rudy_listek
18.01.07, 12:45
od roku obserwuję dziwną politykę "leśną" w mieleckich lasach. Wciaż odbywają
się wycinki a nie widać aby sadzono młode drzewka. Wyjeżdżając na Rzeszów po
lewej stronie zrobiono w grudniu dziką wycinkę: drzewa połamane, pokaleczone,
straszyły kikutami przez parę tygodni, teraz ktoś się za to zabrał robi tam
porządki. ZApraszam na spacer do lasu od Majowej w lewo - setki wyciętych
brzóz, w większości zdrowe drzewa które mogłyby jeszcze szumieć na wietrze.
Pnie poukładane wzdłuż leśnych traktów, po horyzont widać białe pocięte
bele.... i pytanie- co dalej?? Może mam pecha i trafiam tylko na wycinki ale
dawno już nie widziałam w naszych lasach młodników. Póki pogoda sprzyja -
pospacerujcie po lasach mieleckich - sami się przekonacie. Wg was, ktoś nad
tym czuwa??