Dodaj do ulubionych

BANK PREZENTÓW

22.11.04, 23:42
Zakładam wątek z bankiem własnoręcznie wykonanych prezentów.
Akurat czas świąteczny, więc może się komuś przyda, ale przecież nie tylko na
święta robimy prezenty.

Moje (i pewnie Wasze też) typy typowe:
1. malowane butelki i buteleczki
2. aniołki z masy solnej
3. kartki z życzeniami
4. obrazki wyszywane (ostatnio dla małego chrześniaka z Literą M i parą
misiów)
5. biżuterię z koralików

Moje typy nietypowe (a może i typowe):
1. poduszeczki na igły (mamusia dostawała co roku na Dzień Matki... brrr,
jakie krzywizny!)
2. torebki i torby (siostra dostała w zeszłym roku pod choinkę, wszystkie
koleżanki jej zazdroszczą, a jak się dowiedzą, że handmade to padają trupem!)
3. kolaże (zwłaszcza dla mojego chłopaka, a dla mnie samej jako pamiątki ze
zdjęciami z wakacji)
4. oprawiane stare zdjęcia (właśnie w zeszłym tygodniu oprawiałam dla mamy na
urodziny trzy zdjęcia: ślubne pradziadków, komunijne babci z pradziadkami i
samej babci, w jednej owalnej ramie, którą własnoręcznie postarzyłam, z
paspartu, w którym własnoręcznie i PROSTO! wyciełam otwory, a potem kontury
pomalowałam na złoto w stylowe zawijasy - wygląda naprawdę oryginalnie, a nie
ma nic starego, bo i rama postarzana, i skany zamiast zdjęć, żeby nie
spłowiały)
5. zwierzątka z modeliny
6. śmieszne obrazki oprawione w antyramy

Więcej nie mogę sobie przypomnieć.
Obserwuj wątek
    • kragmel Re: BANK PREZENTÓW 22.11.04, 23:49
      qlka_79 napisała:

      > 4. oprawiane stare zdjęcia
      a ja przerobiłam kiedyś trochę zdjęcie rodziców. na dwudziestą rocznicę ślubu
      to było. na ich aktualnym zdjęciu domalowałam im ślubne stroje - wyszło super
      <a co tam, pochwalę się>

      prezenty najlepiej wychodzą mi kulinarne: ciastka i aromatyzowany cukier (w tym
      roku będzie z decoupage na zakrętce smile
      wręczałam kiedyś też własnoręcznie malowany t-shirt.
      hmm jak patrzę na to MarieClaire to mam ochotę uszyć lalkę-elfa bratankowi.
      • mrouh Re: BANK PREZENTÓW 23.11.04, 06:41
        Ą co to jest aromatyzowany cukier i jak się robi??? Mój niemąż jest z tych, co
        kilogram cukru lub czegoś równie słodkiego uważają za bardzo dobry prezentsmile))
        • kragmel cukier 23.11.04, 07:58
          a to jest akurat bardzo proste smile
          bierzemy szczelny słój nasypujemy do środka cukru (i kryształ i puder dobre,
          zależy do czego nam potrzebne) i przekładamy go np. korą cynamonu. zakręcamy,
          odstawiamy, zapominamy na jakieś 2 tygodnie. później otwieramy i napawamy się
          zapachem cukru cynamonowego.
          ja w ten sposób robię stale cukier waniliowy. mieszam z cukrem pudrem ziarenka
          wydłubane z laski wanilii, na górze układam resztę tej zmaltretowanej laski,
          zakręcam słój. w ten sposób mam naturalny cukier waniliowy zdatny do pieczenia
          i posypywania. i podobają mi się te małe ziarenka wanilii w środku - cukier,
          który łypie okiem wink
    • ewr Re: BANK PREZENTÓW 23.11.04, 08:43
      Na pewno oliwa w ładnej butelce z oryginalnymi dodatkami w środku jest
      takim "pewniakiem" jeśłi chodzi o jedzeniowe prezenty.
      Do środka można wrzucić oregano (wszystko świeże), cytrynę, piprze kolorowy,
      itd.
      Butelkę obwiązać sznurkiem albo uszyć jej ubranko z płótna smile
      • a19a24 Re: BANK PREZENTÓW 23.11.04, 10:49
        Z pewnością też musze cos sama wykombinować. Przyjaciółce dam naszyjnik na
        występy samby, drugiej zrobię kolczyki, rodzicom i teściom dam ręcznie malowaną
        wielką bombkę na choinkę. Mam trójkę rodzeństwa i wielki problem, ale jeszcze
        coś wymyslę. Może siostra też dostanie kolczykiwink Dla teściowej jeszcze zrobię
        taki obrazek w ramce z suszonych roślin na ścianę (trzeba się podlizaćwink
        A narzeczony.... pojęcia nie mam...crying
    • dczeraniuk Re: BANK PREZENTÓW 23.11.04, 14:26
      Jesli o mnie chodzi to wykorzystalam juz wszystkie chyba mozliwosci i dlatego w
      tym roku prezenty kupuje od innych rekodzielnikow smile.
      Zrobilam juz:
      ramki do zdjec
      tace
      lusterka
      wieszaki
      segregatory
      pojemniki na zabawki/klocki
      obrazki
      i sporo jeszcze innych dobroci z asortymentu mojego sklepiku smile
      tak wiec pora wymyslic cos nowego i nabyc ciekawostki od innych uzdolnionych smile
    • qlka_79 Prezenty na chrzciny 24.11.04, 23:23
      Dodaję propozycje prezentów na chrzciny:

      Aniołek z masy solnej do powieszenia.
      Aniołek z masy solnej w ramce, jako trójwymiarowy obrazek.
      Aniołek wyszyty na płótnie i oprawiony.
      Aniołek uszyty z materiału.
      Wyszyte i oprawione imię dziecka w otoczeniu kwiatków, motylków, miśków itp.
      Wyszyta pierwsza litera imienia dziecka (jak wyżej).
      Oprawione w ramce: znaczenie imienia dziecka lub charakterystyka jego znaku
      zodiaku lub jedno i drugie, tekst można ozdobić rysunkami, zabawnymi fotkami z
      gazet albo aplikacjami z materiału.
    • qlka_79 Album (Scrapbooking) 29.11.04, 19:47
      Świetnym prezentem jest również własnoręcznie wykonany album.
      Informacje i linki na ten temat tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23390&w=15805588
      i na stronie: www.scrapbooking.pl
      • surtout Prezenty 29.11.04, 21:52
        Na wigilijnym stole położę własnoręcznie wykonane z masy solnej obrączki do
        serwetek z wykaligrafowanymi imionami. Potem każdy swoją zabierze do domu.
        Poza tym: dla nieszwagra i jego dziewczyny - półeczka z puchatkowym decoupage'm
        (bo im się ma córcia urodzić tuż przed Świętami); dla Mamy już mam zrobioną
        ramkę (kremowo-zielona, jest na mojej stronce); wszyscy dostaną też pomarańcze
        ponakłuwane goździkami, każda z inną kokardą (takie pachnące cacka, które co
        roku robię na Święta). Ma to też ten walor, że każdą pomarańczę można
        ponakłuwać w inny wzorek i wygląda to jak arabeski. A jak PACHNIE!!!
        Dla mojego niemęża, który w tym roku przeżył stratę bliskiej osoby, robię
        cichaczem drzewo genealogiczne jego rodziny w ładnej ramie, żeby już mu się nie
        myliły imiona prapradziadków.
        • qlka_79 Re: Prezenty 29.11.04, 23:38
          Surtout, radzę Ci postarzyc ramę złotą farbą akrylową.
          Ja tak zrobiłam z nowiuteńką ramą prosto zesklepu i teraz każdy, nawet
          obdarowana mama, pytają, skąd wytrzasnęłyśmy z siostrą taki staroć.
          Do drzewa, jak i do fotek (w moim przypadku) - nadaje się świetniesmile
            • qlka_79 Re: Prezenty 30.11.04, 23:16
              Hmm, na tej mojej ramie nie ma wypukłości, są tylko takie rowki, bo ona jednak
              nie jest całkiem gładka.
              W każdym razie malowałam grubym płaskim pędzlem, żeby było widać ślady włosków.
              Specjalnie nawet farby nie rozrabiałam, żeby była gęsta.
              Ta farba jest taka, że po jednym malowaniu nie kryje całkowicie, więc gdzie
              niegdzie widać brązowe, oryginalne tło, tak delikatnie prześwituje.
              W sumie efekt mi wyszedł zgodny z zamierzeniem, a więc rama wygląda na taką, co
              już wiele przeszła i dlatego nie ma idealnie jednolitej farby. No nie chwaląc
              się - super to wygląda.

              Aha - zastanów się tylko, czy Wam to będzie pasowało, takie stylizowane na
              staroć. W moim domu przedpokój utrzymany jest właśnie w starawym klimacie:
              brązowo-rdzawe kolory, zegar, lustro i maszyna po pradziadkach (tych z ramy
              właśnie) - więc taka ozdoba na ścianie dobrze pasuje, jak też wzięta ze strychu.
              W nowoczesnych wnętrzach takie stare rzeczy również wyglądają dobrze -
              oczywiście jeśli się dobrze dopasuje szczegóły, np. kolor tła.

              Wiesz co, mam nadzieję, że się nie obrazisz, ale pod wpływem Twojego postu sama
              zaczęłam się zastanawiać, czy nie zrobić w prezencie drzewa dla mojej mamy,
              zwłaszcza, że całe wakacje wyciągała dokumenty i ustalała daty narodzin i
              zgonów i już mnie od jakiegoś czasu męczy. Gdyby nie to, że nie zna się na
              komputerze, sama by sobie pewnie wydrukowała z dziesięć razysmile
              Ja bym to zrobiła tak: podpisy z imionami i datami w innym kolorze niż tło,
              wycięte nowymi nożyczkami z Rossmanna (jedne mają ząbki takie, jak stare
              fotografie na brzegach!).
              Albo też stara rama, albo antyrama, albo rama niepostarzana drewniana (ile
              można mieć "starych" ram w domu..?).
              W zależności od oprawy - reszta szczegółów, choćby czcionka podpisów (kursywa
              jak odręczne pismo, albo w nowoczesnym drzewie - Comic...).
              A jeśli czcionka kursywowa, to wydrukowana w kolorze starego atramentu i może
              jeszcze celowo rozmazanasmile Tylko nie wiem, czy mokrym paluchem zrobi się
              sugestywną plamę "sprzed wieków"...

              A jak rozwiązałaś problem samego drzewa: narysowałaś całe czy tylko
              schematyczne strzałki?
              • surtout Do qlki - drzewo genealogiczne 03.12.04, 21:57
                Bardzo fajny masz pomysł. Ja wpisuję poszczególne imiona na liściach drzewa.
                Zrobiłam to tak: mam serwetki z Kubusiem Puchatkiem, których głównym elementem
                są drzewa. Te drzewa nałożyłam na siebie tak, żeby było jedno, wielkie drzewo i
                wkomponowałam w to odpowiednio poukładane konary, do których przykleiłam liście
                z innej serwetki. Jak to już swoje odleży i dobrze zaschnie (schnie już kilka
                dni), czarną farbą, cieniutkim pędzelkiem będę na tych listkach kaligrafować
                imiona i daty. Trochę to "murzyńska" robota, ale mam nadzieję, że efekt będzie
                jak należy. Aha, te większe listki sa jaśniejsze, niż reszta. Tak sobie to
                wymyśliłam, ale jak wyjdzie - Bóg raczy wiedzieć smile
                Ramą zajmę się na końcu, bo to już jest sama przyjemność, pozbawiona tej
                denerwującej niepewności - czy się uda.
                • qlka_79 Re: Do qlki - drzewo genealogiczne 04.12.04, 11:40
                  Wczoraj miałam burzliwą naradę z siostrą - jak zrobić to drzewo. Chyba
                  zrezygnujemy z rysunku drzewa, bo ja za diabła go nie umiem narysowaćuncertain No
                  chyba że zobaczę fajny schemat do skopiowania, to może.
                  W każdym razie biorę się do pracy, bo trzeba próbne wydruki porobić.
                  Dzięki za informacjesmile
    • druciarka Re: BANK PREZENTÓW 30.11.04, 14:24
      Dla naszych dzieci możemy własnoręcznie wykonać przytulanki. Wystarczą resztki
      włóczki, druty i dobre chęci. W swoich zbiorach posiadm "przepis" na dinozaura,
      fokę i pacynki na palec. Jeżeli ktoś reflektuje mogę zeskanować i przesłać.
      Chętnie też przyjmę schemat na inne zwierzątka, najbardziej na kota.
    • loriaan Re: BANK PREZENTÓW 03.12.04, 22:15
      moje prezenty zazwyczaj bardziej kulinarne były, galaretka herbaciana w
      ozdobnych miniaturowych słoiczkach, pierniki ew dzemy własnej roboty. wszystko
      oczywiście z pomysłem zapakowane. w tym roku dojdzie nalewka jezynowa w
      ozdobnej buteleczce( decoupage) no i ozdobne worki które własnie zaczęłam
      produkowacsmile)
        • loriaan Re: BANK PREZENTÓW 03.12.04, 22:53
          witaj
          gdzies mi sie zapodział ten przepis ale podam z pamieci. gotujesz
          herbaty ulubionej ( nie za mocna i nie slaba)dodajesz skórke
          zpomaranczy, goździki,cynamon, kardamon gałke ( w ilosciach według
          uznania) gotujesz to z 10 min, i odstawiasz ,zeby naciągneło.
          mozesz dodac soku z cytryny jesli lubisz, potem odcedzasz igotujesz
          z żelatyną ne zapomnij o cukrzesmile swietna jest do herbaty, wtedy
          napój robi sie delikatnie korzenny , albo na zimno do pierników
          smacznegosmile niestety musiałam tutaj wkleic, bo nie chce mi się wyslacsmile ( ah te
          moje umiejetnosci w obsludze internetusmile
          • kragmel Re: BANK PREZENTÓW 03.12.04, 22:56
            leniuch ;P
            właściwie to prosiłam na mejla, żeby trzymać się tematu forum, bo ja ciągle
            zbaczam.

            dziękuję bardzo. przepis brzmi tak, że chyba sobie zrobię niedługo: ulubiona
            herbata, ulubione przyprawy, piernik leżakuje w lodówce i czeka na nadzienie,
            mniam mniam.
      • jolucja Re: BANK PREZENTÓW 03.12.04, 22:31
        ...a ja kiedyś dla dzieci mojej przyjaciółki zrobiłam lalki pacynki z
        pojedyńczych skarpetek oraz rękawiczek w domu notorycznie te drugie się gubiły.
        Miały oczęta z guziczków lub z przyklejonych skrawków skóry były malowane i
        wyszywane z czuprynkami z włóczki do tego różnego rodzaju czapeczki i
        chusteczki na głowę. Do tego miałam kilkanaście dużych fotografii z kalendarza
        tworzyły tło do scenografii oraz ciocia nieciocia napisała im bardzo prostą
        sztukę teatralną. Duży karton został oklejony różnego rodzaju gazetami i tam
        schowany był cały "teatr". Dzieciaki miały sporo frajdy....
        Ł
    • kari_na Re: BANK PREZENTÓW 04.12.04, 14:53
      Wiecie ostatnio wymyśliłam podstawie pod zdjęcia z masy solnej i już wczoraj
      zrobiłam całkiem sporawą kolekcje na 6 grudnia... podstawkę zrobiłam z masy
      solnej (kształt wzięłam z foremek do ciasteczek) i w to wsadziłam fikuśnie
      wymodelowany drucik.... jestem właśnie w trakcie malowania, ale wyszło naprawdę
      bardzo fajnie...

      Kari_na
    • mistan "kapturki"-ogrzewacze na czajniczki z herbatą 04.12.04, 22:59
      Kupiłam sobie niedawno taki kapturek w herbaciarni. Dzięki niemu herbata w
      czajniczku dłużej utrzymuje temperaturę. Prosty w wykonaniu, a może być bardzo
      dekoracyjny, gdy naszyje się nań jakieś aplikacje lub koraliki. W herbaciatni
      kosztował 28zł. Ponieważ kilkoro z moich znajomych to wielbiciele herbaty
      poprosiłam o pomoc mamę i uszyła mi 3 takie kapturki z kolorowych resztek
      materiału, które miała w domu. W połączeniuz paczuszką herbaty - będą
      prezentami mikołajkowymi. wink
        • mistan Re: "kapturki"-ogrzewacze na czajniczki z herbatą 05.12.04, 10:56
          To jest taka "czapeczka" uszyta na ogół z kilku warstw materiału (musi być dość
          gruba). Nie mam możliwości zrobienia zdjęcia, ale to naprawdę prosta rzecz.
          Taki kapturek nakłada się na dzbanek z zaparzoną herbatą, żeby w trakcie
          spotkania, dolewana do filiżanek herbata była cały czas gorąca. Chyba
          najlepszym pomysłem będzie wybranie się do jakiegoś sklepu z akcesoriami
          herbacianymi i "obserwacja". Można wtedy skorzystać z pomysłów dekoratorskich
          (kapturki często są ślicznie ozdobione różnymi naszywkami). Ja w jednej z
          herbaciarni, widziałm kapturki zrobione z ... takich czerwonych toreb o
          orientalnych wzorach, które w lecie dołączano do jednego z wydań Elle winkTe
          torby były dość ekscentryczne i ktoś wpadł na fajny pomysł, aby przerobić kilka
          na kapturki wink Gazeta z torbą kosztowała ok 10 zł, a zrobiony z takiej torby
          kapturek - 30 zł.
        • mistan Re: "kapturki"-ogrzewacze na czajniczki z herbatą 05.12.04, 21:43
          Ja, jeden z moich prezentów - kapturków dostarczyłam dosłownie w momencie, gdy
          adresatka piła herbatę (a reszta zaparzonej "stygła" w czajniczku na stole wink
          Nie ma to, jak mikołajkowe wyczucie chwili winkMam jeszcze jeden pomysł
          taki "kryzysowy", bezinwestycyjny. Moja przyjaciółka w czasie studiów,
          podarowała mi "pakiet na dobranoc". Był to zestaw 7 kopert zawierających
          takie "przedsenne" listy do mnie na kolejnych 7 wieczorów.Każdy list zawierał
          jakiś wybrany przez nią wiersz, lub cytat i kilka ciepłych słów. Jest to
          szalenie prosty, ale niezwykły sposób, by podarować komuś kilka niezwykłych
          chwil (rozciagając radość w czasie winkPamiętam, że koperty były oznaczone datami
          i surowo zabronione było otwieranie ich przed terminem winkTen tydzień z jej
          prezentem był zatem czasem, gdy "chodziłam spać z kurami" winkoczywiście z
          ciekawościwink Ten pomysł zmodyfikowałam kiedyś i zrobiłam analogiczny prezent
          dla przyjaciela, tyle że w moim wydaniu był to "Pakiet słodka chwila" - 7
          kopert z liścikami i 7 róznych batoników - aby miał taką dyżurną przyjemność na
          poprawienie humoru wink
    • rysa9 Re: BANK PREZENTÓW 05.12.04, 22:17
      Można jeszcze uszyć myjki.
      Można pomalować kubki odpowiednimi farbkami.
      Można naprasować zdjęcia lub obrazki na koszulki. My z mężem naprasowaliśmy 20-
      letnim kuzynom zdjęcie z Matrixa i wstawiliśmy ich twarze w miejsce twarzy
      głównego bohatera.
      W ogóle lubowaliśmy się swego czasu we wszelkich fotomontażach. Tak więc
      zrobiliśmy mojej teściowej okładkę "Wprost" z jej zdjęciem i napisem Kobieta
      Roku 2004, teściowi zaś okładkę "Polityki" z tekstem o szansach w wyborach (to
      było w okresie wyborów prezydenckich), itp. i wstawiliśmy w antyramę.
      Robiliśmy też kalendarze ze zdjęciami dla znajomych z ich dziećmi.
      • justek20 Re: BANK PREZENTÓW 06.12.04, 15:51
        A ja w tym roku nagrywam plytke ze sciagnietych z internetu piosenek
        swiatecznych . Same swiateczne hityjak wham, franksinatra "letit snow let it
        snow let it snow", albo all I want for christmac i inne takie smile idealnie sie
        nadaje na czynnosci przedswiateczne jak pieczenie, gotowanie, sprzatranie,
        strojenie choinki itepesmile)) Noi jakoprezent mam nadzieje, tez sie sprawdzi smile)))
        • kragmel Re: BANK PREZENTÓW 06.12.04, 16:16
          justek20 napisała:

          > A ja w tym roku nagrywam plytke ze sciagnietych z internetu piosenek
          > swiatecznych . Same swiateczne hityjak wham, franksinatra "letit snow let it
          > snow let it snow", albo all I want for christmac i inne takie smile idealnie

          koniecznie "last christmas" whamu! w zeszłym roku miałam piękną kolekcję jako
          podkład muzyczny do malowania aniołków, ale niestety wszystko przepadło wraz z
          zepsutym dyskiem.
          dostałam kilka takich składanek na urodziny i imieniny od przyjaciół. to
          przemiły prezent.

          na jednej ze stron amerykańskich widziałam taki pomysł: nagranie przez siebie
          czytanej na głos książki dla dziecka.
          • kragmel ściągawka ze ściągania 06.12.04, 22:10
            potrzebujesz program typu peer2peer, np. emule, kazaa lite (tego już się chyba
            ściągnąć nie da), azureus (tu głównie całe albumy można znaleźć). dzięki
            takiemu programowi przeszukujesz nie serwery www, ale komputery użytkowników
            podłączonych do sieci tworzonej przez taki program.
            • rysa9 Re: ściągawka ze ściągania 06.12.04, 22:46
              Trzeba tylko uważać, żeby sobie wirusów przy okazji nie ściągnąć.
              My też taką płytkę zrobiliśmy mamie z przebojami z jej lat młodości.
              Mama była zachwycona prezentem ale my już mniej z powodu tych nieproszonych
              gości wink
          • justek20 mam pomysl (O: 07.12.04, 08:49
            no trzeba programik miec .Ja na przyklad uzywam e-mulka bo mozna znalezc cala
            mase piosenek!(O:
            Ale jak nie chce sie ktos w to bawic to ja mam pomysl : oczywiscie dla tych co
            maja dostep do nagrywarki ( ale to tez mozna za kilka zloty zalatwic w kafejce
            internetowej ). Mozemy zrobic lancuszek swiateczny. Ja nagram plytke i przesle
            ja komus. Ta osoba sobie przegra i posle kolejnej zainteresowanej. I tak dalej
            jesli ktos jeszcze bedzie mial ochote.
            Co wy na to?
            (O:
          • toxicloki Re: BANK PREZENTÓW 10.12.04, 22:36
            najlepszy jest eMule albo ftpy... ale to juz bardziej skomplikowane, bo trzeba
            miec dostepsmile przez eMula dobrze sie ciagnie zazwyczaj, choc czesto gesto
            zdarzaja sie wirusy-ale wystaczy dobry antywir i wyswietli ci komunikat -
            wykasujesz i po klopocie(polecam AVG -jest dostepny jako free edition i
            niezawodny poki co). Poza tym na eMule isteniej system kometarzy-gdy jakis plik
            jest komentowany to pojawia sie przy nim wykrzyknik - wtedy czytasz i wiesz o co
            biega.MAsz rowniez mozliwosc zobaczenia nazwy pliku u innych uzytkownikow
            -przydatne, gdy trolle zmieniaja nazwysmile(np. ostatnio ciagnelam iniemamocnych a
            w nazwach plikow znalazlam "xxx deutsche porno"big_grin)))
            mam nadzieje ze moje rady sie na cos przydadza, w razie potrzeby sluze dalsza
            pomocasmile
    • qlka_79 Kurczę, co ja dziś dostałam! 06.12.04, 23:06
      Na pewno nie dostałyście nigdy tak świetnego prezentu na mikołajki.
      Ukochany się sprawdził i baaardzo mnie zaskoczył.
      Mianowicie - dostałam opakowanie piłeczek do ping-ponga, całe 6 sztuk!!!!!!
      Ostatani tydzień jeczałam, że nigdzie ich nie ma, bo potrzebowałam na głowki do
      aniołków.
      A tu proszę, taki cudowny prezent...

      A pod choinkę zamówiłam sobie puszkę lakieru - jednak powoli przymierzam się do
      decoupage...
        • lamarta Re: Kurczę, co ja dziś dostałam! 09.12.04, 10:13
          A ja kiedyś zrobiłam koleżance mnóstwo figurek z modeliny, ale takich
          zakręconych, z zębami w otwartych pyszczkach, różne dziwne... Zawsze robiłam z
          jednego kawałka modeliny, bo przyklejać nie umiemsad Od razu mi wszystko odpada.
          Tylko kurcze leń jestem patentowany i mi się nie chce ostatnio nic robić. A
          chciałam właśnie jakieś prezenty porobić. Chyba w końcu wezmę się za anioła.
          Może dziś...?
          Czy też tak macie, że wszystko, co zrobicie, chcecie rozdawać?

          Dawno tu na forum nie byłam, jak wczoraj zajrzałam, to aż wytrzeszczu oczu
          dostałam:-0 Szczególnie na galerii zdjęć.
        • qlka_79 Re: Kurczę, co ja dziś dostałam! 09.12.04, 22:51
          Wiesz co, sama nie wiem, jak robię - wyprodukowałam dopiero jednego, ale muszę
          mu jednak poprawić nogi, bo te z włóczki mi się nie podobają.
          Ma sukienkę uszytą z płótna, doklejone włoski włóczkowe, skrzydła z białego
          kartonika. Nie wiem, jak mu lico narysować, bo boję się, że zepsuję kompletnieuncertain
    • rysa9 RÓG OBFITOŚCI - czym wypełnić? 09.12.04, 22:39
      Dzisiaj wpadłam na pomysł, żeby na gwiazdkę wszystkim członkom rodziny zrobić
      Rogi Obfitości. To znaczy takie rożki wypełnione... no właśnie czym?
      Myślałam o orzechach, słodyczach (może nawet własnoręcznie wykonanych?),
      monetach, itp. ale może macie ciekawsze pomysły?
      • loriaan Re: RÓG OBFITOŚCI - czym wypełnić? 10.12.04, 09:50
        co prawda nie robie rogu obfitosci, tylko ozdobny kosz z wikliny surowejsmile
        więc: wykładam go słomianą trawą, i wkładam: toblerone, w małej buteleczce miód
        pitny "maliniak" figi w zalewie,konfiture pomarańczową( to robie) można zrobić
        też galaretke herbacianą( przepis jest gdzieś w tym watkusmile do tego pieke
        ciasteczka daktylowe ( smakuja jak pierniczki ale niemusza mieknącsmileplus
        woreczek jakiejś pysznej herbaty na wage, można dodać, patyczki z kandyzowanym
        cukrem,albo kawy na wage jakiejs smakowej, dobry ser, wędline termicznie
        pakowaną no i oczywsicie nalewka jeżynowa własnej roboty w slicznej decopazowej
        butelce. to wersja kosza dla dorosłych, w tym roku obdarowujemy nim wujostwosmile
        Dla dzieci jest o wiele łatwiej, poniewaz wybór słodyczy jest przeogomny no i
        cenowo lepiej się natym wychodzismile życzę powodzenia i inwencji twórczejsmile
    • qlka_79 CD 10.12.04, 12:02
      Pod wpływem Justek olśniło mnie, że mozna zrobić też bardzo miły prezent w
      postaci płyty CD.
      Pomijam kwestię doboru repertuaru do upodobań obdarowywanego (na święta jak
      znalazł piosenki świąteczne).
      Ja bym się skupiła raczej na samej okładce na płyte, bo można zrobić coś
      ślicznego. Ja zrobiłam sobie bardzo ładną okładkę do płyty z muzyką z Amelii.
      Teraz przygotowuję dla przyjaciółki okładkę na płytę pt. Ladies.

      Oczywiście sposób wykonania zależy od twórcy, tylko trzeba pamiętać, żeby
      okładka nie była zbyt gruba, bo nie wejdzie do pudełkasmile
      • loriaan Re: CD 10.12.04, 12:58
        to mi własnie przypomniało ,że mam całe mnóstwo ślicznych kopert na płytki,
        robiłam je gdy mój były maz ściągał i nagrywałmi muzyczkesmile taką koperte jes
        bardzo łatwo zrobic i zajmuje mniej miejsca niż pudełkosmile z kartonu wycina się
        koperte ( mozna podpatrzec od tych gazecianych filmów) na tym nakleja się
        kolaz według upodobańsmile i to wszystko obkleja taśmą klejącą dokładnie i równosmile
        wychodzi ślicznie , porobie w końcu zdjecia to i je zamieszczesmile)
    • kari_na coś dla wielbicieli wody i piany 10.12.04, 17:14

      Dzisiaj poszukując nowych wzorów na serwetki, znalazłam w sklepie piękne
      słoiczki, buteleczki z zakrętkami do których można Coś wsypać- wsadzić i
      wymyśliłam że można było by tam powsadzać sól do kąpieli lub takie malutkie
      muszeleczki etc. z płynem do kąpieli w środku smile a szkło przyozdobić jakimś
      motywem wodnym...
      pozdrawiam


      ***
      kari_na
      • mrouh Re: coś dla wielbicieli wody i piany 10.12.04, 19:15
        Przypomniało mi się coś. A nawet kilka cosiów.

        Dawno temu, kiedy byłam dziecięciem w podstawówce i jeszcze żyła moja babcia
        oraz jej maszyna do szyciasmile dostałam na gwiazdkę praktyczny upominek. Zresztą,
        podobny dostał każdy z naszej czwórki, za co byliśmy wdzięczni niesamowicie,
        gnieżdżąc się w trójkę w małym pokoiku. Był to rodzaj makatki na ścianę, taka
        mata z paseczków szarego puchatego koca, a na niej ponaszywane kolorowe
        kieszenie ze ścinków, w różnych kształtach i wielkościach. Wieszało się to na
        kilku gwoździkach na scianie i trzymało się w tych kieszeniach różne skarby
        osobiste. POzwalało to na oszczędność miejsca w warunkach dwupokojowego
        mieszkanka z czwórką dzieci. Trzeba powiedzieć, że każdy swojej "szmaty" (brzmi
        brzydko, ale dla nas to słowo miało taki wydżwięk jak połączenie szafy z
        maskotkąsmile) pilnował jak oka w głowie, przy każdym pzremeblowaniu pzrenosił
        blisko siebie, a w razie przeprowadzki zabierał ze sobą. Rzecz jest łatwa do
        zrobienia, wystarczy umieć szyć prosto, najlepiej maszyną. Dla dziecka fajna
        sprawa, taka makatko-szafa.

        A druga rzecz, to notes... Kupiłam raz siostrze gruuby zeszyt (a to było w
        czasach, kiedy zeszyty nie miały takich ładnych okładek jak teraz, choć już nie
        te bure z Wrocławiem albo z żonkilemsmile) i oprawiłam go w kawałek pięknego
        materiału w kratkę, który się mojej sister podobał oraz miał wartość
        sentymentalną, ponieważ był pozostałością po sukience z dzieciństwa, którą
        niestety zniszczyło żelazko, a może kaflowy piec... Siostra potem w tym zeszycie
        ze dwa lata pamiętnik prowadziła. A ja do szkoły zawsze nosiłam zeszyty
        oprawione w jakieś cuda, które miały mnie zachęcić do matematyki... Collage'owe
        oprawki z wycinków z gazet. Do chemii były z reklamami perfumsmile

        Jeszcze jednym rodzajem prezentu, który zdarzyło mi się zrobić, była
        własnoręcznie przepisana antologia wierszy Stachurysmile Wybór własny,
        gdzieniegdzie komentarz. I wszystko pisane ręcznie, wtedy komputer widziałam
        tylko w szkole na informatyce. Czułam, że robiąc to cudo kilka tygodni daję
        prezent o wartości nieocenionej. Oczywiście autor wybrany był nieprzypadkowo i
        same wiersze miały w tej sprawie dużo do powiedzenia, ale prezent się podobał.
        Z takich dziwacznych rzeczy to pisałam również "listy" w tomach, pisałam w kilku
        podejściach w zeszycie 60 kartkowym, ładnie go oprawiałm w jakies wycinki i
        wędrował do adresata jako prezent bez okazji.

        Coś mnie dzis natchnęło na wspominki...
          • toxicloki Re: coś dla wielbicieli wody i piany 10.12.04, 22:52
            heh,ja pare lat temu uszylam taka dla mamy do
            lazienkismilelokowki,suszarki,grzebienie i inne takie wiecznie sie w lazience
            walaly (wtedy jeszcze imeszkalam z rodzicami i do szkolki chodzilamwink.Ktoregos
            dnia dorwalam kolo smietnika (hyhy)takie listewki okragle, ktore sasiad
            przycinal,wciskal w otwory w scianie i boazerie na tym przybijal(hand made
            kołkismile. No wiec wzielam takie dwa, uszylam taka szmatke z piecioma kieszeniami
            (dwie duze i trzy mniejsze na grzebienie etc)a na dole i u gory
            zrobilamusztywnienie z tych wlasnie deseczeksmile Sie pochwale-do teraz w lazience
            wisi, mama ma porzadek a ja czasem jak tam wchodze to wzdycham,jaka zdolna bylam
            za mlodusmile))
              • kari_na dzwoneczki 13.12.04, 07:42
                Wymyśliłam ostatnio, że dobrym prezentem pod choinkę, mogą też być,
                własnoręcznie zrobione 'dzwoneczki wietrzne' z gliny, jeszcze nie wiem jak
                wyjdą ale jakoś pozytywnie jestem nastawiona do tego pomysłu smile

                Pozdrawiam i życzę miłego dnia


                ***
                kari_na
        • anek.anek Re: coś dla wielbicieli wody i piany 13.12.04, 13:04
          a propos tego Stachury, to mi zdarzyło się kiedyś "wydać" opowiadania
          przyjaciela. Pisał je w chwilach natchnienia do szuflady i dla znajomych,
          Pozbierałam, wstukałam pieczołowicie w komputer, złożyłam tekst, wydrukowałam
          iw kilku egzemplarzach, oprawiłam. Miał niesamowitą frajdę, w szczególności
          kiedy rozdawał to znajomym i mógł w końcu złożyć autograf na WŁASNEJ,
          prawdziwej książcesmile
          • kari_na Płyta 15.12.04, 08:58
            Ja pod choinke mamusi daje najnowsząpłytę Celine Dion z kołysankami,
            I tak sobie pomyślałam, że może Ktoś też by chciał... a że płyta droga etc. To
            moge ja poprzesyłać mailami... Wiem że to piractwo ale chyba nikt mnie do
            więzienia nie wsadzi ? uncertain Więc gdyby Ktoś był chetny, to prosze dać znać

            pozdrawiam chorowicie

            ***
            Kari_na
    • kasiaba1 coś dla dziewczynki... 19.12.04, 09:06
      Chciałam wam pokazać coś co zrobiłam dla mojej córeczki, tak bez okazji...
      Fartuszek kuchenny.
      Mała jest nim zachwycona, uwielbia go zakładać i "pomagać" mamie w kuchni.
      Myslę ze to niezły pomysł na prezent dla dziewczynki kilkuletniej... a może i
      większejwink
      Zaraz wrzucam fotki do galerii...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka