Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Przedstawiciele farmaceutyczni - jakie auta???????

    26.08.08, 08:41
    Chcę porównać warunki pracy p. medycznego i farmaceutycznego. O ile w
    przypadku tego pierwszego to wiem że przeważnie jeździ się Corollami,
    Fcousami, Astrami a w kilki firmach nie mam pojęcia jak to wygląda w przypadku
    przedstawicieli farmaceutycznych. Więc jakimi autami jeździcie?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Leon Re: Przedstawiciele farmaceutyczni - jakie auta?? IP: *.k681.webspeed.dk 26.08.08, 13:35
        Nowa Laguna
      • Gość: perez Re: Przedstawiciele farmaceutyczni - jakie auta?? IP: *.domainunused.net 26.08.08, 13:46
        własny citroen, benzyna za swoje.
        • Gość: etam Re: Przedstawiciele farmaceutyczni - jakie auta?? IP: 83.2.24.* 26.08.08, 14:30
          cinkłeczento z kratką
          • Gość: Pietrek Re: Przedstawiciele farmaceutyczni - jakie auta?? IP: *.olsztyn.mm.pl 26.08.08, 21:05
            Deawoo Matiz Van benz+gaz 800cm3 v12
            biturbo,bixenon,skóra,navi,klimatronik,grzane fotele,pełna elektryka,felgi w
            chromach,system audio PIONEER 14 głośników+4 wzmacniacze powered by JBL.

            Wyczerpująca odpowiedź?

            A tak poważnie mówiąc,to czy ma to jakieś znaczenie kto jakim autem
            jeździ?Ludzie!To tylko jedno z narzędzi do pracy.Wolę jeździć gorszym autem ale
            zarabiać porządnie,bo to jest dla mnie ważniejsze.Śmiać mi się chce z niektórych
            krawatów co bujają się Octavią TDI z mocno podniesioną głową,a zarabiają 1800
            netto...
            • pe_emek Re: Przedstawiciele farmaceutyczni - jakie auta?? 26.08.08, 21:40
              Gość portalu: Pietrek napisał(a):


              > A tak poważnie mówiąc,to czy ma to jakieś znaczenie kto jakim autem
              > jeździ?Ludzie!To tylko jedno z narzędzi do pracy.Wolę jeździć gorszym autem ale
              > zarabiać porządnie,bo to jest dla mnie ważniejsze.Śmiać mi się chce z niektóryc
              > h
              > krawatów co bujają się Octavią TDI z mocno podniesioną głową,a zarabiają 1800
              > netto...

              Dokładnie to narzędzie pracy, dlatego jeżeli robię około 300km dziennie to wolę
              jechać np. Focusem TDCI niż Seicento na gaz. Właśnie dlatego że to narzędzie
              pracy. A zarobki przeważnie wyglądają tak że im gorsze auta tym niższe zarobki.
              To idzie w parze.
      • Gość: kowianeczka oj ludzie IP: *.lodz.msk.pl 27.08.08, 15:57
        Czytając takie posty jak ten to mam wrażenie, że na przedstawicieli idą ludzie marzący o własnych autkach, a nie mający na nie pieniędzy. I wtedy wpadają oni na pomysł - zostanę przedstawicielem, dostanę autko, więc poszpanuję trochę na mieście, zobaczą mnie znajomi na skrzyżowaniu i pomyślą, że to moje. Praca przedstawiciela to najprostszy sposób na spełnienie marzeń o posiadaniu autka!
        • Gość: pracownik biurowy Re: oj ludzie IP: *.e-wro.net.pl 27.08.08, 16:15
          a czy w towarzystwie przyznajecie się, że jesteście komiwojażerami?
          Co na to rodzina, znajomi?
          Czy wasze dzieci wstydzą się, że mają rodzica -
          komiwojażera/akwizytora?
          • pe_emek Re: oj ludzie 27.08.08, 16:22
            Gość portalu: pracownik biurowy napisał(a):

            > a czy w towarzystwie przyznajecie się, że jesteście komiwojażerami?

            Tak, oczywiście.

            > Co na to rodzina, znajomi?

            Rodzina zadowolona. Znajomym też nie przeszkadza.


            > Czy wasze dzieci wstydzą się, że mają rodzica -
            > komiwojażera/akwizytora?

            Nie, bo czemu mają się wstydzić? Uczciwie pracuję, płacę podatki, moja wypłata
            jest efektem mojej pracy a nie tak jak np. w przypadku pracowników biurowych
            budżetówki efektem płacenia podatków przez całe społeczeństwo.

            A czy dzieci pracowników biurowych nie wstydzą się za swoich ojców pracowników
            biurowych którzy mają tak ciekawą i atrakcyjną pracę że mogą cały dzień klepać w
            klawiaturę a na koniec dnia iść umyć sobie kubek. Och jaka to wspaniała i
            rozwojowa praca. Pewnie nawet ksero potraficie obsługiwać. Więc gratuluję.
        • pe_emek Re: oj ludzie 27.08.08, 16:17
          Jesteś dowodem że niektórzy mimo czytania tekstu nie są w stanie go zrozumieć.
          Samochód to narzędzie pracy, a nie żaden szpan. Dlatego dobrze jest pracować gdy
          narzędzia pracy są na wysokim poziomie. Nie wiem czy masz prawo jazdy, ale jak
          byś miała i jechała kiedyś samochodem to zauważysz że inaczej się człowiek czuje
          jadąc 300 km autem klasy średniej niż jadąc np. seicento na gaz.
          • Gość: Petrek Re: oj ludzie IP: *.olsztyn.mm.pl 27.08.08, 16:59
            Chłopie daj już spokój z tymi 300 kilometrami i seicento z gazem.
            Powinieneś się cieszyć jeżeli w ogóle dostaniesz pracę jako PF.
            Samochód do drugorzędna sprawa.

            Ps.Nie sposób nie zgodzić się z Kowianeczką.
            • billy.the.kid Re: oj ludzie 27.08.08, 17:22
              namilej byłoby- zarobki 970pln netto- autko mybach- ale szpan.
              • pe_emek Re: oj ludzie 27.08.08, 17:38
                Szpan... niektórzy widzę nie potrafią zrozumieć że to co dla was jest jakimś
                luksusem i szpanem, dla mnie jest tylko zwykłym narzędziem pracy. A jak trochę
                poczytasz o branży to zobaczysz że czasami zarobki w różnych firmach są podobne
                a różnice są właśnie w narzędziach. Więc wtedy którą firmie byś wybrał? Wiem
                wiem, tą z gorszym autem.
            • pe_emek Re: oj ludzie 27.08.08, 17:36
              Ale czemu mam dać spokój z tymi 300km? A i czemu mam się cieszyć że w ogóle
              dostanę pracę pf? Ofert pracy jest dużo. Obecnie pracuję jako pm i zastanawiałem
              się nad zmianą na pf stąd moje pytanie. A rozwiniesz myśl w czym jesteś tak zgodny?
              • Gość: ... Re: oj ludzie IP: *.olsztyn.mm.pl 28.08.08, 06:19
                Pewnie chcesz zmienić na PF bo liczysz na lepszą furę do lansowania się po
                mieście...
                • Gość: O Re: oj ludzie IP: *.opera-mini.net 28.08.08, 07:50
                  Dla ciebie fura to jakis lans? Oj jednak mamy bardzo biedne spoleczenstwo. A i mala dygresja, Pf przewaznie maja gorsze fury niz PM.
              • Gość: hhehe Re: oj ludzie IP: 83.2.24.* 28.08.08, 07:46
                skoro pracujesz jako pm i nie wiesz czym jezdzi konkurencja to oznacza ze raczej
                z domu do pracy nie wyjezdzasz
                • Gość: O Re: oj ludzie IP: *.opera-mini.net 28.08.08, 07:56
                  Tak, bo konkurencja dla PM jest PF. Ciekawych rzeczy mozna sie od forumowych ekspertow dowiedziec.
              • Gość: pracownik biurowy. jaka jest różnica miedzy PM a PF????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 11:57
                przeciez to jedno i to samo - akwizycja, wpychanie sie poza kolejką do gabinetu
                i recytacja jakichś bzdurnych tekstow, wciskanie kitu, czy dawanie "gratisów"
                • Gość: pracownik biurowy Re: jaka jest różnica miedzy PM a PF????????? IP: *.e-wro.net.pl 28.08.08, 12:48
                  a najlepsze są te ich szkolenia, czyli szkolenia wciskania ludziom
                  badziewia i innych mało potrzebnych rzeczy i usług, szkolenia z
                  wazeliniarstwa...
                  W pierwszej części takiego szkolenia chyba im wmawiają , że są elitą
                  i nie są akwizytorami, ale .... np. doradcami albo zarządzają
                  sprzedażą, hihi, ... ale obciach...
                  A potem taki akwizytorek jedzie do właściciela warzywniaka i prosi,
                  wręcz bałaga aby właściciel warzywniaka zamówił 2 kartony pysia albo
                  prażonego słonecznika
                  a właściel warzywniaka aby się zgodzi albo pokaże akwizytorkowi swój
                  środkowy palec, akwizytor nie ma wyboru , musi jechać do drugiego
                  punktu na jak oni to nazywają "wizytę" , hihih, ale obciach....
                  • Gość: marianek Re: jaka jest różnica miedzy PM a PF????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:06
                    A pracownik biurowy to co? Klepiesz przez 8 godzin cyferki na komputerze albo
                    odbierasz telefony od kontrahentow z firmy z Pcimia. A znajomym sie chwalisz ze
                    pracujesz w takiej i takiej miedzynarodowej korporacji i ze jestes prawa reka
                    szefa. Szef Ci kaze skserowac trzy strony A4 to bierzesz i lecisz. "Szkolenia"
                    tez macie w swoich biurach.. no bo przeciez w korporacjach stawia sie na rozwoj
                    pracownika, ktory jest bezcenny. Wiec musicie miec jakis kursik angielskiego czy
                    z ksiegowosci, za ktore wam posrednio odbijaja z przecietnej pensji.

                    Smiech na sali.
                    • Gość: pracownik biurowy. Re: jaka jest różnica miedzy PM a PF????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 16:22
                      widzisz synu, dzieki pracy w biurze pije zieloną herbate, rozmawiam przez
                      telefon z Hiszpankami i zbywam takich nachalnych akwizytorków i telemarketerów.
                      Nie musze nikomu wciskac kitu, ani martwic sie o ilosc sprzedanych długopisów. A
                      języki obce to b.wazna umiejętność i kursy to fajny bonus, no ale od was
                      przecież nie wymaga sie żadnych konkretnych umiejętności.
                      Ja zaraz koncze prace, a czy ty, akwizytorku wyrobiłeś norme na dziś?
                      • Gość: karolaa27 do pracwonika biurowego IP: 83.142.205.* 29.08.08, 13:41
                        "Ja zaraz koncze prace, a czy ty, akwizytorku wyrobiłeś norme na
                        dziś?"

                        Myślę, że on już ją skończył 2 godz. temu ;)
                      • pe_emek Re: jaka jest różnica miedzy PM a PF????????? 29.08.08, 14:02
                        Gość portalu: pracownik biurowy. napisał(a):

                        > widzisz synu, dzieki pracy w biurze pije zieloną herbate, rozmawiam przez
                        > telefon z Hiszpankami

                        A czy czasami nie jesteś tym gościem z reklamy Leroy Merlin który opowiada
                        psychologowi jak dziewczynę poznał? On też wygląda na takiego co pije zieloną
                        herbatę w biurze :) . Smacznego.
                        • wierusz1 Re: jaka jest różnica miedzy PM a PF????????? 12.04.19, 09:10
                          Tylko ty synku zasówasz na 7 czy 730 i stojac w korku drzysz zeby sie nie spóznic a ja zaczynam i koncze pracę wtedy kiedy ja mam na to ochotę i taka jest róznica miedzy PH a urzedasem pierdzacym w stolek
                  • Gość: karolaa27 Re: jaka jest różnica miedzy PM a PF????????? IP: 83.142.205.* 29.08.08, 13:38
                    tylko, ze w pracy PM są wyzwania - wizyta i kontakt z lekarzem i
                    takie działanie, aby lekarz pisał nasz lek(ludzie są różni i każda
                    wizyta jest inna). Natomiast wyzwaniem dla pracowników biurowych
                    jest kserwoanie dokumentów i robienie kawy szefowi.
                    Dziękuję za taką pracę, wole chodzić po lekarzach. A przerobiłam już
                    te dwa rodzaje prac, więc wiem co pisze.
                    • Gość: hggggg Re: jaka jest różnica miedzy PM a PF????????? IP: *.toya.net.pl 29.08.08, 18:05
                      lekarz powinien przepisywać lek jak najbardziej skuteczny, a nie z
                      firmy, której akwizytor go skorumpował.
                      • Gość: Tamten Re: jaka jest różnica miedzy PM a PF????????? IP: 83.168.106.* 29.08.08, 18:16
                        Jeżeli coś takiego widziałeś to powinieneś zgłosić to natychmiast odpowiednim
                        służbom. Jeżeli tylko opierasz się na domysłach to jesteś zwykłą/łym
                        plotkarką/rzem. A co do skutecznych leków to co powiesz kiedy jest np. 20
                        generyków? Który jest skuteczniejszy.
                    • Gość: kowianeczka Re: jaka jest różnica miedzy PM a PF????????? IP: *.lodz.msk.pl 30.08.08, 13:24
                      Gość portalu: karolaa27 napisał(a):

                      > tylko, ze w pracy PM są wyzwania - wizyta i kontakt z lekarzem i
                      > takie działanie, aby lekarz pisał nasz lek

                      Słonko, jak chcesz kogoś przekonywać do jakiegoś leku, to najpierw zdobądź wiedzę z zakresu medycyny/farmacji. Bo inaczej twoja niekompetencja jest śmieszna. Lekarz bezapelacyjnie cię przewyższa swoją wiedzą, więc to nie ty jemu, a on tobie powinien robić wykłady. W ogóle ta sytuacja jest kuriozalna - jak w ogóle można sądzić, że akwizytor, czyli najczęściej człowiek bez wykształcenia medycznego lub w ogóle bez żadnego dyplomu, będzie mógł przekonywać lekarza, że jakiś lek jest najlepszy.
                      • Gość: Tamten Re: jaka jest różnica miedzy PM a PF????????? IP: 83.168.106.* 30.08.08, 17:00
                        Gość portalu: kowianeczka napisał(a):

                        >
                        > bie powinien robić wykłady. W ogóle ta sytuacja jest kuriozalna - jak w ogóle m
                        > ożna sądzić, że akwizytor, czyli najczęściej człowiek bez wykształcenia medyczn
                        > ego lub w ogóle bez żadnego dyplomu, będzie mógł przekonywać lekarza, że jakiś
                        > lek jest najlepszy.

                        Po pierwsze radzę zajrzeć do prawa farmaceutycznego. Tam znajdziesz odpowiedź
                        jak taki akwizytor jest prawnie nazywany i kto decyduje który lek jest
                        najlepszy. Oczywiście możesz tego nie pojąć. Wszakże jesteś osoba beż żadnego
                        dyplomu (matury nie licząc).
                • Gość: O Re: jaka jest różnica miedzy PM a PF????????? IP: *.opera-mini.net 28.08.08, 17:16
                  Jest malutka roznic, jednak nie martw sie bo od czlowieja ksero zrozumienia jej nie oczekuje. Mianowicie jest dziwna sytuacja, jako PM jak twierdzisz wciskam niepotrzebne rzeczy a jeszcze mi sie nie zdazylo aby jakis lekarz mnie przegonil. Dziwne, lubia akwizytorow. A z toba wazny i powazny pracowniku biurowy koncze dyskusje bo widze ze cos ci kiedys nie wyszlo (nie wychodzi) i musisz sobie po dniu spedzonym przytulony do ksero jadem popluc. By.
                  • Gość: Piecia Re: jaka jest różnica miedzy PM a PF????????? IP: *.olsztyn.mm.pl 28.08.08, 17:35
                    Do pracownika biurowego:
                    Dla mnie gościu to możesz i całe życie pić zieloną herbatkę i pracować w biurze
                    za najniższą krajową.Niestety nierobom,leserom i leniom więcej nie dają.Ale ja
                    dzięki temu,że kiedyś byłem jak Ty to nazywasz "akwizytorkiem", buduję piękny
                    dom za miastem bo mam za co.
                    Ty też może byś zbudował gdybyś miał jaja.Ale ich nie masz i dlatego pracujesz w
                    biurze,bo tylko tam Cię chcieli,albo żona Ci załatwiła.Więc nie podejmuj tematu
                    i lepiej sprawdź czy między zębami nie masz fusa z zielonej herbaty,bo będzie
                    obciach jak pójdziesz do szefa z segregatorkiem 53 raz w ciągu jednego dnia.Ot
                    trudna mi robota,przekładanie papierów z jednego kąta w drugi...
                    • Gość: p.b. w domu Re: jaka jest różnica miedzy PM a PF????????? IP: *.toya.net.pl 28.08.08, 18:25
                      o moją pensje, mieszkanie i samochód sie nie martw, czy napisałem
                      gdzies że narzekam na zarobki i musze sobie czegoś odmawiać;>?
                    • Gość: :) Re: jaka jest różnica miedzy PM a PF????????? IP: *.acn.waw.pl 13.09.08, 02:00
                      AHhahaha !!! Ale dojebałeś gościowi - brawo ! :) Sam byłem PF i PM (sprzęt med.)
                      w b. dobrych firmach. Auta miałem wypas (nie żadne corolki, astry, vectry czy
                      Octavie, ale naprawdę grube fury). Z dośw. praca PF jest lżejsza i nie wymaga
                      stalowych nerwów i jaj jak u strusia. Dlatego PM mogę tylko pogratulować
                      twardego charakteru. Najbardziej mi brakuje imprez regionalnych i możliwości
                      dorobienia - Ci co w temacie wiedzą o czym piszę :)
            • freefioleczek Re: oj ludzie 29.08.08, 11:00
              TAk. ..tak nie sposbo nie zgodzić się z Kowianeczką.
              Zakomplesksione osobniki po awf..którym marzy się fura z klimą, bo
              nigdy nawet w takiej nie siedzieli, a ze swojego wykształcenia stać
              ich na fiata 126, dlatego obierają KARIERĘ PM,PF. żeby zobaczyć po
              raz pierwszy w zyciu Hiszpanię, Portugalię, Egipt na"szkoleniach".
              No i przede wszystkim można pod blokiem postawić furę na
              warszwaskich lub gdanskich tablicach, że niby to ich własna.
              Wiecie, co pracownicy biurowi , jak pogardliwie ich tu nazywasz
              jednym przyciskiem telefonu spławiają takich jak ty...
              I nie muszą "kombinować słuzbowego auta" żeby jechac na weekend czy
              wakacje. Jadą za własne , po prostu stać ich na normalne życie, a
              wam firma płaci nawet za płyn do spryskiwacza....
              Żenujący zawód i żenujące jest wywyższanie się i licytowanie typu
              jakim samochodem i ile limitu komórki ma pm w firmie x, y, z ..?
              Dobrze ktos tu to ujął, jeśli nie znasz sytuacji pracowników
              konkurencji to jestes kiepski w tym co robisz...kiepściuni..
              Pozdrawiam serdecznie wszystkich tych, co kolejkę na poczcie
              blokują , bo biegają o g 20 wysłać swoje targety do regionalnego...
              ciao..!
              • pe_emek Re: oj ludzie 29.08.08, 13:01
                freefioleczek napisała:

                > TAk. ..tak nie sposbo nie zgodzić się z Kowianeczką.
                > Zakomplesksione osobniki po awf..którym marzy się fura z klimą, bo
                > nigdy nawet w takiej nie siedzieli, a ze swojego wykształcenia stać
                > ich na fiata 126, dlatego obierają KARIERĘ PM,PF.

                Tak, można tysiąc razy pisać o narzędziach pracy. Ale dla tak biednego człowieka
                nadal będzie to szpan.

                > żeby zobaczyć po
                > raz pierwszy w zyciu Hiszpanię, Portugalię, Egipt na"szkoleniach".

                Wy możecie zawsze wejść do biura podróży i katalog przejrzeć :) .


                > Wiecie, co pracownicy biurowi , jak pogardliwie ich tu nazywasz

                Sami się tu tak pogardliwie nazwali. Wybacz nie miałem na to wpływu. Swoją drogą
                to widzę że jednak dostrzegasz że nazwa którą tu jeden z piszących z taką dumą
                się obnosi, jest w gruncie rzeczy pogardliwa.

                > jednym przyciskiem telefonu spławiają takich jak ty...

                Nie odwiedzam pracowników biurowych, rozmawiam wyłącznie z lekarzami,
                ordynatorami. A ci jakoś mnie nie spławiają a czasem poczęstują kawą czy herbatą.

                > I nie muszą "kombinować słuzbowego auta" żeby jechac na weekend czy
                > wakacje. Jadą za własne

                No pewnie w końcu stać was na PKP lub PKO albo po 20 latach pracy na Skodę na
                kredyt :) .


                > Żenujący zawód i żenujące jest wywyższanie się i licytowanie typu
                > jakim samochodem i ile limitu komórki ma pm w firmie x, y, z ..?

                Masz chłopcze jakieś kompleksy. Jakiś przedstawiciel ci kiedyś dziewczynę
                poderwał czy coś? Kto tu pisał o wywyższaniu, pytałem o normalne narzędzia
                pracy. Tak jak dla pracownika biurowego to ksero i komputer to dla mnie to
                samochód. Gdybyś napisał post jakie macie ksera w biurach, to sądzisz że miałbym
                odczucie że się wywyższasz? Chyba raczej nie. A wywyższać się zaczął właśnie
                pracownik biurowy snując jakieś brednie i lansiwaniu itp.

                > Dobrze ktos tu to ujął, jeśli nie znasz sytuacji pracowników
                > konkurencji to jestes kiepski w tym co robisz...kiepściuni..

                Ale już nie wysiliłeś się aby sprawdzić kto dla kogo jest konkurencją? Przyznam
                że wydawało mi się że pracownicy biurowi lepiej potrafią zrozumieć tekst pisany.
                Może jak będziesz miał czas pomiędzy wysłaniem faksy to sprawdze PM i leki Rx i
                PF i leki OTC. To na temat konkurencji.

                > Pozdrawiam serdecznie wszystkich tych, co kolejkę na poczcie
                > blokują , bo biegają o g 20 wysłać swoje targety do regionalnego...
                > ciao..!

                Oj widzę dawno temu w tej branży pracowałeś co? I warunki też widzę miałeś
                niespecjalne stąd to sfrustrowanie. Teraz takie rzeczy robi się poprze e-mail
                lub połączenie z siecią firmową przez VNC. Ale po tym ostatnim zdaniu to nawet
                cię jestem w stanie zrozumieć.
                • Gość: kowianeczka Re: oj ludzie IP: *.lodz.msk.pl 30.08.08, 13:42
                  pe_emek napisał:
                  Gdybyś napisał post jakie macie ksera w biurach, to sądzisz że miałby
                  > m
                  > odczucie że się wywyższasz? Chyba raczej nie. A wywyższać się zaczął właśnie
                  > pracownik biurowy snując jakieś brednie i lansiwaniu itp.

                  Widzisz, różnica między pracownikiem biurowym a akwizytorem jest taka, że ten nie uzależnia swojej decyzji o pracy w danej firmie od marki kserokopiarki ksero, komputera czy wreszcie krzesła, na którym siedzi przez 8h, choć może być ono wygodne albo nie. Normalnych ludzi przede wszystkim interesuje zakres obowiązków, atmosfera w pracy i możliwość rozwoju. A przedstawiciele handlowi, medyczi, farmaceutyczni itd. swoje rozważania zaczynają infantylnym: "A jakim autkiem będę jeździł?" podczas gdy żaden pracownik biurowy nie zapyta: "A na jakim krześle będę siedział?".
                  • Gość: Tamten Re: oj ludzie IP: 83.168.106.* 30.08.08, 16:50

                    Gość portalu: kowianeczka napisał(a):

                    > Widzisz, różnica między pracownikiem biurowym a akwizytorem jest taka, że ten n
                    > ie uzależnia swojej decyzji o pracy w danej firmie od marki kserokopiarki ksero
                    > , komputera czy wreszcie krzesła, na którym siedzi przez 8h, choć może być ono
                    > wygodne albo nie.

                    Dokładnie o tym wiem, dla takie osoby mogą siedzieć na podłodze, pisać węglem
                    ale najważniejsze jest że mogą później pisać coś o poczuciu wyższości.

                    > Normalnych ludzi przede wszystkim interesuje zakres obowiązkó
                    > w, atmosfera w pracy i możliwość rozwoju. A przedstawiciele handlowi, medyczi,
                    > farmaceutyczni itd. swoje rozważania zaczynają infantylnym: "A jakim autkiem bę
                    > dę jeździł?" podczas gdy żaden pracownik biurowy nie zapyta: "A na jakim krześl
                    > e będę siedział?".

                    Bo o ile krzesło można sobie kupić we własnym zakresie to nie wyobrażam sobie
                    aby ktoś kupował prywatnie samochód aby później jeździć nim w pracy.
                  • Gość: :) Re: oj ludzie IP: *.acn.waw.pl 13.09.08, 02:17
                    Ale dowalił. Krzesło do auta porównał ! :) :) :) . To ja Ci powiem kolego, ze
                    pracowałem (jak pisałem wyżej) jako PF i PM i teraz w biurze robię na wyższym
                    stanowisku Managerskim i mam porównanie. A Ty pewnie tylko z jednego pieca chleb
                    jadłeś. TO WAM POWIEM ! PF/PM mają zazwyczaj nienormowany czas pracy i firmy nie
                    obchodzi czy robisz cyfrę na 1,4 czy 10 wizytach. Jak firma jest z Ciebie
                    zadowolona to na dupie możesz siedzieć i mnóstwo czasu wolnego. Dodatkowo
                    narzędzia pracy NIEZBĘDNE dla każdego handlowca w terenie. Ludzie ja pracowałem
                    w firmach, gdzie pracowałem 10 dni w MIESIĄCU - bo miałem zajebiste wyniki i
                    nikt się nie czepiał. Owszem był czasem zapier... ale... Zmierzam do tego że
                    od kiedy pracuję w biurze (skusiły mnie wyższe zarobki i oczywiście prestiż ze
                    stanowiskiem kierownika) jest do dupy. Co mi po zajebistej kasie jak nie mam
                    kiedy jej wydawać ? Jedziesz na rano do pracy - 1,5h korki. Wracasz - 1,5h
                    korki. W weekendy odsypiam. W wakacje - Tajlandia, Bali, Kuba, Meksyk,
                    Wenezuela. Praca jako PM czy PF była dla mnie NAJLEPSZA. Bo 14 godzina i pełen
                    luzik. I basen był i siłownia, itp. Zamieniam Audi na Astrę, kasę ...ę na
                    min. 4 i wracam do farmacji ;)
          • Gość: karolaa27 Re: oj ludzie - do pe_emek IP: 83.142.205.* 29.08.08, 13:31
            radzę Ci zbytnio nie zwracać uwgi na to co pisze kowianeczka. Ona
            wchodzi na każdego posta i na każdym musi zabłysnąć, nie
            zastanawiając się co pisze. Mam wrażenie że należy do tych lasek
            które piszą co wiedzą, a nie wiedzą co piszą.
            Dlaa niej auto w pracy przedstawiciela jest szpanem....tylko ja np.
            nie wyobrażam sobie pracy przedstawiciela bez auta.
            Pozdrawiam
      • 5aga5 Ciekawa dyskusja 28.08.08, 18:09
        A tak naprawdę, to co kogo obchodzi gdzie kto pracuje ?
        Urzędnik jak lubi niech siedzi na swoim stołku, a PH, czy alwizytor,
        czy jeszcze jakaś dziwna nazwa, niech pracuje gdzie chce.
        Nie rozumiem tylko, czemu jedni na drugich tak najeżdżają. Jeden
        lepszy od drugiego.
        Już któryś raz czytam jak PH nie wstydzą się swojej pracy.
        Gorszej bzdury nie słyszałam. Zazwyczaj chyba piszą to ci, którzy
        nigdy z tą pracą się nie zetknęli.
        Proponuję - zamieńcie się miejscami na jakiś czas, wtedy będziecie
        mieli większe pojęcie o w/w stanowiskach pracy.
        Niech każdy robi to, co chce i lubi.
        • Gość: pracownik biurowy Re: Ciekawa dyskusja IP: *.e-wro.net.pl 29.08.08, 11:20
          otóż dlatego, że akwizytorki dzwonią do firmy i ...albo chcą
          sprzedać kredyt albo długopisy albo rozmawiać z szefem/prezesem
          (hehe-akurat prezes będzie rozmawiał z 20 akwizytorkami dziennie)
          itp.
          Zajmują mój cenny czas i choć spławiam ich szybkim "nie" i
          przyciskiem "cancel" w telefonie to uważam, że akwizytorki są jak
          komary. Lubię ich tępić i mam w stosunku do nich UZASADNIONE
          poczucie wyższości.
          Kiedyś w mojej firmie był na drzwiach wejściowych duży napis:
          "PSOM I AKWIZYTOROM WSTĘP WZBRONIONY". Mimo to mieliśmy dużo
          komiwojażerów - tłumaczyli , że nie są akwizytorami ale
          przedstawicielami firm.
          • Gość: pracownik biurowy. Re: Ciekawa dyskusja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 11:42
            dosadnie powiedziane, ale to prawda. Jednak uwazam ze OGROM akwizytorów to wina
            naszej kiepskiej gospodarki, zamiast wynaleźć i wyprodukować dobry towar, wysyła
            sie armie PeHowców i telemarketerów by wciskali ludziom g....., kredyty na
            lichwiarskich warunkach, czy badziewie zupełnie nieprzydatne dla danej firmy
            sprowadzone z chin itp. A później biją na alarm że ciemny naród ma ileś tam
            miliardów zadłużenia konsumenckiego...
            • Gość: Tamten Re: Ciekawa dyskusja IP: 83.168.106.* 29.08.08, 13:56
              > dosadnie powiedziane, ale to prawda. Jednak uwazam ze OGROM akwizytorów to wina
              > naszej kiepskiej gospodarki, zamiast wynaleźć i wyprodukować dobry towar, wysył
              > a
              > sie armie PeHowców i telemarketerów by wciskali ludziom g.....,

              Ale chyba dalej jesteś w czasach PRL'u co? Teraz jest kapitalizm i czasy się
              trochę zmieniły. Teraz nawet jak wyprodukujesz naj naj najlepszy towar to bez
              przedstawicieli go nie sprzedasz. I tylko proszę cię nie ośmieszaj się swoją
              wiedzą ekonomiczną pisząc że to wina naszej gospodarki. Tak jest na całym
              świecie (tam gdzie funkcjonuje wolny rynek). Teraz aby wyprodukować dobry
              produkt potrzeba garstkę osób dzięki mechanizacji i komputeryzacji produkcji.
              Jednak do sprzedania tego produktu potrzebni są już ludzie bo maszyny za nich
              tego nie zrobią. Znasz szanującą się firmę która ma super produkty i nie ma
              przedstawicieli? I która działa np na rynkach USA UE.
          • pe_emek Re: Ciekawa dyskusja 29.08.08, 13:04
            Gość portalu: pracownik biurowy napisał(a):

            > Zajmują mój cenny czas i choć spławiam ich szybkim "nie" i
            > przyciskiem "cancel" w telefonie to uważam, że akwizytorki są jak
            > komary. Lubię ich tępić i mam w stosunku do nich UZASADNIONE
            > poczucie wyższości.

            Ale widzę ktoś ma niskie poczucie własnej wartości skoro tak się musi
            dowartościowywać. Pewnie jesteś typem z brzuszkiem, który jak było młodszy i
            próbował dziewczynę poderwać to się godzinę czaił i musiał 6 piw wypić co? I
            stąd ta frustracja.

            > Kiedyś w mojej firmie był na drzwiach wejściowych duży napis:
            > "PSOM I AKWIZYTOROM WSTĘP WZBRONIONY". Mimo to mieliśmy dużo
            > komiwojażerów - tłumaczyli , że nie są akwizytorami ale
            > przedstawicielami firm.

            A ciekawe czemu w przychodniach i szpitalach nie ma takich napisów, lub czasami
            są o akwizytorach. A z przedstawicielami medycznymi lekarze rozmawiają chętnie.
            • wierusz1 Re: Ciekawa dyskusja 12.04.19, 09:12
              Taki napis na drzwiacch swiadczy tylko o to jacy buracy u ciebie pracuja
          • Gość: :) [...] IP: *.acn.waw.pl 13.09.08, 02:29
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 5aga5 Re: Przedstawiciele farmaceutyczni - jakie auta?? 29.08.08, 12:39
        Przecież nikt nie każe Ci uwielbiać akwizytorów, komiwojażerów,
        przedstawicieli itp.ale uważam że każdemu należy się szacunek, bez
        względu na to jaką pracę wykonuje.
        Mylę się ?
        • Gość: kierowca co to za pytanie ???????? IP: *.eranet.pl 29.08.08, 13:00
          spodziewasz się, że w jednej i tej samej firmie PM jezdżą corrolami,
          a PF tico, ?

          Firma prowadzi jednolitą flotę samochodową.Czasem są różnice,
          polegające na tym ,że wymienia się sukcesywnie samochody.Jedni juz
          mają nowe, inni dopiero się doczekają.
          Jeśli nie dostrzegasz tego w codziennnej pracy, jeżdząc w terenie i
          spotykacjąc pm z konkurencji, to była masz słaby refleks i
          percepcję, ale czegóż wymagać od pm , skoro jedynym kryterium na to
          stanowisko to prawo jazdy i dyzpozycyjność. A jakieś umiejętności,
          wiedza merytoryczna,niepotrzebne..
          hihhiih
          • pe_emek Re: co to za pytanie ???????? 29.08.08, 13:07
            Gość portalu: kierowca napisał(a):

            > spodziewasz się, że w jednej i tej samej firmie PM jezdżą corrolami a PF tico, ?

            Nie, ale np. w mojej firmie jaj mam Aurisa a PF Yarisy. Więc różnica jest.

            > Firma prowadzi jednolitą flotę samochodową.Czasem są różnice,
            > polegające na tym ,że wymienia się sukcesywnie samochody.Jedni juz
            > mają nowe, inni dopiero się doczekają.
            > Jeśli nie dostrzegasz tego w codziennnej pracy, jeżdząc w terenie i
            > spotykacjąc pm z konkurencji, to była masz słaby refleks i
            > percepcję, ale czegóż wymagać od pm , skoro jedynym kryterium na to
            > stanowisko to prawo jazdy i dyzpozycyjność. A jakieś umiejętności,
            > wiedza merytoryczna,niepotrzebne..

            Czasem fajnie jest się wypowiedzieć na dany temat nie mając o nim pojęcia co?
            Ale co tam. Ważne że post jest.
            • Gość: kierowca Re: co to za pytanie ???????? IP: *.eranet.pl 29.08.08, 14:52
              pe_emek napisał:
              Nie, ale np. w mojej firmie jaj mam Aurisa a PF Yarisy. Więc
              różnica jest.


              Czasem fajnie jest się wypowiedzieć na dany temat nie mając o nim
              pojęcia co?
              > Ale co tam. Ważne że post jest.

              A MIESCI CI SIE W GLOWIE , że w konkrentej firmie pm i pf =jeżdzą
              toyotami corollami combi ? ! hę ???
              Chłopie jeteś żałosny, rzeczywiście 5 tys brutto to majątek że
              hohoho! tyle zarabia dobra sekretarka !
              Skoro ci tak dobrze, że chwalisz się zamiarem budowania domu, po
              cholerę...robisz rankingi służbowej floty samoch.? co ?
              Chciałoby się przesiąść do czegoś większego, żeby cała rodzinkę pod
              tesco zawieść i jeszcze zakupy pomieścić...ech...
              Nie stać cię Kolego na samochód , ale musisz się dowartościować
              pisaniem, że będziesz budował dom..hhihihi
              Ja jak potrzbuję samochód =to kupuję .
              Życzę wysokich prowizji :)


              • pe_emek Re: co to za pytanie ???????? 29.08.08, 15:00
                Gość portalu: kierowca napisał(a):

                > A MIESCI CI SIE W GLOWIE , że w konkrentej firmie pm i pf =jeżdzą
                > toyotami corollami combi ? ! hę ???

                Tak, dlatego zadałem takie pytanie w pierwszym poście. Podasz jaka to firma?

                > Chłopie jeteś żałosny, rzeczywiście 5 tys brutto to majątek że
                > hohoho! tyle zarabia dobra sekretarka !

                To gratuluję. Na forum pełno postów jak to ludzie zarabiają po 1200 1500 netto
                bez perspektywy na więcej a tu sekretarka zarabia 5000! Gratuluję i cieszę się
                że sytuacja w kraju ulega tak szybkiej poprawie.

                > Skoro ci tak dobrze, że chwalisz się zamiarem budowania domu, po
                > cholerę...robisz rankingi służbowej floty samoch.? co ?

                Bo tak jak już milion razy tu pisałem, jest to narzędzie pracy. A może będę
                chciał np. zmienić firmę kiedyś to dobrze jest wiedzieć na co mogę liczyć. I nie
                od pracodawcy ale od pracowników.

                > Chciałoby się przesiąść do czegoś większego, żeby cała rodzinkę pod
                > tesco zawieść i jeszcze zakupy pomieścić...ech...

                Echh... milion razy można pisać a do nieprzemakalnych i tak nie dociera.

                > Nie stać cię Kolego na samochód , ale musisz się dowartościować
                > pisaniem, że będziesz budował dom..hhihihi

                Skoro tak twierdzisz, to pozostaje mi tylko nie psuć twojego iluzorycznego
                wizerunku rzeczywistości . Masz dobry humor, a to ważne.

                > Ja jak potrzbuję samochód =to kupuję .

                Ja z prywatnym też tak robię. Ale jak mam go wykorzystywać w pracy to sory ale
                niech pracodawca kupi. Udanych zakupów.

                > Życzę wysokich prowizji :)

                Dzięki.
        • pe_emek Re: Przedstawiciele farmaceutyczni - jakie auta?? 29.08.08, 13:11
          Aga bo Polska a raczej Polacy to taka dziwna nacja. Komuna zrobiła straszą rzecz
          w mentalności Polaków. Mianowicie dla większości osób taki np. biedny
          bezrobotny, który pracy przedstawiciela się nie podejmie bo inni mówią że wstyd.
          Jest bardziej ceniony społecznie niż przedstawiciel który np. zarabia 5000
          brutto miesięcznie, płaci z tego podatki, ZUS który i tak w większości idzie na
          zasiłki dla bezrobotnych.

          Jednak myślące osoby mają gdzieś opinie takich pracowników biurowych (jakie to
          ciekawe stanowisko). Dla mnie ważne jest to że pracuję uczciwie, spłaciłem jedno
          mieszkanie i teraz przymierzam się do rozpoczęcia budowy domu. A teksty
          pracowników biurowych? Może ksero ich dołuje i muszą się jakoś dowartościować,
          więc niech im będzie.
          • Gość: lek Re: Przedstawiciele farmaceutyczni - jakie auta?? IP: *.gprs.plus.pl 29.08.08, 19:26
            Powoli kończy się era pm i pf w naszym pięknym kraju. Jak
            pojeździcie po świecie to szybko zauważycie, że tak chorej
            dystrybucji nie ma nigdzie tylko w Polsce. Więc nie ma się czym
            podniecać, skończą się ładne fury i zarobki i to niebawem. Ja akurat
            jetem po tej drugiej stronie i to już jest przesadą jak więcej
            odwiedza przychodnie akwizytorów niż pacjętów. A firmy
            farmaceutyczne pchają się do Polski bo weidzą że tu jeszcze panuje
            wolna amerykanka. Ale radzę zmieniać branże , bo idą zmiany i to
            dosyć znaczące w segmencie dystrybucji leków. Popatrzcie na inne
            kraje.
            • Gość: Tamten Re: Przedstawiciele farmaceutyczni - jakie auta?? IP: 83.168.106.* 29.08.08, 19:36
              > Ja akurat
              > jetem po tej drugiej stronie i to już jest przesadą jak więcej
              > odwiedza przychodnie akwizytorów niż pacjętów.
              ^^^^^^^^

              Jasne, jesteś po drugiej stronie ale na 100% nie jako lekarz. Nie wierzę że
              lekarz nie wie jak się pisze "pacjent".

              W innych krajach nie ma przedstawicieli medycznych? Wpisz w google Medical Sales
              Representative - ogłoszenia znajdziesz praktycznie z całego świata. Więc
              dlaczego u nas ma się to skończyć? Może zmieni się forma i zostaną najlepsi ale
              na pewno się nie skończy.
              • Gość: szakal Re: Przedstawiciele farmaceutyczni - jakie auta?? IP: *.gprs.plus.pl 30.08.08, 13:51
                Trochę racji ma podrabiany lekarz :), dystrybucja leków i jakość
                serwisu firm farmaceutycznych z roku na rok się pogarsza. Już ma to
                podobny wymiar jak w branży FMCG niestety. Ale cóż rynek
                zwefyfikuje... zostaną najlepsi powiadasz?? Może zostaną ale szukują
                się zmaiany, też o tym słyszałem. Ale widze, że forum motoryzacyjne
                się kwitnie:)
      • pe_emek Re: Przedstawiciele farmaceutyczni - jakie auta?? 30.08.08, 17:18
        Podsumowując wątek. Sytuacja jest typowo polska. Zadane pytanie, ponad 50
        odpowiedzi z czego żadna nie na zadane pytanie, ale pełno wyzwisk i ubliżania.
        Pokazuje to jedno, daleko nam jeszcze do cywilizowanego świata. W czasie studiów
        byłem na programie wymian studenckich w USA. Nauczyłem się tam bardzo ważnej
        rzeczy. W stanach jeżeli ktoś pracuje, płaci podatki i nie łamie prawa to może
        być z siebie dumy i należy się mu szacunek. U nas widocznie ludzie jeszcze do
        tego nie dorośli i najważniejsze to mieć prace typu czy się stoi czy się leży to
        x zł się należy.

        Pozdrawiam was mimo to. Bo wiem że pewnej grupie ludzi zawsze trzeba ustąpić (i
        nie mam na myśli mądrzejszych). Pa!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka