Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Odejść z klasą

    IP: *.resetnet.pl 16.11.08, 11:38
    Ja zawsze zostawiam za soba ciagnacy sie smrod, niezaleznie gdzie odchodze. Nie potrafie inaczej.
    Obserwuj wątek
      • Gość: ali mc bean Odejść z klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 12:08
        Kolejny artykuł, z którego wynika, że cała Polska pracuje w urzędzie
        za biurkiem. Naprawdę tak uważacie?
        • Gość: xxx Re: Odejść z klasą IP: *.toya.net.pl 16.11.08, 12:29
          Gość portalu: ali mc bean napisał(a):

          > Kolejny artykuł, z którego wynika, że cała Polska pracuje w urzędzie
          > za biurkiem. Naprawdę tak uważacie?

          to zamiast biurka wstaw sobie do artykułu tokarkę, na jedno wyjdzie, tu chodzi o
          to abyś odchodząc zatrzymał dla siebie to co myślisz o kierowniku i
          współpracownikach bo inaczej może ci się oberwać w przyszłości w najmniej
          spodziewanym momencie

          Gość portalu: Anka napisał(a):

          > Z moich doświadczeń wynika że w Polsce nie da się odejść bez afery.

          da się jak najbardziej, jeśli dobrze żyjesz z kierownictwem to nie będą robić ci
          problemów, jeśli do tego nie zrobisz tego z dnia na dzień tylko z odpowiednim
          uprzedzeniem tym bardziej, twoje odejście z pracy to również problem dla
          szefostwa, trzeba szybko znaleźć kogoś dobrego na twoje miejsce co nie zawsze
          jest łatwe, i jak zmieniasz pracę informując w piątek, że w poniedziałek cię już
          nie będzie to nie spodziewaj się, że nie będzie z tego afery
          • Gość: Misiek Re: Odejść z klasą IP: *.sds.uw.edu.pl 16.11.08, 13:07
            Gość portalu: xxx napisał(a):

            > chodzi o
            > to abyś odchodząc zatrzymał dla siebie to co myślisz o kierowniku i
            > współpracownikach bo inaczej może ci się oberwać w przyszłości w
            > najmniej spodziewanym momencie

            Z drugiej strony lepiej przestrzec znajomych jesli ten kierownik
            to matol i ch... Ja nie potrafie zrozumiec jak to mozliwe ze
            pewni niekompetentni ludzie awansuja mimo ze wala jeden projekt za drugim...
            Podejrzewam ze miedzy innymi dlatego ze ludzie wlasnie nic nie mowia...

            > da się jak najbardziej, jeśli dobrze żyjesz z kierownictwem to nie
            > będą robić ci problemów,

            Jesli dobrze zyjesz to przewaznie nie musisz odchodzic. A jesli od 6 lat nie
            dostales grosza pdowyzki bo dostaja ja ich przydupasy
            to beda ci robic problemy bo ktos musi robic robote a nie znajda
            frajera za tyle ile ci teraz placa...

            > jeśli do tego nie zrobisz tego z dnia na dzień tylko z odpowiednim
            > uprzedzeniem

            To sie nazywa okres wypowiedzenia. Prawo to jasno reguluje.

            Skoro ciagle kombinuja i zostawili mnie na 2-tygodniowym okresie
            wypowiedzenia to dokladnie tak zrobie - powiem 2 tygodnie przed,
            wezme 3 dni urlopu na zadanie ktore mi przysluguja i zglosze zalegly urlop na
            pozostale...

            A nie tak ze z dluzszym urlopem caly czas robili problem i nazbieralo sie
            zaleglego...
      • Gość: Anka Odejść z klasą IP: *.chello.pl 16.11.08, 12:13
        Z moich doświadczeń wynika że w Polsce nie da się odejść bez afery.
        Być może jeżeli nie może się pogodzić studiów z pracą wtedy Pracodawcy rozumieją. Ale już tego że gdzie indziej masz perspektywy, wyższe zarobki, lepsze stanowisko już nie. Przecież oni podali Ci rękę i masz im być wdzięczny do końca życia. O referencjach nie ma co marzyć przecież ich zdradziłeś.
        Śmieszne jest też to że pracodawca nie da ci podwyżki ale jak odejdziesz zatrudni 4 gości na twoje miejsce z wyższymi zarobkami. Ot polski biznes
        • Gość: Drevniak Re: Odejść z klasą IP: *.chello.pl 16.11.08, 12:35
          Mam wrażenie, że generalizujesz swoje lęki i kompleksy a brak
          własnego wyczucia i inteligencji emocjonalnej projektujesz na
          pracodawców. Wszystko da się załatwić a w jakim stylu to zależy
          tylko od tego co sobą reprezentujesz.
          • Gość: Anka Re: Odejść z klasą IP: *.chello.pl 16.11.08, 13:58
            Są dwie możliwości
            1. albo jest jak mówisz i to moje kompleksy :):):)
            2. albo moje doświadczenia są takie jak opisane
            3. a gdybym generalizowała to nie dodałabym frazy "z mojego doświadczenia"
            Pozdrówka
          • sammler Re: Odejść z klasą 16.11.08, 14:39
            Gość portalu: Drevniak napisał(a):

            > Mam wrażenie, że generalizujesz swoje lęki i kompleksy a brak
            > własnego wyczucia i inteligencji emocjonalnej projektujesz na
            > pracodawców. Wszystko da się załatwić a w jakim stylu to zależy
            > tylko od tego co sobą reprezentujesz.

            Typowa mowa-trawa pseudospecjalisty, "trenera", "coacha"... Gratuluję zdolności
            stawiania podobnych tez na podstawie kilku zdań zapisanych na forum.

            Sam.
            • Gość: Drevniak Lenia z was i miernoty IP: *.chello.pl 16.11.08, 15:09
              Przyczyn swych niepowodzeń należy zawsze szukać u siebie - być może
              okazaliścię się nie tak bystrzy jak o sobie chcecie myśleć, słabiej
              wyedukowani, mniej zaradni - dlatego inni zarabiają więcej a nie z
              tego powodu, że są "przydupasami kierownika".
              Do roboty się brać lenie i nieudaczniki a nie żółć wyleać i o swoje
              porażki oskarżać innych.
              • Gość: Dreviniak Lenie miało być nie "lenia" IP: *.chello.pl 16.11.08, 15:11
                Lenie miało być nie "lenia" - przepraszam za literówkę. Ale nie
                rzeczonych leni:-)
        • Gość: miki Re: Odejść z klasą IP: *.telpol.net.pl 16.11.08, 14:20
          Święta prawda. Niestety. Ja nie dostawałam podwyżki, teraz jestem na wychowawczym, moją pracę wykonuja dwie osoby i to za wieksze pieniądze. Z dobrych źródeł wiem, że nie specjalnie im to wychodzi. Tylko co z tego ?
        • Gość: macrac1060 prawda w oczy kole? IP: *.chello.pl 16.11.08, 14:47
          a z jakiego to powodu należy uprzedzać pracodawcę o zmianie pracy z
          wyprzedzeniem? Pracodawca też będzie uczciwy? Powie: "to tylko biznes".
          Jak nikt im nie powie o prawdziwych powodach tylko zachwalał jak to było
          cudownie i wspaniale i jakie perspektywy mnie ominą zapewne (to przecież bym się
          nie zwalniał) to pseudo-menadżerowie będą żyli w błogiej nieświadomości swojego
          geniuszu.NIech dotrze do nich,że wina leży często po stronie pracodawcy, to może
          kiedyś zmienią swoje nastawienie.
        • Gość: Mi Re: Odejść z klasą IP: *.chello.pl 16.11.08, 15:44
          Święte słowa. Robiłam co w mojej mocy, aby odejść z klasą i:
          - uporządkowałam sprawy po sobie - teraz słyszę od koleżanki z byłej pracy, z
          którą utrzymuję kontakt, że kierownictwo powtarza wszem i wobec, że nic
          pożytecznego nie zrobiłam ( w czasie gdy pracowałam byłam niejednokrotnie
          publicznie chwalona - wszystko się zmieniło, bo osmieliłam sie zmienić pracę)
          - poinformowałam o chęci odejścia 3,5 miesiąca przed tą datą - komentarz, że
          stawiam ich pod ścianą...
          - nie chciałam podac powodów odejścia (bo były przykre dla kierownictwa, a nie
          chciałam pyskówki) - wyszło, że jestem nieszczera i kombinuję
          - referencji brak - bo zdradziłam firme:)
          Naprawdę sie starałam, ale wyszło piekło... Tylko z większościa byłych
          wspólpracowników mam miły kontakt:)
      • tomasz_tarnowski Re: Odejść z klasą 16.11.08, 12:56
        hehe ja tez i teraz sie szykuje powtorka w miedzynarodowym wydaniu,
      • Gość: boruta_czasownik Najlepiej wszystkim wodę z mozgu zrobić IP: *.jmdi.pl 16.11.08, 13:01
        wszystkich skłócić ze sobą , wprowadzic atmosferę podejrzliwości na zasadzie "a
        krysia powiedziala ze ty nic nie umiesz szefowi" ,słowem piekło na ziemi , a
        potem odejść i czerpać makiaweliczną satysfakcję ze swojego dzieła zniszczenia :D
      • Gość: ty Już nie ty, lecz Pan. IP: *.chello.pl 16.11.08, 13:13
        Gdy odchodzę nie robię afery, chyba, że szefostwo nadal mówi do mnie na ty.
        Wtedy korzystam z cytatu z Alternatywy 4: "dziadka do kołyski i mów mu na ty,
        cieciu jeden". Jeśli nie skutkuje, mówię jeszcze: "Naucz się gamoniu, że nie
        bawiliśmy się w jednym przedszkolu, wiec nie zycze sobie, żeby taki człowiek
        mówił do mnie na ty".
        • mijo81 Re: Już nie ty, lecz Pan. 16.11.08, 14:03
          Afery nie ma co robić, ale trzeba się dzilić wiedzą z innymi o
          pracodawcach...coby żyło się lepiej i nie powtarzać cudzych
          błędów :)
      • Gość: dociekliwy pustynia i wielbłądy ;) IP: *.eranet.pl 16.11.08, 15:18
        Fascynujące jest zdjecie dołączone do artykułu + podpis.Wymusza
        pytania, reflekcje, uruchamia wyobraźnię...Dlaczego pustynia? (jesli
        pogodzimy się z pustynią, obecność wielbłądów, a raczej ich cieni
        narzuca się sama). Czy pustynia jest tu metaforą samotości,
        egzystencajlnej putski jaka w nas pozostaje po odejściu z pracy???
        No ale jak takim razie ziterpretować te wielbłądy??? Tylko i
        jedynie jako niezbędny w takich warunkach atmosferycznych środek
        lokomocji - bo odejście to przecież ruch, przemieszczenie ?
        Pomóżcie!!!
      • Gość: gwido Odejść z klasą IP: 89.108.200.* 16.11.08, 15:34
        Oto kolejne dobre rady kapitalistycznej trybuny dla pozbawianych
        pracy! Pamiętaj, zebys nie fikał, bo dostajęsz referencje i
        wystarczy jeden telefon, a bedziesz miał wilczy bilet w wilczym
        świecie kapitakistów, więc broń Boże nie skarż się do sądu, ani do
        inspekcji pracy! Prawa pracownika są - na papierze! I nic więcej!
        • Gość: Drevniak Bez ściemy IP: *.chello.pl 16.11.08, 17:40
          Bez ściemy, Kolego. To nie drapieżny kapitalizm i łamanie praw
          pracowniczych tylko chodzi o to, że przyczyn własnych niepowodzeń
          musisz w sobie szukać a nie zwalać na kapitalistów, Żydów, masonów,
          komunistów czy kler (niepotrzenbe skreślić). Ten i ów dostanie
          czasem kopa w d...e kiedy okaże się, że nie jest tak zdolny i
          pracowity jak mu się wydawało a inni osiągają więcej mniejszym
          nakładem sił. Life is brutal - do roboty trza się brać, nie narzekać
          na szefów i nie domagać się wcześniejszych emerytur!
      • Gość: gosc z kaliforni Odejść z klasą IP: *.socal.res.rr.com 16.11.08, 17:02
        chyba ci 'specjalisci" od porad za duzo czytali ameykanskich podrecznikow. po
        pierwsze jezeli ktos ma 24 lata i zmienia prace 4 razy to albo ta osoba ma
        powazne problemy osobowosciowe albo ten kraj jest nienormalny.po roku pracy
        nikt nie organizuje zadnych spotkan pozegnalnycj ,robi sie to ludziom ktorzy
        przepracowali w jednej firmie 20 lub 30 lat i jest to mile i sympatyczne
        wspomnienia i przemowienie kolegow i szefa o czlowieku.nikt normalny po roku
        nie powiadamia emailem kolego ze odchodzi , mowi to osobom najblizszym, jezeli
        ktos byl chamem prze caly czas to przez ostanie mile slowa nie zmieni s opini,
        oczywiscie szef tak czy inaczej bedzie wyrazal sie o tobie i tu nie masz
        kontroli , i oczywisccie mozesz nie podawac nazwiska szefa i telefonu
        przyszlemu pracodawcy. Tak przynajmniej jest w USA i to pracuje
        • Gość: Olek Re: Odejść z klasą IP: 83.230.24.* 20.11.08, 21:06
          Racja, nie wiem kto napisal ten artykuł ale bzdury są w nim
          powypisywane(z cały szacunkiem)-widać, że autor(ka) nie zna
          realiów...cóż życie w złudzeniach ma też swoje plusy:), ale błagam
          nie publikujcie takich bzdur! Pozdrawiam.
      • Gość: Anna Odejść z klasą IP: 83.230.24.* 20.11.08, 20:47
        Nudny ten artykuł, nic nowego nie wnosi,sztuka dla sztuki...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka