Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    IP: *.szczecin.mm.pl 08.03.07, 20:40
    Dzien dobry. Moje spostrzeżenia na temat pracy a raczej jej braku...
    Osoba po ekonomii. BRak szansy na jakakolwiek prace gwarantujaca utrzymanie
    sie... NIE zaprzeczycie temu. NIE ma sensu ssie starac... Jedyna szansa to
    wyjazd zq granice.. I NIE gadajcie glupot o luce w cv... JA bedąc pracodawcą
    własnie patrzylbym na to własnie... odwagę, języki obce,
    elastyczność.....:):):)
    Obserwuj wątek
      • Gość: . Re: praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 20:43
        Skonczylam pedagogike i stosunki miedzynarodowe. Tez nie mam pracy.
        • Gość: maciej1112 Re: praca IP: *.szczecin.mm.pl 08.03.07, 20:50
          Kazdy kto popracowal troche w naszym polskim piekielku wie o czym mowie...
          PRACa jest... ale dla fachowców tj. inżynierów, informatyków, murarzy, dekarzy
          itp. TACy jak ja, tzn po ekonomii to pokolenie przegrane. NIE ZAprzeczycie
          temu. NO Chyba ze macie sile na zrobienie drugiego fakultetu, bardziej
          pożądanego na naszym rynku pracy. JA tej siły już nie mam. I Będę się męczył do
          końca życia, zdany na łaskę pracoedawców.
      • Gość: an Re: praca IP: *.chello.pl 08.03.07, 20:49
        jeżeli uważasz, że nie ma sensu się starać, to sie nie staraj, proste. chyba,
        ze piszesz to tylko po to, żeby inni zaczęli cie przekonywać, że jednak jest
        inaczej. Ja np. skończylam ekonomie i od kilku lat utrzymuję sie za zarobione
        przez siebie pieniądze. Nie mówię, że było łatwo na początku, ale zawsze
        uwazalam, że staranie się ma sens.
        • Gość: maciej1112 Re: praca IP: *.szczecin.mm.pl 08.03.07, 20:56
          Tak. Pewnie masz rację. Jesteś po SGH lub coś podobnego. TO MOżesz dyktować
          warunki może. TYLKO zrób prosty rachunek. Jaka będzie twoja emerytura? JAK
          będziesz zarabiał w wieku 40 lat? JAKIE będzie wówczas twoje finansowe poczucie
          bezpieczeństwa? A PRopos, w jakim funduszu emderytalnym
          jesteś?
          • Gość: an Re: praca IP: *.chello.pl 08.03.07, 21:07
            nie jestem po SGH, jeszcze nie wiem, ile będe zarabiala majac 40 lat, bo to
            jednak odległa przyszlość i nie widzę powodu, zeby tu pisać, w jakim jestem
            funduszu emerytalnym, bo to nie jest temat wątku
            • Gość: maciej1112 Re: praca IP: *.szczecin.mm.pl 08.03.07, 21:22
              OK. Przepraszam. CHYba za wcześnie wyskoczyłem z tym funduszem emerytalnym.
              MOŻe też przesadziłem z tym "pokoleniem straconym", ale ja mam już prawie 30
              lat i trochę już w tym kraju przepracowałem. MAM wyższe studia i spore
              doświadczenie, ale wierzcie mi, gdyby nie pomoc rodziców nie miałbym nawet
              gdzie mieszkać i za co się ubrać i zjeść. MYślę, że jak na warunki polskie mimo
              to zarabiam całkiem nieźle (MYśle, że ten kto zarabia nieźle w polsce wie z
              jakimi wyrzeczeniami się to wiąże...).
              • Gość: maciej1112 Re: praca IP: *.szczecin.mm.pl 09.03.07, 00:52
                Powtórzę swoje zdanie. Z "nieodpowiednim" wykształceniem tj. socjologie,
                politologie, polonistyki, ekonomie itp nie ma szans na godziwe zycie w POLSCE,
                chyba że sie trafi do firmy gdzie sie dostaje "srednia krajową" i tyra po 12
                godzin. POZOSTAJE wybór: zostajesz i tyrasz albo wyjeżdzasz i zaczynasz
                wszystko od zera. NIE WIERZe, że jakikolwiek pracodawca da komuś przykładowo
                2500 netto jeżeli ten ktoś nie jest wysoce wyspecjalizowanym fachowcem w swojej
                dziedzinie. NA pracę po 8-10 godzin to sobie mogą jedynie pozwolić fachowcy, bo
                spora ich ilość wyjechała i są teraz "w cenie". Oczywiście są jeszcze
                posady "praca biurowa" albo "spedytor" bez stażu za 800-1000 zł na rękę, ale
                czy za to wyżyjecie odpowiedzcie sobie sami...
      • Gość: paola Re: praca IP: *.toya.net.pl 08.03.07, 23:53
        mam dwa kierunki studiów kulturoznawstwo i ekonomię, trochę staży, też szukam
        juz od pół roku i nic. Jest praca, łatwo ją dostać ale dla sprzedawców,
        szwaczek, murarzy, budowlańców, fryzjerów itp. Nie wiem jak jest w innych
        miastach, ale w Łodzi praca jest i to pełno dla ludzi po zawodówkach. Po
        studiach nie maja co zaoferowac bo to tyko mały narybek, a ludzi kończących
        studia jest mnóstwo. W Urzędzie Pracy zaproponowali mi pracę na umowę zlecenie
        akwizycja po mieszkaniach, albo kasjer, bo nic nie mają. W innych posredniakach
        ta sama sytuacja. Na własny rachunek nie odpowiadaja nawet na CV, to co że się
        składa, jak i tak wrzucają gdzies w kąt i nie dzwonią. W Łodzi jest tragedia,
        jeżeli chodzi o oferty dla magistrów. Wszyscy znajomi po woli się wykruszają do
        innych miast albo za granicę. Będąc jeszcze w Urzędzie Pracy oferowali prace
        sprzedawcy lub kasjera w hipermarkecie. Były tez osoby po zawodówce, proponowali
        im pracę zgodnie z ich wykształceniem, ale nie chceli takich prac przyjąć. Była
        dziewczyna, po Zasadniczej Szkole Odzieżowej, zaproponowali jej prace szwaczki -
        staż, nie chciała przyjąć bo woli pracę lepszą np w biurze. Po średnim kierowali
        tez osoby do różnych prywatnych firm na stanowiska administracyjne. Jedna
        dziewczyna po liceum dostała oferte w Kancelarii Adwokackiej do biura. Nie wiem
        jak oni te oferty pracy przydzielają skoro po studiach ludzie dostają do
        sklepów, a po średnim w Administracji.
        • Gość: gosc Re: praca IP: *.toya.net.pl 09.03.07, 12:12
          a w philipsie w centrum finansowo-ksiegowym probowalas? jestes po ekonomii, wiec
          mysle ze mialabys szanse, tym bardziej, ze ciagle szukaja. wiem, ze nie placa
          tam kokosow, ale moze warto sprobowac na poczatek...
          • markus.kembi Re: praca 09.03.07, 14:56
            Ja jestem po ekonomii, byłem na rozmowie w Philipsie, ale mnie nie przyjęli.
            To bajki że wszystkich zatrudniają i że ciągle szukają. Tak samo ciągle mi
            powtarzają niektórzy, że grupa BRE (mBank, MultiBank, emFinanse) tak poszukuje
            pracowników - to też brednie nie z tej ziemi, tak może pisać jakaś osoba spoza
            miasta i spoza branży, ktoś kto wyczytał jakiś propagandowy, kryptoreklamowy
            artykuł w gazecie i się podniecił.
            • Gość: gosc Re: praca IP: *.toya.net.pl 09.03.07, 17:09
              ulżyło?
            • Gość: mis Re: praca IP: 193.0.116.* 14.03.07, 14:28
              Nie masz racji grupa BRE szuka cały czas, mają pełno ogłoszeń o rekrutacji, ja
              w ciągu ostanich 5 miesięcy byłam tam na 2 rozmowach (rekrutacja na różne
              stanowiska). Niestety to nie jest praca ciekawa i podobo marnie płacą. Są tu
              posty o najniższej krajowej za 12-godzinny wyzysk.
      • taki_i_owaki Re: praca 09.03.07, 08:35
        Gość portalu: maciej1112 napisał(a):

        > Dzien dobry. Moje spostrzeżenia na temat pracy a raczej jej braku...
        > Osoba po ekonomii. BRak szansy na jakakolwiek prace gwarantujaca utrzymanie
        > sie... NIE zaprzeczycie temu. NIE ma sensu ssie starac... Jedyna szansa to
        > wyjazd zq granice.. I NIE gadajcie glupot o luce w cv... JA bedąc pracodawcą
        > własnie patrzylbym na to własnie... odwagę, języki obce,
        > elastyczność.....:):):)

        Moze i dlatego nie jestes pracodawca ? Co ci po odwadze gdy jako ksiegowy
        rypniesz sie w podatku ? odwazny mozesz byc wtedy pod cela zeby ci pupala nie
        obrobili ;)
      • izka112 Re: praca 09.03.07, 09:51
        W dzisiejszych czasach już tak jest nie jest łatwo o prace osobie wykształconej
        jak też osobie po wykształceniu srednim, ale trzeba wierzyc w siebie i nie dać
        się zdołować.
      • markus.kembi Re: praca 09.03.07, 11:38
        Też jestem po ekonomii i szukam pracy już 2 lata, a bezrobotny jestem od 20
        miesięcy. Praca owszem, jest, ale wyłącznie dla osób z wieloletnim
        doświadczeniem, sprawdzonych, a więc takich, których nie trzeba szkolić na
        stanowisku pracy.

        Wysłałem sto kilkadziesiąt aplikacji, ale tylko 3 razy byłem zapraszany na
        rozmowy kwalifikacyjne. Jeśli o jedno miejsce pracy ubiega się kilkaset osób
        (nie wiem dokładnie ile przyszło cv, wiem że 30 zostało zaproszonych na
        assesment, a z tego 3 przechodzą do etapu rozmowy z potencjalnym przełożonym,
        tylko jeden kandydat zostanie zatrudniony), to mam świadomość, że w tak licznej
        grupie zawsze znajdzie się ileś tam osób lepszych ode mnie, a żeby dostąpić
        zaszczytu, luksusu pracy trzeba być tym jednym, jedynym najlepszym, nie można
        nawet być drugi bo to już porażka.
        • Gość: mimi Re: praca IP: 213.156.112.* 09.03.07, 18:50
          Sorrry, ale sto kilkadziesiąt aplikacji w ciągu 20 m-cy to trochę mało. Ja w
          ciagu 2 miesiecy wysłałam ponad sto, a i tak mam wrażenie, że mogłam się
          bardziej wysilić.
          Też jestem po ekonomii.
          • markus.kembi Re: praca 10.03.07, 01:23
            No jasne, wysyłać mógłbym po 300 dziennie, gdybym tylko miał komu. Szukam firm,
            które mogłyby mnie zatrudnić, ale ich ilość jest ograniczona. Na ogłoszenia już
            nie odpowiadam, bo tylko jedno na kilkadziesiąt nie stawia przed kandydatami
            wymogu kilkuletniego doświadczenia, którego ja nie spełniam.
            • Gość: mimi Re: praca IP: 213.156.112.* 10.03.07, 12:08
              Może się mylę, ale ekonomistów potrzebuje KAŻDA firma. I chyba lepiej zdobyć
              doświadczenie w byle jakiej niż w żadnej.
              • markus.kembi Re: praca 10.03.07, 15:03
                Może się mylisz. A może się nie mylisz - każda firma potrzebuje, ale jedna już
                ma, druga ma, trzecia ma, osiemdziesiąta szósta ma, a sto siedemdziesiąta
                pierwsza potrzebuje, ale akurat nie mnie.
                • Gość: mimi Re: praca IP: 213.156.112.* 10.03.07, 18:36
                  No niestety, taka nasza polska rzeczywistość. Ale nie wysyłając aplikacji nie
                  pomagasz sobie. A pomyśl sam: wysłanie głupiego mejla nic nie kosztuje, a
                  zawsze jest szansa, że moze jednak kogoś potrzebują, ale się nie ogłaszają. Ja
                  w ten sposób znalazłam swoją pierwszą pracę, z tym że wtedy nie miałam dostępu
                  do internetu i wysyłałam pocztą albo latałam po mieście. Więc myślę, że warto.
                  Takie pesymistyczne myślenie do niczego nie prowadzi. Więc: uszy do góry i
                  DZIAŁAJ!
                  (Nie wiem skąd we mnie tyle optymizmu - w końcu sama szukam pracy.)
          • Gość: ann Re: praca IP: *.chello.pl 10.03.07, 15:38
            nie ma się co licytować liczba wyslanych aplikacji, bo nie jest sztuką wysłanie
            tysiąca, a wysłanie jednej, byle zaskutkowała przynajmniej zaproszeniem na
            rozmowę. Moim zdaniem i tak wysyłacie za dużo, naprawdę znajdujecie aż tyle
            ogloszeń, których kryteria spelniacie?
            • markus.kembi Re: praca 10.03.07, 16:02
              Ja czasami wysyłam w nadziei, że potencjalny pracodawca podał wymagania
              przeszacowane, żeby zniechęcić kandydatów niezdecydowanych. W końcu wysłać maila
              zawsze można, nic nie kosztuje, co najwyżej jakiś spam reklamowy mogę zacząć
              dostawać (bardzo często się zdarza, szczególnie w przypadku dużych przedsiębiorstw).
              • Gość: ann Re: praca IP: *.chello.pl 10.03.07, 20:02
                no pewnie, możesz wysyłać i milion maili, ale potem sie nie żal, że nikt cie
                nie zaprasza na rozmowy.

                czy to naprawdę tak trudno zrozumiec, że pracodawca szuka NAJLEPSZEGO
                kandydata? i zaprasza na rozmowy tylko te osoby, które spełniają jego wymagania
                a nie takie, które maja nadzieję, że zostaną zaproszone, choć nie spelniają
                wymagań? czy ty chcialbys mieć pracę, która spełnia tylko 2 z 5 postawnionych
                przez ciebie warunków?
                • markus.kembi Re: praca 10.03.07, 21:25
                  Gość portalu: ann napisał(a):

                  > no pewnie, możesz wysyłać i milion maili, ale potem sie nie żal, że nikt cie
                  > nie zaprasza na rozmowy.

                  Gdybym ograncizył się do odpowiadania na ogłoszenia, w dodatku tylko na te,
                  które nie stawiają przed kandydatami wymogu kilkuletniego doświadczenia, to nie
                  wiem czy znalazłbym więcej niż jedno w miesiącu. I wcale nie zmieniłoby to mojej
                  sytuacji, pracodawca nie wie czy kandydat ubiegta się o pracę wyłącznie u niego,
                  więc nie miałbym żadnego plusa z tego tytułu.

                  > czy to naprawdę tak trudno zrozumiec, że pracodawca szuka NAJLEPSZEGO
                  > kandydata? i zaprasza na rozmowy tylko te osoby, które spełniają jego wymagania
                  > a nie takie, które maja nadzieję, że zostaną zaproszone, choć nie spelniają
                  > wymagań?

                  A jeśli ktoś nie spełnia wymagań pracodawców to co mu zostaje - sznur i się
                  powiesić?

                  > czy ty chcialbys mieć pracę, która spełnia tylko 2 z 5 postawnionych
                  > przez ciebie warunków?

                  Nie, nie chciałbym, ale jestem zmuszony takiej pracy gorliwie szukać.
            • Gość: mimi Re: praca IP: 213.156.112.* 10.03.07, 18:22
              Nie wysyłam tylko w odpowiedzi na ogłoszenie, ale też w ciemno.
      • Gość: sss Re: praca IP: 194.146.250.* 10.03.07, 13:24
        a ja zapraszam wszystkich mlodych do szkocji wcale nikt tu nieprzekłada tyskie
        nad guinessa tu jest lepiej zobaczcie ile tracicie zostajac w kraju na
        utrzymaniu rodzicow nie czekajcie juz szkoda czasu . czas czas czas
        • Gość: magda Re: praca IP: 213.77.35.* 14.03.07, 15:13
          myślę, że autor wątku nie ma odwagi jechać za granicę, dlatego pisze, że jak
          byłby pracodawcą to by tę odwagę cenił u innych,
          ja też za bardzo nie mam odwagi ...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka