Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Przygotuj się na starcie z łowcą głów

    IP: *.aster.pl 07.01.08, 08:08
    a o czym tu gadać - wszystko się sprowadza do tego kim jest
    potencjalny pracodawca i jakie stanowisko/zarobki proponuje
    "łowca" to tylko chłopiec na posyłki, telefonista-posrednik bo firma
    nie chce sama dzwonić do pracownika konkurencji
    Obserwuj wątek
      • Gość: taa hahahahaha IP: *.acn.waw.pl 07.01.08, 08:49
        "....- Dobra rada dla osób, przychodzących na spotkanie do mnie lub kogoś z
        moich kolegów: nie lekceważyć tej rozmowy. Zachowywać się tak, jak w czasie
        rozmowy z pracodawcą. Analizuję wszystko, nie tylko to, czy pacjent napisał
        prawdę w "cefałce" o swoim niemieckim i włoskim. Zwracam uwagę, czy się nie
        spóźnił, jak się wysławia, a nawet na to, jakie ma maniery przy stole, na którym
        stoi woda mineralna i dwie szklanki...."

        Przeanalizuj swój tekst jeszcze raz, i zrób wszystkim kawę.


      • kamilozzo Re: Przygotuj się na starcie z łowcą głów 07.01.08, 09:04
        Ci tzw. "łowcy" sami nie popisują się profesjonalizmem. Dziwne jest
        to, że traktują łowionego kandydata tak jak bezrobotnego, a przecież
        to nie jest desperat bez pracy. Jak do mnie zadzwonili z takiej
        agencji to nawet nie chcieli podać wysokości wynagrodzenia
        oferowanego przez nowego pracodawce, to o czym z nimi rozmawiać??
        Jak nie ma kompetencji żeby podać wysokość wynagrodzenia to po co
        dzwoni? Rynek się już zmienił i pracownicy nie będą skakać w górę na
        byle jaką ofertę pracy. Wynagrodzenie to podstawa drodzy łowcy!
        • Gość: padu Nalezy od razu odlozyc sluchawke :) IP: *.multicon.pl 07.01.08, 20:50
          Z polglowkami nie gadam :D
      • Gość: glowa_do_zlowienia Szanuj swój czas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.08, 09:10
        Spławiaj łowców, którzy nie chcą podać choćby widełek płacowych związanych z
        obsadzanym stanowiskiem. Oszczędzisz masę czasu.
      • Gość: Luger Przygotuj się na starcie z łowcą głów IP: *.nask.waw.pl 07.01.08, 09:51
        Dobra ściema nie jest zła ;))).
        należy tylko pamiętać kto ma w tym wszystkim interes... przedewszystkim headhunter ?
      • Gość: marek Jak zadzwonią do mnie, to się IP: *.tieto.com 07.01.08, 09:57
        zapytam, gdzie mieli moje CV 2 lata temu? Dlaczego nie raczyli nawet odeslac
        żadnego info? Dlaczego generalnie mieli i maja ludzi w du....żym powazniu.
        Pozdrowienia i dobrej zabawy!
      • Gość: menażer Śmieszne jest to, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 10:19
        ... z reguły nie podają stawki, firmy, a oczekują od kandydata spowiedzi przez
        telefon.
        Najpierw niech "fachowcy" przedstawią ofertę a potem niech oczekują zwrotnie
        szczegółów i ewentualnej kontrpropozycji.
        Takie abecadło o którym "konsultanci", "specjaliści" i inne napuszone twory
        nowomowy nie wiedzą.
      • Gość: Leila HH poczatkujacy HH IP: 62.105.184.* 07.01.08, 10:22
        Od paru lat staram sie nauczyc teg zawodu i uwazam ze potrzebne jest wielke lat
        zeby byc dobrym HH.Nalezy poznac wiele osob i rozumiec na czym polega ich praca.
        Szczerze powiem uwarzam ze najlepzymi HH sa osoby ktore same byly Executive
        kiedys, wiec rozumieja jak funkcjonuja duze korporacje. Jednak najwazniejsze
        jest szacunek i zawsze staram se byc szczerz z kandydatami miejac nadzieje ze
        oni tez ze mna beda. Jezeli nie moge ujawnic jakie bedzie wynagrodzenie to
        tlumacze dlaczego.



        • Gość: xxx Re: poczatkujacy HH IP: *.comarch.com 07.01.08, 10:50
          to "uwaRZaj" tak dalej, mniej czytania go.ien w necie, a wiecej ksiazek to Ci
          sie ortografia poprawi, to raczej w twoim biznesie na poczatku podstawa, bo
          inaczej powazna osoba nawet nie bedzie z Toba rozmawiac, powodzenia :)

          • Gość: Leila HH Re: poczatkujacy HH- z gory przepraszam ze bledy;P IP: 62.105.184.* 07.01.08, 11:10
            Dziekuje za zwrocenie uwagi i przepraszam. Niestety bardzo rzadko pisze po
            polsku, ale ma Pan racje ze powinnam byla sprawdzic tekst zanim przeslalam.
            Ale zalezalobymi na poznaniu Pana opini na temat wspolpracy HH , klient i
            kandydat.Kazda opinia sie liczy.
            dziekuje
            • Gość: kandydatka ;-) kurczę, ale ortografia... IP: *.uje.nat.hnet.pl 07.01.08, 12:26
              Opini - zawsze przez dwa "i" na końcu
              zależałoby mi - to znowu osobno (ale tu rozumiem - "paluszek się
              omsknął" jak mawia moja Przyjaciółka ;-)
              Ludzie chcą być rekrutowani przez osoby, które same mają jakieś
              wykształcenie - skończyły studia, przeczytały parę książek. Niestety
              forma pisana też się liczy - u obu stron procesu rekrutacyjnego.
              • Gość: Leila HH Re: kurczę, ale ortografia... IP: 62.105.184.* 07.01.08, 13:57
                Rozumiem i zgadzam sie. Dlatego tez jestem junior HH i jezeli pracuje na terenie
                polski to nikomu nie oklamuje ze jestem polka, tylko tlumacze ze mialam kiedys
                okazje nauczyc sie tego jezyka.

                Jezeli chodzi o studia to przykro mi ze Pani zaklada ze nie studiowalam tylko
                dlatego ze nie znam Pani jezyka tak plynnie jak wedlug Pani powinnam!
                Kiedy rozmawiam z kandydatami zdaje sobie w pelni sprawe ze oni sa lepiej
                wyksztalceni odemnie i maja o wiele wiecej doswiadczenia, to przeciez im
                proponuje wysokie stanowiska.

                Reasumujac dziekuje za uwagi, ale prosze nie oceniac ksiazki "HH" po okladce,
                tylko dlatego ze jego jezyk polski nie jest doskonaly bo moze nie ma kontaktu z
                nim na codzien, a to nie oznacza ze nie zna sie na tym co robi.
                Prosze mi wybaczyc ze nie jestem doskonala! :P

                Leila
              • Gość: Leila HH kurczę, ale ortografia... IP: 62.105.184.* 07.01.08, 14:01
                Rozumiem i zgadzam sie. Dlatego tez jestem junior HH i jezeli pracuje na terenie
                polski to nikomu nie oklamuje ze jestem polka, tylko tlumacze ze mialam kiedys
                okazje nauczyc sie tego jezyka.

                Jezeli chodzi o studia to przykro mi ze Pani zaklada ze nie studiowalam tylko
                dlatego ze nie znam Pani jezyka tak plynnie jak wedlug Pani powinnam!
                Kiedy rozmawiam z kandydatami zdaje sobie w pelni sprawe ze oni sa lepiej
                wyksztalceni odemnie i maja o wiele wiecej doswiadczenia, to przeciez im
                proponuje wysokie stanowiska.

                Reasumujac dziekuje za uwagi, ale prosze nie oceniac ksiazki "HH" po okladce,
                tylko dlatego ze jego jezyk polski nie jest doskonaly bo moze nie ma kontaktu z
                nim na codzien, a to nie oznacza ze nie zna sie na tym co robi.
                Prosze mi wybaczyc ze nie jestem doskonala! :P

                Leila
        • Gość: WelcomeToPoland Do Leili... IP: *.era.pl 07.01.08, 11:17
          Kochana,

          1. nie "uwarzam" lecz uważam...
          2. w PL nic nie jest normalne - także praca HH
          3. prawdziwi, profi HH (ex Exec.) o których piszesz są, ale w UK.. i tam nikt
          nie ma problemów z podawaniem warunków i widełek.
          4. b. intratne w tych czasach jest łowienie via email na kontrakty w krajach
          tzw. "osi zła" / dostaję średnio co miesiąc mejla z propozycją zarabiania
          500-1500 $ DZIENNIE ale na Bliskim Wschodzie :)

          Mejle są dużo lepszą formą zaczepiania w sprawie ew. zmiany pracy niż telefony.
          • Gość: Leila HH Re: Do Leili... IP: 62.105.184.* 07.01.08, 11:29
            dziekuje!
            :) Rozumiem ze uwaza Pan ze najlepiej jest sie uczyc zawodu HH w UK, wiec
            powinnam sie cieszyc ze wlasnie w tym kraju jestem.


            Pozdrawiam

            Leila
          • Gość: xxx Re: Do Leili... IP: *.comarch.com 07.01.08, 11:32
            "os zla" heh dobra nazwa, zdecydowanie odradzam, szczegolnie kraje typu Iran,
            wlasne zdrowie psychiczne jest chyba bezcenne ;), a kultura szyitow naprawde
            ciezka do przeskoczenia...

            a co do "profi HH" na szczeblu executive to chyba placa jest w takich
            przypadkach jednym z mniej problematycznych dla obu stron punktow

            pozdr
      • Gość: ij taaa, to łowcom bardziej zależy na zrekrutowaniu.. IP: *.crowley.pl 07.01.08, 10:49
        To HH bardziej zależy na zrekrutowaniu pracownika, niż potencjalnemu
        pracownikowi. "Rekrutowani" bowiem z reguły już gdzieś pracują, a
        HeadHunter działa w 99% przypadkach na succesfull fee, tzn. nie
        dostanie ani grosza, jeżeli nie zrekrutuje pracownika.
        Dlatego cała ta opowieść o badaniu manier przy stole i spóźniania
        się to jeden wielki bullshit (przynajmniej w odniesieniu do
        pracowników średniego i wysokiego szczebla). Koniec końców, jak na
        mam dobre papiery (a przecież jakbym miał złe, to by do mnie HH nie
        dzwonił) i doświadczenei w swojej branży to jestem dla niego
        dobrym "towarem", który On musi sprzedać.
        A jak nie On, to kto inny, bo większość firm współpracuje z kilkoma
        agencjami (tak jest na pewno na rynku kancelarii prawnych...).

        Z moich doświadczeń są dwie grupy HH. Jedna to normalni ludzie, bez
        przerostu wyobrażenia o swoim zadaniu, a przy okazji profesjonalni
        (pozdrowienia dla Haysa, czy ExpertRecruitment) i grupa,
        przepraszam, błaznów, którym się wydaje, że Twoje życie od nich
        zależy (tu buziaki przesyłam pewnej pokręconej Pani z DanDiego...).

        Tych drugich proponuję uczyć rozumu, bo to ICH pensja zależy od nas,
        a nie na odwrót...
        • Gość: jago wypracowanie w GW to stek banalow i opowiesci dzi IP: 83.228.13.* 07.01.08, 11:06
          wnej tresci podpatrzonych w filmach a wlasciwie serialach
          telewizyjnych sprzed paru lat. Praktyki HRM zmienily sie nieco
          ostatnio...
        • Gość: the_quick Re: taaa, to łowcom bardziej zależy na zrekrutowa IP: 62.171.198.* 07.01.08, 11:18
          Ze niby taki manager wyzszego szczebla ma starac sie przez telefon itp? :P Chyba
          jaja sobie ktos robi, to HH zabiega o pozyskanie tego czlowieka, anie odwrotnie.
          Co innego agencja pracy a co innego HH. Jak ktos kreci, nie mowiac jasno co
          oferuje lepszego, niz sie ma w obecnej chwili, to sie taka osobe splawia.
        • Gość: successful successful IP: *.ipt.aol.com 07.01.08, 14:11
          "successful" jesli juz tak bardzo czepiamy sie ortografii
          • Gość: fiona Re: successful IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 01:13
            święta racja
            a jak mamy być już bardziej drobiazgowi, to chyba raczej success fee :)
      • Gość: WelcomeToPoland Łowcy ?? Ktoś ich w ogóle widział w PL ? IP: *.era.pl 07.01.08, 11:12
        :))
        • Gość: dżejson Re: Łowcy ?? Ktoś ich w ogóle widział w PL ? IP: 195.205.146.* 07.01.08, 12:21
          Ja widziałem jednego nad Wisłą. Ale chyba nic nie złapał.
        • Gość: Macho Re: Łowcy ?? Ktoś ich w ogóle widział w PL ? IP: 82.177.197.* 07.01.08, 13:58
          Ależ owszem. W Wołominie i Pruszkowie.
        • Gość: widzałem Re: Łowcy ?? Ktoś ich w ogóle widział w PL ? IP: 195.114.160.* 07.01.08, 14:20
          są Łowcy B.
      • Gość: fds HH wspomnienia IP: *.3-85.cust.bluewin.ch 07.01.08, 11:13
        1. było takie spotkanie, duża firma, bardzo miła Pani przeprowadziła
        ze mną rozmowę, wszystko byłoby pewnie OK ale HH zaczęła pytać o
        sprawy związane z moją specjalizacją, nie wiem po co przytakiwała i
        tak nie wiedziała o czym mówię
        2. było takie zaproszenie, bardzo duża firma, bardzo miła Pani HH
        zaprosiła mnie na spotkanie, sekretarka poprosiła mnie abym chwilę
        zaczekał, usiadłem, czytam gazetę, wychodzi miła Pani HH z moim
        przełożonym
        3 itd.
        • Gość: Leila HH Re: HH wspomnienia IP: 62.105.184.* 07.01.08, 11:21
          O moj Boze!
          Dlatego nalezy wszytko sprawdzac 5 razy- mowie oczywiscie do Pani HH:D

      • Gość: trafiony? Przygotuj się na starcie z łowcą głów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 11:19
        no to ułatwię życie headhunterom....
        35 lat,dyspozycyjny,komputer, samochód,doświadczenie w handlu i organizacji
        firm, -i parę innych zalet ,aktualnie pracujący - wiec nie mający czasu na
        szukanie nowej pracy rozważy ciekawe propozycje....
        Piszę to całkiem poważnie - Aktualnie pracuje dużo, zarabiam 2000 "na łapke"
        ,nie trzeba za mnie płacić ZUS-u (mam orzeczenie o niepełnosprawności).Więc
        jeśli masz ciekawa ofertę z terenu woj.Ślaskiego (Katowice) to czekam:-)
        minimum2@gazeta.pl
      • lukaswu Przygotuj się na starcie z łowcą głów 07.01.08, 11:54
        To ja jeszcze dorzuce swoje wrazenia z rekrutacji ostatnimi czasy.

        Zbyt jestem zajety i mam zbyt dobra prace bym jezdzil dla sportu na rozmowy na
        jakies rozmowy, wiec kiedy zadzwonila mila pani, ktora gdzies tam wykopala
        jakies moje stare CV, to podalem swoje widelki, poza ktorymi nie mamy nawet co
        rozmawiac; pani powiedziala, ze owszem, to ja ze sie zastanowie. Zastanowilem
        sie, powiedzialem ze jednak dziekuje, ale zeby pani nie bylo smutno to podesle
        swojego kolege. Powiedzialem rowniez ze podesle zaktualizowane CV .
        Co tu kryc, kolega dobry to i wiedzial jakie widelki podalem, on przez telefon
        zapytal sie o nieco nizsze, pani znow powiedziala, ze owszem, jasne i
        oczywiscie. Pojechal na rozmowe, wszystko pieknie, oni go chca ale za mniejsze
        pieniadze niz byla mowa przez telefon. No to zakasal nogawy i do domu

        No coz... Na pewno im podesle swoje zaktualizowane CV, biorac pod uwage ich
        rzetelnosc i tzw profi. Biorac pod uwage jak to wszystko dziala to raczej ja
        sobie znajde nastepnego pracodawce i mu zaproponuje swoje uslugi i smiem
        twerdzic, ze zrobie to niegorzej niz HH.

        Ciolem wszystkim HH dzialajacym w Polsze.

      • Gość: t0dzik Przygotuj się na starcie z łowcą głów IP: 212.191.66.* 07.01.08, 11:56
        to jak mamy się zachowywać przy stole na którym są dwie szklanki i woda mineralna? i jak mamy jeść bezy?
        • Gość: Plusk Re: Przygotuj się na starcie z łowcą głów IP: 195.205.146.* 07.01.08, 12:18
          Bezy to chyba łyżeczką.
        • Gość: kulamżółwia Re: Przygotuj się na starcie z łowcą głów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 14:25
          przede wszystkim nie trzymaj na stole łokci. I nóg. Jeśli jdnak uda
          się Tobie utrzymać na stole łokcie i nogi jednocześnie swobodnie
          wydmuchując w górę pył bezowy, angaż do cyrku pewny :-)
        • Gość: całkiemnieznający Re: Przygotuj się na starcie z łowcą głów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 14:28
          Jeśli już musisz, wode ze szklanki swojego rozmówcy pij
          niepostrzeżenie, np przez przygotowaną wcześniej długą słomkę
        • Gość: . Re: Przygotuj się na starcie z łowcą głów IP: *.acn.waw.pl 07.01.08, 20:32
          palcyma
      • 0tdr0 Re: Przygotuj się na starcie z łowcą głów 07.01.08, 11:57
        Zgadzam sie z wiekszoscia opinii.
        W przypadku specjalistow, jakimi zajmuja sie HH nie mozna stosowac tanich
        zagrywek jak wobec absolwenta po studiach.
        Niektorzy najwyrazniej nie potrafia rozroznic funkcji rekrutera (ktory ma spory
        wybor zglaszajacych sie kandydatow, sposrod ktoych prowadzi "odsiew") od HH,
        ktory sam ma dotrzec do kandydata a potem po partnersku prowadzic z nim
        negocjacje w imieniu pracodawcy.
      • abhaod targ poganiaczy niewolników 07.01.08, 12:06
        autsch.de/showfile.php?filepk=10443
      • Gość: szeker Smieszny ten artykuł. NIE wpadajcie w panikę! Heh IP: 195.205.146.* 07.01.08, 12:16
        A czemu mam niby wpadac w panike. Trzy razy miałem do czynienia z
        tymi "łowcami" - za każdym razem kobietki. Dwie pierwsze spławiłem -
        nie chciały podac konkretów. Jedna z nich dzwoniła do mnie kilka
        razy i prosiła żebym wysłał CV mimo, iż powiedziałem że nie jestem
        zainteresowany. Trzecia była bardziej profesjonalna - tak mi sie
        wydawało - więc poszedłem na rozmowę. Przyszedłem punktualnie, a ona
        posadziła mnie w jakimś pokoju i musiałem na nia czekać. Potem była
        kolejna rozmowa - juz w konkretnej firmie. W końcu zadzwonili, że
        chcą mnie zatrudnić. A ja odmówiłem :) Ale przynajmniej miałem
        satysfakcję.
      • Gość: andy Przygotuj się na starcie z łowcą głów IP: *.netcologne.de 07.01.08, 12:26
        .....demonizowanie tematu przez autora artykulu , wszystko odbywa sie
        zwyczajnie, normalnie ,kto to wymyslil ? pozdrawiam
        • bonnieparker1 Re: Przygotuj się na starcie z łowcą głów 07.01.08, 13:06

          No chyba nikt nie jest tak głupi, żeby podawać swój numer telefonu i odbierać
          nieporządane połączenia
          • bonnieparker1 Re: Przygotuj się na starcie z łowcą głów 07.01.08, 13:08


            No chyba nikt nie jest tak głupi, żeby podawać swój numer telefonu i odbierać
            niepożądane połączenia
            • Gość: ktos Re: Przygotuj się na starcie z łowcą głów IP: *.dint.wroc.pl 07.01.08, 13:51
              Widze tu samych sfrustrowanych baranów psioczących na HH pewnie
              dlatego, że nikt nigdy jeszcze do nich nie zadzwonił bo i po co
              dzownic do motłochu?
              • obinobi Re: Przygotuj się na starcie z łowcą głów 07.01.08, 14:16
                Twoja wypowiedź świadczy o Tobie że to Ty jesteś jakimś frustratem pogardzającym innymi ludźmi. Co ciekawe piszesz chyba z domeny Dolnośląskiego Inkubatora Technologii - jeżeli tam pracujesz to jeszcze bardziej pokazujesz co warta jest ta instytucja.
            • Gość: e Re: Przygotuj się na starcie z łowcą głów IP: 213.46.250.* 07.01.08, 18:00
              Co jest zlego w odbieraniu telefonow z nieznanymi Ci numerami? Mialem okazje
              poznac juz kilka osob co sie tak deklarowali: "nieznanych numerow nie odbieram",
              wyzej srali niz dupe mieli. Tzn co, jak np dzwonil kurier z przesylka do nich
              albo zona z nieswojego telefonu, to cancel takiego?
      • don.wasal Przygotuj się na starcie z łowcą głów 07.01.08, 14:17
        Dziwni są ci HH albo raczej ja nie jestem w ich kręgu zainteresowań.
        Chętnie zmieniłbym pracę.
        Jestem wykształconym, w zakresie obrotu nieruchomościami i geodezji,
        tzw. "myślącym" 35 latkiem.
        Potrafię się wysłowić, mam tzw. "łeb na karku" i wyształcenie.
        I jakoś ofert brak :)
      • aneta0303 Re: Przygotuj się na starcie z łowcą głów 07.01.08, 15:15
        Ale durny artykul. Do mnie head hunterzy dzwonia co tydzien i co
        robie? Mowie, ze moj szef wlasnie stoi nade mna i czy czy maja jakas
        oferte dla niego-uwierzcie to na prade dziala. A jak bede
        potrzebowala ich pomocy to sama zadzwonie. Nie lubie natretow!!!
      • Gość: gzezu54 gazeta i jej propaganda - ZENada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 15:38
        kim sa dzis lowcy glow typu RANDSTAD, HRK czy CHREYF's? Banda
        cwaniaczkow dostajacych prowizje za kazdy leb. I dzwoni taki ku..ec
        z Randstadu i uroczyscie zaprasza na spotkanie, mnie co nigdzie nie
        skladalem podan tylko mnie szmata wylowila na goldenline i zobaczyl
        szybka prowizje.
        Zawsze pytajcie te sciery o szczegoly: kto jest pracodawca, jakie
        warunki finansowe - przewaznie tego nie mowia i zapraszaja
        na 'kolejny etap'. Kolejnym etapem niech bedzie rozlaczenie sie bo
        naprawde szkoda tym smieciom kabze nabijac.
        Aplikujcie BEZPOSREDNIO do pracodawcow nawet jak nie ma aktualnie
        naboru
        • Gość: hihihaha nie myl pojec IP: 217.96.30.* 07.01.08, 16:02
          Ci o ktorych piszesz to nie HH, a biura posredniczace. To one
          pozeraja wiekszosc pieniedzy ktore placi za Ciebie pracodawca, bo
          oni zatrudniaja.

          W Polsce nie ma prawdziwych HH, no chyba ze dla menagerow wyzszych
          szczebli. Reszta to jakies udawacze...
        • Gość: Philosomatika Smiesznie IP: *.aps-recruitment.co.uk 07.01.08, 16:40
          Widac, czlowieku ze jestes strasznie tandetny, wyzywasz innych ludzi
          bo pewnie rece Cie od lopaty bola, ale takich jak ty takze trzeba
          rekrutowac do pracy. To ze sa spotykani HH i HR profesjonalni i
          nieprofesjonalni to chyba oczywiste, jak w kazdej branzy mozna
          zostac obsluzonym na wysokim poziomie i na niskim, nawet w sklepie
          kupujac ziemniaki mozna tego doswiadczyc. Nie rozumiem co sie
          wszyscy tak podniecaja, jakie dobre rady mozna przeczytac, ze raz to
          nawet do nich zadzwonila taka osoba ehehe, a jacy niektorzy dumni ze
          im odmowili, nie przejmujcie sie, byliscie jedna z 50osob ktore
          odmowily tego dnia ;D Co do podejmowania wspolpracy z agencja to
          chyba bardzo osobista sprawa i warto sobie samemu odpowiedziec na
          pytanie czy moze nam to wyjsc na + czy niekoniecznie, czy jest sie
          samemu head hunterem w sobie i potrafi sie sobie samemu znalezc
          wymarzona prace, czy moze poprosic kogos by zorganizowal dla nas
          pare interview, bo tak naprawde to i tak finalnie zalezy wszystko od
          nas samych, proces rekrutacji tylko moze pomoc zorganizowac kilka
          spotkan, same one jednak one do pracy nie wsadza, jakby nie
          spojrzec. Te wszystkie ogolniki rzucane na forum i ponadto zawarte
          w calym artykule sa raczej malo sprawdzalne w praktyce. Mozna sobie
          znalezc samemu prace wiadomo i byc swoim reprezentantem lub pojsc do
          agencji i poprosic by ktos znalazl dla kilka ciebie interview, skoro
          jestes dobry to niby dlaczego nie? Ja nie widze w tym nic dziwnego i
          zdroznego, tymbardziej ze raczej nikt nie poprosi Cie o pieniadze za
          taka usluge, zatem mozna wiele zyskac nie wiele tracac, aczkolwiek
          kazdy indywidualny przypadek sie do tego ustosunkuje najlepiej wiec
          po co jakies zbedne emocje?;O Ja osobsicie zajmuje sie rekrutacja
          ludzi w Londynie, daje ludziom prace, staram sie im swiadczyc swoj
          serwis jak najlepiej potrafie i tym moja marka lepsza im wiecej
          zadowolonych dla mnie ludzi pracuje. Codziennie trafiaja sie
          niezadowoleni z zycia ludzie, ale coz mozna na to poradzic,
          najszczesciej Ci nie zadowoleni to ludzie z mikroskopijnymi
          kwalifikacjami, myslacymi ze jak sie juz liznie troche jezyka i sie
          2 lata w branzy robilo to juz sie jest super fachowcem. W kazdym
          badz razie, branza jest bardzo fajna, trzeba tylko potrafic odnalezc
          sie w takiej sytuacji, zarowno z punktu widzenia HH jak i odbiorcy
          uslugi. W moim przypadku mimo ze szukam ludzi w branzy budowlanej od
          general laborers po site/project managers, to kazdej osobie
          gwarantuje w jego sprawie zaangazowanie i profesjonalizm, nie ma
          ludzi wartych wiecej lub mniej, bo jakby nie bylo kazdy kandydat
          przynosi dochody i kiedys to wlasnie zaangazowanie musi
          zaprocentowac, czasami w najmniej oczekwiwanym momencie. Kazdy
          zainteresowany praca w UK - Londyn, Cambridgeshire - cala branza
          budowlana, polecam swoj kontakt: paul@aps-recruitment.co.uk +44 0797
          3534 308, +44 0207 330 1163, Pozdrawiam!

          P.S Ten post to najpierw opinia a pozniej reklama swoich uslug ehehe
          Cya
      • Gość: The Head Przygotuj się na starcie z łowcą głów IP: 193.120.146.* 07.01.08, 16:10
        Tak z mojego doswiadczenia (jezeli chcesz zmienic prace) na
        stanowiska specialistyczne generalnie nazwazniejsze jest CV.
        Malo ktory headhunter tak czy tak bedzie wiedzial w szczegolach
        czym sie zajmujesz (specialistyczne slownictwo zadania,
        odpowiedzialnosci, projekty).
        Jezeli ja szukalaem pracy to najczesciej pojawiali sie po
        zarejestrowaniu sie na jakims portalu.
        Jezeli oni szukali mnie - poprastu dzwonili.
        Po przesciu przez cv bylo tylko pytanie czy moga przeslac je do
        klienta - czyli czy zaczynam grac w ta gre.
        Pozniej to juz tylko zajmowali sie organizacja kolejnych rozmow
        (telefony, przeloty, platnosci, odpowiedzialnosci, i ostatecznie
        kontrakt)
        Tak bylo w Polsce, Anglii, Irlandii.
        I mysle ze tak jest dalej.
      • Gość: grucha Przygotuj się na starcie z łowcą głów IP: *.crowley.pl 07.01.08, 16:22
        Ja tma miałem same dobre doświadczenia - dzwonili do mnie parę razy z firmy Czarnocka-Tworzyńska czy jakoś tak - sympatycznie, konkretnie, profesjonalnie, żadnego bicia piany. Aż z wrażenia nazwę zapamiętałem :) Są firmy i firemki...
        • Gość: Controller Czesc HH to nie HH !!! IP: *.nwrknj.east.verizon.net 07.01.08, 17:02
          Nie wiem czy ktos ale ja mialem taki przypadek ze zostalem
          zaproszony przez HH - jedna z najwiekszych w tej branzy na swiecie.
          Po rutynowych pytaniach ktorych mozesz sie zwykle spodziewac
          przyszedl czas na drenowanie mozgu. Zaczeto mi zadawac pytania na
          temat moich firm w ktorych pracowalem. Szczegolnie chodzilo im o
          szczegolowe dane, struktuury organizacyjne, wyniki finansowe itp.
          Oczywiscie wszystkie te informacje sa confidential i niego moga sie
          przedostac za zewnatrz firmy chocby z tego wzgledu ze sa notowane na
          NYSE. Ciekawe jest jednak to ze czesc HH moze pracowac calkiem dla
          kogo innego o ktorym mozesz nie miec zielonego pojecia. Moze jakis
          HH opowie jak to dziala ?
      • d3fault Przygotuj się na starcie z łowcą głów 07.01.08, 17:16
        Do mnie raz dzwonila pani HH, nie chciała powiedzieć z jakiej firmy a ni skad ma
        mój numer telefonu.
        Proponowała mi mało atrakcyjną ofertę pracy (jako szeregowy programista za
        granicą), więc odmówiłem nie wdając się w szczegóły.
        Pani HH na moją odpowiedź zareagowała pytaniem "a czy mogę panu zadać parę pytań
        w języku niemieckim?" więc wytłumaczyłem, że skoro nie jestem zainteresowany
        ofertą nie widzę powodu aby cokolwiek udowadniać. Pani była zaskoczona :-)

        Miałem też inny kontakt z HH, bardziej profesjonalny, gdzie HH przynajmniej
        starał się najpierw "sprzedać" mi pracę a potem wymagać ode mnie wykazania się.
        Rozmowa była miła i rzeczowa, zrezygnowałem jednak bo oferta też niezbyt
        ciekawa. Niemniej z panią nr 2. chętnie ponownie porozmawiam, z panią nr 1.
        niekoniecznie...
      • Gość: The Head szybka weryfikacja IP: 193.120.146.* 07.01.08, 18:14
        I jeszcze jedno - jezeli chcecie zweryfikowac HH i jego firme,
        zawsze pytajcie, czy przyszly pracodaca pokrywa koszty dojazdu,
        przelotu na rozmowe, jezeli nie to czy jego firma to robi (nawet
        jezeli jest to rozmowa w miescie w ktory mieszkasz, na rozmowe
        mozesz pojechac taksowka, i moga Ci zwrocic za dzien wolny w pracy
        nie mowiac juz o rozmowie za granica) Jezli takiemu HH na tobie
        zalezy to tak wszysko zorganizuje abys mogl pierwsze rozmowy
        przeprowadzic przez telefon.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka