Gość: milosz
IP: *.broker.com.pl
01.08.09, 14:01
Mobilność, częste wyjazdy, dyspozycyjność i zaangażowanie większe w pracy niż
w wychowanie dzieci, to obrazek, na którym widać starych ludzi nieznających
własnych dzieci i rozpad więzi pokoleniowej, i tradycji lokalnych. Dzięki za
takie rady, ale nie będę ich stosować. Jako że pracę traktuję po komuszemu,
praca dla mnie stanowi 8 godzin w codzienności życia, kolejne 8 to dom i
wspólnota rodziny, następnie 8 godzin snu. Dzięki temu jestem szczęśliwy,
podobnie jak moja ustabilizowana rodzina i poza pracą dostrzegam wiele więcej
elementów życia, w tym również te związane z ojczyzną. Pieniądze to tylko
element o niewielkim znaczeniu dla zdobycia szczęścia, bardziej liczą się
walory niematerialne - przynajmniej dla mnie. Pozdrawiam feudalnych autorów!