No musze sie wam poskarzyc

(( Czy wy tez tak macie? Odkad skonczylam robic pisanki, potem ciagle cs wypadalo i do tej pory nie robilam nic. A to brak weny twoirczej, a to szkoda ladnie posprzatanego stolu( co u mnie granczy z cudem), a to chorobsko, przez ktore lezalam plackiem... Nooo... ale jak juz sie wzielam, to moj stol w kuchni okazuje sie za maly, mimo, ze duzy

Zwykle robilam jedna czy dwie rzeczy, teraz na moim stole poza obowiazkowym wyposazeniem, czyli wszelakiego rodzaju farbami, lakierami pedzlami, klejami, krakami, szlifierka i gora serwetek leza jeszcze jakies olejki do opalania, wosk do mebli, bajeczki mojego syna, jakies inne cuda-wianki, nawet nie wiem co dokladnie, no i oczywiscie przemipoty, nad ktorymi wlasnie zaczelam sie znecac:
- 3drewniane pojemniki na czasopisma,
- 8 drewnianych ramek na zdjecia po 4 w dwoch rozmiarach,
- 5 puszek, wszystkie calkiem spore, 1 kwadratowa, 4 okragle,
- pojemnik na mydlo w plynie
- 2 butelki.
Wszystko fajnie, malowanie hurtowo coraz lepiej mi idzie, tylko co ja z tym jutro zrobie??? Gdzies musze dziecku jesc dac
Czy jak cos tworzycie, to tez hurtem, czy raczej pojedynczo?