0_piotrekk
17.09.07, 22:23
Witam
Jestem magistrem inzynierem mechanikiem biegle angielski+podstawy niemieckiego
biegle AutoCad, Catia, I-Deas itd...do tego studia podyplomowe z CAD/CAM.
Obroniłem sie rok temu i tak w sumie mam juz 1,5 roku doswiadczenia w
projektowaniu pracuje w Warszawie i zarabiam 2,5 tys na reke(na marginesie mój
kuzyn który również pracuje w Warszawie ale na czarno na budowie ma 3 tys a
skonczyl zawodowke i do tego samochodowa) ale kosztem tego ze czasem spedzam
po 12h dziennie przed monitorem i uwazam ze to sa psie pieniadze za taka prace
i do tego jeszcze w takim miescie gdzie ceny sa europejskie a zarobki to nie
wiem chyba chińskie, wynajecie mieszkania kosztuje mnie 2 tys, wiec jak bym go
nie wynajmowal do spólki z moja dziewczyna to prawie cala moja pensja
przeznaczona by byla na opłate wynajmu, już nie mowiac o kupnie mieszkania
srednia cena 8-9 tys za mkw.
Osobiscie pracowałem 1,5 roku w Polsce tylko po to zeby sie czegos nauczyc i
zdobyc doswiadczenie i zaczac aplikowac do pracy za granica. Przykro mi to
mowic ale to jest prawda chciałbym zostac w Polsce bo czuje sie Polakiem i tu
jest moja ojczyzna ale patrzac perspektywicznie w przyszlosc w jakim wieku ja
sie czegos dorobie? Mam 26 lat czlowiek w moim wieku chcialby miec swoje
mieszkanie, dobry samochod tylko, ze przy takich cenach i zarobkach moze kolo
60siatki bym sie czego dorobil:) bo moze kiedys bym awansowal w pracy , ale to
pozostaje pod wielkim bardzo wielkim znakiem zapytania, zaraz ktos powie
dlaczego nie szukasz pracy gdzie indziej w innej firmie,szukałem owszem ale
wcale nie wieksze pieniadze proponuja, wiele osob może powiedziec tez ze
powinienem się cieszyc z tego co mam rok po skonczeniu studiow 2,5 tys na
reka to im powiem i co uwazacie to za sukces? Bo ja osobiscie za porazke
swojego zycia co z tego ze mam skonczone studia na dobrej uczelni mam dyplom
inzyniera jak nawet nie dostałbym kredytu na mieszkanie (mowie o zakupie
mieszkania w Warszawie).
Emigruje do UK dostałem tam 3 oferty pracy po około miesiacu wysyłania CV ,
zarobki jakie proponuja sa uczciwe i godne czlowieka który skonczyl studia
techniczne które wymagaja nakładu ciezkiej i zmudnej pracy zreszta każdy
inzynier doskonale o tym wie.
Mowi się o tym ze brakuje inzynierow owszem brakuje ale jakie pieniadze się
tym mlodym ludziom proponuje to już o tym nikt nie mowi, ze ten ktos kto
projektuje odpowiada głowa za swój projekt bo przeciez z tych urzadzen
korzystaja pozniej ludzie i jak by nie było chodzi o ich bezpieczenstwo.
No ale do rzeczy puenta tego jest taka , ze jeśli tak dalej będzie to młodzi
ludzie po takich studiach oczywiście duża bariera jest znajomosc jezyka w
odpowiednim stopniu, będą wyjezdzac z tego kraju w którym lekko mowiac nie
wszystko jest do konca w porzadku jakim powinno być. Wiem ze na to wszystko
trzeba tez spojrzec z innej strony w zasadzie dopiero w 89 upadła u nas komuna
zaczelo się zmieniac na lepsze ale tym samym nie wierze w to, ze wszystko się
zmieni za mojego żywota tzn,ze osoba mlody absolwent uczelni będzie zarabiał
na tyle żeby godziwie zyc , a może to kwestia tylko 10 lat?? Ale ja krolikiem
doswiadczalnym nie będę i czekac na to czy sie zmieni czy nie zmieni nie bede
, bo zycie płynie..
Przykro mi to mowic na koniec po prostu jestem zmuszony do wyjazdu wiem ze
sporo osob będzie mi zarzucac ze może jestem materialista otoz mowie ze nie,
to chyba normalne ze chce mieć dobry samochod
wlasne mieszkanie ( nie z kredytem u nogi do konca zycia i co miesieczne
kombinowanie jak tu zrobic żeby starczylo do 1)i do tego mieć pieniadze żeby
pojechac raz do roku na wakacje..
I może mi ktos powie dlaczego musze wyjechac za granice skoro nie chce? Tylko
dlatego ze urodziłem się w Polsce? Jak to jest ze za granica pracownicy sa
cenieni dobrze oplacani i do tego jeszcze się przy tym napracują mniej..
Pozdrawiam wszystkich obecnych i przyszłych inżynierów, i życze każdemu
podwyżek i tego żeby wreszcie zaczeli doceniac nas i nasza prace która wykonujemy.