Dodaj do ulubionych

jak znalezc prace?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 11:07
jak znalezliscie w ostrowie prace? pytam bo szukam(roznymi sposobami-
internet, wszelkiego rodzaju ogloszenia, PUP, doksztalcam sie i nic)...ciezko
mi znalezc i
mysle sobie ze moze ze mna cos nie tak...;/
Obserwuj wątek
    • Gość: tutejszy A wiec zeby w Ostrowie znaleźć prace trzeba: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 08:37
      trzeba należeć do panującej tutaj dynastii (czyli kliki rodzinnej, sitwy,
      koteri itp.)
      Jeżeli do niej nie należysz to musisz liczyc na ogłoszenia. Ale pamietaj: dobra
      praca rozchodzi się pomiędzy tymi wspomnianymi wyżej, a na ogłoszenia szuka
      się "murzynów" czyli takich którym sie każe zap...lać po 16 godzin na dobę za
      500zł miesiecznie wypłacane z łaski raz na parę miesiecy.
      A więc droga Misio pozostaje Ci Wielka Brytania, Irlandia czy jakiś inny
      NORMALNY kraj.
      Bo Polska (widać to szczególnie w prorodzinnym Ostrowie) normalnym krajem nie
      jest i chyba nigdy nie będzie.
      • Gość: kobitka Re: jak znalezc prace? IP: *.promax.media.pl 11.04.06, 20:26
        mam 26 lat,wykształcenie średnie i tylko 3 lata pracy (legalnej) za sobą >mam
        wrażenie ,że to juz tak zostanie!!! Nie mogę znaleźć pracy już od trzech lat!!!
        Pomimo doświadczenia!!!!Wierzcie mi,robię co w mojej mocy żeby ją znaleźć
        (internet,prasa lokalna,znajomości,PUP)jak dotąd nic się nie zmieniło.Zaczynam
        się tu czuć jakbym była już nieprzydatnym nikomu pracownikiem conajmniej po 50-
        tce!!! Pracodawcy podczas rozmowy kwalifikacyjne prawie zawsze zadawają pytania
        dotyczące założenia rodziny i dzieci.Mam 26 lat( panna) i pod tym względem
        jestem "podejżana" .Taki pracodawca pewnie myśli sobie ,że zaraz po
        zatrudnieniu mnie,wyskoczę z tekstem iż,jestem w ciąży i będzie miał problem!
        To prawo w Polsce jest chore!!! Zgadzam się Ostrów to dziura w której nie można
        znaleźć pracy jeżeli jest się kobietą,z średnim wykształceniem,nie wielkim
        doświadczeniem i nie posiada się solidnych pleców.Zgadzam sią także z tym ,że
        można tu znaleźć pracę pod warunkiem ,że jest się facetem!Facet po podstawówce
        znajdzie szybciej tu pracę( fizyczną ) niż ja jakąkolwiek!!!!
    • Gość: misia Re: jak znalezc prace? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 14:22
      gratuluje:)ja teraz nie odpuszcze...bede klamac mataczyc..az mnie ktos
      przyjmie;)umiem 5 jezykow, jestem wysoko wyspecjalizowana (tylko musze pomyslec
      w czym)i moj ojciec to gruba ryba...i w ogole ze jak mnie nie przyjma i nie
      dadza duzej kasy to sie beda mieli z pyszna :> zarcik;) Moze ktos jeszcze sie
      podzieli swoja "droga" ku wymarzonej pracy?
      • sector11 Re: jak znalezc prace? 24.03.06, 16:03
        Skoro Twj tata to gruba ryba to moze... w sklepie rybnym? ;oP

        A tak na serio to najpierw napisz w czym jestes dobra, co Cie interesuje i
        jakie masz umijetnosci (talenty?). Chyba od tego nalezy zaczac, bo jesli
        faktycznie chcesz sie zalapac byle gdzie za 600-700zl to ofert w sklepach jest
        cala masa.
      • Gość: texas Re: jak znalezc prace? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 16:05
        podstawa to mies juz jakies doswiadczenie chociaz roczne ale to jest
        niezbedne.
        nie wiem jakie masz wyksztalcenie w jakiej dziedzinie szukasz pracy...
        dobra jest specjalizacja jesli np, pracowalas w przemysle spozywczym szukaj
        tam jesli w motoryzacji to tam..
        wyborcza sobie odpusc...to tylko dla specjalistow a nawet jesli sie odezwa
        oprocz ciebie na romowe bedzie jeszcze jakies 50 osob..
        coz zycie jest brutalne a w naszej polskiej rzeczywistosci szczegolnie...
      • Gość: ania Re: jak znalezc prace? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 10:29
        Ja też znalazłam w Ostrowie pracę i to zupełnie przez przypadek,bez żadnych "układów" i znajomości.Jestem wrocławianką,ale studiuję w Kaliszu( kwestia finansowa) i wcale nie miałam zamiaru przeprowadzania się, ale dostałam tę prace z ogłoszenia,które znalazłam w jakiejś starej gazecie.Zadzwoniłam zapytałam czy można jeszcze złozyć aplikacje(było już conajmniej tydzień po terminie) i udało się.Dzień po złożeniu dokumentów zostałałam zaproszona na rozmowę i zostałam przyjęta.Nie dostałam przysłowiowych 500zł ale sporo więcej.Pracując w dużej firmie we Wrocławiu nie miałam takich zarobków.
        Tak więc myślę,że jednak można dostać prace w Ostrowie bez protekcji.Tak wiec zycze wytrwałości i szczęścia w dalszych poszukiwaniach :)
        • sector11 Re: jak znalezc prace? 26.03.06, 14:11
          Oto przyklad na to, ze bardzo rzekome wysokie bezrobocie w Ostrowie to twor
          bardzo sztuczny.
          Wslazowka dla tych wszystkich co szukaja: Zanim znajdziesz prace, musisz
          znalezc wpierw siebie. Ludzi "szarych" ktorzy podejma sie kazdej pracy jest
          wiele. Problem w tym, ze pracodawcy takich nie szukaja.
          • kow3l Re: jak znalezc prace? 28.03.06, 17:29
            Sector nie przesadzaj i tak Ci nikt nie uwierzy. Po pierwsze powyzszy post to
            zaden przyklad. Ania juz jak wspomniala pracowala w duzej firmie we
            Wrocku.Tymaczesem zdecydowana wiekszosc nie ma zadnego doswiadczenia (bo skad?)
            Po drugie to skad to ponad 20% bezrobocie w Ostrowie? To zaden twor sztuczny. W
            rzeczywistosci jest grubo wieksze, bo mase mlodych z naszej okolicy ucieklo do
            Anglii, Irlandii itp nie mogac znalezc tu ZADNEJ pracy i skreslili ich z listy
            bezrobotnych. Czesc mlodych do 26 roku w ogole nie jest zarejestrowanych, bo
            skladki ubez. odprowadzaja rodzice za nich,a PUP nie proponuje pracy. Wrecz
            przeciwnie karze sie tylko podpisywac. Ostrow to tonace i umierajace miasto i
            czy sie to komus podoba czy nie najlepszym wyjsciem jest uciec do Wroclawia
            (ile tam nowych firm :))) ) czy Poznania.
            • sector11 Re: jak znalezc prace? 29.03.06, 09:29
              Jesli nei wierzysz, Twoja sprawa. Nie wiem dlaczego z takim uporem bronisz
              swego zdania, ze mlodzi ludzie nie maja pracy bo jej nei ma. To nie prawda.
              Zapewniam Cie, ze kazdy ambidny mlody czlowiek chcacy pracowac i potrafiacy cos
              konkretnego dobrze robic - prace znajdzie. Problem w tym, ze wiekszosci ludzi
              mlodym pracowac sie nei chce "za takie grosze" (<1000) Wola siedziec w domu,
              chodzic "na dyski" i zyc z emerytury babci.
              Co do PUP w Ostrowie, ktory rzekomo nie oferuje pracy:
              pupostrowwlkp.internetdsl.pl/oferty.htm
              Ponad 400 ofert pracy. Czesc potzrebuje wiecej niz jedna osobe.
              No i co? Za wysokie wymagania, za niskie pensje czy wszystko jedna wielka
              klika??
              • kow3l Re: jak znalezc prace? 29.03.06, 14:49
                Z wielkiej ciekawosci majac takze moje doswiadczenia z przeszlosci z PUP
                postanowilem przejrzec. Po pierwsze to sa numery ofert. Nie wiem gdzie Ty
                widziales 400 AKTUALNYCH propozycji, bo jest ok 100. Dwa - przeczytaj kogo
                potrzebuja. Wiekszosc z z tych ofert to albo cos w stylu murarzy, lakiernikow
                (wniosek lepiej skonczyc zetke) albo dosc specyficznej grupa specjalistow - np
                specjalista ds logistyki , controlingu,informatykow itp z DOSWIADCZENIEM
                choinka wie jakim. Zalozylem,ze statystyczna poszukujaca mloda osoba to osoba z
                srednim wyksztalceniem, bez lub z niewielkim doswiadczeniem potrafiaca w sposob
                szybki przystosowac sie do nowej pracy. I juz pojawia sie problem. Jest ok 10
                (!!!) ofert, gdzie nie ma jaks specyficznych warunkow (w stylu po technologii
                drewna) . Wow super wielki wybor. Poszedlem dalej-zadzwonilem do PUPu i sobie
                porozmawialem ze znajoma. Czesc ofert jest jeszcze ze stycznia. Ciekawe ile
                jest chetnych na jedno miejsce. Kolejna kwestia- najczestsza z tej jakze
                waskiej grupy ofert to przedstawiciel handlowy. Juz widze, jak zatrudniaja
                mlodych i bez doswiadczenia przedstawicieli handlowych. To,ze nie podali
                warunkow jakie kadydat ma spelnic PUP, nie oznacza ze takowych nie ma. U mnie w
                firmie taka osoba nie mialaby szans. No chyba,ze tak jak to jest z jedna z tych
                ofert (tel do kolezanki sie przydal, ktora tam pracuje). W urzedzie figurowalo
                praktycznie bez wielkich wymagan,a zatrudniaja (juz wybrali choc jeszcze nie
                wycofali z PUP) na staz absolwencki (osobe po studiach),aby PUP zwracal kase
                przez max 12 miesiecy (w kwietniu zbiera sie komisja w PUP, beda pieniadze dla
                pewnej grupy osob na staze). Od tej osoby dowiedzialem sie,ze wnioskow na to
                jedno miejsce bylo zlozonych ponad sto. Hmmm niecaly jeden procent -wow az mi
                zaszumialo w glowie. Poza tym co Ty mi chcesz wmowic, chcesz wiedziec ile u
                mnie lezy w biurze kadr CV i listow motywacyjnych ??? Ile osob codziennie
                przychodzi sie pytac czy moze kogos zatrudniamy itd?. Szczerze mowiac caly czas
                obserwuje tutejszy rynek pracy (takze w kontekscie moich szans gdybym zaczal
                szukac czegos innego) i w tym miejscie jest wielka stagnacja, jesli chodzi o
                rynek pracy. Poza tym tez mam znajomych, ktorzy szukaja i nie moga znalezc
                pracy (baaa z wyzszym wyksztalceniem) za nawet najnizsza krajowa. Moze chcesz
                ich poznac? Nie dziwie sie,ze z 75 tysiecznego miasta w przeciagu kilku lat 5
                tysiecy mlodych ludzi ucieklo. Wyczuli,ze tu nie maja przyszlosci, a za cos
                trzeba zyc.
          • Gość: tutejszy Drogi sectorze!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 10:18
            Cóz, takich ludzi, którzy głoszą tego typu poglądy jest wielu. W ich przypadku
            prawda jest zwykle jedna: głoszą te poglądy siedząc na jakiejś ciepłej posadce
            załatwionej przez wujka, ciocię, szwagra i inną prorodzinę. I z arogancką
            satysfakcją pouczają innych jak to praca leży tylko wszyscy wokół są leniwi i
            nie chce im sie robić (choć nie przeczę: leniwych i nierobów też nie brakuje).

            Jak myślisz, dlaczego pracodawcy miesiącami czekaja na pracowników i nie moga
            nikogo znaleźć? I co? Robota leży, nikt jej nie wykonuje, bo nie ma pracownika?
            Bo widzisz Secktor - gdyby pracodawca NAPRAWDĘ potrzebował tego pracownika to
            by go znalazł. Podkupiłby go konkurencji albo w skrajnym przypadku sprowadziłby
            go sobie z Białorusi lub Ukrainy. To tylko kwestia odpowiednich zachęt
            moaterialnych. Ale tego nie robi.
            Dlaczego????
            Bo go nie potrzebuje!!!!
            Gdyby potrzebował to by go znalazł. Zasady rynkowe działają w OBIE STRONY!!!
            Dotyczą również pracodawców, a nie tylko tych, którzy tej pracy poszukują.
            A więc te oferty to fikcja.

            Poza tym rozwodzisz sie nad umiejętnościami i "kwalifikacjami" potrzebnymi do
            pracy. Jasne, że nikt nie potrzebuje analfabety czy kogoś z dwoma lewymi rękami.
            Tylko powiedz jakie trzeba kwalifikacje posiadać, żeby zwyciężyć w wyścigu do
            jakiegoś stanowiska pokonując 200 innych kandydatów?
            To jest wg ciebie zdrowe i normalne?
            Przecież od samego doskonalenia sposobów rozmów kwalifikacyjnych, podnoszenia
            tych legendarnych kwalifikacji miejsc pracy nie przybywa.
            Mamy tylko bezrobotnych, którzy ŚCIGAJĄ SIĘ miedzy sobą. I wygrywa bardziej
            bezwzględny, bardziej pozbawiony zahamowań, z bardziej sprawnymi łokciami i -
            co tu dużo mówić - z PLECAMI.
            Taka jest prawda Sectorze.
            Możesz sobie opowiadać, że "kwalifikacje", że "nieroby na babcinych rentach"
            itp.
            Prawda jest smutna: w Ostrowie nie ma pracy. Jest dużo fikcji, jest dużo
            przemądrzalstwa takiego jak twoje i jest... emigracja zarobkowa do Anglii czy
            Irlandii.
            Ale to ostatnie to raczej powód do wstydu niż radości. Bo miarą cywilizacji
            jest to czy do danego kraju ludzie przyjeżdżają do pracy czy też z niego
            uciekają.
            • sector11 Re: Drogi sectorze!!! 29.03.06, 14:59
              Bardzo Ci wspolczuje Twojego pesymizmu. Jednak Twoj wyimaginowany swiat i swiat
              realny to dwie rozne swiaty. Byc moze na Twoim miejscu (bezrobotny/a?) tez bym
              tak mowil, ale ja od matury mam caly czas prace i to wielorotnnie ja zmienialem
              (oczywiscie sam chiale zmienic). Nikt mi nigdzie nie zalatwil pracy. Druga moja
              prace dostalem, mimo, ze na to meijsce bylo okolo 20 chetnych. Wszyscy pod
              krawatem... tylko ja przyszedlem w sweterku. No i zgadnij kto prace dostal? Bo
              nie liczy sie co masz na papierku tylko co potrafisz w praktyce, a to wychodzi
              podczas rozmowy! Zapewniam tez cie, ze nie bylem zadna rodzinka dla
              wlascicieli, ba nie znalem nawet nikogo w tej firmie. W koljnej pracy bylo
              podobnie. Byc moze mowil bym tak jak Ty, gdybym nei dostwiadczyl sam, ze to nie
              jest prawda, a zapewniam cie, ze tez jestem raczej pesymista!
              • Gość: tutejszy Po prostu jestes genialny ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 16:44
                Nie jestem bezrobotny. Mam pracę i to dobrą, tyle ze na własny rachunek. Na
                szczęście mój rynek obejmuje cały świat, a nie tylko ten upadający Ostrów.
                Zarabiam dużo powyżej średniej ostrowskiej i jestem szczęśliwy, że nie musze
                sie płaszczyć przed jakimś debilem, który dla niepoznaki nazywany jest
                kierownikiem, prezesem czy menedżerem.

                Jeśli swetrowiec dostaje pracę to znaczy ze jest geniuszem.;))))

                I powiem ci jak wygląda twoja kariera jeśli rzeczywiście ona ma miejsce, a nie
                jest produktem faceta cierpiącego na wrodzone przemądrzalstwo. Po prostu masz
                twarde łokcie i zero zahamowań. Tym którzy są nad tobą lizesz d..., a tych co
                pod tobą zwyczajnie gnoisz.
                Zapotrzebowanie na takich typków jest w tej chwili ogromne. To się
                nazywa "kreatywność" i "przebojowość". W dawnych czasach nazywano to zwykłym
                sk..wielstwem.
                I to tyle w tej dyskusji.
                • sector11 Re: Po prostu jestes genialny ;) 29.03.06, 18:44
                  Nieststy znowu pudlo, bo z przebojowosci a juz z "twardych lokci" to u mnie nie
                  ma ani grama ;o( Pozatym na takie osoby mam podobne opinie jak Ty, ze to zwykli
                  sciemniacze.
                  Mysle jednak, ze nie warto dalej ciagnac tego watku, bo widze, ze i tak nie
                  jestem Cee w stanie przekonac, ze w Ostrowie mozna dostac prace nie majac
                  plecow, ani nie byc skur...
      • emcia34 Re: jak znalezc prace? 28.03.06, 14:43
        słuchaj może to Ci sie nie spodoba ale doświadczenie można nabywać nie tylko
        będąc pracownikiem . Ja np. byłam wolontariuszem i świadczyłam usługi takie
        same, jak inni pracownicy tylko,że za darmo. Jeżeli jesteś w stanie tak się
        poświęcić w imieniu zdobycia doświadczenia to bardzo dobrze. Pamiętaj, nic w
        życiu nie robimy bez celu i nawet najgłupsze zajęcie może nas czegoś nauczyć
        np; praca za ladą - też może nas czegoś nauczyć, otóż technik sprzedaży opraz
        bezpośredniej obsługi klienta itdt.
        Myślę,że w moim przypadku mój potencjalny pracodawca spojrzał na mnie
        przychylniej widząc przedstawione przezemnie porozumienie między mną a
        pracodawcą o świadczeniu usług wolontarystycznych, za które nie otrzymywałam
        wynagrodzenia i nawet dojeżdżałam na ten wolontariat do innej miejscowości.
        Życzę Ci powodzenia i nie kłam czasem pracodawcę że Bóg wie ile znasz języków
        itp. i tak sie wyda a potem wylecisz z hukiem
        • emcia34 Re: jak znalezc prace? 28.03.06, 14:47
          emcia34 napisała:

          > słuchaj może to Ci sie nie spodoba ale doświadczenie można nabywać nie tylko
          > będąc pracownikiem . Ja np. byłam wolontariuszem i świadczyłam usługi takie
          > same, jak inni pracownicy tylko,że za darmo. Jeżeli jesteś w stanie tak się
          > poświęcić w imieniu zdobycia doświadczenia to bardzo dobrze. Pamiętaj, nic w
          > życiu nie robimy bez celu i nawet najgłupsze zajęcie może nas czegoś nauczyć
          > np; praca za ladą - też może nas czegoś nauczyć, otóż technik sprzedaży opraz
          > bezpośredniej obsługi klienta itdt.
          > Myślę,że w moim przypadku mój potencjalny pracodawca spojrzał na mnie
          > przychylniej widząc przedstawione przeze mnie porozumienie między mną a
          > pracodawcą o świadczeniu usług wolontarystycznych, za które nie otrzymywałam
          > wynagrodzenia i nawet dojeżdżałam na ten wolontariat do innej miejscowości.
          > Życzę Ci powodzenia i nie kłam czasem pracodawcę że Bóg wie ile znasz języków
          > itp. i tak sie wyda a potem wylecisz z hukiem
          • kow3l Re: jak znalezc prace? 28.03.06, 17:33
            Hmm tak z ciekawosci - gdzie bylas wolontariuszem? Zastanawialem sie nad tym
            bynajmniej nie pod katem poszukiwania pozniej pracy,ale z checi pomagania
            komus. Jakas potrzeba pomagania innym sie we mnie odezwala. Jakbys mogla to
            wyslij mi mail z informacjami na temat tego wolontariatu (co robilas, jakie
            wrazenia,w jakich godzinach /u mnie moze to byc glowna bariera ;// itd) albo
            napisz mi maila Dziekuje z gory
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka