Gość: pan Edmund
IP: 194.205.160.*
02.05.08, 10:31
Ok zgadza sie ze pracodawcy (mam na myslu UK) moga patrzec na polski
dyplom z pewna rezerwa. Nie jest to przeciez papeir z Harvardu, MIT
czy jakiejkolwiek (obojetnie jakiej) angielsko brzmiacej instytucji.
Nie wiedza raczej o polskiej kulturze wyksztalcenia itd itd. Co
wazne jednak (chyba najwazniejsze) to fakt ze dyplomy te sa
honorowane na uczelniach brytyjskich. Wystarczylo mi tlumaczenie
mojego magisterium z odbitka oryginalu zeby wejsc tutaj na
podyplomowe a tym samym rozpoczac edukacje w tym kraju. Po 3 latach
zrobilem tutaj kolejne magisterium a teraz jestem w trakcie
doktoratu (tzw. part-time).
Musze powiedziec ze jest to fantastyczne udogodnienie i teraz
inaczej patrza pracodwacy na moje CV - sumujac oba papierki.
Pozdrawiam.