Dodaj do ulubionych

Choruje mi Anthurium

13.08.10, 17:54
Początkowo myślałam, że za mocno przygrzało je słońce (parapet południowo-wschodni), ale raczej nie zapominam zasłonić żaluzji. A choruje mi już od wiosny.

W czym rzecz: żółkną i brązowieją liście, kwiaty jeśli jeszcze jakiś wyjdzie, to od razu suchy.

Da się go jeszcze uratować? Bardzo lubię Anthurium. Ten kupiłam sobie jeszcze zimą albo wczesną wiosną. Nie pamiętam. A może przyniosłam go chorego do domu?

Obok stała cytrynka (też nowa) i padła (liście opadły). Później storczyk, ale ten zalałam. Teraz stoi nowy storczyk, ale dopiero od dwóch tygodni, więc nic się nie dzieje.

Poradźcie coś, co zrobić, żeby uratować ten kwiatek:
img251.imageshack.us/img251/8193/dsc05085l.jpg
Obserwuj wątek
    • edziakrys Re: Choruje mi Anthurium 13.08.10, 19:13
      Mi to wygląda jednak na poparzenie słoneczne. Nie wystarczy bezpośrednie słońce,
      wystarczają upały, intensywne nasłonecznienie i suche powietrze (też kiedys
      przypaliłam). Znajdź mu na lato inne miejsce, jesienią i zimą będzie na tym
      parapecie szczęśliwy:)
      • gabula777 Re: Choruje mi Anthurium 13.08.10, 22:05
        Wygląda na to, ze ma stale zbyt dużo wilgoci.
        • wanda43 Re: Choruje mi Anthurium 14.08.10, 07:19
          Też tak sądzę. Zalewanie roślin to podstawowy błąd. Również podlewanie wodą
          prosto z kranu. Powoduje zasolenie podłoża. Powinna być przegotowana i odstała
          przynajmniej dobę. Innym bardzo częstym powodem zamierania liści jest atak
          przędziorkow, malenkich, trudnych do dojrzenia pajączkow. Obejrzyj liście pod
          swiatlo, jesli sa na nich drobniutkie naklucia, to z pewnoscią to ich robota.
          Innym sposobem jest zamglawienie rosliny wodą z rozpylacza, widac wowczas
          pajęczynki.
          Anturium to roslina ktora lubi wilgotne powietrze, lubi zamglawianie, ale nie
          mokre podloze. dla zwiekszenia wilgotniosci wokol rosliny dobrze jest ustawic ją
          w wiekszym naczyniu wysypanym np. keramzytem zalanym wodą, ale tak, aby spod
          donmiczki nie stal w tej wodzie.
    • yoma Re: Choruje mi Anthurium 14.08.10, 12:25
      Są opcje takie:

      1. Coś siedzi na firankach i rzuca się na kwiatki, skoro wszystkie padają
      2. Za suche powietrze, za mokre podłoże
      3. Cytrynka padła na szok przenoszeniowy

      co do anturium, mam takowe od pięciu lat chyba i ono cztery lata wegetowało. Nie
      chciało paść, nie chciało rosnąć i nie miałam pojęcia, co robiłam źle. Wierzcie
      albo nie wierzcie, ale zaczęło się wyraźnie poprawiać, odkąc przybył mu do
      towarzystwa fikus bonsai...

      ... i odkąd je przesadziłam w podłoże dla storczyków.
      • ls48 Re: Choruje mi Anthurium 14.08.10, 15:53
        W podłoże do storczyków? Ciekawe. Ja własnie mam anturium i bardzo nie
        chciałabym go stracic, więc w razie czego warto wiedzieć.
        • yoma Re: Choruje mi Anthurium 14.08.10, 19:10
          Poważnie.

          Kiedyś gdzieś tam wyczytałam, że w naturze toto rośnie w ściółce z drzew
          szpilkowych, więc dostało ( a już było nieszczęśliwe), więc wsadziłam i nic.
          Więc albo te storczyki, albo towarzystwo, albo jedno i drugie - bo się teraz
          poprawiło wyraźnie i kwitnie.

          I nie przelewać, nie przelewać, nie przelewać!

          Moje w tych storczykach dostaje pić raz na dwa tygodnie albo i to nie i o.
          • ls48 Re: Choruje mi Anthurium 14.08.10, 19:24
            No właśnie ja zawsze mam kłopot z tym przelewaniem. Gdybym mogla to podlewałabym
            dwa razy dziennie.Kiedys miałam pieknego papirusa, ale i jego zalałam, bo zgnił.
            ha,ha.ha
            • yoma Re: Choruje mi Anthurium 15.08.10, 14:09
              No to gratuluję, zalać papirus to sztuka :) Jak tak, to proponuję daturę :)
    • nikoru Re: Choruje mi Anthurium 15.08.10, 18:29
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

      Z wszystkich Waszych sugestii najbardziej pasują mi dwie:
      1) kwiatkowi jest za ciepło
      2) przelewam go

      Dom mamy bardzo słoneczny, więc nawet przy zasłoniętych żaluzjach w upały
      temperatura dochodzi do 34(!) stopni. Zimą utrzymujemy ok. 24*. Te temperatury
      działają bardzo niekorzystnie na zioła (w domu wszystkie mi padały, na tarasie
      jakoś rosną), więc i kwiatom zapewne nie służą.

      Faktem jest też, że kocham kwiaty (nie koniecznie z wzajemnością) i czasami
      przesadzam z pielęgnacją. Może za często podlewam. zazwyczaj raz w tygodniu, ale
      jak podłoże z wierzchu jest suche, to leję częściej. Być może głębiej jest
      wilgotno i wtedy kwiatek ma za dużo wody. A posadzony jest w ziemi z kokosem
      wymieszanej z uniwersalną.

      Robaczków na liściach nie widziałam (nawet z lupą), firan i zasłon nie mam.
      Często też spryskuję rośliny, mimo że teraz wilgotność powietrza oscyluje wokół
      70% (zimą 40). Mogę jeszcze pomyśleć o przesadzeniu do ziemi do storczyków.
      • yoma Re: Choruje mi Anthurium 15.08.10, 19:10
        Sądzę, że nie zaszkodzi - moje doświadczenie ze zdechlaczkiem uczy, że w
        uniwersalnej mu niedobrze, nawet z kokosem.

        I jak dom taki piecowaty, to może mu być normalnie za jasno, w naturze to on pod
        drzewami rośnie.
    • ls48 Re: Choruje mi Anthurium 30.09.10, 16:28
      Przepraszam że podłączam sie pod ten wątek, ale nie chciałam dublowac tematu a problem mam podobny.Dzisiaj kupiłam drugi egzemp[larz anturium, ale znacznie wyzszy( 85 cm)od pierwszego. Nie mial wcale ziemi, ale bialy keramzyt,Trzy liscie wzdłuz długosci są żółto-brązowe.Reszta niby zdrowa. Po przyjsciu do domu przesadzilam je do ziemi uniwersalnej ktorą wymieszalam z tym keramzytem.Czy jest szansa że moje anturium przyjdzie do siebie? Nie chciałabym go stracic bo lubie anturium, i pocieszam sie że żółklo poniewaz bylo w tym keramzycie. Wiem że radzicie posadzić do podloza storczykowego, ale ja to wyczytalam juz po wszdzeniu go w ziemię. Zmienić?
      • yoma Re: Choruje mi Anthurium 30.09.10, 17:01
        Jak dzisiaj kupiłaś i dzisiaj przesadziłaś, to zmieniłabym, i tak jest w szoku, może nie zauważy powtórnego przesadzenia :)
        • ls48 Re: Choruje mi Anthurium 30.09.10, 17:05
          kochana jesteś. Też tak myślałam ale czekałam na odpowiedz eksperta. Dzieki za blyskawiczna reakcje.Lecę przesadzać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka