mani1
19.08.05, 11:40
Zewsząd słychać narzekania na brak krwi, na małą ilość dawców, ale czy ktoś
się zastanawia, czemu tak jest ? O krwiodawcach przypomina się wtedy, gdy
zaczyna być bardzo źle z krwią, poza tym traktowani są jako zło konieczne.
Utrudnianie przez spore grono pracodawców wykorzystania dnia wolnego z tytułu
oddania krwi, pozbawienie większości i tak marnych apanaży z tytułu oddawania
tego co najcenniejsze, byle jakość w punktach krwiodawstwa to codzienność. Co
to za kraj, którego nawet nie stać na zakup autobusu (ruchomej stacji
krwiodawstwa) tylko apeluje się o to do społeczeństwa w tym również jakby nie
było do krwiodawców, wychodzi na to - kup sobie autobus to odbierzemy od
Ciebie krew, kraj absurdu...