Gość: BLEIZ
IP: *.toya.net.pl
25.01.09, 14:19
Juz chyba drugi raz znajoma którą ledwo kojarze proponuje mi taką
prace. Wynagrodzenie oczywiscie w "super systemie prowizyjnym"
żadnych konkretów, niemal siłą wciska mnie na rozmowę.
Domyslam sie ze to jakas akwizycja, bieganie po firmach i wciskanie
kredytów. Swego czasu pracowałem w biurze i codziennie wywalałem za
drzwi takch nachalnych typów.
Mieliscie podobne doswiadczenia, moze ktos dał sie skusić?
zarobiliście coś?