 650 zł...zresztą widać to choćby po tych, którzy opuścili Polskę.
                        Proszę...daruj sobie, ze też powinni opuścić ten kraj ...:)
                        • Gość: anna-nowak Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 22:28
                          Całe szczęście ludzi z Twoimi poglądami jest znacznie mniej niż pracujących za
                          te 650 zł...

                          Jestem tego samego zdania co ty. Cieszę się, że osób z moimi poglądami jest
                          znacznie mniej niż tych pracujących za 650 zł, ponieważ dzięki temu nie mam
                          problemów ze znalezieniem ludzi do pracy. W końcu nie każdy może być szefem.
                          Muszą być ludzie, którzy będą dla mnie pracować i zawsze się tacy znajdą.
                          Dzięki temu ja mogę co roku spędzać wakacje za granicą, mieszkać w pięknym,
                          dużym domu i jeździć nowiutkim passatem kombi.

                          Polska to wspaniały kraj dla osób takich jak ja. Jest takie znane przysłowie:
                          głupi narzeka na kraj w którym żyje, a mądry się nim zachwyca.

                          Sprawdź w słowniku znaczenie słowa pracodawca i instytucja charytatywna,
                          ponieważ ich nie odróżniasz. Z jakiej racji mam dzielić się moim zyskiem.
                          Pracownik przychodzi, zgadza się na proponowane wynagrodzenie lub nie. Na jego
                          miejsce jest wielu innych chętnych. Wybór należy do niego. Nie musi u mnie
                          pracować, jeśli uważa, że jego wiedza i kwalifikacje są większe. Polska to
                          wolny kraj i era niewolników dawno minęła, ale niestety wiele osób woli być
                          niewolnikiem niż samemu podejąć decyzję o otwarciu własnej firmy. Czy myślisz,
                          że ja na początku miałam zdolność kredytową? Są obecnie dotacje z UE i każdy
                          może się o nie starać, są pożyczki bezzwrotne, wystarczy ruszyć głową.
                          • iw78 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 27.12.06, 00:02
                            Gość portalu: anna-nowak napisał(a):

                            "wystarczy ruszyć głową."

                            Bingo...anno/dario nowak :):):)

                            Zastanawia mnie zawsze to, co kieruje innymi aby zmieniać nicki przy wypowiadaniu sie na forum publicznym ...:))


                            ........................................
                            W podróż przez życie zabieraj ze sobą wszystkie napotkane uśmiechy!
                            • anna-nowak Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 27.12.06, 07:04
                              No właśnie tylko żeby ruszyć głową trzeba ją mieć. A jak widać niektórzy jej
                              nie mają. Mają coś co przypomina głowę, tylko że rozumu w niej brak. Możesz
                              zmieniać sobie dowolnie nicki i to samo zarzucać innym (...). Każdy ocenia wg
                              siebie i przez swój pryzmat patrzy na świat.
                              Problem, który masz jest o wiele większy i na tym forum go nie rozwiążesz.
                              Powodzenia w przyszłym roku.
                              • Gość: iw78 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.centertel.pl 27.12.06, 10:39
                                ojj...a Ty jak zwykle naburmuszona...w dodatku z samego rana...jaka szkoda...
                                Dziecino..skąd w Tobie tyle jadu? Życie nie spełnia Twoich oczekiwań? hmm...na początek polecam odrobine uspokojenia :) Jeśli chcesz, polece Ci któregos z moich lekarzy :):):))wiem, wiem...masz swojego...ale widać specjalista z niego żaden, skoro pomóc Ci nie może. No chyba, że specjalistą nazywasz byle jakiego lekarza...polecam słownik :))
                                "Możesz
                                > zmieniać sobie dowolnie nicki i to samo zarzucać innym (...). " To takie typowe dla...na taką własnie uwagę liczyłam...niestety rozczaruję Cie, poglądy jakie mam takie mam, jadem i nienawiścią nie sieję na forum, w życiu codziennym tymbardziej.:)

                                Ale ale....jeśli chcesz sobie pomóc :) To radze przeczytać to co wyżej napisałaś i mocno zastanowić sie nad tymi słowami...może jakimś cudem przemówią do Ciebie :):)

                                Pozdrawiam. Iw78
                                • anna-nowak Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 27.12.06, 11:48
                                  "Jeśli chcesz, polece Ci któregos z moich lekarzy".

                                  Masz oczywiście na myśli lekarzy psychiatrów u których się leczysz?

                                  Pokaż choć jeden fragment w moich wypowiedziach, gdzie jest choć odrobina jadu
                                  i nienawiści. Nigdy w żadnym zdaniu nie określiłam kogoś w brzydki sposób, w
                                  przeciwieństwie do ciebie i twoich wulgarnych określeń pod moim adresem.
                                  • Gość: iw78 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.centertel.pl 27.12.06, 12:16
                                    anna-nowak napisała:

                                    > "Jeśli chcesz, polece Ci któregos z moich lekarzy"
                                    Masz oczywiście na myśli lekarzy psychiatrów u których się leczysz?

                                    Ty jak zwykle pewna tego co ktoś inny ma na myśli...otóż nie ;) Na dzien dobry polecam neurologa hihi...bo może się okazać, że psychiatra nie bedzie potrzebny :)


                                    > Pokaż choć jeden fragment w moich wypowiedziach, gdzie jest choć odrobina jadu
                                    > i nienawiści."

                                    Osoba, która zadaje tak dziecinne pytanie w chwili kiedy ktoś zwraca jej na coś uwagę ...hmm...rusz głową o ile masz w niej to coś :)
                                    Nie oczekuj, że wyłoże kawę na ławę...inteligentna osobą szybko załapie w czym rzecz...widze że u Ciebie z tym jest problem :((

                                    "Nigdy w żadnym zdaniu nie określiłam kogoś w brzydki sposób, w
                                    > przeciwieństwie do ciebie i twoich wulgarnych określeń pod moim adresem."

                                    Ależ słonko...jesteś pewna, że nigdy nie użyłaś wulgaryzmów względem nikogo? Na forum jestes zaledwie od paru dni a już na dzien dobry obrażasz innych. Mam Ci paluszkiem wskazać kiedy i gdzie? Kotku, nie rozsmieszaj mnie ...

                                    Mnie życie nauczyło, że chamstwem odpowiada się na chamstwo...Niestety nie potrafię być taką jędzą jak niektórzy, ale nieprzyjemna też potrafię być...rzecz jasna tylko w przypadku kiedy zostane zaatakowana. Inaczej nigdy :) To nas bardzo różni od siebie...dzięki Bogu...

                                    Poza tym ...jeszcze jedna uwaga...dotycząca zmiany nicka...anna nowak jeszcze nie została "obrzucona" epitetami z mojej strony, natomiast daria nowak TAK :)
                                    Czyli jednak to TY ...:))

                                    Zawsze uważałam się za bystrą osobę :):):):):):):)
                                    • anna-nowak [...] 27.12.06, 12:49
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                      • Gość: iw78 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.centertel.pl 27.12.06, 13:01
                                        Też uważam, że to mądra decyzja z Twojej strony :)

                                        Co do pomyłek...to nie ten przypadek :))
                                        • anna-nowak [...] 27.12.06, 13:24
                                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • Gość: gosc Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.bph.pl 27.12.06, 12:39
                                    zarobki sa uzaleznione od wielu czynnikow, jak sie wybiera pracodawcow ktorzy z
                                    zasady malo placa (np hipermarkety itd) to nie ma co oczekiwac cudow,zeby
                                    lepiejn zarabiac trzeba miec kwalifikacje ,dobre wyksztalcenie, jezyki, im
                                    wyzsza pensja tym wyzsza odpowiedzialnosc i obowiazki a do tego trzeba miec
                                    glowe
                              • Gość: ewaanna Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: 213.25.160.* 29.12.06, 21:53
                                A co sądzisz o zaradnosci p. Anety Krawczk?
          • Gość: beata Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.06, 19:27
            Gość portalu: anna nowak napisał(a):

            > Jaka praca, taka płaca. Zupełnie naturalne zjawisko. Ile chciałbyś, aby
            > zarabiała sprzątaczka, operator prasy, sprzedawca lub szwaczka? W końcu są to
            > prace nie wymagające specjalnych kwalifikacji i w związku z tym łatwo jest
            > znaleźć kogoś na te stanowiska. Z wynagrodzeniem powinno iść w parze
            > wykształcenie i w tym wypadku tak jest. Niskie wykształcenie, niskie
            > wynagrodzenie. Zupełnie naturalna kolej rzeczy.

            tu nie chodzi o to, żeby sprzątaczka czy sprzedawca zarabiali tyle co menedżer
            czy dyrektor. chodzi o to, żeby ta sprzątaczka miała szansę utrzymania się za
            swoją pensję, szansę godnego życia, a nie wegetacji. powiedz mi, dlaczego
            ludzie w UK są w stanie pracując jedno jako barman, drugie jako sprzątająca/
            pokojowa w hotelu wynająć sobie dom, kupować jedzenie nie patrząc na koszta,
            kupić laptopa, 2 razy w tyg. chodzić na siłownię i basen i jeszcze odkładać co
            m-c minimum 2 tyś złotych? dlaczego w Polsce barmana i pokojową nigdy nie
            będzie na to stać?
            chodzi o to, żeby pracownik w Polsce nawet najniższego szczebla zarabiał na
            tyle, żeby móc samodzielnie się utrzymać i mieszkać w przyzwoitych warunkach.
            • anna-nowak Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 26.12.06, 20:20
              > chodzi o to, żeby pracownik w Polsce nawet najniższego szczebla zarabiał na
              > tyle, żeby móc samodzielnie się utrzymać i mieszkać w przyzwoitych warunkach.

              Dokładnie o tym samym pisałam. Tylko to nie zależe od kwoty, którą dana osobą
              będzie zarabiać, ale od SIŁY NABYWCZEJ PIENIĄDZA. A niestety my nie mamy na nią
              wpływu, jest to uzależnione od stanu naszej gospodarki i polityki prowadzonej
              przez państwo. Co z tego, że sprzątaczka będzie zarabiać 5000 jeśli za tę
              pensję będzie mogła kupić w czudzysłowiu dwie bułki. Lepij, żeby zarabiała 600,
              ale za te pieniądze była w stanie utrzymać siebie i rodzinę.
            • snajper55 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 26.12.06, 22:18
              Gość portalu: beata napisał(a):

              > chodzi o to, żeby pracownik w Polsce nawet najniższego szczebla zarabiał na
              > tyle, żeby móc samodzielnie się utrzymać i mieszkać w przyzwoitych warunkach.

              Polska ma jedne z najwyższych (jeśli nie najwyższe) podatki w Europie. Polska ma
              największą ilośc rencistów żyjących na koszt tych co pracują. Polscy podatnicy
              nadal dopłacają do wielu przedisębiorstw - kopalń, hut, stoczni, kolei, itp,
              itd. Polscy podatnicy fundują emrytury, leczenie, szkolnictwo i całą opiekę
              państwa milionom rolników, którzy podatków nie płacą. Dlatego pensje pracujących
              są tak małe. Dużo rąk po nie sięga.

              S.
            • Gość: ewaanna Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: 213.25.160.* 29.12.06, 22:04
              Bardzo trafnie to ujęłaś. Całkowicie sie z tobą zgadzam.:}
      • Gość: niepełnosprawna Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 14:39
        Niestety muszę obalić mit, że nikt nie pracuje za 650 zł netto.
        Ja pracuję za tę kwote ponad 10 godzin dzinnie, ale nie mam wyboru.Poprostu
        muszę. Zdaje sobie sprawe z tego,że jestem wykorzystywana przez pracodawce,
        który otrzymuje refundacje PFRON-u,a wzamian nie daje nic z tego co przysługuje
        niepełnosprawnym (czas na rehabilitacje czy czas pracy w 7 godzinach).Wzamian
        dje wyczerpanie fizyczne i umysłowe, ponieważ muszę cały czas udawadniać, że
        jestem wartościowym pracownikem nie tylko pracodawcy, ale także
        współpracownikom.Praca jest dla mnie oknem na świat,gdyż jestem wśród ludzi,a
        nie w czterech ścianach dlatego znosze to wszystko.
        • Gość: pracownik Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.06, 12:24
          650zł to nawet coś!! Ja pracuję za 500zł po 8 godz. dziennie umowa na pół etatu
          na czas okreslony i praktycznie zero wolnego (oprócz niedzieli) - chodzi mi o
          urlop lub wolny dzień gdy coś wypadnie bo pracodawca ma zawsze jakieś "ale"!!!
          Mam wykszt. średnie ekonomiczne i pracuję w Częstochowie. Poniżenie człowieka!!!
          Ale u nas niestety nie ma nic lepszego, chyba że ma się dobre znajomosci to
          nawet wykszt. nie jest potrzebne!!
          • Gość: niepełnosprawna Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 18:35
            To prawda,że w porównaniu z 650 zł netto do 500 zł to dużo, gdy nie wydaje się
            połowy z tego na lekarstwo i rehabilitacje (wychodzi jednak mniej niż 500
            zł).Zdaje sobie sprawe, że każdy ma swoje wydatki, ale moje są koniecznością
            nie z mojej winny.
            Na temat pracodawców mogę powiedzieć jedno "nieuczciwi są" i nie zmienią się
            tak długo jak na to będzie pozwalać nasze prawo, które nie broni jednostki i
            kiedy Państwowy Inspektor Pracy zacznie pracować na rzecz pracowników, ponieważ
            teraz bardziej reprezentują pracodawców.
          • snajper55 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 26.12.06, 19:01
            Gość portalu: pracownik napisał(a):

            > Ja pracuję za 500zł po 8 godz. dziennie umowa na pół etatu na czas okreslony

            Skoro się na to godzisz...

            S.
      • Gość: ... [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 18:17
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Kobietka Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.06, 18:35
          Zapomniałeś dodać

          Wesoych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku !!!
          A poza tym dobrze gadasz :)
        • Gość: niepełnosprawna Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 18:47
          Zgadzam się z Tobą.
          Widocznie osoby ignorujące fakt pracujących osób za 650 zł netto nie zaznały
          głodu i nędzy,a nawet można powiedzieć,że są pasożytami społecznymi,gdyż za tą
          kwote nie będą pracować wolą bąki zbijać lub być na utrzymaniu innych.
          • snajper55 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 26.12.06, 19:04
            Gość portalu: niepełnosprawna napisał(a):

            > Zgadzam się z Tobą.
            > Widocznie osoby ignorujące fakt pracujących osób za 650 zł netto nie zaznały
            > głodu i nędzy,a nawet można powiedzieć,że są pasożytami społecznymi,gdyż za tą
            > kwote nie będą pracować wolą bąki zbijać lub być na utrzymaniu innych.

            Osoby, któych praca jest wyceniana wyżej niż 650 PLN to pasożyty ? Baaardzo
            ciekawy pogląd. ;)

            S.
            • Gość: opserwator Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 13:43
              Snajper twoje poglądy są jednostronne!! Pewnie rodzice to prominenci, dla
              których znaleść prace dobrze płatną dla dziecka nie jest problemem. Ciekawe,
              czybyś znalazł prace bez protekcji w mieście o dużym bezrobociu?
              Wiemy już, że ekonomia nie jest twojm konikiem!!
              Średnia krajowa jest niska ponieważ zbyt wiele osób pracuje za 650,-netto!
              A pasożytem społecznym można być nawet wtedy gdy się jest cynikiem i
              ignorantem.Pewnie nieźle gnęmbisz swoich podwładnych pracujących za 650,-!!!
          • Gość: pracownik Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.06, 20:25
            Niestety godzę się pracować za 500zł gdyż nie znalazłam póki co innej!Gdyby
            ktoś mi lepsza zaoferował nie musiałabym sie poniżac i zapieprzać na jakiegoś
            dziada, który nie założy skarpetek za 5zł tylko zawsze musi mieć markowe!!! A
            jeść trezba!!!Takie niestety są realia w naszym skorumpowanym i chamskim
            kraju!! Dziś uczciwi niestety nie mają żadnych szans dlatego tak sie dzieje! I
            myślę że nie tylko ja pracuję za te śmieszne pieniądze bo z pewnością jest
            takich ludzi mase! Tylko ze w jednym regionie będzie śmieszną płacą 650zł a w
            innym 1200zł, podobnie jak z miejscami parcy - w jednym regionie będzie 100
            chętnych na dane stanowisko choćby zarobki były 650zł a w drugim regionie będą
            oferować 2500zł i nie będzie kandydata! Tak jest u mojego kuzyna, poszukuje
            mechanika samochodopwego i płaci 2500zł i niestety nie ma żdnego chętnego!!
            • Gość: onnaista [...] IP: *.chello.pl 26.12.06, 22:45
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • snajper55 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 26.12.06, 19:02
          Gość portalu: ... napisał(a):

          > Ale osobom takim jak snajper czy megi oczywiscie nie podoba sie fakt, ze takie
          > osoby istnieją, są i pracuja za 650.

          Ależ są i pracują. Jest ich niewiele, kilka procent, ale są. I czy mi się to
          podoba, czy nie, nie ma żadnego znaczenia.

          S.
        • megi1974 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 26.12.06, 20:12
          Ale osobom takim jak snajper czy megi oczywiscie nie podoba sie fakt, ze takie
          osoby istnieją, są i pracuja za 650

          TERAZ JUŻ WIEM, ŻE NIE POTRAFISZ CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM. JA SIĘ BARDZO CIESZĘ,
          ŻE SĄ TAKIE OSOBY, PONIEWAŻ JA DO NICH NIE NALEŻĘ I JESTEM Z TEGO POWODU BARDZO
          SZCZĘŚLIWA. NIE MUSZĘ PISAĆ WULGARYZMÓW NA TEMAT INNYCH TYLKO PO TO, ABY
          PODNIEŚĆ SWOJĄ WARTOŚĆ. Cieszę się, że nie masz pracy nawet za 650, ponieważ na
          nią nie zasługujesz. Jesteś zbyt wulgarna i prymitywna. Mam nadzieję, że
          najbliższy rok spędzisz w ten sam wspaniały sposób, jak ten który minął i w
          następnym żółć i nienawiść cię zaleje całkowicie.
          • Gość: iw78 Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.centertel.pl 26.12.06, 21:17
            hmm...uważaj aby te słowa nie wróciły do Ciebie ze zdwojoną prędkością...
          • Gość: scep Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: 80.51.233.* 27.12.06, 11:43
            Wspolczuje Twoim wspolpracownikom i rodzinie. Z takim podejsicem do ludzi musisz
            byc wyjatkowo antypatycznym i nielubianym czlowiekiem. Zamknij sie w swoim
            palacu (czy czym tak masz) i zgnusniej do konca. Uwazaj tylko, zeby ci zylka z
            nerwow nie pekla bo Cie krew zaleje.

            Btw: jakim prawem pracodawcy z jednej strony narzekaja, ze maja coraz mniej osob
            chetnych do pracy, ze Polacy to nieroby itd. skoro z drugiej strony radza, zeby
            brac sprawy w swoje rece i otwierac wlasne interesy (swoja droga niby za co).
            Nie potraficie zniesc, ze ludzie biora sprawy w swoje rece i w zwiazku z tym
            wola byc bezrobotnym niz miec takich szefow jak Wy? Placacych polowe minimalnej
            pensji i wymagajacych cudow? Mam nadzieje, ze wkrotce pozostana w tym kraju
            tylko pracodawcy zdolni do zmian, dbajacy o pracownikow a niereformowalne buraki
            pojda z torbami albo zatrudnia wlasne rodziny za miske zupy i dach nad glowa.
            "Nie chcesz pracowac za 650? To nie pracuj!" tylko skad te glosy o nierobach?
            • Gość: tomeczek Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 15:14
              Gość portalu: scep napisał(a):

              > pracodawcy z jednej strony narzekaja, ze maja coraz mniej osob
              > chetnych do pracy, ze Polacy to nieroby itd. (...) z drugiej strony radza, zeby
              > brac sprawy w swoje rece i otwierac wlasne interesy

              Ależ scep, to logiczne: pracodawcom chodzi o to, żeby pracownicy się
              samozatrudniali, czyli sami płacili zus-y itp. Toż to arkadia* dla pracodawców! :))


              * dla niewtajemniczonych: arkadia = mityczna kraina szczęśliwości (a nie tylko
              obrzydliwie wielkie centrum handlowe w stolycy) :)
        • megi1974 do ... 26.12.06, 20:58
          "Megi i snajper za wszelka cene beda teraz pisac, ze takie osoby nie istnieja"

          Ależ oczywiście, że takie osoby istnieją. Tylko, że ty nie masz pojęcia jak
          liczy się średnią krajową.
          Załóżmy (przykład uproszczony), dyrektor zarabia 10.000, sprzątaczka 1.000
          czyli w sumie mamy 11.000, a więc średnia jest 5.500.
          Istnieje wielu ludzi zarabiających 650 w innym wypadku średnia byłaby o wiele
          wyższa, właśnie przez takie osoby jak ja, które ją zawyżają.
          Nadrób zaległości z matematyki (wystarczy mnożenie i dzielenie), może wtedy uda
          ci się znaleźć pracę.

          Teraz czekam na kolejny stek wulgaryzmów z twojej strony.
          One bardzo dobrze na mnie wpływają i powodują, że staję się jeszcze silniejsza.
          Motywują, żeby dalej się kształcić i nigdy nie spaść na takie dno w jakim ty
          się znalazłaś.
          • snajper55 Re: do ... 26.12.06, 22:21
            megi1974 napisała:

            > Istnieje wielu ludzi zarabiających 650

            No nie wiem, czy 4,5% to dużo...

            "Procent zatrudnionych, którzy uzyskują płacę w minimalnej wysokości, wynosił w
            Polsce w 2004 roku 4,5%"
            www.bankier.pl/wiadomosc/Cztery-kraje-w-UE-maja-nizsza-place-minimalna-niz-Polska-1458488.html

            S.
            • megi1974 Re: do ... 26.12.06, 22:43
              Istnieje wielu ludzi zarabiających 650
              >
              > No nie wiem, czy 4,5% to dużo...


              Czasem mam wrażenie, że na tym forum wypowiadają się jedynie osoby z tej 4,5%
              grupy i mają wrażenie, że inne grupy nie istnieją.
              W Polsce poniżej średniej zarabia 60% społeczeństwa (kiedyś spotkałam się z
              takimi obliczeniami), a głos w tej dyskusji jak widać zabiera jedynie to 4,5%,
              ślepe i głuche na jakiekolwiek argumenty negujące ich obraz świata. Jeśli im
              dobrze w tej grupie, to niech tam zostaną i żyją w błogiej nieświadomości. Ja
              zdecydowanie wolę górne 4,5% niż to dolne.
              • Gość: niepełnosprawna Re: do megi1974... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 17:29
                Czytając Twoje wypowiedzi można pomyśleć,że żyjesz w raju.Proponuje otworzyć
                oczy!Oprócz twojego Edenu jest jeszcze inny świat zwany rzeczywistością,gdzie
                żyją osoby normalne borykające się z realiami życia normalnego.
                To są żywi ludzie,a nie przypadki książkowe więc powinno się mieć do nich
                szacunek niezależnie od zarobków.
                PS.
                Jesteś obecnie na świeczniku,ale spadanie z niego jest bolesne.
                Ja też dobrze zarabiałam do czasu choroby.Straciłam dobrze płatną prace,ale
                nauczyłam się widzieć problemy innych.
                Megi1974 kiedyś Twoje życie może wywrócić się do góry nogami a ambicje,
                umiejętności Twoje mogą być wycenione tylko na 650,-netto.Ciekawe czy odmówisz
                wiedząc,że innej propozycji nie dostaniesz.Los jest w Twoich rekach pod
                warunkiem,że je masz.






            • joanna3003 Re: do ... 27.12.06, 16:55
              Snajper, ale do GUS-u nie muszą raportować najmniejsze firmy... I stąd średnia jest liczona nie dla wszystkich zatrudnionych, tylko dla tych pracujących w większych firmach, które raportują...
              Poza tym nie liczy się:
              - pracujących na czarno,
              - na ułamki etatu, na śmieszne umowy-zlecenia za 3 zł/h,
              - o 1 zł więcej niż wynosi minimalna pensja...
              • snajper55 Re: do ... 27.12.06, 18:02
                joanna3003 napisała:

                > Snajper, ale do GUS-u nie muszą raportować najmniejsze firmy... I stąd średnia
                > jest liczona nie dla wszystkich zatrudnionych, tylko dla tych pracujących w
                > większych firmach, które raportują...

                Różne statystyki opierają się na różnych źródłach danych. Na przykłąd dane ZUS
                obejmują wszystkich zatrudnionych i wysokość wynagrodzeń raczej nie jest w nich
                zawyżona. ;)

                A mikro firmy też są brane pod uwagę.
                praca.wp.pl/kat,37234,wid,8262629,wiadomosc.html

                > Poza tym nie liczy się:
                > - pracujących na czarno,

                No nie. Statystyki obejmują jedynie oficjalnie zatrudnionych. Podobnie nie
                obejmują one wypłat robionych pod stołem czy dochodów z narkotyków i innych
                nielegalnych dziedzin. ;)

                > - na ułamki etatu, na śmieszne umowy-zlecenia za 3 zł/h,

                Umów o dzieło czy zleceń też w nich nie ma. To nie są zatrudnieni. Ułamki etatu
                raczej są.

                > - o 1 zł więcej niż wynosi minimalna pensja...

                :) Zgadza się. W końcu ktoś to zauważył. Te 4,5% to tylko ci zarabiający
                DOKŁADNIE minimalną stawkę. Ale rozszerzenie przedziału niewiele zmienia. Ci
                zarabiający poniżej 1000 PLN to grupa poniżej 10%.

                S.
                • Gość: iw78 Re: do ... IP: *.centertel.pl 27.12.06, 18:33
                  snajper55 napisał:

                  > joanna3003 napisała:
                  >
                  > > Snajper, ale do GUS-u nie muszą raportować najmniejsze firmy... I stąd śr
                  > ednia
                  > > jest liczona nie dla wszystkich zatrudnionych, tylko dla tych pracujących
                  > w
                  > > większych firmach, które raportują...
                  >
                  > Różne statystyki opierają się na różnych źródłach danych. Na przykłąd dane ZUS
                  > obejmują wszystkich zatrudnionych i wysokość wynagrodzeń raczej nie jest w nich zawyżona. ;)

                  Nie jest zawyżona...ale prawdziwa też nie :)) Bo ludzie mają na umowach te najnizsze, a jeżeli ich wynagrodzenie wzrasta do powiedzmy 1200 zł brutto ta "dopłata" dotyczy np wynagrodzenia za nadgodziny :) Mylę się? Akurat jestem pewna że nie, ponieważ całkiem nieźle orientuje się w zarobkach innych osób.

                  To samo dotyczy sprawozdań do GUS...obraz napewno prawdziwy nie jest...
                  wiem bo robiłam takie sprawozdania o wynagrodzeniach osób pracujących do GUS.
                  A moj pracodawca, broń Boze, nigdy nie wykazałby do GUS ( do PIP i innych isntytucji równiez) że w jego firmie pracuje sie w godzinach nadliczbowych...a sporo trzeba było siedziec po godzinach aby zarobić "normalny" pieniądz ( pytanie jeszcze co dla kogo znaczy "normalny" pieniądz)...
                  To była tzw premia :)) Więc te sprawozdania są kitu warte :)
                  osobiście zawsze uważałam, że jeśli GUS opiera się na tym co ja im wpisze do sprawozdania ( inni również) to nie dziwie się ze nasza gospodarka w Polsce tak dobrze się rozwija. Zresztą, kiedys zapytałam pana z GUS odnosnie jednego sprawozdania...odpowiedział...co pani napisze bedzie dobrze byle było...:))
                  Więc co tu dużo mówic?

                  Snajper...Twoje dane statystyczne sa napewno z pewnego źródła..rozbrajasz mnie tymi danymi :))
                  Pozdrawiam



                • Gość: Czytający... snajper55 - coś Ci powiem IP: *.stk.vectranet.pl 02.01.07, 18:57
                  Jeśli ja byłbym geniuszem, a Ty idiotą to i tak statystycznie bylibyśmy
                  pólgłówkami. Takich ludi jest masa zwłaszcza wśród kobiet. Niejednokrotnie gość
                  kopiący doły przy drodze zarabia więcej od dziewczyny po studiach. Sprawdź jak
                  to jest żyć we dwoje na swoim za 1500 zł netto. Pozdrawiam ze Śląska i nie
                  zapraszam!
      • anna-nowak do ... 26.12.06, 20:33
        Zapomniałaś dodać, że Snajper55 to też ja.

        • iw78 Re: do ... 27.12.06, 00:09
          Do snajpera55 daleko Ci :) On ma dośc specyficzny sposób wyrażania swoich opinii :))



          ........................................
          W podróż przez życie zabieraj ze sobą wszystkie napotkane uśmiechy!
      • anna-nowak Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? 26.12.06, 20:43
        Zgadzam się z Tobą całkowicie. Jeśli tylko, ktoś ma inne poglądy, to osoby
        pokroju nicka... będą próbowały utopić go w łyżce wody i obrzucić stekiem
        wulgaryzmów, tylko i wyłącznie z tego powodu. Trudno jest im zaakceptować fakt,
        że każdy jest inny i każdy ma prawo do własnych poglądów. Żal mi tej
        dziewczyny. No ale cóż, każdy jest inny i dla malkontentów i prostaków również
        musi być miejsce na tej planecie.
      • Gość: popper Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: 80.51.176.* 27.12.06, 10:57
        Ja jestem przełożonym osób, które zarabiają 670 zł netto TRAGEDIA. Nie mam
        wpływu na ich zarobki, boje się stawiać jakiekolwiek wymagania, bo gdy ktoś się
        zwolni z pracy za chiny ludowe nie znajdę nikogo na to miejsce, a może właśnie
        z Chin będę sprowadzał pracowników. Nie jest to ściana wschodznia - południowa
        i zachodnia Polska. Znowu mam zmieniać pracę? ech...
        • Gość: scep Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: 80.51.233.* 27.12.06, 13:13
          Wspolczuje takiego znalezienia sie miedzy mlotem a kowadle,
      • Gość: pracownik Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.06, 15:48
        tak firma ,,KOZA" BYTOM KARB i to po 12 godzin dziennie a żeby się nie wydało
        to wszyscy pracują na noc i ten zakład jest zakładem unijnym a to jest czysty
        obóż pracy
        • Gość: niepełnosprawna Re: Czy pracuje ktoś jeszcze za 650 netto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 16:50
          Zgadzam się z Tobą w Polsce są obozy pracy i nie trzeba jechać za granice.

          Tylko co robi Państwowa Inspekcja Pracy,OPZZ i ci na wiejskiej w Warszawie-
          biorą łapówki od pracodawców!A ich kontrole to fikcja-byłam świadkiem!!!
          Telefon do pracodawcy na drugi dzień ci co pracują na czarno mają wolne,a
          kontrola jak najlepszym porzątku.



    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka