yapkovitz
01.08.05, 08:39
Spedzilem urlop w Mielcu, byly to dokladnie dwa tygodnie. Z moim 2 letnim
synkiem mieszkalismy u moich rodzicow i byl to jeden z moich najlepszych
urlopow:))))) Po prawie 6 latach nieobecnosci w Mielcu, nie liczac
krotkotrwalych pobytow, spedzilem wystarczajaco duzo czasu w Mielcu aby
wyrazic moja opinia w temacie rodzinnego miasta:
- gratuluje sciezek rowerowych, rewelacja, jedzilem z moim mlodym po parte
godzin rano i wieczorami,
- fontana na placu AK ma swoj urok, wypilem przy niej wiele piw, obserwujac
mojego mlodzienca, ktory dziko biegal wokol fontany, tylko szkoda ze z
fontany od strony Domu Kultury oberwaly sie 2 plytki, ktore troche
przygniotly mlodego, ale zyje:) oczywiscie mlody:)
- mieleckie kobiety i dziewczeta, piekne, bosko opalone:)))) tylko na
dyskotece w Papillonie czulem sie troche staro, dziwne, majac 33 lata, czuc
sie staro.
Musze stwierdzic iz Mielec, jest przyjaznym miejscem do zycia i mieszkania,
zycie toczy sie wlasnym rytmem i nie wiem jak sie mozna nudzic Mielcu?
Mam pytanie czy koncert Brodki sie udal?:)