Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czterdziestolatek szuka pracy

    IP: *.tele2.pl 22.09.03, 00:03
    Nie rozumiem co ma wiek do przydatności w większości zawodów.
    Miałem kiedyś (w Stanach) w grupie programistę po 60tce -
    współdecydowałem o jego przyjęciu. Musiał mieć powiększone
    czcionki na ekranie bo już niedowidział, ale było wiadomo że jak
    coś oddał do produkcji to nie było potem z tym problemów. A
    robiliśmy unikalne programy których podstawy teoretyczne
    wydłubywaliśmy z bieżących publikacji naukowych.

    Czy chciałbym mieć samych 60ciolatków w zespole? Nie, bo w tym
    zawodzie (software) wiedza przychodzi m.in. z młodymi których w
    (dobrej!!) szkole nauczyli nowinek. Ale widziałem też kilka
    katastrof spowodowanych tym że w grupie nie było nikogo
    starszego, może niekoniecznie z większą wiedzą ale z trzeżwym
    spojrzeniem wynikającym z doświadczenia i wieku.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Darek Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: *.kabatnet.waw.pl 22.09.03, 08:22
        Polska to nie kraje zachodnie. Dzisiaj jestem po czterdziestce.
        Trzy lata temu duże kolorowe ogłoszenie w GW.Duża znana firma.
        Ponad 700 podań a tylko 1 miejsce. Udało się. W pracy wyniki
        zdecydowanie powyżej przeciętnej, sama czołówka. Nagle ogromne
        zmiany w firmie. Reorganizacja. Idzie młodość. Bardzo szybko
        okazało się, że nie pasuję do zespołu?! Praca samodzielna , na
        swoim terenie. I nie pasuję do zespołu! Woleli "chłoptasiów do
        tuptania", jak to określił jeden z managerów. Taka anegdota.
        Dyrektor do kadrowego: znajdźcie coś na Kowalskiego. Kadrowy:
        nic nie mam, czysty. Dyrektor: jak to czysty? To konfliktowy
        gość. Przecież złóżył 3 wnioski racjonalizatorskie. Zostali
        sami do około trzydziestu lat. Najtrudniej jest przebić się
        przez pierszą selekcję. Z reguły przesiew prowadzą szeregowi
        pracownicy, którzy ściśle trzymają się narzuconych kryteriów.
        Wysyłałem wiele CV do firm, w których spełniałem wszystkie
        kryteria postawione przez firmę i zawsze podawałem swój wiek.
        Moje podstawowe zalety: "bez fałszywej skromności" prezencja na
        poziomie, podstawowa znajomość angielskiego i niemieckiego,
        brak nałogów, bezproblemowy komputer i internet, duże
        doświadczenie, niekaralność, prawo jazdy,dyspozycyjność itd.
        Niestety to zbyt mało, żeby firmy odpowiedziały na ofertę.
        Najbardziej mnie złości brak odpowiedzi na e-maile, które
        przecież nie kosztują zbyt wiele a negatywną choć grzeczną
        odpowiedź można rozesłać grupowo. Piszę to wszystko dlatego, że
        przegranym można czuć się po walce a nie jeszcze przed nią. Za
        młody na emeryturę, za zdrowy na rentę, za stary do pracy.
        (cytat z telewizji) Ale nie poddaję się.
        • Gość: karol Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: PROXY.imielin.net:* / 172.16.1.* 22.09.03, 09:45
          Skończyłem 44. Jeszcze wczoraj byłem dobry, a teraz z dnia na
          dzień jestem debilem? Co my 40latkowie mamy zrobić ze sobą.
          Popełnić masowe samobójstwo żeby nie przeszkadzać młodym
          dynamicznym zespołom? Nawiasem mówiąc, napatrzyłem się jak
          pracują ci młodzi dynamiczni. Butą i arogancją nadrabiają
          czasami elemntarne braki wiedzy i wyobrażni. Jedno sie spie...,
          to trzeba się rzucić na następny temat, tak samo dynamicznie.
          na wnioski i myślenie szkoda czasu, trzeba być dynamicznym.
          • Gość: staryalejary Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.03, 16:17
            Niedawno skończyłem 49 lat i do niedawna pracowałem u francuzów. Oficjalnie
            mnie nie zwolnili, perfidnie sprawili że musiałem odejść. Ta perfidia
            przejawiała się w ciągłym publicznym ( przy dużo młodszych pracownikach)
            zwracaniu uwagi typu:"odkąd pan przyszedł do naszej firmy obroty spadły ( nie
            prawda)itp. Jeszcze dobrze nie odszedłem z biura a już przyjęli chłopaka 26
            letniego za połowę mojej stawki ( szukają obniżenia kosztów). Życzę temu
            chłopakowi wszystkiego najlepszego ale wiem że za rok czy max. 2 wykopią go
            żeby przyjąć innego jelenia. A co na to " koledzy" w byłej pracy? Wszech
            ogarniający ich strach i dupolizostwo - oto cena jaką muszą płacić by utrzymać
            się na posadzie.
            jakie mam perspektywy? Żadnych. Wysłałem dziesiątki ofert. Skontaktowałem się z
            firmami z branży które mnie znały a ja znam ich produkty, klientów i kanały
            zbytu. I nic.
            Stukam w komputer z czego nic nie wynika. Oszczędności topnieją.
            Widzę na ulicy kloszardów i myślę: Kiedy ja zacznę zbierać puszki.
            Chciekiśmy demokrację " przez małe d) to ją mamy demokratyczne jesteśmy wolni
            jak świnia na zakręcie.
      • Gość: hanak Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: *.bphpbk.pl 22.09.03, 11:16
        Jak rozumiem, autorami tych niepodważalnych opinii są doradcy
        personalni. Tylko pogratulować przenikliwości, bo chyba nie
        wynika to z ich doświadczenia. Wszak w procesie selekcji z góry
        odrzucają CV osob, które przekroczyły "smugę cienia". Moj mąż
        (wyksz.wyższe, dodatkowe szkolenia wiedza i doświadczenie w
        finansach i zarządzaniu, języki na średnim poziomie)od roku
        aplikuje na oferty headhunterów - bez skutku.Teraz jasne
        dlaczego - za stary!!! Tymczasem oboje "idziemy z duchem czasu",
        poznajemy nowe technologie, zapalu i entuzjazmu więcej w nas niż
        w zblazowanych "młodych wilkach", a odpowiedzialności o 20 lat
        więcej. Jak można spisywać nas na straty z powodu wieku?!
        Mam ciekawą pracę(pracuję z bardzo młodymi ludźmi), ale wciąż
        towarzyszy mi niepokój, jak długo jeszcze szefowie pozwolą mi
        być aktywną zawodowo.
        • Gość: Basik Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.03, 12:01
          Natchnęło mnie do krótkiej analizy 'matematycznej'.
          Czterdziestolatek najmłodszy to ktoś urodzony w 1963r,
          zakładając że zacząl pracę wraz z dojrzałością tj. w wieku 18
          lat, przepracował 8 lat w PRL, a od tego czasu musiał pracować
          14 lat by doczekać roku bieżącego.Tak więc mimo wszystko w pracy
          spędził jednak więcej czasu za czasów kapitalizmu niż PRL. 45-
          cio latek -rozumując tym samym trybem- pracował pól-na-pół w PRL
          i kapitaliźmie. NIe róbmy więc z 40latków donozaurów. Mnie ten
          problem osobiście nie dotyczy-zaliczam sie raczej do młodych
          karierowiczów, ale zawsze doceniam cała wiedzę jaką mogłam
          zdobyć dzięki współpracy ze starszymi. NIe jestem przeciwnikiem
          współpracy ze 'starymi'; wiek nie ma nic dorzeczy, liczy się
          chęć pracy i rozwoju, a tego wielu młodym niestety też brakuje.
      • gandalph Re: Czterdziestolatek szuka pracy 22.09.03, 12:38
        Wydaje się, że Autor artykułu nie wie, o czym mówi.
        Sam jestem w podobnej sytuacji, wiem więc jak to wygląda od
        podszewki. Brutalna prawda jest taka, że pracodawcy wolą
        zatrudnić niedouczonych żółtodziobów, wyeksploatować ich do woli
        i po 1-2 latach "wykopać", taki nie "podskoczy".
        Doświadczenie zawodowe, kwalifikacje itp, to tylko slogany.
        Powiedzmy sobie prawdę: zdecydowana większość kadry
        menedżerskiej, łącznie z właścicielami firm, ma niewielkie
        pojęcie o rynku, organizacji pracy itd. Oni po prostu boją się,
        by ktoś nie zagroził ich pozycji. Mógłbym wypisywać "story" na
        ten temat, ale chyba nie o to chodzi.
        Uwaga generalna: istotnie, za PRL-u znacznie trudniej było
        dostać się na studia i je skończyć; dzisiejsi młodzi ludzie są
        po prostu niedouczeni, ale są znacznie wygodniejsi dla
        pracodawców.
        • Gość: Kate Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: *.igo.wroc.pl 22.09.03, 12:58
          Ale największe sk....wo, jak nagle pojawia się na kierowniczym stanowiska młoda
          osoba bez doświadczenia i cały zespół starych na nią haruje ( najczęściej uczy
          wszystkiego od podstaw) a potem nagle stopniowo jak młoda, piekna osoba nabiera
          wprawy wywala się po kolei starych ( im nie można zaproponować stołka
          kierowniczego - bo widać lata na twarzy a to psuje image młodej, prężnej firmy).
      • Gość: kasia Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: *.czerniakowska.pl / 192.168.2.* 22.09.03, 13:01
        Nam wyższe studia znam 2 języki uczę się 3-go piszę bezwzrokowo
        na komputerze, znam podstawy grafiki komputerowej dodam jeszcze
        dwa zawody po studium pomaturalnym i co?! Mam za dużo lat lub
        co też jest możliwe nie mam wpływowych znajomych.W sąsiednich
        krajach to osoby takie jak my są doceniane bo to one z
        doświadczeniem życiowym i zawodowym wiedzą, że szkoda czasu na
        skakanie od pracodawycy do pracodawcy.
        • Gość: piotr Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: *.tele2.pl 22.09.03, 19:11
          Pani Kasiu,

          prosimy o CV na adres praca2003@ornak.pl

          Nic nie możemy zagwarantować, ale moze coś...
          Możliwa praca na odległość.

          Piotr Szafrański
      • szarisz Świetnie Was rozumiem. 22.09.03, 18:13
        Ale muszę Wam powiedzieć: NIE PODDAWAJCIE SIĘ!!!
        Mam 46 lat i w tym roku znalazłem pracę w budżetówce, na stanowisku
        kierowniczym. PRZYPADKOWO! A byłem ponad rok bezrobotny :-(

        Rady płynące z artykułu przypominają mi radę lekarza, który stwierdziwszy
        nerwicę radzi: nie denerwować się...
      • Gość: Egzorcysta Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: *.tarchomin.waw.pl / 192.168.5.* 22.09.03, 20:33
        Dam pracę!!!

        Proponuje Ci prace przy komputerze. Po sciagnieciu sobie naszej
        niewielkiej reklamy na pulpit zarobisz 1$ na kazda godzine
        spedzona przy komputerze. Sam/a decydujesz ile chcesz zarobic.
        Chetnych prosze o pisanie na mail : oscar@tarchomin.pl
      • Gość: 40 bezrobotna Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.03, 22:13
        Nie rozumiem tej nagonki na 40latków, czy to ich wina ,że pracowali
        wKOMUNIŻMIE.a teraz są niepotrzebni,bo jest zmiana ustroju KAPITALIŚCI POZOSTAŁ
        WAM PAŁAC KULTURY W CENTRUM WARSZAWY DAR KOMUNIZMU .ZAJMIJCIE SIĘ NIM.
        A LUDZIOM OBOJĘTNIE NA WIEK NIE ŻAŁUJCIE PRACY.......
      • Gość: starycynik Pierwsza naiwna Gazeta Wyborcza IP: *.proxy.aol.com 23.09.03, 02:40
        Ci ktorzy maja po 40 lat, w przeciwienstwie do mlodych, pamietaja ze "mode"
        na "wiek do 35" lat wypromowala wlasnie Gazeta Wyborcza. Niech sie lepiej bije
        we wlasne piersi. Ta sama gazeta ktora tak histerycznie reaguje na wszystkie
        przejawy dyskryminacji calymi latami zamieszcza dyskryminujace ogloszenia i nic
        sobie z tego nie robi udajac pierwsza naiwna. A przeciez wcale nie musi, GW, na
        przyklad nie zamieszcza ogloszen "agencji towarzyskich", wiec jak widac
        potrafi. Ale do obrazu przemian pod wodza (brzydkie slowa pomine) Balcerowicza
        potrzebny byl medialny typ sukcesu uosobiony w postaci chlopaczka z biurowca w
        centrum warszawki, ktory z pogarda patrzy na skazonych komunistycznymi nawykami
        staruchow. Chodzilo o prosty cel polityczy, spacyfikowanie nastrojow
        spolecznych przez odebranie glosu tym ktorzy widza swiat dalej niz do
        najblizszej imprezy. "Idzie nowe" - wzor dawnej leninowskiej propagandy ktora
        przesiakniete jest srodowisko UW i jej lennikow. Po raz kolejny probowano
        zbudowac nowe spoleczenstwo wbrew prawom natury i po raz kolejny skonczylo sie
        tym czym musialo. Odwrocenie piramidy wiekowej w firmach spowodowalo
        gigantyczne fikcyjne "rentierstwo" i trwale bezrobocie wsrod ludzi w srednim
        wieku.

        Mlodzi ktorzy tak sie cieszyli na na nowe czasy zaplaca za to podwojnie. Po
        pierwsze juz istniejacym bezrobociem, wiec brakiem dochodow i niemoznoscia
        wystartowania w samodzielne zycie, a po drugie brakiem mozliwosci awansu bo jak
        dyrektorzy maja "do 35 lat" to przeciez nie odejda przez najblizsze 30.
        • Gość: slepajula Re: Pierwsza naiwna Gazeta Wyborcza IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.03, 07:45
          Macie studia a ja ..
          Cholera mnie bierze ,mam 48 lat ,27 lat pracy (razem z 6 lat wychow)i 4 dzieci
          jeszcz 2 we wieku szkolnym .Jezyk angielski komunikatywnie a rosyjski
          dobrze .Pytalam w biurze pracy mieszkam w Wałbrzychu o kursy językowe -nie
          mamy na takie coś pieniędzy ,organizują tylko kurs kier.wóżków widłowych -
          pracowalam w Banku zwolnili mnie w ramach grupowych otrzymałam równocześnie
          nagrodę za największą sprzedaż produktów bankowych,Art w Gazecie był powodem
          kłótni w moi małżeństwie ...jak nie być agresywnym ,buntuję się ale chcę żyć i
          pracować .
          • maruda13 Re: Pierwsza naiwna Gazeta Wyborcza 23.09.03, 09:59
            a mi się wydaje że wy wszyscy nie zauważacie tego że pracy nie ma i dla 20
            latków (brak doświadczenia) 30, 40,50 latków. Każdy krzyczy w swoją stronę - bo
            my jesteśmy pokrzywdzeni bo pracodawcy chcą tego czy tamtego. Ostatnio stałam w
            kolejce w urzędzie pracy i słyszę rozmowę dwóch pań (ok. 40 -45 lat)- że młodym
            się nie chce pracować. Każdy widzi tylko to co jego dotyczy, spójrzcie głębiej
            i zobaczcie że tej pracy w Polsce nie ma, a GW ciągle produkuje beznadziejne
            artykuły dzięki którym tylko depresji się można nabawić.
            • Gość: Ryjowka Re: Pierwsza naiwna Gazeta Wyborcza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 19:08
              I co na to autor artykulu? A co na to pan Michnik?
              Watpie, czy kiedys z ich strony uslyszymy jakies ad vocem na
              nasze glosy. Wydaje mi sie, ze w Polsce juz nie po raz
              pierwszy "wylewa sie dziecko z kapiela", z tym ze teraz sprawa
              wydaje sie nieco powazniejsza, bo chodzi o cale pokolenie.

              Najbardziej przykre w artykule slowa dotyczyly tego, ze rzekomo
              nie jestesmy elastyczni, gorzej wyksztalceni...
              Wystarczy obejrzec jakikolwiek teleturniej i tylko wsydzic sie
              mozna, jak ludzie tuz po studiach nie znaja podstawowych faktow
              z historii Polski, czy innych dziedzin....
              Zarzut, ze "stare pokolenie" przyzwyczajone jest do 8 godzin za
              biurkiem tez jest falszywy. Mlodzi wyciskani sa obecnie jak
              cytryny - bez wzgledu na czas pracy. Z tego, ze 40-latki znaja
              swoja wartosc, posiadaja godnosc osobista, umieja czytac
              przepisy (Kodeks pracy) i sa swiadomi swoich praw z nich
              wynikajacych - robi sie zarzut.
              Poza tym jakos nikt z tych mlodych rekrutantow nie bierze pod
              uwage tego, ze kiedys tez bedzie mial 40 lat... bedzie wedlug
              swoich obecnych kryteriow stary i jego tez wykopsaja na bruk.
              A do tego moze dodatkowo sie okazac, ze w pogoni za kariera
              zapomnieli zalozyc rodzine i w pore urodzic dzieci...
              Czeka ich jeszcze gorsza starosc niz nas - bo my chociaz juz
              rodziny mamy....
        • Gość: 39 Re: Pierwsza naiwna Gazeta Wyborcza IP: *.pse.pl / *.pse.pl 26.09.03, 16:17
          Nie masz racji... odejda za najdalej 5 , no 7 lat.. .... IDZIE NOWE ;)
      • Gość: Marcin Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: *.lodz.mm.pl 23.09.03, 20:17
        Ci czterdziestolatkowie to rzeczywiście nieudane pokolenie. Ja
        mam 55 lat i jestem bardzo elastyczny. Nie mam złych nawyków. Z
        ochotą podejmuję nowe wyzwania. Nie mam złych nawyków z PRL,
        tylko dobre, bo jestem przyzwyczajony do ciężkiej pracy i
        poświęcania się dla firmy. Z łatwością dostosowuję się do nowego
        zespołu, nawet do młodego, chociaż ci młodzi są nieco ociężali
        umysłowo i fizycznie. Jestem dynamiczny i przebojowy i szybszy
        od młodych. Jestem lepiej wykształcony, ponieważ jakość obecnego
        wykształcenia jest bardzo niska, a oprócz tego systematycznie
        się dokształcam sam. Znam najnowsze technologie, ponieważ się
        nimi interesuję, jak również nowoczesnymi metodami zarządzania.
        Znam dobrze cztery języki obce i jeszcze ze dwa słabo. Chociaż
        nikt nie inwestuje w szkolenie mnie i tak wszyscy szkoleni
        przychodzą do mnie po pomoc. Aktywnie szukam pracy ale
        pracodawcy rozpoczynają czytanie ofert od zerknięcia na datę
        urodzenia i nikt nie daje mi szansy.Jestem bardziej odporny na
        stres, pracę pod presją czasu i w nadgodzinach; nie robię co pół
        godziny przerw na papierosa czy picie ogromnych ilosci napojów w
        tym pobudzających, tak jak młodzi. Wygląd mam młody i jestem
        wysportowany. W biegu do tramwaju prześcigam wszystkich młodych.
        Niestety mój wygląd jest oceniany zaocznie, na podstawie wyglądu
        czterdziestolatków. Bo skoro oni wygladają na pięćdziesiąt parę
        lat, to pracodawca mysli, że ja wygladam na co najmniej na
        sześćdziesiąt. Praca jest dla mnie najważniejsza i wolę pracować
        niż mieć wolny czas czyli leniuchować. Ale niestety nasi
        pracodawcy są po prostu głupi i wolą przjmować rozmaitych
        słabych na umyśle nygusów, bo nie znają się na ludziach. No i
        dlatego mamy taka sytuację gospodarczą i nie zmieni tego żaden
        rząd ani najlepsza polityka.
        • Gość: slepajula Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 07:02
          dlatego dość mam trych głupich i cwanych pracodawców .Powinniśmy sami zostać
          swoimi pracodawcami,założyć Towarzystwo \Wspierania DojrzaŁych PRACOWNIKÓW ALBO
          COŚ TAKIEGO BO NARZEKANIE NIE PROWADZI DO CELU
          • Gość: Kate Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: *.igo.wroc.pl 24.09.03, 14:57
            No własnie załóżmy coś i zacznijmy działać. Możemy np. napsuć niektórym
            krajowym dyskryminatorom krwi,np. pisać listy otwarte (donosy) do central firm
            na zachodzie z powiadamianiem zachodnich organizacji pozarządowych.
            Stwórzmy stronę internetową ze spisem tych ahumanitarnych firm, zróbmy ranking
            i przyznawajmy ,,honorowe'' tytuły ( macie może pomysły na taki tytuł?).
            Zacznijmy niszczyć marki takim firmom.
        • Gość: Celcyk1 Re: Czterdziestojednolatka szuka pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.03, 22:48
          Mam 41 lat, ale napewno nie jestem nieudacznikiem. Moze nie jestem taka
          wyszkolona jak Ty, taka piekna i taka madra i taka wysportowana
          (chociaz ktoz to wie, a moze jednak?)ale nie mam jednego, nie mam poczucia
          wyzszosci, jestem tylko czlowiekiem. A pracy tez szukam, chociaz pracuje , ale
          tylko na 1/2 etatu, to sa grosze.Za malo by żyć, za dużo by umierac. Pozdrawiam
          Cie i zycze znalezienia pracy. Zycz komus, bedzie i Tobie zyczone :*
          A moze moj optymizm wplynie na to ze znajde prace? Jesli sa propozycje to
          jestem z Zabrza,praca moze byc w okolicy Zabrza.Jesli mam szanse to moj
          mail... celcyk1@gazeta.pl
      • Gość: złozona z atutów Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.03, 20:56
        Szanowny p.Nosowski - chyba się cieszę, że zarobił Pan parę
        groszy pisząc te brednie.A co Pan jeszcze mądrego napisze dla
        paru złotych???Niech pan sobie nie przeszkadza i pisze dalej-
        GW ma zbyt mało artykułów satyrycznych"Życzliwym" doradcom z
        dodatku "praca" dziekujemy!!!Może napiszecie wreszcie parę
        porad dla pracodawców - niech się dowiedzą "biznesmeni" , że
        np.pensję trzeba płacić albo umieć zorganizować pracę .Acha-
        posiadanie elementarnej wiedzy na tematy zawodowe też się
        przydaje pracodawcom.
        Czxterdziestolatki ?!!!Byłem kim jesteś - będziesz kim jestem!!!
      • Gość: Teresa Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.03, 09:52
        Mysle ze opinie dla szukajacych pracy po czterdziestce sa
        krzywdzace.Tak sie sklada ze sa to osoby z doswiadczeniem
        zyciowym. Inie koniecznie mloty nie rozumiejacy
        nowoczesnosci.Zycie jest bardzo dobrym
        konsultantem.Czterdziestolatek tez czlowiek.Ma wiele pomyslow i
        na komputerze umie pisac.Te bledne teorie o niemorznosci
        wyrzucic w kat. Nie masz pracy nie masz doswiadczenia i kropka.
        Pozdrawiam.
      • Gość: mic Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: 80.51.247.* 25.09.03, 12:03
      • Gość: mic Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: 80.51.247.* 25.09.03, 12:07
        Ja skończyłem dopiero studia, PRAWO, mam 25lat, a względzie
        poszukiwania pracy czuję się jak po czterdziestce. Cały czas
        słychać od pracodawców nie, może później, innym razem itp.
        Prawdziwa paranoja!
      • Gość: czesiek Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: *.mia.bellsouth.net 26.09.03, 18:19
        "Niestety, czasy, kiedy pracowało się "od - do" należą do
        przeszłości. Pamiętaj, że inni będą bacznie się obserwować, z
        góry zakładając, że lubisz robić sobie przerwy, popijać kawę i
        nie możesz doczekać się godz. 16, aby pójść do domu. Oczywiście
        jest to niesprawiedliwe, ale to ty będziesz musiał pokonać ten
        stereotyp."

        Pierdu pierdu pierdu. Jesli w umowie jest ze praca jest od-do,
        to tak ma byc. Nic nie stoi na porzeszkodzie, zeby np. tak jak w
        USA pracownik byl "na zegarze" - czyli codziennie podbijal karte
        z godzina przyjscia, wyjscia i przerwy, wtedy takie "nerwowe
        pozerkiwania" nie beda miec racji bytu. Ale jesli na umowie jest
        praca w okreslonym wymiarze godzin - to nie jest zadnym
        nietaktem wyjscie o okreslonej porze.
        • Gość: Zygmunt Sami zrobiliśmy tu "Polskie Piekieło" IP: 62.233.181.* 06.10.03, 12:08
          Masz rację.
          Znam realia pracy za granica, też w USA. Tam, jeśli pracodoawca potrzebuje
          zwiększenia czasu pracy, musi zwrócić się z uzasadnieniem do związków
          zawodowych.
          Ten sam pracodawca w Polsce ma wolną rękę, słabe związki lub brak, sprzyjająca
          pracodawcy inspeckcja pracy itd. Dodatkowo nasze młode wilczki "managerowie",
          doradzają firmą zachodnim, jak można obejść polskie prawo oszukać kolegę.
          Pracowałem w amerykańskiej firmie, godziny nadliczbowe były spowodowane,
          bezsensownymi naradmi, podczas których młode wilczki pokazywały slaidy na
          ścianach, zaczynaliśmy pracodwać od 16, nadganiając zaległóści.
      • Gość: selfin Re: Jeśli pracodawca jest gotów zatrudnić IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.03, 04:28
        Jeśli pracodawca jest gotów zatrudnić czterdziestolatka to
        znaczy że:
        Wielu „młodych dynamicznych” pie......ęło tę pracę.
        Nie będzie brał urlopu w lipcu i sierpniu.
        Nie będzie zajeżdżał służbowy samochód.
        Umowy zlecenia można pisać na jego studiujące dziecko(ZUS! i
        podatek).
      • silok Re: elastyczny- też źle 27.09.03, 05:34
        Mam 43 lata zmieniłem już trochę miejsc pracy i o dziwo
        pracodawcy nie nadużywali w moim przypadku prawa do umowy o
        pracę na czas określony. Po krótkim okresie otrzymywałem na
        umowę na stałe. Mam przez to wiele świadecw pracy z wieloma
        dziwnymi stanowiskami.
        Czasami sam się zastanawiam jak jeden człowiek może mieć taką
        historię zatrudnienia.
        Nauczony doświadczeniem w szukaniu, i pracy u badziewnymych
        pracodawów, sam wychodzę z propozycją samozatrudnienia, lub
        umowy zlecenia nawet na „podstawionego”studenta(brak zusu i
        zaliczki na podatek). Okazuje się że to też jest źle, sporo tych
        managerów jest zaskoczona tym że jest ktoś komu nie bardzo
        zależy na umowie opracę na stałe.
        Wielu z nich prowadzi działalność pod zlecenie które dostali od
        kupionego urzędasa, lub po znajomości, ale zgrywają się na
        przyszłościowych przedsiębiorców.

      • Gość: armalk Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.03, 20:43
        Może jestem przewrotny, ale poszukuję do pracy właśnie 40-latków. Sam mam 43
        lata i uważam że to wiek w którym wie się co jest dobre a co złe (jak w
        piosence). Mam do wykonania ogrom pracy zaś najbardziej właściwymi ludźmi do
        realizacji mojego przedsięwzięcia to własnie 40-to latki.Proszę zapoznać się z
        moim programem na stronie www.darpol.net. Być może będzie to skutkowało
        kontaktem ze mną na adres : armalk@xl.wp.pl i pracą. A.Małkowski
        • Gość: Down Under... Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: *.sl.nsw.gov.au / *.sl.nsw.gov.au 05.10.03, 08:49
          Wy czterdziestoplatki... jeszcze mlodzi? Co ja mam powiedziec do k...wy nedzy,
          ja mam 58 i tu w tym zadupiu (Sydney) na czarnej liscie w mojej profesji. nie
          mam stalej pracy, zarabiam na kontraktach. Zazdrosc, korupcja to nie tylko w
          Polsce. Tu 100nacji i kazdy chce drugiego wy...ruchac.
          • Gość: farful tys prowda IP: *.acn.pl / *.acn.pl 05.10.03, 10:18
            Armalak pyrtoli jak polamany. Zadne karty, zadne programy lojalnosciowe, zadne
            rabaty, czy upusty. Moze to dziala na gownianych klientow, ale na nich nie
            zarobisz. Co najwyzej doprowadzisz do wojny cenowej. Jak dasz pare zlotych
            zleceniodawcy, to masz i kontrakt i dobra cene. Konkurencja ze swoim 60%
            rabatem zostaje w tyle. Swoja droga to paranoja, ze o wartosciowych zleceniach
            decyduje osoba za 1000$ pensji. To jest mozliwe tylko w Polsce.
      • Gość: ja Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: *.newyork.pl / 192.168.1.* 13.10.03, 16:02
        a co z 50-paro letnim bylym dyrektorem fabryki , ktorego juz
        wszyscy zxapomnieli i kazdy schowal glowe w piasek
      • Gość: realista Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.03, 14:08
        Porady do dupy!
      • Gość: simile Re: Czterdziestolatek szuka pracy IP: 80.55.195.* 17.10.03, 17:16
        Dziś byłem w Biurze Pracy W Legnicy. Było trochę ogłoszeń. Ucieszyłem się.
        Nareszcie. Gdy zacząłem się dowiadywać o warunki, pani odpowiadała wiek 20-30
        lat. Ja mam 43 to już na odstrzał.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka