Gość: agus820126
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.08.09, 19:49
Oj tak tak żona marynarza... cudowny okres kiedy ukochany jest w domu, na przemian z ciężkimi okresami kiedy Go nie ma; ciężkimi, bo jak Męża nie ma to właśnie wtedy auto odmawia posłuszeństwa, wypada ślub przyjaciółki, albo dziecko choruje, i co ? Zbieram się w sobie i ogarniam wszystko... sama...ale wiem, że Jemu też jest cięko, bo nie może w takich momentach być z nami. I tak to...tak już wygląda życie z marynarzem.