Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    tylko dla prawików

    28.01.02, 11:51
    Podobno w naszym pięknym kraju namnożyło się prawników. Gorzej chyba jest być
    już tylko marketingowcem.
    Jak sobie radzicie drodzy absolwenci od Temidy, udało wam się rozpocząć pracę w
    branży? W jakim stopniu dotyka was recesja? jak sie kształtuja zarobki.
    Zeby zachecic was do dyskusji podam swoj przyklad. Absolwentka 99, staz dwa
    lata (Firma nie zatrudniła już nikogo po mnie). Drugi rok aplikacji
    radcowskiej. Praca w kancelarii w Warszawie, 6000 brutto. Na podwyzke raczej
    nie ma co liczyc przed egzaminem radcowskim. Dobrze, ze chociaz firma pokrywa
    oplate za aplikację.
    Pozdrawiam i czekam na wasze wypowiedzi.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Slav Re: tylko dla prawników IP: 213.77.14.* 28.01.02, 13:52
        To masz dziewczyno cholerne szczęście, że pracujesz w wyuczonym zawodzie za
        niezłe pieniądze, jesteś na radcowskiej i jeszcze Ci za to płacą. Piszę z
        Małopolski, gdzie prawników "jest jak psów" (co roku Kraków wypuszcza ca 300
        dziennych i drugie tyle zaocznych, Rzeszów mniej więcej to samo, dochodzą
        jeszcze Katowice i robi się tych <<lojerów>> na południu Polski rokrocznie
        ponad 1000) Jaki rynek jest w stanie to wchłonąć ? Ileż jest tych etatów na
        aplikacjach ???. Kończyłem UJ (dzienne) w '96 i już wtedy widziałem co się
        dzieje na rynku, a z roku na rok robi się jeszcze gorzej. W zawodzie już nie
        pracuję i z perspektywy kilku lat które upłynęły cholernie się z tego cieszę,
        choć na początku bardzo bolało mnie o to serce - wszyscy kumple zdawali na
        aplikacje, a ja - świeży żonkoś bez bogatych rodziców - do roboty utrzymywać
        rodzinę. Teraz jak widzę kolegów po zdanym egzaminie sędziowskim, uprawnionych
        do orzekania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej na etatach typu samodzielny
        referent d/s paszportowych, czy inspektor d/s komunikacji w urzędach
        wojewódzkich, to zadaję sobie pytanie - na cholerę było to wszystko ??? Taki
        ogrom pracy, poświęceń, siedzenia w kieszeni u rodziców (aplikacja najczęściej
        pozaetatowa albo etat za psi pieniądz)i dwa lata de facto wyjęte z życiorysu,
        żeby nie powiedzieć zmarnowane. Przecież po sądówce, czy prokuratorskiej nie
        dość że trzeba być mistrzem świata, to jeszcze trzeba mieć po prostu kupę
        szczęścia w postaci etatu "spadającego" z Ministerstwa. Inne aplikacje typu
        adwokatura czy notariat pomijam litościwym milczeniem - te kancelarie się
        dziedziczy, a nie zdobywa egzaminem. Na radcowską niewielu znajomych próbowało,
        tak więc wierzę że jak ktoś jest dobry, to wiedza ma priorytet przed
        pochodzeniem. Zapraszam do dyskusji. Co powiecie o aplikacjach, egzaminach i
        ilu absolwentów prawa pracuje w wyuczonym zawodzie ?
      • Gość: Józek Re: tylko dla prawików IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.01.02, 13:20
        Ostatnio spotkałem się z wieloma przypadkami, że firmy i kancelarie zwalniają
        ludzi, którzy dostają się na aplikacje. Innym płaci się nędznie.
        Jestem w Warszawie, na 2 roku aplikacji adwokackiej i ostanio zmieniałęm pracę.
        Najczęściej proponowano mi 600 zł.
      • Gość: kolega Re: tylko dla prawików IP: 194.203.162.* 29.01.02, 15:14
        ja prawnikiem nie jestem ale znam dwoch (konczyli studia
        tez w 99), ktorzy tez sie nie zalapali na prace w
        zawodzie. Zalapali sie natomiast na prace dla wladz
        lokalnych, ktora wyniosla ich kariery na orbite. Oboje
        pracuja teraz na zachodzie, jeden w zawodzie drugi nie.
        (jeszcze zaznacze ze nie mieli zadnych ukladow)

        Takze nie jest tak zle - dla prawnikow zawsze znajdzie
        sie zatrudnienie, wystarczy trzymac oczy otwarte.
        pzdr
        • Gość: maciek Re: tylko dla prawików IP: 10.128.133.* 30.01.02, 17:54
          cos mi sie wydaje ze muriel troche bujasz. Absolwentka 99 i drugi rok apl.
          radcowkiej? tak od razu, po studiach? wątpię. i kancelaria prawnicza cie
          przyjęła od razu za 6 koła brutto? z własnego doświadczenia wiem że po studiach
          to się tak naprawdę niewiele umie. i co w tej kancelarii umowy sporządzasz o
          wartości mln złotych? dopiero w pracy człowiek się uczy jak prawo działa w
          rzeczywistości.
          Tak więc dziewczyno napisz prawdę, a nie bajerę.
          • muriel Re: tylko dla prawików 30.01.02, 19:35
            Oczywiscie,ze chciałabym mieć jeden procent wartośi przedmiotu umowy:) Moja
            pierwsza pensja w warszawie wynosiła 1200$ brutto. Oczywiście mam swiadomość,
            ze dziś tyle bym nie dostała, bo to pensja jeszcze przedrecesyjna. Studiowałam
            jeszcze w Dublinie na Trinity College, wiec o rok studia mi sie wydłużyły. Ale
            nie bede sie spowiadac ze swojego zyciorysu. Przeciez taka ankieta jest
            anonimowa, po co miałabym naciagac, chodziło mi o porownanie zarobkow w branży,
            a internet jest do tego najlepszym instrumentem. Acha wliczylam premie, ktora
            zwykle mamy raz w roku, bez premii jest dwie setki mniej.
            Podstawa zdanego egzaminu to ilość punktów na tescie pisemnym, a nie ilość
            prob. Znam takich, ktorzy probuja 6 razy, zawsze z tym samym skutkiem i zawsze
            oscyluja w granicach 70 kilka pkt. na pisemnym, co nie wroży sukcesu. Ale te
            osoby najglosniej wytykaja korupcje. (ktora przypuszczam ze istnieje, nie
            wiadomo tylko w jakim zakresie). Nie jest natomist możliwe obsadzenie 140
            miejsc z klucza pozaegzaminacyjnego.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka