Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pragmatyczny student XXI wieku

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.09, 11:16
    no i sie feministki rzucaja że kobiety mniej zarabiają
    ale przeciez same sie na to zgadzają?
    jak podniosa oczekiwania, nie będa iśc do pracy za byle pensje z
    pocąłowaniem w ręke to i beda więcej zarabiać...

    przykład w firmie
    jakieś tam stanowisko na którym trzy pracujące osoby (mężczyźni
    biorą po 4000 brutto
    jeden odchodzi z firmy
    inny dostaje propozycję zmiany stanowiska by zając miejsce
    kolegi,...ale za 3500 "bo jest kryzys"
    nie zgadza się (choć na innym zarabia mniej)
    drugi dstaje propozycję, nie zgadza się
    propozycje dostaje kobieta, zgadza się od razu i jest szczęsliwa
    gdyby sie nie zgodziła pewnie pracodawca zaproponowałby w końcu 4000
    tak jak zarabiaja inni (z ulicy nie chciał brać bo potrzeba pewnej
    specjalistycznej wiedzy i doświadczenia)
    Obserwuj wątek
      • Gość: full time Pragmatyczny student XXI wieku IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.09, 11:17
        Polski student zaoczny to "prawie student" i "prawie pracownik". Ciekawe, że
        za granicą nie ma studiów zaocznych...
        • zigzaur Re: Pragmatyczny student XXI wieku 30.06.09, 11:26
          Studia zaoczne to przeżytek z czasów komuny, kiedy to PZPR kierowała "na
          zdobycie dyplomu" zasłużonych towarzyszy. Oczywiście, zasłużonych w donoszeniu,
          machaniu czerwoną szmatą na pochodach itd.
          • jimmyjazz mogą sobie chcieć zarabiać 30.06.09, 15:07
            Tylko chcieć to niestety nie wszystko.
            Trzeba jeszcze przekonać pracodawcę.
            Niestety większoś abslowentów niewiele umie.
        • Gość: Studentka zFrancji Re: Pragmatyczny student XXI wieku IP: 78.141.131.* 30.06.09, 11:45
          Co za farmazony opowiadasz?! Oczywiscie, ze sa. Jest ich mniej,ale sa. Wlasnie
          takie studia ukonczylam (trzeci fakultet we Francji) wlasnie dla pracujacych.
          Teraz zreszta sie ta forma coraz bardziej rozwija pod postacia tzw. e-learning.
          Bo nie kazdy moze sobie w pewnym okresie, np. robiac specjalizacje czy kolejny
          faktultet, pozwolic na studia full time.

          Ale tak, najlatwiej napluc na wlasny kraj, co nie? Tak sie od razu humor
          poprawia ....
        • Gość: part-time Re: Pragmatyczny student XXI wieku IP: *.inetaccess.pl 30.06.09, 15:41
          Zawszę dziwię się skąd w studentach dziennych taka zawiść w stosunku
          do osób które studiują niestacjonarnie. Sorry ale nie czuje się
          ani "prawie studentem" ani "prawie pracownikiem" ale jeśli masz
          jakieś kompleksy to jest chyba Twój problem. Może boli Cie fakt, że
          będąc na trzecim roku studiów zarabiam tyle ile Ty nie dostaniesz po
          pięciu latach studiów rozpoczynając prace zawodową.
          • Gość: Maggie Re: Pragmatyczny student XXI wieku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.09, 22:13
            Dokładnie tak jest, masz rację. Studia dzienne to przechowalnia dla
            mało zaradnych życiowo ludzi, którzy siedzą na plecach rodziców i
            mają nadzieję, że "jakoś to będzie". A póki co, laba...
            Na szczęście wielu powoli przeciera oczy i ze zdumieniem zauważa, że
            pracę można zacząć wcześniej, a nie dopiero po obronie pracy
            magisterskiej/licencjackiej. I tacy wygrywają!
      • katmoso Pragmatyczny student XXI wieku 30.06.09, 11:43
        rozumiem, ze te oczekiwania zarobkowe to za pełny etat? w każdym
        razie życzę powodzenia. w niejednej branży 2500 to średnia, nikt nie
        daje takiej kwoty początkującemu pracownikowi. nie wszyscy też
        mieszkają w Warszawie.
        a poza tym, skoro ci studenci tak bardzo chcą już pracować od
        pierwszego roku i zdobywać doświadczenie, bo "nauczą się więcej niż
        w szkole", to po co w ogole zaczynają studia? gdzie miejsce na
        działalność społeczną, życie kulturalne, rozwój osobisty? nie łudźmy
        się, ankietowani stdenci mają większą szansę na pracę w gastronomii,
        jako kurierzy albo recepcjoniści, niż na normalne specjalistyczne
        stanowisko. ewentualnie dostaną pracę w firmie, która w ten sposób
        tnie koszty - studenci są tańsi, nie trzeba im dawać etatu, płacić
        składek, zgadzają się na niższą kwotę i lamanie praw pracowniczych.
        zawsze mogą przejsć do innej firmy na podobne stanowisko, albo
        zrobic sobie rok przerwy. ale sposób, w jaki pracodawcy wykorzystują
        ich obecnośc na rynku pracy, psuje ten rynek. i po skończeniu
        studiów, będą nie raz schodzić z tych swoich wygórowanych oczekiwań,
        po to by wymarzony pracodawca nie zatrudnił po prostu młodszego i
        studenta. nie mówię tutaj oczywiscie o stanowiskach wybitnie
        specjalistycznych, ale o całym szeregu prac, które po krótkim
        przeszkoleniu może wykonywać każdy. a takich jest tak naprawdę
        najwięcej.
        boom na studia "dające kasę" też doprowadzi do obniżki płac. majac
        tak wielu specjalistów na takie miejsce, pracodawca nie będzie miał
        motywacji, by płacić dużo, bo nie będzie musiał przez kilka miesięcy
        poszukiwać odpowiedniego kandydata. sami przyjdą. hurtowo.
        • takapustka Re: Pragmatyczny student XXI wieku 30.06.09, 19:02
          A ja dziś wyczytałem że teraz to
          ludzie się googlują i
          uprawiają personal branding

          Innymi słowy lans online..
          Wy też? Ja się googlałem raz czy dwa, ale bez przesady...
      • Gość: mijas Studenciki to nieroby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 11:44
        Nie wszyscy oczywiście,ale osoba która w czasie studiów nie
        pracowała, żyła na utrzymaniu rodziny chce po skończeniu studiów
        zarabiać 3-4 tys. (takie są wymagania, rekrutuję i wiem z własnego
        doświadczenia) to dla mnie idiota. Nigdy nie zatrudnię kogoś bez
        doświadczenia z pensją 3-4 tys. Po studiach nie umie się nic. Kiedy
        jak studiowałem pocz. lat 90, to brało się każdą pracę, nawet za
        małą stawkę, bo chciało się mieć doświadczenie, a poza tym w moim
        przypadku było tak,że po krótki okresie 2,5 m-ca, za marną kasę
        dostałem 300proc. podwyżki. Jak słyszę, że za 1500 nie będzie ktoś
        pracował,a umie nic, to się śmieję mu w twarz, bo taka osoba do
        niczego nie dojdzie.
        • Gość: niestudent Re: Studenciki to nieroby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.09, 11:51
          znam kilku studentów, pracujących , aspiracje na finanse ogromne , głowa w
          chmurach , pierś wypięta lecz w głowie mało wiedzy i mało też chęci do jej
          brania, dodatkowo zero pokory w stosunku do ludzi z dużym stażem pracy
        • Gość: dfd Re: Studenciki to nieroby IP: *.adsl.alicedsl.de 30.06.09, 12:25
          haha - z takim podejsciem jako headhunter kariery nie zrobisz.
          • nikodem_73 Re: Studenciki to nieroby 30.06.09, 12:28
            Od kiedy headhunterzy rozglądają się za studentami? :)
            • Gość: Macho Re: Studenciki to nieroby IP: 213.199.193.* 30.06.09, 12:40
              Jeśli nie headhuter to naciągasz. To samo bydło.
        • Gość: qwerty Re: Studenciki to nieroby IP: 195.82.180.* 30.06.09, 13:38
          Ok 3-4 tys może z d.... są wyciągnięte, ale wymienione przez ciebie
          1500 to też gruba przesada.

          Może parę lat temu to wystarczało na przeżycie w dużym mieście ale
          dzisiaj już nie bardzo (wynajem mieszkania, paliwo/bilety, wyżywienie).
          • Gość: h Re: Studenciki to nieroby IP: *.chello.pl 03.07.09, 06:43
            A ja znam wielu studentów ktorzy pracuja na kpoalni fizycnie i jednoczesnie robia studia zaocznie. Jakos niewydaje mi sie zeby po 5 latach fizycznej pracy w zawodzie nic nie potrafili ...
        • Gość: pyton Re: Studenciki to nieroby IP: 217.153.235.* 30.06.09, 16:15
          Widac żeś frajer :) ja stawka poczatkowa 3k PLN netto :) ale po pol roku rzuciłem :) bo znudzilo mi sie juz nic nie robienie i teraz sobie pracuje za 4k PLN + komora :) (~4kPLN :) ) + pelen pakiet socjalny i jest gitara.
          A wiec smiej sie dalej :p pozdro dla downow
          • paktom Re: Studenciki to nieroby 01.07.09, 00:35
            Gość portalu: pyton napisał(a):

            > Widac żeś frajer :) ja stawka poczatkowa 3k PLN netto :) ale po pol roku rzucił
            > em :) bo znudzilo mi sie juz nic nie robienie i teraz sobie pracuje za 4k PLN +
            > komora :) (~4kPLN :) ) + pelen pakiet socjalny i jest gitara.
            Z polecenia kolegów czy rodziny??
        • Gość: jarek Re: Studenciki to nieroby IP: *.olsztyn.mm.pl 04.07.09, 22:19
          Przykład sprzed 4 lat. Sklejanie pudeł kartonowych. Praca bez wymaganego doświadczenia, specjalistycznej wiedzy, znajomości języków obcych. Od 7oo do 16oo, netto 840 funtow miesiecznie x 5zł = 4200zł do ręki.
      • q_vw Pytanie z ciekawości... 30.06.09, 11:52
        Jeśli ten "pragmatyczny" student nie zjadzie takiej pracy, za żądaną
        kwotę, to będzie rentierem (życie z renty rodziców) czy
        bezrobotnym ?!

        Po studiach jest się zielonym jak liść na drzewie.
        • Gość: GPS Re: Pytanie z ciekawości... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.09, 13:17
          Rentier słońce, to osoba utrzymująca się z oszczędności
          • q_vw Re: Pytanie z ciekawości... 30.06.09, 14:59
            Gość portalu: GPS napisał(a):

            > Rentier słońce, to osoba utrzymująca się z oszczędności

            Sarkazm i ironia mówią Ci coś... księżyc ?! :)
      • raveness1 Pragmatyczny student XXI wieku 30.06.09, 11:55
        To ciekawe. Student nie pojdzie robic za 1200 zl, ale ryksza bedzie
        wozil klientow za grosze. Albo roznosil ulotki czy inne bzdury.
      • Gość: moe Absolwent == Głąb IP: *.homenett.pl 30.06.09, 11:57
        Jedynie sensowna informacja ,to ,ze chcą pracować w tym co studiowali. :)
        Studiują ,pracują ,kawę podają ,papiery noszą ,to na wakacje można robić ale w
        czasie studiów ?
        Następny news ,"absolwenty" uczelni wyższych to głąby !!
        też mi będzie zdziwienie :)
      • Gość: Marek Niedawno pisaliście coś całkiem innego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 12:03
        Czytałem tu niedawno coś całkiem innego - że studenci się nie szanują, że
        biorą byle jaką pracę. Zdecydujcie się na jakąś wersję, bo wygląda to mało
        wiarygodnie.
        • 4v schizofrenia w artykułach to norma 30.06.09, 12:27
          a szczyt szczytów to artykuły o rynku nieruchomości....

          PS. to, że studenci nie chcą pracować za 1200 brutto, to chyba logiczne, nie?
          nie-studenci też nie chcą za tyle pracować. nikt nie chce. warto by było zbadać
          nie tyle ich aspiracje, a realne działanie. i to nie w WWA, tylko na prowincji.
      • Gość: prosiak Pragmatyczny student XXI wieku IP: *.wieprz.net 30.06.09, 12:24
        Zaczynałem pracować w wieku 19 lat, pracowałem przez całe studia.
        Obecnie mam 26 lat, studia (prawie) skończyłem, a w pracy awansowałem
        najpierw na kierownika, później dyrektora. Branża -
        informatyka/telekomunikacja. Wynagrodzenie brutto ok. 4 razy większe
        niż średnia krajowa. Studenckiego życia prawie nie miałem, ale chyba
        się opłaciło...
        • Gość: hahahah Re: Pragmatyczny student XXI wieku IP: *.wroclaw.vectranet.pl 30.06.09, 12:37
          Ale rozumem nie grzeszysz... piszesz z domeny wieprz.net, domena wskazuje na
          nette.pl.
          Nette sp. z o.o.
          ul. K. Wallenroda 2e/5 (I piętro)
          20-607 Lublin

          Ujawniles wlasnie tajemnice firmowa, jako dyrektor zarabiasz ok 12 tys brutto.
          Jak masz na imie i nazwisko mozna dojsc przez jeden telefon do firmy.
          • Gość: prosiak Re: Pragmatyczny student XXI wieku IP: *.wieprz.net 30.06.09, 12:37
            oj, uosiu. to nie jest ta firma. to moj dostawca internetu.
            • Gość: hahah Re: Pragmatyczny student XXI wieku IP: *.wroclaw.vectranet.pl 30.06.09, 12:38
              Czyli dyrektorujesz z domu. Gratuluje haha ;]
              • Gość: prosiak Re: Pragmatyczny student XXI wieku IP: *.wieprz.net 30.06.09, 12:39
                zgadles. :) w pracy nie siedze na forach. urlop mam.
                • Gość: Macho Re: Pragmatyczny student XXI wieku IP: 213.199.193.* 30.06.09, 12:42
                  O tak. Od czasu ukończenia "studiów".
          • Gość: ala ma kota Re: Pragmatyczny student XXI wieku IP: *.acn.waw.pl 30.06.09, 20:25
            Myślę że poprzednik trafił - ja dodam że pewnie to twoje s2933
        • Gość: 999 Re: Pragmatyczny student XXI wieku IP: *.lns3-c13.telh.dsl.pol.co.uk 30.06.09, 12:44
          nie nie oplacilo sie ... uwierz mi, straciles najlepsze lata zycia.
          dyrektor?? za ile 12000pln? tyle to szkolony operator na maszynie zarabia w EU.

          studia nie sa poto aby robic na etacie! tylko byc naukowcem/odkrywca/projektantem/wolnym specjalista na kontrakcie..., ale malo ludzi to rozumie i po studiach pcha sie na etat (nie wiem poco?). na etacie to nawet glab bedzie kims...i nie trzeba studiow - bo poco? roczne szkolenie wystarczy.

          niestety taki tok myslowy ludzi w PL. studia daja tyle ile sie z nich samemu wydrze... i jak ta wiedze sie wykorzysta. bycie dyrektorem/kierowikiem po IT jest bezsensu - przeciez miales byc inzynierem? a moze projektantem? (wiedzy braklo?)

          ja zaczynalem od 800pln! tez na etacie/ pozniej 1500/2000 pozniej 3000 pozniej 12000
          2000 na start? poyebalo??? pokory troche... zaloz dzialalnosc i pokaz ile cie stac.






          • Gość: :) Re: Pragmatyczny student XXI wieku IP: *.toya.net.pl 30.06.09, 14:25
            studia nie sa poto aby robic na etacie! tylko byc naukowcem/odkrywca/projekt
            > antem/wolnym specjalista na kontrakcie...,

            Podpisuję się obiema rękami... chociaż pracuję na pół etatu (łatwiej mi się
            zawodowo rozwijać), a przez resztę czasu zarabiam:) Studia są po to, by dać
            człowiekowi wolność pracy "na swoim", bo tylko wtedy limitem zarobków jest
            wyobraźnia.
      • Gość: legion Podnieśli płacę minimalną? IP: *.e-wro.net.pl 30.06.09, 12:31
      • Gość: mariusz k. Pragmatyczny student XXI wieku IP: *.116.209.229.brzesko209.tnp.pl 30.06.09, 12:33
        Jestem absolwentem prawa UJ i aplikantem radcowskim. Po 5 letnich cięzkich studiach i sredniej 4,6 zarabiam nieco ponad 900zł na reke. Ciekawe skad te oczekiwania, chyba z księżyca wzięte. Co do zasady nie da się po studiach zarabiać wiecej niz 1000 zł na reke, chyba ze wyjatkowo zdolni szczesciarze ;)
        • Gość: M Re: Pragmatyczny student XXI wieku IP: *.gch.net.pl 30.06.09, 12:43
          Jak to się nie da? Moja pierwsza pensja to 1500zł netto w 2003 roku, jeszcze
          wtedy na studiach a nie po studiach. Dla chcącego nic trudnego. Oczywiście, do
          tego trzeba coś umieć a nie tylko dużo chcieć.
        • kosmosiki Re: Pragmatyczny student XXI wieku 30.06.09, 13:15
          > Co do zasady nie da się po studiach
          > zarabiać wiecej niz 1000 zł na reke,
          > chyba ze wyjatkowo zdolni szczesciarze ;)

          Nie da się? Człowieku aby zarabiać 1000zł na rękę to wystarczy iść do Mc
          Donaldsa. 1000zł na rękę to ja zarabiałem w pierwszych klasach LO i bynajmniej
          nie był to żaden etat tylko robienie stron WWW.
      • Gość: pandora Pragmatyczny student XXI wieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 13:03
        hehe no ciekawe, u mnie na studiach tez tak wszyscy sie darli
        (skonczylam rok temu), że nie pójdą za przysłowiowe 1200 brutto i
        praca TYLKO zgodna z kierunkiem studiów. Teraz 80% zapieprza na
        stażach za 600 zeta za miesiąc, reszta pracuje na zleceniach, z
        których nie moga wyżyć, bo ich dochód nie przekracza 1200 zl.
        Jak się jest studentem to wszystko wydaje się inne, po kilku
        miesiącach zwykle ma się wiecej pokory, bo te oczekiwania są z
        Kosmosu i nikt nie da absolwentowi wysokiej pensji. Może są jakieś
        jednostki, wybitne, ktorym się udaje zdobyć wysoką 1-szą pensję, ale
        takich osób w skali kraju jest pewnie w najlepszym wypadku z 500.
        • ichmordy Miała być druga Irlandia , jest druga Białoruś. 30.06.09, 13:30
          Wiele firm wykorzystuje studentów proponując darmowe staże. O 1200 zł brutto mogą pomarzyć
        • Gość: kkk Re: Pragmatyczny student XXI wieku IP: 94.254.166.* 30.06.09, 14:11
          Racja. Będąc na studia ma sie jeszcze marzenia i wielkie nadzieje że świat stoi
          otworem...Wydaje sie wtedy że praca to tylko czeka, wystarczy gdzieś zaaplikować
          i bedą się o ciebie bić..pózniej życie wszystko weryfikuje. I bierze się co jest
          za 1200 zl. Mówię z wlasnego doswiadczenia:(
          • Gość: Krecik Re: Pragmatyczny student XXI wieku IP: 64.80.3.* 30.06.09, 15:15
            Mialem dokladnie podobne odczucia kiedy skonczylem PW w 2004.
            Czlowiek rzadny doswiadczenia, pelen wiedzy, zapalu, nie minimalista-
            wybral tzw. ambitna prace mgr, ktora kontynuowal pozniej ktos inny
            (metoda i wyniki zostaly opantentowane pozniej). Poswiecil na nia
            ponad pol roku zycia dzien w dzien, bo myslal ze moze ktos zwroci na
            to uwage. I co ? I du.pa. Zaczal szukac pracy i mial dwie oferty -
            jedna w kierunku studiow za stawke 1500 brutto. Wzialby i to, w
            koncu to poczatek, ale nie dostal bo za pol roku skonczylby 26 lat i
            trzeba by bylo pelen ZUS placic. Druga niebyt zwiazana z kierunkiem
            studiow- handlowiec systemow alarmowych. Tez nie dostal bo nie mial
            wystarczajacego doswiadczenia. Dwa i tak bym nie byl zadowolony, bo
            uwazam ze nie po to ktos mi poswiecil tyle czasu (wykladowcy), nie
            po to sie tego wszystkiego uczylem, zeby wykonywac prace do ktorej
            wystarczy kilkumiesieczna praktyka.
            Mialem wiec opcje wyjazdu za granice (rodzice odcieli zrodelko
            finansowania po skonczeniu studiow), lub pracy na kasie. Pozyczylem
            kase i wyjechalem sprobowac. Przez 4 lata wykonywalem prace nie
            zwiazana z kierunkiem studiow (nie zmywak itd.), w koncu dostalem
            swoja szanse i pracuje jako inzynier projektant w zawodzie wyuczonym.
            Jedno co moge powiedziec to to ze mimo ze czlowiek po studiach ma
            spora wiedze teoretyczna, marna praktyczna to nikt tutaj nie probuje
            zatrudniac go za grosze. O ile pensja min. wynosi ok $15500/rok to
            absolwent uczelni technicznej moze liczyc na start ok $50k/rok.
            Doswiadczony inzynier przecietnie ma ok $70-80k (podane kwoty to
            kwoty brutto).
      • nutka.pl Re: Pragmatyczny student XXI wieku 30.06.09, 13:12
        Gość portalu: thor napisał(a):

        > no i sie feministki rzucaja że kobiety mniej zarabiają
        > ale przeciez same sie na to zgadzają?
        > jak podniosa oczekiwania, nie będa iśc do pracy za byle pensje z
        > pocąłowaniem w ręke to i beda więcej zarabiać...
        >

        ciekawe co powie pragmatyczny studentw sytuacji,kiedy
        mamuska,lub/i tatusiek, przestana finansowac koszty utrzymania...bo
        np.stracili prace na rzecz 'studenta'
      • Gość: xyz Pragmatyczny student XXI wieku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.09, 13:24
        Ale żeby student się chciał nauczyć.

        Najlepsi dostaną zdecydowanie więcej ale 2500,- brutto to stawka na którą mogą
        liczyć mierni , bierni i się nieuczący. W tym roku prowadziłem 4 rekrutacje i 85
        % studentów nie miała nawet podstaw wiedzy. Niestety, nie uogólniając, studenci
        studiów zaocznych i do tego prywatnych uczelni prezentowali najsłabszy poziom.
        Dla tych 2500 to za dużo.
      • Gość: P Pragmatyczny student XXI wieku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.09, 13:26
        A o jakich studentach tutaj mowa o zaocznych chyba...bo nie widze dziennego
        studenta Oczywiście jakiejś dobrej uczelni na kierunku technicznym który
        jeszcze pracuje na pełny lub chociaż pół eteatu:)no chyba że zawala połowe i
        powtarza drugą połowę i kończy i tak nic z tej uczelni nie wynosząc
      • kas-kaf Pragmatyczny student XXI wieku 30.06.09, 13:39
        najważniejsze jest dośwaidczenie i szczescie po studiach. dlatgeo warto jest odbywac praktyki w trakcie studiow ktore umozliwa po ich skonczeniu zdobycie lepszej pracy. doświadczenie to jednak doświadczenie;) co sadzicie na ten temat? jak chcesz podyskutowac o tym zajrzyj na www.jednymglosem.pl
      • Gość: _student_ Pragmatyczny student XXI wieku IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.09, 13:40
        Gość portalu: 999 napisał(a):
        "studia nie sa poto aby robic na etacie! tylko byc naukowcem/odkrywca/projektantem/wolnym specjalista na kontrakcie..., ale malo ludzi to rozumie i po studiach pcha sie na etat (nie wiem poco?). na etacie to nawet glab bedzie kims...i nie trzeba studiow - bo poco? roczne szkolenie wystarczy."


        Niestety, ale to smutna prawda. Wielu studiuje, bo myśli, że dzięki temu zdobędą "cudowną" pracę, ale wiedza zdobyta na takich studiach w większości przypadków jest wiedzą czysto teoretyczną. Dopiero staż lub praktyki przygotowują do wykonywania zawodu. Więc po co te studia?

        Co do zarobków... czy da się godnie żyć za 1200 brutto? Każdy chciałby zarabiać więcej, nie tylko student.

        Dlatego też studenci już w trakcie nauki podejmują pracę, żeby po studiach nie zostać na lodzie.

        Pozdrawiam Forumowiczów;)
      • Gość: Kolos Pragmatyczny student XXI wieku IP: *.acn.waw.pl 30.06.09, 14:11
        Chcieć to można szczególnie w kryzysie
        Studnia to dno dla dzieci rodziców
        Po co mi student czy absolwent ja potrzebuje praktyka.
        A nie studencika płatnych studiów co i tak nic nie potrafi
      • k0les Pragmatyczny student XXI wieku 30.06.09, 14:13
        Wydaje mi sie mlodym ludziom troche sie w glowach poprzewracalo.. Oczywiście bardzo popieram rozpoczecie pracy na studiach...umiejetność połączenia jednego z drugim dobrze swiadczy o takim mlodym czlowieku. Zgadzam sie, ze nie powinni pracować za 800 zł miesiecznie.. ale nie przesadzajmy, ze wymagaja okolo 2500 netto!!!CO taki student moze zaoferowac?? Wiedze dopiero zdobywa, a co najważniejsze nie ma doswiadczenia!!! Po 2500 netto to w wielu firmach ludzie na normalnych etatach nie zarabiaja!!! Widac wydaje im sie, ze jak juz sa na studiach, to co najmniej stanowisko kierownika, telefon, laptop itp...a niestety...najpierw trzeba rozpoczac prace na samym dole...za te 1300-1500 na reke, zdobywac doswiadczenie i piac sie w gore! A jak ktos ma zaplanowana kariere..to wie od czego musi zaczac...
        • robert.zimnicki Re: Pragmatyczny student XXI wieku 30.06.09, 14:51
          k0les napisał:

          > Wydaje mi sie mlodym ludziom troche sie w glowach poprzewracalo.. Oczywiście ba
          > rdzo popieram rozpoczecie pracy na studiach...umiejetność połączenia jednego z
          > drugim dobrze swiadczy o takim mlodym czlowieku. Zgadzam sie, ze nie powinni pr
          > acować za 800 zł miesiecznie..


          dla Towjej przyjemności 850 zł

          żeby Twoje ego nie bolało


          ale nie przesadzajmy, ze wymagaja okolo 2500 net
          > to!!!CO taki student moze zaoferowac?? Wiedze dopiero zdobywa, a co najważniejs
          > ze nie ma doswiadczenia!!! Po 2500 netto to w wielu firmach ludzie na normalnyc
          > h etatach nie zarabiaja!!!

          dawno nie widziałeś widać normalnej firmy
          jak ktoś pracuje i umie sie upomnieć, to i do 3000 dociąga na rekę



          Widac wydaje im sie, ze jak juz sa na studiach, to c
          > o najmniej stanowisko kierownika, telefon, laptop itp...a niestety...

          gdyby zastąpili takich jak Ty, to już dawno mielibyśmy autostrady takie jak w
          niemczech

          niestety w polandzie kierownikiem zostaje się średnio po pięciu latach.......
          rozdawania ulotek


          najpierw t
          > rzeba rozpoczac prace na samym dole...za te 1300-1500 na reke, zdobywac doswiad
          > czenie i piac sie w gore! A jak ktos ma zaplanowana kariere..to wie od czego mu
          > si zaczac...


          coż, wracaj na magazyn, tir czeka......
        • Gość: piotr Re: Pragmatyczny student XXI wieku IP: *.nfz.gov.pl 01.07.09, 11:58
          Zgadzam sie z Tobą....zacxzynałęm dokładnie od takich stawek jakie
          podajesz.Zaznaczmy jednak ze byłem na pierwszym roku....mineły 4
          lata ciezkiej pracy i narzekac nie mogę.
          chyba słowo praca i chęc sa tu kluczowe a nie laptop,samochód i
          komórka..zreszta czy to az taki luksus teraz?
      • Gość: Abraxas Chyba 400zl brutto (w koncu to okres probny) IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.09, 14:31
        ... No chyba ze ktos zdecyduje sie sprzedawac frytki w McDonalds'ie - tam od
        razu placa pelna stawke :p
      • Gość: krakus za 1200 nie robią, bo "im się należy" IP: 213.180.137.* 30.06.09, 14:32
        znam takich studentów... na rozmowie rekrutacyjnej w Krakowie:"-oczekiwania
        finansowe?" "- około 2500 złotych" "-brutto?", "-nie skąd, na rękę", "a jakieś
        doświadczenie, kwalifikacje, wiedzę pan posiada?", "no jak to, jestem na 5
        roku niezwykle ciężkich studiów - studiuję politologię na ujocie - nie miałem
        czasu żeby pracować wcześniej"...
        ech, studenciny, w tyłkach się wam poprzewracało, po wysłaniu setek cv i 20
        rozmowach zobaczycie, że wasze wymarzone zarobki będą musiały zostać solidnie
        ograniczone...
        • computerro Re: za 1200 nie robią, bo "im się należy" 30.06.09, 17:27
          No właśnie, po wysłaniu setek cv i 20 rozmowach. Przecież ci
          studenci też pewnie chcieliby od początku wiedzieć, jakie stawki
          oferują pracodawcy. Wtedy odpowiednio zaplanowaliby swoje działanie
          i nie tracili czasu swojego i innych.


          Dorosła osoba powinna być w stanie utrzymać się samodzielnie, jest
          to cechą dojrzałości. Jeżeli student chce być dojrzały to słyszy lub
          czyta:

          > ech, studenciny, w tyłkach się wam poprzewracało


          Gość portalu: krakus napisał(a):

          > ech, studenciny, w tyłkach się wam poprzewracało, po wysłaniu
          setek cv i 20
          > rozmowach zobaczycie, że wasze wymarzone zarobki będą musiały
          zostać solidnie
          > ograniczone...
      • Gość: xymox Pragmatyczny student XXI wieku IP: 81.210.82.* 30.06.09, 14:43
        To niech po pierwsze zaczną się uczyć bo na razie gó... umieją. Po drugie jak
        chcą pracować i studiować to niech zapi.....ją podwójnie bo studia
        uniwersyteckie to wiedza a nie doświadczenie. Doświadczenie to tylko
        odtwarzanie wiedzy nabytej przez naśladownictwo. Wiedza + doświadczenie to
        możliwość rozwoju ciągłą konfrontacja wiedzy i praktyki korygowania czystej
        wiedzy i udoskonalanie praktyki w oparciu o wiedzę. W przeciwnym razie studia
        to strata czasu i pieniędzy - lepiej iść do zawodówki tak dostaje się same
        doświadczenie - propozycja dla Min. Nauki - może wyższe szkoły zawodowe :-)
      • ojca Nie pójdzie za 1200 brutto? Niech czeka na 5 000$ 30.06.09, 14:49
        Nie pójdzie za 1 200 zł? Ok, a co potrafi taki świeży studenciak żeby cenić się
        na więcej?




      • Gość: x Pragmatyczny student XXI wieku IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.09, 15:06
        Student w wieku 18-19lat? To ciekawe...
      • Gość: pyton Pragmatyczny student XXI wieku IP: 217.153.235.* 30.06.09, 15:09
        Poj__ło pismaka :)?
        Za 1200zł brutto to nawet bandziory spod budki z piwem by Ci ryja nie obily...
        A ty piszesz bzdury o ludziach z wyższym wykształceniem.... :).
        3 lata temu brałem 1600zł netto :) za 3-4 dni w tygodniu za siedzenie przed
        kompem i pierdzeniem w stolek :) wiadomo studiowalo sie to i mozna bylo na to
        jeszcze przystac ale 1200...
        BUDY
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka