1antykomunista
03.11.05, 19:27
1. Po wygranych wyborach PiS żąda od PO podania nazwisk przyszłych kandydatów
na premiera i marszałka sejmu. Padają nazwiska Rokita i Komorowski. Po ich
wstepnej akceptacji ma się okazać, że Komorowski nie pasuje do koncepcji
prezydium sejmu Panów Kaczyńskich.
2. Na spotkaniu u prezydenta PiS jako datę pierwszego posiedzenia sejmu (na
którym zgodnie z tradycją powołuje sie marszałka) podaje 19.10 (choć może
podać datę 24.10). PO nie oponuje, a prezydent wyznacza tę datę. Po czym owego
dnia przewodniczący koła poselskiego L.Dorn składa wniosek o przerwanie obrad
i kontynuowanie ich w 24.10, co warunkuje toczącą się kampanią prezydencką. No
i z poparciem PSL i Samoobrony wniosek ów przegłosowuje.
3. Komorowski nie przypada PiS'owi do gustu jako polityk o kontrowersyjnych
wypowiedziach, zaś Lepper i owszem zostaje wicemarszałkiem.
4. Partia Kaczyńskich najpierw obiecuje finansowanie służby zdrowia z budżetu,
na co bardzo wielu daje się nabrać, a następnie przekazać resort zdrowia
Relidze, który ma realizować program PO. Znaczy to, że (szkoda że dopiero po
wyborach) PiS uznaje, iż ich koncepcja była zwykłą utopią i oszukiwaniem wyborców.
5. Za poparcie w trakcie kampanii prezydenckiej Lepper zostaje
wicemarszałkiem, choć liderzy PiS'u zarzekali się, że w prezydium nie zasiądą
osoby z policyjnymi kartotekami.
6. Propozycja powołania 4 wicemarszałków senatu. Jak się to ma do ograniczenia
wydatków na państwo?
7. Odstrzelenie Niesiołowskiego - przecież to była kontynuacja otwartej walki
na 100% nie mającej na celu zawiązanie koalicji z PO. PiS tym samym
potwierdził, że gdyby doszło do utworzenia wspólnego rządu to bracia Kaczyńscy
mówili by PO : "Franek na ministra tak bo Lechu go lubi ale Józek już nie bo
Jarkowi kiedyś dzień dobry nie powiedział"
8. PiS zawiera nieformalny sojusz z samoobroną, co potwierdzają WSZYSTKIE
dotychczasowe głosowania w sejmie, ale oficjalnie twierdzi, że takowy nie
istnieje.
I to właściwie tyle............. wiarygodni nie ma co