Gość: obibok
IP: 98.130.2.*
28.03.08, 12:55
Zauważyłem że firmy kuszą pracowników coraz wyższymi stawkami.
Wcześniej widzialem ogłoszenia mizerne do maksymalnie 10 zł/brutto . Teraz patrze i oczy przecieram że niektóre firmy oferują minimalny zarobek na poziomie 12-13 zł do nawet 19-21 zł/brutto na godzinę. Nie wspominając o dodatkowych premiach uznaniowych o których również wspominają .Profil pracy srednio-lekki , na jeden stały etat czyli nie wymaga dużej dyspozycyjnosci.Praca 5 dni w tygodniu po 8 godzin.
Oczywiscie są tez firmy które oferują zarobki rzędu 7-8-9 zł/brutto na godzinę jednak ich ogłoszenia ciągle powracają. Widać że jest duża rotacja wśród pracowników.
Sam aplikowałem do jednej z nich ale nie poszedłem na rozmowe bo jednak znalazłem coś lepszego , w sumie z ciekawości chciałem iść sprawdzić co to za firma bo praca z opisu wydawała się bardzo lekka ale wole wieksze pieniądze i krótszy czas dojazdu do pracy.
Tak wiec moim zdaniem brakuje dużo pracowników na rynku bo wyjechali do Wielkiej Brytanii , robiąc to samo zarabiają około 3-razy więcej.
Myśle że stawki będą rosły i czekam kiedy firmy z najniższymi stawkami płacowymi zostaną złamane.
Wspomnę że umowa o pracę jest już normą.
Dodatkowo dzwoni do mnie ciągle firma w której pracuje dorywczo na umowe o dzieło , przychodzę na 4-8 godzin zwykle do pomocy , wiekszosc czasu siedze tam i zwyczajnie nudze sie , panuje miła atmosfera i zarobki 50-100 zł na dzien.Raz przez pomyłke nas wezwali i za samo przyjscie 40 zl dali , przeprosili i kazali wracać do domu.
Czesto odrzucam ich wezwania bo chce miec czas dla siebie , jednak oni uparcie dzwonią jakby nikogo innego nie mieli do dyspozycji.
Umowy zlecenia nikt nie bierze bo studentów coraz mniej , woleli wyjechac za pracą żeby zarabiać dobrze okolo 4000- 8000 tyś zł/msc , zamiast męczyć sie na studiach 5 lat albo dłużej i mieć czesto 1200 zł/msc na start w Polsce z tytułem magistra , często harując w bylejakiej pracy aby studia opłacić i brakiem czasu na sen oraz nauke. W ciągu 5 lat w Wlk.Brytanii zarobią średnio 300 tyś. zł.
Ich emerytury nie trafią do nieudolnego ZUS wiec na starość i obecnie mogą pozwolić sobie na godne życie.