Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    praca w eniro

    IP: *.crowley.pl 07.02.07, 22:04
    Mam goraca prosbe: jutro ide na rozmowe kwalifikacyjna do panoramy firm.
    Powiedzcie mi ci ktorzy tam pracowali badz pracuja jakie tam sa zarobki
    atmosfera w pracy itp?i ile trzeba przejsc rozmow kwalifikacyjnych?to
    stanowisko konsultanta telesprzedazy
    acha cos mnie zaciekawilo: ja nie skladalam tam podania o prace tylko kiedys
    napisalam maila z pytaniem czy maja jakies wakaty i dzis sie odezwali co mnie
    dziwi bo nie mam zadnego doswiadczenia w sprzedazy uslug i produktow
    (wspomnialam o tym w mailu i dodalam jeszcze ze interesuje mnie praca biurowa
    bo mam lekka wade wymowy i tak sie odezwali ciekawe dlaczego?)
    Obserwuj wątek
          • Gość: Asia Re: praca w eniro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 11:37
            Słuchajcie ludzie!!!Przestańcie się schizować. Pracuję w eniro od
            kilku miesiącu, zarabiam standardowo 2,5 tyś złotych, oprócz tego są
            nagrody konkursowe, kolacje firmowe w restauracji za wygrane
            rankingi.
            Zasady są takie że, jeżeli wyrobisz cel grupowy bądz swój możesz iść
            do domu, często pracuję po 5-4 godziny i jestem szybko w
            domu.Prowizje są moim zdaniem dość wysokie : jest to 9 % od
            sprzedanej reklamy, najtańsza reklama kosztuje 500 zł. Mnie się
            codziennie udaje przekonać klienta do podpisania ze mną umowy.
            Jeżeli ktoś nie potrafi tego robić, nie nadaje się do pracy w
            handlu, nie ma siły przekonywania, nie jest zdeterminowany i
            zorientowany tylko na sprzedaż to wtedy powstają takie opinie.
            Nie ukrywam, praca jest bardzo stresująca i niekiedy trzeba dać z
            siebie wszystko , żeby podpisać z klientem umowę.
            Nie piszcie bzdur , że trzeba pracować po 10 h bo to nieprawda albo,
            że trzeba walczyć o wysokość podstawy - to są bzdury.
            • Gość: sylwia(mozart) Re: praca w eniro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 17:35
              CZEŚĆ ASIEŃKO(JEŻELI MOGĘ SOBIE TAK POZWOLIĆ)SPADŁAŚ MI Z NIEBA!DLACZEGO? SZUKAM PRACY OD JAKIEGOŚ CZASU I CO JAKIŚ CZAS WIDZĘ OGŁOSZENIA W ENIRO.MOJA INTUICJA PODPOWIADA MI TAK TO JEST TO CZEGO SZUKAm A ROZSĄDEK CZY DAŁABYM SOBIE RADĘ.WPRAWDZIE BYŁAM KIEDYŚ TELEMARKETEREM I AGENTEM UBEZPIECZENIOWYM ALE CZY TO WYSTARCZY? NIE MAM POJĘCIA CO JESZCZE TRZEBA UMIEĆ?GDYBYŚ ZECHCIAŁA MI ODPISAĆ TO BYŁABYM WDZIĘCZNA. MÓJ E-MAIL:sylwia.k.s@wp.pl
              • Gość: aga Re: praca w eniro IP: *.toya.net.pl 24.03.10, 18:16
                witam wszystkich
                niestety mialam szczescie pracowac w eniro, znalazlam ogloszenie wyslalam cv i sie do mnie odezwali, jaka ja bylam wtedy szczesliwa, ale do czasu do pierwszego tygodnia pracy...trafilam na niezbyt ogarnieta supervisorke, ktora nie przeprowadzila ze mna podstawowego szkolenia, takiego jakie mialy moje kolezanki u innych supervisorek, zostalam zostawiona sama sobie i od razu wymagana ode mnie nie wiadomo jakich wynikow, ale nie powiedziano mi jak mam je osiagnac...atmosfera w grupie tez nie byla zbyt fajna...wogole odradzam wszystkim skladania wszystkim cv do eniro....!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: były pracownik Re: praca w eniro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.09, 15:47
                Ja się mogę wypowiedzieć obiektywnie na temat pracy w Eniro. Pracowałam tam na
                stanowisku kierowniczym, wytrzymałam tam az 6 miesięcy i nigdy w życiu, za
                jakiekolwiek pieniądze tam nie wrócę, mobing 1 - klasa, tego wymagają, non stop
                nagonka za wyniki, kilka razy dziennie tłumaczenie dlaczego taki słaby jest
                wynik, zakładane plany sprzedażowe, które są nie realne i nikt ich nie robi (mam
                na myśli plany założone na grupy). Jak zrobisz plan sprzedażowy przez 3 miesiące
                - będzie podwyżka. Jak się przyjmowałam to były inne warunki ustalane, na
                okresie próbnym było ciężko, ale jak się skończył to dopiero zaczęło się... brak
                słów.. Faktem jest, że można zarobić rozsądne pieniążki, ale to osiągają
                nieliczni.. Reszta zarabia, po to aby przetrwać i rozglądają się za inna pracą..
                Pracowałam w kilku firmach sprzedażowych, nie jest łatwa branża ale jeszcze
                dodatkowy taki pracodawca to poprostu jak dla mnie horror. Jak ktoś się
                zastanawia czy chce tam złożyć aplikacje o pracę to niech się zastanowi:
                dlaczego co tydzień są ogłoszenia w internecie i prasie o rekrutacjach w
                sprzedaży, dlaczego kadra zarządzająca się szybko wymienia i dlaczego ich
                zakładka o pracy jest tak mocno rozwinięta? Są możliwości awansu bardzo szybkie,
                tak samo szybkie jak rezygnacja z tej pracy w takiej firmie, albo Cie zwolnią,
                albo sam szybko zrezygnujesz..Mnie ostrzegali przed ta pracą, myślałam, że
                przesadzają, w końcu nie jedną firmę się przeżyło, teraz wiem, że znajomi mieli
                racje... ale mam kolejne niestety przykre doświadczenie dodatkowo co mnie z
                pewnością wzmocniło. Wiem co to jest wartość moralna pracownika, nie zależnie
                czy pracuje się na najniższym szczeblu czy na kierowniczym..
            • Gość: s pracowalam tam IP: *.toya.net.pl 29.07.09, 18:17
              Pracowałam tam... czasem po 4 godzinach mialo sie podpisaną umowe to
              teoretycznie mozna bylo isc do domu- a praktycznie trzeba bylo
              dzwonic jezdzic i szukac dalszych umów- bo co z tego ze za siebie
              sie zrobilo jak cala grupa nie zrobila?
              Kretyni w biurze wyzywają ludzi, szantażują itd... mobbing pierwsza
              klasa- i niby to ci wielcy wyszkoleni przełożeni ;-) Śmiech ;-)
              podstawa na poziomie 1200 brutto na poczatek a prowizja niby 8%
              (pozniej maleje)... ale prowizje dostajesz jak klient zaplaci a
              wystarczy w necie poczytac ze ludzie nie płacą bo mają zażalenia ;)
              MASAKRA nie idzcie tam nigdy- wystarczy popatrzec na portalach
              rekrutacyjnych ile razy w miesiacu jest nabór np do łodzkiego biura
              eniro ;-) kilka- zarówno do sprzedazy bezposredniej jak i do
              telemarketingu ... Dramat - i praca i jakosc reklamy!
            • Gość: feta Re: praca w eniro IP: *.multimo.pl 20.01.11, 22:25

              czy sa cacy czy be można dyskutować, jedno jest pewne sami sobie tak spaprali opinie , że ja bym od nich nic nie kupił.
              ja pracowałem w eniro przez kilka miesiacy , jak sie sprzedaje to da sie zarobic, ale jakim kosztem.
              W naszym teamie odchodziły takie maniany. ludzie , żeby coś sprzedać kradli klientów, okłamywali i obiecywali cuda na kiju. Kiedy ktoś ukradł ci klienta i udało ci sie to udowodnić, to złodziej nie był karany. Firma dąży do tego , abyśmy sie wzajemnie zaszczuli.
              Kasa zawsze w terminie.
              Kierownictwo, jakby sie ktoś postarał to można im udowodnić mobbing , bo "sugestie " , że cie wywala, za gorszy tydzień to standard.
                • tomy1985 Re: opony ziomowe kupujesz za swoje dla firmy !! 09.05.12, 13:12
                  chyba w innej firmie pracowałeś, bo jak ja pracowałem to można się było spóźniać, no ale wiadomo, że jak ktoś robił to nagminnie to świadczy o tym, że olewa pracę i trudno się dziwić, że ktoś reagował
                  produkt jest skuteczny o czym świadczy chociażby to, że rozszerzane są funkcjonalności i liczba użytkowników też rośnie (jak pracowałem miałem może raz na jakiś czas takie coś, że ktoś z klientów nie chciał rozmawiać)
            • Gość: nowa Re: praca w eniro IP: *.uni.lodz.pl 12.07.12, 18:39
              co za bzdury tutaj wypisujecie. prawo pracy mam w 1 palcu. wszystko jest ogarnięte w każdym punkcie. szkolenia, umowy, zwrot kosztów, podstawa. jak nie umiesz handlować to nie idź tak pracować. w każdej firmie będziecie narzekali jeśli nie umiecie sprzedawać i zmobilizować się. różnica polega na tym, że eniro daje Wam podstawę, co podnosi strasznie komfort pracy. nie masz spiny, że jak nic nie sprzedasz to nic nie zarobisz. takich firm nie widziałam a pracuję w handlu już 6 rok. więc nie pie...ć tylko pracować. a przynajmniej dajcie tym, którzy chcą a nie wyrzucacie tutaj swoje frustracje. narzekając do niczego nie dojdziecie i do końca życia będziecie zapitalać dla korporacji na słuchawce.
            • akzs Re: praca w eniro 06.01.13, 01:49
              Zacytuję z innego forum:
              "no to ładnie zmienili prowizję konsultantów :D Śmiech.......
              "jak masz ... powyżej 22 kwity - 9%
              13 do 21 kwitów - 5 &
              poniżej 12 - 1 %
              I znając Eniro to jeszcze pewnie trzeba być na plusie :D"
              • kowal_warszawski Re: praca w eniro 07.01.13, 11:01
                akzs napisał(a):

                > Zacytuję z innego forum:
                > "no to ładnie zmienili prowizję konsultantów :D Śmiech.......
                > "jak masz ... powyżej 22 kwity - 9%
                > 13 do 21 kwitów - 5 &
                > poniżej 12 - 1 %
                > I znając Eniro to jeszcze pewnie trzeba być na plusie :D"

                trochę nie bardzo rozumiem czemu niby ma służyć ten pański wpis? jak komuś system prowizyjny się nie podoba, to przecież może szukać swoich sił gdzie indziej. mało to jest przedsiębiorstw w polsce? mi ten system odpowiadał, więc i tam pracowałem. ponadto nie rozumiem, dlaczego pana tak dziwi, albo fascynuje system prowizyjny - przecież sprzedaż opiera się z reguły na efektywności pracowników - czyli ile umów zawarli...
                • akzs Re: praca w eniro 10.01.13, 02:10
                  Widzę, że pomimo opuszczenia firmy eniro ze względów osobistych jest Pan Panie kowal_warszawski ciągle zainteresowany na czym opierają się z reguły efektywności pracowników tej firmy. W takim razie, życzę szybkiego powrotu do eniro.
                  Moim zdaniem, efektywność pracowników sprzedaży, jest wprost proporcjonalna do skuteczności oferowanego produktu i zadowolenia klienta z poprzedniej umowy a odwrotnie proporcjonalna do nachalności i natręctwa sprzedających oraz ceny! System prowizyjny jest tu bez większego znaczenia!
                  • kowal_warszawski Re: praca w eniro 18.02.13, 13:12
                    nie rozumiem o co panu chodzi - wypowiadam się, bo jako były pracownik wiem o funkcjonowaniu tej firmy i tyle. co do systemu prowizyjnego - jest on w tego rodzaju firmach gwarantem skuteczności pracy jednego czy drugiego pracownika i dodatkowo służy podnoszeniu jakości współpracy z klientem. czyli koniec końców to jak się czuje w firmie pracownik odbija się an korzyściach dla klienta. ze swojej strony mogę powiedzieć tylko, że nachalny nigdy nie byłem - no chyba, że ktoś każdy telefon z atrakcyjną ofertą reklamową będzie uznawał za natręctwo :P

                    --------------
                    "będąc zerem – w Warszawie można być geniuszem prawie (...)"
                      • kowal_warszawski Re: praca w eniro 27.02.13, 12:18
                        nie kto, ale co - obiektywne wskaźniki, ilość wejść, dane z google analytics, a przede wszystkim to czy faktycznie firmie przybywa klientów czy nie, do tego dołożyłbym dane z megapanelu, informacje ile osób pobrało mobilną aplikację panoramy firm, itd.
                        --------------
                        "będąc zerem – w Warszawie można być geniuszem prawie (...)"
                        • Gość: akzs Re: praca w eniro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.13, 01:41
                          To niby "obiektywne wskaźniki, ilość wejść, dane z google analytics" dzwonią do klienta???
                          Człowieku, co mnie obchodzą wasze ilości wejść czy wyjść jak ja jem z rodziną obiad i jakiś "wskaźnik" do mnie dzwoni chcąc sprzedać zapach do toalety czy reklamę na księżycu??
                          • kowal_warszawski Re: praca w eniro 07.03.13, 14:17
                            klient chyba decyduje się na zakup produktu nie na podstawie tego czy pani po drugiej stronie telefonu ma miły głos? jak zależy mu na klientach i na zarabianiu kasy to analizuje właśnie te wskaźniki o których ja pisze. no chyba, że "wie wszystko" no to wtedy może polegać tylko i wyłącznie na swojej "wszechwiedzy". a co do tego, że sprzedawcy dzwonią, to taka jest ich praca - i myślę, że fajnie byłoby to uszanować, nie musisz przecież odbierać jak siedzisz przy stole. to, że oni dzwonią to dlatego, żebyś miał możliwość zapoznania się z ich ofertą bezpośrednio i nie musiał sam szukać, dowiadywać się. dla jednych to duuuże ułatwienie.
                            --------------
                            "będąc zerem – w Warszawie można być geniuszem prawie (...)"
                            • Gość: akzs Re: praca w eniro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.13, 15:59
                              Niby jak do kogoś. czy to w pracy, czy to przy obiedzie ktoś dzwoni w sprawie zapachu do toalety czy reklamy na księżycu "to duuuże ułatwienie.???
                              Zakładam, że większość przedsiębiorców zdecydowanie wie co im jest potrzebne i zdecydowanie wolą "sami szukać" niż wysłuchiwać jakiegoś "wskaźnika", który ma nie zawsze "miły głos" a poza tym, nie zawsze to jest pani!
                              Praca pracą i owszem, tylko warto by było uszanować czas przedsiębiorców, którzy nie zawsze mają ochotę na wysłuchiwanie tych rozmówców, na których telefon w tym momencie akurat nie czekali!
          • Gość: EXpracownik Re: praca w eniro IP: *.play-internet.pl 02.07.11, 16:58
            Z gdańskim oddziałem jest tak że jest tam bardzo duża rotacja pracowników którzy wykończeni pracą w tej firmie sami najczęściej odchodzą, wystarczy popatrzeć jak często szukają nowych i jak często dają ogłoszenia w internecie na wszelakich portalach pracy.
            Gdyby to była normalna firma to co tydzień po kilka razy w tygodniu nie szukała by nowych pracowników, a przecież oferują im stałe zatrudnienie -umowę o pracę - oraz wysoką prowizję od sprzedaży, nie wymagając od ludzi wysokich kwalifikacji zawodowych jak np. wykształcenia wyższego, czy bezwzględnie doświadczenia na podobnym stanowisku.
            Teoretycznie to taka robota powinna być atrakcyjna dla wielu ludzi również ze względu na atrakcyjne godziny pracy 8.00-16.15 od pon. do pt., a jednak w praktyce tak to nie wygląda.
            Jestem byłym pracownikiem Eniro i mogę powiedzieć tyle że firma sprzyja stosowaniu mobbingowi wobec pracowników premiując wręcz takie zachowania u liderów grup i innych kierowników. Ciężko dłużej pracować tam komuś normalnemu, kto z natury nie stosuje intryg, nie lubi upokarzać ludzi, jest chętny do współpracy i potrafi sumiennie pracować osiągając wysokie wyniki sprzedaży. Takie osoby są brane jako pierwsze na odstrzał gdyż stanowią zbyt duże zagrożenia dla swoich kierowników grup mając zbyt duże szanse na awans w tej firmie.
            • tomy1985 Re: praca w eniro 12.07.11, 11:11
              zgadzam się, że w firmie jest duża rotacja, ale jej przyczyna leży w tym, że sprzedaż nie jest pracą na lata. wymaga dużo determinacji i motywacji, żeby się utrzymać i umieć zdobywać nowych klientów. a to, że firma nieustannie poszukuje nowych osób, to wynika z faktu, że po okresie próbnym niektórzy odchodzą. to jest czas weryfikacji ich umiejętności - albo ktoś się nadaje, albo nie. a do tego, przecież Eniro działa w całej Polsce, więc nie powinno nikogo dziwić, że ogłoszenia pojawiają się często.
              popieram opinie, że jeżeli chodzi o Eniro to oferuje atrakcyjne godziny pracy 8.00 - 16.15, w porównaniu z innymi korporacjami na rynku, gdzie nadgodziny to normalność, to to jest bardzo duży plus, co do tej pracy.
                • tomy1985 Re: praca w eniro 21.07.11, 11:17
                  to zależy od oddziału, od stażu pracy, od tego na jakim stanowisku będziesz pracował, sporo jest tych czynników, więc trudno jest pisać jednoznacznie, ile wynosi podstawa, najlepiej dyskretnie zapytać na rozmowie, żeby potem wiedzieć na co się decydujesz, zwykle ludzie nie narzekają na zarobki, bo razem z prowizjami i premiami to jest dużo powyżej tego co zarabiają znajomi i koledzy w innych firmach, jak masz już jakieś doświadczenie to nie powinieneś się zawieść.
      • Gość: aaaaa Re: praca w eniro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 23:05
        To zwykły telemarketing, więc dobra dykcja to podstawa. Ja wytrzymałam okres
        próbny (3 m-ce)i powiem szczerze... nigdy więcej! Podstawa ok 1000 zł brutto +
        prowizja. Plany sprzedażowe wysokie, presja i stres. Może i są ludzie,którzy
        się do tego nadają tzn. potrafią sprzedać dosłownie wszystko. Ja do nich nie
        należę. Jakoś nie uwierzyłam w skuteczność reklamy w katalogu teleadresowym.
        Ale sporo się nauczyłam.
      • Gość: Dusia Re: praca w eniro IP: *.pf.com.pl 08.02.07, 10:57
        Praca jest bardzo ciężka (silna presja) i trzeba mieć naprawdę silną motywację
        żeby wytrzymać w tej firmie dłużej. Ale są osoby które pracują po kilka lat i
        całkiem nieźle sobie radzą. Poza tym osoby które pracowały w Eniro potem zwykle
        nie mają problemu ze znalezieniem pracy. Ale ja osobiście nie polecam. Rotacja
        jest olbrzymia. Pensja 1200 brutto podstawy + prowizja (zwykle 10% od
        kontraktu).
        • Gość: mariusz_robert Re: praca w eniro IP: *.chello.pl 09.02.07, 20:51
          w eniro podstawa 1500 zł brutto, w ditelu 1800 zł brutto plus 10 procent
          prowizji, znam ludzi, któzy z prowizją zarabiają nawet 3000 zł netto, jednak
          jak ktoś napisał do tej pracy trzeba się nadawać, sprzedaż przez telefon jest
          bardzo... bardzo specyficzna, miły ujmujący głos i odpowiednia "nawijka" jest
          podstawą, poza tym musisz lubic rozmwiać z ludzmi przez telefon. Dobra szkoła
          życia, faktem jest rownież to, że ludzie po tych firmach nie mają problemu ze
          znalezieniem pracy.
        • Gość: Lukasss Re: praca w eniro IP: *.net.pulawy.pl 10.01.09, 03:30
          powiem Ci ze zle zrobilas. Jakis d;uuuugi czas temu do mnie
          zadzwonili...szczerze to poskladalem tyle CV ze nawet nie mialem pojecia co to
          jest i gdzie ide. Kolejno przechodzilem rozm kwalifikacyjne i w koncu siadlem na
          to forum i zaczalem czytac o tej firmie. Zrazilem sie ale nie mialem wyjscia
          musialem choc na jakis czas sie zalapac gdzies do pracy.
          Bardzo dobrze stalo sie ze zaczalem tam prace. pierwszy tydz zylem tymi
          stereotypami z forum ,ale okazalo sie ze wcale nie przeklada sie to na
          rzeczywistosc. Swietni ludzie, jesli sie sprawdzasz to to wychodzisz wczesniej
          do domu niez przewidywane 8h pracy, spoko prowizje po tych 3 miechach probnych
          wyciagnac 2 tys na reke nie bylo problemu do tego caly zcas jakies konkursy i
          imprezy firmowe
          Warto zaczac tam prace dla samego szkolenia <zajebisty melanz> plus jednak cos
          daje, dodaje pewnosci. Ogolnie pozytywnie.
          Juz tam nie pracuje mowie od razu bo dostalem duzo lepsza oferte pracy ale milo
          wspominam czas pracy w eniro.

          Moge mowic tylko o pracy W MOIM REGIONIE czyli w Lublinie bo jesl chodzi o inne
          regiony to znajomi ze szkolenia mowili serio ze gdzie nie gdzie jest chora
          atmosfera i serio przypal!!!
          Mi udalo sie trafic na swietnych ludzi i jestem zadowolony:)

          Dlatego nie dajecie sie zwiesc.


          WAZNA SPRAWA! po pracy w PF nie ma problemu pozniej ze znalezieniem lepszej
          pracy bardziej oplacalnej <-
          • Gość: goska Re: praca w eniro IP: *.instalnet.com.pl 15.02.09, 13:03
            mam prośbę po tych wszystkich opiniach nie wiem już komu wierzyć proszę napisz
            jak jest w lublinie bo jutro mam kolejną rozmowę ile jest na rękę na okresie
            próbnym i czy też jest prowizja chodzi mi o pierwsze 3 mies.no i ogólnie jak
            jest w lublinie będę bardzo wdzięczna
            • Gość: PZ Re: praca w eniro IP: 94.254.153.* 18.02.09, 20:06
              proponuje odpuscic sobie wspołprace z eniro..straszna sprawa, ja niestety dalem sie urobic i musze teraz siedziec 3miechy w tym bałaganie!!bylem na tygodniowym szkoleniu juz w poniedzialek chodzilo mi po glowie zeby sie spakowac i wrocic do domu, wiadomo wspolne dyskusje z ludzmi i panujaca ogolna nadzieja, ze nie jest tak zle wzieły góre!!!. Pierwszy dzień w pracy i juz dół, stanowisko pracy ja butka telefoniczna, kontakty do klientów w wersji papierowej, masakra!!warunki pracy KLAPA!!!naprawde ludzie unikajcie tej firmy, uwiazuja ludzi 3miesieczna umowa lojalnościowa, jesli chcesz odejsc ok. ale 2tys trzeba oddac za szkolenie!!niezle to pomysleli!!! jesli zna ktos jakas mozliwosc zerwania z nimi umowy to prosze o info
              • Gość: pracowałam tam Re: praca w eniro IP: *.chello.pl 19.03.09, 10:04
                Też tam pracowałam, na początku było nawet ok, ale potem wiedziałam,że nie
                podołam, mieliśmy beznadziejna supervaisorke.(którą później zwolnili)
                wytrzymałam 2tygodnie i poszłam na tydzień na zwolnienie lekarskie), jak
                wróciłam brałam urlopy na żądanie. A potem się ostro obijałam i sami mnie
                zwolnili. Dali 2 tyg wypowiedzenia, bez obowiązku świadczenie pracy, czyli
                siedziałam w domu, a i tak miałam zapłacone. i w ten sposób się uwolniłam od tej
                firmy.Pracowałam w regionie warszawskim, obsługiwaliśmy całe mazowieckie, w tym
                ja ciechanów i ostrołękę. Na maje pytanie do supervaisorki jak mam przekonać
                mały sklep spożywczy do kupienia choćby wpisu, odpowiadała mi, że jak kupią
                reklamę, to szybciej ich znajdą, nie tyle co klienci, co inni dostawcy i może
                dzięki temu będą kupować u nich taniej...kompletna bzdura i porażka
              • Gość: byly pracownik Re: praca w eniro IP: *.acn.waw.pl 27.03.09, 19:23
                śmiało wal na L4, nie dosc, ze Ci zapłacą, to nie musisz ogladac
                tych zaklamanych mord. Licz sie jednak z tym, ze tego samego dnia
                zostaniesz bez samochodu i tel. Jeśli nie masz zamiaru tam wracac,
                to przed tym skseruj sobie podpisane kontrakty, bo inaczej nie
                wyszarpiesz od nich naleznej Ci prowizji,a do firmy nie wrócisz, bo
                identyfikator tez Ci zabiorą od razu!
              • Gość: sugga Re: praca w eniro IP: *.nette.pl 09.02.10, 23:14
                No rzeczywiście fajnie to wymyślili.Kiedyś byłam na szkoleniu w
                Orangu,chociaż też przychodzilam tam jak na kazanie, wytrzymalam te
                3 miesiace ze wzgledu na fajna atmosfere i ludzi,ale nie raz
                chodzilo mi po glowie żeby sie stamtad zawinac,bo praca w
                telemarketingu jaka jest to chyba każdy widzi.Dostalam za szkolenie
                300 zł:P no i oczywiście to doświadczenie-bezcenne;)))
          • Gość: Gosia Re: praca w eniro IP: *.chello.pl 03.03.09, 16:17
            hej , tak czytam to forum i są same negatywne komentarze na temat tej firmy,
            natomiast Twoja mnie zaskoczyła bo jest pozytywna, ja również jestem z Lublina
            także czytając Twoją opinie , trochę mnie pocieszyłeś. Jutro mam rozmowę
            kwalifikacyjną w tej firmie i nie wiem co będzie:)
          • Gość: były pracownik Re: uwaga nowa sciema eniro IP: *.centertel.pl 16.11.11, 14:55
            Ja pracowałam w Eniro 4lata w bezpośredniej miałam super wyniki kontrakt na dzień zawsze podpisałam a jak miałam O jednego Dnia to następnego 2 i tak sobie pracowałam te 3 lata na zarobki nie narzekałam między 3000 a 4000tyś netto a czasami pracowałam 4h paliwa zawsze na weekend zostawało mi średnio na 150km także weekendy miałam zawsze udane-) wypłata zawsze na czas.Dzięki Eniro nauczyłam się dużo jestem cwańsza,pewna siebie,wszystko pozałatwiam.Powiem Wam jedni żeby Tam się utrzymać musicie być cwani i jeszcze raz cwani i nie pokazywać im tzn przełożonym że za bardzo Wam zależy na pracy bo im bardziej jesteś pewny siebie tym Oni maja większy szacunek do Ciebie.Aha i jeszcze jedno trzeba walczyć o jak największe podstawy.pozdrawiam i nie sugerujcie się opiniami niektórych osób bo są nieprawdziwe
          • Gość: były pracownik Re: uwaga nowa sciema eniro IP: *.centertel.pl 16.11.11, 14:56
            Ja pracowałam w Eniro 4lata w bezpośredniej miałam super wyniki kontrakt na dzień zawsze podpisałam a jak miałam O jednego Dnia to następnego 2 i tak sobie pracowałam te 4 lata na zarobki nie narzekałam między 3000 a 4000tyś netto a czasami pracowałam 4h paliwa zawsze na weekend zostawało mi średnio na 150km także weekendy miałam zawsze udane-) wypłata zawsze na czas.Dzięki Eniro nauczyłam się dużo jestem cwańsza,pewna siebie,wszystko pozałatwiam.Powiem Wam jedni żeby Tam się utrzymać musicie być cwani i jeszcze raz cwani i nie pokazywać im tzn przełożonym że za bardzo Wam zależy na pracy bo im bardziej jesteś pewny siebie tym Oni maja większy szacunek do Ciebie.Aha i jeszcze jedno trzeba walczyć o jak największe podstawy.pozdrawiam i nie sugerujcie się opiniami niektórych osób bo są nieprawdziwe
      • pep-per Re: praca w eniro 10.02.07, 14:36
        Kiedyś z czystej ciekawości złożyłem papiery. Prac miał być na drugim końcu
        Polski. Słyszałem wcześniej, że odzywają się do wszystkich, dlatego napisałem.
        Oczywiście zadzwonili w następnym tygodniu. Więcej nie chciałem sprawdzać.
        Powiedziałem, że moja oferta jest już nieaktualn
      • Gość: były na szczescie Re: praca w eniro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.07, 21:57
        idac do pracy w eniro bylem super zadowolony dostalem 1600 podstawy jakos nie
        negocjowalem jesli juz tam macie pracowac negocjujcie podstawe!! bo ja zanizaja
        mozna wyszarpac zawsze wiecej tylko uargumentujcie to!! sama atmosfera nie byla
        zla ale raczej duzo łaciny kuchennej no i regionalni dyrektorzy ktorzy laza po
        biurze i truja ci za uchem a ty im zawsze powtarzasz to sama ze dzien sie super
        zapowiada i cos z tego bedzie a myslisz sobie w duchu spie..j na drzewo i
        zaczynasz dzien jedziesz w teren nikt sie z toba niechce spotkac z klientow bo
        99% zrobilismy w h..a rok wczesniej wiec jedziesz do marketu itp i kabinujesz
        skad by tu wziasc umowe zeby ci dali swiety spokuj
        cale bajdurzenie ze przyszlo sie zarabiac kase to wielkie gowno tam sie
        podpisuje umowy z mysla łoo bede mial luz a nie łoo bede mial tyle a tyle
        prowizji wiec biorac pod uwage 2 podstawowe czynniki swidczace o atrakcyjnosci
        pracy czyli wklad pracy kontra zarobki no coz myjac talerze w anglii zarobisz 3
        razy tyle co w eniro a mniej i krocej sie napracujesz
        aha praca 8,5 godziny dzienie to tez mit raczej minimum 9 godzin dziennie wiec
        jak przeliczysz zarobki na godziny zarabiasz mniej niz 5zł na godzine
        • Gość: panoramixxx Re: praca w eniro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 21:33
          ludzie, jesteście cieniasami! W półtora roku pracy w eniro z 1 z przodu paska z
          wypłatą zrobiła się 4 i już niewiele brakuje do 5!!!! Praca - niby od 8 do 17
          ( tak naprawde robie dziennie max 2 spotkania z czego mam c.n. 1 kwita i jest
          zajebiście!) pokażcie mi inną firmę gdzie można się rozwinąć w tak krótkim
          czasie???!!!! Presja?? no jak to w sprzedaży - jakieś wyniki mają być... ale co
          tam, do mnie już nikt nie dzwoni bo nauczyłem sv'a że jak mam kwita to ja
          dzwonie:) Eniro to wakacje, zajebista kasa, fura służbowa dla ciebie 24h, tylko
          trzeba mieć jaja żeby się umieć odpowiednio ustawić! pozdro dla wszystkich
          panoramixów, i tych co się jeszcze boją złożyć cv. Awy cieniasy, albo jesteście
          już kaszeni i nie potrzebujecie pracy dla kasy tylko dla zabicia czasu albo nie
          macie jaj!!!
          • Gość: Hess Swisstrolley Re: praca w eniro IP: *.wro.vectranet.pl 07.04.07, 09:08
            Kmiotku, ode mnie to byś wyszedł po 4 godz. bezowocnego ściemniania dosłownie
            chyba z płaczem. Mam niesamowitą awersję do upierdliwych handlowców, szczególnie
            jak sprzedają takie g... jak reklama w PF.
            Nie podobają mi się wasze metody. I w związku z tym mogę ci nieco popsuć szyki,
            bo parę z nich znam dość dobrze, więc miarkuj swój ton.

            Może chcesz żebym publicznie tutaj przedstawił maksymalne upusty na wasze
            produkty, cennik i program upustowy mam jak coś :))) Jak go zdobyłem? Moja
            słodka tajemnica.

            A teraz do tych, którzy już muszą zaspokajać swoją próżność i wydawać u nich
            pieniądze...
            1) Zasięgnijcie języka u znajomych, którzy dla swoich firm kupili tego typu
            reklamę, zobaczycie o ile się różnią ceny tych samych typów ogłoszeń. Skserujcie
            najlepiej kopie zamówień i pokażcie przedstawicielowi, możecie wprowadzić go w
            długą zadumę... ;-)
            2) Jeśli zamawiacie reklamę po raz drugi, w kolejnym roku NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ
            POD ŻADNYM POZOREM na ich opowieści o zwiększeniu kosztów druku etc. Każdy z
            handlowców z kanału obsługi klientów ma mieć tzw przewyższenia, u danego klienta
            musi sprzedać za więcej niż w roku poprzednim. Jest z tego rozliczany, oprócz
            samego obrotu w miesiącu. On będzie oczywiście pier...ł, że nie może sprzedać
            taniej etc. Trudno, to jest jego problem, nie wasz. We Wrocławiu ramka
            najmniejszego typu kosztuje mniej niż 400 netto. Kolorową wkładkę z lepszego
            papieru w "polecanych markach" można mieć za mniej niż 7000 netto (i tu trzeba
            przyznać, że to dość dobra cena - mam porównanie z konkurencją) - celowo nie
            podaję dokładnych cen.
            3) Nigdy nie podpisujcie umowy w czasie pierwszej wizyty. Każcie mu zostawić u
            siebie w firmie oficjalny cennik, podobno nie wolno im tego robić (nie jestem
            pewien, tak przynajmniej jest u konkurencji).
            4) Coraz więcej firm rezygnuje z ogłoszeń z PF. Co rok każda z książek jest
            mniejsza objętościowo od poprzednich, doszło np do tego, że np w Jeleniej Górze
            - Legnicy - Wałbrzychu nie ma wcale aptek, to tylko jeden z przykładów.
            5) Aby w ogóle było o czym rozmawiać należy na spotkanie z klientem się umówić.
            Większość z nich nie ma czasu na przedstawicieli tej "wspaniałej" firmy (i
            słusznie) stąd stosowany jest pewien wybieg. Enirowiec dzwoni i pyta, czy jest
            szef, sekretarka zmyśla, że jest zajęty, że rozmawia etc. O to tylko chodzi, w
            ciągu pół godziny enirowiec pojawia się w danej firmie i w swój namolny,
            upierdliwy sposób tłumaczy celowość zamówienia reklamy.
            6) Tekst "jak pana nie ma w Panoramie, to pana nie ma w ogóle" - żałosne i
            zupełnie mijające się z prawdą :))) Nie będziesz gnojku uczył biznesu gościa,
            który zjadł na tym zęby ;-)

            Tyle na razie, jak mi się jeszcze coś przypomni to dam znać.
            • Gość: panoramixxx Re: praca w eniro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 12:04
              Zjadłeś koleś zęby na handlu...? Chyba nie swoje, bo jakby tak było to byś
              doskonale wiedział jakie są zasady jeśli chodzi o jakiekolwiek upusty jeżeli
              chodzi o oferty czy to z książek, czy przede wszystkim telefonii komórkowej!
              Wydaje ci się że co, że odkryłeś amerykę???! że nie każdy klient ma to samo ogł
              za te same pieniądze. A jeżeli ty byś co ś kupował 8 rok z rzędu to płaciłbyś
              co roku tyle samo??? Dzwonili do ciebie kiedy kolwiek np z Orange, proponując
              przedłużenie umowy??? Wystarczy że powiesz ze 3 razy że przechodzisz do
              konkurencji i co??!! i dostajesz bajeczne warunki, darmowe minuty, telefony za
              1 zł, normalnie kosztujące 1000. Na tym to polega... A cennik eniro nie jest
              żadną tajemnicą!! Gratuluje jeśli to że go posiadasz uważasz za sukces!!! Bo ja
              bym nigdy nic nie kupił nie widząc oficjalnego cennika, bo logiczne że ktoś Ci
              powie cenę z księżyca a potem da kosmiczny upust.... i tak naprawde kupisz po
              cenia albo powyżej ceny!!! Nie ma co zgrywać bohatera, apropo jeżeli prowadzisz
              firmę, top mogę cio powiedzieć że gdybyś miał któregokolwiek z handlowców z
              eniro z wyższych kanałów sprzedaży oczywiście to byś zmienił zdanie!! Żal ci że
              ktoś jest dobry w tym co robi... i nie wali ściemy!!! pozdrawiam i życze więcej
              oleju w głowie
              • Gość: Hess Swisstrolley Re: praca w eniro IP: *.wro.vectranet.pl 08.04.07, 12:58
                > A cennik eniro nie jest
                > żadną tajemnicą!!

                Cennik nie, ale maksymalne upusty owszem. Dlatego śmieszy mnie pani, która za
                1/12 strony wydała 3000 zł i uważa, że to dobra cena. Czytaj dokładnie co piszę.

                > że gdybyś miał któregokolwiek z handlowców z
                > eniro z wyższych kanałów sprzedaży oczywiście to byś zmienił zdanie!

                Albo i nie :))) Najpierw musiałby przyjść do mnie jako do "nowego klienta" ten
                nieszczęśnik z niższego kanału. I wiele by nie zdziałał. A ja mniej więcej wiem
                ile są warte te wasze reklamy, jest naprawdę bardzo niewiele branż, w których
                mogą one odnieść pozytywny skutek. Większość firm zamawia je po prostu z próżności.
                Reklama? Jak najbardziej, ale WYŁĄCZNIE w prasie specjalistycznej, nawet jeśli
                jest kosztowna to jest też konkretny efekt, w PKT i PF to tylko wywalanie kasy w
                błoto.
                • Gość: panoramixxx Re: praca w eniro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 12:39
                  3000 za 1/12 to nie jest wcale tak dużo, śmieszyć to by cie mogły ramki po
                  2200:), Ja też chodzę często do nowych klientów, tzw NI i wcale sobie nie
                  krzywduje. Ja przynajmniej, nie wiem jak inni, może gorzej, nie mam większych
                  problemów z podpisaniem umowy o reklame. Pracuje w eniro 2 lata i jeszcze nie
                  było klienta który by się skarżył na moją obsługę, na to że reklama mu nic nie
                  dała, na to że go oszukałem. Wszystko polega na zbudowaniu klimatu z klientem ,
                  wspólnego tematu i przede wszystkim na nie naciskaniu go. Wiem że to troche
                  odmienne z realiami eniro ale mnie się jakoś udaje. chodzi też o to żebyś mu
                  się nie kojarzył z 20 telefonami na dzień czy już podjął decyzje.
                  Z ty masz racje że nie każda branża nadaje się do zareklamowania w książce tel,
                  którejkolwiek, i rzeczywiście często chodzi o koszty i nic więcej. A wogóle to
                  napisz z którego miasta lub województwa jesteś to chętnie wpadne i pogadamy o
                  reklamie...(oczywiście jeśli to to samo miasto:) Zobaczysz że zmienisz zdanie
                  na temat eniro. Nie mam zwyczaju pieprzyć do klientów farmazonów ogranych ze
                  szkoleń sprzedażowych więc bać się nie musisz. Uważam że w ciągu 2 lat w eniro
                  naprawde się rozwinąłem i powiem ci szczerze że nie zamieniłbym teraz tej
                  roboty na żadną inną... Pozdr:)
          • Gość: BYLY SV Re: praca w eniro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.08, 12:56
            WIDZE ZE JESTES TWARDY PEWNO Z KANALU MA LUB KA MAM NAPEWNO TROCHE
            DUZSZY STAZ W TEJ FIRMIE NIZ TY A RACZEJ MIALEM BO JUZ TAM NIE
            PRACUJE ZAPEWNE TEZ MIALEM WYZSZE STANOWSIKO NIZ TY POWIEM TYLE JAK
            KTOS LADNIE KLAMIE I DOBRZE OSZUKUJE TO DOJDZIE DO WIELKIEJ KARIERY
            W TEJ FIRMIE ALE WEZ POD UWAGE ZE TERAZ HANDLOWCY Z PF NIE SA JUZ
            TAK ROZCHWYTYWNI JAK PARE LAT TEMU WRECZ PRZECIWNIE UMIESCZENIE
            TERAZ W CV FIRMY ENIRO NIE TYLKO ODPYCHA NOWYCH PRACODAWCOW Z BRANZY
            SPRZEDAZOWEJ ALE TAKZE INNE FIRMY W KTROYCH MOGLBYS SIE ZATRUDNIC
            KLAMSTWO NIE POPLACA A WLSCICIELE FIRM PRZEKAZUJA SOBIE INFORMACJE
            JEDEN OD DRUGIEGO A TO ONI RZADZA BO TO ONI MAJA KASE TY MASZ TYLKO
            MARNA PODSTAWE NO I TA PIEKNA PROWIZJE BRUTTO ALE W KONTAKTACH Z
            POWAZNYMI FIRMAMI KTORE CENIA JAKOSC OFEROWANYCH USLUG A TEGO O PF
            NIE MOZNA POWIEDZIEC!!!
      • Gość: TOMIII WAZNE do młodych Polaków IP: 194.146.250.* 05.03.07, 23:05
        naklepsza rada dla wszystkich: pracowac w Polsce(udawac ze sie pracuje
        kombinowac itp wszystkie chwyty dozwolone-PRACODAWCA WAS TEZ OSZUKUJE I PONIZA)
        ale traktowac ta prace jako pewnego rodzaju przepustke do lepszego swiata w
        czasie pracy uczcie sie jezykow obcych nabywajcie doswiadczenie powoli myslcie
        jaka praca bedzie dla mnie najodpowiedniejsza w anglii czy w irlandii analiza
        rynku zachodniego itp zawsze mozna za kilka lat wrocic zobaczycie ze bezrobocie
        w Polsce zacznie spadac naprawde ostro do dwoch lat zejdzie do 10%-to juz jest
        calkiem niezle -ja w to przynajmniej wierze - poki co nie traktujecie tego typu
        prac jak ta w eniro na powaznie. wywala was to nic straconego lepsze to niz
        nabawic sie nerwicy,schizofreni,silnej depresji itp nie za takie pieniadze .
        wiem ze obecnie sa czasy trudne bo w Polsce dla ludzi wykształconych sa dwie
        drogi na rynku pracy 1-akwizycja(i tu wiele nazw ph specjalista ,doradca)2
        prostytucja ale nie zapominajcie o tej 3 najlepszej wyjazd i praca w lepszych
        warunkach za 10 razy wiecej LEJCIE Z GÓRY NA POLSKICH PRACODAWCOW UCZCIE SIE
        ANGIELSKIEGO!!!
      • Gość: ika Re: praca w eniro IP: *.chello.pl 15.10.07, 15:10
        Miałam nieprzyjemność pracować w tej "firmie" w Gdańsku. Nie wiem jak jest teraz
        ale 2 lata temu było BEZNADZIEJNIE!. Zero szacunku dla pracownika,mobbing na
        każdym kroku, parcie na kasę. To najgorsza praca jaką kiedykolwiek wykonywałam,
        a było tego trochę.
          • Gość: Justyna Re: praca w eniro IP: 82.160.135.* 09.11.07, 16:35
            Pracowalam W PF Czestochowa. No fakt to nie jest praca dla ludzi o slabej
            psychice. Widzialam wiele lez wylanych przez ludzi obwrzeszczanych przez
            zidiocialych superwisiorow, ale fakt- trzeba miec jaja, albo niezly dystans do
            siebie i tej pracy. Odeszlam 2 tygodnie przed wygasnieciem mojego cyrografu i
            musialam zaplacic 2000 za szkolenie. Nie zaluje bo trafila mi sie inna zajebista
            robotka, w ktorej juz jestem ponad rok. PF to niezla szkola zycia i cwaniactwa.
            Nigdzie indziej czlowiek nie nauczy sie tak walczyc o swoje. Ja sie tam
            nauczylam kodeksu pracy oraz praw i obowiazkow kazdego pracownika i pracodawcy.
            Niewiedza i brak prawa szkodzi.
            teksty w stylu "nie masz kwita, nie masz przerwy " nie przechodzily ze mna. Nie
            moge powiedziec ze to byla trauma, bo poznalam wiele suer osob, ktorych teraz
            chce goraco pozdrowic. Widzialam jak Renatce B. palil sie grunt pod nogami i
            przy okazji jak potrafi sie bez powodu z czystej niecheci degradowac pracownikow.
            Poza tym do niektorych klientow trzeba bylo jechac osobiscie, bo nie chca
            podpisac nic i wyslac faksem, bez wczesniejszego podpisania i tak tez nawiazalam
            pare znajomosci.
            Nie jest to firma godna polecenia, ze wzgledu na to jak stracila obecnie dobre
            imie, ale jak ktos nie moze w ogole znalezc pracy, to jak to mowia"lepszy wrobel
            w garsci niz szcygiel na dachu" zawsze to jakies doswiadczenia w CV, a
            pracodawcy wiedza ze w PF jest niezly wycisk, wiec nie ma potem jakiegos
            problemu ze znalezieniem pracy.
            Pozdrawiam wszystkich bylych i obecnych pracownikow PF Czestochowa :)
        • Gość: Karoll Re: praca w eniro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 18:04
          Nie dziwię się, że uciekła, to praca bezwartościowa i bezsensowna,
          nie wspominając nic o atmosferze. Naprawdę to tych reklam nikt nie
          chce, pieprzenie 8 godzin frazesów na temat książek
          teleadresowych,obdzwonione firmy, rzucanie słuchawkami,wyzwiska pod
          adresem firmy. Totalna porażka ... i do tego chamski sv, który
          wrzeszy i rzuca chamskie teksty.
      • ksiazemaly Re: praca w eniro 13.11.07, 12:32
        warto wiedzieć, ze w firmie tej podpisuje sie umowe, iz jesli zrezygnuje sie z pracy podczas okresu probnego to trzebazaplacic za szkolenie. Raczej o tym nie mowia podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Faktem tez jest, ze trzeba ostro negocjowac podstawe. No i kampanie wyjazdowe- czyli praca w delegacji to tam 2/3 roku.
      • Gość: ENIRO - masakra Re: praca w eniro IP: *.nsm.pl 14.04.08, 15:27
        Odezwali się dlatego bo tam biorą każdego kto tylko chce u nich
        pracować, a że niewielu jest takich ludzi i rotacje bardzo czeste..
        to biorą kazdego ;] atmosfera w pracy jest świetna: mobbing,
        zastraszanie, oszustwa i matactwa :) Jeśli nie masz sumienia i
        lubisz oszukiwac to cos w sam raz dla Ciebie ;] właśnie takich ludzi
        tam potrzebują
          • Gość: sss Re: praca w eniro IP: *.chello.pl 07.06.08, 00:36
            "nauka kombinowania/bez tego zywotnosc w tej firmie jest
            krótsza znacznie niz 3msc./"

            co??buhhaahahaha ile?????? 3 lata może chciałaś napisać .jak 3
            miesiące to w takim razie managerowi sie należą brawa za rotacje .to
            du...pa nie manager . wstyd i chańba dla firm w których
            przedstawiciele ledwo wytrzymują 3 miesiące . wysoka rotacja
            świadczy o błedach w zarządzaniu tylko i wyłacznie!!!!
            • Gość: Ola Re: praca w eniro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.08, 18:03
              Prawda jest taka, żeby sprzedawać w tych czasach powierzchnie
              reklamowe trzeba mieć twardą dupę, taka prawda i stąd rotacja.
              A' propos ... interesuję się pracą w reklamie, może ktoś może mną
              pokierować , traktuję pracę w PF tylko jako doświadczenie.
              Do jakich firm w przyszłości uderzyć...tylko nie ksiązki tele.
            • Gość: tak tak Re: praca w eniro IP: *.media4.pl 01.07.08, 23:52
              ludzie - co wy wypisujecie, 3-4 tys.pln.- fajna kas????. pracując w
              w PF(jeszzce za us west a później za gti@telia) zarabiałam tam ponad
              13 tys pln miesiąc w miesiac. jak przyszedł rodger- dałam rade tylko
              rok, uciekłam od nich...ludziska zarabiacie marne grosze za swoją
              robotę. dla nowych enirowców- przerobiłam w PF 7 lat, więc wiem co
              piszę
                    • Gość: Karolina Re: praca w eniro IP: *.aster.pl 13.08.08, 17:55
                      noo właśnie ja tez mam u nich jutro spotkanie jako doradca ds klientwo
                      kluczowych ale obawiam ze sie to zwykly PH bedzie ..

                      czy wiecie moze jaka oni proponuja pencje podstawowa ?
                      czy sa oplaty za uzytkowanie auta ?

                      jaka jest atmosfera w biurze ?


                      • Gość: gość Re: praca w eniro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 09:24
                        Ja napiszę tylko tyle:
                        Cieszę się niezmiernie, że już tam nie pracuje. To jedno wielkie
                        bagno. To chyba jeden z gorszych kawałków chleba. Chyba wolałabym
                        żebrac na ulicy niż ebrać u klienta gó..any marny wpis za wielką
                        kasę. Do PF powinni dodawać szkła powiększające, żeby ten marny wpis
                        odczytać. Nie polecam nikomu!!! * godzzin pracy? Marenie. Może
                        teoretycznie tak, ale te ajebiste zebranka na koniec dnia po pół
                        godziny do 45 minut. A a to nikt nie płacił nadgodzin. A arabiają i
                        lubią tą prace owszem pupilki dyrektorów, albo tzw keyaccount lub
                        MAJ z bezpośreniej. To oni dostają najlepszy materiał do pracy. a
                        reszta sklepy spożywcze albo fryjerów. Gdie jak 5 ra w ciągu dnia
                        dzwoni doo nich konsultant z eniro to rzucają blugami. Ściema jedna
                        wielka. A czy w Łodzi jest nadal Joanna G.?
                        • Gość: jaaaaa Re: praca w eniro IP: 195.116.179.* 30.08.08, 11:49
                          Dokładnie! Dostałam kiedyś super klienta... Panią prowadzącą budke z
                          lodami włoskimi, raz też kiosk mi sie trafił hahaha! Taa jasne, jak
                          będe chciała iść z koleżanka na lody to zajrzę do PF i poszukam
                          gdzie ja lody włoskie znajdę:/ Masakra! Nie dosyć że każda firma
                          wydzwoniona w ciągu miesiąca ze 30 razy to na dodatek takie firmy że
                          pożal sie Boże. Powiedzcie mi po co reklama (jeśli to gó.. można
                          reklamą nazwać) rolnikowi? Zapłaci 500zł za najtańszy wpis a i tak
                          go nikt nie zobaczy bo wpis wielkości szpilki:/
                          Odkąd nie pracuje w eniro czuję się wolna jak ptak. Ta praca to
                          prawdziwe bagno. Każdy kto chce pozostać przy zdrowych zmysłach,
                          niech tam nie idzie! Ci co tu wypisują bzdury o zarobkach rzędu 13
                          tysięcy niech sie walą! W Warszawie ludzie ds kluczowych klientów
                          może tyle dostaną ale ich za wiele nie ma.
                          Spójrzcie tylko na ogłoszenia! Non stop potrzebuja tam kogoś do
                          pracy, a dlaczego? Dlatego że Ci bardziej normalni uciekają stamtąd
                          jak najszybciej!
                          Chcesz umrzeć ze stresu? Idź pracować do eniro!
                          Hahaha!
                          • Gość: szczepan L Re: praca w eniro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.08, 21:18
                            praca... masakra...
                            zatrudniają ludzi na 3 miesiace do orania juz 10 razy przeoranej
                            bazy... na 300 telefonów w moim dziale były może z 4 rozowy
                            sprzedażowe i 1 -2 kontrakty dziennie na 8 osób...
                            to jest wciskanie kitu i stek bzdur i kłamstw tylko po to żeby był
                            wynik kasa i kasa i kasa... a nieświadomi ludzie odsyłają faxy na
                            których widnieje WIZCL2 WIZ LINK i myslą ze to jest ten złoty
                            środek marketingowy który mu wcisnał telesprzedawca a co sie
                            okazuje pozniej nie ma połowy co miał obiecane ale na umowie tego
                            nei ma i firma jest czysta.. cała filozofia sprzedaży w eniro...
                            ale najgorsze było to jak zje..any kierownik stał nad toba i słuchał
                            jak gadasz, te podsłuchiwane rozmowy i ciągłe gadanei dzwoń
                            dzwońdzwoń dzwoń... obecnie jestem przedstawicielem w branży FMCG i
                            mam zajebiste wyniki i nadaje sie do handlu w przeciwieństwie do
                            wciskanai kitu i akwizycji w eniro..
                        • Gość: lucek Re: praca w eniro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.12, 14:48
                          haaaaaaaa! eniro to splot frajerów! windykatory chcących wyłudzić od ludzi jakąś kase straszących sądami itp. ci którzy się ich przestraszą to dadzą im kasę a oni się bawią za to! jeśli windykator będzie chciał wyłudzić kase lub wejść do mieszkania to dzwonić na policję od razu nie bać się ludzie bo to wyzyskiwacze psy istna śmieciarka!
                          • Gość: kecul Re: praca w eniro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.12, 00:53
                            Oj Lucek, trochę przesadziłeś. To, że w różny sposób, niekoniecznie uczciwy usiłują sprzedać nic nie wart towar to fakt ale zaraz wyzyskiwacz?
                            To, że podstawowym narzędziem negocjacji jest u nich windykacja to też prawda, ale żeby zaraz śmieciarka? Przesada, po prostu robią co mogą a przecież wiesz, że tonący się brzytwy chwyta. Jak się chce badziewie sprzedać za dużą kasę to trzeba trochę .... zresztą, wiesz co trzeba. Póki co to jeszcze trochę ludzi daje się nabrać na ich stare chwyty (nowe zresztą też) więc mają się za co bawić, bądź Lucek litościwy i nie zazdrość!
                            • tomy1985 Re: praca w eniro 04.10.12, 15:21
                              > Oj Lucek, trochę przesadziłeś. To, że w różny sposób, niekoniecznie uczciwy usi
                              > łują sprzedać nic nie wart towar to fakt ale zaraz wyzyskiwacz?

                              reklama, z której korzysta kilkaset tysięcy firm i przedsiębiorstw w polsce nazywasz "nic nie wartym towarem" to ciekawe odkrycie. myślę, że ci, którzy wykupili reklamę w eniro nie podzielają twojej opinii.

                              > To, że podstawowym narzędziem negocjacji jest u nich windykacja to też prawda,
                              > ale żeby zaraz śmieciarka? Przesada, po prostu robią co mogą a przecież wiesz,
                              > że tonący się brzytwy chwyta.

                              panorama firm jest jednym z liderów polskiego rynku jeżeli chodzi o reklamę yellow pages i wyszukiwarki i katalogi internetowe. więc nie wiem, czy akurat porównywanie eniro i z "tonącym, który się brzytwy chwyta" ma jednak niewiele wspólnego z rzeczywistością.

                              > Póki co to jeszcze trochę ludzi da
                              > je się nabrać na ich stare chwyty (nowe zresztą też) więc mają się za co bawić,
                              > bądź Lucek litościwy i nie zazdrość!

                              nikt nikomu reklam w panoramie firm nie wciska na siłę. sprzedaje się je według normalnych procedur stosowanych w większości firm sprzedażowych i to do klienta należy decyzja czy z reklamy skorzysta czy też nie. więc tekst o "chwytach" brzmi śmiesznie...
                              • Gość: kecul Re: praca w eniro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.12, 10:24
                                tomy1985 Nawiązując do reportażu:
                                ttv.pl/aktualnosci/58050,naciaganie-na-reklame,0.html
                                to uważasz, że eniro nie wciska reklam na siłę, sprzedaje się je według normalnych procedur stosowanych w większości firm sprzedażowych? Ciekawe co na to inne firmy sprzedażowe?
                                tomy1985 w zasadzie zasługujesz na pochwałę od Pani Agnieszki W. Może pomożesz jej w edukacji wewnętrzną z zakresu komunikacji social media i prowadzenia profili Panoramy Firm na różnych portalach? Nie wiem tylko czy to coś pomoże. Eniro już wyrobiło sobie taką opinię, że utworzenie nowego stanowiska Specjalisty ds. Mediów Społecznościowych w Eniro Polska może być korkiem spóźnionym!

                                www.signs.pl/agnieszka-witerscheim-specjalista-ds.-social-media-w-eniro-polska,16758,artykul.html

                                www.goldenline.pl/agnieszka-witerscheim2
                                .
                                • tomy1985 Re: praca w eniro 07.10.12, 21:39
                                  a ja uważam, że to, że taką osobę zatrudniono to znak, że eniro się otwiera na media społecznościowe i że będzie się można bezpośrednio z firmą komunikować w mediach społecznościowych, a to, że zatrudniono osobę z doświadczeniem to świadczy o niej bardzo pozytywnie, bo wystarczy spojrzeć ilu fanów miała strona OLT Express... i zamiast od razu patrzeć pesymistycznie na pomysł otwarcia eniro na media społecznościowe, ja bym dał sobie czas i zobaczył jak to będzie... i potem dopiero oceniał... a reportaż pokazuje tylko wyraźnie jakie są procedury w eniro, że wszystko było zgodnie z prawem, o czym wspomina pracownik firmy i co stwierdził wymiar sprawiedliwości
                                  • Gość: klient...były Re: praca w eniro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.12, 23:02
                                    Wszystko z godnie z prawem, etyką zawodową oraz poczuciem uczciwości i szacunku dla klienta. To dlaczego tego pracownika co te umowy załatwił zwolniono z pracy?
                                    Sprawa musiała być zgodna z prawem bo pieniądze zostały w firmie, a jeśli tam ich jeszcze nie ma to komornicy i tak ściągną.
                                    Co do tej osoby "co ją zatrudniono" to niech lepiej za bardzo się nie przykłada do pracy bo firma i tak ją może zwolnić, jak tego pracownika o którym wspomniałem wyżej. Załatwił zgodnie z prawem kupę kasy i to nie miało żadnego znaczenia bo tak go zwolniono.
                                    A to, że fakty opowiedziane w reportażu były zgodne z prawem, potwierdza że były !!!!!!!!!!
                                    ttv.pl/aktualnosci/58050,naciaganie-na-reklame,0.html
      • zolinkaa szok- czy to w ogole możliwe???????? 23.10.08, 00:27
        jak to czytam to jestem po prostu w szoku, jutro miałam iść złożyć wszystkie
        dokumenty-przeszłam rekrutację-teraz jestem przerażona i nie wiem co robić.
        dziwi mnie tylko jedno - dlaczego nie składacie doniesień do prokuratury, PIPU?
        nie nagrywacie tego co się tam dzieje? dlaczego skoro jest aż tak źle? dla mnie
        to niepojęte żeby można było w obecnych czasach tak pracownika- drugiego
        człowieka traktować? i jak można się godzić z takim traktowaniem?
        piszecie że jeśli chce się odejść przed końcem okresu próbnego trzeba zwrócić 2
        tysiące a co jeżeli nic się nie sprzedaję? jak im się opłaca trzymanie takiego
        pracownika? czy mimo tego będą trzymać kogoś na siłe lub wymAgać zapłaty tych
        2tys?????
        • yoluha Re: szok- czy to w ogole możliwe???????? 23.10.08, 15:20
          jeśłi w trakcie trwania okresu próbnego znajdziesz inną pracę to
          raczej nie będzie problemu. w mojej grupie był taki przypadek jak
          tam pracowałam. Koleś też się bał bulenia 2 tysi ale mu darowali.
          Szczegółów nie znam. Natomiast co do Pipów itp z nimi nie wygrasz.
          ENIRO to jaest taki rekin, że nas małe rybki zjadają na śniadanie.
          I taka rada: Jeśli masz nóż na gardle to idź, jeśli jesteś silna
          psychicznie też. Jak ci się nie uda, to najwyżej po 3 miechach cie
          zwolnią. Chyba, że nie masz ciśnienia to nie polecam. Moje dośw. w
          Eniro są opisane pod moim nickiem
          • razielos Re: szok- czy to w ogole możliwe???????? 11.11.08, 14:56
            Zarobki w Eniro.. jak podpisujesz umowe to ponoc sa. Niestety zadna z osob z ktorymi rozmawialem nie byla zachwycona. Czy mozna zarobic duzo? Mozna. W warszawie jest jedna osoba ktora zarabia około 20 k żł miesiecznie. Mozliwe jest to dzieki temu iz raz ze dostaje najlepszy material w postaci klientow ktorzy co roku biora wpis, dwa ze osoba ta przy rozmowie nie przekonuje go do kupna, ona mu kaze kupic. Nie wiem jak to mozliwe, ale ludzie sie na to lapia. Naciaga fakty gdzie jej wygodnie, mozna powiedziec przytlacza klienta soba i informacjami jakimi ja zalewa. Jezeli nie masz zbyt duzo szacunku do siebie, a twoje umiejetnosci handlowe polegaja na wymuszaniu, wymawianiu cudów oraz naciaganiu faktów to polecam. Atmosfera w biurze? SV którego miałem był ok, nie wiem jak gdzie indziej. Niektorzy go nie lubili, dla mnie był ok. Bez rewelacji ale całkiem w porzadku. Natomiast opinie o mobbing... Osobiście nie spotkałem sie, nei wiem jak gdzie indziej.

            Ogolnie praca dla ludzi o stalowych nerwach, dla "handlowców" opisanych powyzej. Czy mozna zdobyc doswiadczenie? Bo ja wiem... Nauczysz sie pare rzeczy... Po pierwsze unikac takich firm, dowiesz sie jak działa Eniro od srodka, nauczysz sie albo uczciwie sprzedawac i rozmawiac z klientem ( co rzadko skutkuje umowa ) albo na perfidnego wciskac co sie da, objecujac złote góry przy tym.

            A propos szkolenia: Prowadzone przez ludzi ktorzy sprzedawali sami kilka lat temu ( kiedy jeszcze bylo zapotrzebowanie na papierowa pf ) aktualnie zapewne slabo orientujacych sie w tym. Roztaczja przed Toba wizje ogromych zarobków... i owszem. Na przykladzie wyzej jest to mozliwe, jednak sa relatywnie mane szanse na to abysmy trafiali na tyle czesto, ze w koncu doczekamy sie lepszego materialu do pracy.
            Za szkolenie chca 2k zł jezeli odejdziesz w przeciagu 3 mc. Nalezy pamietac, ze jak juz sie decydujemy na taki krok odliczamy sobie od czasu jaki pozostal do konca pracy kwote jaka juz odpracowalismy. Wiec osobie ktora przepracowala 2 mc z 3 mc, do zaplacenia zostaje 1.3 tej kwoty a nie jak Eniro twierdzi 2 k.
            "Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej oraz ministra pracy i polityki socjalnej z dn. 12.10.1993r w sprawie zasad i warunków podnoszenia kwalifikacji zawodowych i wykształcenia ogólnego dorosłych DZ.U.103 POZ. 472 Z 1993R z dn. 29/10/1993r; ZMIANA dz.u. 24 poz. 110 z 1996r, definiuje maksymalne zobowiązanie do zwrotu kosztów szkoleń do wysokości poniesionej przez zakład pracy, w kwocie pomniejszonej proporcjonalnie do przepracowanego po zakończonym szkoleniu czasu."

            Natomiast imo : Nie warto. Lojalka na 2k zł skutecznie uniemozliwia odejscie z pracy jezeli ktos uzna ze to nie dla niego.
            OGROMNA rotacja. Naprawde OGROMNA. Co tydzien szkoleni ludzie, którym sie wpaja skutecznośc produktu jakim jest papierowa PF. O internetowej nie jestem w stanie nic powiedziec.
            Wiekszosc ludzi w tej pracy budzi sie po przejsciu szkolenia i moze paru tygodniach pracy, kiedy nagle okazuje sie ze PF nikt nie chce, ludzie nie chca z Toba rozmawiac i nic podpisywac. Oczywiscie zdarzaja sie wyjatki. Kwestia podejscia do klienta. Jak juz mowilem mozna to zrobic uczciwie, lub oszukiwac gdzie sie da i na czym sie da. Wymagaja wiele, nie powiem. Przed rozpoczeciem dnia pracy odprawa. CO jak ile i gdzie. Nagrody? Byly. Nie powiem. Nic duzego ale mysle ze czasami warto bylo sie o nie postarac. Polotyka firmy wobec pracownika? Pracownik ma robic robic i robic. Nie ma efektów, mimo tego ze sie starasz, dzwonisz itd. to znaczy ze jestes zlym pracownikiem. Tak jakby twoi przelozeni nigdy nie siedli za sluchawkami, zadzwonili i po przedstawieniu nie uslyszeli rzutu słuchawki lub wiazanki pod adresem PF. Czy SV motywuje. Moj to robil. Konkretnie rzeczowo, sluchal swojej grupy. Nie zawsze, ale sluchal.

            Jezeli myslisz o pracy tam, proponuje zadac sobie pytanie.
            Czy :
            -Chce pracowac w firmie gdzie pewne rzeczy sa nie do przyjecie, a trzeba je akceptowac
            -Firmie o której niewielka grupa osob ma dobre zdanie
            -Firmie ktora nie postepuje etycznie z klientem
            -Czy jestes na tyle wytrzymaly psychicznie, pozbawiony zachamowan aby sprzedawac produkt który wykazuje slaba skutecznosc ( papierowa pf, jest to moje zdanie )
            -Czy gotów jestes ponieśc ew. konsekwencje wynikajace z podpisania lojalki ( 2k zł ) jezeli jednak nie wytrzymasz?

            Za ta firma wypowiadaja sie roznie. Za i preciw. Ja bede kolejna ktora wypowie sie przeciw.
            Nikt nie powstrzymuje od pracy tam, jak juz napisalem to kwestia osobowosci i szczescia do grupy i SV. Proponuje jednak przemyslec czy to sie opłaca, i czy plusy na temat firmy przewazaja nad minusami. ( wszystko znajdziesz w necie. Nalezy pamietac ze wiele wypowiedzi to teksty mocno oslodzone + , lub w przypadku negatywnych bardzo przesadzone - ) Sugeruje znalezienie środka i samodzielna decyzje. Ja nie polecam.
            Dlatego jezeli martwisz sie czy tam isc czy nie, skalkuluj ryzyko zeby pozniej nie bylo placzu.
        • Gość: northpoland'eniro Re: szok- czy to w ogole możliwe???????? IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.09, 10:16
          skoro ktoś przychodzi do firmy z nastawieniem "wysiedzenia" 3 miesięcy bo
          inaczej trzeba 2 tysie płacić, to czego się spodziewacie po wpisach na forum
          takich osób... widze że szukacie tu wszyscy podstępu i oszustwa. To nie obóz
          pracy - zawsze możesz iść na L4 i siedzieć 3 miechy szukając nowej roboty. śmiać
          mi się chce z nieporadności niektórych na tym forum... żenada. Pracuje ponad 2
          lata w eniro i nie słyszałem jeszcze żeby ktoś płacił za wcześniejsze zwolnienie
          się...
          • Gość: alot Re: szok- czy to w ogole możliwe???????? IP: *.gprs.plus.pl 24.01.09, 08:03
            straszą was,ż jeżeli zwolnicie się z firmy przed upływem 3 misięcy
            to będziecie płacić kasę??? gó... prawda!! mogą jedynie potrącić z
            wypłaty (koszty szkolenia- tak domniemam) ale jeżeli zwolnicie się w
            dniu wypłaty to nic wam nie zrobią:) pozdrawiam: pracownica,która
            zwolniła się z podobnej firmy przed upływem 3 miesięcy:):);)
        • Gość: s Re: szok- czy to w ogole możliwe???????? IP: *.toya.net.pl 29.07.09, 18:20
          Jak oni cie zwolnią sami to nie placisz... tylko wtedy kiedy
          zwalniasz sie sama...
          a jak nie bedziesz nic podpisywac to bedzie z tobą na spotkania
          jezdzil przełożony i cie tak dlugo meczył aż zaczniesz...
          albo beda ci grozic dyscyplinarnym zwolnieniem za niewypełnianie
          obowiązkow
          a co do nagrywania- duzo ludzi nagrywa, ale część z nich zwleka z
          oddaniem sprawy gdziekolwiek a część nagrywa rozmowy niby
          kolezenskie i idzie donosic do szefowej ;) po czym dostaje awans :D
          • Gość: żelusiek Re: szok- czy to w ogole możliwe???????? IP: *.play-internet.pl 01.12.11, 13:52
            Gość portalu: Ola napisał(a):

            > Nie przejmuj się tym co wypisują ! jak nie sprobojesz nie bedziesz wiedziala !

            Popieram. Trzeba samemu się przekonać. Jest masa firm, które mają złe opinie w necie, a potem jak się trafia to rzeczywistość jest zupełnie inna. Wiem, bo w kilku takich pracowałem przez przyjściem do Eniro. A w Eniro wcale się mało nie zarabia, bo najlepsi mają po 3-4 tysiące na telesprzedaży. Oczywiście im wyższe stanowisko i im dłużej w firmie tym więcej się dostaje. Ja nie narzekam, bo sprzedawanie idzie mi sprawnie. Umowy wpadają jedna po drugiej. Bzdury o mobbingu i innych takich wkładami między bajki. Osobiście polecam pracę.
        • Gość: nop ENIRO - pracy nie polecam. Pracownik. IP: *.cust.tele2.pl 05.12.08, 15:56
          Nie chcesz, uwierz mi. Poszedłem tam z tym samym założeniem - zobaczę jak to
          jest. Teraz trzymają mnie dwa tysiaki. Jest naprawdę źle. Niby miło, ale do
          czasu... Gdy jest kasa, jest w miarę cicho. Nie ma kasy - drą się, wrzeszczą,
          ubliżają. Dostajesz 100 fiszek tygodniowo, a 20 na dzień - połowa z nich to
          braki kontaktu. Nie masz gdzie dzwonić, przerobisz je szybko - drą się. Gdy
          rozmawiam, zawsze mi się wbijają i krzyczą, że tak czy siak mam mówić, mimo, że
          jest to niezgodne z prawdą. Potem słucham od wielu klientów, że byli oszukani i
          nie chcą mieć nic wspólnego z tą firmą. Ludzie bywają mili "z drugiej strony
          słuchawki", ale nic kupić nie chcą. Nie dziwię się im. Najgorsze jest jednak to,
          że stali pracownicy, którzy kłamią klientom oraz Ci "wyżej" - chwalą sobie te
          pracę i wyżywają się na nowych. Dziwna atmosfera się tworzy. Co z tego, że
          sprzedam i zarobię? To kosztuje wiele nerwów, zdrowia i nie jest pewne. Nie
          wypłacają prowizji jak się należy, dodatkowy strach. To duża korporacja, duży
          bałagan. Brak szacunku. Nastawieni są, tak jak wspominają codziennie rano po 30
          minut, na kasa, kasa, kasa i wynik, wynik, wynik. Klienta także nie szanują. To
          zysk jednostronny, bo szczerze mówiąc z PFki i BudPol ludzie gó... mają. Miałem
          nadzieję, że nie jest tak jak ludzie piszą, chciałem spróbować - samemu
          doświadczyć. I co prawda zdarzają się miłe osoby - jednak niestety zostają one
          zwolnione, a często też mają przebłyski tej skłonności do mobbingu. Ja mam
          opiernicz? To Ty dostaniesz większy za karę. :/ Pozdrawiam wszystkich!!! W
          każdym razie nie żałuję tak do końca - na CV duża korporacja Skandynawska
          wygląda nieźle. ;)
          • Gość: ffff Re: praca w eniro IP: *.chello.pl 22.01.09, 21:04
            jak się popracuje troche na stanowisku ph w wiekszosci firm , nie
            tylko w eniro to człowiek zdaje sobie sprawe jaki bład popełnił że
            mało uczył się języków obcych lub nie nabył konkretnego zawodu
            typu:informatyk , prawnik ,lekarz
                  • Gość: mery Re: praca w eniro IP: *.chello.pl 22.09.09, 20:13
                    bylem na 2 etapach w eniro! Pierwszy w grupie 8 osob wiek 19/30 lat. Pierwszy etap gadka szmatka i prospekty firmy. 2 etap rozmowa podobnie i wkoncu po moich naciskach ile dostane to 1200brutto! hehe smiech na sali plus jakas prowizja ktora niby jest nieograniczona ale trzeba podac ile sie chce...Rozmowa prowadzoan w napieciu i krzykliwa ze strony kierownika. Wysylaja do warszawy na szkolenie po czym mowia ze zwroca koszty wyjazdu ale nie ma teg ow umowie zapisanego wiec moze byc zonk jesli nei zwroca! Wogle podpisanie umowy nei na miejscu ale w warszawie i jesli w ciagu 3 mies zrezygnowac ktos zeche to kara 2 tys zl do zaplaty!!
                    Uwazajcie na tych syfiarzy! Naprawde nie dajcie sie ludzie nie badzcie naiwni lepiej juz wykladac towar w markecie niz pracowac u tych oszustow!
                    • Gość: lodziak Re: praca w eniro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.09, 21:23
                      Nie masz pojęcia o czym piszesz.
                      Firma chce cię wysłać na tygodniowe szkolenie i oczekuje, że
                      zwrócisz tę inwestycję przez 3 miesiące. To chyba logiczne, że się
                      zabezpiecza, więc nie biadol i bierz się do roboty.
                      A może firma powinna paść przed Tobą o Wielki Super Sprzedawco na
                      kolana, błagać cię żebyś raczył w niej pracować i jeszcze Ci za to
                      płacić 5kPLN, bez względu na wyniki?
                      To jest SPRZEDAŻ i albo się do tego nadajesz, albo nie. Jak się
                      nadajesz, to żyjesz z prowizji (trochę tak, jakbyś prowadził swoją
                      firmę - ile zrobisz, tyle zarobisz), a jeśli się nie nadajesz, to
                      zawsze możesz pracować w hipermarkecie na kasie. Tam też potrzebują
                      ludzi do pracy.
                      I tyle.
                      • Gość: worker Re: praca w eniro IP: *.as.kn.pl 23.09.09, 20:10
                        Jasne, że praca w Eniro nie jest kinderbalem w McDonalds. Jest o tyle
                        specyficzna, że jest w niej ciśnienie liderów i przełożonych, chociaż to zależy
                        od osoby. Trzeba trafić do dobrego team leadera, który pomoże przejść pierwsze
                        problemy, pomoże w negocjacjach z klientem i w biurokracji. To praca dla
                        wytrwałych osób z mocnym charakterem lub z impregnacją na niemal wojskową
                        musztrę. Taka po prostu jest specyfika tego miejsca. Co wcale nie znaczy, że nie
                        da się lepiej... Plus jest taki, że "Eniro" w CV otwiera sporo drzwi -
                        przeszedłeś to, to poradzisz sobie w każdej pracy.

                      • Gość: zorro Re: praca w eniro IP: *.toya.net.pl 26.10.09, 18:11
                        Ostatnio byłem na rozmowie w firmie Eniro.
                        Przyszedł do mnie Kierownik. Facet dobrze ubrany, i od razu widać że kierownik.
                        Podczas rozmowy ten Gość zrobił ze mnie idiotę, potraktował jak młodziana z
                        marketu. Całą swoją karierę zawodową poświęciłem pracy w branży FMCG. Natomiast
                        ten Gość nawet nie miał pojęcia o takich terminach jak merchandising, materiały
                        POS, planogramy itd. Uważam, że ten pan kierownik całe życie pracował w
                        sprzedaży ogłoszeń - mało ambitna praca - i nie ma pojęcia o prawdziwej
                        sprzedaży. Ale cóż tacy już są ludzie, uważają się za ekspertów od sprzedaży a
                        jak jest naprawdę to to zaprezentował na rozmowie. Ludzie ja ktoś chce to niech
                        się tam pcha.