Gość: Optymista Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: 80.48.255.* 13.03.08, 14:17 Ten artykuł opisuje jedynie nieudacznictwo tego pracodawcy a nie zły rynek pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lama Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: *.chello.pl 13.03.08, 14:28 Pni Monika powinna sie nuczyć szacunku do ludzi.Zwolniłabym ja natychmiast.Nie nadaje sie do kontaktów z ludzmi.Jak można gardzić gospodynia domową czy tapicerem>gdyby dumna Monisia miała szersze horyzonty to pewnie by zaobserwowała jacy ludzie i wjakich branzach odnoszą sukcesy.czesto sa to ludzie nie wykszatałceni w danej dziedzinie dlatego maja inne nieschematyczne spojżenie oraz sposoby dziłania.Widac pani Monika nie nadaje sie do swojej pracy gdyz mimo doskonałego przygotowania ma problem ze znalexieniem odpowiednich ludzi>Idzie na łatwizne szuka takich z papierkiem i o naiwana mysli ze t jest gawrancja wiedzy i doświadczenia.Na miejscu jej pracodawcy zwolniłabym ja zdegradowała niech uczy sie szacunku i zdobywa doświadczenie praktyczne od postaw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JB Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 14:36 Więcej pokory - to uwaga do Pani prowadzącej rekrutację w tej firmie. KOSMITAMI należałoby nazwać firmy poszukujące pracowników poprzez ogłoszenia w mediach bez precyzyjnie określonych bezwzględnie wymaganych kompetencji i/lub przepisujące z podobnych ogłoszeń innych firm dezinformujące komunały. Powinna się Pani cieszyć, że oferta spotkała się z tak dużym zainteresowaniem. Należałoby też podziękować wszystkim startującym za wysiłek związany z przygotowaniem aplikacji. Po odrzuceniu niewielkiego procentu aplikacji wysyłanych bez wczytania się w treść ogłoszenia pozostałe były prawdopodobnie poprawną reakcją na przedstawione wymagania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgredu76 Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.08, 14:38 To, że ta firma nie potrafi znaleźć właściwej osoby mnie nie dziwi. Artykulik doskonale opisuje częste połączenie "kompetencji" i "profesjonalizmu" podczas rekrutacji. Dziwi mnie natomiast bardzo, dlaczego tylu forumowiczów tak strasznie oburza się na wymóg wyższego wykształcenia? Czyżby jakieś kompleksy? Dlaczego tak wielu uważa, że jeśli ktoś nie macha łopatą, lub nie sprzedaje soczków, to nic nie robi? Specjalistą nie zostaje się automatycznie po 10 czy 20 latach pracy. Wg mnie specjalista to ktoś, kto oprócz doświadczenia ma gruntowną wiedzę w danej dziedzinie. A wiedzę w normalnym świecie dają właśnie szkoły i uczelnie. Studia nie są po to, żeby "robić" papier, tylko żeby uzyskać konkretną wiedzę. Jeżeli ktoś idzie na studia tylko po to, żeby "zrobić papier", to może rzeczywiście lepiej będzie, jeśli będzie akwizytorem, czy otworzy własna firemkę. Inną sprawą jest żałosny poziom wielu uczyliszczy, wyższych szkół dziewiarstwa, pieśni i tańca, wyższych chyba tylko od otaczających je stodół. A że każdy sądzi według siebie, nie dziwi, że absolwent takiej szkółki mając w pamięci swoje doświadczenia nie będzie szanował ludzi z wykształceniem zdobytym jeszcze w normalnych czasach na normalnych uczelniach. W Polsce nie ma kompletnie żadnego szacunku dla pracy intelektualnej. Zresztą czemu się dziwić, jeśli kadrę kierowniczą i tzw. "elyty władzy" często tworzą ludzie, którzy w podstawówce ledwo nauczyli się składać litery, myślenie sprawia im ból, a najwyższą wartością jest cwaniactwo. Kraj, który swoją przyszłość buduje na sile fizycznej, ma tylko dwie drogi: albo stać się zapleczem taniej siły roboczej dla innych państw, albo może zacząć prowadzić wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
0tdr0 Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors 13.03.08, 15:14 Sam rozgladam sie za nowa praca. Doswiadczenie i wiedze mam dosc spora, szybko sie ucze i wszedzie bylem uznawany za dobrego pracownika. Jednak rzadko ktore ogloszenie przekonuje mnie, zeby wyslac aplikacje na ogloszenie, ktorego warunki spelniam. Dlaczego? Bo czesc oglaszajacych sie firm znam- sa wsrod nich takie, w ktorych wiem, ze atmosfera i warunki pracy sa zenujace. Czasami gdzies kilka lat wczesniej (zanim zdobylem doswiadczenie) skladalem aplikacje i nie chce mi sie wysylac aplikacji do firmy, ktora swojego czasu nawet mi za zainteresowanie czy przyjscie na rozmowe nie podziekowala (w szczegolnosci dotyczy do agencji posrednictwa). Jesli widze oferte firmy, a obok niej kosmiczne wymagania wobec potencjalnego stazysty, to rowniez rezygnuje, bo wiem ze firmy nie stac na powaznego pracownika. Jesli widze ogloszenia z firmy (albo wiem z innych zrodel, ze firma zenujaco placi) dla pracownika fizycznego z podana wysokoscia zarobkow rzedu 1000 zl netto, to wiem, ze zarowno w dziale HR, PR, marketingu niewiele zdzialam bo firma nie da mi zadnych narzedzi sluzacych do zachecenia pracownika, albo poprawienia wizerunku. Reklame tez pewnie bylbym zmuszony robic metodami chalupniczymi- bo ani pieniedzy dla podwykonawocw, ani na sprzet by nie bylo. W takim przypadku takze na stanowiska bardziej specjalistyczne nie skladam podan, bo domyslam sie, ze proponowane stawki czynia pojawienie sie na rozmowie zwykle strata czasu i dnia urlopu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MrQ Szukasz specjalisty czy frajera? IP: *.ptr.magnet.ie 13.03.08, 15:23 jak sama nazwa wskazuje specjalista ktos kto ma doswiadczenie, umiejetnosci i podejmuje sie odpowiedzialnosci za swiadczenie swoich uslug... wiekszosc "headhunterow" i firm zapomina jednak za jakosc tych uslug trzeba placic na odpowiednim poziomie (czyt. swiatowym)... zapewnic warunki pracy itd... (specjalista to nie ktos po 1 czy 2gim roku studiow bez doswiadczenia) wielu polskim firmom wydaje sie ze oferta pracy w firmie: a) posiadajacej oddzialy za granica" b) oferujacej "kontakt z nowoczesnymi technologiami" i takie tam bla bla bla powali na kolana odpowiednich ludzi... Prawda jest taka, ze specjalistow w Polsce juz nie ma lub zostaly resztki... bo wyjechali zyc tam gdzie sie ich docenia... (nie tylko patrzac przez pryzmat rocznych zarobkow). jesli jednak specjalista chce wrocic do Polski i pyta o zakres zarobkow i inne swiadczenia (zanim kupi bilet na samolot by przylecice na rozmowe kwalifikacyjna kilka tysiecy km i wezmie kilka dni urlopu) to albo nie odpowiada sie nic albo sciemnia cos o tzw nabywaniu doswiadczenia w rezultacie nic nie mowiac o pensji... znam to z autopsji i po kilku rozmowach z tzw "doradcami personalnymi" odechciewa mi sie powrotu do tego chorego, toczonego przez raka nonszalancji kraju jakim jest Polska... jesli specjaliste traktuje sie na samym poczatku w takie a nie inny sposob to ja dziekuje... i zycze dalszego szukania "frajerow". MrQ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: humanistka wiecie,co mnie jeszcze wkurza w ogłoszeniach? IP: *.um.poznan.pl 13.03.08, 15:24 ostatnio często je przeglądam i zauważyłam, że bardzo dużo firm nie podaje żadnych danych, napisane jest tylko "klient portalu takiego i takiego, klient gazety takiej to a takiej"...no Chryste, po co ta tajemnica??!! czy ktoś mi może to wyjaśnić?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kowianeczka Re: wiecie,co mnie jeszcze wkurza w ogłoszeniach? IP: *.lodz.msk.pl 13.03.08, 22:15 Gość portalu: humanistka napisał(a): > ostatnio często je przeglądam i zauważyłam, że bardzo dużo firm nie podaje > żadnych danych, napisane jest tylko "klient portalu takiego i takiego, klient > gazety takiej to a takiej"...no Chryste, po co ta tajemnica??!! czy ktoś mi moż > e > to wyjaśnić?? Oficjalnie wytłumaczenie jest takie - żeby konkurencyjne firmy się nie dowiedziały, że firma x rozszerza swoją działalność na dane terytorium. Nieoficjalnie chodzi chyba o to, że jak firma ma złą opinię jako pracodawca to jej nazwa w ogłoszeniu spowoduje mały odzew (bo kandydaci wpiszą sobie nazwę w wyszukiwarkę i w ogóle nie będę aplikowali). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tu-166 Re: wiecie,co mnie jeszcze wkurza w ogłoszeniach? IP: *.chello.pl 13.03.08, 23:24 Albo firma chce kogoś wywalić z roboty i nie chce żeby ten ktoś zbyt szybko sie dowiedział o tym ze został już uznany za zbędnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzz Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: 82.139.43.* 13.03.08, 15:29 to swieta racja....Myslalam ze w polsce zmienilo sie nastawienie pracodowacow. I glupia bylam ze wrocilam. Wyjechalam jakis czas temu za granice...nie znalam w ogole greckiego...zapisalam sie tam do szkoly....po roku czasu znalazlam prace , wsrod ludzi...gdzie wymagana jest ciagle poslugiwanie sie nim, tzw, call center......Tam mi dali szanse choc wiedzieli ze dukam po grecku i dziekuje im im za to to byla najszybsza metoda nauczenia sie tego jezyka.....pracowalam tam prawie dwa lata. Potem znalazlam prace jako asystentka ksiagowej (zero doswiadczenia w ogole studia nie w tej dziedzicie wiec moje pojecie na temat ksiegowosci bylo zerowe.) Dali szanse...... docenili we mnie dobrego pracownika.....a mogłam tam skonczyc jako sprzataczka.....I coraz szybciej dochodze do przekonania ze ta owa sprzataczka bede tutaj w Polsce. Z prztczyn rodzinnych musialam wrocic....i juz 5 miesiecy szukam pracy i nic......slysze ze nie mam doswiadczenia z klientem polskim on jest inny niz w grecji i moge nie dac sobie rady.....albo ze nie znam programow sprzedazowych (fakturzystka)i raczej uczyc mnie nie bede.....a tu jeszcze jezyk potrzeba w stopniu b. dobrym itp.itp. Jesli nadal bedzie takie nastawienie pracodawcow to oni nigdy nie znajda dobrych specjalistow. Pracownika trzeba sobie wyszkolic przez kiczne szkolenia i itp. Kazdy chce miec doswiadczonego...ale gdzie go wziasc jesli nikt go nie chce uczyc....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiS-mak "Specjaliści" z Gazety Wyborczej myślą, że ... IP: *.icpnet.pl 13.03.08, 15:31 ... praca polega na "kreatywnym" bełkotaniu o PR i marketingu. Tymczasem w Polsce brakuje inżynierów. Odpowiedz Link Zgłoś
armagedon Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze 13.03.08, 15:44 Troche to smieszne co tu jest napisane w tym artykule kiedys tak niebylo ? a jak po znajomosci jeden przyjmuje drogiego to juz wogole Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edc Mentalność kierowników prywatnych folwarków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.08, 16:31 Mentalność chamów co to z handlarzyny na bazarze czy innego przemytnika papierosów z lat 90-tych stał sie dzisiaj prezesem prywatnej firmy importującej np. elektronikę jest niezmienna. Nadal mają podejście, które prezentowali w okolicy roku 2000, a mianowicie: "Nie odpowiadają warunku to wynocha!! Na wasze zmiejsce znajdzie się 50 chętnych o równie dobrych kwalifikacjach, którzy za połowę tego co wy będą pracować". No i potem się zaczyna rekrutacja za rektutacją a tu nic... stanowisko jest nieobsadzone przez pół roku albo tylko na miesiąc bo zatrudnieni faktycznie okazują się"kosmitami". Niestety dużo zależy od "klasy" kierownictwa. Cham zawsze będzie chamem i prostak prostakiem. Ale to już nie te czasy Panowie "szlachta". Odpowiedz Link Zgłoś
pompompom Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze 13.03.08, 16:37 A czemuż to osoba będąca do tej pory na stanowisku sekretarki nie mogłaby poprowadzić 20 osobowego teamu handlowców? Jak ma talent i chęci, nie boi się ciężkiej pracy, umie podejmować ryzyko to dlaczego nie? Czy według tej jakiejś chamskiej firmy wydawniczej osoba taka to nic nie warte byle co? Współczuję sekretarce czy sekretarkom w tej firmie. Na jakikolwiek awans zapewne liczyć nie mogą, bo przecież są nikim. Bycie sekretarką piętnuje je do końca życia zawodowego, a przynajmniej do czasu pracy dla takiej firmy. Traktujcie wszystkich poniżej prezesa jak bydło, ale nie dziwcie się, że trudno wam znaleźć dobrego pracownika. A prezes często gęsto zostaje prezesem, bo ma kasę i tylko tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kruk51 Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 16:45 I bardzo dobrze ! Takiego stanu rzeczy oczekiwałem od bardzo dawna ! Pracodawcy nareszcie zostają zmuszani do szacunku wobec pracownika, który się na czymś zna i coś umie. A wyrazem tego szacunku są głównie pobory i wzajemna kultura. Wynagrodzenie za pracę , praca za wynagrodzenie ! Taka relacja pracodawca pracownik, pracownik pracodawca jest wyrazem kultury narodu. Matko Bosko ! Co ja piszę i do kogo ? Groch o ścianę ! A Pan mówił; nie rzucajcie pereł między wieprze ! Odpowiedz Link Zgłoś
stanislaw32 bzdury 13.03.08, 16:49 Przeraza mnie kiedy slysze takie teksty. Ostatnio moja szefowa powiedziala mi ze jej kolezanka ktora jest kierowniczka dzialu w pewnej wielkiej firmie farmaceutycznej nie moze znalezc nikogo do pracy i ze jedyne wymagania jakie maja jest zeby to byl ktos "normalny" bo naprawde nikogo nie moga znalezc. No wiec mowie ze moj kolega wlasnie szuka pracy. Na to moja szefowa: no to niech tam zlozy podanie. Spytalem kolegi. On mowi ze juz pare tygodni temu zlozyl tam podanie ale mu w ogole nie odpowiedzieli. Podanie bylo bez zarzutu. Brak kwalifikacji nawet nie wchodzil w gre. Po prostu jakis idiota z HR odrzucil jego podanie bo mu sie nie podobalo. Poprosilem szefowa zeby wyslala jego podanie do kolezanki sama emailem. Kolega zostal na drugi dzien zaproszony na rozmowe i juz od kilku miesiecy tam pracuje. (miejsce akcji Irlandia) Druga opowiesc. (miejsce akcji Polska) Moja dobra znajoma jest dyrektorka szkoly. Rozmawialem z nia jakis czas temu i opowiadala mi ze absolutnie nie moze znalezc nauczycielki polskiego. Ja na to ze to chyba niemozliwe. A ona wtedy ze ludzie mysla ze jak juz skoncza polonistyke to sie nadaja na nauczyciela polskiego, one rozmawiala z ponad 20-stoma kandydatami i nikt sie nie nadawal. Troche mnie to zaskoczylo i pytam czego ona wiecej oczekuje. Powiedziala ze teraz nauczyciel powiniem miec ze dwa fakultety i na pytanie co moze wniesc do szkoly powinien odpowiedziec np ze jest zafascynowany Miloszem itp. Dodam tylko ze ta dyrektorka ma skonczony jeden fakultet i to bynajmniej nie zwiazany z businessem. Opadly mi rece. Polska to kraj w ktorym az roi sie od fantastycznie wyksztalconych ludzi, ktorzy rwa sie do pracy. Wielu z nich musi wyjechac za granice zeby dostac godziwa prace. Teksty jak ten artykul mnie po prostu draznia. A moze fakt ze takie slabe artykuly sa publikowane w gazecie jest w istocie dowodem na to ze specjalistow, w tym dziennikarzy, rzeczywiscie w Polsce juz zaczyna brakowac...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostota Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.08, 17:13 ja bym w ogole wprowadzil obowiazek podawania minimalnej stawki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witek siostro zastrzyk prosze... IP: 212.160.137.* 13.03.08, 17:41 NA PRZYKLADZIE VW POZNAN: 1.Rekrutacja (zwlaszcza I etap) jest debilny: gromadza Cie w salce z innymi i karza lepic cos z papieru-podobno mowi to kto jest liderem,kto wykonawca, a kto ma to gdzies... 2.Personalni czesto (zawsze) posluguja sie schematami-patrz wyzej- wyuczonymi pytaniami,zadaniami, widac na kilometr ze nie maja zadnej intuicji. 3.Wynik: znajduja ludzi, ktorzy sie podporzadkowuja-mowia ze trzeba ludzi kreatywnych z pomyslami-powtarzaja i powtarzaja ten banal w kolko a tak naprawde pozyskuja bezwladna mase,ktora zawsze mozna postraszyc,ktora w pracy przez rozwoj rozumie wyjazd na szkolenie kilka razy w roku i spedzenie nocy np. w Mercure. Ludzi, ktorym awans kojarzy sie z kablowaniem, podkopywaniem innych a nie wdrazaniem jakis nowych rozwiazan. Nie ma przekazania wiedzy z pokolenia na pokolenie-wszyscy maja 30- 40 lat sa na dorobku, wiec nie ma mowy o wspolpracy,dzieleniem sie wiedza(rekrutacja-zdolnosc pracy w grupie)...dobra wszyscy to znacie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziewczyna_z_uk Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.aster.pl 13.03.08, 18:32 Strategia potencjalu? Duza korporacja przyjmuje mlodego czlowieka zaraz po studiach. Umowmy sie, ze na tych studiach, gdzie obowiazuje zasada ZZZ (zakuc, zdac, zapomniec) za wiele sie ten czlowiek nie nauczyl - jest wiec nie tylko bez doswiadczenia, ale tez bez przygotowania merytorycznego. Trzeba go wiec wyszkolic i nauczyc, czesto trwa to lata. I co? Po roku-dwoch taki ktos, juz raz przyotowany, zmienia miejsce pracy, bo nie ma co liczyc na awans. Albo (dodatkowy smaczek), jesli ta mloda osoba jest kobieta, wychodzi za maz, rodzi dzieci i w najlepszym razie bierze urlop macierzynski, w najgorszym - mowi pracodawcom "Dziekuje", lub oni jej. Tak czy siak, firma wklada czas i pieniadze w szkolenie czlowieka, z ktorego nic potem nie ma, bo gdy raz sie nauczy, to znika albo zarabiac wieksze pieniadze w innej firmie (ktora gratuluje sobie pozyskania "z marszu" i za darmo przygotowanego pracownika), albo bawic dzieci na newiadomo jak dlugo, by potem wypasc z rynku. I to ma byc ta strategia potencjalu? Kupa kasy wyrzucona w bloto! A jakby tak przyjac do pracy wlasnie te pania, ktora skonczyla studia, odchowala dzieci, ma trzydziesci - kilka lat i co najmniej 20 lat pracy zawodowej przed soba, jest ustatkowana, ma uporzadkowane zycie i mnostwo doswiadczen w postepowaniu z ludzmi - gdyby to ja tak wyszkolic, nie byloby to z korzyscia i dla niej, i dla firmy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ew Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 20:38 Wtedy( tak jak w moim przypadku) jest się już w firmie za starym i za mądrym.Przychodzi młody kierownik i czuje się zagrożony , więc takiego pracownika jak ja ( w którego wcześniej firma zainwestowała; płatne przez firmę szkolenia, kursy)wyrzuca się na bruk.Ot i cała filozofia i strategia firmy zarządzanej przez nieudaczne i nieudolne kierownictwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: *.toya.net.pl 13.03.08, 18:43 "Nie chcielibyśmy, by atmosfera w firmie się popsuła, bo ktoś awansował, a inni uważali, że są lepsi. Nawet nie ogłosiliśmy konkursu. Postawiliśmy sprawę jasno: przyjedzie ekspert z zewnątrz - opowiada Monika, odpowiedzialna za rekrutację." człowiek wypruwa sobie żyły, stara się być najlepszy, doceniony przez szefa, a potem i tak przychodzi kierownik z zewnątrz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZiomisławPaliblant Artykuł jest nieprawdziwy. IP: *.e-wro.net.pl 13.03.08, 18:55 Ja nie wiem, czy ktokolwiek w dzisiejszych czasach wysyła aplikacje pocztą. No chyba, że to był elektroniczny listonosz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc coraz bardziej powszechniejsza IP: *.aster.pl 13.03.08, 19:07 jest niechec do slownika jezyka polskiego Odpowiedz Link Zgłoś
thorgal_aegirsson Re: coraz bardziej powszechniejsza 13.03.08, 23:08 Gość portalu: gosc napisał(a): > coraz bardziej powszechniejsza jest niechec do slownika jezyka polskiego Ekhm..., tiaaa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: winter :) Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: *.eranet.pl 13.03.08, 20:39 Tak. Szcególnie polecam portale "kojarzące" pracowników z pracodawcami. Kiedyś zachęcony reklamami rozsyłanymi na pocztę, załadowałem swój profil jako osoba szukająca pracy. Podałem swoje doświadczenie zawodowe do kilku lat wstecz. Opisałem rzetelnie własne kwalifikacje, prowadzenie pracy zespołu 3 - 4 osobowego przez kilka miesięcy (skuteczne i z wynikami) w branży inżynierskiej. Rzetelnie opisałem swoje hobby - Historia ze szczególnym uwzględnieniem genezy konfliktów zbrojnych (min.) I co? I nic :) , zero odzewu. Profil zalogowałem w 2005 roku. Do dziś ani jednej oferty pracy. A podobno szukają fachowców. Gdyby nie fakt, że prowadzę własną działalność i sam zatrudniam właśnie ów niewielki ale skuteczny zespół to pewnie przez najbliższe 10 lat nikt nie zwróciłby uwagi na moją skromną osobę. Zgadzam się z opinią, że owe agencje "łowców głów" są niestety często niekompetenne. Pozdrawiam ciepło czytających. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AXN Niektorzy z Was to sa dziwni... IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 13.03.08, 21:53 Wiecie co - niektorzy z Was sa naprawde dziwni. Czego Wy chcecie - zeby firma placila nie wiadomo ile i nie wymagala prawie niczego? Nie rozumiem jaki jest problem ze zrozumieniem, ze jesli ktos chce szefa zespolu sprzedazowego, to chce kogos z doscwiadczeniem w sprzedazy i w zarzadzaniu ludzmi? A nie np sekretarki, gospodyni domowej itp. Albo ze firma chce osoby z wyzszym wyksztalceniem, znajace np angielski, bo tego wymaga dane stanowisko. I ze firma to nie szkola, gdzie sie masz tych rzeczy nauczyc. Albo, ze stosuje sie assessment center itp. I co z tego - jesli jestes normalna osoba, to przejdziesz assessment. I tyle. Albo sie dziwicie, ze w pierwszej pracy mielibyscie zostawac po 5. Bo tak ku.. jest po prostu. Ja pracuje od 5 lat i chce w mlodych czlonkach zespolu widziec przynajmniej takie same zaangazowanie jak i u mnie, i innych starszych kolegow. Bo jestesmy zespolem. Bo sama wymagam tego od siebie. Bo inni wymagaja ego od siebie. Bo taka jest firma. A jak sie komus nie podoba, to znaczy ze do tej pracy akurat nie pasuje. Mam wrazenie, ze niektorzy to by chcieli, zeby im manna z nieba spadla. bez ciezkiej pracy, bez kwalifikacji ("bo firma doszkoli"), bez odpowiednich cech osobowosci dla danego stanowiska, a za to nie wiadomo ile kasy... PS. Moj post NIE dotyczy sytuacji, ktore rowniez uwazam za zle, tzn.: - odrzucania z gory podan fachowcow z wieloletnim doswiadczeniem - wymagania x lat doswiadczenia od osoby po studiach - odrzucania mlodych (i starszych) kobiet ze wzgledu na ich sytuacje rodzinna, - i innych podobnych patologii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milia Re: Niektorzy z Was to sa dziwni... IP: *.ists.pl 13.03.08, 23:02 Nie wiesz co ....z jednym się na pewno nie zgodze z tym że jak jestes normalny to przejdziesz assessment. Prawda jest taka że w assessmencie biora udział najlepsi kandydaci i jest zazwyczaj kilka osób na 1 miejsce więc juz mi takich bzdurek tu nie pisz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tu-166 Re: Niektorzy z Was to sa dziwni... IP: *.chello.pl 13.03.08, 23:35 20 facetów w jednym "assesment centre" rywalizuje o 1 lub 2 stanowiska i wszyscy naraz mają się wykazać cechami przywódczymi? Pobić się mają czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Re: Niektorzy z Was to sa dziwni... 14.03.08, 00:51 Gość portalu: tu-166 napisał(a): > 20 facetów w jednym "assesment centre" rywalizuje o 1 lub 2 stanowiska i wszysc > y > naraz mają się wykazać cechami przywódczymi? Pobić się mają czy co? Widać że nie wiesz co to są cechy przywódcze i jak się je bada, więc nie dziw się że nie awansujesz. Cech przywódczych wbrew pozorom nie bada się przy wódce:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AXN Re: Niektorzy z Was to sa dziwni... IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 14.03.08, 07:58 Tak naprawde to assessment w wiekszosci przypadkow ma za zadanie wyeliminowanie ludzi "dziwnych", ktorzy z powodu swoich cech osobowosciowych nie potrafia pracowac jako czesc zespolu. Wcale niekoniecznie chodzi tu o wybranie ludzi z super zdlnosciami przywodczymi (bo i tak czesto jest to robione przy rekrutacji na startowe stanowiska w firmach, dla osob bez lub z niewielkim doswiadczeniem. Taka osoba nie musi miec super cech przywodczych, za to powinno sie milo z nia pracowac). wiec chodzi o wyeliminowanie np. ludzi ktorzy sa: - agresywni, - duzo mowia, za to bez sensu, - nie potrsfia prowadzic logicznej dyskusji - narzucaja innym swoje zdanie albo "rzadza sie" - sa zbyt cisi i "pokorni" wiec np. sie w ogole nie odzywaja - itd itp Po prostu chodzi o normalnych, fajnych ludzi. I zapewniam Cie, ze w grupie 20 osob znajdzie sie wielu, ktorzy z powyzszych powodow odpadna. Odpowiedz Link Zgłoś
thorgal_aegirsson Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors 13.03.08, 23:03 "(...)jest zarządzanie ponad dwudziestoosobową grupą sprzedawców powierzchni reklamowych, wyznaczanie celów do zrealizowania, opracowywanie budżetu itp. (...) Przede wszystkim będzie musiał jednak wycisnąć ze swoich podopiecznych maksymalną wydajność. Nikt nie jest typem przywódcy, zdeterminowanego na sukces zespołu. Ostatecznie zwrócono się do firmy pośredniczącej w pozyskiwaniu wartościowych pracowników." Kocham tę pie..gię i bełkot. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mpips Szukasz specjalisty? IP: *.aster.pl 13.03.08, 23:04 Który w Polsce prowadzi rekrutacje dotyczącą wyłącznie polskojęzycznych Polaków z roczników 1950 - 1960! Wykształcenie minimum średnie - warunek konieczny matura! Do obsługi polskojęzycznych klientów w firmach z polskim kapitałem! To takiego nie znajdziesz !!! Bo w Polsce nie ma pracy dla Pokolenia 50+ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JOKA Re: Szukasz specjalisty? IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 16.03.08, 01:49 ZASRANCE W AMERYCE ZWRACAJA MI UWAGE ZEBYM NIE MOWILA PO POLSKU ( N.P. ROZMOWA Z RODAKIEM NA ULICY LUB W SKLEPIE) TYLKO PO ANGIELSKU. WKU.... ZE W POLSCE JAKIES DUPKI Z ZACHODU TEZ BEDE MI DYKTOWAC JAK MAM MOWIC. ...... A POLACY TO GESI .....CHOC SWOJ JEZYK MAJA INNYMI GADAC MUSZA. Odpowiedz Link Zgłoś
tom1003 Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze 13.03.08, 23:30 Toż to wierutne brednie, ktore mają udowodnić, że przeżywamy cud gospodarczy. Jest cała masa ludzi wykształconych i z doswiadczeniem, a jednak bez pracy. Z innej beczki, warto też zapytać o kwalifikacje osób z firm rekrutacyjnch. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barba Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: 88.156.161.* 15.03.08, 22:33 Tak!Oraz o to,co własciwie jest celem rekrutacji:czy chodzi o potrzeby firmy,czy własne ,niekontrolowane potrzeby gatunkowe.Jeżeli te pierwsze-dlaczego nie robi się tego anonimowo.Nie czarujmy się,nie poszłabym pod nóż kobiecie,musiałabym się strasznie nienawidzieć, Odpowiedz Link Zgłoś