Gość: lily
IP: *.lodz.mm.pl
07.06.07, 12:55
Powiedzcie jakie macie wspomnienia z pierwszych miesiecy z pracy, wsrod
nowej, zgranej kadry?Jak was przyjeli , czy mieliscie jakies niemile
incydenty badz zle nastawienie?
Ja wlasnie zaczelam nowa prace, weszlam w zgrana i srednio przyjazna kadre -
albo ja tak odczytuje - bo to moje pierwsze kroki w tej pracy aczkolwiek nie
poczatkujace w tej branzy..Niektore dziewczyny sa nawet mile ale wiekszosc ma
podejscie ignorujace moja osobe,mimo ze jestem na okresie probnym nie kwapia
sie z pomoca i irytuja sie gdy cos zle zrobie..
Jedna z nich mimo malego stazu ( tez jest na probnym okresie) ciagle zwraca
mi uwage i nawet jesli mam inne wytyczne od przelozonego.. Przyznam
szczerze, ze nigdy nie mialam problemow z zaklimatyzowanie w sie w nowym
miejscu, jestem osoba ugodowa ale nie chce zeby kazdy mogl mi wejsc na glowe
i irytuja mnie uwagi osob, ktore w miare mozliwosci mogly by mi pomoc wejsc w
nowe obowiazki..
Czuje sie jak tredowata jak na moje wejscie widze skwaszone miny i nagle
rozmowy sie urywaja..To troche zmniejsza ochote na przyjscie do pracy..
Moze nie jestem osoba charyzmatyczna,ale naprawde staram sie je poznac i
nawiazac kontakt niebardzo jednak dostaje cos w zamian..
Moze moje duze zaangazowanie, pasja i chec szybkiej asymilacji sa zupelnie
inaczej odczytywane?
Co o tym myslicie, czy moze mam zbyt roszczeniowa postawe?