Dodaj do ulubionych

terapia wirtualna

23.09.09, 13:00
dzięki komputerom i wirtualnym obrazom bardzo, ponoć, skutecznie
zaczęto leczyć stres pourazowy,
a także uzależnienia.
się tak zastanawia, że,
pewno można by też leczyć tak lęki społeczne,
czy agorafobię.
ale już wyleczyć tak z rozpaczy,
uczucia beznadziei ?
nie wie się - no bo w jaki świat wirualny wprowadzać, by z tego
leczyć ?

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,97659,7004838,Z_myszka_na_kozetce.html
Obserwuj wątek
    • olga_w_ogrodzie jeszcze ogon, bo mi odpadł był 23.09.09, 13:41
      ogon :
      forum.gazeta.pl/forum/f,92879,L_Ecole_d_Antropologie.html
    • kefirka.de Re: terapia wirtualna 23.09.09, 13:46
      Na pewno się wyleczy z beznadziei tej.
      PS. Olga dobrze, że Cię tu złapałam. Zaraz wyślę Ci e-m. Przeczytaj proszę.
      • kefirka.de Re: terapia wirtualna 23.09.09, 13:59
        Wysłałam na Aidkę
        • olga_w_ogrodzie OT 23.09.09, 14:53
          odpowiedziałam - 3 maile wysłałam - jeden z aidki z odpowiedzią, a 2
          z olgi z namiarami.
          potwierdź, proszę, że dotarły.
          • kefirka.de Re: OT 23.09.09, 15:52
            Dzięki Olga dotarły. Jak coś wskóram, dam znać.
            • oxygen1000 Re: aidka nie ma co robić 23.09.09, 17:27
              W tej beznadzieji trzeba koniecznie zacząć się czymś, ludzie starsi potrzebują
              żeby okna im umyć i przy okazji wpadnie trochę grosza, najgorzej być pasożytem.
              Z tego jak czytam forum to Ty tak od dobrych paru lat beznadziejność przezywasz.
              • of.woman.born Re: aidka nie ma co robić 23.09.09, 17:41

                Jak to jest być takim skończonym chujem? jak ci się zasypia?a jak wstaje? jak
                zasypiasz myslisz sobie- ale fajnym chujem jestem, znowu komus przypierdoliłem
                tak, że nogami się nakrył, no boski jestem wprost.

                tak o sobie myślisz, czy jakoś inaczej?
                • of.woman.born Re: aidka nie ma co robić 23.09.09, 17:50
                  o boze mój boze...chyba popełniłam najwiekszy błąd w swoim zyciu...nie
                  zauwazyłam ironii, myslałam, że to suchy na aidkę napada..

                  będzie mi wybaczone?

                  bedzie?

                  napisz że tak

                  ale fujara ze mnie
                  • olga_w_ogrodzie Re: 23.09.09, 17:54
                    to nie Suchy.
                    to taki babsztyl, który się już na fd ze swymi wizjami na mój temat
                    wychylał.

                    gówno o mnie wiedziała, a nawalała bzdety.
                    wszystko babie publicznie wyjaśniałam, jak głupia się tłumacząc, ale
                    to zwykłe bydlę i po wielu miesiącach znów się czepia za darmo.
                    • of.woman.born Re: 23.09.09, 17:55
                      olga_w_ogrodzie napisała:

                      > to nie Suchy.
                      > to taki babsztyl, który się już na fd ze swymi wizjami na mój temat
                      > wychylał.
                      >
                      > gówno o mnie wiedziała, a nawalała bzdety.
                      > wszystko babie publicznie wyjaśniałam, jak głupia się tłumacząc, ale
                      > to zwykłe bydlę i po wielu miesiącach znów się czepia za darmo.

                      juz wiem kto to.
              • olga_w_ogrodzie Re: aidka nie ma co robić 23.09.09, 17:51

                na kimż to ja pasożytuję niby ?

                odpierdol się ode mnie oxygenowa raz na zawsze.
                już raz dokładnie na fd było ci mówione coś na ten temat, ale
                że jesteś tępa i bydlakowata, to robisz to, co robisz.
                • of.woman.born Re: aidka nie ma co robić 23.09.09, 17:53
                  olga_w_ogrodzie napisała:

                  >
                  > na kimż to ja pasożytuję niby ?
                  >
                  > odpierdol się ode mnie oxygenowa raz na zawsze.
                  > już raz dokładnie na fd było ci mówione coś na ten temat, ale
                  > że jesteś tępa i bydlakowata, to robisz to, co robisz.
                  >
                  >czyli jednak miałam rację..juz wiem kto zacz.

                  przepeaszam, że przepraszałam.

                  nie było wtopy. uff.
                  • olga_w_ogrodzie Re: aidka nie ma co robić 23.09.09, 17:58
                    oksyżenowa to leń i tumok.
                    nawet słowa "beznadzieja" w dopełniaczu nie umie prawidłowo napisać.
                    i bez powodu lubi napadać na ludzi, którzy jej nic nie zrobili.
                    ale to koniec z bezkarnością tej krowy.

                    Ty wiesz, że ja ludzi nigdy nie wyzywam i nie poprawiam ich
                    ortografii - ale tego babola, któremu, jak mówią, okropnie z gęby
                    leci, mam dość.
                    • of.woman.born Re: aidka nie ma co robić 23.09.09, 18:02

                      >
                      > Ty wiesz, że ja ludzi nigdy nie wyzywam i nie poprawiam ich
                      > ortografii - ale tego babola, któremu, jak mówią, okropnie z gęby
                      > leci, mam dość.

                      Brawo.W końcu.

                      W końcu.
                      • olga_w_ogrodzie Re: aid<a href="https://forum.gazeta.pl/foka" target="_blank">f 23.09.09, 18:22
                        forum.gazeta.pl/forum/w,99,83510722,83546553,Re_o_agresji_i_gniewie.html

                        tu już był post tego babola śmierdzącego omawiany - ale to tuk, więc
                        nic nie trafiło.
                        • of.woman.born Re: aid<a href="https://forum.gazeta.pl/foka " 23.09.09, 18:29
                          olga_w_ogrodzie napisała:

                          > forum.gazeta.pl/forum/w,99,83510722,83546553,Re_o_agresji_i_gniewie.html
                          >
                          > tu już był post tego babola śmierdzącego omawiany - ale to tuk, więc
                          > nic nie trafiło.
                          >
                          przestań już..kim ty sie przejmujesz? jakaś gramotną grafomanką ciosaną z
                          pieńka? daj już spokój.
                          • olga_w_ogrodzie Re: aid<a href="https://forum.gazeta.pl/foka " 23.09.09, 18:34
                            oj tam.
                            co nawywalam, to moje - czyż nie ?

                            babol nawet czytać nie umie, bo ja ogólnie o leczeniu beznadziei czy
                            depry z pomocą komputera, a śmierdząca gęba o tym, że ja rzekomo w
                            beznadziei teraz.
                            a Ty najlepiej wiesz, jak dziś fajnie nam obu było.

                            teraz mnie śmierdząca gęba spieniła, ale tylko tyle.
                            smutna nie jestem.
                            • of.woman.born Re: aid<a href="https://forum.gazeta.pl/foka 23.09.09, 18:37

                              > smutna nie jestem.

                              I tak ma być.
                • dolor Re: aidka nie ma co robić 23.09.09, 21:34
                  O ho ho, widzę, że Ci uwielbienie dla asertywności chwilowo przeszło:)
                  • of.woman.born Re: aidka nie ma co robić 23.09.09, 21:47
                    dolor napisał:

                    > O ho ho, widzę, że Ci uwielbienie dla asertywności chwilowo przeszło:)

                    darowałbys sobie to Ci z dużej litery,

                    tak po prawdzie to w pierwszym odruchu chcialam napisac zebys spierdalał, ale
                    wiem, że własnie na to czekasz. Tak więc napiszę tylko- obys za rok tez był w
                    takim szampańskim nastroju jak dziś.

                    szczescia zdrowia pomy slnosci i na weselu duzo gosci
                    • dolor Re: aidka nie ma co robić 23.09.09, 21:50
                      I tobie tego samego życzę.
                      Chociaż nie czekałem na twoją akurat odpowiedź, post był do Aidki.
                      • olga_w_ogrodzie Re: aidka nie ma co robić 23.09.09, 21:56
                        asertywna wobec śmierdzącej gęby byłam ponad rok temu,
                        gdy mnie, nie znając faktów, poniżała i obrażała.
                        skoro asertywność podówczas nie podziała, to ją w kontakcie ze
                        śmierdzącą gębą odstawiam do kąta.
                        • dolor Re: aidka nie ma co robić 23.09.09, 22:19
                          :) Czyli asertywność krótkodystansowca. A czemu "śmierdząca gęba"?
                          • olga_w_ogrodzie Re: aidka nie ma co robić 23.09.09, 22:21
                            Ty uważasz, że krótkodystansowca, a ja, że nie.
                      • of.woman.born Re: aidka nie ma co robić 23.09.09, 21:57
                        dolor napisał:

                        > I tobie tego samego życzę.

                        czego niby? saczesliwosci z aurelka? nie, dziekuje, chociaż nie watpię, ze to
                        upojny stan.


                        > Chociaż nie czekałem na twoją akurat odpowiedź, post był do Aidki.

                        Nie moja wina, że pokulawileś drzewko.

                        • dolor Re: aidka nie ma co robić 23.09.09, 22:21
                          Aurelki ci nie oddam, ale jeszcze z sześć miliardów ludzi się znajdzie.
                          A pomijając skoczność drzewka, naprawdę myślałaś, ze o asertywnosci to do ciebie?
                        • ichnia Re: aidka nie ma co robić 26.09.09, 12:19
                          of.woman.born napisała:
                          > Nie moja wina, że pokulawileś drzewko.
                          >

                          Nie pokulawił, nie pokulawił. No, ale takie są efekty nie
                          przytaczania postu, na który się odpowiada. Nie znoszę wdrapywania
                          się po drzewku, zwłaszcza przy długich wątkach. Dlatego też często
                          nie dociekam którego postu dotyczy dana odpowiedź, dla mnie jest ona
                          zawieszona w próźni.
                          • dolor Re: aidka nie ma co robić 28.09.09, 15:03
                            ichnia napisała:

                            > takie są efekty nie
                            > przytaczania postu, na który się odpowiada. Nie znoszę wdrapywania
                            > się po drzewku, zwłaszcza przy długich wątkach. Dlatego też często
                            > nie dociekam którego postu dotyczy dana odpowiedź, dla mnie jest ona
                            > zawieszona w próźni.

                            Przyjąłem do wiadomości, choć może idealizuję, ale na starym FD ludzie byli
                            bardziej domyślni bez względu na drzewka i emotikony (choć niektórym nic nie
                            pomagało). A jak już się skarżymy na sposób pisania, to posty, które są cytowane
                            całe, łącznie z pozdrowieniami, żeby dopisać tylko jakieś "o matko" albo :)))
                            też są męczące.
                            • ichnia Re: aidka nie ma co robić 28.09.09, 18:47
                              dolor napisał:
                              A jak już się skarżymy na sposób pisania, to posty, które są cytowane
                              > całe, łącznie z pozdrowieniami, żeby dopisać tylko jakieś "o
                              matko" albo :)))
                              > też są męczące.

                              Zgadza się :)
            • aidka Re: OT 24.09.09, 12:03
              kefirka.de napisała:

              > Dzięki Olga dotarły. Jak coś wskóram, dam znać.

              Kefinderze, podesłałam jeszcze jeden namiarek.
    • mskaiq Re: terapia wirtualna 25.09.09, 13:49
      Aidka napisala
      >asertywna wobec śmierdzącej gęby byłam ponad rok temu,
      >gdy mnie, nie znając faktów, poniżała i obrażała.
      >skoro asertywność podówczas nie podziała, to ją w kontakcie ze
      >śmierdzącą gębą odstawiam do kąta.
      Asertywnosc sie nie zmienia, bez wzgledu z kim sie rozmawia.Zmienila
      sie tylko Twoja reakcja, robisz to co potepiasz.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • olga_w_ogrodzie Re: terapia wirtualna 25.09.09, 15:56
        nigdy nie potępiałam słusznego gniewu.
        Ty potępiałeś.
        a tę babę wtedy też broniłeś, mimo oczywistych oczywistości.
        • mskaiq Re: terapia wirtualna 26.09.09, 00:20
          Nigdy nie potepiam, staram sie rozumiec druga osobe, na tym polega
          empatia ktora jest czescia inteligencji emocjonalnej. Bez
          inteligencji emocjonalnej bardzo trudno sie poruszac w zyciu, bo
          wszystko co spotykamy rani, przynosi cierpienie, promuje rozpacz i
          beznadziejnosc.
          Piszesz o slusznym gniewie, nie ma slusznego gniewu, jest tylko
          gniew z ktorym nie potrafimy sobie poradzic.
          Wywolywanie w sobie gniewu jest dezadaptywnym zachowaniem ktore jest
          przeciwko Tobie.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • olga_w_ogrodzie Re: terapia wirtualna 26.09.09, 00:37
            starasz się i starałeś zrozumieć oksyżenową już ponad rok temu.
            mnie nie.
            ani wtedy, ani teraz.

            nie rozumiesz tego, że jest kres gryzienia żelaza, bo, jak długo
            można ?
            gdy za długo, to zęby się tępi, a ja dbam o swoje zęby.

            już nikt mnie nie będzie bezkarnie i niesprawiedliwie obrażał i
            oskarżał.
            koniec, kropka.
            • mskaiq Re: terapia wirtualna 26.09.09, 11:43
              Tutaj nie chodzi o to czy zgadzam sie z opinia Oxygen1000 bo sie z
              nia nie zgadzam tylko sposobu w jaki probujesz odpowiedziec na Jej
              post.
              Oxygen1000 przedstawila Swoj punkt widzenia bez wyzywania Ciebie a
              kzdy ma prawo do wyrazania swojej opinii.
              Odpowiedz typu
              >ale to zwykłe bydlę i po wielu miesiącach znów się czepia za darmo.
              >ale że jesteś tępa i bydlakowata, to robisz to, co robisz.
              >ale to koniec z bezkarnością tej krowy.
              >babola śmierdzącego omawiany
              >jakaś gramotną grafomanką ciosaną zpieńka?
              >babol nawet czytać nie umie, bo ja ogólnie o leczeniu beznadziei
              >czy depry z pomocą komputera, a śmierdząca gęba o tym, że ja
              >rzekomo w beznadziei teraz.
              Z takimi argumentami sie nie zgadzam, nie zgadzam sie z takim
              atakiem na drugiego czlowieka. Kiedys bylas atakowana rowniez i tez
              sie z tym nie zgadzalem.
              Serdeczne pozdrowienia.


              • olga_w_ogrodzie Re: terapia wirtualna 26.09.09, 13:04
                mskaiq napisał:

                > Tutaj nie chodzi o to czy zgadzam sie z opinia Oxygen1000 bo sie z
                > nia nie zgadzam tylko sposobu w jaki probujesz odpowiedziec na Jej
                > post.
                > Oxygen1000 przedstawila Swoj punkt widzenia bez wyzywania Ciebie a
                > kzdy ma prawo do wyrazania swojej opinii.

                oksyżenowa, po raz kolejny mnie obraziła.
                nie mając oparcia w faktach nazwała mnie pasożytem.
                już to robiła na FD, uzyskała moje wyjaśnienia, ale , do wiadomości
                ich nie przyjęła, bo nie chciała.
                więc z wyjaśnianiem, żem nie wielbłąd skończyłam.

                i nie jest prawdą, że, gdy się rozgniewałam, to mi się pogorszyło.
                przeciwnie.
                • mskaiq Re: terapia wirtualna 26.09.09, 13:47
                  Wyzwiska nie imponuja, nie stanowia zadnej sily i wartosci. Kiedy
                  idziesz do szpitala do Ditty to ma olbrzymia wartosc, tworzysz wtedy
                  bardzo wiele dla siebie i innego czlowieka.
                  Serdeczne pozdrowienia.
                  • olga_w_ogrodzie Re: terapia wirtualna 26.09.09, 14:30
                    tego, że oksyżenowa mnie wyzywa nie zauważasz, tylko nazywasz jej
                    opinią.
                    dla mnie nazywanie kogoś pasożytem jest wyzwiskiem jak najbardziej.
          • dolor Re: terapia wirtualna 26.09.09, 01:13
            Oj Mask, za mistrza empatii to ty nie uchodzisz, najwyżej za czempiona
            samokontroli. Asertywność nie jest receptą na każdą sytuację a słuszny gniew jak
            najbardziej istnieje i dokąd nie zaślepia, jest pożyteczny, nie utopisz się w
            szklance wody.

            A ja sobie pozwoliłem wobec Aidki jedynie na małą złośliwość, bo są nicki, od
            których się oczekuje dużo (więcej niż od siebie) a tu styl był jakiś nie
            pasujący, można zresztą bardziej dopiec z większą gracją, co i czyta się potem
            przyjemniej; samego celu pisania bym się nie czepiał.
            • olga_w_ogrodzie Re: terapia wirtualna 26.09.09, 01:32
              raz na sto tysięcy lat się wybucha nie dbając o to jak najłacniej
              dopiec.
              i, by, mimo dopiekania, elegancko było.
              po prostu mnie ta kobita kaleczy bezsensownie i bez racji.

              nie żałuję.
              dzięki temu, że tak, a nie inaczej się odezwałam, sobie nie
              ugrzęzłam w żalu.
              ani potem smutna, ani zła nie byłam już.
              o siebie raz zadbałam i tyle.
              • dolor Re: terapia wirtualna 26.09.09, 08:48
                Jasne, teraz tylko raz, a ani się nie obejrzymy, jak poobrażasz wszystkich z
                Aquanetu. Pokazałaś swoje krwiożercze oblicze, wilczyco w owczej skórze, już
                nikt się nie nabierze, że jesteś taka miła, nawet Mask:)
                • mskaiq Re: terapia wirtualna 26.09.09, 12:23
                  dolor napisał:
                  >Pokazałaś swoje krwiożercze oblicze, wilczyco w owczej skórze, już
                  > nikt się nie nabierze, że jesteś taka miła, nawet Mask:)
                  Na depresji jest bardzo wiele osob ktore maja problemy z negatywnymi
                  emocjami. Kiedy istnieja takie problemy trudno byc milym, asertywnym
                  czy empatycznym.
                  Ja to rozumiem Dolorze i Aidka jest tak samo wspanialym czlowiekiem
                  jak przed tym, nic sie nie zmienilo. Dla mnie wszyscy ludzie
                  potencjalnie sa wspaniali, przeszkadza im strach, lek, depresja,
                  niepokoj, itp w okazywaniu tego.
                  Serdeczne pozdrowienia.
                  • ichnia Re: terapia wirtualna 26.09.09, 14:37
                    mskaiq napisał:
                    > Ja to rozumiem Dolorze i Aidka jest tak samo wspanialym
                    czlowiekiem
                    > jak przed tym, nic sie nie zmienilo. Dla mnie wszyscy ludzie
                    > potencjalnie sa wspaniali, przeszkadza im strach, lek, depresja,
                    > niepokoj, itp w okazywaniu tego.
                    > Serdeczne pozdrowienia.

                    O Matko z Córką!
                • olga_w_ogrodzie Re: terapia wirtualna 26.09.09, 13:10
                  przyznasz jednak, Doktorze Dolor, że i tak dość długo udawało mi się
                  sprytnie krwiożerczość skrywać, ale w końcu mi się ta skóra owcy
                  przetarła ze starości i ukazała się ta drastyczna, naga prawda.
                  trudno.
                  mówi się cóż.
            • mskaiq Re: terapia wirtualna 26.09.09, 12:03
              Wiele osob uwaza ze mozna wybuchac slusznym gniewem, dlatego ze ktos
              nobrazil, wyzwal, skrzywdzil. Ten sluszny gniew jest dzialaniem
              przeciwko sobie, wywoluje negatywne emocje ktore zmieniaja nastroj
              na negatywny, jest to dzialanie dezadaptywne, prowadzace czesto
              depresji. Dlatego nie istnieje pozyteczny gniew.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • digesta.s Re: terapia wirtualna 26.09.09, 17:00
                > Dlatego nie istnieje pozyteczny gniew.

                Panie Mskaiq, pozwolę sobie z Panem się w kwestii tej nie zgodzić.
                Jak najbardziej pożyteczny jest gniew. Może w poszczególnych przypadkach nie dla
                osoby rozgniewanej, jeśli ma słabą kondycję psychiczną, ale dla istoty
                krzywdzonej, gniew i niezgoda na zło przez osobę postronną, będzie pożyteczny
                właśnie.
                Gdyby nie gniew, do dzisiaj Bastylia nie byłaby zburzona.
                Gdyby nie abolicjonizm....
                Gdyby nie gniew M.L.Kinga...
                itd, itd...
                A jeśli zabrzmiało to zbyt patetycznie;
                gdyby nie gniew ludzi wrażliwych, wnyki w lasach byłyby co krok
                itd, itd...
                • mskaiq Re: terapia wirtualna 27.09.09, 01:20
                  Nie trzeba gniewu aby nie godzic sie na zlo. Nie trzeba uzywac zla
                  aby byc przeciwko zlu.
                  Piszesz o Bastylii, ile ludzi zginelo w czasie rewolucji
                  francuskiej? Czy rzeczywiscie aby cos zmienic potrzebny jest gniew i
                  dzialanie przeciwko ludziom.
                  Wszystkie wojny, rzezie i zabijanie ma podloze gniewu. Gniew
                  wywoluje agresje.
                  Nie trzeba gniewu, Mahatma Gandhi potrafil wyzwolic Indie z okupacji
                  angielskiej bez zabijania i gniewu.
                  Czy w zyciu musze wzbudzic gniew aby cos w nim zmienic, czy musze
                  dzialac przeciwko innemu czlowiekowi.
                  Nie musze, szanujac innego czlowieka jestem w stanie osiagnac
                  wiecej, nie musze wyzywac aby powiedziec ze sie nie zgadzam z
                  opinia.
                  Serdeczne pozdrowienia.


                  • olga_w_ogrodzie Re: terapia wirtualna 27.09.09, 02:22
                    oj Mskaiq...

                    gdyby ludzie nie byli rozgniewani na komunę,
                    to ona by przetrwała.

                    gdyby się nie rozgniewano na praktyki inkwizycji,
                    to też by trwały.

                    gdyby nie nienawiść do zaborców, potem hitlerowców,
                    to nie byłoby Polski.

                    gdyby nie żal i gniew bitej żony,
                    to mąż sadysta bijałby ją do końca jej dni.

                    gdyby nie złość z powodu tego, że ktoś męczy zwierzęta,
                    to nikt by nie stawał w ich obronie.

                    gdyby nie...
                    etc.,etc.
                    • digesta.s Re: terapia wirtualna 27.09.09, 07:27
                      A dlaczego ludzie, gloryfikując swego boga, tak małostkowe i niskie cechy mu
                      przydają, jak "słuszny gniew", bo w gniewie owym najwięcej bólu, cierpienia i
                      śmierci rozdaje on właśnie.
                      W słusznym gniewie odprawił z Raju rodziców naszych,
                      w gniewie nie przyjął ofiary Kaina, popychając go do zbrodni,
                      spalił Sodomę i Gomorę,
                      na ziemię potop zesłał siejąc zagładę ludzi i zwierząt,
                      i więcej jego grzechów nie pamiętam.
                      • mskaiq Re: terapia wirtualna 27.09.09, 11:19
                        Mysle ze to zalezy kto gloryfikuje Boga. Sa ludzie dla ktorych Bog
                        jest miloscia, dobrem, kims kto wybacza, nie karze.
                        Ci ludzie zwykle maja bardzo wiele milosci w sobie, potrafia
                        wybaczac, itp.
                        Z kolei ludzie ktorzy maja wiele strachu, zlosci, nienawisci czy
                        gniewu widza Boga jako tego ktory karze, zsyla potop, sieje zaglede
                        i strach.
                        Serdeczne pozdrowienia.
                    • mskaiq Re: terapia wirtualna 27.09.09, 07:54
                      Gniew i zlosc nie mysla, to reakcja ktora konczy sie awantura,
                      wyzwiskami, pobiciem z ktorych nic nie wynika.
                      Komuna nie przetrwala bo ludzie zrozumieli ze ten system nie
                      pracuje. O upadku komuny zadecydowal rozsadek a nie zlosc.
                      Komuna wycofala sie sama bo nie miala poparcia spolecznego, nie
                      nastapilo to w wyniku awantury, wyzwisk czy agresji.
                      Inkwizyzycja trwala wlasciwie do 20 wieku i nikt sie na nia nie
                      rozgniewal. Byla stosowana tylko w nielicznych krajach i byla
                      wprwowadzana tylko przez niektorych inkwizytorow.
                      Ci ktorzy ja wprowadzali nie potrafil tolerowac i dopuszczc innego
                      punktu widzenioa poza doktryna koscielna.
                      Mysle ze Polska nie powstal z nienawisci do zaborcow ani do
                      hitlerowcow. O powstaniu Polski zadecydowaly kraje do ktorych
                      wowczas nalezala decyzja i Polskaq wielkiego wplywu na to nie miala.
                      Zal i gniew bitej zony konczy sie placzem i wybuchem agresji z
                      ktorej nic nie wynika. Aby przerwac proces znecania sie meza zona
                      musi najpierw zrozumiec ze maz nie ma prawa bic zony, a takze
                      pokonac strach przed dzialaniem prowaqdzacym do odejscia.
                      Ludzie nie zgadzaja sie na meczenie zwierzat nie z powodu zlosci
                      tylko milosci do zwierzat.
                      Serdeczne pozdrowienia.


                      ani po zaborach ani po drugiej wojnie swiatowej.


                      • olga_w_ogrodzie Re: terapia wirtualna 27.09.09, 12:06
                        bez gniewu, żalu, niezgody na różne sytuacje,
                        żaden rozsądek nie dałby nic.
                        nie byłoby potrzeby, by te sytuacje zmieniać.

                        prócz radości, miłości etc. są i inne uczucia - nawet zwierzęta je
                        posiadają i to naturalne.
                        czasem te inne, negatywne uczucia są destrukcyjne, a czasem motywują
                        do konstruktynych działań.

                        bita żona ma w sobie bunt, żal i to ją motywuje, a nie fakt, że, jak
                        dziecinnie to piszesz, zrozumiała, że bicie jest be.
                        rozsądek to się jej przydaje, gdy, zamiast, w wyniku żalu, gniewu,
                        buntu, próbować zadźgać męża nożem, zwraca się do stosownych
                        instytucji, by uzyskać pomoc.
                        • mskaiq Re: terapia wirtualna 28.09.09, 10:32
                          Jesli chodzi o zadzganie nozem to tak wlasnie dzialaja negatywne
                          emocje. Pod ich wplywem mozna zabic nie tylko partnera ale takze
                          dzieci i siebie.
                          Takie rozwiazania dyktuja negatywne emocje.
                          Na szczescie olbrzymia wiekszosc kobiet kieruje sie rozsadkiem, nie
                          trzeba zabic partnera aby sie uwolnic od niego. Wystarczy sie
                          rozwiesc, ale aby wybrac takie rozwiazanie potrzebne jest kierownie
                          sie rozsadkiem a nie negatywnymi emocjami.

                          Kiedy zona ulega zalowi, zlosci i buntowi to ulega rowniez i
                          strachowi. Zal powoduje ze placze, bunt jest bardzo czesto przeciwko
                          wlasnemu zyciu i sobie a nie partnerowi, do tego aby zbuntowac sie
                          przeciwko partnerowi potrzebna jest odwaga.
                          Czasem nienawisc i zlosc potrafi byc silniejsza niz strach i wtedy
                          moze dojsc do zadzgania ale to fatalne rozwiazanie, na szczescie nie
                          dochodzi do takiego dzialania czesto.
                          Bardzo wiele kobiet akceptuje negatywne emocje partnera, bicie,
                          wyzywanie jako cos normalnego. Tutaj masz link
                          forum.gazeta.pl/forum/w,99,99772720,99772720,Czy_bicie_to_patologia_.html
                          Serdeczne pozdrowienia.
                          • koalaa8 Re: terapia wirtualna 28.09.09, 17:08
                            Jeśli kobieta nie ma szacunku do siebie samej i pozwala na to żeby druga osoba
                            podniosła rękę. Widziałam wiele małżeństw w takiej sytuacji, kobieta bita
                            pozwalała siebie bić, nienawiść była silniejsza niż odwaga powiedzenia że to już
                            "koniec".
                            pozdrawiam
                            • koalaa8 Re: terapia wirtualna 28.09.09, 17:17
                              Z drugiej strony jeśli jest w głębokiej depresji, ciężko stanąć na nogi,
                              aczkolwiek jest to możliwe. Jak zaczynam zaniedbywać siebie trudno wrócić jest
                              do formy.
                              pozdrawiam
                              • olga_w_ogrodzie Re: terapia wirtualna 28.09.09, 17:24
                                acha.

                                jej, jej, jej.

                                to już teraz będę wiedzieć.

                                ukłony z nosem po ziemi samej
                                • oxygen1000 Re: terapia wirtualna 28.09.09, 19:17
                                  Aido, dlaczego jest w Tobie tyle jadu, wyzwiska i kpinę zachowaj dla siebie,
                                  argumentuj, Mask Ciebie tego nie nauczył ?
                                  • olga_w_ogrodzie Re: terapia wirtualna 28.09.09, 19:44
                                    nie jesteś dla mnie osobą, której można przedstawiać argumenty, bo
                                    nie łykasz nic.
                                    fakty do Ciebie nie docierają.
                                    obrażałaś mnie i obrażasz.

                                    nie chce mi się z tobą gadać już.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka