Dodaj do ulubionych

jak wam sie podoba?

15.11.10, 16:18
:)
nasz rynek nowy oczywiście!

bo moim zdaniem KOSZMAR
nawet jeśli to jeszcze nie jest koniec prac - a nie powinien być - to betonowa pustynia jaka nam za gruba kasę zafundowano jest przerażająca
naprawdę władze uważają że do szczęścia nam FONTANNA najbardziej była potrzebna?!

w dodatku wpadła mi w ręce Gazeta piaseczyńska w zeszłym tygodniu - czyli reklamówka wyborcza pożal się Boże burmistrza Zalewskiego, co tez spowodowało u mnie szczękościsk

mam wrażenie że każda zmiana po wyborach będzie na lepsze
(choc chochlik mi przypomina o tym czym różni sie optymista od pesymisty... dla tych co nie pamiętają: pesymista mówi "gorzej byc nie może" a optymista "oj, może, może!!!")

szkoda tylko że to forum staje się słupem ogłoszeniowym, a mogłoby byc źródłem lokalnych informacji dla każdego :)
Obserwuj wątek
    • drzejms-buond Re: jak wam sie podoba? 15.11.10, 16:41
      dobrze że nie ma zieleni na rynku bo przed 11 listopada chłopy nie tylko siedziałby głęboko w noc żeby fontannę skończyć ale jeszcze trawę na zielono musiałyby malować...
      A najśmieszniejsze w tej fontannie jest to,że strasznie od niej jedzie chlorem ( ponoć mamy nowe ujęcie wody?)
      i zaraz ją zamkną na zimę.
      Nie mogę im darować tych dwóch wyciętych wierzb!
      Fontanna na rynkach zawsze to miły akcent
      ale ta mi się nie podoba- rzecz gustu- dzieciaki były zachwycone,
      pewnie dlatego ogrodzili ją biało-czerwoną taśmą(?)
      przechodząc przez rynek nigdy nie wiem kiedy jestem na jezdni a kiedy na chodniku- czy cos mnie przejedzie czy też nie?
      Zimą jak śniegu trochę spadnie dopiero będzie jazda!
      • len_y Re: jak wam sie podoba? 15.11.10, 17:12
        A mi się rynek zaczyna podobać, nowy budynek w miejscu starej policji, oświetlony kościół, ładna fontanna. Brakuje trochę zieleni, tylko nie betonowych donic a w nich tuje, itp. a drzew z prawdziwego zdarzenia, kasztanowiec byłby chyba szczytem mych marzeń. A gdyby już tam rósł to wiosną w czasie matur pięknie by o wyglądało, kwitnące kasztanowce na rynku plus podświetlana fontanna.

        Co do części po której jeżdżą samochody, to na razie nie można prorokować czy będzie ślisko czy nie, bo skąd mamy to wiedzieć? Zima za chwilę to może wtedy będzie lepszy moment żeby się wypowiedzieć.
        • misiania Re: jak wam sie podoba? 15.11.10, 21:10
          Ślisko czy nie to się okaże, natomiast rynek rozrywki już dostarcza. wczoraj jechałam za samochodem, któren to samochód po wjechaniu na rynkową, odremontowaną część ul. Kościuszki zaczął jechać wzdłuż 'toru', wytyczonego wyraźnymi pasami ciemnej kostki. Toru idącego w zupełnie innym kierunku, niż pas ruchu, wyznaczony przez poziome znaki drogowe (białe na szarym trochę się zlewa z tłem). Na szczęście kierowca się zorientował, zanim wjechał na lewy pas, więc odbił w prawo. Chyba projektanci mogli sobie darować te ciemne pasy na jezdni.
          • len_y Re: jak wam sie podoba? 15.11.10, 21:19
            No to fakt, tu akurat nie przemyślane
            • zielonamysz Re: jak wam sie podoba? 15.11.10, 21:30
              Ja bym tam dala jakas rzezbe nowoczesna , tuz kolo kasztanowca:) Mamy tu na terenie Myjaka, rektora ASP i dobrego rzezbiarza, moze cos z jego dorobku?
              Poza tym jak najwiecej drewna by rozbic ten beton, lawki cos dla dzieci,albo moze jakies zabawne wilkonie, choc nie wiem czy Wilkon co jeszcze da.
              No trzeba ratowac ten ryneczek:)
              • tomjani Re: jak wam sie podoba? 16.11.10, 01:04
                A może wypadało wziąć pod uwagę ewentualność zdjęcia betonu przykrywającego Perełkę, tak aby popłynęła przez środek rynku, pozostawiając tylko mostki na ul. Puławskiej, Warszawskiej i Zgoda? Radykalnie zlikwidowałoby to zagrożenie powodziowe (oczywiście, konsekwentnie należałoby też zlikwidować szamborurę pod Al. WP, zastępujac ją pełnowymiarowym mostkiem), a przecież rynek nie musi już jak w czasach wczesnego PRL mieścić tabunu chłopskich furmanek przyjeżdżających z towarem na handel.
                • mo_nicka_ja Re: jak wam sie podoba? 16.11.10, 14:03
                  z tym byłby duuuuuuży problem....
                  bo Perełka NIE przepływa pod rynkiem tylko pod sądem i pod skwerem przed urzędem miasta :)

                  jakby mieszkańcy, zwłaszcza nowi, wybrali sie na spacer po Piasecznie który co roku bezpłatnie jest organizowany z przewodnikiem w czasie Jarmarku piaseczyńskiego to by wiedzieli że stara część Piaseczna, na południe od skweru nosiła kiedys nazwę Zastawie :)
                  a gdzie jest Kradziejów? ktos z nowych wie ? :)

                  zagrożenia powodziowego nie zlikwidowałoby odkrycie Perełki samo - nie bardzo chyba zreszta to można sobie wyobrazić - choc oczywiście można wysadzić sąd i prokuraturę... :P

                  mnie między innymi nowy rynek ruszył własnie dlatego że to kolejna ślicznie zamurowana nawierzchnia po której nastepuje szybki spływ opadów - zero zieleni na gruncie, która ma zdolność do retencji wody... bo problem Perełki to problem zabetonowania w taki czy inny sposób jej dolinki - bloki, parkingi, do tego wąskie gardło pod Wojska Polskiego i rura pod miastem
                  nawet teraz Perełka niesie naprawdę dużo wody, w parku niezła rzeczka z niej

                  co do czasów PRL-u - to handel nie odbywał sie na rynku tylko na terenie obecnego parkingu przy parku :) potem go przeniesiono tam gdzie teraz blok powstał przy Jana Pawła, no i potem przy torach gdzie oby pozostał...
                  a! w czasach PRLu na rynku była zieleń! pamiętam trawniki i klomby i alejki
                  potem były pierwszy :remont" i pierwsza fontanna :) jesli ktoś pamięta bo długo to ona nie działała :P
                  • tomjani Re: jak wam sie podoba? 16.11.10, 16:29
                    mo_nicka_ja napisała:

                    > bo Perełka NIE przepływa pod rynkiem tylko pod sądem i pod skwerem przed urzędem
                    > miasta :)

                    Więc może pomyliłem się w terminologii, ów skwer uznałem bowiem za drugi, "dolny" rynek Piaseczna. I ten własnie skwer miałem na myśli. Jeśli Perełka istotnie przepływa szamborurą usytuowaną pod gmachami sądu i urzędu - żaden problem przy tych rozmiarach rzeczki byłoby przekopać stosunkowo krótki odcinek nowego koryta przez skwer, stawiając w razie potrzeby dodatkowe mostki na podjazdach do owych budynków.
                    Ale i tak nic nie przebije tamtego miejskiego szaletu wybudowanego dokładnie nad korytem Perełki! Jaki to prosty, tani, pomysłowy i praktyczny, godny rozwiniętego PRL-u sposób na pozbycie się nieczystości - żadnych rur kanalizacyjnych nie potrzeba! :->

                    > stara część Piaseczna, na południe od skweru nosiła kiedys nazwę Zastawie :)

                    Co powinno rozwiać do reszty spekulacje niektórych "nowych" jakoby Perełka nie była naturalną choć barbarzyńsko przekształconą rękami człowieka rzeczką lecz całkowicie sztucznym i wybudowanym od podstaw kanałkiem melioracyjnym a może rynsztokiem ściekowym. Oczywiście, o ile tylko uznamy że ta nazwa nie pochodzi od marki samochodu "Zastawa" (taki jugosłowiański poprzednik "Malucha" Fiat 126p, produkowany na licencji "Fiata 500", bardzo u nas popularny na przełomie lat 60-tych i 70-tych ub. wieku, o ile ktoś nie pamięta ;-) )

                    > zagrożenia powodziowego nie zlikwidowałoby odkrycie Perełki samo - nie bardzo chyba
                    > zreszta to można sobie wyobrazić - choc oczywiście można wysadzić sąd i prokuraturę... :P

                    "Sala zebrań Termometr kucnął niżej zera. Towarzysze! Tu zimno jak jasna cholera! Na miasto"! Na rozgrzewkę! Zapalić ogniska! Taszczyć z sądu, z policji stare papierzyska!" - taki nauczany w PRL-owskiej szkole sławiących proletariacką rewolucję wierszyk mi się przypomniał. Ale można by to zrobić i bez tak radykalnych posunięć, jak to wskazałem wyżej.

                    > problem Perełki to problem za betonowania w taki czy inny sposób jej dolinki -
                    > bloki, parkingi, do tego wąskie gardło pod Wojska Polskiego i rura pod miastem

                    Jeszcze bardziej przygnębiająco wygląda salon Pegueota tuż poniżej nasypu ul. WP. Nie dość że ohydny blaszak wlazł w teren jak menda (kto w ogóle wydał pozwolenie na taką lokalizację nad samą rzeczką?) to jeszcze zsypuje się stamtąd gruz, jakby chcąc wyrwać jeszcze te parę metrów terenu aby dodatkowy samochód dało się postawić. Właściel gruntu na przeciwległym brzegu rzeczki widząc to nie chciał być gorszym: i on zasypał po swojej stronie kawałek dolinki, lokalizując tam coś wyglądającego (przynajmniej w czasach zaraz po powodzi na parking.

                    > nawet teraz Perełka niesie naprawdę dużo wody, w parku niezła rzeczka z niej

                    No to aż mnie korci aby znów przejechać się kibelkiem a może piętrusem specjalnie po to aby to zobaczyć, tak jak uczyniłem to zaraz po powodzi, dokumentując na zdjęciach zarwany nasyp i wciąż całkowicie zakrytą przez wodę szamborurę...

                    > a! w czasach PRLu na rynku była zieleń! pamiętam trawniki i klomby i alejki potem były
                    > pierwszy :remont" i pierwsza fontanna :) jesli ktoś pamięta bo długo to ona nie działała :P

                    A na tym "dolnym" rynku czyli miejskim skwerze o ile tym razem dobrze Cię zrozumiałem znajdował się pomnik w postaci kultowego czołgu T-34 ( takiego jak "Rudy" 102 :-) ) Nawet miał on jakieś uzasadnienie historyczne (w styczniu 1945 roku przez Piaseczno przemknęły czołgi 1BPanc im Bohaterów Westerplatte ścigając uchodzących hitlerowców), i był on całkiem realistyczny pod względem militarnym (czołg był ustawiony nie jak dotąd bywało na postumencie, lecz w wykopie, tak jak wtedy gdy walczył w zasadzce). Niestety żoole nie wnikali w takie szczegóły, dlatego wokół czołgu prędko gromadziły się flaszki i inne śmieci, co zapewne (niezależnie od zmiany obowiązującego tryndu politycznego po roku 1989) przesądziło o jego likwidacji...
                    • zielonamysz Re: jak wam sie podoba? 16.11.10, 19:32
                      Muzeum Wilkonia za ciezkie miliony?!!
                      Wilkon jak na razie oferowal 100 prac a miasto wyrazilo intencje przekazania mu budynku do remontu. I niczego wiecej. I fundacja nic od miasta nie chce jeno podpisania wreszcie dzierzawy budynku a reszte zdobedzie sama. Wilkon zreszta jest bardzo juz rozzalony bo to trwa itrwa i trwa.
                    • mo_nicka_ja Re: jak wam sie podoba? 16.11.10, 22:59
                      ja pytałam o urok nowego/starego rynku - póki co skweru Kisiela nie remontowali
                      szalet - był, coż, tez miał żywot krótki jak wiele inwestycji w tym mieście :P

                      pamietam jak na tym skwerze nie było czołgu - za to było bardziej zielono, mało tego, mam nawet jakąś stara pocztówkę z tego miejsca, dawno temu w maju kiermasze książek tam sie odbywały

                      ja jednak wizji Perełki "luzem" nie mam - omijac sąd? pod samym blokiem? czy tuż przy kwiaciarni? bo z drugiej strony nie ma miejsca, robić most na Kosciuszki? i pod Sierakowskiego? utopia
                      :)
                      i to chyba dosłownie! bo cos mi się zdaje że wtedy trzeba by zrobic cos w rodzaju wałów - inaczej zaleje tenże skwer i będzie staw jak dawno temu, a jak widac miasto nawet z zagospodarowaniem jednego nie daje sobie rady...
                      chyba jednak prościej przebic pod ziemią drugi - awaryjny- kanał (rurę)...

                      Perełka - sztuczny twór, phi! tylko ślepi mogą tak twierdzić, wystarczy sobie popatrzeć na Kniaziewicza i Dworcową jak potężna dolina jest w tym miejscu, a źródełka tez pewnie wykopane, hihi, mówią że domy stojące na ciekach wodnych nie są zdrowe - otóż pod Metropolisem - i chyba pod parkingiem po drugiej stronie - były źródełka, teren był błotnisty i woda się sączyła zawsze, cóż, wylano tony betony (ile betonu mogli tam wylać przez jakieś 24 godziny?) i stoi blok...

                      ten salon samochodowy to chyba dałoby się ukrócić? taka samowola podpada pod jakis paragraf na pewno, zaraz będa nowi włodarze tego grodu (albo i starzy o zgrozo) więc trzeba będzie marudzić i patrzec na ręce, tego powinni w szkole uczyć na WOSie - jakie mamy prawa jako obywatele i jak je egzekwować, mnie w poprzednim ustroju nie uczono i czuje niedosyt informacji jak gdzie i od kogo moge się domogac wypełniania obowiązków zarządzających miastem i gmina...

                      ja cię bardzo przepraszam, czołgu - strategicznie i ku przestrodze ustawionego lufa ku zachodzącemu słońcu... - niby sie pozbyli
                      ale ku jego chwale - został wyremontowany i jeździł - nie wiem jak teraz ale w jakiejs relacji ze zlotu pojazdów militarnych lata temu facet sie chwalił że wyremontowany przez niego i jeżdżący w najlepsze czołg, był kiedyś ozdoba naszego miasta :)

                      PS marzy mi się żeby forumowicze zamieszczali na forum skany swoich zdjęć na których można zobaczyc jak to miasto kiedyś wyglądało :)
                      • tomjani Re: jak wam sie podoba? 17.11.10, 00:37
                        mo_nicka_ja napisała:

                        > ja pytałam o urok nowego/starego rynku - póki co skweru Kisiela nie remontowali
                        > szalet - był, coż, tez miał żywot krótki jak wiele inwestycji w tym mieście :P

                        Dyskusja z Tobą zainspirowała mnie aby tak jak się do tego przymierzałem, skorzystać z kibelka ;-) Kolei Mazowieckich i odwiedzić dziś Piaseczno :-) Fajna ta fontanna w rynky podświetlana LEDami - niezły wodotrysk w sam raz na przedwyborcze czasy ;-P

                        > pamietam jak na tym skwerze nie było czołgu - za to było bardziej zielono

                        A teraz w tym miejscu jakiś gąszcz iglaków się zieleni...

                        > ja jednak wizji Perełki "luzem" nie mam - omijac sąd? pod samym blokiem? czy tu
                        > ż przy kwiaciarni? bo z drugiej strony nie ma miejsca, robić most na Kosciuszki?
                        > i pod Sierakowskiego? utopia

