Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Oszukali mnie...

    11.01.07, 17:12
    Dałam się oszukać nowemu pracodawcy.

    Oto jak sprawy stoją:
    Zatrudniłam się w jednej firmie na bardzo korzystnych (zdawać by się mogło)
    warunkach. Na rozmowie kwalifikacyjnej ustaliliśmy pewną stawkę. Pani z kadr
    przysłała mi potem mailem przykładowy sposób miesięcznego rozliczania - dość
    nietypowy, bo zakładający, że połowa ustalonej stawki to wynagrodzenie
    zasadnicze a reszta będzie wypłacana jako premia. Wszystko OK, po pierwszym
    miesiącu wypłata jak najbardziej się zgadzała, bez żadnych zastrzeżeń co do
    wysokości ustalonej stawki.
    Jedno tylko mnie zaskoczyło - przed wypłatą poproszono mnie (jak wszystkich
    pracowników) o podpisanie umowy o dzieło (oczywiście inblanco - pani w kadrach
    z przyjemnością wypełni jej resztę sama), na podstawie której zostanie
    wypłacona część należnego mi wynagrodzenia. Kasa mi się zgadzała, więc
    pomyślałam naiwnie, że jest to widocznie sposób firmy na dzielenie sobie
    kosztów czy coś w tym stylu (umowa o dzieło była zawierana z firmą o nieco
    innej nazwie).

    Dziś dotarło do mnie, że przecież od umowy o dzieło nie odprowadza się składek
    zusowskich. Wynika z tego, że składki są odprowadzane jedynie od połowy mojego
    wynagrodzenia.

    Problem w tym, że przyjęłam się do tej firmy na czas określony (po tym okresie
    firma wyjeżdża i nie będę miała okazji dalej z nimi pracować), po którym
    zaplanowałam sobie powiększenie rodziny - po skończonej umowie poszłabym na
    zwolnienie lekarskie, dzięki czemu miałabym zabezpieczenie dla rodziny kilka
    miesięcy dłużej, a kiedyś na dziecko i tak trzeba się było zdecydować.
    Teraz wychodzi na to, że na ewentualnym zwolnieniu będę dostawała połowę tej
    kasy co teraz, podczas, gdy powinnam dostawać tyle samo. Wkurza mnie to, bo
    nikt mnie nie poinformował o takiej metodzie jak się tu przyjmowałam i teraz
    czuję się oszukana. Może dla innych pracowników nie ma to większego znaczenia,
    bo pracując tu na stałe mają naprawdę korzystne warunki, ale w mojej sytuacji,
    kiedy liczyłam na późniejszy zasiłek chorobowy, jest to zasadniczy problem.

    Do tego dochodzi wrzeszczący na wszystkich szef furiat, z którym rozmowa może
    nie być łatwa, ale chyba trzeba się będzie na nią zdobyć. Samo jego zachowanie
    uwłacza czasem godności jego pracowników, a jeszcze to, czego się
    dowiedziałam..... Niedobrze mi jak o nim pomyślę.

    Jakie mam szanse w walce z tym problemem - porywać się na to w ogóle, czy już
    jest za późno na wszystko? Poradźcie - z góry wielkie dzięki.
    Obserwuj wątek
      • Gość: qaz Re: Oszukali mnie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 17:40
        Trafiłaś na "oszusta" lepszego od ciebie. Nigdy nie lekceważ "przeciwnika".
        A tak serio: umowy podpisałaś bez przymusu i świadomie i możesz mieć pretensje tylko do siebie ("nieznajomość prawa szkodzi").
        • Gość: scin Re: Oszukali mnie... IP: 195.116.246.* 11.01.07, 18:02
          dobrze napisane.

          Aroga autorko, Ty założyłas, że idziesz do pracy po to, żeby potem iść na lewe
          zwolnienie z powodu ciąży = chciałas w jakimś sensie oszukać, a tu jak widzisz
          ktoś inny Ciebie oszukał(choc to dyskusyjne). Nici z chytrego planu...
          • Gość: Ktoś "Uczciwego się nie oszuka" IP: *.toya.net.pl 12.01.07, 14:31
            Jest takie powiedzenie...
          • mama_dominika Re: Oszukali mnie... 12.01.07, 22:37
            scin napisał(a):

            > dobrze napisane.
            >
            > Aroga autorko, Ty założyłas, że idziesz do pracy po to, żeby potem iść na lewe
            > zwolnienie z powodu ciąży = chciałas w jakimś sensie oszukać, a tu jak widzisz
            > ktoś inny Ciebie oszukał(choc to dyskusyjne). Nici z chytrego planu...


            Nie rozumiem pojęcia "lewe zwolnienie" - mogę sobie pracować bez zwolnienia do
            końca ciąży - nie wiesz, to poczytaj kodeks. Żadnego nadużycia nie stwierdzam.
            • annajustyna Re: Oszukali mnie... 13.01.07, 08:54
              Ale Ty napisalas, ze planujesz zwolnienie...
            • Gość: mama Oli Re: Oszukali mnie... IP: *.ghnet.pl 08.03.07, 10:15
              Też mi sie nie podoba stwierdzenie "lewe zwolnienie". Ja na przykład planując
              dziecko od razu z gory musiałam założyć siedzenie w domu na zwolnieniu i to nie
              lewym, ale wynikającym z tego, że od prawie 30 lat choruję na cukrzycę. Nie
              wiem w jakiej sytuacji jest autorka, ale nie dziwię sie, że czuje się oszukana.
              Pracodawca płaci przecież tylko za pierwsze 30 dni zwolnienia resztę wypłaca
              ZUS, m.in. ze składek, które odprowadził pracodawca tej Pani.
              • snajper55 Re: Oszukali mnie... 10.03.07, 02:57
                Gość portalu: mama Oli napisał(a):

                > Pracodawca płaci przecież tylko za pierwsze 30 dni zwolnienia

                Co za różnica kogo okrada - pracodawcę czy ZUS ???

                > resztę wypłaca ZUS, m.in. ze składek, które odprowadził pracodawca tej Pani.

                No i co z tego, skoro zwolnienie ma być lewe ? Nienależne ? Nieuczciwe ?

                S.
        • Gość: teresa Re: Oszukali mnie... IP: *.aster.pl 06.03.07, 23:08
          Przyszła ciąża to nie choroba ,nie zakładaj że będziesz chora zmień swoje
          nastawienie . Sama bądż w porządku to może trafisz również na uczciwych ludzi.
      • Gość: t Re: Oszukali mnie... IP: *.c160.msk.pl 11.01.07, 18:26
        No to czesc pieniedzy z moich uczciwie oplacanych skladek, na ktore ciezko
        pracuje przynajmniej nie pojda na zasilek dla kombinatorki, ktorej bylo wszystko
        jedno kogo pracodawca rzeczywiscie kantuje.
      • Gość: m lol IP: *.prenet.pl 11.01.07, 20:03
        chcialas wydymac freda, a tu fred wydymal ciebie :) - no dobra akcja, lepszy
        kanciarz od ciebie
      • Gość: Bleh Re: Oszukali mnie... IP: *.aster.pl 11.01.07, 23:52
        Sama się oszukałaś. Bardzo się cieszę, ty próbowałaś naciągnąć pracodawcę na
        zasiłek przez miesiąc a potem mnie na chorobowe. DOBRZE CI TAK.
        • mama_dominika Re: Oszukali mnie... 12.01.07, 22:40
          Bleh napisał(a):

          > ty próbowałaś naciągnąć pracodawcę na
          > zasiłek przez miesiąc a potem mnie na chorobowe. DOBRZE CI TAK.

          Tu się zgadzam, przynajmniej jeden ktoś, kto zna się na tym, o czym się
          wypowiada.... Mniej naciągnie Cię ktoś, kto sobie załatwi lewą rentę - zapewne
      • Gość: oliwia Re: Oszukali mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 00:06
        zdajesz sobie sprawę ,że przez takie kobiety jak ty i takie plany( zwolnienie
        do końca ciązy) uczciwe kobiety maja problemy na rynku pracy, przemysl to-ciąża
        to nie choroba i dopóki nie ma komplikacji mozna pracować,popatrz na to tak, to
        Ty jesteś oszustką
        • mama_dominika Re: Oszukali mnie... 12.01.07, 22:19
          oliwia napisał(a):

          > zdajesz sobie sprawę ,że przez takie kobiety jak ty i takie plany( zwolnienie
          > do końca ciązy) uczciwe kobiety maja problemy na rynku pracy, przemysl to-ciąża
          >
          > to nie choroba i dopóki nie ma komplikacji mozna pracować,popatrz na to tak, to
          >
          > Ty jesteś oszustką


          nie bardzo rozumiem jak wchodzę w drogę uczciwym kobietom ze znalezieniem pracy
          - napisałam wyraźnie, że firma, w której się zatrudniłam jest w moim mieście
          tylko przez jakiś czas i po tym czasie wyjeżdża. Którakolwiek inna uczciwa
          kobieta zatrudniająca się w niej nie pracowałaby dłużej, w związku z czym nie
          bardzo kumam ten problem... chyba, że mamy inny tok rozumowania.
          • annajustyna Re: Oszukali mnie... 13.01.07, 08:53
            Tzn. zwijaja oddzial???
          • Gość: nikola-cola Re: Oszukali mnie... IP: *.e-wro.net.pl 13.01.07, 18:37
            Oliwka ma rację, u mnie w firmie kobiety rodzą i nie robią scen-mój pracodawca
            więc nie boi sie młodych kobiet zatrudniać, odkąd ja pracuje żadna nie była na
            zwolnieniu pod koniec ciąży ani przez całą, ja również gdy nie będzie
            zagrożenia mam zamiar pracować tak długo jak to mozliwe, a pracodawcy, którzy
            trafili na takie jak Ty mają uraz i przez to młode kobiety są gorzej widziane
            na rynku pracy, czy Ty serio tego nie rozumiesz?bo jeśli tak to ręce opadaja!
            • Gość: Lora Re: Oszukali mnie... IP: *.pf.com.pl 19.01.07, 10:24
              A u mnie w firmie jak tylko któraś dziewczyna zajdzie w ciąże to od razu bryka
              na zwolnienie. Pewnie dlatego zwalniają młode mężatki zanim się rozmnożą:/
        • Gość: Magda [...] IP: *.chello.pl 05.02.07, 21:15
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: maciek Re: Oszukali mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 14:19
        Jesli jestes zatrudniona u tego samego pracodawcy na umowe o prace i umowe o
        dzielo to ma on obowiazek odprowadzac skladki od umowy o dzielo. Czasem jednak
        kombinuja i na umowe o dzielo zatrudnia cie firma powiazana z tamta gdzie masz
        umowe o prace. Sprawdz to - jesli pracodawca jest ten sam to skladki musi
        odprowadzac. Jezeli jest inny, ale powiazany z tym gdzie masz umowe o prace to
        mozesz wygrac sprawe w sadzie pracy. pzdr
        • snajper55 Re: Oszukali mnie... 12.01.07, 15:25
          Gość portalu: maciek napisał(a):

          > Jesli jestes zatrudniona u tego samego pracodawcy na umowe o prace i umowe o
          > dzielo

          Na szczęście nic z tego:
          "umowa o dzieło była zawierana z firmą o nieco innej nazwie".

          S.
        • Gość: ~MAGDA Re: Oszukali mnie... IP: *.chello.pl 05.02.07, 21:21
          nareszcie ktoś normalny , i w końcu padła odpowiedź na pytanie , dzięki :)
      • Gość: d Re: Oszukali mnie... IP: 195.68.232.* 12.01.07, 14:36
        a czy ta firma jest z wrocławia?
        • madzia.7 Re: Oszukali mnie... 12.01.07, 14:45
          Odnosze wrazenie ze wiem o jakiej firmie mówisz....
          Nazwa tej firmy zaczyna się od literki A ...? ;)
          • Gość: d Re: Oszukali mnie... IP: 195.68.232.* 12.01.07, 14:58
            nie od D.........
            • madzia.7 Re: Oszukali mnie... 12.01.07, 16:13
              D :))))
              • Gość: gość Re: Oszukali mnie... IP: 213.77.35.* 12.01.07, 17:36
                po raz kolejny nasuwa się wniosek, że w życiu nie da się tak wszystkiego
                poukładać zaplanowac, dziewczyny często planują że w np. za rok, za pól bedą w
                ciąży a w tym czasie może być i fakty to potwierdzają zwolenienie z pracy, nagła
                choroba lub wypadek, rozwód!! znam wiele takich przypadków!!
      • Gość: Majka Re: Oszukali mnie... IP: *.finemedia.pl 12.01.07, 22:28
        Ja myślę, że warto spróbować powalczyć. Zorientuj się dokładnie w przepisach i
        porozmawiaj z szefem i kadrową jak to jest, czy składki są odprowadzane od umowy
        o dzieło czy nie. I nie przejmuj się osobami, które nazywają Cię oszustką tutaj
        na forum, bo to jest absurdalne...Ci ludzie są obłędni i nie mają pojęcia i
        życiu...każdy z nas chce mieć godne warunki pracy i komfortową sytuację do
        zajścia w ciążę.
        • annajustyna Re: Oszukali mnie... 13.01.07, 08:49
          Skladki moga (ale nie musza) byc odprowadzane od umowy zlecenia. O dzielo nigdy.
        • Gość: Ya Re: Oszukali mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 12:59
          To dlaczego nie porozmawiała szczerze z pracodawcą....jeśli tak wazny był
          komfort psychczny do zajścia w ciążę!!!! najlepiej zacząc od oszustwa i
          oczekiwac oklasków z drogiej strony!!!!To są właśnie polscy
          pracownicy...jeszcze trochę,a ta "polskośc" zacznie bokami wychodzić nawet w
          Anglii- to spoleczeństwo jest chore!!!! i najlepiej,żeby w ogóle się nie
          rozmnażało!!! Komfort pychiczny...śmiechu warte!!!! To sobie najpierw na to
          zapracuj, a nie podchodź do pracy tylko po to żeby kogoś oszukac!!!
      • mama_dominika Re: Oszukali mnie... 12.01.07, 22:35
        Wszystkim uczciwym odpowiadam:

        Jasne, że uczciwsze byłoby płacenie składek przez kilkadziesiąt lat korzystając
        z nich sporadycznie, tak jak to robiłam do tej pory. Niestety, jestem zdania, że
        po to je płacę (czy też są ode mnie płacone), żebym miała z nich jakiś pożytek.
        Wszystko co sobie zaplanowałam jest zgodne z przepisami prawa. Od kiedy ich
        umiejętne wykorzystywanie jest oszustwem?

        Pracy uczciwym kobietom nie zabieram droga Oliwio, kto tego nie załapał -
        polecam uważniej przeczytać cały problem. To, że pracę zdobywam zawdzięczam
        jedynie swoim umiejętnościom i doświadczeniu. Jeśli pracodawca wolałby "uczciwą
        kobietę" odpowiadającą w mniejszym stopniu jego oczekiwaniom niż osobę z
        konkretnym doświadczeniem i umiejętnościami w danej branży, na pewno by ją
        zatrudnił, nie miałabym na to najmniejszego wpływu.

        Zadziwiające jak zawiść ludzka potępia zaradność. Jeśli Wam jej brakuje to tylko
        Wasz problem, to nie inni tu są winni. Najprościej jest narzekać i krytykować
        jęcząc jednocześnie jak to nam jest źle i jacy jesteśmy przez los pokrzywdzeni.
        Dla mnie większość powyższych komentarzy jest po prostu żenująca...
        • Gość: justi Re: Oszukali mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 22:45
          po co te tłumaczenia, zachodź sobie w ciąże i ciesz się zaradnoscią( skoro to
          tak widzisz), dobrze,że Twój pracodawca był bardziej zaradny-wg Twojego toku-on
          ma prawo do obniżania kosztów pracy i godnego zycia-tak jego wytłumacz-bo tak
          tłumaczysz siebie! dobrali się zaradni...............hi,hi,hi
        • annajustyna Re: Oszukali mnie... 13.01.07, 08:52
          Dominiczko, mylisz pojecia. Tzn. zgadzam sie z Toba, ze chcialas wykorzystac
          fakty zatrudnienia w planowaniu dziecka, chocby po to by otrzymac macierzynski.
          Ale zwolnienie? Nie z powodow zdrowotnych, tylko dla zasady? To juz nie
          zaradnosc, to cwaniactwo (oczyiwscie mozna by dyskutowac, czy nie byloby to
          odbieranie tego, co i tak sie Ci nalezy, skoro w pL nie ma ani godnych zasilkow,
          ani pensji)...A co do pracodawcy, to wspolczuje.
          • Gość: Karina a od kiedy zwolnienie w ciąży może być lewe???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.07, 13:09
            Kobieta w ciąży ma prawo do zwolnienia z tego tytułu,że jest w ciąży !!!
            I to zwolnienie pod żadnym wzghlędem nie jest lewe!!!

            Chyba nie napisała,że załatwi sobie zwolnienie od ortopedy na rękę czy nogę, tylko,że uczciwuie posiedzi przygotuje się do porodu w domu!!!! Ludu pański! Czy wy naprawdę byście kobietę do dnia porodu trzymali w robocie bo tak ma być !? Żadnych względów? Jak sama dobrowolnie ma ochotę i kaprys siedzieć po 12 godzin to niech siedzi, a jak ma ochotę leżeć to niech leży w domu! Kobieta w ciąży to święta krowa w świetle prawa! na szczęście!
            • Gość: kadrowa Re: a od kiedy zwolnienie w ciąży może być lewe?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 14:21
              jasne, że kobieta w ciąży to święta krowa. Tylko ciąża to odmienny stan a nie
              choroba. Jak nie ma ochoty pracować to niech nie pracuje ale dlaczego wszyscy
              płatnicy składek ZUS mają ją w tym czasie utrzymywać, o ile oczywiście nic się
              nie dzieje niedobrego????
            • snajper55 Re: a od kiedy zwolnienie w ciąży może być lewe?? 18.02.07, 14:49
              Gość portalu: Karina napisał(a):

              > Kobieta w ciąży ma prawo do zwolnienia z tego tytułu,że jest w ciąży !!!

              Brednie. Z powodu ciąży nie jest się niezdolnym do pracy. Ciąża to nie choroba
              uniemożliwiająca pracę.

              > I to zwolnienie pod żadnym wzghlędem nie jest lewe!!!

              Oczywiście, że jeśli kobieta jest zdolna do pracy, to zwolnienie jest lewe.

              > Chyba nie napisała,że załatwi sobie zwolnienie od ortopedy na rękę czy nogę,
              > tylko,że uczciwuie posiedzi przygotuje się do porodu w domu!!!!

              To niech bierze sobie urlop bezpłatny i się przygotowuje, jeśli ma takie życzenie.

              > Ludu pański! Czy wy naprawdę byście kobietę do dnia porodu trzymali w robocie
              > bo tak ma być !? Żadnych względów? Jak sama dobrowolnie ma ochotę i kaprys sie
              > dzieć po 12 godzin to niech siedzi, a jak ma ochotę leżeć to niech leży w do
              > mu! Kobieta w ciąży to święta krowa w świetle prawa! na szczęście!

              Otóz mylisz się. Kobieta w ciąży to nie święta krowa. Ma swoje prawa ale i
              obowiązki. A zwolnienia chorobowe są dla osób niezdolnych do pracy.

              S.
              • Gość: Ya Re: a od kiedy zwolnienie w ciąży może być lewe?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 13:05
                Amen!!!!!
            • Gość: Ya Re: a od kiedy zwolnienie w ciąży może być lewe?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 13:04
              A kiedy ostatni raz byłaś w ciąży?????
        • Gość: m Re: Oszukali mnie... IP: *.prenet.pl 13.01.07, 10:10
          > Wasz problem, to nie inni tu są winni. Najprościej jest narzekać i krytykować
          > jęcząc jednocześnie jak to nam jest źle i jacy jesteśmy przez los pokrzywdzeni.
          > Dla mnie większość powyższych komentarzy jest po prostu żenująca...

          Hipkrytka - przeciez sama to robisz od pierwszego postu !!!

          Nie lam sie przeciez jest becikowe ;)
        • snajper55 Re: Oszukali mnie... 13.01.07, 11:21
          mama_dominika napisała:

          > Jasne,że uczciwsze byłoby płacenie składek przez kilkadziesiąt lat korzystając
          > z nich sporadycznie, tak jak to robiłam do tej pory.

          Nie chodzi o korzystanie ze swoich praw, tylko korzystanie z lewych zwolnień,
          planowanie kilka miesięcy z góry, ze się pójdzie na zwolnienie. To jest zwykłe
          oszustwo i dlatego słusznie zostałaś potraktowana jak oszustka.

          > Wszystko co sobie zaplanowałam jest zgodne z przepisami prawa.

          Nie. Chodzenie na lewe zwolnienia nie jest.

          > Zadziwiające jak zawiść ludzka potępia zaradność. Jeśli Wam jej brakuje to
          > tylko Wasz problem, to nie inni tu są winni.

          Jeszcze bardziej zaradny jest złodziej.

          S.
        • agulha Re: Oszukali mnie... 13.01.07, 17:20
          Zgadzam się z tym, co napisali przedmówcy: korzystanie z prawa to jedno, a
          branie lewych zwolnień to drugie. Poza tym zastanów się, moja pani, co to jest
          UBEZPIECZENIE. Ubezpieczenie społeczne jest ubezpieczeniem. Podobnie jak
          ubezpieczenie mieszkania czy ubezpieczenie AC. Czy masz żal, że Ty co roku
          płacisz składkę ubezpieczenia mieszkania, sąsiad skorzystał, bo mu zalało
          mieszkanie tak, że brodził po kostki w wodzie i cały parkiet miał do wymiany, a
          Ty nie skorzystałaś? Albo że ktoś miał wypadek, samochód do kasacji (przy okazji
          mu dziecko zginęło i jeszcze z ubezpieczenia NW dostał parę groszy, a Ty nadal
          nic!!!) i zwinął niezłą kasę, a Ty co!! Więc w imię tego umawiasz się z kumplem,
          żeby Ci stuknął samochód, to i Ty parę groszy zarobisz? Ubezpieczenie polega na
          tym, że duża grupa ludzi umawia się, że wszyscy wrzucają do worka, a wybierają
          tylko ci, którym wydarzy się nieszczęście, takie nieszczęście, któremu w
          pojedynkę by finansowo nie podołali. I przy kalkulacji ubezpieczeń przyjmuje się
          założenia statystyczne - ile samochodów rocznie ulega wypadkowi tak, że idzie do
          kasacji, czy ile ciężarnych musi leżeć całą ciążę. Jeżeli ktoś narusza te
          zasady, to albo składki rosną, albo wypłaty maleją (patrz: renty i emerytury),
          albo system bankrutuje. No, ale Ciebie obchodzi tylko własna dupa, a nie
          społeczeństwo.
          • Gość: Ya Re: Oszukali mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 13:09
            dziewczyno skąd się tutaj wzięłaś?!!! Nareszcie ktoś NORMALNY!!! dzięki-
            odzysałam wiarę w ludzi w tym kraju!!!! Pozdrawiam serdecznie!!!
        • ciocia-gienia Re: Oszukali mnie... 14.01.07, 07:54
          Nie przejmuj się wypowiadającymi.Jesteś jak najbardziej w porządku .Ja mam 3
          dzieci i choć niewiele przekracza nasz zarobek te nieśmiertelne 504zł to od
          dawna nie otrzymuję rodzinnego ani innych dodatków, że nie wspomnę o odpisach z
          podatków -to tak jakby dzieci nie istniały.I za karę mam suchy chleb wchrzaniać
          żeby wyhodować dzieci, które potem będą łożyć na emerytury jałowych (niby
          uczciwych) babek, i facetów ,którzy zamiast pracować jak na faceta przystało to
          w biurach siedzą... Gdyby zaczęto dawać emerytury w/g ilości dzieci w rodzinie
          nasze społeczeństwo inaczej by myślało i wypowiadało się na takie sprawy jak Ty
          opisałaś.W ogóle normalne rodziny,traktowanie ludzi ,pracowników,kobiet z
          szacunkiem nie jest w modzie.światem rządzi anomalia; cwaniactwo
          ,zboczenie,rozwodnicy,chamstwo.
          • annajustyna Re: Oszukali mnie... 14.01.07, 09:05
            Gieniu, zauwaz, ze to Ci jalowi tak naprawde loza na szkoly i opieke zdrowotna
            Twoich dzieci. Twoja pensja i meza by nie straczyly. A poza tym jalowi czasem
            wlasnie nie chcac obciazac spoleczenstwa swoim przychowkiem nie decyduja sie na
            nie.
          • agulha Re: Oszukali mnie... 14.01.07, 12:21
            Interesująca wypowiedź. Szczególnie zafrapowała mnie fraza: facetów ,którzy
            zamiast pracować jak na faceta przystało to w biurach siedzą. To chyba za
            poprzedniego ustroju uważano, że prawdziwa praca to machanie łopatą, a te
            wszystkie inteligenty to podejrzany element. Zawsze myślałam, że dzieci się
            wychowuje, a nie hoduje, ale może to celowe używanie archaicznego języka - w
            końcu w "Panu Tadeuszu" mówi Jacek Soplica o Zosi: "kazałem ją hodować" ;-).
            Emerytury wg ilości dzieci? Liczonych kiedy i gdzie? Na pewno pocieszyłoby to
            rodziców dzieci, które umarły, że tym samym ich emerytura ulega zmniejszeniu. A
            poronienia i porody przedwczesne? A dlaczego miałby otrzymać wyższą emeryturę
            ktoś, kto urodził dwoje dzieci, odchował, wykształciły się tutaj i wyjechały na
            zawsze do Irlandii? Hę? Będziesz zdziwiona, ale zgadzam się z Tobą w jednym -
            powinny być jakieś przywileje podatkowe dla osób z dziećmi. Tak jak można
            rozliczać się razem z żoną, tak powinno być jakoś uwzględnione, że ma się inne
            osoby na utrzymaniu. Ale w systemie podatkowym jest wiele niesprawiedliwości,
            np. (z mojego punktu widzenia, który różni się od Twojego z powodu punktu
            siedzenia) fakt zamrożenia od kilku lat progów podatkowych.
            • annajustyna Re: Oszukali mnie... 14.01.07, 12:39
              A propos tych zmarlych dzieci - w Niemczech (w ktorych przywileje dla
              dzieciatych sa o niebo wyzsze, pomijajc juz kwestie niezatrudniania kobiet na
              czas nieokreslony - praktyka nagminna od jakis 2 lat) bezdzietni placa wyzszy
              podatek pielegnacyjny. Chyba ze udowodnia, ze byli rodzicami chodby przez pare
              minut. O dyskryminacji bezplodnych nie wspomne. Ja tez bym chetnie miala z
              trojke dzieci, ale ze wzgledu na sytuacje zawodowa i finansowa moge o tym
              zapomniec:////. A naciagac panstwo na socjal nie zamierzam...
              • agulha Liczba dzieci 14.01.07, 13:56
                A propos jeszcze tej liczby (nie ILOŚCI, ilość to mają rzeczy niepoliczalne).
                Czyja emerytura powinna być najwyższa: 1) Kobieta bezdzietna, całe życie dobrze
                zarabiająca i płacąca podatki 40%, przepracowała 35-40 lat aż do normalnego
                wieku emerytalnego 2) Ciocia Gienia, nie wiem, czy pracująca (jeśli pracuje
                tylko mąż, to nie zmienia sensu wywodu), zarabiająca niewiele, płacąca podatki
                20%, wychowała troje dzieci, wykorzystała trzykrotnie urlop macierzyński,
                załóżmy, że wszystkie zostaną dzieci w Polsce, nie zachorują (renta), podejmą
                pracę i będą zarabiać i płacić 20% podatku 3) Kobieta z marginesu, niepracująca,
                mąż niepracujący, oboje na zasiłkach z MOPS, urodziła i nie oddała (więc
                załóżmy, że "wychowała") dwanaścioro dzieci, żadne nie ma porządnego
                wykształcenia, wszystkie wyniosły złe wzorce z domu, żadne nie znalazło i nie
                podjęło pracy, wszystkie całe życie na zasiłkach z MOPS.
                Ciocia Gienia uważa, że największa emerytura należy się Kobiecie z marginesu
                (skoro kryterium ma być liczba dzieci). A teraz proszę Ciocię Gienię o uzasadnienie.
                Przypomnę, że sytuacja 3. nie jest wcale rzadka. Jakieś 2 miesiące temu media
                podały informację o kobiecie bodajże 37-letniej, która umarła przy porodzie 12.
                dziecka. Wszyscy żyli w jednej izbie, najstarszy syn miał 20 lat, nikt z rodziny
                nie pracował.
                • annajustyna Re: Liczba dzieci 14.01.07, 15:26
                  Ja jeszcze uzupelnie, ze wg reportazu w "Polityce" o rodzinie tej pani zmarlej
                  przy porodzie 12. dziecka: kilkoro jej dzieci jest uposledzonych, dwoje cierpi
                  na bialaczke, maz szczyci sie tym, ze "nigdy nic w zyciu nic nie planowal",
                  zona byla ostrzegana przez lekarzy, ze kolejnego porodu nie przezyje, rodzina
                  katolicka, wiec przeciez nie zaabortuja, a prezerwatywy, to "kto panie tam wie,
                  jacy ludzie w kiosku pracuja". O zalecanej przez KK wstrzemiezliwosci plciowej
                  pewnie nie slyszeli. Ponadto z reportazu wynikalo, ze zona namietna byla i od
                  czasu do czasu nie mogla sie powstrzymac (a maz na to jak na lato). No
                  comments:((((.
                • snajper55 Re: Liczba dzieci 14.01.07, 16:55
                  agulha napisała:

                  > nie ILOŚCI, ilość to mają rzeczy niepoliczalne

                  W niektóych przypadkach chyba można już mówić o ilości . ;)

                  S.
                  • annajustyna Re: Liczba dzieci 14.01.07, 16:59
                    Taa, jak podasz liczbe przychowku w kg;))) albo jak ilosc przeszla w jakosc...
                    • snajper55 Re: Liczba dzieci 15.01.07, 08:14
                      annajustyna napisała:

                      > Taa, jak podasz liczbe przychowku w kg;))) albo jak ilosc przeszla w jakosc...

                      Pamiętam przypadek, gdy tatuś nie był pewien, ile ma dzieci. Nowe się rodziły,
                      niektóre umierały. Strtacił biedaczek rachubę. Czy to nie jest przypadek, gdy
                      dzieci są niepoliczalne ? ;)

                      S.
                      • mikrobyznesmen Re: Liczba dzieci 18.01.07, 14:12
                        snajper55 napisał:

                        > Czy to nie jest przypadek, gdy
                        > dzieci są niepoliczalne ? ;)

                        Jeden taki przypadek był pokazany w filmie "Sens życia według Monthy Pythona" ;)
          • Gość: oliwka Re: Oszukali mnie... IP: *.e-wro.net.pl 14.01.07, 13:34
            oj ,kto Ci dał internet? rozbawiłas mnie, szczególnie na temat facetów "którzy
            zamiast pracować siedza w biurach"-aż się boje interpretować tego zdania! miłej
            hodowli dzieci!
            • annajustyna Re: Oszukali mnie... 14.01.07, 15:12
              No, bo prawdziwy chlop to taki, co splodzil z 12 dzieci - ich wychowanie i
              odchowanie niewazne. Jak mowi moja babcia: "Dzieciaka i parobek umie zrobic":)))).
              • snajper55 Re: Oszukali mnie... 14.01.07, 16:56
                annajustyna napisała:

                > No, bo prawdziwy chlop to taki, co splodzil z 12 dzieci - ich wychowanie i
                > odchowanie niewazne.

                Wychowaniem zajmie się państwo, a utrzymaniem - podatnicy. Utrzymaniem dzieci i
                tatusia co to w biurze nie siedział, bo dzieci robił.

                S.
          • Gość: tdrk Re: Oszukali mnie... IP: 80.51.233.* 15.01.07, 09:12
            Czy ta wypowiedz to prowokacja, czy przejaw jakiejs powaznej choroby mentalnej?

            Zgodnie z tym co piszesz najwieksze emerytury powinny miec nieodpowiedzialne
            zule, ktorych dzieci zebrza i szwendaja sie po ulicach.

            A co do twierdzenia odnosnie faceta za biurkiem to widocznie jestem zbyt
            inteligentny by byc prawdziwym mezczyzna. I dobrze mi z tym, a ty utyskuj dalej-
            z taka logika do pracy intelektualnej bys sie nie nadawala.
        • Gość: Paula Re: Oszukali mnie... IP: 81.219.21.* 18.01.07, 11:07
          Oczywiście, ze szukając pracy, kobieta , która ma męża i odpowiedni wiem myśli o
          zabezpieczeniu okresu ciązy i po urodzeniu dziecka. Człowik po to odpropwadza
          składki aby odbierać należne mu świadczenia i nic zdrożnego w tym nie ma. A do
          wszystkich Panów-Krzykaczy- ciekawe jak byście myśleli, gdybyście sami mieli
          zajsć w ciążę;)
          • Gość: r Re: Oszukali mnie... IP: 80.51.233.* 18.01.07, 12:49
            Byc moze wiekszosc tez by tak zrobila. Ale nie robilaby afery, gdyby sie
            przejechala na wlasnym cwaniactwie i krzyczala "lapac zlodzieja" samemu
            wyludzajac nienalezne swiadczenia (bo pojscie na L4 bylo zaplanowane z gory)
          • snajper55 Re: Oszukali mnie... 18.01.07, 13:04
            Gość portalu: Paula napisał(a):

            > Człowik po to odpropwadza składki aby odbierać należne mu świadczenia i nic
            > zdrożnego w tym nie ma.

            Ale tu nie mówimy o NALEZNYCH świadczeniach, tylko o NIENALEŻNYCH świadczeniach.
            Bo tym jest zasiłek wypłacany na podstawie lewego zwolnienia. Rozumiem, że
            pieniądze ukradzione Ci przes złodzieja są należnym mu świadczeniem i nic
            zdrożnego w kradzieży nie ma ?

            S.
          • Gość: rebeca Re: Oszukali mnie... IP: *.e-wro.net.pl 18.01.07, 13:56
            przecież lewe L4 to okradanie wszystkich-nawet Ciebie, a co myslisz o lewej
            wypłacie z czyjegoś oc za fikcyjna stłuczkę, o wypłacie z ubezpieczenia
            mieszkaniowego za fikcyjne włamanie/pożar? też sie należy?
            moim zdaniem L$ kobiecie w ciązy się nalezy gdy ciąża jest zagrożona, kobieta
            ma jakieś schorzenia lub cięzko znosi ciążę, a autorka postu nawet jeszcze w
            ciązy nie jest a zaplanowała L4-dla mnie to oszustwo
        • Gość: Ya Re: Oszukali mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 13:03
          Tak,to wszystko prawda, tylko autorka jakoś zapomniała pochwalić się swoimi
          umiejętniściami...co ona w ogóle potrafi??? o tym -ani słowa w jej
          wypowiedzi...jakoś dziwne...a to przeciez meritum sprawy...
          • snajper55 Re: Oszukali mnie... 19.02.07, 21:00
            Gość portalu: Ya napisał(a):

            > Tak,to wszystko prawda, tylko autorka jakoś zapomniała pochwalić się swoimi
            > umiejętniściami...co ona w ogóle potrafi??? o tym -ani słowa w jej
            > wypowiedzi...jakoś dziwne...a to przeciez meritum sprawy...

            Jak to co potrafi ? Zachodzić w ciążę. ;)

            S.
        • Gość: były pracodawca Re: Oszukali mnie... IP: *.lubin.dialog.net.pl 25.02.07, 18:02
          załóż swoją firme bo inaczej nie zrozumiesz inne kobiety
      • Gość: ala Re: Oszukali mnie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.07, 17:34
        Hm..jezeli autorka postu planuje po rozwiazaniu (pod koniec obowiazywania) umowy
        o prace zajsc w ciaze, to lepiej, zeby miala zwolnienie lekarskie i dostawala
        kaske, czy zeby w pierwszych miesiacach ciazy szukala pracy - na pewno ma szanse
        ja dostac...
        • annajustyna Re: Oszukali mnie... 13.01.07, 18:31
          Lepiej, nie lepiej - lewe zwolnienia to lewe zwolnienia. Njalepiej by bylo, yb
          wszyscy mieli dobrze platna prace, na czas nieokreslony...
      • Gość: kolo Re: Oszukali mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 23:01
        > po skończonej umowie poszłabym na
        zwolnienie lekarskie, dzięki czemu miałabym zabezpieczenie dla rodziny kilka
        miesięcy dłużej, a kiedyś na dziecko i tak trzeba się było zdecydować.

        biedne dziecko...juz od swojego zycia płodowego bedzie zabezpieczalo byt
        rodzinie... szkoda tylko ze matka oszustka. i naiwniaczka :)
      • muka77 A mnie dziwi i denerwuje... 15.01.07, 09:15
        .. ta bezsensowna walka kobiet, ktore maja dzieci z kobietami, ktore ich nie
        posiadaja, na tym forum. Czasem mam wrazenie, ze patrzycie na posiadanie dzieci
        przez pryzmat ekonomii, a to przeciez nie o to chodzi . Jak ktos ma dzieci to
        zaraz jest naciagaczem a rodzina jego to siedlisko patologii, jak ktos nie ma
        to jest egoistycznym trutniem... Gdzie tu sens? Niech dzieci maja Ci, ktorzy ich
        pragna, zas ci ktorzy nie maja takiej potrzeby, niech nie zostaja rodzicami.
        • Gość: Ya Re: A mnie dziwi i denerwuje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 13:19
          A na jakiej podstawie ta Twoja wypowiedź? jestem matką i jednocześnie
          pracodawcą-czy to coś nienormalnego???
          • muka77 Re: A mnie dziwi i denerwuje... 27.02.07, 11:23
            Moze przeczytaj moj post ze zrozumieniem? Bo chyba nie zrozumialas mojej
            wypowiedzi. Wlasnie chodzi mi o to, ze posiadanie dzieci jest jak najbardziej
            normalna rzecza, gdzie napisalam, ze pracodawca ma nie miec dzieci? A moje
            wypowiedzi sa jak zwykle na podstawie moich przemyslen :).
      • nisar Szlag mnie trafia jak zawsze, 15.01.07, 13:02
        kiedy dyskusja o lewych zwolnieniach zaczyna się sprowadzać do "biednych
        ciężarnych i wyzyskujących pracodawców".
        Do pioruna, zwolnienie lekarskie w ciąży nie jest "oczywistym przywilejem",
        tylko w znakomitej większości przypadków chamskim naciągactwem.
        I proszę mi tu nie machać przed nosem macierzyństwem - osoby o takiej a nie
        innej mentalności poszłyby na zwolnienie z każdego innego powodu, gdyby tylko
        ten powód dawał im taką możliwość jak ciąża.

        I bardzo dobrze, że nie wszystkim się udaje.
        • Gość: :/ Re: Szlag mnie trafia jak zawsze, IP: 80.51.233.* 15.01.07, 13:24
          Najgorsze jest, ze przez takie cwaniaczki uczciwe kobiety chcace pracowac od
          razu sa traktowane jako potencjalne wyludzaczki, ktore przy pierwszej lepszej
          okazji opuszcza stanowisko pracy i pojda na L4. Troche uproszczam ten problem,
          ale kobiety kobietom zgotowaly ten los.
          Co innego zalozyc rodzine i zajac sie rodzicielstwem, a co innego zatrudnic sie
          tylko po to, zeby jak najszybciej "zachorowac", jak nie na wirtualne schorzenie
          wykryte przez zaprzyjaznionego lekarza to na te ciaze wlasnie.
          • Gość: aga Re: Szlag mnie trafia jak zawsze, IP: *.chello.pl 15.01.07, 15:50
            ja tylkowspomnialam swojemu pracodawcy o dziecku i umowy mi nie dal
      • Gość: hermenegilda_zenia Re: Oszukali mnie... IP: *.crowley.pl 15.01.07, 16:03
        Czytając posty osób takich jak ciocia gienia nie wiadomo, czy śmiać się czy
        płakać. Nikt nie zabrania ci mieć takiej gromady dzieci , jakiej tylko
        zapragniesz, ale przynajmniej zadbaj o to, żeby na nie zarobić a nie wyciągać
        tylko rękę po zasiłki. Po te zasiłki, na które tyram jak i inni "niehodujący"
        dzieci egoiści lub nieprawdziwi mężczyźni wykonujący pracę biurową. Wyhodowała
        się już sama grupa ludzi podpbnych tobie, którzy nie potrafią już inaczej żyć,
        jak na koszt państwa ( czy podatników zapieprzających na sponsorowanie ich
        rodzin). Lepiej bez wysiłku zainkasować te 500 zeta, niż pójść do uczciwej ale
        ciężkiej pracy.
      • Gość: calabora.com Re: Oszukali mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 17:55
        ja bym zmienil prace...
        • Gość: awe A dlaczego szef ma płacić za twoją ciąże 2000zł IP: *.piekary.net 19.01.07, 10:18
          niech płaci ZUs za to ja musze cholera 62dni wypłacić razem 2000zł za nic !!!1
          • snajper55 Re: A dlaczego szef ma płacić za twoją ciąże 2000 19.01.07, 11:34
            Gość portalu: awe napisał(a):

            > niech płaci ZUs za to ja musze cholera 62dni wypłacić razem 2000zł za nic !!!1

            A dlaczego ZUS ma płacić za jej ciążę ??? Ciąża to nie choroba.

            S.
            • Gość: rebeca Re: A dlaczego szef ma płacić za twoją ciąże 2000 IP: *.e-wro.net.pl 19.01.07, 14:09
              lewe zwolnienia powinny być karane, a wobec lekarzy, którzy je wystawiają
              powinny byc wyciągane konsekwencje, kobieta w ciąży może normalnie pracować(
              nie mówie o przypadkach ciązy zagrożonej), może mieć przywileje-jak mniej
              godzin przed kompem, czy wyjścia na badania w godzinach pracy lub nienoszenie
              cięzkich rzeczy-to tego ma prawo, ale L4 na cały okres niezagrożonej ciąży to
              patologia
              • Gość: mona Re: A dlaczego szef ma płacić za twoją ciąże 2000 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 16:10
                cholercia ja zaszlam w ciaze i do ostatnich dni pracowalam i to bardzo ciezko
                do pracy poszlam nie po to zeby dostac zasilek tylko po zeby miec pieniadze na
                malenstwo ktore nosilam w sobie dzieki temu ze sie ruszalam mialam lekki porod i
                dziecko jest zdrowiutkie bo niestety lapie nawyki od matki takze wspolczuje
                twojemu dziecku jak bedzie robic jak ty ja nie dostalam zadnego zasilku i sie
                nie zale tylko ciesze bo to byla moja decyzja rodzic dziecko anie pracodawcy
                zeby ci za nie placil
      • Gość: w Re: Oszukali mnie... IP: 217.117.130.* 23.01.07, 10:34
        A Pani nie ma w zamiarze kogoś oszukać? Według Pani: "po skończonej umowie
        poszłabym na zwolnienie lekarskie, dzięki czemu miałabym zabezpieczenie dla
        rodziny kilka miesięcy dłużej ,..."?
        Przysłowie mówi "Jak Kuba Bogu tak Bóg Tobie:, i "nie rób drugiemu, co Tobie
        nie miłe"
      • Gość: jola Re: Oszukali mnie... IP: *.lubin.dialog.net.pl 28.01.07, 18:46
        moja droga nigdy niema za pużno na nic. kazdy powinien mieć swoją wartość!
        teraz ty możesz pokazać temu dupkowi że stać cie na urie on jest takim samym
        człowiekiem jak ty. pozatym mozesz poradzić się przecież prawnika.Ja teżjestem
        pracownikiem i niewyobrazam sobie zeby moj szef namnie krzyczał ty niejestes
        niewolnicą ani dzieckiem na praktyce a w tych czasach coraz trudniej o
        pracownika więc niech się zrywa z całego serco życzę powodzenia.
        • Gość: pol Re: Oszukali mnie... IP: *.acn.waw.pl 01.02.07, 02:39
          Lewe L4 to pojscie bez powodu na lewe zwolnienie niebedac w ciazy itp.W koncu
          niekazda ciaza jest zagrozona odrazu to jedno.Po 2 moze ta pani ma np
          niedoczynnosc tarczycy co juz z gory moze skutkowac zagrozeniem ciazy.Pozatym 2
          sprawa kobita poprostu dobrze mysli i tyle skoro pracodawca zwija interes a o
          prace jest trudno teraz ytym bardziej jak juz w ta ciaze zajdzie bedzie miala
          problem zeby znalesc nowe miejsce pracy a tym samym zapewnic byt swoim dzieciom
          lub dziecku.I jeszcze jedna sprawa odnosnie krzyku pracodawcy: Takie zachowanie
          to zwykly mobbing wiec na chama chamski sposob dobry.Jak to ktos powiedzial Jak
          kuba bogu tak bog kubie :).Jesli faktycznie mozesz miec zagrozenie ciazy to
          popieram Ciebie i tyle.
      • Gość: Agulla Re: Oszukali mnie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 21:48
        rozumiem wszystkich, którzy obrzucają blotem Mamę_Dominika, kombinuje, zalatwia
        lewe L4 etc
        ale z drugiej strony rozumiem i ją - M_D
        moja koeżanka jest w podobnej sytuacji:
        od 3 lat pracuje u jednego pracodawcy, teraz jest w ciąży (5 m-c) - nie L4-uje,
        ale pracodawca zwija biznes (powiedzial jej dwa tyg temu. Jeżeli nie pójdzie na
        L4, nie tylko przez pozostale 3 miesiące ciąży będzie bez srodków do życia, ale
        też w trakcie urlopu macieżyńskiego zasilek jej się nie będzie należal. Więc
        zostaje na lodzie, chociaz uczciwie pracowala, tylko, ze miala pecha, ze
        pracodawca skonczyl biznes przed jej rozwiazaniem.

        a teraz sie zastanówmy, czy przy tych wszystkich przekrętach jakie robią nasi
        rządzący - to jest aż taaaki straszny przekręt? Ciekawa jestem, czy wy byście
        myślaly o rosnących skladkach gdybyście sie znalazly w takiej sytuacji.
        • Gość: pilla Re: Oszukali mnie... IP: *.e-wro.net.pl 05.02.07, 23:19
          nie rozumiesz,że taka osoba okrada tez Ciebie? jeśli płacisz skałdki
          • Gość: phill Re: Oszukali mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 13:21
            Hmmm...
            Na własne życzenie dałaś się oszukać. Dziś nie można ufać pracodawcą i trzeba
            każdego wnikliwie sprawdzać. Dam przykład mój, może nie związany z tematem i za
            czasów kiedy jeszcze się uczyłem no ale zawsze coś. Otóż jak szkoła
            organizowała kurs prawa jazdy kat. "B" i "T" to na rachunku - potwierdzeniu
            wpłaty nie widniała adnotacja, że wpłata została dokonana za to iż zapisałem
            się na kurs prawa jazdy a jedynie jako wpłata dobrowolna na rzecz szkoły w
            formie darowizny. Więc jeśli już w szkole oszukują państwo (szkoła to
            budżetówka przecież) to mamy państwo jakie mamy a co dopiero prywaciarska
            firma. Chyba nie trzeba nic wiecej dodawać...
      • Gość: Gość w średnim wie Re: Oszukali mnie... IP: 217.153.4.* 11.02.07, 16:34
        Powiem tak, są ciężkie czasy..ale na boga nie dajcie się gnoić przez takich
        psychpatycznych debilnych nawiedzonych pseudo kierowników...!!!!
      • Gość: POSZKODOWANA [...] IP: *.szczecin.mm.pl 14.02.07, 22:02
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: prawnik Re: Oszukali mnie... IP: 195.136.169.* 19.02.07, 20:26
        chciałaś postąpic nie moralnie oszukując pracodawce i zus ( zus czytaj
        wszystkich podatników)popracować miesiąc i hopp na zasiłek, na szczescie
        zostałaś troche przycieta i bardzo dobrze.
        ps do wszystkich kobiet przez takie oszustki które zawierają umowe o prace nie
        mając zamiaru jej swiadczyc pracodawcy nie zatrudniają kobiet
      • Gość: K. Re: Oszukali mnie... IP: *.compi.net.pl 20.02.07, 07:07
        Nie mogę zrozumieć komentarzy do tej wypowiedzi. Niestety , tak się składa że
        podpisujący umowę o prace ma prawo wiedzieć na jakich warunkach zostaje zatrudniony.
        To, ze pracodawca nie odprowadza składek z całej kwoty jaka wypłaca to już jest
        łamanie prawa i to on oszukuje skarb państwa a nie pracownica ,która idzie na
        zwolnienie z powodu ciąży. Każda kobieta ma do tego prawa a planowanie rodziny
        nie jest żadnym nadużyciem.
        Z powodu takich jak Wy - drodzy autorzy poniższych komentarzy naszym pięknym
        kraju jest tak jak jest. Nie szanuje się ani pracownika ani jego pieniędzy ,ani
        co gorsze pieniędzy społecznych.
        • snajper55 Re: Oszukali mnie... 20.02.07, 12:35
          Gość portalu: K. napisał(a):

          > pracownica ,która idzie na zwolnienie z powodu ciąży. Każda kobieta ma do tego
          > prawa

          Będę tłumaczył do znudzenia (swojego). Ciąża nie jest żadnym powodem do
          zwolnienia. Ciąża nie jest rónoznaczna z niezdolnością do pracy. Ciąża nie jest
          ciężką chorobą uniemożliwiającą pracę. Jeśli ktoś z góry planuje, że ciążę
          spędzi na zwolnieniu jest to złodizej planujący kradzież. Jest to osoba chcąca
          okraść nas wszystkich, płacących uczciwie składki i nie chodzących na lewe
          zwolnienia.

          S.
        • Gość: ja Re: Oszukali mnie... IP: *.chello.pl 22.02.07, 00:12
          Nie szanuje się ani pracownika ani jego pieniędzy ,ani
          > co gorsze pieniędzy społecznych.
          ... PIEDZY SPOŁECZNYCH TO NIE SZANUJE CHYBA PISUAR rozdajac na Światynie Moheru
          itp

          Co za matoły.
      • Gość: przyjaciel [...] IP: 217.116.110.* 21.02.07, 16:30
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • annajustyna Re: Oszukali mnie... 21.02.07, 21:19
          Ale Ty chyba masz zwolnienie uzasadnione, nie lewe (kupione, wyludzone etc).
      • Gość: przyjaciel [...] IP: 217.116.110.* 21.02.07, 16:42
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: hermenegilda_zenia Re: Oszukali mnie... IP: *.crowley.pl 21.02.07, 17:01
          Coż osoby twojego pokroju tak przyzwycziły się do kombinatorstwa, że uczciwość -
          po prostu i tylko zwykła uczciwość ( choć wnioskując z twojego postu w twoim
          przypadku rodzi ona ból) jest czymś nienormalnym. Oto prawdziwy przykład
          zdegenerowania Polaków - trzeba być cwaniakiem i wykorzystywać państwo jak się
          da. Nie róznisz się niczym od pseuobezrobotnych i innych roszczeniowców
          wyciągających nieskalane pracą łapy ( nie chcę tego nazywać pasożytnictwem, ale
          do tego się właśnie taka postawa sprowadza) i żadnego z was nie chcę utrzymywać
          ze swoich składek czy podatków.
          • Gość: jasio Re: Oszukali mnie... IP: *.centertel.pl 08.03.07, 11:09
            Twój niczyzm nie usprawiedliwiony ironizm i tendencja do atakowania innych
            osób jest syndromem buntu i zaniżonej wiary we wlasne umiejętności i to iż
            ludzie na ulicy traktują cię jak zwyklego kmiota
        • snajper55 Re: Oszukali mnie... 21.02.07, 18:26
          Gość portalu: przyjaciel napisał(a):

          > P.S. CZY PAN NIGDY NIE BYL NA ZWOLNIENIU LEKARSKIM I CALE ZYCIE BYL PAN
          > UCZCIWYM DO BÓLU OBYWATELEM?

          Byłem gdy byłem chory. Nie byłem na zwolnieniu, które mi się nie należało, tak
          jak planuje to autorka wątku. Ja nikogo nie okradałem. Ona ma właśnie takie
          plany. To zwykła złodziejka.

          S.
          • Gość: ja Re: Oszukali mnie... IP: *.chello.pl 27.02.07, 10:48
            po prostu ideał...
            i zapal w końcu światło
            • snajper55 Re: Oszukali mnie... 27.02.07, 14:27
              Gość portalu: ja napisał(a):

              > po prostu ideał...

              ??? Tylko ideał nie chodzi na lewe zwolnienia ? Większość nie chodzi. Tak samo
              jak większość nie kradnie i nie gwałci.

              > i zapal w końcu światło

              Po co, gdy jest jasno ???

              S.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka