maria10344
31.10.08, 13:41
Nigdy nie miałam ręki do pqaproci,mimo,że chodziłam przy niech jak przy
żadnych innych.Inne kwiaty mam cudowne,że inni oddają mi je "do
leczenia".Pocieszano mnie,że są ludzie,którym te kwiaty nie rosną.Dałam sobie
z nimi spokój.Zmieniałam mieszkanie 5 razy i zawsze było to samo.Znów
zmieniłam mieszkanie i kupiłam paproć cudną zieloną kulę.No i znów się
zaczęło.zaczyna usychać,ale nie tak jak inne.Schnie od dołu,góra pozostaje
zielona,co dziwne wypuszcza wiele nowych pędów.Zawzięłam się na nią,chcę
przełamać złą passę,bo kocham kwiaty a paproć jest moim marzeniem.Proszę o pomoc.
Ps.Jak wchodzę do pracy to przy wejściu stoi paproć w przeciągu,w
palarni,niedopodlana,przelana,a tak piękna,że szlak mnie trafia.