Dodaj do ulubionych

PZPR=PIS- kariera z nazaretu

IP: 185.18.135.* 23.04.14, 22:32
wygranie konkursu przez Lucy na dyryktora przychodni kolejowej jest nie tyle skandalem co casusem Władyka-kustosza z muzeum- też z PIS. p.Lucy niedawno uzupełniła wykształcenie na "tajnych kompletach" w lokalnej sorbonie i jest znamiennym przykładem partyjniactwa w obsadzie stanowisk. Konkursy jak widać są fasadą. Obowiązuje model BMW. Stowarzyszenie Rodzin Katolickich i biura posłów są kuźnią kadr i wspaniałą ścieżką kariery w instytucjach publicznych, nawet jak się nie ma do tego kompetencji. poparcie polityków i panów w czarnych sukienkach-genderystów jest wystarczając
Obserwuj wątek
                • Gość: marek Re: lucy z nazaretu IP: *.play-internet.pl 26.04.14, 23:05
                  święta to ona jest do "bólu", niech cofnie się 27 lat do tyłu i dalej, ta metamorfoza tej pani będzie dla ludzi wręcz niezrozumiała. Bierny Mierny Wierny czyli BMW. Kumoterstwo partyjne nie zna granic. czy to pis,po,sld i inne patologie zawsze jest to samo. Sądzę że ta pani jest już w Rzymie i bije pokłony koniunkturze i lukrowanej pobożności,Jan Paweł musi być tam na górze szczególnie wku.....y na tą obłudę i takie postępowanie.
                    • Gość: armagedon Re: lucy z nazaretu IP: 185.18.135.* 06.05.14, 21:16
                      Partyjniactwo, cynizm i ku...ka propaganda zmusza ludzi do obojętności. Czarski primo woto Cap, Podhalicz partyjne uosobienie partyjniactwa, Władyk B. przyszły dyryktor i pewnie Olbromski primo voto Picur to kadry PiSu. Zawód DYREKTOR tak wyśmiewny za PRL jest faktem w rzeczywistości. Bierny Mierny Wierny czyli BMW to model dla wzystkich.
                        • nadsanski14 Re: lucy z nazaretu 08.05.14, 13:23
                          Wielkie wymienianie kadr po kluczy partyjnym.
                          Lucyna z PiSu:
                          www.zycie.pl/informacje/Przemysl/2236,Lucyna-Podhalicz-nowym-szefem-przychodni-kolejowej.html
                          Czarski z PiSu:
                          www.zycie.pl/informacje/Przemysl/2341,Dyrektor-Janusz-Czarski-reaktywacja.html
                          Ciekawe, kto zastąpi dyrektorów szpitala w Żurawicy i muzeum narodowego? Pewnie też ktoś z PiSu.
                          www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20140505/PRZEMYSL/140509984
                          • Gość: leon Re: lucy z nazaretu IP: *.play-internet.pl 08.05.14, 18:38
                            kompromitacja, żenada to tylko delikatne określenia dot. "konkursu" na dyrektora przychodni kolejowej i "zwyciężczyni". partyjniactwo,cynizm i arogancja PiSu i innych nie zna granic. Ludzi mają daleko w poważaniu. Naród jest potrzebny tylko do głosowania. Dlatego trzeba ich olać w najbliższych i kolejnych wyborach.
                            • Gość: Mike zagłosuje IP: *.toya.net.pl 08.05.14, 20:28
                              Jedyny który ma odwagę powiedzieć takim politycznym cwaniakom w oczy że to są " złodzieje i darmozjady" jest Korwin Mikke i ma mój głos, bo reszta cwaniaków od lewa do prawa to tylko marzy żeby się dorwać do konfitur.
                                • Gość: sobol Re: lucy z pis-u IP: 185.18.135.* 10.05.14, 23:02
                                  z władkiem to może sobie rękę podać. oboje partyjni namaszczeni. straszna korupcja polityczna i patologia. Czyli wystarczy być "świętą"i należeć do SRK czyli rodzin patologiczno,interesowno, katolickich. A jak tam PZPR, czyli partia przewodnia i rodzinna. Ideały widać zmieniają się z czasem. z jednej skrajności w drugą.
                                  • Gość: sobol Re: lucy z pis-u IP: *.play-internet.pl 20.05.14, 22:17
                                    jesteś żenująca Lucy. nie mając doświadczenia a przede wszystkim wykształcenia zostajesz namaszczona na dyryktora przychodni kulejowej. konkurs wiesz dokładnie był fasadą . To co kiedyś mówiłaś można w dupę wsadzić . mówiłaś o patologii kumoterstwa i nepotyzmu,a teraz to smamo firmujesz lucy. Ale tak to jest z rodzinami neoficko- katolickimi. Dziwię się Markowi, że V kolumnę wspiera i patologię nepotyczną. O matusiewiczu nie wspomnę. Ten to nie ma słowa i obiecuje wpadając w patetyczne wystapienia nic nieznaczące.
                                    • 2seth Re: lucy z pis-u 20.05.14, 22:59
                                      Ty myślisz że w takim przedszkolu jest łatwo? Te bachory tak ganiają, że trudno je ustawić w szeregu. A w przychodni to jak idę to im stoi na baczność . Bo to ii szacunek a może inne niebieskie tabletki. I tam zrobię porządek .
                              • Gość: myślący Re: zagłosuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.14, 06:38
                                Mike, ty znasz program Kormina.., czy tylko słuchasz jak bredzi przed wyborami, on chce zlikwidować poradnie, szkoły...wszystko ma być prywatne!!!wyobrażasz to sobie!!Kobietom chce odebrać prawo do głosowania-to średniowiecze. Przed wyborami oczywiście głosi,że "przepędzi złodziei, pozamyka itd.....jak to niby zrobi, z tymi sądami, nękającymi biednego człowieka? Demagofia czystej wody.Trochę rozsądku. Kormin wie co robi, chce się dorwać do władzy głosząc populistyczne hasła dla niemyślących, nieczytających, zdolnych do głoszenia..."dobrze mówi, on wszystkich pozamyka, głosuję na niego.."I to ma być ta zmiana na lepsze? Ludzie trochę rozsądku.
            • 2seth Re: PZPR=PIS- kariera z Lazaretu 03.11.14, 21:44
              Rozliczenie tej Pani z przeprowadzonej teraz kampanii w stylu marnego lazaretu nastąpi niebawem. Szkoda, że pociągnie za sobą paru co chcieli coś pokazać a musieli się lansować w kolorach zbliżonych do szarości. Sorry taki mamy klimat.
                • Gość: armagedon Re: PZPR=PIS- kariera z Lazaretu IP: *.play-internet.pl 14.03.15, 21:38
                  będąc partyjnym i "kościelnym" można zostać nie tylko dyrektorem przychodni kolejowej,ale i ministrem. Władyk czy Lucy i inni, to patologia i partyjniactwo rzadkiej maści. Lukrowany katolicyzm czy ostentacyjna wiara w Boga są narzędziem dla tych pacjentów do osiągnięcia celu-czyli pracy z nadania. Także wszystkim wam przesyłam ch...owe pozdrowienia!!!!!!!!!!!!!!
                  • Gość: senex Re: PZPR=PIS- kariera z Lazaretu IP: *.centertel.pl 14.03.15, 22:53
                    Kiedyś funkcjonowało takie powiedzenie - " jeśli się nie będziesz uczył , to zostaniesz milicjantem albo murarzem". Czego można się spodziewać po ludziach , którym partia pomogła "skończyć" studia a następnie zafundowała stanowiska.Gdyby mieli odrobinę przyzwoitości , to...
                    Mam nadzieję ,że doczekamy się czasów kiedy piskorze wylecą na zbity pysk z naszej przestrzeni.
                    • Gość: leon Re: PZPR=PIS- kariera z Lazaretu IP: *.play-internet.pl 18.07.15, 23:47
                      konkursy w wydaniu partyjnym są fasadą dla dobrego samopoczucia rządzących,aby wszystko było zgodnie z tzw. prawem. Sztandarem hipokryzji jest zatrudnianie partyjnych funkc-juszy na posadach państwowych i samorządowych w ramach "konkursów" gdzie wiadomo jest, że wygra swój. Lucy, Władyk i inni WYBITNI specjalsi od zdrowia,kultury i ch... wie jeszcze czego są typowymi partyjaniakmi którym partia załatwia utrzymanie dojąc Państwo na różne sposoby w imię zasad- jak to powidział Jarek K.- ZASADY OBOWIĄZUJĄ. PO CZY PIS TO JEDNA ZARAZA, dlatego przed wyborami partyjniacy będą się produkować po to aby mieć posady finansowo intratne i żeby pouczać nas MALUCZKICH o demokracji i o wyrzeczeniach dla dobra państwa. CO ZA KURESTWO NIEPRAWDAŻ?
                          • Gość: Znawca Re: PZPR=PIS- kariera z Lazaretu IP: *.play-internet.pl 01.12.15, 23:01
                            Nie dziwi nic, że Lucy z Nazaretu-(zawód dyrektor przychodni kolejowej z nadania politycznego) działaczka partyjna PIS,a obecnie gorliwa katoliczka i neofitka z pietyzmem odgrywa Prawą i Sprawiedliwą. Z mlekiem rodzicielki -działaczki funkcyjnej komitetu PZPR w Przemyślu wyssała miłość do partii. nieważne jaka to partia,ważne by dostać się do koryta. Casus Piotrowicza prokuratora z PRL aktualnie janczara PIS-u skonwalidowanego z Trybunałem.
                              • Gość: leon Re: PZPR=PIS- kariera z Lazaretu IP: *.play-internet.pl 24.02.16, 20:41
                                radny kamiński- towarzysz partyjny w ramach walki z patologiami został rzucony z odcinka sportu (szef MOSIR w Jarosławiu) na odcinek służby zdrowia. Nowa fucha w ramach kolesiostwa i układu to praca w szpitalu wojewódzkim na kierowniczym stanowisku pełnomocnika ds. pacjenta i kontaktów z kontrahentami zewnętrznymi i coś tam, coś tam. Synekura dobrze płatna nie mająca nic wspólnego z mizerną wiedzą, mizernym doświadczeniem i mizernym wykształceniem (tajne komplety na sorbonie lokalnej). Partyjniactwo w czystej postaci. Gdzie jest walka z partyjniactwem, układem, kolesiostwem i patologiami szumnie zapowiadana przez PiS ?
                                      • Gość: armagedon Re: PZPR=PIS- kariera z Lazaretu IP: *.play-internet.pl 01.05.16, 21:00
                                        typowy przykład partyjniactwa to Lucy Hałasik teraz Podhalicz.Rzucona przez partię na odcinek służby zdrowia czerpie korzyści finansowe z Nazaretu przedszkola, jako przewodnicząca rady i dyrektor w przychodni kolejowej teraz Szpitala. Partia faktycznie dba o swoich miernych, ale wiernych. Także rada dla młodych!!!!!!!! nie warto się uczyć lepiej zaangażować się w działalność partii być dupolizem konformistycznym,"świętym" i katolickim,a z powodu braku wiedzy i doświadczenia można zostać dyrektorem, załapać fuchę po linii partyjnej i być omnibusem. Także PiS jest tożsame z PZPR, z zastrzeżeniem, że to ostatnie jest naprawdę marne wobec satrapistycznego Pisu prezesa.
                                        • matlak2 Re: PZPR=PIS- kariera z Lazaretu 03.05.16, 20:26
                                          Nie umniejszaj osobistych zasług tow. Lucy w drodze na szczyty. Na początku szczytowała z tow. Członkiem vel Penelopa zwanym też przez nieludzką PRL - goniąca go do roboty - "niebieskim ptakiem". Później była kurierem podziemnej "Solidarności", współpracującej z tow. Członkiem, który był tak doskonale zakonspirowany, że do dziś dnia największym szpecom nie udało się do końca wyjaśnić tej jego konspiry (z tow. Prezesem jest łatwiej, bo po prostu rodzicielka mu zabroniła). Wiadomo tylko, że w 1984 r. uciekał w popłochu przed zwolnionym z więzienia członkiem Regionu "S", a to tylko dlatego, że ten (jak się okazało, tak dla ... jaj) zaproponował mu bibułę. - Daj spokój, to teraz takie niebezpieczne - zakrzyknął człowiek nr 2 w Pislandzie i dał z buta aż się zakurzyło na moście.
                                          Gdy tylko tow. Członek wylądował na Wiejskiej, dzielna towarzyszka Lucy objęła kierownictwo jego biura poselskiego, a przy kolejnych wyborach sięgnęła po tajną broń, jaką było zaangażowanie osobistej rodzicielki do sztabu wyborczego. Jak się okazało było to mistrzowskie pociągnięcie, bo bardzo pryncypialna towarzyszka Zofia - niegdyś mocny filar KW PZPR - wniosła wiele wiary i energii niezbędnej do kolejnych wyborczych sukcesów tow. Członka. Niewykluczone, że i przyszłego prezydenta IV RP !
                                            • Gość: antek Re: PZPR=PIS- kariera z Lazaretu IP: 185.38.224.* 23.10.16, 16:15
                                              Lucy i inni partyjniacy to tacy lokalni Misiewicze i towarzysze szmaciaki. Mowa trawa,partyjny bełkot i akty wyjątkowego lizusostwa wobec partii i jej bonzów służą partykularnym interesom- dobrze płatnym synekurom finansowanym z publicznych finansów mimo braku kwalifikacji i wiedzy. Ich bliscy są również beneficjentami tego pojebanego partyjnego układu.
                                              • Gość: Rambo Re: PZPR=PIS- kariera z Lazaretu IP: *.przemysl.zicom.pl 01.12.16, 19:13
                                                A co tam dla nich kwalifikacje, i to dorobią dla publiki jak trzeba...Ot małe piwo doktorat u księdza na uniwersytecie Kardynała...Niestety takie czasy że pseudo wykształcenie można kupić i się podniecać, ale sam poziom intelektualny (o moralnym już nie wspomnę, może kiedyś napiszę :) co niektórych przemyskich karierowiczek jest mierny "Chłop ze wsi wyjdzie wieś z chłopa nigdy"...
                                                  • Gość: jarek Re: PZPR=PIS- kariera z Lazaretu IP: *.jmdi.pl 14.12.16, 20:55
                                                    budżet stagnacji, nie rozwoju...Będziemy ścigać się z Przeworskiem...Niegdysiejsze miasto wojewódzkie padło. A gdzie popełniono błędy? Powiem Wam. Otóż jak ładowano kasę w projekty nierozwojowe (pomniki, ogrody, kościółki), to te środki nie generowały nowych środków, nie pracowały. Nie zwróciły się wpodatkach...A np nawet taka galeria - 600/800 miejsc pracy (a miało ich być 7 w 2015), to jaki zastrzyk kasy, i inwestycji okołohandlowych (drogi, parkingi, etc). Nie wykorzystaliśmy tego, wspierając zamiast tego 12 kupców, powiązanych z prezydentem...I czego oczekiwać? A strefa przemyska? To nasze lokalne dziadostwo napędziło zyski Rzeszowowi i Krosnu
                                                  • matlak2 Re: PZPR=PIS- kariera z Lazaretu 13.01.17, 00:00
                                                    ... podobnie jak ogromna większość towarzyszy skupionych w sekcie towarzysza Jarosława.

                                                    Zdaniem coraz większej liczby wytrawnych znawców prawa - organizacji przestępczej, dążącej do obalenia ustroju państwa. Z cichym poparciem faszysty Orbana, ciepłych towarzyszy Putina i Łukaszenki oraz egzotycznych sojuszników dyplomatołka kierującego naszą, pożal się Boże, dyplomacją.
                                                  • Gość: lelek kozodoj Re: PZPR=PIS- kariera z Lazaretu IP: *.toya.net.pl 13.01.17, 09:55
                                                    Gość portalu: ehhhhhhh napisał(a):

                                                    > głupiś matlak
                                                    i coś w tym jest , myślę że ma trochę racji

                                                    Die Welt: a może Jarosław Kaczyński ma rację?
                                                    Zamiast krytykować Warszawę, lepiej byłoby postawić na niemiecko-polski dialog, także z polską prawicą - pisze "Die Welt".
                                                    wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Die-Welt-a-moze-Jaroslaw-Kaczynski-ma-racje,wid,18673150,wiadomosc.html
                                                    Die Welt: a może Jarosław Kaczyński ma rację

                                                    Gnauck cytuje autora listu, który chwali rząd Prawa i Sprawiedliwości za efektywną politykę prorodzinną, zwalczanie korupcji, uszczelnienie systemu podatkowego, ograniczanie drenażu polskiej gospodarki przez zagraniczny kapitał, jak i wyrównywanie szans na awans społeczny poprzez inną politykę socjalną. "Czy nie powinniśmy uczciwie porozmawiać?" - zastanawia się autor eseju w "Die Welt" dodając, że w przytoczonych argumentach jest coś na rzeczy.

                                                    W jego opinii zasiłki na dzieci i program tanich mieszkań powinien właściwie ucieszyć wielu z tych, którym na sercu leży sprawiedliwość społeczna. "Także odkupywanie zagranicznych banków jest formą protekcjonizmu praktykowaną w wielu krajach" a "restrykcyjna polityka migracyjna Polski, jak i Węgier i Czech cieszy się nie tylko szerokim poparciem w tych krajach, ale i rosnącą akceptacją w Niemczech" - przyznaje Gerhard Gnauck.

                                                    "Czas przemawia na korzyść tego rodzaju polityki. Określanie odmowy przyjęcia uchodźców mianem ksenofobii, czy nawet absurdalnym pojęciem rasizmu jest wygodne, ale bezużyteczne" – przekonuje autor eseju.
                                                    Jego zdaniem niesłuszna jest też teza, z którą wystąpił niedawno jeden z niemieckich ekspertów od spraw polskich twierdząc, że Jarosław Kaczyński "nie ma koncepcji".

                                                    "Oczywiście, że ma koncepcję" - pisze "Die Welt" zwracając uwagę, że to właśnie żelazna konsekwencja w działaniach Jarosława Kaczyńskiego robi wrażenie na wielu ludziach.

                                                    "Europa znajduje się obecnie w sytuacji, w której coraz mniej (dobrych) przywódców mówi w którym kierunku trzeba pójść... ale i w takich czasach trzeba uprawiać politykę, także twardo, także z charyzmą, z tymi wszystkimi przyprawami, które szczególnie w Niemczech z pewnych powodów wydają się podejrzane" - dodaje autor. Jego zdaniem Niemcy powinni nastawić się "na dłuższą erę Kaczyńskiego i w dialogu polsko niemieckim postawić także na polską prawicę".
                                                  • matlak2 Re: PZPR=PIS- kariera z Lazaretu 15.01.17, 01:46
                                                    Gość portalu: ehhhhhhh napisał(a):

                                                    > głupiś matlak
                                                    ---
                                                    Mimo wszystko, obstaję przy swoim. Pogadamy w końcu br., gdy trzeba będzie na gwałt nowelizować budżet, ciąć wydatki, kombinować z nowymi podatkami (nad katastralnym już pracują!) i kitować ciemnemu ludowi, ze to wszystko / rosnąca inflacja, spadek tempa wzrostu PKB, pogłębiający się deficyt budżetu,lawinowo rosnące zadłużenie państwa) to wina opozycji, KOD, zmowy UE, europejskiego kapitału etc.etc. Rok 2016 to wzrost zadłużenia RP o ok. 90 mld zł, w roku 2017 wzrośnie o ponad 100 mld (wyższe koszty obsługi długu zagranicznego i wykupu obligacji), o kolejnych latach lepiej nie myśleć. A bajkopisarz Morawiecki dalej rozdaje to, czego nie ma i mieć nie będzie. Wczoraj obiecał 60 mld zł rolnikom, komu obieca w nowym tygodniu?
                                                    Rząd Jarosława K. idzie śladem rządu J. Buzka, który w latach 1997-2001 dzięki swojej polityce i "reformom" zredukował wzrost PKB z 5 do 0 % oraz spowodował dziurę w budżecie rzędu 90 mld zł.
                                                    Prezes Jarosław K. - wbrew temu co mówi i zarzuca innym - był w czołówce tych, którzy najszybciej się "uwłaszczyli" na polskiej transformacji, czyli znalazł się w gronie "komunistów i złodziei". On i jego ferajna z Porozumienia Centrum (dziś Zakon w PiS) kombinowali jak mogli. Za grosze, pod szyldem Fundacja Prasowa Solidarności, przejęli największą w PRL gazetę - Express Wieczorny (tytuł, drukarnia, mienie, budynki w centrum W-wy), kombinowali z Art-B nie gardząc miliardami (starymi) od Bagsika, ograli Bank Przemysłowo-Handlowy, robili interesy na FOZZ (Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego), pozakładali spółki itp. Nie gardzili milionami z budżetu miasta Przemyśla, którymi dotowano działalność Przemyskiego Towarzystwa Kulturalnego (wizyty Kaczora i innych buców w tzw, Klubie Nowe Państwo) itd.itd.

                                                    Poniżej pouczająca lektura dotycząca początku polskiej transformacji i umoczenia filarów obecnej "dobrej zmiany"
                                                    UOP: liderzy Porozumienia Centrum cyniczni i skorumpowani

                                                    PAP opublikowała kolejne dokumenty z szafy pułkownika Lesiaka, dotyczące inwigilacji opozycji w latach 90. Wśród dokumentów jest notatka UOP dotycząca idei dekomunizacji liderów "Porozumienia Centrum".
                                                    Według twórców notatki, "populistyczne hasło dekomunizacji jest jedynie pragmatyczną drogą do objęcia władzy". Ich zdaniem, elita PC jako grupa ludzi cynicznych i skorumpowanych zagraża stabilizacji w kraju, a jako ewentualna siła rządząca w Polsce doprowadziłaby do dalszego rozkładu i tak słabych w dobie transformacji ustrojowej struktur państwa.

                                                    Notatka dotyczy też rzekomych powiązań powiązań Porozumienia Centrum ze sprawą FOZZ oraz aferą art-B. Zgodnie z dokumentem, w marcu 1991 roku za sprawą b. oficera wojskowych służb specjalnych Jerzego Klemby oraz powiązanego z WSI obywatela kubańskiego Cliffa Iwanowskiego-Pineiro, czołowy działacz PC Adam Glapiński poznał dyrektora FOZZ Grzegorza Żemka. Znajomość ta miała zaowocować m.in: wprowadzeniem Glapińskiego oraz Jarosława Kaczyńskiego w operacje finansowe FOZZ oraz wykorzystaniem FOZZ dla pozyskiwania funduszy na PC.

                                                    Według notatki, Żemek oczekiwał w zamian politycznego poparcia PC dla dokonywanych przez siebie manipulacji finansowych, prawdopodobnie obiecywano mu w razie zwycięstwa wyborczego prezesurę w NBP. Według notatki, znajomość miała owocować także między innymi załatwieniem działaczom PC dostępu do central handlu zagranicznego, czego konsekwencją miał być szereg wpłat na rzecz partii oraz objęcie przez kilka central udziałów w "Telegrafie".

                                                    Zgodnie z notatką, wedle Jarosława Kaczyńskiego tzw. sprawa Zalewskiego ma jedynie podłoże polityczne, a jedynym błędem Zalewskiego było to, że kontaktował się z kierownictwem "Art.B". Autorzy dokumentu piszą, że w czerwcu 1991 r. Zalewski, wykorzystując swoje stanowisko Sekretarza Stanu w BBN, miał otrzymać od szefów "Art.B" na rzecz spółki "Telegraf" 40 mld zł. Według autorów dokumentów, prawdopodobnie fundusze te uzyskał na drodze szantażu grożąc prezesom "Art.B" ingerencją w sprawy ich firmy urzędów państwowych.

                                                    Przekazujemy pełną treść dokumentu z szafy płk. Jana Lesiaka "dot. idei dekomunizacji w rozumieniu liderów "Porozumienia Centrum".

                                                    Warszawa, 1993.02.18.

                                                    /cd. nizej/
                                                  • matlak2 Re: PZPR=PIS- kariera z Lazaretu 15.01.17, 01:52

                                                    Tajne spec. znaczenia (skreślone) Egz. poj.

                                                    ZNIESIONO KLAUZULĘ TAJNOŚCI Dec. Nr 160 Szefa ABW z dn. 01.09.2006

                                                    I N F O R M A C J A

                                                    dot. idei dekomunizacji w rozumieniu liderów "Porozumienia Centrum"


                                                    "Porozumienie Centrum" wyróżnia się spośród innych dużych ugrupowań o solidarnościowym rodowodzie radykalną linią polityczną wyrażającą się nade wszystko, ujętą w uchwale nr 5 Kongresu
                                                    Założycielskiego PC (marzec 1991 r.), ideą rozrachunku z przeszłością, tzw. ideą dekomunizacji.
                                                    W swoich propagandowych wystąpieniach liderzy PC podkreślają, że system komunistyczny ukształtował i pozostawił w spadku grupy interesów szybko adaptujące się do nowych warunków wpływając na hamowanie reform ustrojowych, tworząc w nich nowe podstawy siły gospodarczej i politycznej. Przewodniczący Porozumienia Jarosław KACZYŃSKI w trakcie swych licznych podróży po kraju zwykł szkicować obraz obecnego państwa jako bezwładnego aparatu administracyjnego, zarządzanego w głównej mierze przez skorumpowanych, związanych z dawnymi PZPR-owskimi układami, urzędników. W czasie wizyty w grudniu 1992 r. w Warszawie KACZYŃSKI utrzymywał nawet, że nad Polską wisi groźba powrotu komunistów do władzy.

                                                    W przeświadczeniu działaczy PC hasło dekomunizacji stanowi polityczną przeciwwagę dla tzw. "koncepcji grubej kreski" wylansowanej w 1991 r. przez lidera Unii Demokratycznej Tadeusza MAZOWIECKIEGO. Warto zaznaczyć, że wrogość PC wobec UD utrzymuje się nadal, czego świadectwem jest niedawna wypowiedź v-ce przewodniczącego PC L.DORNA dotycząca gabinetu H.SUCHOCKIEJ określająca go jako rząd "cichej, ale realnej ugody z układem postkomunistycznym".

                                                    Należy podkreślić, iż samo hasło dekomunizacji, pomimo powołania już w 1991 r. komisji do opracowania konkretyzującej je ustawy, pozostaje w dalszym ciągu hasłem abstrakcyjnym. W łonie PC istnieją poważne rozbieżności, co do ewentualnej jego wykładni. Nie wiadomo kogo i w jaki sposób ewentualna dekomunizacja miałaby obejmować.

                                                    Wydaje się, że nieokreśloność pojęcia dekomunizacji jest na rękę tym, którzy kształtują politykę PC. "Dekomunizować" można bowiem wszystkich i wszystko, co staje na przeszkodzie liderom partii w dążeniu do władzy i wiążących się z nią przywilejów.

                                                    Potwierdzeniem faktów instrumentalnego traktowania głoszonych haseł przez czołowych działaczy PC są ich dotychczasowe poczynania w dziedzinie polityki i gospodarki. "Porozumienie Centrum" a sprawa FOZZ
                                                    W marcu 1991 r. za sprawą b. oficera wojskowych służb specjalnych Jerzego KLEMBY oraz powiązanego z wojskowymi służbami informacyjnymi obywatela kubańskiego (karta stałego pobytu w Polsce) Cliffa IWANOWSKIEGO-PINEIRO, czołowy działacz PC Adam GLAPIŃSKI poznał dyrektora FOZZ Grzegorza ŻEMKA. Znajomość ta miała zaowocować z czasem m.in.:

                                                    1. wprowadzeniem GLAPIŃSKIEGO, a także lidera PC J.KACZYŃSKIEGO, w operacje finansowe FOZZ;

                                                    2. wykorzystaniem FOZZ dla pozyskiwania funduszy na PC (ŻEMEK oczekiwał w zamian politycznego poparcia PC dla dokonywanych przez siebie manipulacji finansowych; prawdopodobnie obiecywano mu w razie zwycięstwa wyborczego prezesurę w NBP);

                                                    3. nawiązaniem kontaktów przez GLAPIŃSKIEGO, ZALEWSKIEGO i braci KACZYŃSKICH (fragment utajniony przez ABW - PAP) - instytucji zajmującej się m.in. wykupem polskich długów. (W kontaktach tych wielokrotnie pośredniczył PINEIRO);

                                                    4. załatwieniem działaczom PC dostępu do central handlu zagranicznego, czego konsekwencją było szereg wpłat na rzecz partii oraz objęcie przez kilka central udziałów w "Telegrafie";
                                                    5. kontaktami ŻEMKA (w lipcu 1991 r.) (fragment utajniony przez ABW - PAP) w sprawie zorganizowania w Polsce alternatywnych wobec UOP służb specjalnych, nad którymi kontrole mieliby GLAPIŃSKI i ZALEWSKI, a jedno z kierowniczych stanowisk powierzone byłoby Zenonowi KLAMECKIEMU, wówczas czynnemu oficerowi WP;

                                                    6. przekazaniem przez ŻEMKA ulokowanych wcześniej za granicą 300 tys. USD ludziom GLAPIŃSKIEGO;

                                                    7. przekazaniem części 12 mld zł otrzymanych przez należącą do PINEIRO firmę(fragment utajniony przez ABW - PAP) PC;

                                                    8. kontaktami szefów firmy (fragment utajniony przez ABW - PAP) z GLAPIŃSKIM, których efektem było finansowe wspieranie PC.

                                                    "Porozumienie Centrum" a sprawa "Art.B"

                                                    Wedle J.KACZYŃSKIEGO tzw. sprawa M.ZALEWSKIEGO ma jedynie podłoże polityczne. Jedynym błędem ZALEWSKIEGO było to, że kontaktował się z kierownictwem "Art.B". Wobec takiego stanowiska warto przypomnieć kilka faktów, które w ostatnim czasie stały się podstawą do uchylenia posłowi ZALEWSKIEMU immunitetu i wszczęcia przeciw niemu postępowania prokuratorskiego.

                                                    W czerwcu 1991 r. ZALEWSKI wykorzystując swoje stanowisko publiczne (był wówczas Sekretarzem Stanu w BBN) otrzymał od szefów "Art.B" na rzecz spółki "Telegraf" 40 mld zł. Prawdopodobnie fundusze te uzyskał na drodze szantażu grożąc prezesom "Art.B" ingerencją w sprawy ich firmy urzędów państwowych.

                                                    Pod koniec czerwca 1991 r. ZALEWSKI wprowadził kierownictwo "Art.B" w błąd, co do możliwości wykupu udziałów w "Telegrafie" na sumę 17 mld zł. Pieniądze te pobrał, a następnie je zawłaszczył.

                                                    W lipcu 1991 r. mając dostęp do materiałów MSW i MS informował A.GĄSIOROWSKIEGO i B.BAGSIKA o przebiegu śledztwa w ich sprawie, a następnie skłonił ich do opuszczenia kraju. Przytoczone fakty nabierają szczególnej wymowy w kontekście podnoszonej przez liderów PC kwestii skorumpowania urzędników wywodzących się ze starych struktur.

                                                    (fragment utajniony przez ABW) i "TELEGRAF" )

                                                    Związek (fragment utajniony przez ABW) z "Telegrafem" wskazuje na ewidentne dążenie działaczy PC do wchodzenia w wypracowane dawniej układy w celu osiągania korzyści materialnych. Dyrektor handlowy (fragment utajniony przez ABW) został przyjęty na członka Rady Nadzorczej "Telegrafu". Prezes (fragment utajniony przez ABW) podkreślał, że związek jego firmy ze spółką zarządzaną przez ekipę z PC ma dla niego istotne znaczenie ekonomiczne. "Telegraf" bowiem zamierzał stworzyć tygodnik oraz stację telewizyjną, które pozwalałyby (fragment utajniony przez ABW) cieszył się zaufaniem A.URBAŃSKIEGO, J.ORŁĄ i M. PRZYBYŁOWICZA. Zamierzał wespół z M. ZALEWSKIM założyć w Polsce płd.-wsch. sieć stacji benzynowych. Przedsięwzięcie to upadło ponoć ze względu na nagonkę prasową na "Telegraf". Wiadomo, że do "Telegrafu" (fragment utajniony przez ABW) przekazał ok. 5,5 mld zł. W tym miejscu należy przypomnieć, iż na zlecenie M.ZALEWSKIEGO, w kwietniu 1992 r., został sporządzony dokument dot. powstania podmiotu gospodarczego zarządzającego lub przejmującego udziały (lub akcje) w podmiotach z udziałem MWGzZ. Oznaczało to, mówiąc krótko, stworzenie swoistej czapy nad ok. 60 przedsiębiorstwami handlu zagranicznego w celu czerpania zysków. Innymi słowy wypracowano sposób na robienie pieniędzy bez wkładów własnych.

                                                    Przytoczone przez nas przykłady funkcjonowania przedstawicieli PC w obszarze polityki i gospodarki wskazują na to, że:

                                                    1. populistyczne hasło dekomunizacji wyznacza jedynie pragmatyczną drogą do objęcia władzy;

                                                    2. elita PC jako grupa ludzi cynicznych i skorumpowanych zagraża stabilizacji w kraju, a jako ewentualna siła rządząca w Polsce doprowadziłaby do dalszego rozkładu i tak słabych w dobie transformacji ustrojowej struktur państwa.

                                                    Opracowano w Zespole Insp.-Oper.
                                                    wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,UOP-liderzy-Porozumienia-Centrum-cyniczni-i-skorumpowani,wid,8543955,wiadomosc.html?ticaid=1184da

                                                  • Gość: antek Re: PZPR=PIS- kariera z Lazaretu IP: 185.38.225.* 02.03.17, 20:19
                                                    dziwne milczenie wobec lucy- misiewiczowej,partyjnej funkcjonariuszki pisowskiej,towarzyszki partyjnej, która dzięki Partii -podobnie jak w PRL- piastuje intratną fuchę - o której nie ma zielonego pojęcia. Prowadzi partyjną politykę kadrową opartą na kolesiostwie, nepotyźmie i układzie. Wynika z tego, że obietnice przedwyborcze i ideały szlag trafił. Ale wszystko jest do czasu!!!!!!!!!!!
                                                  • matlak2 Re: PZPR=PIS- kariera z Lazaretu 04.03.17, 01:18
                                                    Przypomni sobie przy następnych wyborach, z pomocą przekazu dnia. Teraz, jak tysiące towarzyszy z pierwszej linii, będzie musiała przekonywać ciemny lud zwany suwerenem, że "Wolfang" Przyłębski to kapuś SB ale SWÓJ, Sąd Najwyższy to zaraza.którą uleczy wprowadzenie sprawiedliwości ludowej itd.itd.
                                                  • Gość: antek Re: PZPR=PIS- kariera z Lazaretu IP: 185.38.225.* 27.05.17, 23:25
                                                    Towarzyszka lucy jest PRL-owskim przykładem i reliktem towarzysza "Szmaciaka".Model BMW. Awans społeczny do tzw. "elit" z wszelkimi atrybutami partyjnych kacyków czyli oportunizmem, klakierstwem, wyrafinowanym lizusostwem i rzadkiej maści ostentacyjnym okazywaniem wiary jest testem dla nas Przemyślan. Niejaki Matasiewicz ,z-ca Piotrowicza firmujący łamanie konstytucji, na którą również przysięgał,jest partyjną "przystawką" przekonaną o swojej szczególnej "misji". Postbolszewicka, nepotyczna natura sprawiła, że swoich totumfackich "wydelegował" na stanowiska w administracji samorządowej i rządowej.
                                                  • Gość: antek Re: PZPR=PIS- kariera z Lazaretu IP: 185.38.225.* 14.06.17, 22:52
                                                    nepotyzm,kumoterstwo,kolesiostwo to patologie które miało zwalczać PIS. A jak jest to każdy widzi. Córka i syn leśniczego to zjawisko powszechne w bieszczadzkim OS SG. CBA już dawno powinno działać, wobec obojętności, zaniechania i niedopełnienia obowiązków BSW BiOSG i KG SG. wynika z tego, że prawo jest dla "maluczkich". Patologiczne nazwiska są w oddziale na Mickiewicza, wystarczy "pogrzebać"=patrz SG kadry, Klany rodzinne, w straży jak w rodzinie i inne.
                                                  • Gość: gucio Re: PZPR=PIS- kariera z Nazaretu IP: 185.38.225.* 28.10.17, 21:22
                                                    W swoim bolszewickim i partyjnym zadufaniu jest pewna, że zostanie prezydentem. Wróciła niestety komuna w wydaniu PIS bolszewickim. Komisarze partyjni jako z-cy dyrektorów instytucji publicznych np.szpitali,urzędów i innych, mimo swojego BMW- czyli bierny,mierny ale wierny- kreują swój wizerunek jako osoby doświadczone, wykształcone (co prawda po tajnych kompletach, "sorbonach")i profesjonalne, co jest "gó... prawdą". Partyjniactwo i nomenklatura partyjna są przeszkodą w rozwoju młodego pokolenia. Te postawy serwilistyczne i Daleko posunięty oportunizm oraz wyjątkowe lizusostwo towarzyszki lucy, teraz gorliwej katoliczki i "świętej", zakrawają na obłudę. poprzez "mały nazaret" i SRK prowadzi już kampanię wyborczą. Różaniec do granic...... OBŁUDY był tego znamiennym przykładem.AMEN.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka