leniuch102
17.12.03, 11:10
czyli np. mój faworyt OSRAM. Kiedyś kupiłem taką ich żółtą antykomarową
żarówkę i zastanawialiśmy się jak to działa, bo na pudełku był jakiś
marketingowy bełkot. Za to na żarówie stało jak wół: "OSRAM Insecta". Nic
dziwnego, że na taką groźbę polskie komary zmywały się szybciorem.
Słyszałem jeszcze o kosmetykach maszkara czy tak jakoś, ale temu się nie
dziwę bo babki mają mniejsze mózgi i ich to nie razi, po prostu nie kojarzą.
Wiem bo się pytałem i reakcją było, że to całkiem fajne tusze.