Dodaj do ulubionych

Cejrowski w Mielcu

25.03.09, 16:57
Ciekaw jestem ilu Mielczan zaplaci za wstep na to spotkanie!?.Mnie spodobalo
sie jego stwierdzenie na spotkaniu w Lublinie-Dzentelmen nie chodzi do burdelu
a czlowiek kulturalny na pedalskie manifestacje.Ja ide!
www.hej.mielec.pl/kalendarium/go:szczegoly:295/art295.html
Obserwuj wątek
    • chlop-z-dziada Re: Cejrowski w Mielcu 26.03.09, 17:40
      Mielec jest dość duży i zawsze sie znajdzie jakies grono milośnikow
      Cejrowskiego - i jego nieumiarkowanych a przejaskrawionych poglądów
      • rossamunda Re: Cejrowski w Mielcu 27.03.09, 18:37
        A jakby Josef Fritzl przyjechał do Mielca - to miałby ta samą
        publiczność co Cejrowski
        • lechowski51 Re: Cejrowski w Mielcu 27.03.09, 21:03
          ...Tobie chyba cos odbilo podobnie jak Fritzlowi.To sa poglady Cejrowskiego na
          temat seksu
          www.youtube.com/watch?v=Gh_IwCGWIb4&feature=related
          • rossamunda Re: Cejrowski w Mielcu 27.03.09, 21:43
            Józikowi od Fritlów odbiło i psychiatryk ma zapewniony nawet
            dożywotnio - a Wojtkowi od Cejrowskich wcale nie odbilo i on
            normalny jest, a na swojej normalności zarabia nawet pieniądze. A
            publiczności Cejrowskiego - odbije niebawem
          • onlymielec Re: Cejrowski w Mielcu 27.03.09, 21:44
            Ja też myślę że Cejrowski to ciekawy człowiek .Bardzo z niego jest radykał ale
            to mi się podoba ,ciekawe czy dalej chce wyemigrować do Ameryki Łacińskiej czy
            będzie próbował zaszczepiać bakcyla wolnej gospodarki w Polsce.Niech zostanie i
            walczy z wiatrakami :)
            • lech.niedzielski Co on powiedziaaaaaaaaaaaaaaaaał o JRN ? 03.04.09, 12:17
              Główny ideolog Radia Maryja był współpracownikiem Służby
              Bezpieczeństwa !
              Prof. Jerzy Robert Nowak, ideolog medialnego koncernu o. Tadeusz
              Rydzyka, był współpracownikiem tajnych służb PRL – ustalił „Wprost”.

              W latach 60. Nowak był rozpracowywany przez SB w związku z
              działalnością grupy trockistów skupionej wokół Ludwika Hassa,
              historyka uznawanego przez władze PRL za wrogi element. Z dokumentów
              SB wynika jednak, że Nowak szybko zakończył swoją opozycyjną
              działalność. Zachowały się za to materiały (mikrofilmy o numerze IPN
              BU 001043/1742), w których figuruje jako kontakt operacyjny Tadeusz.
              Znajdują się w nich m.in. fotokopie ankiety personalnej Tadeusza, a
              także informacje SB na jego temat oraz notatki ze spotkań, na
              których Nowak przekazywał SB informacje.
              2 lutego 1970 r. kpt. J. Dybicki, inspektor Wydziału II Departamentu
              III MSW, zwrócił się do przełożonych o zgodę na rozmowę operacyjną z
              Jerzym Robertem Nowakiem. Po jej otrzymaniu 7 lutego 1970 r. wezwał
              Nowaka do MSW. Nowak w tym czasie pracował w związanym z MSZ Polskim
              Instytucie Spraw Międzynarodowych. Jak zauważył esbek, Nowak nie był
              zaskoczony wezwaniem – chętnie rozmawiał o swojej pracy, a kontakty
              z Hassem i działalność w jego grupie nazwał „błędem". Po tej
              rozmowie Nowak został zarejestrowany jako kontakt operacyjny
              Tadeusz.
              Tadeusz przekazał SB m.in. informację, że 14-19 grudnia 1970 r.
              przebywał w Baranowie Sandomierskim jako tłumacz spotkania polsko-
              węgierskiego. Informował także o sytuacji w MSZ, w którym „oczekuje
              się zmian kadrowych". W notatce sporządzonej z rozmowy z Tadeuszem
              funkcjonariusz SB zapisał, że zlecił mu zdobycie informacji odnośnie
              wypowiedzi pracowników w sprawie planowanych zmian w MSZ i zwrócenie
              uwagi na negatywne postawy w resorcie oraz w PISM.
              Kolejna notatka SB dotyczy spotkania, do którego doszło 31 maja 1971
              r. Miało ono związek z wytypowaniem Tadeusza do pracy w ambasadzie
              PRL w Budapeszcie. „Wyraził chęć udzielenia pomocy na terenie
              Budapesztu z racji wykonywania swoich obowiązków oraz spotkań
              środowiskowych" – czytamy w notatce. Ustalono, że informacje dla SB
              Nowak będzie przekazywał pocztą dyplomatyczną.
              Jerzy Robert Nowak w ambasadzie PRL w Budapeszcie piastował
              stanowisko II sekretarza, uzyskał też z MSW zgodę na dostęp do „prac
              tajnych". Wiadomo, że „opiekę" nad Nowakiem w Budapeszcie roztoczył
              agent o pseudonimie Drop. Zachowało się jego pismo w związku z
              donosem na Nowaka. W październiku 1972 r. do naczelnika Wydziału III
              Departamentu I MSW dotarła informacja od kontaktu operacyjnego
              Zorby. Według niego, Nowak, pracownik jednej z polskich placówek w
              Budapeszcie, jest powiązany z marginesem społecznym, trudni się
              handlem walutą i posiada dwa samochody. Na tę informację
              błyskawicznie zareagował Drop. Napisał z Budapesztu do polskiego
              MSW, że ktoś chce skompromitować Nowaka: „Odnoszę wrażenie, że
              inspiratorem tego typu informacji mogą być środowiska syjonistyczne
              z Polski lub Węgier, (…) ponieważ (…) dr Nowak jest bardzo wrażliwy
              na wszelkie przejawy kosmopolityzmu żydowskiego. Drop wyliczał
              zasługi Nowaka, przedstawiał go jako młodego, zdolnego naukowca,
              który ma świetne kontakty z intelektualistami węgierskimi i jest
              bardzo przydatny.
              Latem 1974 r. Nowak wrócił do Polski z placówki w Budapeszcie. W
              październiku tego roku W. Długokęcki napisał: „Należy stwierdzić, że
              dr Nowak jest wartościowym kandydatem do operacyjnego wykorzystania
              przez Wydział VIII Departamentu I MSW" (zajmował się doborem i
              werbunkiem agentury w kraju). Według Długokęckiego, Nowaka należało
              wykorzystać do typowania nowych kandydatów na tajnych
              współpracowników SB. W dokumentach IPN zachowała się notatka z 5
              maja 1976 r.: „Informuję, że akta sprawy dotyczącej Nowaka zostają
              zatrzymane do dalszego wykorzystania – proszę o ich
              przerejestrowanie na ppłk. W. Borowika z Wydziału III Departamentu I
              MSW". Oznacza to, że akta sprawy i prowadzenie Nowaka przejął wywiad
              PRL.
              Co na temat znajdujących się w IPN dokumentów ma do powiedzenia sam
              Nowak? – To jakaś bzdura. Nigdzie nie ma moich podpisów. Zajmuję się
              niewygodnymi tematami i dlatego takie rzeczy się wyciąga – tłumaczy
              w rozmowie z „Wprost".

              Autor: Dorota Kania
            • d25 Re: Cejrowski w Mielcu 09.04.09, 17:41
              On nie musi emigrować do Ameryki Południowej. On z stamtąd pochodzi. Ma tam
              zresztą spory majątek (tzw. ziemski). A w swoich poglądach to przecież Korwin
              Mikke. Równie barwny i równie liberalny.

              PS. A gdzie chór "socjalny (-istyczny". Przecież jego poglądy są strasznie
              anty-państwowe, anty-socjalne, itp. :)))
              • onlymielec Re: Cejrowski w Mielcu 09.04.09, 19:20
                Piszesz że ma majątek , oczywiście gdyby zainwestował w Polsce ten majątek
                fiskus znacząco by uszczuplił.Dlatego bogaty świat zaczyna inwestować swój
                majątek w takich państwach które nie lubią podatków.Nie tylko Ameryka Łacińska
                ale i ZEA czy Abu-Dhabi czy wiele wiele innych.Może kiedyś gdy się dorobię też
                wybiorę taki kraj i tam zainwestuję to co mam.

                Czy wiesz że normalny kraj nie powinien wyciągać łap po to co zostawisz po sobie
                .Czy chciałbyś po swojej śmierci podzielić się tym co masz z Lechem Kaczyńskim
                czy z Donaldem Tuskiem albo może z Ojcem Rydzykiem?
                • d25 Re: Cejrowski w Mielcu 10.04.09, 21:55
                  On majątek odziedziczył :)
                  A nie wiesz że podatek od spadków i darowizn (w ramach rodziny) został znacząco
                  ograniczony (żeby nie powiedzieć zniesiony).
                  Pojęcie "normalnego kraju" jest ciekawe. Może jakiś przykład. Poproszę.
                  Bo mam wrażenie że taki kraj to:
                  socjal jak w Szwecji
                  podatki jak na Kajmanach
                  wolność jak ??? (chyba Stany)
                  tylko gdzie tak jest?
                  I czemu nas tam nie ma.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka