18lipiec 04.01.04, 19:41 Otóż ktoś, osoba zupełnie obca, nie współpracownik,raczej ktoś w rodzaju klienta naskarżył mojej szefowej na mnie. Oskarżył mnie o coś czego nie zrobiłam.Jestem niewinna. Jak się bronić gdy wezwie mnie na rozmowę??????? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
18lipiec Re: POMÓŻCIE! BEZPODSTAWNA SKARGA W PRACY 04.01.04, 19:43 Dodam może tylko że człowiek jest pewny że widział coś -CO NIE MIAŁO MIEJSCA!!! No i jest dość wpływowy a ja ...szary pracownik. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: POMÓŻCIE! BEZPODSTAWNA SKARGA W PRACY 04.01.04, 19:56 przede wszystkim nie panikuj, zachowuj sie pewnie i pamietaj że w taliej sytuacji okazanie zdenerwowania jest reakcją naturalną więc nie udawaj spokoju. lepiej będzie chyba jak ty pójdziesz z tym do szefa i odrazu sobie wszystko wyjaśnicie (nawet jeśli sie to zakończy awantura to i tak lepiej nie odkładać tego na później) pamiętaj też że masz prawo czegoś nie wiedzieć, niepamiętać, czy popełnić błąd, patrz w oczy (nie nachalnie ale przedewszystkim nie uciekaj ze wzrokiem) Odpowiedz Link Zgłoś
18lipiec Re: POMÓŻCIE! BEZPODSTAWNA SKARGA W PRACY 04.01.04, 20:04 tak, a widzisz ja właśnie miałam zamiar "udawać " chłód i spokój, typu: " nie wiem o czym pan mówi" Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: POMÓŻCIE! BEZPODSTAWNA SKARGA W PRACY 04.01.04, 20:39 parę razy wżyciu miałem sytuacje, z których wybrnołem waląc prosto z mostu, przez co byłem bardziej poważany, i zwykle kładzenie uszu po sobie kończyło się źle dla mnie (może wychodziłem na 0). jak to mówią atak jest jest najlepszą formą obrony, Ty wybierasz miejsce, czas, i sposób, a twój przeciwnik może zostac na tyle zaskoczony, że nie będzie wiedzał co mówić. możesz zacząć pytaniem czy jest zadowolony z dotychczasowej współpracy, lub przywalić prosto z mostu że doszły Cię plotki... Oczywiście łatwo być odważnym stojąc z boku , no ale cóż takie są prawa forum... tak czy siak trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
18lipiec Re: POMÓŻCIE! BEZPODSTAWNA SKARGA W PRACY 04.01.04, 20:49 Ok powiem Ci o co chodzi. Śmieszna sprawa aż wstyd, ale nie ja ją zaczęłam. Chodzi o to - że pewien powiedzmy człowiek z zewnątrz, który przyszedł do mojego zakładu pracy 'widział' że ja malowalam paznokcie w czasie pracy !!! Totalna pomyłka. Bawiłam się korektorem !!! Nigdy nie malowałam paznokci w pracy, a na dodatek w ten dzień a był to 31 grudzień - miałam już zrobione od 2 dni sztuczne paznokcie specjalnie na Sylwestra więc nie było potrzeby ich malować. Poza tym moja współpracownica może to zaświadczyć. Ale facet to hmm awanturnik i skarżypyta z pozycją - niestety... I jak tu takiego zaatakować powiedz? Jak się bronić ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anulinka Re: POMÓŻCIE! BEZPODSTAWNA SKARGA W PRACY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 21:02 Najlepiej tymi paznokciami!!!! A poważnie to spokojnie wytłumaczyć jak było i poprosić tę koleżankę żeby poświadczyła! Jak mają wywalić to i tak wywalą, a jak cię szanują to nie bedą robić problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: POMÓŻCIE! BEZPODSTAWNA SKARGA W PRACY 04.01.04, 21:07 to faktycznie śmieszna sytuacja :))) (myślałem że jakiś życzliwy oskarża cię np o kradzież bo "nie byłaś dostatecznie grzeczna" lub cos podobnego) olej to! nie przejmuj się! Jeżeli Twój szef jest na tyle głupi by ci z tego powodu (zwłaszcza 31.12) robic wymówki to możesz odegrać blondynkę ;), obróć to w żart i tyle. A nawet jeśli byś malowała to co, mogłaś poprawiać bo Ci się paznokieć złamał i co miałaś wyglądać jak fleja? A na gośiu koniecznie trzeba zię zemścić - śmierć kapusiom! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: megagłupek Re: POMÓŻCIE! BEZPODSTAWNA SKARGA W PRACY IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 04.01.04, 21:19 eee..... co za bzdura.... myślałem ze to poważna sprawa..... Odpowiedz Link Zgłoś
18lipiec Re: POMÓŻCIE! BEZPODSTAWNA SKARGA W PRACY 04.01.04, 21:21 W mojej firmie to nie jest głupota a facet może narobić szumu.... Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: POMÓŻCIE! BEZPODSTAWNA SKARGA W PRACY 04.01.04, 21:41 czy szef może Ci zarzucić jeszcze coś ale tak naprawdę poważnego? jesli nie to najwyżej (jesli jest głupi) będzie Ci to wypominał przy każdej okazji. Dyscyplinarki Ci za to nie da! Ale jak się naprawdę czegos obawiasz to zrób jak pisałem wcześniej podejdź pogadaj, to przynajmniej odrazu będziesz wiedziała na czym stoisz. Poza ty jak znam szefów (dobrych i złych, mądrych i głupich, z jajami i tchórzy) to zwykle najbardziej im zależy na tym aby robota była zrobiona, nie było wpadek, i żeby nikt ich się nie czepiał że jego dział się nie wyrabia. cała reszta to tylko wzajemne gierki. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi i na koniec: 04.01.04, 22:08 1 szef to tkai sam człowiek jak każdy inny (ani lepszy, ani mądrzejszy) może tylko troche lepiej potrafi się w życiu ustawić 2 każdy człowiek to egoista tak skoncentrowany na sobie że szyboko zapomina sprawy dotyczące innych ludzi 3 nikt nie lubi jak jakiś "życzliwy" mówi mu co ma robic i co ma myśleć, a że człowiek to istota przekorna często tego typu zabiegi odnoszą przeciwny skutek tak więc uszy do góry i "na pochybel sqrwysynom" Odpowiedz Link Zgłoś