lewe_oko
15.01.05, 10:28
Pisałam tu nie tak dawno o storczyku, który dostałam. Postępowałam zgodnie z
zaleceniami - tj. codziennie robiłam mu "mgiełkę", a raz w tygodniu robiłam
kąpiel. Nie używałam co prawda nawozu i może tu jest problem... Po jakimś
czasie storczyk zaczął więdnąć, wiec kiedy już zupełnie opadł - uciełam
łodyge nad 3 oczkiem (kolankiem) - tak poleciła mi pani w sklepie. I co się
stało? Lodygi zupełnie zeschły się :-(((( Liscie co prawda dalej sa -
wyglądają zdrowo, ale łodygi to dwa suche patyczki. Potem na stronie
www.storczyki.org.pl przeczytałam, że powinno sie ucinać nad czwartym oczkiem
ale można tez w ogóle tego nie robić... Mam więc mentlik w głowie.
Poszłam do kwiaciarni, gdzie go kupiono i pani poradziła, żeby troche
powegetował - nie podlewać na razie (ile czasu???) i nie nawozić... Nie
podlałam go 2 tygodnie i na razie nic sie nie zmieniło. Co robić??? Boję się,
że to koniec...