Gość: Gurul
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.11.03, 00:46
Żona moja w szkole pracuje i zdarza mi się nieraz isć do jej pracy, żeby
dłubać w szkolnych pracowniach komputerowych. Oczywiście jest tam kilkoro
nauczycieli informatyki, konserwatorzy szkolni, doradca z informatyki w
kuratorium, stado firm komputerowych dookoła chętnych i kompetentnych (nie
całkiem). Panowie z tych firm przyjeżdżają, robią, co mają napisane do
zrobienia i zostawiając po sobie bałagan wyjeżdżają jak najszybciej. Szykuje
mi się "przesiadka" na Neostradę i zastanawiam się, czy by nie powiedzieć
"dość" i jeszcze "nie będę odbierać chleba ludziom, któzy robią to zawodowo,
tak jak nie chciałbym, żeby oni robili co do mnie należy za friko". Czy wam
się też zdaża robić za kogoś robotę i do tego bezpłatnie?