Dodaj do ulubionych

Pogrzeb Irydy

24.11.07, 08:12
Orszak pogrzebowy naszych Iryd, wiezionych tirami z Mielca do Kutna,
mijałem wieczorem 23 listopada jadąc z Warszawy. By się dużo na ten
temat tu nie rozpisywać, zapraszam do przeczytania mojego krótkiego
felietonu. Ponieważ skończyłem swoją działaność felietonisty w
Wydarzeniach, felieton na ten temat można znaleźć na moim blogu
felieton.blog.onet.pl na który zapraszam.
Andrzej Talarek


Obserwuj wątek
    • jar_cinski Re: Pogrzeb Irydy 24.11.07, 20:08
      Minąłem dwie pod Tarnobrzegiem wczoraj o 17.20. Były w stanie
      połowicznego rozkładu.

      Smutne to......
    • pisces23 Re: Pogrzeb Irydy 24.11.07, 23:43
      właśnie miałem się pytać gdzie je wieźli..wczoraj widziałem dwie na lawetach
      jeszcze na mieleckiej obwodnicy...
    • mareczek_70 Ciekawe... 25.11.07, 00:02
      ...jest to że przyjeźdźało tuzin ludków (kierowcy, wojsko i
      mechanicy) busem + te dwa "TIR"y z przepałem 70 l/100 ropy od auta i
      z udźwigiem 60ton zrobiło w sumie bodaj 14 kursow tu/tam. Podejżewam
      że koszty były większe niż ten "złom"
      • mareczek_70 oops...podejrzewam 25.11.07, 00:04
        • jul.s Re: iryda - inzynierowie z wsk 27.11.07, 12:05

          ..przeczytałem /raz i szybko / tekst i jakoś nie mogłem wyłowić
          puenty -

          .. trochę Talarku "pojęczałeś" i co - trzeba jasno powiedzieć !!

          -".pozostałości po technice radzieckiej trzeba na złom niestety .."

          .........szkoda tylko że siła "inżynierów z WSK" jest taka duża i
          maja jeszcze siłę stawiać "pomniki samolotów" -> rzecz tragicznie
          prowincjonalna , kiczowatą stawiająca Mielec na poziomie Radomyśla ,
          Boguchwały..

          -----> te pomniki są dla mnie chyba najgorszym gwałtem na "kulturze
          plastycznej" mojego miasta ,i jak przypominam sobie o tym i czasem
          niestety widze "te cuda" -
          • karma1 Re: iryda - inzynierowie z wsk 27.11.07, 13:09
            Julek, jesteś monotematyczny jak zwykle - wszystko co związane z historią
            kojarzy CI się tylko z komuną i związkiem radzieckim. Ile ty masz wogóle lat, bo
            często wypowiadasz się jak, wybacz porównanie, ale lepsze mi nie przychodzi do
            głowy, gó..arz, który tamte czasy zna tylko z książek i to bardzo
            jednostronnych. Wtedy ludzie niestety nie mieli wyboru, nie mogli sobie pojechać
            do Anglii albo Irlandii bo im się tu nie podobało. Musieli być i żyć tutaj,
            pracując tak aby zarobić na kawałek chleba. Większość z nich nie patrzyła też na
            to w ten sposób, że "pracują na chwałę komunizmu czy sowietskiego sojuza", tylko
            robiła to, co umieli najlepiej. Gdyby dzisiaj młodzi ludzie robili tak samo,
            zamiast "pojękiwać" i użalać się nad sobą byłoby znacznie lepiej.
            I choćbyś nie wiem jak bardzo się starał i jak bardzo krytykował, nie wymażesz z
            historii Mielca lotnictwa, które napędzało to miasto i pozwalało żyć jako tako
            ludziom przez 60 lat. Ten, kto nie szanuje (a wręcz pluje) na własna historię
            niech lepiej szuka swojego szczęścia w krajach, nad którymi się tak zachwyca.
            Pewnie, że samolot to nie tak "wdzięczny" pomnik jak Syrenka warszawska czy
            Nike, ale stworzyli go ludzie, którzy całe swoje życie związali z Mielcem,
            kojarzy się on z Mielcem od dziesiątek lat, i zasługuje na to, żeby znaleźć
            swoje godne miejsce "na starość". Oczywiście, najlepiej byłoby, aby powstało w
            Mielcu muzeum samolotów, które produkowane były w WSK (a było ich sporo), ale
            zaraz podniosą się głosy, że wyrzuca się "nasze" pieniądze na jakieś relikty
            przeszłości zamiast rozdać ubogim. Niech więc chociaż w ten sposób będzie
            zaznaczone lotnictwo w historii miasta. I chwała za to "inżynierom z WSK"!!
            • jul.s Re: iryda - inzynierowie z wsk 27.11.07, 21:08
              -odpowiedz karmie-
              piszesz-

              <Julek, jesteś monotematyczny jak zwykle - wszystko co związane z
              historią
              > kojarzy CI się tylko z komuną i związkiem radzieckim.

              ..- zgoda
              • karma1 Re: iryda - inzynierowie z wsk 27.11.07, 23:07
                Bez sensu, trzeba potępiać idee, ludzi którzy je propagowali, ale "produkty" to
                już jest głupota. Znaczy że co, kiełbasa robiona za komuny była "niedobra" a
                robiona w kapitalizmie jest wspaniała?? To trzeba było nie jeść. Jeszcze raz
                napiszę - żyło się wtedy w takim państwie i w takich warunkach. TO co mieli
                robić ludzie wtedy żyjący?>? Iśc na bezrobocie?? Nie bylo czegoś takiego,
                musieli żyć a żeby żyć musieli pracować, a skoro już pracowali to robili coś dla
                Polski, nie dla Stalina, nie dla Gierka czy Jaruzelskiego, ale dla swojego
                kraju, mając nadzieje że kiedyś ta beznadzieja się zmieni i przyjdzie wolność, a
                wtedy ich praca będzie potrzebna i doceniona. Niestety nie przez wszystkich (np.
                Ciebie) którzy wszystkich i wszystko wrzucają do jednego worka. No ale widzę, że
                niestety nie dociera do Ciebie ta argumentacja i w swoim zacietrzewieniu
                wszyscy, którzy śmieli cokolwiek robić przed rokiem 1990 są "be" i ich oraz
                wszystko co się z nimi wiąże najlepiej wymazać z pamięci na wieki wieków. Amen.

                Co do muzeum się zgadzam, ja tylko piszę, że jak znam życie zaraz podniosą się
                głosy krytyki, że to jest wyrzucanie pieniędzy w błoto, tak jak na stadion,
                Jadernówkę czy cokolwiek innego "bo przecież to jest dla garski, a nie dla
                wszystkich. lepiej zrobić wielki koncert DIsco Polo!!!" - takie jest niestety
                popularne myślenie wśród wielu Mielczan!!
                • jul.s Re: iryda - inzynierowie z wsk 28.11.07, 13:16
                  - do karmy --
                  • karma1 Re: iryda - inzynierowie z wsk 28.11.07, 14:25
                    I tutaj niestety jesteś w grubym błędzie, który prawdopodobnie wynika z tego, że
                    Twoje pojęcie o lotnictwie nie przekracza zbytnio "średniej krajowej" a może
                    nawet mniej, czyli mówiąc inaczej jest żadne. Np An-2, który jest patentem
                    czysto "radzieckiem" nieco tylko udoskonalonym przez tak nielubianych przez
                    Ciebie "inżynierów z WSK", był w swoim czasie jednym z najlepszych samolotów na
                    świecie pod względem możliwości startów i lądowań (z przysłowiowego znaczka
                    pocztowego) oraz minimalnej prędkości przelotowej, pozwalającej przy locie pod
                    niewielki nawet wiatr niemal wisieć w jednym miejscu. Do dziś samolot ten jest
                    bardzo chętnie kupowany w USA, Australii i innych krajach, nawet w stanie
                    nadającym się do generalnego remontu, właśnie ze względu na swoje walory
                    wymienione wcześniej. Podobnnie jest z Dromaderem, tym razem dziełem "inżynierów
                    z WSK", jeden z najlepszych samolotów rolniczych na świecie. Bardzo udaną
                    konstrukcją była Iskra, czy Bies, projektu inż. Sołtyka, podobnie zresztą AN-26
                    obecnie przerobiony dość znacznie w Mielcu (przez tych samych inżynierów z WSK)
                    i występujący pod nazwą M26 Skytrack lub Bryza. Tak więc gadanie o tym, że
                    wszystko co powstało w Polsce za czasów komuny czy nawet ZSRR było kiepskie,
                    świadczy tylko o nieznajomości tematu albo ignorancji wypowiadającego - wybacz
                    szczerość.
                    • jul.s Re: iryda - inzynierowie z wsk 28.11.07, 15:24
                      do karmy

                      -co to znaczy

                      >był w swoim czasie jednym z najlepszych samolotów na
                      > świecie pod względem możliwości startów i lądowań ..--

                      ..może i był - "ale sie zbył" - w okresie wojennym i powojennym może
                      tak - i tyle
                      • karma1 Re: iryda - inzynierowie z wsk 28.11.07, 18:05
                        Zdecyduj się - najpierw mi piszesz, ze wszystko co powstało w latach komuny byłe
                        "be", a jak Ci piszę że np. An-2 był przez długie lata jednym z najlepszych
                        samolotów na świecie pod wieloma względami to piszesz, że był ale sie "zbył".
                        Więc o czym w końcu chce pisać, o historii czy teraźniejszości?

                        Jasne że coś co powstało 50 lat temu nie może być "super, extra" teraz - to
                        nawet przeciętnie inteligenty człowiek jest w stanie zrozumieć błyskawicznie. A
                        jak na czyms sie nie znasz, to nie zabieraj głosu i nie siej zamętu. Prototyp
                        An-2 został oblatany w 1949 roku, a jak może wiesz (śmiem wątpić z Twoim
                        wstrętem do historii), wojna skończyła się w 1945, jakimiż więc cudem popularny
                        Antek, cytuję "w okresie wojennym" miał być cudem?? Przyjmij do wiadomości do
                        tej swojej zamkniętej na wszelki argumenty łepetyny, że An-ów wyprodukowano ok.
                        20 tys, ktoś to kupował i używał, więc nie truj że to było "dziadostwo".
                        Co sie stało z Iskrą? A co się stało z "garbusem" czy z popularną "cytryną"? Po
                        prostu się zestarzały i nikt juz nie będzie produkował samochodu z technologią z
                        lat 50-tych. Tak samo Iskra, ale w swoim czasie wytworzono ich dużo i swoje
                        zadanie spełniły z nawiązką szkoląc nowych pilotów.
                        Co do At-3 to też widzę że masz blade pojęcie, jeśli uważasz ze samolot klasy
                        VLA, kosztujący ok. 100 tys Euro netto to ""tragicznie niska cena". Dla
                        porównania Cessna C-162, następca C-152 kosztuje 100 tys... ale dolarów, a
                        C-172, który jest już bardzo "poważnym" samolotem, kosztuje tylko 230 $.
                        Myśle że nie ma co dalej rozwijac dyskusji na temat lotnictwa, bo widzę ze Twoja
                        wiedza opiera się na fragmentarycznych informacjach czerpanych z prasy brukowej,
                        w najlepszym wypadku "zwykłych" dzienników, których dziennikarze mogą
                        "poszczycić" się wiedzą na tematy lotnicze na podobnym poziomie jak Twoja wiedza
                        na ten temat.

                        Merituum - jeśli poruszasz temat "historyczny", czyli że wszystko co było
                        robione za komuny to "szajs" i nie zasługuje na uwagę, nie zmieniaj tematu i nie
                        przeskakuj do teraźniejszości, kiedy czarno na białym udowadniam Ci, że sie
                        mylisz, przynajmniej co do niektórych "produktów" epoki komunizmu!!
                        • jul.s Re: iryda - inzynierowie z wsk 28.11.07, 21:54
                          --do karmy--

                          ..zgoda moje wypowiedzi są chaotyczne i nie poparte gleboką wiedzą -
                          sa zdecydowanie intuicyjne - to fakt

                          ..ale ciesze sie ze sie zgadzamy co do formy muzeum lotnictwa w
                          Mielcu --

                          ..chciałbym jednak byś przyznał ze pomysł mieleckich pomników
                          samolotu jest conajmniej marny i nienowoczesny --> ze Mielec stac na
                          cos wiecej !!!!!
                          • karma1 Re: iryda - inzynierowie z wsk 28.11.07, 21:59
                            W rzeczy samej, co do przyszłości Mielca widzę że jesteśmy faktycznie zgodni,
                            problemem jest historia, którą ty postrzegasz jednoznacznie negatywnie, a j
                            próbuje znaleźć w tej "ciemnej nocy komunizmu" jakieś jaśniejsze plamki.
                            A muzeum - jak najbardziej, wtedy będzie można pościągać te "pomniki" i wilk
                            będzie syty, bo Ciebie i innych przestaną razić, i owca cała, bo pamięć o nich
                            nie zginie, a przy okazji będą gotowe eksponaty.
                            • vash.the.stampede Z czym powinno się kojarzyć miasto MIelec 11.12.07, 16:25
                              Pomysł jak najbardziej słuszny ale chyba spóżniony, patrząc na
                              informacj:"Buduje się tam (w Krakowie) właśnie największe muzeum
                              samolotów, trzeba jeszcze rozbudować Balice i jest wszystko. Znikną
                              wszyscy pozycjonujący się na lotnictwo w promieniu 2 tysięcy
                              kilometrów". Jest to cytat a wypowiedzi specjalisty marketingowca z
                              konferencji na temat marki miasta z Rzeszowa. Jak widać w Krakowie
                              wpadli na to wcześniej, nie znaczy to że w Mielcu nie powinno się
                              rozwijać tych tradycji, wręcz przeciwnie. Myślę jednak że teraz nie
                              da się tego zrobić jako samodzielny pomysła ale trzeba może nawiązać
                              współpracę w twórcami tego muzeum w Krakowie i może stworzyć dwa
                              podobne i uzupelnijące się muzea, np w krakowie zrobić lotnictwo
                              cywilne a w Mielcu wojskowe lub coś w tym stylu.
                              Ogólnie treba się zastanowić nad wizją miasta. Wiem że prezudent w
                              tamtym roku zorganizował cos w tym kierunku i nawet stworzono wizję.
                              Z tego co wyłowilem z niej MIelec ma być miastem przemysłowym. W
                              kontekście jednak wywiadu z któregio jest ten cytat na początku nie
                              wiem czy to jest najlepsze rozwiązanie.
                              Jest tam przytoczony przykłąd Zamościa, który pomimo podobnych
                              problemó dojazdu buduje swoją markę a jest to miasto podobnej
                              wielkokści co MIelec.
                              Myślę że trzeba przedefiniować wizję miasta można powiedzeć "z
                              rozmachem" i wymyślec z czym powiniem kojazyć sięMielec???
                              • inesita3 Re: Z czym powinno się kojarzyć miasto MIelec 11.12.07, 23:01
                                Sam bezwiednie napisałeś z czym powinien kojarzyć sie Mielec: z rozmachem!!!
                              • karma1 Re: Z czym powinno się kojarzyć miasto MIelec 11.12.07, 23:09
                                TO dwie różne sprawy. W Krakowie jest Muzeum Lotnictwa od lat, z dość dużymi jak
                                na polskie warunki zbiorami i nie chcodzi o to, żeby z nimi konkurować. W Mielcu
                                raczej chodzi o Muzeum Samolotów Produkowanych W WSK (PZL) Mielec, a fajnie
                                byłoby jakby oprócz tego znalazły się tam inne "produkty", jak Mikrus,
                                Telewizyjny Wóz Transmisyjny (Widziałem taki w stanie tragicznym w Konstancinie
                                na czyjejś posesji stoi, fajnie byłoby taki odkupić, z grubsza odremontować i
                                już byłby pierwszy okaz do muzeum) czy np lodówki produkowane w WSK. A propos -
                                pamiętacie co jeszcze było produkowane w WSK??
                  • chlujek Re: iryda - inzynierowie z wsk 28.11.07, 15:57
                    Juls, jestes zbyt radykalny w swoich pogladach.Ocena przeszlosci
                    powinna sluzyc poprawie terazniejszosci a nie udowadnianiu ze ludzie
                    zyjacy w tamtych czasach, o swiadomosci tamtych czasow, zyjacy w
                    okreslonych warunkach geopolitycznych i ekonomicznych byli durnianmi
                    i cokolwiek by nie zrobili bylo zle.Za kilkadziesiat lat Twoi
                    nastepcy powiedza to samo o Tobie.Mysle ze ludziom, inzynierom , ich
                    wyrobom, zwiazkom tamtych czasow nalezy sie odrobina szacunku bez
                    potrzeby stawiania pomnikow ale i bez kopania.Oni juz dostali za
                    swoje.Rozejrzyj sie.Mielec dnia dzisiejszego to miasteczko na
                    obrzezach przemyslowej cywilizacji,popadajace w ruine, odciete od
                    swiata zyjace zludzeniami i nadzieja na cudowne zmiany.
                    • jul.s Re: iryda - inzynierowie z wsk 28.11.07, 21:57
                      ..do hlujka

                      ..pozdrawiam , ciesze się ze jesteś
                      i oczywiscie znając sie jak "łyse konie" - mowię ok na Twój post

                      ..julek -
                      • chlujek Re: iryda - inzynierowie z wsk 29.11.07, 04:05
                        Twoje pisanie troche za trudne dla mieleckiej mlodziezy; biora
                        wszystko zbyt doslownie i generalnie poza emocjami brakuje im
                        argumentow.
          • atalarek Re: iryda - inzynierowie z wsk 27.11.07, 18:25
            Mój dobry Julku, puenta nie wynika tylko z tego krótkiego pisania
            ale z kilku - przynajmniej - moich felietonów, które do niedawna
            zammieszczałem w Korso i w Wydarzeniach (a których oczywiście możesz
            nie znać a które są na moim blogu), że w Mielcu potrebna jest
            uczelnia techniczna, aby młodziludzie na niej się kształcili a przez
            to, że jednocześnie będą mieszkać w Mielcu, chętniej tu zostali,
            przyczyniając się do wzrostu (albo utrzymania) poziomu kultury
            technicznej. A że jesteś malkontent i zawsze ci się wszystko nie
            podoba to fakt i popieram wyrażoną na tym forum opinię o Tobie.
            Pozdrowienia.
            ps Jak bedzie więcej młodych, nowoczesnych inżynierów w Mielcu,
            to może mamy szanse, że nie będzie jedynie produkcji płyt
            wiórowych, mebli i śmierdzącej dachówki ale też coś bardziej
            technologicznego. I nie wyśmiewaj się z inżynierów z WSK, bo
            pomijając warunki, w jakich działali, a nie mieli na to wpływu, było
            tam wielu mądrych, często genialnych fachowców.
            • jul.s Re: iryda - inzynierowie z wsk 27.11.07, 21:26

              ---w uczelnie prowincjonalne absolutnie nie wierzę !!! - Mielec to
              niestety niewielkie
              • atalarek Re: iryda - inzynierowie z wsk 28.11.07, 11:22
                Wiesz co, nie dość że jesteś malkntentem to jesteś jeszcze źle
                wychowany, nie powiem, ze bez wychowania. Ja, w przeciwienstwie do
                Ciebie nie podpisuję się jakimiś pseudonimem tylko nazwiskiem i
                imieniem. Może Ci się oczywiście moje nazwisko nie podobać, ale to
                nie powód by - jeśli uważasz się za kulturalną osobę, a taka pewność
                z Twoich wypowiedzi przebija - sobie z mojego nazwiska kpić. Ale tak
                to jest, jak ktoś jużnie ma nic do zaproponowania tylko wyśmiewanie
                bliźnich.
                Mimo wszystko pozdrawiam
                • jul.s Re: iryda - inzynierowie z wsk 28.11.07, 12:40
                  ..drogi Panie ---> na forum nikt do nikogo nie zwraca się per Pan !!!

                  --> moim celem nie bylo obrażanie ale znalezienie
                  przyjaznej "forumowej formy "
                  • inesita3 Re: iryda - inzynierowie z wsk 30.11.07, 00:32
                    Dot. Irydy. Tak z mojej pamięci. Iryda nie była ruskim wytworem i nie projektantów z Mielca, lecz polska konstrukcją projektanta z Warszawy o nazwisku Potapowicz ( byc może źle przytoczyłam nazwisko). Iryda miała zastąpić Iskrę i wszystko szło dobrze, gdyby nie katastrofa maszyny, w której zginęło dwóch ludzi: pilot bardzo chwalący Irydę i jego uczeń. W owym czasie w Mielcu był Wałęsa, honorowy zreszta mieszkaniec naszego miasta (sic!), który poradził Mielcowi: *róbta siatkie". Nagonka na Irydę była niesamowita. Znając chociażby historię tworzenia i oblotów "naszego Jastrzembia" czyli F16, to taka katastrofa Irydy to tzw. minimalny pikuś w stosunku do ilości śmiertelnych wypadków amerykańskich pilotów w czasie tzw. dopracowywania samolotu. Co dalej idzie A`propos Waszej dyskusji! Był taki skecz w pocz. lat 90-tych kabaretu TEY. Pojechali do USA dwaj zachwyceni Ziutek i Zdzich, Ziutek częstuje Żdzicha papierosem: Ziutek - Ale fajki! Co amerykanskie, to amerykańskie! - Żdzicho: tyś głupi, to nasze, filtrem się sztachnąłeś!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka