Gość: orient IP: *.ichf.edu.pl 22.11.07, 14:11 Już się pani skompromitowała artykułem o agencji HR. Mało pani? Koniecznie musi pani produkować następne tony bzdur? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Warsawiacek Jak pracować, to tylko w Warszawie? IP: *.bbtec.net 22.11.07, 16:12 Najlepij zyje i pracuje sie w Warsawce. Kazdy to psecie wje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iskiereczka mruga o co w tym tekście chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 21:17 o czym jest ten tekst? próbowałam zrozumieć, ale nie rozumiem.. co Panna Zasłonna chce nam tu wyjęzyczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xenograft IZA IP: *.washdc.east.verizon.net 23.11.07, 00:52 Izuniu, daj sobie spokoj z pisaniem. Moze sprawdzisz sie w roli sekretarki, albo gwiazdki reality show. Odczep sie od Warszawy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Re: IZA IP: *.crowley.pl 23.11.07, 09:26 Czepiacie sie. Artykuł ok, ani jakis odkrywczy ani też szmatławy. Zbiera po prostu do kupy to co wiekszość ludzi już wie, napisany z dwóch perspektyw. Te komentarze pod adresem autorki to przesada. Moze pisza je niedoszli dziennikarze którym koleżanka podp...liła wakat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: $ Re: IZA IP: 87.205.10.* 23.11.07, 11:07 odezwał się. jeszcze nabawisz się kolejnych kompleksów:p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawiak koniecznie dajcie sobie luzik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.08, 21:33 Warszawa jest fascynująca i w tej chwili więcej tu przyjezdnych niż tych z dziada pradziada. Ci z innych miejsc, którzy tu są mają większe parcie niż rodowici, po tym można ich z grubsza poznać - ciągle w strachu, ciągle gdzieś się kręcą, ciągle coś kombinują. Ale oczywiście łatwo ich ocenić gdy się nie jest w ich skórze. Na pewno też im w gruncie rzeczy ciężko. Kilka razy usłyszałem od przyjezdnych że mi to łatwiej. Ale nigdy nie wchodzę w te spory, bo mi tych ludzi po prostu żal. Ale jest też dużo przyjezdnych niezakompleksionych którzy i to z nimi się przyjaźnię. Odpowiedz Link Zgłoś
xenograft Re: IZA 23.11.07, 19:03 Odpowiadam: nie jestem niedoszlym dziennikarzem. Jestem tylko bylym mieszkancem Mokotowa, wiec artykuly o Warszawie mnie zawsze interesuja. Artykul nie jest szmatlawy. Jest tylko nudny jak flaki z olejem i powiela komunaly (vide dyskusja ponizej). I jeszcze to "miasto wyksztalciuchow" - owaszem, zgadzam sie z teza Izuni - sama do nich nalezy i na ich poziomiomie utrzymuje swoje dywagacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kerk Ten artykuł jest powierzchowny i niekompletny IP: *.171.102.190.crowley.pl 12.12.07, 12:42 po prostu słaby jak się nie wie co się chce powiedzieć - lepiej tego po prostu nie mówić Odpowiedz Link Zgłoś
erich_von_manstein Artykul jak artykul, wniosek jest jeden, mentalnie 23.11.07, 09:49 ciagle jestescie prowincjuszami Europy, nie wazne czy z Warszawy, Bilgoraju czy Trzebini. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pilot Re: Artykul jak artykul, wniosek jest jeden, ment IP: *.devs.futuro.pl 23.11.07, 09:52 Jeśli już to Biłgoraja "pełnowartościowy Europejczyku" , Ty ze wsi wyszłeś lecz wieś z Ciebie jeszcze nie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefan ze wsi Re: Artykul jak artykul, wniosek jest jeden, ment IP: 80.156.42.* 23.11.07, 13:48 Jesli dla przecietnego miszkanca brudnych polskich miast i miasteczek fakt, ze ktos pochodzi ze wsi jest czyms negatywnym, to pan mastein ma w pelni racje piszac o prowincjonalnej mentalnosci mieszkancow Polski. I nie ma sie czego wstydzic panie pilot, jam ze wsi, pan tez prowincjusz, trzeba tylko zauwaczyc pozytywne strony tej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4g63 Re: Artykul jak artykul, wniosek jest jeden, ment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 16:18 hmmm, nie miejsce czyni człowieka, ale jednak, jeśli znajdziesz się w specyficznej sytuacji z osobą nieobytą, to zachowa się ona dość specyficznie... natomiast po osobie obytej można się spodziewać zachowania. Myślę że na tej właśnie płaszczyźnie można rozróżniać ludzi - prowincjusz - nieobyty, może źle zostały przyporządkowane dziedziny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ale syf Łazienki mata najlepsze-te na dworcu centralnym:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 15:56 Fakt, większego syfu niż w tej waszej dworcowej łazience to nie ma w całej Polsce! Warszawiacy to pie..ięci ksenofobowie są jacyś... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edek Iza Zasłona hapie lachona IP: *.chello.pl 08.01.08, 00:35 co za miernota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taratara Jak pracować, to tylko w Warszawie? IP: *.sgh.waw.pl 22.11.07, 16:18 Wybitnie beznadziejny artykuł.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawiak Co za idiotka to pisala!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.07, 16:20 Stek bzdur. Przez takie pseudonaukowe analizy ludzie maja warszawiakow za chamow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Devious Demon jeszcze za taki chłam jej płacą???!!! IP: *.centertel.pl 22.11.07, 18:09 ...treść jak i styl tekstu sprawiają wrażenie, jakby to było wypracowanie niezbyt rozgarniętej gimnazjalistki... nawet nie doczytałem tego chłamu do końca - nawet nie chce mi się tego komentować... już w SE czy Fakcie dziennikarze nie używają takiego prymitywnego języka i nie bazują na takich oklepanych stereotypach... kompromitacja na całej linii zarówno autorki jak i jej przełożonych, że na coś takiego się zgadzaja... :/ Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Co chcesz, wszak pani Iza 23.11.07, 12:43 udowadnia jedną z jego tez: w Warszawie łatwiej dostać pracę "bez pleców", ale nie każdy powinien tę szansę otrzymać. Pani Iza chyba jej nie otrzymała, to mało prawdopodobne, by ktoś z tak marnym warsztatem dostał szansę pisania do ogólnopolskiej gazety bez wstawiennictwa kogoś trzeciego. "obcykani", "ziomal" "warszawka"... ręce opadają. Odpowiedz Link Zgłoś
0tdr0 Re: jeszcze za taki chłam jej płacą???!!! 26.11.07, 08:38 O gustach sie nie dyskutuje. Mi styl nie przeszkadza. Troche ogolnikow jednak w nim jest, ale czyta sie dobrze i ciezko cos powaznego mu zarzucic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: Co za idiotka to pisala!? IP: 194.169.241.* 22.11.07, 19:26 To ze mają warszawiaków za chamów to prawda. I jest to wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie :) Ludzie to wiedza i bez czytania tego tekstu. Ja się wstydzę przyznawać, iż mieszkam w Warszawie. Zawsze podaję swoje miasto pochodzenia, nawet jak jestem za granicą. Wkrótce przestanę się tym przejmować, bo się przeprowadzam do innego miasta. Tam właśnie czeka na mnie spełnienie moich marzeń. Praca biurowa w Warszawie nie jest specjalnie rozwojowa, można to także robić i w innych miastach. Nawet firm IT nie ma tutaj zbyt wiele, co zresztą jest powodem mojej przeprowadzki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toja Re: Co za idiotka to pisala!? IP: 217.153.153.* 23.11.07, 14:55 a co tu jeszcze robisz??? Czy ja jadę do tojej pipidówki pracę ci zabierać??? Wszystkim wsiochom tu źle, a siedzą, i powietrze zatruwają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 7DC Re: Co za idiotka to pisala!? IP: 212.180.160.* 24.11.07, 21:04 Miśku! SABO! Jedź do miasta IT (i nie wracaj). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: Co za idiotka to pisala!? IP: 194.169.241.* 05.12.07, 14:38 Właśnie się pakuję, od stycznia będę mieszkał gdzie indziej. Papa. Czuje się jak nowo narodzony. 7DC zostań w warszawie i nie wyjeżdzaj. Nie psuj ludziom humoru :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Co za idiotka to pisala!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 20:10 wystarczy miec wlasne zdanie! czy ty czytajac o czyms masz takie zdanie jak autor? jesli tak to wspolczuje! nie jestem z warszawy a warszawiakow mam za... takich ludzi jak innych, nie ma dla mnie znaczenia skad ktos jest o ile zachowuje sie jak normalny czlowiek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Co za idiotka to pisala!? IP: 87.205.10.* 23.11.07, 11:05 zgadzam się z Tobą w 100%, baba z prowincji przesiąknięta steorytypami, która tak na prawdę nie zna żadnego warszawiaka. Odpowiedz Link Zgłoś
progics Ja tez nie znam zadnego warszawiaka ... 23.11.07, 11:51 i przez to nie czuje sie zle. Europejczycy oceniaja ludzi wedlug ich zalet, a nie wedlug pochodzenia. Polski prowincjonalizm jest totalny, co dopiero bedzie gdy przyjdzie akceptowac rowniez obcokrajowcow, jeden wymiar wiecej. To przerasta obecne mozliwosci Polakow calkowicie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ruslana Re: Co za idiotka to pisala!? IP: *.interpolska.pl 23.11.07, 13:23 ..i to jest słuszna uwaga, Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mobbick parafrazujac, co za idiotka to czytała IP: 212.160.172.* 23.11.07, 13:52 Mam wrażenie, że autorka jest z Warszawy. Bo te niby-stereotypy ze strony przyjezdnych zostały zatytułowane "z drugiej strony". Twoja wypowiedz stoi w jawnej sprzeczności z zadeklarowanym popraciem dla rozsądnej, wywazonej wypowiedzi powyżej. Moja recenzja jest krótka: bulszit, bulszit, bulszit. W dodatku szkodliwy - ot, pseudorozważania o pseudoproblemach, de facto te problemy sankcjonujące. Odpowiedz Link Zgłoś
xenograft Re: parafrazujac, co za idiotka to czytała 23.11.07, 19:12 Zgadzam sie. Cale zycie mieszkalem w tej naszej wielkiej wsi. Nigdy mnie widzialem specjalnych roznic miedzy Warszawa, a reszta kraju, moze poza skala miasta. Dla mnie to wydumany pseudoproblem i stek komunalow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poznaniak Re: Co za idiotka to pisala!? IP: 62.148.83.* 23.11.07, 11:10 W każdym większym mieście jest to samo, żadne odkrywcze myśli, nie wiem po co grzebać w tym bez końca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Live REDY STEDY GOŁ IP: *.chello.pl 22.11.07, 16:31 Ale shit. To chyba "rodowici warszawiacy" mają kompleksy skoro zasłaniają sie swoim szlachetnym pochodzeniem. Dzieci komercji, warszawa to mało znana wioska gdzieś na krańcu Europy. Wy polewacie się z ludzi z poza wawy a reszta świata nawet nie moze sie z was nabijać bo nie wie o waszym istnieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawiak [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.07, 16:57 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawak [...] IP: *.chello.pl 22.11.07, 19:34 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mój Dolny Śląsk Re: fcuk you IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.07, 21:02 Widać po wypowiedzi, że pisze klasyczny stereotypowy Warszawiak, nieokrzesany, wulgarny i niekulturalny. Najpiękniejsze miejsce do życia to Dolny Śląsk, a w nim Wrocław, ale także Sudety i uzdrowiska... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adsf Re: fcuk you IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.07, 21:09 popieram. Na serio - warszawiacy weźcie się za siebie. 5/6 ludzi mówi po angielsku, ale pomóc obcokrajowcowi nie chcieli (gdy zaczynałem w polsce po latach spędzonych w anglii). Genralnie wrocław jest bardziej otwarty na ludzi i TO WIDAĆ! Nie chodzi mi o pseudo-cud gospodarczy czy o cokolwiek biznesowego. Tutaj zawsze jest jakaś pomocna dłoń wyciągnięta w twoją stronę. Tutaj możesz znaleźć ludzi na mieście, którzy chcą sobie po prostu pogadać. Często się zdarza, że siedząc na browarku ktoś obcy zagada: "a co pan sądzi o..." I nie obraża się, jeżeli się nie odpowie. W warszawie takie sytuacje są nie do pomyślenia. Aha - nauczcie się stać w kolejkach. Teraz przypomina to jeden wielki bajzel. Co w warszawie cieszy to zaplecze kulturalne oraz bardzo ładne trasy widokowe (spacerowniki). Ale to samo pomału pojawia się tu, we wrocławiu, gdzie ludzie wysiadają na moment z autobusu by wypuścić starszą kobietę o kulach, albo gdzie generalnie chodzą z siebie zadowoleni. W wawie macie 'styl' ale daleko mu do Stylu przeze mnie akceptowalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mój Dolny Śląsk Re: fcuk you IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.07, 21:26 Masz rację we Wrocławiu zawsze możesz z kimś porozmawiać na Ostrowie Tumskim, w Rynku, ale także czekając na tramwaj na placu Grunwaldzkim. Będąc często w Warszawie zaobserwowałem pośpiech, smutne twarze ludzi zajętych swoimi sprawami. Sam pochodzę ze Szczawna Zdroju i jestem dumny, że urodziłem się blisko granicy polsko-czeskiej i polsko-niemieckiej. Nie wstydzę się swojego miejsca urodzenia. Jako Dolnoślązak mieszkający przy granicy nauczyłem się tolerancji i otwartości na inne nacje. Chyba wielu mieszkańców Dolnego Śląska zgodzi się ze mną. W końcu mieszkamy w wielokulturowym regionie RP!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don vasyl Re: fcuk you IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.07, 11:20 Jasne Wrocław najlepszy , dudi wam niezłe pompuje propagandę w glowy.Otwartość widać szczególnie w klubach gdzie Ci mili wrocławianie noszą noże pod kurtkami i kroją sie z Kazachami, albo NOP bije demonstrantów nas tym mega cudownym rynkiem . Wiecej polory megalomani z Wrocławia Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Przeoczyliście jeden szczegół Panowie 23.11.07, 12:53 cyt. " Poza Pragą około 70 proc. mieszkańców miasta to dopiero drugie pokolenie warszawiaków lub urodzeni w innych miastach" Do kogo więc należą te "smutne twarze"? Kto nie ma ochoty pogadać przy barze? Warszawiacy? Śmiem wątpić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzarko Re: Przeoczyliście jeden szczegół Panowie IP: *.devs.futuro.pl 23.11.07, 19:18 A dajże spokój. Mnie ostatnio koleżanka z pracy, zaraz po tym, że ona to już nikogo na ulicę nie wpuszcza, tak schamiała w tej Warszawie powiedziała, że wszyscy Warszawiacy są chamscy i aroganccy. Przez grzeczność nic nie powiedziałem, bo sensu to nie ma. Cała rozmowa odbyła się na ulicy, gdzie koleżanka chciała włączyć się do ruchu i tak zareagowała na moje stwierdzenie, że ktoś ją wpuści. Ci ludzie już tacy są. Niezależnie, czy w Warszawy, czy z Pcimia. Po prostu wpatrzeni w siebie i pełni kompleksów. Kompleksy mają różne. Czasem wobec nacji, czasem wobec mieszkańców jakiegoś miasta. Tak, czy siak, są niereformowalni. Typowa mentalność kalego i ślepota. Mimo, że pracują w firmach, w których 80% ludzi NIE urodziło się w Warszawie, są przekonani, że każdy akt złej woli którego doznali, jest winą Warszawiaka. Warszawiak, w folklorze XXI wieku, to taki wampir. Nikt go nie zna, nikt go nie widział, ale jak mleko skiśnie, to na pewno jego wina. Bo za mojego ojca to cegły do Warszawy wywozili i do hufców pracy ludzi wyłapywali. Tfu, tfu, na psa urok. Zapomnij, nie ma się co denerwować. Zauważ tylko, że 90% przyjezdnych, tak jak i miejscowych, to normalni, porządni ludzie, którzy nie mają mentalności dresa, który instynktownie pragnie prać po ryju każdego obcego. Bo się obcych boi. Odpowiedz Link Zgłoś
zdrowy_rozsadek78 Re: fcuk you 26.11.07, 08:09 Ja studiowalem we Wroclawiu, po studiach wyjechalem na rok do Warszawy i wrocilem tutaj. W Warszawie poznalem wspanialych ludzi, fakt, ze glownie przyjeznych. Ale stolica jako miasto to porażka, jakiś wilczy pęd na każdym kroku. We Wrocławiu mogę oddychać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZiomisławPaliblant Re: fcuk you IP: *.e-wro.net.pl 23.11.07, 08:55 To chyba mieszkasz w jakimś innym Wrocławiu niż ja :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T. My mamy tu obeliski,pomniki, msc. pamięci IP: 82.177.11.* 23.11.07, 10:52 Tu Antek Rozpylacz, tam "Zośka", gdzie indziej Baczyński. Kocham to miasto, bo przypomina mi codziennie, że jest coś ważniejszego niż codzienny pośpiech i zgiełk, że żyli to ludzie bohaterscy, wielcy. Dla mnie każda ulica tchnie jakimś wspomnieniem, klimatem. I trudno, że przyjezdni się rozpychają, zamykają oczy na potrzeby innych, trudno, że są głośni, że pokazują jak się dorobili. Trudno - to moje miasto, kocham Warszawę, bo tu się urodziłem i tu umrę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Menschenfresser Re: fcuk you IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.11.07, 23:26 Wystarczy porownac jak sie jezdzi w Warszawie i na Mazowszu, a jak w Poznaniu, Wroclawiu, Krakowie, Katowicach itd. pomocne, pogodne znaki reka agresywnosc jazdy i wyprzedzania usmiech, przepuszczanie, nieklaksonowanie, zwalnianie/zatrzymywanie sie na pasach itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cracoov Re: fcuk you IP: *.ericsson.net 28.12.07, 08:57 Gość portalu: Menschenfresser napisał(a): > Wystarczy porownac jak sie jezdzi w Warszawie i na Mazowszu, > a jak w Poznaniu, Wroclawiu, Krakowie, Katowicach itd. > > pomocne, pogodne znaki reka > agresywnosc jazdy i wyprzedzania > usmiech, przepuszczanie, nieklaksonowanie, > zwalnianie/zatrzymywanie sie na pasach > itd. muahahah, moze w 4 Rzeszy sie tak jezdzi, ale zapewniam, ze w Krakowie nie jest tak dobrze. A szkoda, bo nawiasem mowiac, troche uprzejmosci i zrozumienia dla innych, oraz stosowania paru prostych regul, typu jazda "na zamek", czy nie wjezdzanie na skrzyzowanie, jesli nie da sie zjechac, ulatwila by zycie wszystkim i przyspieszyla jazde. zdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza do wawak Re: fcuk you IP: 212.75.102.* 23.11.07, 09:11 Nie jestem wcale ze wsi! Jestem warszawianką i jestem z tego powodu szczęśliwa. A pan nie umie czytać ze zrozumieniem. Może niech się pan cofnie do gimnazjum, najlepiej warszawskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hi5hi5@o2.pl Jak pracować, to tylko w Warszawie? IP: *.cpe.netcabo.pt 22.11.07, 16:35 zgadzam sie z autorka, nie bede sie wylewal czemu jest tak nie innaczej w kazdym razie moim zdaniem zeby zostac lodzianinem trzeba sie urodzic i mieskac w lodzi, zeby zostac rzeszowianinem, rowniez, zeby zostac warszawiakiem.. wystarczy wysiasc na dworcer centralnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mokotowianin Re: Jak pracować, to tylko w Warszawie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 21:18 Żeby zostać Warszawiakiem... to napewno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Helka z prowincji Poznałam kiedys takich rodowitych Warszawiaków. IP: *.59.jawnet.pl 22.11.07, 16:37 Uchowaj Boże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eeee... Re: Poznałam kiedys takich rodowitych Warszawiakó IP: *.bb.sky.com 22.11.07, 19:47 Ja też poznałem wielu "rodowitych" Warszawiaków. Uciekać od nich jak najdalej. Znam za to kilkoro Warszawiaków z dziada pradziada i są to bardzo porządne wykształcone osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: humi Re: Poznałam kiedys takich rodowitych Warszawiakó IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.07, 23:27 a to ciekawe, masz podobne spostrzeżenia do moich. Ja też znam kilku Warszawiaków z dziada pradziada i są to porządne, wykształcone i z klasą. Znam też wielu "Warszawiaków", ci się z kolei beznadziejni. Teza artykółu jest coraz mniej aktualna. W mojej branży (bankowość) ściąga się do Wrocławia ludzi z całej Polski, w tym z Warszawy. Aby znaleźć dobrze płatną pracę nie trzeba już wyjeżdżać do Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: Poznałam kiedys takich rodowitych Warszawiakó IP: 87.205.10.* 23.11.07, 11:16 czy jesteś warszawiakiem czy nie idioci są wśród nas, może trafiłeś na takich, równie dobrze mogli być z Poznania z Krakowa z Gdańska. Błagam ludzie nie generalizujcie. Ja jestem z Warszawy strasznie wkurza mnie takie podejście nigdy nie czułam się lepsza od innych tylko dlatego, że jestem rodowitą warszawianką za to bardzo często spotykałam się z wrogością od innych ludzi z poza albo głupimi steorytypami. Sorry ale wtedy tylko mi was żal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edit Kumpel spojrzał na fotkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.07, 16:43 i skomentował:"miasto na wsi". Coś w tym jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil ludzie z poza Warszawy wiedzą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.07, 16:54 że Warszawa nikomu nie jest potrzebna do niczego. To dyskusje rozpętywane przez samych warszawiaków, bo niedługo inne miasta zostawia ja w tyle. I baj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawianka Re: ludzie z poza Warszawy wiedzą IP: 195.94.201.* 23.11.07, 13:11 jesteś w błędzie......czy sądzisz, że p. Iza jest Warszawianką? "Sama o sobie pisałaby tak negatywnie?...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czytelnik kiepski artykul IP: *.selfnet.de 22.11.07, 16:55 Czy to jakis zart? Czemu na powaznej stronie zamieszcza sie artykuly z gazetek szkolnych? Paplanina bez sensu i skladu. Wyglada mi to na jakies praktykanckie wypociny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawiak Nie tylko Tobie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.07, 16:59 Nazwisko "dziennikarki" warto zapamietac, zeby pozniej nie kupowac szmatlawca w ktorym bedzie sie udzielac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kontestar Re: Nie tylko Tobie... IP: *.selfnet.de 22.11.07, 17:08 sam jestem studentem, ale w zyciu bym sie pod czyms takim nie podpisal... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prowincjusz Re: Nie tylko Tobie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.07, 11:29 Dlaczego każdy kto napisze dwa zdania szumnie określa sie dziennikarzem ??.Ta Pani ma jakiś kompleks , może ma małe piersi , ale to nie powód by pisać takie byle co .z kilku wcześniejszych artykułów , wyjęła powszechnie znane tezy skleciła , nieudolnie jak widać teks i myśli ze jest z Warszawy to ja wszyscy posłuchają .Sam znam urocza warszawianke i złego słowa o niej nie powiem ,nie dość ze śliczna to skromna , a autorka ? no cóż ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kontestar ludnosc naplywowa sila warszawy IP: *.selfnet.de 22.11.07, 17:03 Najpierw narzekanie na naplyw zamiejscowych studentow, ktorzy po studiach zostaja i pracuja w Warszawie, a potem chwalenie sie wysokim odsetkiem osob z wyzszym wyksztalceniem. Troche to niespojne, prawda? Moglbym powiedziec, ze to "typowo warszawskie" zachowanie, ale ogranicze sie tylko do jednego zdania: Przy takim poziomie warszawskich dziennikarzy, ich zazdrosc w stosunku do lepiej wyksztalconych Polakow spoza stolicy jest zupelnie uzasadniona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawianka Re: ludnosc naplywowa sila warszawy IP: 195.94.201.* 23.11.07, 13:24 Powtórzę się, ale nie sądzę żeby ta pani była Warszawianką skro źle pisze o nich. Nikt nie pisze o sobie źle...........wczytaj się w artykuł - rozumienie tekstu 1!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mobbick Re: ludnosc naplywowa sila warszawy IP: 212.160.172.* 23.11.07, 14:33 Właściwą sobie wystawiłaś ocenę - Iza Zasłona jest warszawianką. Z Twojego założenia wynika, że Iza Zasłona nie istnieje - bo pisze równie źle o ludziach z i spoza Warszawy. I chyba skłaniam się, że masz rację - ten tekst napisał bot :) Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: ludnosc naplywowa sila warszawy 04.02.08, 13:59 tekst chyba istotnie pisal bot, ale bardzo dowcipny. dawno sie tak nie smialem, jak przy tej "lekkosci stylu", och, ach, stolica mody po prostu :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrocławianin Co was drazni jako mieszkancow duzych miast? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 17:09 Pierwsza rzecz, która mnie irytuje, stawki na rynku pracy!! Skończyłem studia, gdzie 80% to byli przyjezdni. I dobrze, bo gdzie mają studiować jak nie w dużym ośrodku akademickim. Ponad połowa została. I mają rację, bo Wrocław się rozwija i sprzyja człowiekowi. Tylko, że jak chcą mieszkać w dużym mieście to muszą zacząć się cenić!! Przyjechali z małych i nierzadko biednych miejscowości, gdzie ludzie zarabiają po 1000zł. Żyli na studiach za 600zł. I po skończeniu studiów biorą co popadnie, zapominając że mieszkanie kosztuje, bo jak chcą żyć we Wrocławiu to będą musieli kupić sobie coś. przy czym tu za 50m.kw. trzeba dać 400tys., a nie jak w ich małych miejscowościach 50tys. Pamiętam pierwszą rozmowę o pracę. Warunki 2500zł netto plus dodatki. Dwa dni później dzwonią do mnie, że jakiś kandydat, który ma kwalifikacje jak ja zgodził się na 1800!!!. Musiał skończyć ten sam kierunek. I co? Poszedł za stawkę murarską? To po co studiował? Drugą rzeczą, która mnie irytuje to nieznajomość miasta. Nie chodzi tu o mapę, ale o historię, miejsca szczególne, osoby związane z miastem. tworzy się taka anonimowość i zobojętnienie na losy miasta. Zaciera się świadomość regionalna. Nie wiedzą np. co to są krasnoludki wrocławskie, pomarańczowa alternatywa, nie znają wrocławskich artystów. Denerwuje to czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakus Re: Co was drazni jako mieszkancow duzych miast? IP: *.171.131.164.crowley.pl 22.11.07, 17:56 W piłce nożnej mówi się: boisko jest takie samo dla obu drużyn. Jak jest ktoś, kto z takimi samymi kwalifikacjami chce pracowac za duzo mniej to jest to Twój osobisty problem i prawo rynku - może warto zrewidować swoje oczekiwania? Przecież ta osoba tak samo jak Ty musi się utrzymać we Wrocławiu. I tak masz lepiej, bo znasz miasto na wskroś, a może nawet masz szanse na mieszkanie w mieście po babci. A niestety ze swoimi pretensjami wypowiadasz się tak samo żenująco jak warszawiak w drugim pokoleniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: Co was drazni jako mieszkancow duzych miast? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 08:00 "Zaciera się świadomość regionalna. Nie wiedzą np. co to są krasnoludki wrocławskie, pomarańczowa alternatywa, nie znają wrocławskich artystów. Denerwuje to czasem" No cóż, pogódź się z myślą, że tak już teraz będzie. Tak było z G. Śląskiem intensywnie polonizowanym za komuny, tak było i ciągle jest z Warszawą, tak będzie z każdym miastem, w którym będzie duży udział ludności napływowej. Co do artykułu to jest ciekawy, choć przebijają z niego dwojakie kompleksy - i warszawskie i "prowincjonalne" (już samo nazywanie pozawarszawskiej reszty kraju "prowincją" jest wyrazem stołęcnzych kompleksów). Przupuszczam, że to celowy efekt. Jak widać po powyższych komentarzach autorka miała chyba jednak zbyt wysokie oczekiwania w stosunku do czytelników, którzy w więksozści zrozumieli tylko "wiesniaki won z Naszej Warszawy". Ludzie, wkłądajcie więcej intelektualnego wysiłku w czytanie, wyjdzie wam na zdrowie :D P.S.: Nie tylko wg. mnie Warszawa nie jest wcale najlepszym w PL miejscem do życia. Sondaże wskazują, że najbardziej zadowoleni ze swych miast i jakości życia są mieszkańcy... Gdyni i Rybnika. W moim prywatnym rankingu jest jeszcze Poznań, który bardzo przypadł mi do gustu, bo jest piękny i zamożny za to bez nachalnego wrocławskiego PR i krakowskiego zadęcia, oraz moje własne miasto (czy raczej miasta), gdzie nietrudno o dobrą pracę, a żyje się taniej, łatwiej i spokojniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prezydent dudi Re: Co was drazni jako mieszkancow duzych miast? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.07, 11:33 Desant z magistratu widzę działa , piszcie piszcie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Jak pracować, to tylko w Warszawie? IP: *.bmwgroup.com 22.11.07, 17:53 > Po jakimś czasie człowiek jest przygnieciony faktem, > że otacza go tylu ludzi ze wszystkich stron Polski No tez mi tragedia... doprawdy dolujace... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MMMM Jak pracować, to tylko w Warszawie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 18:08 O matko, co za tendencyjny artykuł, nie da się tego czytać... tak właśnie kreuje się sztuczne podziały... brak mi słów żeby określić żenujące tezy tu zawarte... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leon precyzyjnie i trafnie IP: *.171.76.162.crowley.pl 22.11.07, 18:35 brawo autor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iskiereczka mruga ..GDZIE!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 21:24 jak brawo, to wyłuszczże egzegezę - chętnie się dowiem, o co w tym tekście chodzi? o czym to Panna Zasłonna właściwie pisze? gdzie pisze trafnie, a gdzie precyzyjnie? dziś już każdemu się wydaje, że ma coś ciekawego do powiedzenia; dziś tupet dalece wystarcza za rozum.. o tempora, o mores! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenujacy poziom... Jak pracować, to tylko w Warszawie? IP: *.189.72.18.e-plan.pl 22.11.07, 19:15 Kto pisze takie artykuly? Autorka przygnieciona liczba przyjezdnych wokol siebie? Bosz.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: popak Jak pracować, to tylko w Warszawie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 19:16 Małomiasteczkowe naleciałości, tradycyjne dodatki lub odwrotnie - ubrania dobrej jakości, ale przestylizowane, bez lekkości i warszawskiego szyku, który od zawsze cechował się odrobiną nonszalancji. buhahaha ten fragment mnie poprostu rozwalil, warszawski szyk z odrobina nonszalancji!!! Chyba prosto ze stadionu dziesieciolecia Zarabisty fragment, rece i sczena opada!!! Odpowiedz Link Zgłoś
borro2 Re: Jak pracować, to tylko w Warszawie? 22.11.07, 19:17 oj popieram. Totalnie płytki ten artykuł. Znam osoby spoza warszawy, które maja lepszy gust i więcej obycia niż ci z Żoliborza. Przykładem chociażby nasi włodarze, pochodza z Żoliborza, a prezentują dosyć ograniczony zakres bon tonu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawak Re: Jak pracować, to tylko w Warszawie? IP: *.chello.pl 22.11.07, 19:38 to jest właśnie zagadka; skąd w centrum inteligenckiej dzielnicy, z rodziców inteligentów wzięło się dwóch chamów, którzy zachowują sie jakby byli granatem od pługa oderwani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: Jak pracować, to tylko w Warszawie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 08:09 P. Rajmund Kaczyński, który popełnił braci K. urodził się w Grajewie i miał korzenie podlasko-ukraińskie, matka Jadwiga natomiast kieleckie. Willę na Żoliborzu dostali w PRL. Najpewniej "za zasługi", jako, że oboje byli dość wysoko postawionymi pracownikami aparatu państwowego. Taka z nich żoliborska inteligencja, jak z koziej d..y trąbka. I nawet nikomu nic by było do tego, gdyby nie fałszywy mit, którym kaczki karmią ciemny lud. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p26 Re: Jak pracować, to tylko w Warszawie? IP: 82.160.117.* 03.01.08, 20:58 fragment boski. mało nie spadłem z krzesła ;-))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pud Pustoslowie ... IP: *.dsl.bell.ca 22.11.07, 19:34 Mieszkam za granica i tu nie ma juz zadnych miedzy nami podzialow - grono naszych przyjaciol sklada sie i z tych z Warszawy i z innych duzych czy mniejszych miast z Polski. Jeden jest nawet z Radzynia Podlaskiego (skadinad bardzo madry facet), ktory w Polsce jest symbolem "wiochy". Nikt sie nie uwaza za lepszego, szczegolnie wlasnie ci z Warszawy, bardzo mili i skromni ludzie (choc z powodu osiagnietej tu pozycji mogliby teoretycznie zadzierac glowe). To tylko w Polsce wy sie ciagle puszycie, ciagle kazdy udaje lepszego niz jest a nobilitacja juz jest to, ze sie np.urodzil w Warszawie ! Autorka artykulu niby sie z tym nie utozsamia ale miedzy wierszami czuje sie jej "warszawska" wyzszosc nad innymi. Zalosni prowincjusze ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawiak Re: Jak pracować, to tylko w Warszawie? IP: *.adsl.inetia.pl 22.11.07, 20:35 Jak mnie denerwuja takie glupie wypociny. Jestem rodowitym warszawiakiem (z dziada pradziada) i NIE wywyzszam sie, nie jestem arogancki, a jesli juz to nei ma nic wspolnego z pochodzeniem. Jestem zwolennikiem wolnego rynku, wiec uwazam, ze prace powinno sie dostawac za umiejetnosci/kwalifikacje itp a nie za pochodzenie. W moim miejscu pracy jestem jednym z bardzo nielicznych warszawiakow (w dziale sprzedazy jedynym). I co? Nic. A to, ze komus sloma w butow wystaje to nie ma nic wspolnego z Warszawa, bo gdzie nie pojedzie to nadal bedzie wystawala. I co by nie bylo, ja lubie swoje miasto i nie widzi mi sie go opuszczac. Jedyne co moge zarzucic przyjezdnym, to ze nie dbaja o to miasto bo maja to w d... bo faktycznie wielu nie odpowiada ten klimat zycia, w sensie pospiech, brak czasu etc. Zasadnosc argumentacji przeciwko warszawiakom jest taka jakby powiedziec nie lubie krakowian bo maja za duzo smietnikow... a golebie za duzo sraja Pozdrawiam, warszawiak Odpowiedz Link Zgłoś
maotsetung2 Re: Jak pracować, to tylko w Warszawie? 23.11.07, 12:22 Mnie też irytują te głupie wypociny chociaż nie jestem warszawiakiem. Ciekawe, że pomimo takich bzdurnych uproszczeń tylu ludzi komentuje jednak ten artykuł. Chyba jednak stereotyp -Warszawa kontra wiocha jest ciągle żywy i niejeden prowincjusz musiał nieraz zostać upokorzony. Pracowałem przez pięc lat w Warszawie i bycie łodzianinem z dziada pradziada mi w niczym nie przeszkadzało. Pamietam jednak jak taksówkarz wioząc mnie w piatek wieczorem na dworzec kolejowy przez cały czas pomstował na "tych cholernych najemników, którzy wyjeżdżają w piątek ze stolicy i robią wszędzie takie korki, że się jeździć po mieście nie da" "/' Pozdrowienia dla warszawiaków! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artek Pozdrawiam wszystkich z Gliwic w Warszawie!!! IP: *.gprs.plus.pl 22.11.07, 20:35 Póki w Gliwicach będzie rządził Frankiewicz, nie wracam. Poza tym miasto jest ok :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CWS. Wyobraźcie sobie tylko ile ukradziono w Warszawie IP: *.icpnet.pl 22.11.07, 20:49 Wyobraźcie sobie tylko ile ukradziono w Warszawie w czasie okupacji! Niemcy kradli po Powstaniu nawet krawężniki... a ile mebli antyków z Warszawy stoi dziś w domach naszych zachodnich sąsiadów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm wyobraź sobie, że one wróciły IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.07, 23:34 wróciły z terenów całej zachodniej i północnej Polski po 1945 r razem z cegłami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gh67 Re: wyobraź sobie, że one wróciły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.07, 11:58 ROTFL, czekałem na te mityczne cegły i się nie zawiodłem ;D Mówi Ci coś słowo propaganda? Łatwiej było wmówić ludziom, że pracują pozyskując cegły dla stolicy niż dla Pierdziszewa Dolnego. A zgadnij gdzie te cegły trafiały? Do Pierdziszewów czy Trąbnik Górnych właśnie. My mieliśmy kupę swoich cegieł, porównaj ilość kamienic w 44 i później, nawet jeśli tylko połowa nadawała się do powtórnego wykorzystania to i tak zaspokoiła większość warszawskich potrzeb budowlanych. Zgadzam się, że dzieła sztuki powinny wrócić gdzie były, ale powtarzam jeszcze raz - rozbieranie budynków we Wrocławiu i Szczecinie na tony cegły dla Warszawy to mit. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bob budowniczy Re: wyobraź sobie, że one wróciły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.07, 12:04 Kolego to radze odwiedzić takie miasto na Dolnym Slasku jak Głogów i im powiedz ze starówkę rozbierano nie po to by cegły wywozić do Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gh67 Re: wyobraź sobie, że one wróciły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.07, 13:55 Czego nie zrozumiałeś? Rozbierać rozbierali, ale dla połowy Polski... Odpowiedz Link Zgłoś
cat-a-stroffa a kysz, grafomanio!!! 22.11.07, 21:35 byle po klawiszach chlapnąć kiedy jesień rozum mąci fuj, obrzydliwe Odpowiedz Link Zgłoś
cat-a-stroffa a kysz, grafomanio!!! 22.11.07, 21:36 tak to byle po klawiszach chlapnąć kiedy jesień rozum mąci fuj, obrzydliwe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żyrardowiak Ale co artysta miał na myśli? IP: 213.199.198.* 22.11.07, 22:08 Warszawiaków? "Turystów"? O pracy ze 2 zdania, w stosunku do tytułu... Odpowiedz Link Zgłoś