                        No tak, ze wstydem przynaje że właśnie się przy tej okazji przekonałem jak mocno nie na bieżąco jestem :-( Cały czas byłem przekonany że sąd i prokuratura muszą znajdować się gdzieś po południowej lub północnej stronie owego dolnego rynku/skweru (a więc w najgorszym razie tuż obok ukrytej pod ziemią Perełki) - a tymczasem zupełnie nowe, potężne gmaszysko rozsiadło się okrakiem na samej Perłce, pozbawiając jej kolejny odcinek kontaktu z Naturą! :-( I zapewne na tym się nie skończy: zaszedłem jeszcze kawalek w kierunku zachodnim poszukując miejsca gdzie ginie pod ziemią Perełka - i mimo panujących ciemności doznałem przygnębiających wrażeń! :'-( Dolinka sztucznie zacieśniona wzdłuż niemal całego biegu, tylko stare częściowo już przysypane smętne wierzby przypominają jak kiedyś musiało być tam pięknie. A zaraz za przysądowym, ładnie utrzymanym placem piętrzy się sterta gruzu, głownie starej trylinki - może pozyskanej z wyremontowanego rynku, która niebawem zniweluje dalszy fragment dolinki? Faktycznie, gdyby chcieć odslonić tu Perełkę doprowadzając ją aż do przyszłego mostku na ul. Puławskiej - należałoby wcisnąć nowe koryto gdzieś między sąd i kwiaciarnię, oczywiście poid warunkiem zapewnienia dojazdu tak za gmach sądu, jak i za blok mieszkalny po jedgo południowej stronie. Dalej byłoby zresztą niewiele łatwiej, jakoś możnaby puścić Perełkę po południowej stronie skweru - ale potem znów nie bardzo wiadomo którędy, skoro zabudowa jest tam dość zwarta choć dosyć stara; widać już bardzo dawno temu skrzywdzono Perełkę między ulicami Puławską i Zgoda, bo dopiero tam Perełka wypływa z szamborury (i faktycznie obecnie jest spora, tak jak pisałaś)

                        > cos mi się zdaje że wtedy trzeba by zrobic cos w rodzaju wałów - inaczej zaleje tenże
                        > skwer i będzie staw jak dawno temu

                        Może niekoniecznie: każde otwarte koryto będzie miało wielokrotnie większą przepustowość niż obecna szamborura. A gdyby przepustowość szamborury była zbyt mała - po każdym więkrzym deszczu woda płynęła przez skwer, przelewając się górą, choć oczywiście do takiego kataklizmu jak powyżej ul. WP gdzie wysoki nasyp drogowy odegrał jeszcze niezamierzoną rolę zapory. Kłopot mógłby być tylko z nisko usytuowaną zabudową po południwoej stronie rynku; być może należałoby odzielić go murem oporowym, a Perełkę przeprowadzić bardziej przez środek skweru. Inna rzecz ze starą zabudową po wschodniej stronie ul. Warszawskiej; być moze zostanie ona i tak w końcu rozebrana - ale jesli to nastąpi, to na jej miejsce powstanie kolejna luxusowa developerka a nie zrenaturalizowana rzeczka... :-(

                        > chyba jednak prościej przebic pod ziemią drugi - awaryjny- kanał (rurę)...

                        Taaaa, skoro są i tacy co potrafią publicznie strugać wariata z przekopaniem chyba z 10km tunelu metra od Kabat pod Lasem Kabackim i Józefosławiem do samego Piaseczna - to jaki byłby problem z tym niespełna półkilometrowym tunelem - przepustem dla Perełki, nawet i o gabarytach tunelu metra? :->

                        > Perełka - sztuczny twór, phi! tylko ślepi mogą tak twierdzić, wystarczy sobie popatrzeć na
                        > Kniaziewicza i Dworcową jak potężna dolina jest w tym miejscu,

                        Dokładnie tak tu pisalem tu już wcześniej - ale nie zdziw się jak znów niebawem przeczytamy o "kanale melioracyjnym Perełka", a nawet o propozycjach odwrócenia jej biegu w kierunku Lesznowoli i dalej, już w dorzecze Utraty. Oczywiście, kosztem uruchonienia potężnych przepompowni marnotrawiących cenną energię, zamiast pozyskiwania jej z naturalnego biegu wody. A co, nasi Bracia zza Buga odwracali bieg potężnych rzek Syberii i Kazachstanu; my takich rzek nie mamy, ale przynajmniej pokażmy że bieg Perełki potrafimy odwrócić! :-> Pozostaje mieć nadzieję że UE może i sfinansowałaby jakiś w miarę sensowny projekt renaturalizacji Perełki - ale na takie kuriozalne przedsięwzięcie z przepompowniami nie da nawet złamanego grosza.

                        > a źródełka tez pewnie wykopane, hihi, mówią że domy stojące na ciekach wodnych nie
                        > są zdrowe - otóż pod Metropolisem - i chyba pod parkingiem po drugiej stronie -
                        > były źródełka, teren był błotnisty i woda się sączyła zawsze, cóż, wylano tony
                        > betony (ile betonu mogli tam wylać przez jakieś 24 godziny?) i stoi blok...

                        To bardzo smutne co napisałaś :'-( : aż prosiło się taki teren uporządkować, może powiększyc jakieś rachityczne choć naturalne bajoro, i byłby piękny park ze ścieżką dydaktyczną. A'propos, w autobusie 709 znalazłem gazetkę - agitkę wyborczą PO, z propozycją wykonania spacerowego "szlaku Perełki". Ciekawe jak sobie to w obecnej syyuacji wyobrażają. Chyba pozostaje tylko mieć nadzieję że ów blok wybudowany na ciekach nawet jeśli nie okaże się niezdrowy (nie ma obowiązku wierzyć w radiestezję) to po prostu zacznie się niebawem walić :->

                        > ten salon samochodowy to chyba dałoby się ukrócić? taka samowola podpada pod jakis
                        > paragraf na pewno

                        A niby kto to ma ukrócić, skoro sam wymiar sprawiedliwości zafundował sobie siedzibę już nie to nad ale wręcz na Perłce, wzorem niesławnej pamięci miejskiego szaletu? Tam tym bardziej powinno znaleźć sie parę niezłych paragrafów, ale w tej sytuacji to już ja prędzej zostanę ukarany za szkalowanie odób odpowiedzialnych za tak skandaliczną loklalizachę sądu i prokuratury, niż tamen blachosmrodziarski dorobkiewicz.

                        > jakie mamy prawa jako obywatele i jak je egzekwować, mnie w poprzed
                        > nim ustroju nie uczono i czuje niedosyt informacji jak gdzie i od kogo moge się domogac
                        > wypełniania obowiązków zarządzających miastem i gmina...

                        Sam zostałem wysiudany z akwenu byłego Portu Czerniakowskiego wraz ze swym jachcikiem (Jacenty przy tym był!), mimo że przeiceż funkcjonuje Komisja Dialogu Społecznego ds Warszawskiej Wisły. Komisja postuluje swoje, tymczasem waaadza i tak robi to na czym lody da się skręcić. A warszawiacy zapewne wkrótce i tak wybiorą tę samą waaadzę ponownie, w przeświadczweniu ze waadza przywraca Wisłę warszawiakom. Owszem: takim których ambicje ograniczają się do obalenia browca na sztucznej plaży :-(

                        > ja cię bardzo przepraszam, czołgu - strategicznie i ku przestrodze ustawionego
                        > lufa ku zachodzącemu słońcu... - niby sie pozbyli
                        > ale ku jego chwale - został wyremontowany i jeździł

                        Przynajmniej jakaś pozytywna wiadomośc na koniec... :-)
      • malila Woda z kranu 15.11.10, 20:00
        też ostatnio chlorem jedzie. Zastanawiałam się, czy to z powodu nowego ujęcia.
        • woy Re: Woda z kranu 16.11.10, 11:36
          Wstawić na rynek Arkę Wilkonia co w Radziejowicach przyozdabia pałacowy park. W razie powodzi będzie czym zmykać. Można też odcumować i pożegnać włodarzy...
          • drzejms-buond Wilkoń 16.11.10, 12:08
            :-D)))
            Arka jak arka- jest tylko przód ale WILKONIA zawsze i w każdej ilości. Jestem ZA!
            Myślę ze Wilkoń jako nasze dobro powiatowe, powinien być widoczny WSZĘDZIE W MIEŚCIE,
            nie w muzeum, które podobno chcą mu stawiać za ciężkie miliony gdzieś między zalesiem a lesznowolą.
            Z jednej strony jesteśmy z niego dumni a z drugiej - nie ma go nigdzie!
            Z uwagi na materiał z jakiego tworzy jego rzeźby na rynku byłby IDEALNE. dodałyby trochę ciepła do tego bauma
            Osobiście, tylko z uwagi na wandali, nie dałbym go upublicznić.
            No ale z drugiej strony można zainstalować kamery przed rzeźbami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka