Gość: Raven
IP: *.lubartow.sdi.tpnet.pl
26.12.01, 00:20
W październiku ukończyłem wyższe studia z tytułem magistra informatyki (w
Lublinie). Najciekawszym przedmiotem na studiach była kryptografia
(szyfrowanie, podpis elektroniczny i masę innych zagadnień). Zajęcia te
prowadzili najlepsi polscy specjaliści jak prof. Urbanowicz (PAN), czy prof.
Pieprzyk (na co dzień gdzieś w Australii). Zrezygnowałem z szukania praktyk, a
cały swój wolny czas na piątym roku (a nie miałem go wiele - 27h zajęc
tygodniowo!) poświęciłem na pisanie pracy magisterskiej. Praca na zupełnie nowy
temat (Rodzina kryptosystemów HFE), o którym jeszcze w Polsce nie pisano, a
jedyne materiały i wskazówki otrzymałem bezpośrednio od jednego z autorów tych
kryptosystemów (pomoc promotora polegała jedynie na wysłuchiwaniu kolejnych
referatów - nie miał siły by przebrnąć przez te materiały). Poza tym różne
zajęcia z ochrony danych w sieciach komputerowych (taki tytuł przedmiotu), czy
masy innych, mniej ciekawych (bazy danych programowanie itp.). Poza tym
posiadam sporą wiedzę o profilaktyce antywirusowej i masie tym podobnych spraw.
Od ukończenia studiów poszukuję intensywnie pracy. Wysłałem ponad 200 aplikacji
przez internet (portale i bezpośrednio do ciekawych firm), od miesiąca siedzę w
Warszawie regularnie wertując gazety, chodząc po biurach pośrednictwa pracy
itp. I jak do tej pory zostałem zaproszony na 6(!) rozmów kwalifikacyjnych,
wszystkie bez rezultatu. Niemal zawsze przyczyną odmownej odpowiedzi jest brak
doświadczenia (jeśli jest to duża firma), lub zbyt wysokie kwalifikacje (!!!) w
pozostałych przypadkach.
Zaczynam wątpić w sens studiowania i zdobywania jakieś specjalistycznej wiedzy
(a trudno znaleźć coś bardziej na topie niż bezpieczeństwo czy podpis
elektroniczny, przynajmniej jeśli chodzi o IT). Zamiast tego lepiej jest od
razu szukać pracy (tylko jak to robić w takim Lublinie, gdzie jedyne oferty to
ankiety albo praca po 10-12h za marne grosze), a najlepiej "nakręcać" z góry
wszystkich znajomych, aby podłożyli nasze CV odpowiedniej osobie - inaczej po
studiach czeka nas wielkie rozczarowanie. Zwłaszcza tych, co na kształcenie
poświęcili tak wiele pracy.