Gość: kondor
IP: *.acn.waw.pl
07.08.09, 09:42
Jeden wielki bzdet!!!
Jestem bezrobotny od bardzo długiego czasu - paradoksalnie wskutek
zbyt wysokich kwalifikacji w swoim zawodzie (sic!). Korzystałem
przez blisko rok z "pomocy" psychiatrycznej (diagnoza: depresja,
leczenie: farmakologiczne), a pracy jak nie mogłem zdobyć, tak i nie
mam nadal... Myślę, że przestałem (i to czas juz jakiś temu) być
potrzebny społeczeństwu, dla najbliższej zaś rodziny jestem tylko
balastem... Może pora przerwać juz to trwanie w moim piekle na
ziemi..?!