Gość: jurek
IP: *.dip.t-dialin.net
05.05.09, 16:28
Jestem na drugim roku filologii angielskiej. Wybrałem ten kierunek bo tak
naprawdę nie wiedziałem co z sobą zrobić. Byłem dobry z angielskiego i
wydawało mi się, że będzie to najlepszy wybór. Ze studiów jestem zadowolony
jak na razie. Ale co tak naprawdę można robić po anglistyce? Bo słyszałem dużo
opowieści o tym ile to tłumacze zarabiają, ale z tego co wiem i widzę to jest
to praca dosyć niepewna i nie zawsze dobrze płatna. Czy ludzie po anglistyce
są poszukiwani na rynku pracy, czy tak naprawdę jest to dosyć przeciętny
kierunek, po którym można co najwyżej dostać nauczycielem. I czy jest możliwe
utrzymanie się wyłącznie z tłumaczeń?