Dodaj do ulubionych

Dziwne umieranie/?/ paproci

31.10.08, 13:41
Nigdy nie miałam ręki do pqaproci,mimo,że chodziłam przy niech jak przy
żadnych innych.Inne kwiaty mam cudowne,że inni oddają mi je "do
leczenia".Pocieszano mnie,że są ludzie,którym te kwiaty nie rosną.Dałam sobie
z nimi spokój.Zmieniałam mieszkanie 5 razy i zawsze było to samo.Znów
zmieniłam mieszkanie i kupiłam paproć cudną zieloną kulę.No i znów się
zaczęło.zaczyna usychać,ale nie tak jak inne.Schnie od dołu,góra pozostaje
zielona,co dziwne wypuszcza wiele nowych pędów.Zawzięłam się na nią,chcę
przełamać złą passę,bo kocham kwiaty a paproć jest moim marzeniem.Proszę o pomoc.

Ps.Jak wchodzę do pracy to przy wejściu stoi paproć w przeciągu,w
palarni,niedopodlana,przelana,a tak piękna,że szlak mnie trafia.
Obserwuj wątek
    • biala27 Re: Dziwne umieranie/?/ paproci 31.10.08, 13:51
      nigdy o tym nie słyszałam i w sumie to dziwne skoro inne kwiaty kochają Panią;

      mam dwie paprocie - obie stoją w pobliżu komp. - rosną bardzo ładnie
    • wanda43 Re: Dziwne umieranie/?/ paproci 31.10.08, 15:43
      Mario, musze ci powiedieć, ze mam to samo. Kocham kwiaty, mam ich mnóstwo.
      Najwięcej storczyków i kaktusów, ale i anturium, skrzydlokwiaty, oleander, hoye,
      passiflorę, ech, dlugo by wymieniac. Ale paprocie przy mnie szlag trafia.
      Paprocie mam dwie, obie zmarnialy w poprzednią zimę, wiosną wynioslam na balkon.
      Ta strzępiasta pieknie odbila, ale przyniesiona do mieszkania już zaczyna sie
      sypać po troszku. Niby jest pieknie zielona, puszcza nowe pędy, ale znalazlam
      slady podsychania. Druga dalej puszcza pedy, ale stoi w pokoju, do ktorego
      rzadko wchodze. Kiedys uslyszalam, ze paprocie w domu są bardzo zdrowe,
      wyciągają chorobe, ale same schną. Moze cos w tym jest, sama nie wiem. Przy mnie
      zawsze paprocie marnialy, choc bardzo o nie dbałam.
    • obrobka_skrawaniem Re: Dziwne umieranie/?/ paproci 31.10.08, 15:51
      Jest mnostwo gatunkow i odmian paproci, niektore latwe w uprawie,
      inne nie. Wybierz te, ktore sa odporne na suche powietrze, bo to
      jest podst. problemem w mieszkaniach. Mozesz probowac zmieniac jej
      miejsce, bo jak miejsce im nie odpowiada to marnieja.
      • maria10344 Re: Dziwne umieranie/?/ paproci 31.10.08, 18:09
        Pewnie tu chodzi oczłowieka,to znaczy o mnie.MIałam 5 mieszkań,z różnego budulca
        z różnym grzaniem.Z gotowaniem gazowym,elektrycznym i węglowym.Różnych
        partnerów.Z tego też powodu myślę,że to paprocie są na mnie uczulone,albo
        faktycznie paprocie wyciągają ze mnie choroby/astma/ze szkodą dla siebie.
        • obrobka_skrawaniem Re: Dziwne umieranie/?/ paproci 31.10.08, 18:53
          Mysle, ze jesli zalezy to od czlowieka to w tym sensie, ze nie umie
          sie nimi opiekowac. Paprocie dobrze dzialaja na czlowieka, poniewaz
          ujemnie jonizuja powietrze. Sprobuj znalezc swojej paprotce inne
          miejsce. Jesli ktos znajomy ma paproc, ktora ladnie rosnie bez
          specjalnych zabiegow to popros, zeby przy przesadzaniu podzielil ja
          i dal Ci sadzonke.
          • wanda43 Re: Dziwne umieranie/?/ paproci 31.10.08, 21:08
            Nie dziala! Dostalam piekna sadzonke od siostry. Mieszka w sąsiednim domu. U
            niej rosla wspaniale, a u mnie tylko na balkonie. W mieszkaniu pada, choc inne,
            w tym storczyki rosna wspaniale. Cus w tym jest, choc daleko mi od wierzenia w
            zabobony.
    • gemini50 Re: Dziwne umieranie/?/ paproci 04.11.08, 09:45
      Ja z paprocią też tak mam...
      Rosła, rosła, rosła i nagle ciach... już prawie po paprotce.
      Zmieniałam jej miejsce. A to przy komputerze, a to na stoliku, a to
      w jednym pokoju, a to w drugim... W końcu dobrze rosła na półeczce.
      Wypuściła dużo nowych pędów, zieloniutka, aż nagle zaczęła schnąć.
      Często ją spryskiwałam, żeby miała wilgoć itd. Też nie wiem co źle
      zrobiłam.
      Może paprocie potrzebują specjalnej ziemii i stosowania jedynie
      odżywek przeznaczonych dla niej (ja stosowałam uniwersalną). A może
      nie toleruje obecności innych roślin (to się nazywa allelopatia
      ujemna)?

      Moja ciocia ma piękne paprocie, ale rosną one "samotnie", bez
      bliskiego sąsiedztwa z innymi roślinami. U mojej babci rosną i też
      nie ma w pobliżu innych kwiatków (dodam tylko, że u babci
      podwieszone są pod sam sufit i są tak wielkie, że sięgają
      podłogi!!!!!).
      • obrobka_skrawaniem Re: Dziwne umieranie/?/ paproci 04.11.08, 17:08
        gemini50 napisała:

        > Często ją spryskiwałam, żeby miała wilgoć itd.

        Lepiej nie spryskiwac roslin. To zwieksza wilg. powietrza na b.
        krotko, a uniemozliwia zahartowanie sie roslin do niskiej wilg.
        powietrza.

        > Może paprocie potrzebują specjalnej ziemii i stosowania jedynie
        > odżywek przeznaczonych dla niej (ja stosowałam uniwersalną).

        Ziemia zwykla prochniczna a nawozenie rozcienczonym 2-krotnie
        nawozem miner. do roslin ozdobnych z lisci.
        • gemini50 Re: Dziwne umieranie/?/ paproci 05.11.08, 17:44
          Dzięki:)
        • obrobka_skrawaniem Re: Dziwne umieranie/?/ paproci 05.11.08, 21:19
          > ...nawozenie rozcienczonym 2-krotnie
          > nawozem miner. do roslin ozdobnych z lisci.

          2-krotnie rozciencz. w stosunku do zalecanego dla innych roslin.
          Przepraszam za skrot myslowy.
    • wiedzma30 Re: Dziwne umieranie/?/ paproci 05.11.08, 20:50
      U mnie w domu zawsze byly piekne paprocie z gaszczem lisci do podlogi. Nie
      przeszkadzalo im sasiedztwo innych kwiatow, nie byly podlewane zadnymi
      nawozami/odzywkami. Moja Mama ma nadal piekne paprocie. Wyslala mi (na inny
      kontynent ;) w kopercie 3 malenkie 2-3cm sadonki paprotek i wyrosly :) rozrosly
      mi sie pieknie (odpukac). Stoja obok innych roslin i podlewam je jedynie "nie
      odstana" kranowka.
    • tarkiina.arawis Re: Dziwne umieranie/?/ paproci 13.11.08, 15:12
      U mnie schnięcie świeżo kupionej paproci od dołu oznaczało tylko jedno - że się
      przerzedza, bo na dole w warunkach szklarniowych puściła za dużo pędów, a zmiana
      warunków spowodowała, że te nie doświetlone czy słabsze po prostu padają.
      Roślinka potem zaś zaczyna rosnąć po swojemu i wszystko jest ok. Bądź dobrej
      myśli :)
    • y3y Re: Dziwne umieranie/?/ paproci 13.11.08, 23:52
      Mario , to samo bylo u mnie az ktos mi kiedys powiedzial , ze powinnam wyhodowac
      sobie sama ze szczepki paprotke - ta bedzie rosla i nie zmarnieje. Wczesniej
      wydawalam ciagle pieniadze na kupno nowych paprotek , niestety kazda umierala .
      I tak zrobilam , ten ktos dal mi malenka szczepke , posadzilam ja i ta paproc
      bardzo pieknie rosla w moim mieszkaniu. Nie wiem , dlaczego te sklepowe zawsze
      usychaly.
      • mika27easy Re: Dziwne umieranie/?/ paproci 03.01.09, 13:35
        moje paprocie usychaja na koncach, nawet młode pedy, stare liście
        zrobiły sie szare i nie maja ładnego zielonego koloru też mnie nie
        lubią.
    • 0babka0 Re: Dziwne umieranie/?/ paproci 04.01.09, 19:02
      Hej:-)

      Moge?

      Nigdy mi sie nie trzymala...PAPROC:-)Az ktoregos dnia zostala mi podarowana maluska roslinka, takie NICO;-)
      Nie roslo toto wcale, maly kikucik, jaki byl, taki byl...SE mysle, a co tam MOZE sie zlituje i go nie wywale;-)
      ...przeprowadzka i mysl: WYRZUCIC, czy wziac?
      Milosc do zielonego wygrala, wzielam i...postawilam za przykladem (ex tesciowej) na - LODOWCE! hihi...wiem, ze brzmi glupio, ale tak wlasnie, postala tam troszke, zaczelo COS sie dziac, przestawilam na srodek pokoju na takim stojaku (gzymsiku ala RZYM), rozrosla sie do szatanskich rozmiarow, wlasciwie moglabym wykuc dziure w podlodze, ale coz;-)))sama natrafia na przeszkode i se GUBI nadliczbowke lisci ;-)
      Polecam regularne podlewanie, a ze traci okresowo listki, lub pedy, to normalne, i jedno co zauwazylam NIGDY nie odcinac lub wylamywac tych zeschnietych pod spodem pedow, ktore powstaja ON TEGO POTRZEBUJE - tak mi wyszlo z obserwacji, teraz tez mi traci wiele listkow, poniewaz jest blisko otwartych na kipe drzwi balkonowych, ale mu to az tak nie przeszkadza, rosnie sobie dalej:-)
      Aha i uzywam odzywki:-)I czulosciami go karmie, a dziecko maluje kolka na czole ;-)

      Pozdrawiam serdecznie:-D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka