Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    bylam dzis na rozmowie-

    IP: 84.38.160.* 11.03.08, 17:41
    Stanowisko:specjalista ds sprzedazy ....
    rekrutacja trwala ok 4 godz - gdzie musialam:
    - odegrac 4 scenki
    - przekonac kobiete do kupna wody na bezludnej wyspie
    - przekonac kobiete do zamiany sie ze mna butami
    - odbyc rozmowe ja pracownik ona zainteresowany klient
    - wymienic najwieksze firmy w rejonie
    - mowic o sobie - to naturalne o swoich planach na przszlosc o tym
    co firma zyska jak mnie zatrudni
    - wypelnic 4 testy psychologiczne

    i.... mam czekac na telefon: ale juz wiem,ze to ja odmowie

    Obserwuj wątek
      • Gość: tirex Re: bylam dzis na rozmowie- IP: *.gprs.plus.pl 11.03.08, 18:08
        I bardzo dobrze zrobisz. Nie ma chyba nic gorszego niz meczyc sie w
        robocie, ktorej nienawidzisz zanim jeszcze zaczniesz pracowac!
      • Gość: abc Re: bylam dzis na rozmowie- IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.08, 18:34
        > i.... mam czekac na telefon: ale juz wiem,ze to ja odmowie

        Przypuszczam, że nie będziesz miała okazji (bo nie będzie telefonu)
      • pianchi Re: bylam dzis na rozmowie- 11.03.08, 20:13
        podaj nazwę firmy niech ludzie sie dowiedza kto tak przeprowadza
        rekrutacje i kto robi z ludzi debili!!!
        • Gość: anarchy Re: bylam dzis na rozmowie- IP: *.chello.pl 11.03.08, 23:03
          szacunek dla ciebie jeżeli odmówisz

          to własnie przez takie osły rekrutacyjne młodzi nie chca pracowac w
          sprzedaży

          napisz nazwe firmy bedziemy ich bojkotować
      • Gość: kowianeczka jak to w końcu jest IP: *.lodz.msk.pl 11.03.08, 23:11
        Powiedzcie mi w końcu jak to jest. Raz czytam, że przy takich głupich ofertach pracy typu sprzedaż czy telemarketing przyjmują każdego kto nie ma wad wymowy, bo ogólnie ludziom ta praca wychodzi bokiem i nie ma zbyt wielu chętnych.
        W tym wątku natomiast czytam, że na takie badziewne stanowiska jak specjalista do spraw sprzedaży organizowana jest wielka wielogodzinna rekrutacja tak jakby całe tłumy chętnych się o tę pracę zabijały.
        • Gość: tsa Re: jak to w końcu jest IP: *.chello.pl 11.03.08, 23:20
          bo się zabijają. nie ma za wiele innych ofert
        • Gość: PESE Re: jak to w końcu jest IP: 83.168.106.* 11.03.08, 23:20
          Gość portalu: kowianeczka napisał(a):
          ....
          > W tym wątku natomiast czytam, że na takie badziewne stanowiska jak
          > specjalista do spraw sprzedaży organizowana jest wielka
          >wielogodzinna rekrutacja tak jakby całe tłumy chętnych się o tę >pracę zabijały.

          Właśnie dlatego że ludzie szybko olewają taką pracę robi się takie rekrutacje.
          Sprawia to wrażenie że praca jest wyjątkowa, że skoro przeszedłem taki proces
          rekrutacji to też jestem wyjątkowy. Sam pracowałem jako akwizytor medyczny i
          widziałem że sporo osób się na to łapie. Później jeszcze tylko jakieś szkolenie
          w drogim hotelu i są później jak masa plastyczna w rękach działu marketingu. Jak
          by przyjęli tak standardowo to większość by po pierwszym dniu taką pracę olała.
          A tak jest szansa że trochę popracują.
          • Gość: tomiii Re: jak to w końcu jest IP: *.chello.pl 11.03.08, 23:29
            "odegrac 4 scenki"
            to bardzo dużo albo zmyślasz albo oni sa juz poj...ani
            • Gość: exe moja_definicja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 03:33
              ogłada na twarzy, garnitur i parę treningów psychomotoryczny, po których
              wiadomo, że ludzka uprzejmość to słabość do wykorzystania = sprzedawca doskonały

              jedni mają to z natury, innych trzeba uczyć w mozole
              • Gość: hm Re: moja_definicja IP: 84.38.160.* 12.03.08, 11:45
                Nie zmyslam :) niestety
                Wiem jak powinna przebiegać rekrutacja, ale ta wczorajsza to istny
                cykr. W pewnym momencie mialam ochotę wyjść - ale bylam ciekawa co
                bedzie dalej :). Niestety nie dowiedzialam sie ile firma oferuje
                wynagrodzenia (podstawy) sama musiala podac moje oczekiwania -
                powiedzialam 2tys netto! A co ! Oni robią cyrk to ja też :):):)
                Najlepsze było to,że czynny udział w rekrutacji brala ta Pani i ja a
                5 osób się przyglądało. Zapytałam dlaczego tak jest? Taka strategia
                firmy :)

                Ogólnie te scenki itp mi nie sprawiały wiekszego kłopotu - mimo,iz 1
                raz brałam udział w takiej rekrutacji.
                Padały pytania: gdzie się wcześniej starałam o prace - o nazwy firm -
                nie powiedziałam bo po co im to :)
                Miałam też kilka słów powiedzieć po angielsku - odmówiłam bo w
                wymaganiach nie było tego :):)zresztą mailabym pracować w PL wiec....

                Ogólnie wyszłam zmiesmaczona :)
                • pianchi Re: moja_definicja 12.03.08, 11:58
                  Dziwczyno podaj nazwę firmy, niech inni mają przestrogę idąc tam,
                  albo będzie obciach na całą polskę, jakie firma jaja robi żeby
                  przyjąć do pracy.
                  Z drudiej strony na poważnie, zastanawialiście się, czy prezes,
                  właściciel firmy lub ktoś na samej górze wie jak wygląda rekrutacja
                  do "jego" firmy???
                  Może tu jest problem, bo jest Pan lub Pani HR, czytaj kadrowa/wy, od
                  wujka Zenka znajomej Kaśki kuzyn i on skończył 2 lata psychologii
                  to się zna!!!
                  • Gość: hm Re: moja_definicja IP: 84.38.160.* 12.03.08, 12:10
                    Żebo było smiesznie ja jestem po HR :)
                    Oni o tym wiedzieli...
                    Nazwy firmy nie podam bo po co?
                    Wydaje mi się,że szef ich wie o sposobie rekrutacji - przeciez to
                    praca ma byc dla specjalisty ds sprzedazy - wiec niektore elementy
                    byly ok ale bylo tez male ale....
                    Zle sie czulam w takiej roli - pod lupa milczacych osob, gdzie nawet
                    grymas twarzy nie zdradzal ich emocji :):):)
                • Gość: TG 2 tys. netto? IP: *.stk.vectranet.pl 12.03.08, 12:12
                  Niestety nie dowiedzialam sie ile firma oferuje
                  > wynagrodzenia (podstawy) sama musiala podac moje oczekiwania -
                  > powiedzialam 2tys netto! A co ! Oni robią cyrk to ja też :):):)

                  Zrobiłaś cyrk mówiąc 2 tys. netto?
                  Ja mówię 3 tys. netto i nie uważam,że robię cyrk:)
                  • pianchi Re: 2 tys. netto? 12.03.08, 12:18
                    Brawo!!! Zrobiłaś cyrk bo powiedziałaś za mało, Minimalna stawka to
                    3 tyś plnów
                    • Gość: hm Re: 2 tys. netto? IP: 84.38.160.* 12.03.08, 12:57
                      E tam....nie wiem ile sie zarabia na takim "wypasionym" stanowisku :)

                      za mało to za mało - trudno i tak mi na tej pracy nie zalezy :)

                      właśnie dziś wycofała
                    • Gość: kowianeczka Re: 2 tys. netto? IP: *.lodz.msk.pl 12.03.08, 20:53
                      Słuchajcie, mnie chodzi po głowie, że jak kiedyś mnie ktoś wkurzy na jakiejś głupawej rekrutacji i będę wiedziała, że i tak nie będę chciała tam pracować, to dla jaj powiem sobie jakąś kwotę śmiesznie niską, np. 200 zł. Niech się dziwią! W sumie przy umowie zlecenia nie obowiązuje minimalne wynagrodzenie. Oni sobie robią jaja z kandydatów, to kandydaci też sobie z nich mogą robić jaja.
          • Gość: kowianeczka Re: jak to w końcu jest IP: *.lodz.msk.pl 12.03.08, 20:43
            Gość portalu: PESE napisał(a):
            > Właśnie dlatego że ludzie szybko olewają taką pracę robi się takie rekrutacje.
            > Sprawia to wrażenie że praca jest wyjątkowa, że skoro przeszedłem taki proces
            > rekrutacji to też jestem wyjątkowy.

            Słyszałam o takim chwycie, ale w odniesieniu do agencji poszukujących statystów. Jednak według mnie mija się to z celem, bo pracodawca strasznie dużo wyda na pensje do rekruterów. Lepiej byłoby żeby te pieniądze przeznaczył na wyższe wynagrodzenia dla tych właściwych pracowników, to wtedy może by tak szybko z tej pracy nie rezygnowali.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka