Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Być jak agent CBA

    26.11.07, 11:55
    >>Alkogooglach specjalne soczewki sprawiają, że gracz widzi tak, jakby >>we
    krwi miał 1,5 promila alkoholu, przez co ma problemy z trafieniem >>w drzwi.

    W czasie firmowych integracji tego typu google są absolutnie zbyteczne- co to
    jest 1,5 promila dla "integrujący się" :)
    Obserwuj wątek
      • Gość: Roch Duże dzieci... IP: *.wohnheimg.uni-frankfurt.de 26.11.07, 12:53
        heh, rozbawił mnie ten artykuł. Ja chyba nie mógłbym tak odgrywać agenta. Już
        wolę tradycyjną rywalizację. Karate, Szachy, Quake, jakaś gra strategiczna ale
        bez udawania, że to się dzieje na prawdę... Paintball też lepszy niż takie
        coś... My faceci mamy w krwi rywalizację to jasne, ale w takiej grze miałbym
        poczucie, że nie rywalizujemy o pokazanie fizycznej, intelektualnej bądź
        psychicznej wyższości nad przeciwnikiem tylko realizujemy scenariusz... Mylę
        się? Macie jakieś doświadczenia z takich imprez?
      • mikrobyznesmen Firmę Skrivanek czeka chyba duża rotacja kadr... 26.11.07, 14:34
        ...w postaci ewakuacji personelu do firm, które _nie_ organizują imprez
        integracyjnych w postaci przesłuchiwania z lampą w oczy itp...
        Ewentualnie po "porwaniu" gościa prowadzącego wykład czy coś tam, pracownicy
        będą się dalej spokojnie integrować we własnym gronie.
      • olias chory sen pijanego ćpuna 26.11.07, 14:46
        to trzeba naprawdę mieć mocno nawalone do łba. zabawy gó..arzy. I
        tacy ludzie są rzekomo słusznie wysokoopłacani.
        • Gość: Andrzej Re: chory sen pijanego ćpuna IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.07, 14:57
          trzeba mieć niewiele "we łbie" i wysoki poziom frustracji, żeby obrzucać
          inwektywami ludzi, którzy po prostu wykonują swoją pracę.Nie wszyscy muszą
          podbijać kartę w fabryce o 6 rano... i całe szczęście - chociaż jak widać na tym
          konkretnym przykładzie "Dzień Świra" to wcale nie jest filmowa fikcja...A może
          ten znakomity film to też kolejny "chory sen pijanego ćpuna" ?
          • Gość: Ja Re: chory sen pijanego ćpuna IP: *.aster.pl 26.11.07, 15:01
            Ty, kolego, zrobisz wszystko aby "państwo" byli z Ciebie zadowoleni. A takie
            "zabawy", to nie jest wynalazek ostatnich dni. Mówi ci coś nazwisko Morozow?
            Pawka Morozow?. Nie sądzę, bo ty z tych "nowych"
          • olias Re: chory sen pijanego ćpuna 26.11.07, 17:54
            przechodząc zaś do meritum ....yyy ... co chciałes powiedzieć?
            Zgadzam się Rochem, adrenalina jest obecna w "prawdziwej"
            rywalizacji - bieżnia, boisko, szachownica. Nie będę pisał o
            zniewieściałych menach, bo mnie zaraz - i słusznie - spacyfikują
            agresywne feministki.
      • Gość: r_XXX Być jak agent CBA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.07, 16:52
        Chore zabawy chorych szefów i właścicieli. Ja osobiście nie reflektuję.
      • Gość: peka Być jak agent CBA IP: *.crowley.pl 26.11.07, 16:52
        CHORE!Integracje też. Są to zabawy dla zamęczenia pracowników i
        nabicia kasy psychologom, którzy obecnie są na fali. Za parę lat o
        nich zapomnimy, bo przyjkdą inne oszołomy z nową myślą społeczno -
        socjo - psycho.
        • Gość: Roch Nie do końca się z Tobą zgodzę. IP: *.wohnheimg.uni-frankfurt.de 26.11.07, 17:39
          W wielu przedsiębiorstwach wysoce opłacani specjaliści - informatycy, doradcy
          (finansowi, podatkowi itp.) i parę innych zawodów, w których liczy się wiedza,
          ambicja, umiejętności, a nie koniecznie umiejętność integracji. Są ludzie,
          którzy przeżywają szok w momencie gdy opuszczają akademik i idą do roboty.
          Okazuje się, że jak nikt nie wyciąga na imprezę to już nie potrafi się sobą
          zająć. Może to trochę przesadzone, ale powszechne są depresje związane ze zmianą
          stylu życia ze studenckiego na rutynę pracownika. I tutaj właśnie bardzo
          pomagają imprezy integracyjne. Tak więc nie krytykujcie od razu tylko
          poczytajcie trochę o HR, SHRM itp.
          • olias Re: Nie do końca się z Tobą zgodzę. 26.11.07, 18:01
            to już wolę tradycyjną integrację. jest dobra i nie ma co
            kombinować. a naszemu dzielnemu informatykowi bardziej niż tamte
            błazenady pomoże trzy kieliszki i słodkie chwile z Madzią z Działu
            VI.
      • Gość: kolec Być jak agent CBA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 18:03
        alez to nic odkrywczego;pamiętam,że dwadzieścia lat temu pracownicy
        jednej z firm i to goście ,którzy mieli po 40 lat,bawili sie w
        Indian,skacząc i pohukując na siebie ,jak dzieci.trzeba mieć fantazję
      • Gość: ania.gościówa Być jak agent CBA IP: *.chello.pl 27.11.07, 10:49
        czemu firmy tak bardzo na siłę chcą wydawać ciężkie pieniądze na jakieś
        wyszukane formy integracji pracowników? i czemu z uporem maniaka chcą tak bardzo
        integrować tych pracowników? nie dosyć,że człowiek tyra to jeszcze mu się
        kradnie jego rodzinny i prywatny czas pod hasłem szkoleń, spotkań integracyjnych
        i tym podobnych głupot! nie lepiej przeznaczyć te pieniądze na jakieś fajne
        nagrody, chociażby pieniężne dla pracowników? Gdyby mój szef kazałby mi biegać z
        plastikowym pistoletem i strzelać do wyimaginowanego wroga to popukałabym się w
        czoło i zapytała go co dziś brał, bo bredzi!
      • Gość: ania.gościówa Być jak agent CBA IP: *.chello.pl 27.11.07, 11:01
        a tak naprawdę jak ktoś jest uczciwie wynagradzany za swoją pracę, ma
        normalnego, uczłowieczonego szefa, godne warunki pracy i fajną atmosferę w tej
        robocie, to żadne integracje nie są mu potrzebne, żeby był bardziej wydajny,
        kreatywny czy jaki tam jeszcze jak to sobie dziś wymyślają ci różni specjaliści
      • Gość: barmanka Być jak agent CBA IP: 212.106.20.* 27.11.07, 12:27
        tak sie sklada ze mialam Wielka przyjemnosc uczetsniczenia w grze "Byc jak James
        Bond" i to co opisuje wyborcza jest nie prawdziwe. Porownanie w/w gry z CBA jest
        poszukiwaniem na sile tematu na artykul, najwyrazniej autorowi brakuje ciekawych
        pomyslow.
        Przedstawione konkurencje wygladaja zupenie inaczej niz opisuje to wyborcza, sa
        ciekawe, zabawne a organizator wykorzystuje w nich elementy szkolen. Dla
        przykladu w jednej z konkurencji mialam okazje wyprobowac nowatorska gre
        MINDBALL www.mindball.com.pl - jest to urzadzenie na ktorym uczymy sie opanowac
        stres, zwiekszamy IQ i poprawiamy koncentracje. W konkurencji "inwigilacja" nie
        chodzi tylko o podkladanie podsluchu lecz o kreatywnosc zespolu. W inwigilacji
        grupa postawila wlasnie na mnie, musialam udawac kelnerke :)
        Dawno tak sie dobrze nie bawilam jak podczas "przesluchania", animator rozbawil
        nas do lez, nie wiem kto to byl ale poczucie humoru pierwsza klasa. Dla autora
        artykulu i wszystkich watpiacych w atrakcyjnosc gry odsylam do scenariusza na
        strone organizatora akademia-przygoda.pl/070725102712/

        Serdeczne pozdrowienia dla ekpiy akademii a wszczegonosci dla przesluchujacego
        :) i jednookiej blondynki

        barmanka z wawy


    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka