dziewczyny, przepraszam, ze teraz ja mecze, ale kompletnie nic nie rozumiem z
tamtych watkow a poniewaz jestem zupelnie ciemna, wiec mam sporo pytan, ale na
poczatek wstep - kupilam sobie zestaw z lidla + klakiera osobno, chce na 1
raz postarzyc butelke, a poniewaz butelki malowalam jedynie farbami do
porcelany, wiec naprawde jestem ciemnota
zaczynam pytac:
1. wycisnelam sobie z buteleczki troche farby, aby pokryc nia butelke (bedzie
widziana w peknieciach), wybralam farbe zlota, a tlem bedzie farba niebieska,
czy moze byc taki uklad ? a moz epowinno byc odwrotnie?
2. wycisnieta farba byla dosc gesta i po nakladaniu pedzelkiem pozostawaly
dosc widoczne slady pedzla, ktore nie wygladaly zbyt ladnie .... co trzeba w
takim przypadku zrobic? farby do porcelany tak sie nie nakladaja, sa bardziej
plynne...czy mozna taka farbe rozdzedzic czy jak?
3. te slady pedzla wygladaly okropnie, wiec porobilam steple gabeczka, hehe,
moze tak byc?
4. co teraz, ile mam czekac az ta farba wyschnie? poniewaz ta warstwa jest
naprawde cienka czy nalozyc nastepna warstwe i znow odczekac? ile takich
warstw nalezy nakladac?
5. co robic jak juz farba wyschnie? klakierem ja potraktowac czy najpierw
nakleic serwetke?
ufff, to na razie, jak przejde przez nastepny etap znow bede pytac
dzieki za kazda rade
pozdrawiam