Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    pracuję w normalnej firmie

    IP: *.toya.net.pl 25.02.08, 19:57
    W 2007 roku w marcu dostałam moją pierwszą w życiu poważną pracę
    związaną z tym czym chciałabym sie w przyszłości zajmować. Zważywszy
    na to, że byłam na 5 roku studiów zaproponowano mi umowę zlecenie aż
    do momentu ukończenia studniów i obiecano, że jak je skończę będzie
    umowa o pracę. Na początek dali 1500 zł brutto czyli 1270 netto.
    Przez pierwsze dwa miesiące posadzili mnie w biurze z jedną
    babeczką, którą kazano mi bacznie podpatrywać i uczyć sie od niej bo
    po tym czasie miałam objąć jej stanowisko i tak też się stało.
    Zajęłam jej miejsce, dostałam swoje własne biuro, komórę i samochód
    służbowy do dyspozycji. Od tego czasu zaczął mnie obowiązywać system
    premiowy, z którego na czysto dostawałam od 600 do 1000 zł. Ponadto
    co jakiś czas dostawałam różne dodatkowe zlecenia, za które płacono
    mi dodatkowo. Wysłano mnie na szkolenie podnoszące kwalifikacje. W
    dniu obrony pracy magisterskiej podpisałam umowę o pracę na 2500
    brutto plus te same premie co wcześniej. W pracy siedzę po 8 godzin
    dziennie od poniedziałku do piątku i zbytnio się nie przemęczam ale
    zadania mam całkiem ambitne i jak wracam do domu to jestem
    zadowolona, że znowu czegoś nowego się nauczyłam. W razie natłoku
    zadań i pilnych spraw do załatwienia dostaję wsparcie studentów
    przysyłanych z innych biur gotowych do pomocy. Szef kilka razy mi
    powtarzał, że jak tylko poczuję, że praca przestała mnie kręcić to
    żebym mu natychmiast to zgłosiła to pomyślimy co dalej...

    Fajnie, nie?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Menel Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 19:59
        Super, gratulacje
        • Gość: wiolaa Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 20:11
          fajnie ale na urlop na margarite jeszcze długo nie pojedziesz.(chba że szef coś
          wymyśli).Zaraz pewnie się dowiem że najlepiej się czujesz w hiszpani lub
          mazurach.Czyli fajnie ale nie do końca.
          • Gość: basia Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.toya.net.pl 25.02.08, 20:19
            W sierpniu wysłali mnie na urlop na 10 dni i ze 2 albo 3 dni wzięłam
            wolnego na załatwianie formalności z magisterką. Za wszystko
            normalnie mi zapłacili tak jakbym była w pracy.
            Teraz, odkąd mam urlop zbieram go sobie od początku czyli mam 1,6
            dnia na miesiąc ale oszczędzam wszystko na wakacje.
            • Gość: qwer Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.08, 20:33
              > Teraz, odkąd mam urlop zbieram go sobie od początku czyli mam 1,6
              > dnia na miesiąc ale oszczędzam wszystko na wakacje.

              Nie zapomnij wykorzystać urlopu z ubiegłego roku do 30 marca 2008r.!!!, bo w przeciwnym przypadku szef może zostac przykładnie ukarany !!!!
              Możesz fantazjować dalej :))
          • iberia.pl Re: pracuję w normalnej firmie 26.02.08, 09:56
            Gość portalu: wiolaa napisał(a):

            > fajnie ale na urlop na margarite jeszcze długo nie pojedziesz.

            bo??? poza tym czy wyjazd w tamte strony to wyznacznik czegokolwiek?
          • 0tdr0 Re: pracuję w normalnej firmie 26.02.08, 10:17
            Na margarite pojedziesz sobie za 20 zl. Niekoniecznie na urlop. Jesli nie masz
            urlopu- mozesz ja zamowic z dowozem z kazdej pizzeri ;).
      • Gość: qwer Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.08, 20:15
        > Fajnie, nie?

        Fajnie. Pomarzyć zawsze można :)))
        • Gość: basia Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.toya.net.pl 25.02.08, 20:21
          Nie pisałam o tym, żeby się pochwalić ale po to, żeby osoby, które
          szukają pracy albo chcą ją zmienić wiedziały, że nie wszyscy
          pracodawcy to oszuści i że można dobrze trafić. Jak szukałam pracy
          to w celach czysto rozpoznawczych lubiłam jak ktoś opisywał tu na
          formum konkrety.
      • markus.kembi Re: pracuję w normalnej firmie 25.02.08, 20:47
        Och! Ach! Ależ Ty musisz być super, skoro dostałaś taką pracę!

        Zadowolona?
        • Gość: qwer Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.08, 20:52
          > Och! Ach! Ależ Ty musisz być super, skoro dostałaś taką pracę!
          >
          > Zadowolona?

          Przecież ten post, to czysta prowokacja - pisany przez osobę, która jeszcze nigdy nie pracowała.
          • iberia.pl Re: pracuję w normalnej firmie 26.02.08, 09:55
            Gość portalu: qwer napisał(a):

            > > Och! Ach! Ależ Ty musisz być super, skoro dostałaś taką pracę!
            > >
            > > Zadowolona?
            >
            > Przecież ten post, to czysta prowokacja - pisany przez osobę,
            która jeszcze nigdy nie pracowała.

            qwer po czym wnosisz?
        • 0tdr0 Re: pracuję w normalnej firmie 26.02.08, 09:20
          markus: jestes niekonsekwentny. Wiekszosc osob tutaj na prace narzeka i w
          zwiazku z tym zyskuje poklask i wsparcie.
          Jesli ktos ma dobrego pracodawce, to nagle powinien zamilknac, stulic uszy po
          sobie, nie prowokowac innych i zalowac, ze tez nie jest cierpietnikiem?

          Rozumiem, ze cierpietnictwo to polska tradycja i powod do dumy, ale wyjdzmy
          wreszcie z tego zascianka. Przyklad Basi (o ile jest autentyczny) pokazuje, ze i
          w naszym kraju mozna trafic na porzadna firme. Moze wiecej takich przykladow
          zacznie kuc w oczy tych, ktorzy sie godza na ponizajaca atmosfere i warunki w
          pracy i nie maja motywacji do walki o swoje.
        • iberia.pl Re: pracuję w normalnej firmie 26.02.08, 09:56
          markus.kembi napisał:

          > Och! Ach! Ależ Ty musisz być super, skoro dostałaś taką pracę!
          >
          > Zadowolona?

          nie rozumiem?zal ci? czy jak?
      • Gość: dei Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.08, 21:12
        zapłacili ci za czas kiedy bylas na urlopie, bo urlopy wypoczynkowe sa platne

        skoro podpisalas umowe o prace jeszcze w 2007 roku, to nie musisz ciułać urlopu
        w 2008!
        od 1.01.2008 nalezy ci się urlop w pelnym wymiarze za 2008 lub proporcjonalnie
        do konca trwania umowy (jesli umowa jest na czas okreslony i konczy sie przed
        1.12.2008)

        jesli opisujesz prawdziwa sytuacje - to cie robia w bambuko odnosnie urlopow
        jesli stworzylas/es prowokacje - podszkol sie nieco z KP zeby nie bylo dziur w
        opowiesci
        • Gość: basia Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.toya.net.pl 25.02.08, 21:16
          obroniłam się dopiero pod koniec stycznia tego roku.

          Ale wy jesteście dziwni...
          Napisałam na formum, że jestem zadowolona z mojej pracy a Wy
          próbujecie mi udowodnić, że się mylę.
          • Gość: wacek Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.08, 23:56
            to straszne jak ktoś jest zadowolony,straszne!
            • Gość: zainteresowana Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 09:20
              Basiu, a co to za firma? Jesli nie chcesz podac nazwy, moze podaj
              chociac branze i powiedz czym sie zajmujesz. Warto promowac
              normalnych, uczciwych pracodawcow w dzisiejszych czasach!
              • Gość: Paweł Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.08, 10:34
                nie jestem zawistny, ale nie rozumiem ?!!?!??! cieszysz sie z tego
                ze cie pracodawca nie oszukuje, ale to powinno byc standardem. a
                twoje zarobki na pewno nie moga byc powowdem zadowolenia. jak ty
                wogole mozesz wyzyc za 2500 brutto ???? z czego tu sie cieszyc ????
                przeciez placa ci zenujaca malo, a ty jeszcze ich na forum
                wychwalasz. o co tu chodzi?
                • Gość: a-aa Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.08, 13:01
                  Ręce mi opadają.

                  Dziwczyna jest dopiero po studiach zarabia 2500 brutto plus premie
                  do 1000 zł netto, plus dodatkowe zlecenia. To źle jak na początek???

                  Pisała też że podpisała umowę pod koniec stycznia 2008 i od tego
                  czasu przysługuje jej urlop. Ten urlop którego pracowdawca udzielił
                  jej w sierpniu i był płatny świadczy o bardzo wysokiej klasie
                  pracodawcy (przecież formalnie jej urop płatny nie przysługiwał).

                  Basiu, gratuluję wspaniałego pracodacy i bardzo dobrej jak na
                  początek pensji.

      • Gość: lokuś Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.paradyz.com.pl 26.02.08, 13:25
        moim zdaniem wszystko OK, poza wysokością zarobków. Są zdecydowanie
        za niskie. Nie gwarantują w życiu jakiejkolwiek samodzielności i
        planowania na przyszłość. Powodują uwstecznianie jakiegokolwiek
        projektu. Nie wiem jaka jest twoja sytuacja, ale jeśli siorbiesz z
        garnuszka i kieszeni rodziców w jakikolwiek sposób to odpowiedzi
        dostarczysz sobie sama. Gdybyś 2500 miała netto + 1000 netto premii,
        to ja rozumiem. Rozmowa byłaby zgoła odmienna.
      • Gość: kowianeczka Och i ach IP: *.lodz.msk.pl 26.02.08, 13:55
        Cóż za super kierunek na super uczelni skończyłaś, że tak ci się udało. Niech zgadnę: marketing z licencjatem na prywatnej uczelni typu Wyższa Szkoła Kupiecka w trybie zaocznym, a magisterka dorobiona na uniwersytecie, żeby to nieco ładniej wyglądało - oczywiście też w trybie zaocznym, bo musiałaś mieć czas na pracę. Hahahaha!
        • Gość: tori Re: Och i ach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 14:02
          Ludzie zazdroscicie i tyle:-) Popatrzcie lepiej na swoje zycie i
          przemyslcie..... a Basi gratuluje...... tym bardziej ze w firmie
          ktora sasiaduje z moja wyszlo ogloszenie o przyjeciach do pracy
          placa 1100zł na reke 3 miejsca a chetnych 120osob.....wiec skoro
          wszedzie niby laca tak duzo to po co ludzie odpowiadaj na takie
          oferty......Ludzie spojrzcie realnie....Pracy nie ma...chyba ze za
          1200zł.....pozdr
      • Gość: basia Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.toya.net.pl 26.02.08, 18:22
        Nie wiem po co się tłumaczę ale do wiadomowści wszystkich zawistnych
        osób napiszę parę słów:

        Skończyłam 5 letnie dzienne państwowe studia. Kierunek "ekonomiczno-
        administracyjna nuda", po którym człowiek nic nie potrafi. Moja
        fajną pracę podjęłam na 5 roku na ostatnim semestrze i wcale mi to z
        uczelnią nie kolidowało bo nie miałam już wtedy żadnych zajęć prócz
        seminarium, na które specjalnie nie musiałam chodzić. Obroniłam się
        dopiero w styczniu tego roku bo faktycznie nie za bardzo miałam czas
        na pisanie pracy. Dopiero decyzja o niemożliwości kolejnego
        przedłużenia terminu jej oddania zmusiła mnie do pewnego sprężenia.
        Udało się i jest ok.

        Na zarobki kompelnie nie narzekam. Mieszkam w dużym mieście ale nie
        w Warszawie i raczej są tu niższe niż wyższe płace. Od kilku
        miesięcy utrzymuję siebie i częściowo mojego faceta (dopiero teraz
        dostał pracę, zamierza się zrewanżować). Mieszkamy w swoim
        mieszkaniu, które udało nam się kupić z zupełnie innych źródeł
        dochodów. Nikt nam niczego nie sponsorował. Wystarcza mi na życie i
        niczego sobie nie odmawiam. Być może mam wyjątkowo małe potrzeby -
        nie wiem.

        Niestety nie mogę podać nazwy firmy. Działa dopiero od dwóch lat i
        jest raczej mało znana a branżę określiłabym jako szeroko rozumiane
        usługi dla innych firm.

        W dalszym ciągu śmiem twierdzić, że fajna praca mi sie trafiła a
        moja firma nie wyzyskuje ludzi.

        • Gość: Pawel Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.gprs.plus.pl 26.02.08, 20:14
          GRatuluje Ci z calego serca. nie zwracaj uwagi na jakies dzikie
          wypowiedzi-prawda jest taka, ze jedni ludzie zazdroszcza innym ludziom sukcesu w
          mlodym wieku. wiem to na wlasnym przykladzie. w wieku 20 lat zarobilem swoje
          pierwsze powazne piniadze-za 3 dni pracy wyszlo mi 3000pln na reke. pozniej
          zaczalem pracowac wiecej i intensywniej, po 2 miesiacach kupilem za wlasne
          zarobione pieniadze, po roku mieszkanie. teraz mam dobrze prosperujaca firme i
          na nic nie narzekam-chociaz na wakacjach na margericie nie byle. szczerze to
          nawet nie wiem gdzie to jest:D. bylem za to w wielu innych miejscach. i
          praktycznie od samego poczatku jak przy odrobinie szczescia zaczalem odnosic
          sukcesy ludzie-chociaz nie mowili mi tego wprost-zazdroscili mi i posadzali o
          roznego rodzaju matactwa lub "brudne" intersy. weic nie przejmuj sie- nie bierz
          do glowy tych wszystkich krytyk zawistnikow. nie warto.
          Pozdrawiam wszystkich(nawet tych co obmawiaja i zazdroszcza)
          • Gość: kaczor Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.08, 21:12
            hahaha, ależ wasze życie musi być perfekcyjne, pozbawione trosk i zmartwień,
            samochód służbowy, 2500 brutto, damn, zazdroszczę. idylla

            >"po 2 miesiacach kupilem za wlasne zarobione pieniadze, po roku >mieszkanie.
            teraz mam dobrze prosperujaca firme i na nic nie >narzekam"

            pewnie siedzicie ciemnym magazynie za 1000zl i wam sie nudzi. inteligentny,
            dobrze zarabiajacy czlowiek nie szuka poklasku na forum.


      • Gość: raf Re: IP: *.magma-net.pl 26.02.08, 21:25
        Wyśmiewacie że dziewczyna zarabia "tylko" 2500 brutto + premia, to
        pochwalcie się ile wy zarabialiście na początku swojej kariery.
        Dziewczynie się udało i należy cieszyć się z tego, że jednak można
        znaleźć dobrą pracę, w tym jakby nie patrzeć chorym kraju.
        Co do płacy, to ja w tym momencie mogę jedynie pomarzyć o 2500
        brutto, bo gdzie nie pójde na rozmowę w sprawie pracy to proponują
        mi 1200 brutto (ostatnio jak kolejny raz usłyszałem taką propozycję,
        to zaśmiałem się kobiecie prowadzącej rekrutację w twarz i
        powiedziałem że taka stawka jest żenująca i że nie po to kończyłem
        studia aby pracować za takie pieniądze). Efekt jest taki że obecnie
        nadal nie mam pracy, ale jeszcze jestem optymistą i wierzę że też
        znajdę dobrą pracę.
      • Gość: niu Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.02.08, 15:03
        2500 w niewielkim mieście, dla kogoś tuż po studiach - to naprawde świetnie. Ja po studiach jestem na stażu i z tych 700 zł jestem zadowolona, bo uczę się robic to, czym chcę się poźniej zajmować. A spora część ludzi tuż po studiach jedzie sobie za granicę i jeżdżą wózkami widłowymi.
        To forum mnie przygnębia. Ktoś napisze coś optymistycznego to mu od razu prowokacje zarzucają, albo podcinają skrzydełka - "pff 2500 zł? za tyle to ja waciki kupuję"
        Autorko wątku- gratuluję Ci takiej pracy, mam nadzieję że mi też kiedyś się poszczęści:-)
        Pozdrawiam.
      • Gość: rebel Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 20:05
        yhy..

        widzę, że temat został założony celowo by mnie zdołować...;>
        • Gość: basia Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.toya.net.pl 27.02.08, 21:09
          Na pewno nie po to żeby zdołować a wręcz odwrotnie. Zanim dostałam
          moją fajną pracę, byłam na wielu rozmowach kwalifikacyjnych. Do
          niektórych firm wysyłałam nawet cv wiedząc, że praca tam nie może
          być w żaden sposób satysfakcjonująca ale bardzo chciałam być
          zapraszana na rozmowy, żeby sobie potrenować ich przechodzenie.
          Oczywiście zaproszenia na rozmowy stanowiły jakieś 10-15% moich
          aplikacji.
          Najczęściej jak szłam na rozmowę do durnej firmy na stanowisko,
          które mało mnie kręciło (recpcjonistka w szkole językowej albo
          sprzedawca w biurze podróży) byłam strasznie pewna siebie i robiłam
          na rekrutującym dobre wrażenie i nawet dostałam z 5 ofert, które z
          różnych powodów odrzuciłam. Różnie bywało. Raz nawet zaczęłam pracę
          a w drugim dniu okazało się, że szef oczekuje "dodatkowych usług" i
          więcej w robocie się nie pokazałam.
          Innym razem dla czystego sportu zgodziłam się wykuć na pamięć oferty
          jakiejśtam firmy (jakiś tydzień nauki) żeby dostać tę pracę i
          dowiedzieć się, że oferowane zarobki są na poziomie 6zł/h brutto i
          jest to umowa zlecenie na jakieś 4 godziny dziennie w miejscu gdzie
          dojazd zajmuje mi w dwie strony drugie tyle.

          Inaczej było jak na pracy naprawdę mi zależało. Aż mną trzęsie jak
          wspominam jak aplikowałam na stanowisko asystenta ds. sprzedaży w
          prestiżowej zagranicznej firmie i sparaliżowało mnie podczas rozmowy
          po angielsku. Jeszcze bardziej zbłaźniłam się chwilę później
          wykonując jakiś prosty test z Excela. Tak bardzo się stresowałam gdy
          gościu cały czas stał mi za plecami i patrzył jak robię obliczenia
          na jego laptopie, którego klawiatura była moim zdaniem popsuta i nie
          mogłam połapać się jak mam się poruszać między komórkami, że po
          minucie zrezygnowałam. Kompeltna porażka. Chyba pomyślał, że
          większej debilki nie widział.

          Oferta tej mojej pracy od razu rzuciła mi się w oczy na pracuj.pl i
          była praktycznie dla mnie stworzona. Wysłałam cv i jeszcze tego
          samego dnia zaprosili mnie na rozmowę, potem na drugą i na trzecią.
          Na trzecią nie dotarłam. Odwołałam ją bo strasznie się rozchorowałam
          i przez telefon dowiedziałam się, że dostałam tę robotę, zaczynam
          jak się wykuruję. (I pomyśleć, że pół nocy nie spałam zastanwiając
          się: czy lepiej powiedzieć, że jestem chora czy jechać tam z
          gorączką? Bałam się, że sama się wykluczę wymigując się od rozmowy
          ale okazało się, że szef też człowiek).
          Zapewne nie każdy ale mój z pewnością człowiekiem jest.

          Życzę wszystkim osobom wytrwałości w szukaniu pracy. Prędzej czy
          później znajdziecie "swoją" pracę pod warunkiem, że nie będziecie
          przyjmować byle czego.

          • Gość: rebel Re: pracuję w normalnej firmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 22:18
            "Prędzej czy
            > później znajdziecie "swoją" pracę pod warunkiem, że nie będziecie
            > przyjmować byle czego."

            w takim razie za późno...:(

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka