Gość: thor
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
30.06.09, 11:16
no i sie feministki rzucaja że kobiety mniej zarabiają
ale przeciez same sie na to zgadzają?
jak podniosa oczekiwania, nie będa iśc do pracy za byle pensje z
pocąłowaniem w ręke to i beda więcej zarabiać...
przykład w firmie
jakieś tam stanowisko na którym trzy pracujące osoby (mężczyźni
biorą po 4000 brutto
jeden odchodzi z firmy
inny dostaje propozycję zmiany stanowiska by zając miejsce
kolegi,...ale za 3500 "bo jest kryzys"
nie zgadza się (choć na innym zarabia mniej)
drugi dstaje propozycję, nie zgadza się
propozycje dostaje kobieta, zgadza się od razu i jest szczęsliwa
gdyby sie nie zgodziła pewnie pracodawca zaproponowałby w końcu 4000
tak jak zarabiaja inni (z ulicy nie chciał brać bo potrzeba pewnej
specjalistycznej wiedzy i doświadczenia)