Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Być czy mieć???

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.06, 12:33
    Typowy absolwent popularnego kierunku (administracja, ekonomia, prawo,
    zarządzanie itp.) w dużym mieście Polski B. Perspektywy:
    1) BYĆ: szukanie pracy zgodnie z kierunkiem studiów - tj. administracja,
    urzędy za jakieś 1200 zł brutto na początek. Niby prestiżowa praca "za
    biurkiem" w państwowej instytucji, cierpliwe czekanie na przyszły awans, a z
    drugiej strony marne zarobki, brak perspektyw w najbliższej przyszłości na
    własne mieszkanie, życie z rodzicami pod jednym dachem.
    2) MIEĆ: wyjazd do Anglii/Irlandii - prawdopododobnie praca na budowie, w
    fabryce albo hipermarkecie. Miesięczne będzie mógł po opłaceniu mieszkania i
    kupnie jedzenia odłożyć na czysto mniej więcej 2 miesięczne pensje z Polski,
    za kilka lat stać go będzie na mieszkanie w rodzinnym mieście albo znajdzie
    na obczyźnie pracę odpowiadającą jego kwalifikacjom, odłoży też ładną kupkę
    pieniędzy. Z drugiej strony rozłąka z rodziną i ukochaną osobą, a gdyby
    wrócił do Polski brak pracy w zawodzie znacznie zmniejsza jego szanse w
    szukaniu pracy związanej z kierunkiem studiów.
    I tak źle i tak niedobrze, a gdybyście byli na jego miejscu, to co byście
    wybrali? Być na miejscu w kraju, mieć szanowaną pracę i dalej klepać biedę,
    czy wyjechać zagranicę, żeby pracować fizycznie i mieć szanse na lepsze życie
    pod względem materialnym?
    Obserwuj wątek
      • anula36 Re: Być czy mieć??? 26.12.06, 13:20
        moze rzucic moneta? odpadnie meka podjecia decyzji.
        • credaq Re: Być czy mieć??? 26.12.06, 13:41
          Myślę że to dylemat wielu ludzi w tym kraju. Nic nowego i odkrywczego. JA
          wybralam być i pracuje na stazu, ale moglam sobie na to pozwolić. Wielu moich
          znajomych ze studiów wyjechalo zaraz po obronie. Wszyscy deklarują ze wrócą -
          pytanie tylko do czego maja wrócić. Pętla się zaciska, kolejne roczniki będą
          kończyć studia i dla tych co wyjechali może byc coraz trudniej powrócić i wbić
          się w rynek pracy. Problemem moze być też motywacja. BO trudno będzie się
          zmobilizować do wstania z lózka rano za pensje 1000-1500 zl, jak się obliczy że
          zagranicą otrzymywalo się tyle za tydzień pracy.
          • Gość: Grzes Musisz miec baze, jakas podstawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 21:54
            Musisz miec baze, jakas podstawe swojej egzystencji w PL.Jezeli nie masz
            np.mieszkania to niestety ale musisz wyjechac. Podobnie sie rzecz ma, jezeli
            chcesz zdobyc pieniadze na zalozenie jakiegos wlasnego przedsiewziecia, na
            start.Najwazniejsze w tym jest wiedziec czego sie chce i jak dlugo trzeba
            pracowac ponizej swoich ambicji i kwalifikacji za granica, tak zeby nie
            zasidziec sie na zmywaku czy budowie.Pozdrawiam
            • Gość: krZYSIEK Re: Musisz miec baze, jakas podstawe IP: *.121.225.195.static.bait.pl 01.01.07, 20:35
              Dlaczego zraz budowa lub zmywak??? Kolega moj ktory wlasnie mnie odiwedzil,
              zmywal tylko 2 tyg. pozniej obskoczyl wszytskie stanowiska m.in kelner, a teraz
              jest kierownikiem tej budy. zarabia 12 funtow/h, i nie narzeka. Tutaj w Polsce
              nie trwaloby to 2 lat jak w jego przypadku tylko 15.
              • Gość: ghgh Re: Musisz miec baze, jakas podstawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 14:12
                Pamiętaj, że stracisz co tu w Polsce zainwestowałeś. Lata nauki. Potem trudno
                wrócić. W każdym zawodzie się trzeba dokształcać, zdobywac doświadczenie, nowe
                znajomości. a tam na budowie bedziesz nikim. Potem już mozesz nie móc mieć
                szansy powrotu, bo na twoje miesce będa inni. Dla mnie wyjazd to raczej "byc" i
                to na góra 3 miesiace, aby spróbować posmakowac innego zycia. Oprócz kasy liczy
                się tez pozycja społeczna, a wielu wykształconym imigrantom zaczyna już tego
                brakować. Jaka inteligentna dziewczyna umówi się ze "zmywakiem" chocby zarabiał
                12 funtów na godzinę? A co zostaje z inteligentnego faceta, który pracuje po 12
                h na budowie i nie ma czasu czytać? Wbrew pozorom to przyszłosć jest teraz w
                Polsce.
          • kaza40 Re: Być czy mieć??? 01.01.07, 13:54
            to jest hamletowskie pytanie.Obojętnie co zrobisz pamiętaj wrócić do swoich
            korzeni bo bez tego nie da się normalnie żyć.W Polsce jesteś u siebie nie
            zapomnij że jesteś Polakiem.Zyczę powodzenia i dobrego wyboru.
          • Gość: krzysztof Re: Być czy mieć??? IP: *.studiofx.biz 02.01.07, 16:47
            Credaq
            Najelepiej mnieć i być a racej czy wyjezdać czy nie jak wynika z forum pytanie
            dość proste .Najelpiej mniec i być a co to wyjzadu to zalerzy od kazdego.Jak
            głosi stare przysłowie "jak sobie poscielis tak sobie wyspiś"
            Chym nie kazdy wruci
            CO za mrząnka ze pomnimo ze mają dobrą pracę teszknią za grajem ktury nidy nie
            był rajem
          • krzysztof213 Re: Być czy mieć??? 02.01.07, 16:51
            Najelepiej mnieć i być a racej czy wyjezdać czy nie jak wynika z forum pytanie
            dość proste .Najelpiej mniec i być a co to wyjzadu to zalerzy od kazdego.Jak
            głosi stare przysłowie "jak sobie poscielis tak sobie wyspiś"
            Chym nie kazdy wróci
            CO za mrząnka ze pomnimo ze mają dobrą pracę teszknią za grajem ktury nidy nie
            był rajem i chyba nie tak szybko będzie
            A co to kasy to chyba jest wazna i można byc i mnieć w ogulnym słowa tego
            znaczeniu
        • halev Re: Być czy mieć??? 29.12.06, 19:24
          Ja bym została, pieniądze zawsze można zarobić, a jeśli się ma fajny związek,
          nie warto ryzykować rozstania dla paru Euro.
          Tak myślę, może się mylę...
          • Gość: yry Re: Być czy mieć??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 23:00
            dokladnie tak jak mowisz, ja wlasnie wrocilem po 2 miesiacach i nie wracam na
            wyspy
          • Gość: witor Re: Być czy mieć??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 14:14
            Dla mnie się nie mylisz :) Pieniądze nie czynią szczesliwymi, ale ludzie z
            którymi mozna je wydać :)
        • Gość: Robi Odpowiedz jest prosta i byc i miec IP: *.112.90.96.bbplus.ptn-ag2.dyn.plus.net 30.12.06, 17:12
          Mieszkam w Anglii i fizycznie nie pracuje. Perspektywy sa fantastyczne.
        • jotka42 Re: Być czy mieć??? 31.12.06, 22:50
          To nie jest alternatywa. Można być cudownie W POLSCE wykształconym specjalistą,
          siedzącym na dupie przez parę lat i uczącym sie języka[ podziwiany za swój
          talent językowy mój znajomy mówi, ze to nie talent ale dupogodziny i mówi już
          poza polskim 5 językam], i odnieść sukces w swoim zawodzie. TYLKO DLACZEGO NIE
          W POLSCE? Czy ktoryś z kaczorów w ramach deklarowanego patriotyzmu się nad tym
          zastanowił?
      • Gość: wit Re: Być czy mieć??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 13:41
        W Polsce też da się znaleźć dobrą pracę. Fakt - jest ciężej, ale się da ...
        Przykładowe firmy (ograniczę się do tych otwartych dla absolwentow
        administracji, ekonomii itp):
        - konsultingowe (PricewaterhouseCoopers, Deloitte, Ernst&Young, McKinsey,
        KPMG,bcg)
        - FMCG (Procter&Gamble, Unilever, Masterfoods, Nestle, Loreal)
        - IBM (świadczy innym firmom różne usługi np księgowe, doradcze), HP, Siemens
        - duże banki

        W tych firmach dostaniesz może nie tyle ile w Anglii pracując w zawodzie, ale
        niedużo mniej. W takim przypadku wyjazd za granicę przestanie być już tak
        atrakcyjny :-)

        Zakręć się wokół tych firm :-)
        Wiele z tych firm oprócz godziwej pensji oferuje jeszcze dopłate związaną z
        relokacją, dopłatę do wyżywienia, prywatną opiekę medyczną itp
        • Gość: gnidy dworskie Re: Być czy mieć-nie są do siebie w opozycji!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 13:21
          Można być i mieć!
          • Gość: ... Re: Być czy mieć-nie są do siebie w opozycji!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 14:59
            Gość portalu: gnidy dworskie napisał(a):

            > Można być i mieć!


            Polecam ksiazke Ericha Fromma "Miec czy byc". Zareczam Ci, ze obydwa te sposoby
            egzystencji "miec" i "byc" sa w stosunku do siebie w opozycji.
            • Gość: m Re: Być czy mieć-nie są do siebie w opozycji!!! IP: *.prenet.pl 29.12.06, 08:53
              a co gdyby sprobowac wyjechac do pracy w zawodzie wyuczonym na studiach ??

              i wilk syty i owca cala ;)
              • koszalek_opalek1 Re: Być czy mieć-nie są do siebie w opozycji!!! 30.12.06, 11:13
                > a co gdyby sprobowac wyjechac do pracy w zawodzie wyuczonym na studiach ??
                >
                > i wilk syty i owca cala ;)

                Dokładnie.

                Co do być i mieć - możemy mieć więcej niż mamy, bo możemy stać się bardziej
                wartościowi niż jesteśmy. "To earn more you must learn more..."

                Zrobić naprawdę dużą kasę można i to w PL, tylko trzeba być naprawdę dobrym w
                tym, co się robi i stale się rozwijać. Jeśli masz jechać do Anglii tylko za
                kasą, to nie ma to raczej sensu. Postaw na rozwój osobisty - intensywny rozwój.
                • Gość: krZYSIEK Re: Być czy mieć-nie są do siebie w opozycji!!! IP: *.121.225.195.static.bait.pl 01.01.07, 20:27
                  W TYM KRAJU NIE MOZNA NIC!!! ROZWOJ OSBISTY TUTAJ???
            • Gość: Enon Re: Być czy mieć-nie są do siebie w opozycji!!! IP: *.chello.pl 31.12.06, 09:56
              Ja zaś polecam prace Maslova i innych o hierarchii potrzeb, poziomie i jakości
              życia oraz obserwację swych bliźnich zmagających się z rzeczywistością. Ewolucję
              ich celów i marzeń w miarę pokonywania maslovskiej drabiny - od biologicznego
              przetrwania do samospełnienia.
              Na dolnych szczeblach owej drabiny jest niemal zawsze "mieć" bez zaspokojenia
              czego wdrapywanie się na wyższe szczeble nie jest możliwe (umrzesz z głodu,
              braku opieki lekarskiej etc.). Gdy zaspokoi się podstawowe potrzeby pojawiają
              się elementy "być".Choć trzeba przyznać, że bardzo wielu mimo zaspokojenia nawet
              wyszukanych potrzeb materialnych nigdy nie przekraczają bariery konsumpcji.
        • Gość: Analityk He, he ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 23:58
          He, he ... ależ amerykę odkrył, kolego, pewnie, że świetnie się wkręcić do
          którejś z tych firm, ale na ten pomysł wpada rokrocznie kilka tysięcy osób
          aplikujących tam na najbłachsze stanowisko! Więc selekcja jest mordercza i może
          ci młodość upłynąć na wysyłaniu do nich CV a i tak się nie dostaniesz, bo nie
          bedziesz mówił po hiszpańsku albo znał 15 z rzędu programu komputerowego! gdyby
          to było jakieś wyjście z sytuacji, to 3/4 z zaludniających Wyspy Polaków nigdzie
          by się nie ruszała i uważała, że złapała pana boga za zadek! ale tego typu
          firmy, niestety, nie pomieszczą wszystkich chętnych nawet jakby chcieli tam
          sprzątać ...
      • Gość: pedagog Re: Być czy mieć??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.06, 13:46
        mam podobny dylemat. wybór pomiędzy: siedzieć w swoim mieście na pd.-wsch. i
        zarabiać kiepsko, mieszkając z rodzicami czy wyjechać za granicę i tam zbierać
        na mieszkanie, a potem wrócić do Polski. z tobą jest o tyle dobrze, że jesteś
        po "popularnym" kierunku, więc możesz szukać pracy w większym mieście w
        firmach, które już ktoś tu wymienił. ja jestem pedagogiem z zawodu, w dodatku
        początkującym i gdzie w Polskę nie pójdę, wszędzie będzie kiepsko z zarobkami.
        zostaje mi chyba skandynawia, ze swoją "polityką opiekunczą" wobec obywateli,
        tam pewnie miałabym szansę pracować w zawodzie za dobre pieniądze.
        • Gość: elibre Re: Być czy mieć??? IP: *.leed.cable.ntl.com 30.12.06, 23:39
          pedagog.. no tak, znam jednego, jest obecnie w UK, w Polsce byl nawet grabarzem,
          nigdy nie pracowal w swoim zawodzie, wiek: ponad 40

          Czy wy ludzie nie widzicie ze nie potrzeba az tylu wyksztalconych absolwentow w
          tym (jak i w innych) zawodzie?
      • Gość: mnb Re: Być czy mieć??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.06, 14:22
        Też macie idiotyczne dylematy. Ja swojego syna (30 lat) wygoniłem na stałe do
        niemiec i dziś chłopak sobie chwali. Żałuje tylko że wcześniej tego nie zrobił.
        Do polski już nie wróci.
        • Gość: LL Re: Być czy mieć??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 22:50
          A może byś resztę rodziny powyganiał? Po niedługim czasie niewątpliwie
          żałowaliby, że nie stało się to wcześniej.
          • jarek.kucypera Re: Być czy mieć??? 02.01.07, 10:24
            > A może byś resztę rodziny powyganiał? Po niedługim czasie niewątpliwie
            > żałowaliby, że nie stało się to wcześniej.

            Akurat dzieciom pępowinę trzeba odciąć, to naturalne, że dzieci wylatują z
            gniazdka, ew. po małym kopniaku ... chociaż ciekawe, co czują rodzice, gdy
            dzieci mieszkają daleko. Jednak osobiście nie będę miał wątpliwości, jeśli dla
            nich będzie lepiej, też "wygonię" za granicę, nie chcę być kulą u nogi.

            J.K.
      • Gość: ojoj Re: Być czy mieć??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.06, 21:28
        Ja zostałem, w ciągu roku trzykrotnie zmienilem pracodawce - aktualnie pracuje
        zgodnie z kierunkiem studiow w firmie, w ktorej zawsze chcialem pracowac. Płacą
        bardzo fajne pieniążki - bo jestem calkiem sporo nad srednia krajowa. Dodam
        tylko ze studia skonczylem w listopadzie 2005. Pytasz czy jest jakis przepis -
        jest - należe do osób, które twierdzą że pracy w Polsce jest aż za dużo -
        trzeba tylko umiejętnie rozmawiać z przyszłym pracodawcą, łapiesz coś lepszego
        i zmieniasz. Uwierz - pracodawcy maja nie lada problem ze znaleziniem dobrych
        pracownikow i sa aktualnie gotowi placic calkiem fajne pieniadze. Zostań i
        zacznij się rozglądać, a kazdy opuszczajacy nasz piekny kraj jest tylko plusem
        na twojej drodze - mniejsza konkurencja :)
        • Gość: m Re: Być czy mieć??? IP: *.prenet.pl 29.12.06, 09:09
          zgadza sie.

          Ja podobnie mam 3 prace w przeciagu 1,5roku (w tym rowniez troche na stazu
          bylem) i od jakiegos czasu jestem tam gdzie mi odpowiada (poki co), zarabiam
          moze mniej bo lekko ponad srednia ale mam nakreslona sciezke w tej firmie do
          troche wiekszych zarobkow. A majac juz jakies doswiadczenie zmienic prace jest
          duzo latwiej. Ostatnio kolega z pracy sie zwalnial bo wyjezdzal do innego miasta
          i szukal pracy przez 2 dni, mial 3 oferty (podobne) wybral lepiej platna i z
          duzymi dodatkami (na dzien dobry).

          @autor watku.
          Tez skonczylem w 2005r - tyle, ze w lipcu. Problem jest z pierwsza praca,
          pozniej juz idzie, jak masz mozliwosc daj sobie szanse zostania, tam na zmywak
          czy budowe albo do jakiejs fabryki czekolady zawsze zdarzysz. Ale jezeli jednak
          wolisz "miec" to strzalka - ulatwisz znalezienie pracy innej osobie.
        • Gość: marian Re: Być czy mieć??? IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.06, 17:49
          Aby tak robic, nie trzeba miec nawet studiów skonczonych. Znajomy bez matury w
          ciagu ostatnich kilku mc ma juz trzecia robote, co nastepna to lepsze warunki
          pracy i płacy :-) Aktualnie wychodzi niewiele mniej na reke niz kwota brutto
          podana w pierwotnej wypowiedzi.
      • Gość: 71 Re: Być czy mieć??? IP: *.vf.pl 28.12.06, 22:05
        Być posiadaczem ;)
      • Gość: santa claus Zeby byc trzeba miec IP: *.natpool.mwn.de 29.12.06, 17:53
        Takie jest moje zdanie ;) Nie chce mi sie teraz rozwodzic na temat tejze madrosci :P

        Obydwie z podanych tu opcji nie bardzo wchodza w gre w moim przypadku, aczkolwiek zobaczymy jak sie zycie potoczy.
      • Gość: xenna Re: Być czy mieć??? IP: *.ztpnet.pl 29.12.06, 18:17
        ja tam wiem, że ...i tu zacytuje "dobrze jest być i dobrze jest mieć"
        • Gość: emo Re: Być czy mieć??? IP: *.telcl19.dsl.pol.co.uk 29.12.06, 18:30
          Ja osobiscie proponuje wyjazd za granice i szukanie pracy jak najblizszej
          kwalifikacjom.Osbiscie tak zrobilem i po killkunastu miesiaca nauki jezyka oraz
          pracy w sklepie sportowym znalazlem prace w zawodzie.Na poczatku nie zarabialem
          tyle co pozostali na podobnych stanowiskach ale po dwoch latach wszystko sie
          wyrownalo.Teraz brytyjskie doswiadczenie mimo ze na niskim stanowisku jest o
          wiele bardziej doceniane niz jakakolwiek praktyka w kraju.
          POZNAWAJCIE SWIAT I INNE KULTURY!!!!!!!!!!!To konieczne!!!!!!!!!
          • Gość: Maxxx Re: Być czy mieć??? IP: *.dip.t-dialin.net 30.12.06, 07:50
            Wyjedzcie wszyscy najlepiej.Tylko ostani niech niezapomni zgasic swiatla i kurki
            z gazem powylaczac.
            • Gość: Bogdan Re: Być czy mieć??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 10:27
              Kurki z gazem to akuratza nas Rosjanie zakręcą...
      • Gość: m Mieć czy mieć? IP: *.kalisz.mm.pl 29.12.06, 20:06
        obie podane przez Ciebie opcje dotyczą raczej "mieć". Być to coś więcej niż kasa
        czy kariera, niestety ty zastanawiasz się tylko nad tym czy robić karierę czy
        kasę....
        • Gość: b Re: Mieć czy mieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 20:25
          żeby być trzeba mieć, niestety. bez mieć (czyt. kasy, domu) przymierasz głodem
          i mieszkasz pod mostem.
      • Gość: Jozef Re: Być czy mieć??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 21:47
        Cóż za dylematy? I Ci co wyjeżdżają mają rację i Ci co zostają też ją mają.
        Proszę sobie wyobrazić, że nie byłoby tych co wyjeżdżają to cała ludzkość
        dzisiaj mieszkałaby jeszcze w jaskiniach. A gdyby nie było tych co pozostają to
        czym by się dzisjaj zajmowali speleolodzy? Rodzice tych co dzisjaj wyjeżdżają
        do Angli, Irlandi, ... , przed 30 laty wyjeżdżali ze swoich wiosek, miasteczek
        do Warszawy, Wrocławia, ... i co się stało? Dzieci (może wnuki) tych co dzisjaj
        wyjeżdżają do Angli, Irlandi, ... będą wyjeżdżały na Księżyc lub Marsa i co się
        stanie?
        • Gość: pan nikt Re: Być czy mieć??? IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 30.12.06, 04:41
          Jozef tys madry prawie jak towarzysz Stalin
      • Gość: aa Re: Być czy mieć??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 23:36
        A JA ROBIE TAK- ABSOLWENT EKONOMII , UW - PRACA JAKO MLODSZY KSIEGOWY W
        WARSZAWIE , MARNA KASA, DO TEGO STUDIUJJE ACCA(STOWARZYSZENIE KSIEGOWYCH
        BRYTYJSKICH)- ZA 3 LATA PO ZDANIU EGZAMINOW Z DOSWIADCZENIEM WYJAZD DO UK, W TYM
        CZASIE WSZYSCY KOLEDZY PO STUDIACH JUZ TAM TYRAJA NA BUDOWACH A JA TAM BEDE
        KSIEGOWYM (POWYZEJ 15FUNTOW/H, ALBO I 20-25 JAK SIE JEST QUALIFIED ACCOUNTANT:))
        I CO WY NA TO?:))
        • Gość: aa Re: Być czy mieć??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 23:41
          LUDZIE NIE WYJEZDZAJCIE TAM BEZ DOBREGO DOSWIADCZENIA I UMIEJETENOSCI W JAKIEJS
          DOBREJ DZIEDZINIE I BEZ DOBRYCH KWALIFIKACJI - WSZYSTKIE TE RZECZY LATWIEJ PO
          STUDIACH ZDOBYC W PL, WIEC NIE BADZCCIE DEBILAMI, NO CHYBA ZE JEDYNA WASZA
          AMBICJA JEST ODKLADANIA PARU FUNTOW DO SKARPETY I BYCIE ROBOLEM
          • Gość: Kasia Re: Być czy mieć??? IP: *.home.cgocable.net 31.12.06, 18:54
            A ja jestem w USA w 2007 koncze medycyne i jestem szczesliwa!!!
        • Gość: m Brawo !! IP: *.prenet.pl 30.12.06, 10:36
          to jest wg mnie dobre posuniecie, ja nie wiem czy wyjade czy nie, ale tez robie
          w tym kierunku by jak juz wyjechac to za normalne pieniadze - jakos praca na
          zmywaku czy za barem albo w fabryce cukierkow nie powoduje u mnie wyplywu plynow
          z radosci.
      • Gość: joa Nie na temat IP: *.sol2.cable.ntl.com 30.12.06, 00:48
        Ponieważ poruszany jest w tym temacie problem wyjazdu na obczyznę w celu "mienia" pozwolę sobie na opowiastke, krótką dodam i niestety nie związana z tematem, ale do rzeczy. Pracuję w Anglii, w hotelu i coraz cześciej goście i wspolpracownicy donoszą mi o naszych rodakach. Dzisiaj dowiedziałam się, że w Sainsbury's (sieć marketów) już Polaków się nie zatrudnia (oczywiście nieoficjalnie). Powód? Otóz w jednym z marketów, magazynów zatrudniano dwóch polskich kierowców . Chłopaki mieli towar dostarczyc do któregoś ze sklepów, ale drogi im sie pomyliły i dojechali do Polski, towar sprzedali i cięzarówki też (podobno)robiąc na tym niezły interes. I jesli tak dalej pójdzie to lepiej chyba bedzie być we własnym kraju niż miec lub nie miec z wiadomych przyczyn na obczyźnie.
        • Gość: jasiek Re: Nie na temat IP: *.nat.tvk.wroc.pl 30.12.06, 09:25
          nie wierze w te historyjke. bez dokumentow przewozowych ciezarowka nie moze
          opuscic zadnego kraju - musi miec fakture, formularze CMR i takie tam pierdoly.

          faktem jest, ze polaki na obczyznie pokazuja rogi, ale nie ma sie co dziwic,
          skoro wyjezdzaja wiesniaki (nie obrazajac mieszkancow wsi i porzadnych obywateli
          tego kraju, ktorzy udali sie na emigracje zarobkowa).
      • esima Re: Być czy mieć??? 30.12.06, 11:40
        odpowiem z własnego doświadczenia
        Niecałe 5 lat temu skończyłam studia, po kilku miesiącach poszukiwań znalazłam
        pracęna trochę więcej niż pół etatu za 500 zł, przy czym musiłam z tego co
        miesiąc oddawać 220zł raty na kredyt studencki.Było ciężko, szukałam pracy w
        międzyczasie, i traf chciał że jak podjęliśmy decyzjęo wyjeździe wraz z moim
        przyjacielem, miałam dużą szansę na pracę znacznie poważniejszą i lepiej
        płatną, miałam dylemat, bo pomimo tego że praca nie najgorzej płatna jak dla
        mnie 1500-2000, to i tak ni odłożyłabym z tych pieniędzy na własne
        lokum.Zdecydowałam się na wyjazd i wraz z moim przyjacielem w niecały rok
        odłożyliśmy na mieszkanie w Gdańsku i jego urządzenie, pojechaliśmy jeszcze raz
        i ponowni wróciliśmy na wakacje, a teraz ponownie czeka nas wyjazd
        ponieważkupiliśmy spory kawałek ziemi, i trochęsięzapożyczyliśmy.Oczywiście nie
        mam dużych szans na pracę w urzędzie czy gziekolwiek, ale moim celem jest
        osiedlićsię na wsi i prowadzić własnądziałalność rolną, mam kilka pomysłów,
        więc konsekwentnie je realizuję. Zostanie w Polsce i praca na bierzące
        utrzymanie i przywiązanie do jednej pracy(bo cenna) uniemożliwiłaby mi
        realizację planów.A tak, traktuję wyjazdy i pracę za granicą zupełnie lajtowo,
        nie przejmuję się że mam wyższe wykształcenie, kupę kursów i b.dobry język
        angielski i tego nie wykorzystuję. Moje priorytety życiowe są inne i cieszę się
        żę dzięki wyjazdom za granicęmogęje realizować, a kwestia być czy mieć jest
        trochę absurdalna, bo wydaję mi się że mimo tzw. śmieciowej pracy za granicą o
        wiele więcej korzystam z życia niż gdybym pracowała w jakimś urzędzie z dwoma
        tygodniami urlopu.Dużo podróżuję, mam sporo wolnego czsu dla siebie i ogólnie
        jestem zadowolonaz z życia.
        • Gość: man Re: Być czy mieć??? IP: 193.0.116.* 30.12.06, 11:58
          esima ma rację, ale też sytuacje życiowe są różne, niektórzy nie mają nic nawet
          wykształcenia, drudzy mogą się oprzeć na przykład na rodzinie.
          Osobiście wolałbym być i niewiele nawet mieć, ale nawet tego niewiele nie
          posiadam, więc wybór raczej na mieć, a wtedy to być oddali się na wieki długie,
          bez nadziei, że nawet mieć się będzie miało, bo zawsze zwolnić mogę z pracy na
          przykład... :(
          Takie życie (poniektórych)...

      • mariola2006 Re: Być czy mieć??? 30.12.06, 13:42
        i byc i miec.Wyjechac z kraju i pracowac w swoim zawodzie.Tak zrobilam i nie
        zaluje.Gwarantuje satysfakcje zawodowa a jak jeszcze sa sukcesy i awanse to juz
        jest cudnie
        • parkaan Re: Być czy mieć??? 30.12.06, 14:12
          Jestem starsza niż absolwent i gdyby ktoś zadał mi takie pytanie 10 lat temu,
          to bym odpowiedziała, że być.Że to nasz kraj i tu nasze miejsce itd.

          Sama spędzam pół roku za granicą, żeby drugą połowę spędzić w Polsce z rodziną.
          Za granicą tęsknię i... zarabiam; w kraju za to czuję się nikomu
          nieprzydatna,zawodowo.

          Pracowałam i tutaj, ale redukcje itd. No i okazało się, że w moim wieku
          zaczynać od nowa drogę zawodową jest niezwykle trudno. A mam i doświadczenie, i
          języki, ale co z tego? Za granicę jeżdzę jako pilot wycieczek, a Polsce moje
          doświadczenie jest na co najwyżej kasę w markecie. Tam też ktoś musi pracować,
          jasne.

          Ale gdybym teraz była świeżo upieczoną absolwentką i miała to swoje
          doświadczenie (życiowe mam na myśli, bo o zawodowym można polemizować), to
          wiałabym stąd w podskokach.

          Kiedyś też wierzyłam, że ciężką pracą...hmm...ale jednak się nie udało
          wypracowac emerytury.Jeszcze mam niby trochę czasu, ale cieniutko to widzę.
          Wiem, wiem, sama jestem sobie winna zapewne powiecie ( a ja się częściowo
          zgodzę).
          Bo nie chciałam zostać na zachodzie, kiedy byłam młodsza, bo wolałam nieco
          gorzej zarabiać, ale w kraju żyć na stałe.A jak pogardzałam tymi, którzy
          przyjeźdżali w odwiedziny do kraju i mówili "u nas w Niemczech" np.!!!Teraz to
          koleżanka z Niemiec życząc mi najlepszego z okazji Świąt dodała "patrz, a tak
          dobrze się zapowiadałaś...".
          Teraz uważam inaczej. Skończyły się czasy, na szczęscie,że Polak na zachodzie
          był tylko do sprzątania czy niańczenia; teraz ludzie pracują w normalnych
          zawodach i może nie od razu, ale maja szansę żyć godniej.

          Skoro u nas to takie trudne nadal, to szukajcie swojej szansy i godności tam,
          gdzie was chca. Powodzenia.
          • Gość: gość Re: Być czy mieć??? IP: 213.77.35.* 30.12.06, 15:17
            ceny mieszkan w Gdańsku? byłaś niecały rok i zarobiliście na mieszkanie i
            urządzenie ale 100 % bez kredytu, czy na cześć plus kredyt, w jakim kraju
            pracowaliście i co robiliście, bo moi znajomi sa w Anglii i Irlandii i przez rok
            pracy nawet we dwoje nie da się odłożyć na mieszkanie kelnerując za najniższą
            stawkę w knajpie, nie da się odłożyć na 100 % tylko na jakiś wkład, zresztą jak
            byliście obywdoje to łatwiej bo i razem i wspólne oszczedności, rozumiem, że
            jakbyś była sama to potrzebowałabys na mieszkaniowy start dwa lata :) ??
            • Gość: gośc1 Re: Być czy mieć??? IP: 213.77.35.* 30.12.06, 15:18
              ceny mieszkan 50 metrów w Gdańsku 208 -245 tysięcy oferty z internetu, zalezy
              jeszcze za jaką kase się urządza
      • prowokator-i-szaleniec Ktoś kto chce być nie idzie na zarządzanie!!! 30.12.06, 18:37
        Gość portalu: absolwent napisał(a):
        > Typowy absolwent popularnego kierunku (administracja, ekonomia, prawo,
        > zarządzanie itp.)

        Ktoś, kto chce BYĆ raczej nie pójdzie na zarządzanie czy administracje tylko np.
        na historię czy antropologię... A na tzw. "popularne kierunki" idzie się wiadomo
        po co - dla kasy... No chyba, że rzeczywiście ktoś z pasji idzie na
        administrację, ale weź pomyśl - czy rzeczywiście te masy studentów, które kończą
        każdego roku administrację rzeczywiście siedzenie za biurkiem traktują jako
        największe marzenie i pasję życiową? Czy raczej po prostu liczą na konkretne
        profity, chcą coś z tego MIEĆ (kasę, samochód, mieszkanie..)

        A co do twojej alternatywy BYĆ, czy MIEĆ, to jak już powiedział m twoje obie
        propozycje dotyczą postawy MIEĆ.

        >Być na miejscu w kraju, mieć szanowaną pracę i dalej klepać biedę,
        > czy wyjechać zagranicę, żeby pracować fizycznie i mieć szanse na lepsze życie
        > pod względem materialnym?

        BYĆ to nie znaczy "MIEĆ SZANOWANĄ PRACĘ"!!!!
        • prowokator-i-szaleniec Re: Ktoś kto chce być nie idzie na zarządzanie!!! 30.12.06, 18:46
          Gość portalu: absolwent napisał(a):
          > 1) BYĆ: szukanie pracy zgodnie z kierunkiem studiów - tj. administracja,
          > urzędy za jakieś 1200 zł brutto na początek. Niby prestiżowa praca "za
          > biurkiem" w państwowej instytucji

          Prestiżowa praca? Niby kasy nie masz, ale MASZ prestiż... więc obracamy się cały
          czas w kręgu mieć... Radzę przeczytać Fromma.... mieć można także prestiż,
          uznanie...
          • parkaan Re: Ktoś kto chce być nie idzie na zarządzanie!!! 30.12.06, 19:35
            A ja naiwna myślałam, że BYĆ może praca zapewni mi byt i mogłabym MIEĆ z niej
            nieco satysfakcji, choćby w postaci środków na utrzymanie...
        • Gość: voleelll jak nie my to kto !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.pol.akademiki.lublin.pl 31.12.06, 12:30
          jak nie my to kto
          !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: tycjan39 Re: Być czy mieć??? IP: *.satfilm.net.pl 30.12.06, 20:35
        JEDŹ I NIE WRACAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: kosti Re: Być czy mieć??? IP: *.15-87-r.retail.telecomitalia.it 01.01.07, 11:59
          posiedzimy rok na bezrobociu to inaczej bedziemy gadac
      • Gość: tibor Re: Być czy mieć??? IP: *.cable.ubr03.newm.blueyonder.co.uk 30.12.06, 22:15
      • Gość: tibor Re: Być czy mieć??? IP: *.cable.ubr03.newm.blueyonder.co.uk 30.12.06, 22:29
        Często czytam - słyszę, że w Polsce też można zarobić kasę, tylko trzeba być
        dobrym, zdolnym itd. To jest oczywiście w kontekście negacji wyjazdów za granicę
        z powodów ekonomicznych. Moim zdaniem takie twierdzenie jest aroganckie, żeby
        nie powiedzieć idiotyczne. W Anglii, gdzie pracuję jako kierowca nie trzeba być
        zdolnym, nieprzeciętnym, wykształconym ani cwanym, żeby normalnie żyć. Moi
        koledzy z pracy - również kierowcy mają swoje domy, jeżdżą na wakacje po całym
        świecie, żyją jak ludzie. I nie są to ludzie zdolni, operatywni, nieprzeciętni itd.
        I to jest właśnie istota sprawy.
        Tutaj jeśli się jest solidną i pracowitą osobą, ma się dostatnie życie. Bez
        cudów ale i bez szarpania się. Z pensji kierowcy autobusu utrzymuję
        czteroosobową rodzinę. Mamy samochód, w domu wszystko to co potrzebujemy, od
        czasu do czasu jeździmy na weekend, co rok na wakacje, fundujemy też wizyty w
        Anglii naszym rodzicom w Anglii.
        Nieprawdą jest, że Polacy to tylko "fizole". Owszem, takich tu jest mnóstwo ale
        ja znam wiele osób pracujących w bankach, agencjach nieruchomości, biurach
        podróży. Jest mnóstwo informatyków. Są menadżerowie, są właściciele prywatnych
        firm. Absolutnie wszystko.
        Nie jest w Anglii zbyt łatwo na początku - to fakt, ale też szanse na rozwój są
        olbrzymie. Nie tylko dla tych najzdolniejszych i najbardziej cwanych.
        • Gość: m Re: Być czy mieć??? IP: *.prenet.pl 31.12.06, 09:58
          ten odstetek ludzi co robia cos wiecej niz "myja garnki" jest bardzo maly, a
          najzabawniesze dla mnie ze to sa ludzie "po studiach" co poszli na studia dla
          papieru a mentalnosc robola maja strasznie zakorzeniona.

          PS. Polscy wlasciciele firm to raczej powod do wstydu niz dumy.
          • Gość: bettina Re: Być czy mieć??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.06, 11:46
            ale człowieku, czemu tępisz tych, co wyjechali? siedzisz w Polsce i żyj sobie
            tutaj, ale pozwól żyć innym tak, jak chcą. moja znajoma wyjechała do UK,
            siedziała tam przez 2 lata, sprzątała domy, a wieczorowo uczyła się ang. w
            szkole. po 2 latach wróciła tu, za kasę odłożoną tam wybudowała sobie dom,
            wyszła za mąż, urodziła dziecko i jest na swoim. ile by musiała robić tu, w
            Polsce, żeby wybudować sobie chatę?

            punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, tobie dobrze w Polsce, inni będę
            sobie chwalić UK. i po co te dyskusje kto jest lepszy, a kto gorszy?
      • Gość: nu Re: Być czy mieć??? IP: 89.100.95.* 30.12.06, 23:39
        Ja mam inny probkem
        • Gość: nu Re: Być czy mieć??? IP: 89.100.95.* 30.12.06, 23:40
          tzn. w druga strone... Chcialbym wrocic bo zostawilem tam znajomych i fajne
          klimaty ze ze wzgledow finansowych bedzie to porazka
      • pragmatyk11 Re: Być czy mieć??? 31.12.06, 02:35
        www.antykaczy.blog.onet.pl bingo !
      • Gość: fredka Re: Być czy mieć??? IP: 217.153.39.* 31.12.06, 08:12
        Zdecydowanie opcja 2:-) Juz miałam okazję stanięcia przed tym dylematem. Teraz
        bez wahania wybrałabym opcję nr 2
        • Gość: Fredka Re: Być czy mieć??? IP: 217.153.39.* 31.12.06, 08:13
          Sorki opcja nr 1!!! Na nieszczescie pomyliłam sie:-)
      • Gość: e-mich.eu Re: Być czy mieć??? IP: *.server.ntli.net 31.12.06, 12:42
        Jestem absolwentem politologii, a dodatkowo mam niedokończony fakultet z ekonomii. Razem z ukochaną wyjechalismy zeby zarobić na komfort bycia niezależnym. praca tutaj pozwala na to zeby byc i miec. dowód: spora kasa na koncie i to jak spędzam wolny czas. sami zobaczcie: e-mich.eu
      • Gość: janusz I być i mieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 13:27
        I być i mieć
      • Gość: EO 13303 Re: Być czy mieć??? IP: *.chello.pl 31.12.06, 13:49
        A co to za "bycie", za biurkiem, jako urzędas? Czy na prawdę tak ciężko o lepszy
        pomysł na życie?
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka