Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Po co nam internet w pracy

    12.06.07, 07:17
    Pół wieku temu podobnym problemem było picie w pracy. Przynajmniej jest postęp. ;)
    Obserwuj wątek
      • Gość: M. Po co nam internet w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 07:20
        Jeśli czytasz ten artykuł siedząc w pracy, to właśnie Ciebie on dotyczy :)

        (od 7:00 w biurze)
        • Gość: Domowa Re: Po co nam internet w pracy IP: *.dsl.swic.bdi.inetia.pl 12.06.07, 07:28
          Popatrzcie na intensywność rozmów na różnych forach. W godzinach "biurowych"
          wrze, potem cisza...
          • Gość: tvrg po to sie chodzi do pracy ... IP: *.hsd1.mn.comcast.net 12.06.07, 07:32
            ...zeby miec darmowy internet
            • tetlian Re: po to sie chodzi do pracy ... 12.06.07, 07:38
              W czasie pracy powinno się pracować, a nie zajmować rozrywkami.
              • Gość: andrzej wawa Re: po to sie chodzi do pracy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 08:19
                ales napisal sam siedzisz i zerkasz na kompa co jakis czas co tam nowego a
                piszez takie dziargi ze strach czytac
                • parazyd Jak zwykle niektórym wszystko się plącze 12.06.07, 08:42
                  Niektórzy pracodawcy mylą swoją rolę wobec pracownika z rolą naczelnika
                  więzienia wobec skazanego lub rodzica wobec niesfornego dziecka. Po to firma ma
                  sowicie opłacanych kierowników, aby ci zapewniali każdemu pracownikowi odp.
                  zajęcie oraz kontrolowali wykoanie pracy. Pracodawca płaci pracownikowi za
                  wykonywanie obowiązków służbowych i jeśli te w żaden sposób nie cierpią z
                  powodu zaglądania do internetu, to wszystko jest w porządku. Jeśli ktoś
                  przegina z internetem, wystarczy że jego szef go "podreguluje" i tyle. Nie
                  trzeba komunistycznych rozwiązań jak w kołhozie - wszystkim odetnijmy dostęp i
                  mordy w kubeł. Dobre hasło to "żyj i daj żyć innym". A do tego potrzeba czasem
                  trochę luzu i marginesu swobody.
                  • mageillusionist Re: Jak zwykle niektórym wszystko się plącze 12.06.07, 08:50
                    Właśnie zamiast pracować czytam gazete.pl :D
                    • anuszka_ha3.agh.edu.pl A mojego bloga czytają w kancelarii premiera! 12.06.07, 09:02
                      A mojego bloga czytają w kancelarii premiera!
                      • pyorunochron Polacy sa kompletnie zdemoralizowani 12.06.07, 18:02
                        Polacy sa kompletnie zdemoralizowani przez te lata komunizmu i katolicyzmu. Jak
                        to - surfowac po necie w czasie pracy??? Powinno sie za to z tej pracy
                        natychmiast wyleciec!
                        • Gość: A Re: Polacy sa kompletnie zdemoralizowani IP: 205.223.239.* 13.06.07, 10:08
                          To ciekawe co i kto zdemoralizowalo Brytyjczykow? ;-)

                          Siedze w duzym pokoju tzw. open space i widze ekrany komputerow przede mna.
                          Wiekszosc osob przeglada przez spora czesc dnia internet. Czytaja fora, aukcje itp.
                    • Gość: d. Re: Jak zwykle niektórym wszystko się plącze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 22:17
                      Ja też jestem w pracy i czytam. Tyle że praca jest moja, tzn. firma do mnie
                      należy, więc czytam kiedy chcę. A poważniej - nie wyobrażam sobie pracownika,
                      który mając dostęp do internetu, w ogóle nigdzie nie zajrzy. No nikt nie
                      potrafi pracować ileś tam godzin bez przerwy. Byle mi komputerów nie zasyfiali,
                      to i porno mogą sobie oglądać, bo sam też oglądam. Swoją drogą śmieszą mnie ci
                      ochroniarze, którzy wysyłają SMS-y żeby za to płacić?!?!? Oświećcie mnie, gdzie
                      są płatne strony z gołymi babami?
              • Gość: ania Re: po to sie chodzi do pracy ... IP: *.adsl.green.ch 12.06.07, 10:23
                Dokladnie! Takismy narod. Nierobstwo wrodzone. Polak malo zarabia, ale tez jest
                malo wydajny. Jak ktos chce sobie 2h w pracy prywatnie surfowac, to tez niech
                siedzi potem 2h dluzej! Od razu sie odechce! W Niemczech pracuje sie
                intensywniej, sprawniej i rzetelniej i widac tego efekty. Polecam.
                • lucusia3 Re: po to sie chodzi do pracy ... 12.06.07, 12:00
                  Aniu, nie bzdurz. Może na polu się pracuje efektywniej. Ja mam dużo znajomych NIEMCÓW i robią dokładnie to samo co my. Jak jest praca, to się pracuje, a gdy sa "dziury", to można pooglądac to czy owo w sieci.
                  Nie wiem, czy byłaś kiedykolwiek w jakimś niemieckim urzędzie - bałagan, spychologia, odsyłanie do koleżanki. Jak w Polsce. Nawet uprzejmę są w podobnym stopniu. Jedne co lepiej działa to inforacja wewnętrzna i organizacja działania urzędu. Niestety nie dotyczy to firm.
                  Jedna jest zasadnicza róznica między firmami w Polsce i w Niemczech - u nas jak się 10 minut spóźnisz po czasie pracy, masz 80% szansy, że jeszcze ktoś będzie i ci sprawę załatwi. W Niemczech jest 100%, że drzwi są juz zamkniete i nikogo nie ma w środku.
                  • Gość: haha Re: po to sie chodzi do pracy ... IP: *.zzbw.uni-hannover.de 12.06.07, 14:53
                    no wlasnie jestem w niemczech i pracuje. cos jeszcze dodac?
                    u nas surfowanie po necie nazywa sie czesto "poszukiwaniem materialow", co ja
                    niniejszym czynie;)
                    • Gość: ania Re: po to sie chodzi do pracy ... IP: *.pp.htv.fi 12.06.07, 16:14
                      To samo w Finlandii :)
            • Gość: andrzej wawa Re: po to sie chodzi do pracy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 08:18
              zgadzam sie darmowa siec jest wazna po co placic w domu
              • Gość: d. Re: po to sie chodzi do pracy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 02:54
                Darmowa to ona jest w bardzo wielkiej teorii.
        • trzezwa_puenta Re: Po co nam internet w pracy 12.06.07, 12:41
          Nigdy w pracy nie korzystałam z Internetu, ale pewnie dlatego, że nie miałam na
          to naprawdę czasu. Samego faktu nie potępiam, z punktu widzenia pracownika. Pod
          warunkiem, że nie rzutuje to zanadto na efektywność pracy. A pewnie rzutuje, co
          tu dużo ściemniać ;)
          Zresztą to zależy jak ludzie podchodzą do Internetu, czy siedzą od 7 do 15 na
          gg i innych czatach, czy też bardziej traktują net jako źródło wiadomości,
          skarbnicę wiedzy i plotek, a jakże!


          graciarnia.blox.pl/html
      • Gość: biurowy internauta Re: Po co nam internet w pracy IP: 88.220.33.* 12.06.07, 07:43
        Rozbawili mnie ci ochroniarze co wysyłaja smsy po 10 zł zeby odblokowac srony
        erotyczne.Przeciez tyle tego jest za darmo ze człowiekowi by zycia zabrakło zeby
        wszystko obejrzec;)Oczywiscie jestem w pracy teraz :D
        • frant3 Re: Po co nam internet w pracy 12.06.07, 07:49
          A oglądałeś za darmo film na TVN albo Polsacie?
          • Gość: gosc Los Angeles Re:dobra prowokacja IP: *.socal.res.rr.com 12.06.07, 07:54
            dobry pracownik ma ekran odwrocony tak aby kazda osoba wchodzaca do pokoju lub
            przechodzaca widziala co ma na ekranie, widocznie z tego powodu przedmiotem
            polskego eksportu przez kolejne dziesieciolecia beda borowiki i oscypki oraz
            srednia pensja bedzie 1/10 amerykanskiej, good luck
            • Gość: maryshaa Re:dobra prowokacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.07, 07:59
              Taaaaak!! Pierwsze co zrobiłam po przyjściu do biura to kawusia, śniadanko,
              potem hop! na gazeta.pl.... a tu artykuł o takich samych leniach jak JA!!
              Pozdrawiam wszytkich pracusiów:-) Ale tak poważnie, to nigdy surfowanie po
              sieci nie było u mnie przyczyną nie dopełnienia obowiązków...a wiadomo jak jest
              w pracy, raz nie ma czasu się w tyłek podrapać, a raz jest trochę wolnego, to
              zamiast siedzieć bez sensu czytam sobie artykuły na gazetce :-) Pozdrawiam!
              Świetny artykuł hihihihih :-)
              • Gość: plotek Re:dobra prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 08:23
                a ja najpierw wlaczam kompa i ide myc kubek.popijam sobie herbatka i patrze co
                jest na Plotku jest rewelacyjny
            • Gość: tnt Re:dobra prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 08:22
              sam jestes jak jakas prowokacja zeby nie internet w pracy to bys sie zanudzil i
              zamienil w robota kazdy z nas musi na chwile odetchnac zapomniec sie i po
              jakims czasie wracasz pelen zapalu do pracy
              • Gość: Uolwerty Re:dobra prowokacja IP: *.bsb.vectranet.pl 13.06.07, 00:36
                Nie wiem czy to można nazwać relaksem. Jak pracuje się przy komputerze i w
                celach odrelasowania siedzi przy koputerze. Należałoby dać odpoczynek oczom i
                zrelaksować się w inny sposób.
            • Gość: Adrian Re:dobra prowokacja IP: *.chello.pl 12.06.07, 08:35
              Absolutnie sie z tobą zgadzam, a ci co w godzinach pracy serfują po necie , za
              miast zapiep. jak Pan Bóg przykazał, niech nie skomlą potem na innych forach że
              im się mało płaci- bo niby za co??Ja to pisze gdyż o tej porze mam wolne.Teraz
              wiadomo dlaczego w Polsce jest taki problem z pracą, bo takie nieroby stawiają
              takie wymagania, by kandydat umiał tyle by móc zasuwać na kilku stanowiskach i
              wyreczać ich w robocie, nawet im nie przyjdzie do głowy że tóż po szkole
              nieposiada doswiadczenia.
              Ps Jak tak Mamusia bedzie przeglądać w pracy co sie dzieje z jej dzieckiem, to
              cienko widzę jego przyszłość.
            • Gość: Pewex Re:dobra prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 10:02
              ale za przeproszeniem pierdo*********lisz, mnie moj pracodawca rozlicza z wykonanych zadań, dodatkowo pracuje w domu, i to co ja robię to nikogo nie obchodzi, jeżeli na zadanie X mam 2 dni, to nikogo nie interesuje nic poza tym aby za 2 dni zdanie było wykonane, jeżeli pracownikowi wystarczą 4 godziny by zrobić to co innym zajmuje 8 to dlaczego nie ma się szwędać po necie, chodzić na fajka czy robić cokolwiek innego, robi to co do niego należy i tak powinno być.
              Teraz sami sobie odpowiedzcie, dobry pracownik który od 8 do 12 szuka motywacji do pracy, a potem przez 4 godzinki robi wszystko, czy taki co to WIDAĆ MONITOR, i ślęczy nad tym przez 8 godzin??
            • lucusia3 Re:dobra prowokacja 12.06.07, 13:26
              Gość portalu: gosc Los Angeles napisał(a):

              > dobry pracownik ma ekran odwrocony tak aby kazda osoba wchodzaca do pokoju lub
              > przechodzaca widziala co ma na ekranie, widocznie z tego powodu przedmiotem
              > polskego eksportu przez kolejne dziesieciolecia beda borowiki i oscypki oraz
              > srednia pensja bedzie 1/10 amerykanskiej, good luck

              A wiesz - ja wole tę oscypki i borowiki, bo mieszkam w domu, który ma ściany murowanenie i moje dzieci nie muszą się uczyć, że gdy wieje, to trzeba się chować do ubikacji, mogę sobie kupić chleb z mąki, sery z mleka, prawdziwe masło, mięso pierwszej jakości a nie boczek. Idę na obiad do tej samej stołówki co mój szef (i to jest barek a nie papierowy talerz pod kioskiem), nie ma hierarchii parkowania w fimie, dzieci chodzą do tych samych szkół, możemy mieszkać gdzie się nam podoba, moje dzieci stać na płyty w sklepie a mnie na wizytę w filharmonii i chodzimy od czasu do czasu do eleganckiej reatauracji, gdzie nie podają papierowych kubków. Jak stracę pracę to nie ląduje od razu na ulicy bez domu i środkow do życia.
              Może moja pensja jest 10 razy niższa od przeciętnej amerykańskiej, ale komfort i jakość mojego życia jest na poziomie wyższej klasy w USA.
              Na marginesie - może fizyczni pracownicy w Stanach to nie wchodzą na internet (na kasach zazwyczaj nie ma internetu), ale ci wyżej robia dokładnie to co my. Nawet w największych korporacjach - gdy jest "dziura" w obowiązkach, to można sobie spokojnie przeczytac wiadomości czy pocztę. tam zresztą jest dużo więcej stanowisk, na których glownym zadaniem jest przeglądanie stron internetowych - szukanie informacji, podglądanie konkurencji, obserwacja trendów na rynku.
              To co piszesz dotyczy być może absolutnie najbiedniejszych, a ci cokolwiek wyżej, to mają się u nas całkiem dobrze z oscypkami i borowikami na stole.
              • Gość: adrian Re:dobra prowokacja IP: *.chello.pl 12.06.07, 17:24
                Takie warunki o jakich piszesz to posiada nie wiecej jak 20-22% społeczeństwa w
                kraju, więc twój przypadek nie obrazuje problemu. Mało tego jestem pewien że co
                rusz trzęsiesz sie ze strachu przed utratą swojej pozycji w firmie , stanowiska
                albo i samej pracy, na żecz, młodszego bardziej bystrego o bardziej
                wszechstronnym wykształceniu, i co najważniejsze DUŻO TAŃSZEGO dla firmy niz
                ty, któremu nie będzie przeszkadzać że co miesiąc nie pójdzie do opery czy
                filcharmoni bo go nie stać,bo będzie tyrał za 2000netto.
                Także twoja wypowiedż to nie jest usprawiedliwienie tych co udają ze cos robią
                a są leserami.
          • Gość: biurowy internauta Re: Po co nam internet w pracy IP: 88.220.33.* 12.06.07, 08:00
            Proponuję abys rozwinął swoja wypowiedź, bo do tak ogolnego stwierdzenia trudno
            mi sie ustosunkowac. Ale spróbuję. Wydaje mi sie ze masz na mysli to ze zeby
            ogladac filmy na TVN lub Polsat to trzeba płacic abonament dostawcy
            sygnału(kabel, platforma cyfrowa). Podobnie jest z internetem, ale w DOMU!!! A
            temat dotyczy internetu w pracy, Pracownik za dostep internetu w pracy nie
            płaci, czyli ma dostęp za darmo. MIłego dnia
            • frant3 Re: Po co nam internet w pracy 12.06.07, 09:05
              Chodzi o to, że oglądając film, który trwa 1,5 godziny tracimy na to na Polsacie czy TVN 2,5 godziny.
              Aby znaleźć na darmowych stronach erotycznych np. interesujące nas zdjęcia musimy przeszukać tonę dziadostwa, którego nie chcemy oglądać, podobnie jak nie chcemy oglądać reklam w trakcie filmów. A jak w końcu znajdziesz zdjęcie interesującej Cię damy i klikniesz w nie, aby obejrzeć galerię z jej zdjęciami to... zostajesz automatycznie przekierowany do innego serwisu z innymi damami. A jak w końcu dotrzesz do interesującej galerii, to już przejdzie Ci ochota na oglądanie...
        • Gość: milosnik filmow Re: Po co nam internet w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 08:20
          nie do konca masz racje co lepsze strony kosztuja od 8,99 pln do 12,99 pln
          niestety filmiki sa bardzo kosztowne
          • Gość: terminator Re: Po co nam internet w pracy IP: *.acn.waw.pl 12.06.07, 08:41
            > nie do konca masz racje co lepsze strony kosztuja od 8,99 pln do 12,99 pln
            > niestety filmiki sa bardzo kosztowne

            Płacą tylko ci, którzy nie wiedzą jak wejść za darmo ...
      • Gość: nie pracus Re: Po co nam internet w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 08:14
        a kto niekorzysta w pracy z sieci? To takie naturalne jak przerwa obiadowa czy
        pogaduchy na korytarzu podaczas palenia papierosow ja dziennie siedze w sieci
        ponad dwie godziny w celach prywatnych, na fajke chodze piec szesc razy po 5-10
        minut przerwa obiadowa to 20 do 30 minut wiec na priv trace ponad 3,5 godziny
        ale jak przyjde do domu to nawet nie wlaczam kompa bo wszystko zrobilem w pracy
        • Gość: Uolwerty Re: Po co nam internet w pracy IP: *.bsb.vectranet.pl 13.06.07, 00:22
          Tak takie to naturalne. Przecież jak ktoś pracuje jako tokarz, to co nie
          wytoczy sobie lub znajomym, jak coś potrzebne. Używa tokarki, narzędzi a nawet
          materiał, bo przecież nie kupuje do celów prywatnych. Tak samo jest i z
          komputerami w pracy. Zawsze było coś takiego jak wykonywanie różnych fuch.
      • yngvar Nie róbcie z dzieci kalek... 12.06.07, 08:15
        32-letnia Joanna Grzelak nie wyobraża sobie, żeby w pracy nie mogła mieć wglądu
        na swojego synka, który chodzi do jednego z warszawskich przedszkoli, które są
        non stop monitorowane dla rodziców w sieci. - Wystarczy, że w zaloguję się na
        stronie internetowej przedszkola i widzę, co mój Adrianek w danej chwili robi.
        Jako matka muszę wiedzieć, że nic mu nie dolega, nie płacze i wszystko w
        przedszkolu jest w porządku. Loguję się po 6-10 razy dziennie, za każdym razem
        popatrzę przez kilka minut i mogę w spokoju pracować. Gdyby nie internet,
        musiałabym zrezygnować z pracy, bo nie wytrzymałabym tej presji - tłumaczy.

        OK nie mam dzieci, ale dla mnie takie zachowanie jest nienormalne. Czy kiedy
        Adrianek będzie mieć 16 lat, mama wynajmie mu ochroniarza z kamerą, żeby widzieć
        co dziecię robi na dyskotece, bo inaczej nie będzie mogła zasnąć? Paranoja!

        A co do surfowania... zależy od dnia. Czasami mam dzień, że nie wiem w co ręce
        mam włożyć, nie myślę wtedy o surfowaniu... Jeżeli jest luźniej, zdarza mi się
        surfować :)
        ...............
        Piosenka ważna dla mnie:
        www.youtube.com/watch?v=TuTD_vrO3YU
        • Gość: przedszkolak Re: Nie róbcie z dzieci kalek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 08:28
          nie do konca masz racje stary w samej warszawie przedszkola z kamerami w kazdej
          sali to ostatni kszyk mody u rodzicow moja sasiadka specjalnie jezdzila od
          przedszkola do przedszkola i szukala kamer gdy pytalem po co powiedziala ze
          siedzi w pracy i jak nikt nie widzi to zerka na dziecko po jakims pol roku
          przestala kamera sprawia ze stajesz sie pewien ze w przedszkolu jest wszystko w
          porzadk inaczejw kazdej chwili jestes w stanie zobaczyc nagrac film i zaskarzyc
          przedszkole polecam ci takie przedszkola w samej wawie jest ich ponad 20 nawet
          sypialnie widac jak dzieci spia
        • Gość: Mika Re: Nie róbcie z dzieci kalek... IP: *.zax.pl 12.06.07, 09:27
          W większości przedszkoli nie ma żadnych kamer. Co za mamusia, którą by stres
          zżarł, bo nie wie, co jej dziecko robi w przedszkolu. Pokolenie Big Brothera. A
          potem takie Adrianki mięczaki dorastają i są nieprzystosowane do życia, bo
          ciągle ktoś nad nimi stał i nie chciał pozwolić, by dziecko uczyło się zycia,
          popełniało błędy. Tu błedów nie będzie, mamusia czuwa, żeby synek czuł się
          doskonale... w przedszkolu z kamerami.
        • fanfaroni Re: Nie róbcie z dzieci kalek... 12.06.07, 10:53
          Też mi sie to wydaje lekko dziwne. Ta babka ma chyba nierówno pod sufitem
      • Gość: z jakich miast Re: Po co nam internet w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 08:16
        a wlasnie zauwazyliscie ze wszystkie opisy na forach sa w godzinach pracy?
        znaczy siedzimy teraz na forum czytamy te rzeczy i odpisujemy? wpisujcie sie z
        jakich miast lub firm jestescie zobaczymy jaka firma jest najbardziej
        wyrozumiala dla pracownika co wy na to?
        • Gość: uk Re: Po co nam internet w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 08:42
          firma raczej odpada miasta chetnie
          Otwock pod Wraszawa placowka publiczna mamy pelen luz z internetem nawet szef
          jak mnie wola to mam chmurke na gg wpadnij do mnie ;)
        • Gość: Podatnik Re: Po co nam internet w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 09:04
          Trzeba by obliczyć, ile czasu marnują niepotrzebnie, (myślę o głupich
          fuchodawcach) i zwolnić jedną trzecią biurowników. Podatki spadną o jedną
          trzecią.
        • Gość: wododo Re: Po co nam internet w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.07, 10:01
          Toruń, dział handlowy w firmie z branży budowlanej

          W mojej pracy jestem niemal przyspawany do kompa (fura korespondencji mailowej,
          programy do rysowania i kalkulacji, sprawdzanie wielu rzeczy na stronach etc).
          Nie ma bata - muszę korzystać z sieci. A jak już wejdę na sieć to MUSZĘ coś
          banalnego obejrzeć, przeczytać... Wiem co się na świecie dzieje, bo na gazetę
          nie ma czasu - takiego widoku przełożeni by nie zdzierżyli (dziwne, bo na
          palaczy właściwie nie reagują, a każdy papierosek to min.5 minut). Póki
          siedzisz przy kompie i coś klikasz, piszesz, to sprawiasz wrażenie pracującego
          i wszystko gra.

          Oczywiście można podglądać strony, które odwiedzamy, a niektórym (może
          wszystkim) sprawdza się pocztę, ale nie można kontrolowac wszystkich i przez
          cały czas, więc jesli "nie wychodzisz z roli" nie ma powodu by cię inwigilować.

          Wiele osób używa gadulca (gg) i wbrew pozorom nie tylko prywatnie, ale właśnie
          żeby porozumiewać się z osobami z innych pokojów, działów, etc. Tak jak w
          artykule wspominała urzedniczka - my też wymieniamy się informacjami, szukamy
          szybkich rozwiązań od kogoś kto "jest w temacie" i wyłoży nam "kawę na ławę"
          bez żmudnego szukania, analizowania czegośtam, przetłumaczy kawałek listu z
          którym jest problem etc. Niestety panuje przekonanie, że gg to wyłacznie
          pogaduchy...

          Owszem był u nas taki agent, który miał widok z monitora na wprost wejścia i
          grał on-line (fenomen po prostu, hehe) ale pomysł żeby upowszechnić takie
          ustawienie monitorów to juz zamach na wolność ;P
          • Gość: A Re: Po co nam internet w pracy IP: 205.223.239.* 13.06.07, 10:17
            W mojej firmie jest korporacyjny komunikator. Takze jak sie z kims zakolegujesz,
            to mozna porozmawiac sobie na luzie.
            A tak na powaznie to uzywamy go jak najbardziej do komunikacji sluzbowej. Np ja
            ciagle musze odpowiadac na pytania kolegow z Indii.
            Uwazam, ze to bardzo dobra rzecz, bo nie trzeba pisac maili, ktore musza byc
            bardziej oficjalne i mozna szybko uzyskac odpowiedz od kogos.
      • Gość: wilq internet w pracy jest niezbędny dla zdrowia :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 08:19
        można powiedzieć, że czas w pracy poświęcony na sefowanie jest marnowaniem.
        Można tez spojrzec na to z drugiej strony, jeżli nie rzutuje to na efektywność
        naszej pracy i obowiązki wypełniamy w 6h a pozostaje nam jeszcze 2 godziny co
        zrobić z tym czasem? Poprosić szefa o wyznaczenie dodatkowych obowiązków??:)
        • Gość: anna Re: internet w pracy jest niezbędny dla zdrowia : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 08:31
          ja pracuje w duzej warszawskiej firmie praca zajmuje mi prawie 9 godzin
          oczywiscie powoli ale dokladnie i z przerwami nawet na zakupy kiedys robilam
          wszystko szybko i na czas calej pracy wyszlo mi 4,5 godziny gdy skonczylam
          musialam pomagac kolezance z dzialu ksiegowosci szukac zaginionych 3 groszy w
          raporcie i po co sie tak starac?
        • ylemai 8h praca nie jest dobra dla zdrowia 12.06.07, 09:12
          może iść do domu po prostu.
          8-godzinny dzień pracy powstał po to, by robotnikom odebrać jakiekolwiek szanse
          rozwoju. Człowiek wraca po takiej pracy zmęczony, chwilę odpocznie, zje coś,
          chwilkę rozrywki zaliczy - i idzie spać, ku kolejnemu dniu pracy.

          • Gość: coś w tym jest... Re: 8h praca nie jest dobra dla zdrowia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.07, 10:17
            8h musi być - nieistotne, że czasem pracę można wykonac w 2-3h, a czasem jest
            zadanie na 10h. Gdy masz pracę na 2-3h siedzisz i pierdzisz w stołek. Gdy masz
            pracę na 10h - zostajesz po godzinach...

            Kiedy wychodzisz po 16ej nie możesz załatwić wielu spraw (np.urzędowych) i
            jesteś skonany, nawet brakiem zajęcia :]
            • Gość: Libra Re: 8h praca nie jest dobra dla zdrowia IP: *.zdnet.com.pl 12.06.07, 14:00
              absolutnie się zgadzam!
        • Gość: Uolwerty Re: internet w pracy jest niezbędny dla zdrowia : IP: *.bsb.vectranet.pl 13.06.07, 00:30
          Tak przez 6 godzin odwali się robotę a potem można sobie posurfować. Przykładem
          może być ZUS, gdzie 5 razy naliczali emeryturę i 5 źle.
      • Gość: SZ Re: Po co nam internet w pracy IP: 83.143.161.* 12.06.07, 08:33
        U mnie w firmie jest AuditPro które monitoruje sieć i nic nie możemy oglądać.
        • Gość: blokada Re: Po co nam internet w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 08:37
          heh a jakze s napisal i kto jakzes to przeczytal? Skoro sa blokady.
        • smok_sielski Re: Po co nam internet w pracy 12.06.07, 09:05
          Lepiej sie loguj, bo twoje IP zdradza skad nadajesz :>
          smok
      • Gość: jedras_inspektor Re: Po co nam internet w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 08:41
        Rewelacja. Siedze i sie smieje. I brawo za odwage dla tych co powiedzieli co
        robia w pracy z siecia. Bo wszyscy tak robia tylko nie kazdy sie chce przyznac.
        Pomyslalem sobie nawet zebysce i o nas napisali jak my pracujemy. jestesmy
        najwieksza firma spedycyjna w Polsce glowny oddzial w Holandii w samym biurze w
        warszawie ponad 150 osob i wszyscy katujemy gg non stop nawet jak idziemy na
        fajka to sieumawiamy na gg aod godziny siedzimy i przesylamy sobie link z
        artykulem noi oczywiscie komentarze gdyby o nas wszyscy przeczytali to by byl
        artykul ale pewnei Hoelndrzy zamkneli by nam siedzibe w warszawie a szkoda by
        bylo. 3 tys. netto pracy na dwie godziny i co tu robic 5 , 5 godziny dziennie
        gg i internet
        • Gość: fikimiki Re: Po co nam internet w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 23:22
          mów mi szybko, gdzie pracujesz! ;-) ja tez chce taką pracę
      • agulaszek Re: Po co nam internet w pracy 12.06.07, 08:49
        Mi takie parę minut odpoczynku ładuje akumulatory a co za tym idzie wypoczęta
        lepiej pracuje :)
      • 36krzysiek Re: Po co nam internet w pracy 12.06.07, 08:58
        Jednym z zadań mojego szefa powinno być organizowanie mi pracy. Skoro jestem
        zatrudniony bez określenia zakresu obowiązków a ich wykonanie zajmuje mi
        średnio 2 godziny dziennie to już nie moja wina. Każde pierdnięcie musi przejść
        przez biurko prezesa, więc niech nie wymaga ode mnie własnej inicjatywy, bo
        skoro ja za głupi jestem do podejmowania samodzielnych decyzji to już jego
        problem a nie mój. Poza tym alternatywą dla surfowania w sieci są pogaduchy z
        moimi współpracownikami. Przy takiej alternatywie to bym już wolał pracować w
        kopalni. A tak siedzę sobie zapatrzomy w monitor i z boku wygląda to, jakbym
        był wielce zapracowany. Oczywiście są osoby, które umieją tak sobie
        zorganizować pracę, że to co powinno zając godzinę oni potrafią robić przez
        trzy dni i dodatkowo absorbować swoimi wydumanymi problemami całe otoczenie.
        Kocham takich "specjalistów" dla których jedyną ambicją jest wyjść z biura po
        szefie, bo to dobrze wygląda. A już zupełnie osobną sprawą jest wynagrodzenie,
        jakie otrzymuję. Czy pracą zajmuję się 20 godzin dziennie czy dwie zawsze
        równo. Tylko frajer by się wysilał. Pozdrawiam wszystkich leni i symulantów !
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl A mojego bloga czytają w kancelarii premiera! 12.06.07, 09:02

        A mojego bloga czytają w kancelarii premiera!

        Patrz tu:
      • Gość: Elofon.pl Coś w tym jest... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 09:14
        Najwięcej pobrań erotyki mamy właśnie nocą...

        www.elofon.pl/
      • Gość: rt Po co nam internet w pracy IP: *.aster.pl 12.06.07, 09:17
        socjolodzy są tu doprawdy zabawni:))

        dodanie serfowania do pracy to żadna rekreacja (tym byłaby absolutna cisza
        informacyjna ...) tylko spotęgowanie bodźców i metlik w głowie
      • Gość: stingray Po co nam internet w pracy IP: 213.17.183.* 12.06.07, 09:21
        pracuje w panstwowej agencji i tu kazdy jesli tylko umie obsluzyc komputer i
        poslugiwac sie internetem [a nie jest tego duzo, wierzcie mi] to nie robi nic
        tylko serfuje. poniewaz firma jest biurokratycznym monstrum gdzie nie wiadomo
        kto za co odpowiada wiec ilosc biurokratow jest odwrotnie proporcjonalna do
        "nawalu pracy". osobiscie mam gdzies ta prace i to co tu robie. moje obowiazki
        ograniczam do minimum, liczac sie z tym ze zostane zwolniony, z 40 h/tyg na
        prace poswiecam tak malo jak to tylko mozliwe, w cyfrach trudno to okreslic bo
        jest roznie, ale max to moze 15% z tygodniowego czasu pracy. zal mi tych
        ochroniarzy ze musza placic po 10zl za dostep do czegos co jest darmowe [xnxx].
      • Gość: zbyszek ci kolesie z ochrony onanizuja sie IP: *.tpnet.pl 12.06.07, 09:22
        ci kolesie z ochrony onanizuja sie - bo jaki inny sens mialoby ogladanie tych porniakow w robocie?
        • and_nowak Re: ci kolesie z ochrony onanizuja sie 12.06.07, 10:45
          Gość portalu: zbyszek napisał(a):
          > ci kolesie z ochrony onanizuja sie - bo jaki inny sens mialoby ogladanie tych p
          > orniakow w robocie?

          Jak rozumiem stwierdzasz na podstawie własnych doświadczań ? ;-)))

          A jak sobie to wyobrażasz od strony technicznej ? Uprawiają samogwałt zbiorowo,
          czy każdy po kolei, według grafika ?

          Swoją drogą - każdy w Internecie znajdzie coś dla siebie. Zawartość oglądanych
          stron świadczy o poziomie internauty.
      • and_nowak Kolejna metoda na opitalanie się 12.06.07, 09:57
        Prawda jest taka, że są ludzie/firmy/stanowiska, którzy po prostu się opitalają
        i już. Wówczas Internet jest całkiem rozsądną metodą na spędzenie tych ośmiu
        godzin w miejscu pracy (tzn. pobierania uposażenia). Są też ludzie, którzy mają
        określoną robotę do wykonania i tych nikt nie rozlicza z godzin pracy, czy
        sposobu jej wykonywania.

        Zabranie Internetu pierwszej grupie (tak się stało np. w ZUSie, w TPSA)
        spowoduje jedynie, że będą czytać gazety papierowe i nudzić się jak mopsy. Bo
        robotą i tak się nie zajmą.
        Z kolei drugiej grupie dostęp do Internetu nie przeszkadza w wykonywaniu ich
        pracy. Albo inaczej: być może i przeszkadza, ale oni i tak nie wyjdą z roboty,
        zanim nie zrobią co do nich należy.
        • Gość: PENER TP Re: Kolejna metoda na opitalanie się IP: 212.160.172.* 12.06.07, 14:59
          A ja pracuje w TP S.A i rzeczywiscie ogolnie dostep jest zablokowany ale nie do
          gazety.pl :D tylko tą stronę mamy odblokowaną (poza tymi potrzebnymi do pracy)
          pewnie adresy ip serwerow podobne
      • Gość: malenka114 Po co nam internet w pracy IP: *.p.pppool.de 12.06.07, 10:16
        mamusia Adrianka gdyby nie internet zwolnilaby sie z pracy i wystawala jak
        kolek pod przedszkolem zeby wiedziec co robi jej dziecko...biedaczka
      • extraplan zależy jak 12.06.07, 10:39
        Jeśli Twoja praca wymaga surfowania, surfuj w pracy.
        Jeśli drogą internetowa chcesz załatwić coś prywatnego, ale naprawdę koniecznego
        i nie masz innych ku temu możliwości, surfuj w pracy.
        Pamiętaj, że Internet nigdy nie jest bezpłatny, zawsze ktoś musi tak albo
        inaczej za to zapłacić.
        Ot i wszystko ;)
        • Gość: MYKOMP.pl Re: zależy jak IP: *.kalisz.mm.pl 12.06.07, 11:57
          Zgadzam sie i oto kilka moich przykładów wyjasniajacych ta sytuacje i szybki
          podzial. I nie mowie nigdzie ze to wszyscy robia bo tak nie jest.
          Dla tego, ze duza czesc ludzi ma nudna monotonna prace i jak tylko moga to sie
          od niej odrywaja (co nie koniecznie szkodzi ich pracy), inni znowy chca byc po
          prostu na bierzaco co pomaga im w ich pracy, nastepni (duza czesc urzedników ale
          nie wszyscy) ma zle zorganizowana prace i pracuja maksymalnie niewydajnie, wiec
          i tak by czas marnowali na ploty, nastapil postep techniczny i maja teraz
          internet, wiec korzystaja.
          A ja po co? Jestem redaktorem magazunu internetowego www.mykomp.pl gdzie zawsze
          jest cos nowego, i jezeli chce utrzymac ten stan rzeczy to po prostu musze
          przegladac siec. Nie wszyscy zli co w necie siedza! Peace. (sorki za ewentualne
          bledy)
      • Gość: zzz Po co nam internet w pracy IP: 89.171.136.* 12.06.07, 10:48
        teks z adriankiem najlepszy. jak się nie zaloguje nie wytrzymałaby presji. to są
        artykuły tylko dla zblazowanych warszawiaków!!! chore!!!
      • Gość: kizia Re: Po co nam internet w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.07, 11:03
        moja pracę zawsze, ale to zawsze zaczynam od przeglądania serwisów
        internetowych, odpisania na maile prywatne, oglądania youtuba i 10am.tv
      • Gość: krzysia Po co nam internet w pracy IP: *.aster.pl 12.06.07, 11:54
        poieram cały ten artykuł ja dodam ze w pracy podczytuje sobie blogi bardzo
        lubie , choc jeszcze nie zebrałam sie aby coś napisać.Ostatnio nawet udało mi
        sie w ygrac w konkursie ktory znalazłam na jednym z blgow www.josz.pl, ale
        oczywiscie wszystko w wielkiej tajemicy przed szefem ;-)
      • Gość: Ewelina Po co nam internet w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.07, 12:31
        Najlepiej przywiązać pracowników do biurek i wypuszczać do WC za pozwoleniem.
        A tak poważnie - to internet jest potrzebny w pracy, kształci, doinformowywuje,
        nie traci się czasu na wertowanie książek telefonicznych czy innych, często
        nieaktualnych informatorów. Człowiek nie maszyna więc dla higieny psychicznej
        wymaga trochę przerw i luzu w trakcie 8 godzin harówki.
        Pracodawcy polscy traktują pracowników jak robotopy więc po zużyciu wyrzucają i
        przyjmują następnych.
        • Gość: maggi w pracy sie pracuje IP: *.adsl.alicedsl.de 12.06.07, 12:39
          potem nie narzekaj ze malo placa
          placa malo bo jestescie malo wydajni.
          a wy tylko jeczycie na pis i politykow
          • karalajna80 Re: w pracy sie pracuje 12.06.07, 12:56
            do maggi: a ty co sie wtryniasz między wódkę a zakąskę? Pracuj lepiej! Ktoś
            musi się poobijać nieco, żeby inni pracowali, hehe :-D A z tym PiSem to
            wyskoczyłaś jak świnia z porzeczek! hehe :-D
      • rtd5rtd Ja pisze te gupie komentarze bo nuda na maxa 12.06.07, 13:07
        w tyrze w biurze u jakis kondoniarzy mozna sie obrzygac z nudy. Wiec czyta sie
        te wiesniackie portale typu gazeta.pl.
        Pozdrawiam wszystkich krawaciarzy / etaciarzy
      • Gość: Procownik Po co nam internet w pracy IP: *.minrol.gov.pl 12.06.07, 13:08
        A ja własnie surfuje w godzinach pracy ;P

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka