Dodaj do ulubionych

Mieszkania pod Warszawą

30.11.05, 09:19
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3040290.html
Michał Wojtczuk 29-11-2005 , ostatnia aktualizacja 29-11-2005 22:30

Coraz więcej mieszkań powstaje w podwarszawskich miejscowościach. I znajdują
coraz więcej chętnych. To dlatego, że w miarę jak w stolicy drożeją grunty,
deweloperzy podnoszą ceny i budują coraz ciaśniej i wyżej. A wszyscy marzą o
tanim mieszkaniu w niskim bloku na zielonym osiedlu

W tym i przyszłym roku przybędzie tu ponad tysiąc mieszkań. Kolejne ponad
półtora tysiąca - w Ząbkach, Markach, Pruszkowie i Otwocku. W ostatnich
miesiącach w tych miastach zaroiło się od dźwigów. Do niedawna budowano tu
głównie wille i szeregowce, a teraz powstaje dużo kameralnych bloków.

Niżej, luźniej i taniej

Pod Warszawą ceny mieszkań zaczynają się już od 2,5 tys. zł za m kw.,
większość mieści się w przedziale 3-3,5 tys. W stolicy nie ma co o tym marzyć.

- Mam żonę. Czekamy na narodziny dziecka. Potrzebujemy większego mieszkania. W
Warszawie trudno znaleźć coś za 3,4 tys. zł za m kw. - mówi Maciej Kulesza,
który tyle zapłaci za nowe mieszkanie w Pruszkowie w "fajnym budynku nad
jeziorem".

W stolicy deweloperzy często maksymalnie zabudowują działki. Muszą to robić,
żeby wyjść na swoje. W Warszawie grunty są bardzo drogie. - Bloki stawiają tak
blisko, że sąsiedzi mogą ze sobą rozmawiać przez otwarte okna. Brakuje
przestrzeni, wszędzie tylko budynki, chodniki i parkingi. A zieleni jak na
lekarstwo - narzeka Krzysztof Stanisz, który z narzeczoną Marzeną wkrótce
wprowadzi się do nowego bloku w Piasecznie. - Za mieszkanie takie, jak
kupiliśmy w Piasecznie, w Warszawie musielibyśmy zapłacić kilkadziesiąt
tysięcy złotych więcej.

Dojazd? Przeboleję

Inwestorzy również chwalą podwarszawskie lokalizacje.

- Wybraliśmy Piaseczno, bo tutaj są plany zagospodarowania, a w Warszawie -
nie. Tu można uzyskać pozwolenie na budowę szybciej i nie jest się zależnym od
decyzji urzędników - tłumaczy Piotr Puchała, prezes firmy Prestige, która do
2008 r. postawi w Piasecznie składające się z 800 mieszkań Osiedle Róż. -
Budujemy je na osi rozwoju stolicy, Warszawa ucieka na południe. Zabudowa
dawno już rozciąga się poza Kabaty.

Krzysztof Stanisz oblicza, że do pracy na Ursynowie z nowego mieszkania w
Piasecznie będzie mieć 12,5 km. - Rano samochodem dojadę w 20-30 minut.
Gdybyśmy kupili mieszkanie w Ursusie, miałbym do pracy 14 km, z Tarchomina -
28 km i dojazd trwałby dłużej - uważa.

- Do Warszawy z Pruszkowa można się dostać w 40 minut. Mam znajomych, którzy
mieszkają na Zaciszu i jadą do centrum dwie godziny! - mówi Maciej Kulesza.

- Ludzie trochę chętniej niż parę lat temu myślą o przeprowadzce pod Warszawę,
bo poprawiła się jakość komunikacji: do Piaseczna zaczęły kursować prywatne
linie autobusowe, kolejkę WKD przejęły lokalne samorządy - wylicza Artur
Pietraszewski z analizującej rynek mieszkaniowy firmy REAS Konsulting. Ale
zaraz zastrzega: - Szkoda tylko, że nie poprawia się infrastruktura drogowa.

Kwestia priorytetów

Według Roberta Chojnackiego z internetowego serwisu mieszkaniowego
www.tabelaofert.pl dziś w podwarszawskich miejscowościach powstaje prawie co
dziesiąte mieszkanie w aglomeracji warszawskiej. - Popyt jest większy: z
badań, które przeprowadziliśmy podczas targów mieszkaniowych, wynika, że nawet
co piąta osoba szukająca własnego M była zainteresowana lokalizacją
podwarszawską. W najbliższych latach nawet 14-15 proc. wszystkich mieszkań
może powstawać pod Warszawą - uważa.

Dodaje, że wyprowadzić się ze stolicy bardziej skłonne są rodziny. Osoby
samotne nie biorą tego pod uwagę. To dlatego, że w Warszawie łatwiej jest
prowadzić życie towarzyskie - więcej tu restauracji czy kin, a z wieczornej
imprezy można wrócić nocnym autobusem. Większość podwarszawskich miejscowości
po północy jest odciętych od świata, zostają tylko taksówki.

- To jest minus - przyznaje Maciej Kulesza. - Ale 26 lat mieszkałem w
Warszawie i swoje się już naimprezowałem. Teraz mam już w głowie co innego.

# Czy kupilibyście mieszkanie pod Warszawą? A może odradzilibyście to tym,
którzy się nad tym zastanawiają? - piszcie do nas na adres:
michal.wojtczuk@agora.pl

bi.gazeta.pl/im/6/3039/m3039996N.jpg

wykres
Obserwuj wątek
    • woy Re: Mieszkania pod Warszawą 30.11.05, 09:38
      """Krzysztof Stanisz oblicza, że do pracy na Ursynowie z nowego mieszkania w
      Piasecznie będzie mieć 12,5 km. - Rano samochodem dojadę w 20-30 minut."""
      hmmm, optymista.
      w.
      • h32 Re: Mieszkania pod Warszawą 30.11.05, 11:58
        >>(-) do Piaseczna zaczęły kursować prywatne
        linie autobusowe, kolejkę WKD przejęły lokalne samorządy - wylicza Artur
        Pietraszewski z analizującej rynek mieszkaniowy firmy REAS Konsulting.<<

        No i co z tego, że WKD przejęły lokalne samorządy? Jeździ częściej?

        Swoją drogą, przeraża mnie ta ilość mieszkań budowanych w Piasecznie. Biorąc pod
        uwagę "operatywność" naszych samorządowców (np. sprawa porzerzania Puławskiej
        przy Achuan), za 2-3 lata poranna podróż do Warszawy zajmie nam minimum dwie
        godziny.
        • piaseczno1429 Re: Mieszkania pod Warszawą 30.11.05, 12:54
          Puławska nie jest drogą gminną! To co do gminy należało (w tej sprawie), gmina
          Piaseczno w zakresie przygotowania inwestycji zrobiła akurat z nawiązką. Między
          innymi skutecznie pośredniczyła w rozmowach z centrami handlowymi na terenie
          gminy. Gmina nie ma żadnych szans na reale wsparcie finansowe budowy
          Puławskiej. Nie ta skala inwestycji. Generalna Dyrekcja Dróg Karojowych i
          Autodtrad ma pieniądze na budowę dróg krajowych :))
          Gmina ma zgodnie z kompetencjami
          Ale właśnie rozmawiałem z autorm tekstu i przekazałem w paru słowach cele
          aktualnej polityki gminy dot. komunikacji.
          1. Nie ładować pieniedzy powyżej rozsądnej granicy w ZTM. Dodatkowe autobusy i
          tak staną w korkach. W grę wchodzi nocny. Ale tutaj większe zinteresowanie
          (czyt. mniejsza dopłata) wykazuje "Piaseczyński Ekspress".
          2. Zakończyć rozmowy z PKP na temat przejęcia dworca PKP ( remont + budowa
          parkingu).
          3. Porozumieć sie z operatorem który będzie prowadził przejazdy na torach. SKM
          lub Koleje Mazowieckie ew. co do wielkości dopłat jezeli takie beda warunki
          zwiększenia częstotliwości. Lobbować gdzie się da na rzecz wspólnego biletu z
          kolej-ZTM.
          4. Zorganizować transport autobusowy w kierunku dworca PKP.

          • richo Re: Mieszkania pod Warszawą 30.11.05, 13:29
            5. Ścieżki rowerowe i stojaki/przechowalnie dla rowerów w pobliżu dworców.
            • piaseczno1429 Re: Mieszkania pod Warszawą 30.11.05, 14:12
              Ma się rozumieć. Choć tutaj trudniej będzie przekonać radnych. Wygrywają inne
              inwestycje oraz racje kupców (więcej miesc parkingowych w centrum).

              Jest projekt obmyślony w Biurze Promocji i Informacji Gminy ciągu pieszo-
              rowerowego Dworzec, dworcowa do Arkadii dalej wzdłuż tzw. Perełki, kanału
              piaseczyńskiego do terenu sądu i prokuratury (w budowie), skwer kisiela (
              właśnie u projektantów), parking przy Sierakowskiego (SKATE-PARK) do Parku
              Miejskiego ( Modernizajca w ramach programu rewitalizacj) i dalej do
              Młynarskiej. Moze pomysł zyska poparcie radnych.
              • richo Re: Mieszkania pod Warszawą 30.11.05, 16:36
                Jeszcze więcej parkingów w centrum? Już teraz centrum Piaseczna wygląda jak jeden wielki parking.
                Wystarczy zerknąć na Rynek. Swoją drogą to się dziwię, że przed siedzibą policji zrobiono parking (za
                pomocą kubła farby :-)) i nie zostawiono miejsca dla np. wózków dziecięcych, czy - właśnie - rowerów.
                Zresztą nawet pieszo trudno się przecisnąć.

                Może poprzeć pomysł ścieżek Masą Krytyczną? ;-)
          • tm51 Re: Mieszkania pod Warszawą 30.11.05, 14:57
            piaseczno1429 napisał:


            > 1. Nie ładować pieniedzy powyżej rozsądnej granicy w ZTM. Dodatkowe autobusy i
            >
            > tak staną w korkach. W grę wchodzi nocny. Ale tutaj większe zinteresowanie
            > (czyt. mniejsza dopłata) wykazuje "Piaseczyński Ekspress".
            czyli cos sie w tej sprawie dzieje? czekamy na rezulataty ;)
            a wiekszej ilości autobusów ZTMu rzeczywiście nie ma sensu puszczać- nawet
            więcej- mozna mniej. Wystarczy tylko zażądac przyśpieszenia czasu przejazdu 709,
            tak aby linia nie wlokła się w żółwim tempie po Puławskiej, wtedy mozna będzie
            zwiekszyc częstotliwość w międzyszczycie i dni świąteczne, a ilość
            aobsługujących linie autobusów zmaleje i tak.



            > 3. Porozumieć sie z operatorem który będzie prowadził przejazdy na torach. SKM
            > lub Koleje Mazowieckie ew. co do wielkości dopłat jezeli takie beda warunki
            > zwiększenia częstotliwości. Lobbować gdzie się da na rzecz wspólnego biletu z
            > kolej-ZTM.
            może jeszcze porozumieć się(tu chyab będzie PKP PR) w sprawie zaterzymywania się
            ncnych pociągów w Piaseznie, choćby (nie wiem jak będzie w nowym rozkładzie)
            rozklad.pkp.pl/bin/traininfo.exe/pn/83613/214680/162140/53199/4095/
            > 4. Zorganizować transport autobusowy w kierunku dworca PKP.
            >
            brawo, w końcu Piaseczno jest na tyle duże, że warto pomyslec nad jakims
            systemem komunkacji miejskiej zarządzanym z Urzędu
          • mahony2109 Re: Mieszkania pod Warszawą 30.11.05, 20:34
            Już Tomek pochwalił pomysł z komunikacją wewnętrzną, ale ja też pozwolę sobie
            to zrobić. Władze Piaseczna muszą w końcu zauważyć potrzebę komunikacji. Swoje
            linie ma Pruszków, ma Legionowo, ma Grodzisk Mazowiecki, maja Łomianki.
            Piaseczno ma w formie szczątkowej i to tylko do Wawy oraz jakieś takie
            niedorobione Małe Expressy. Władze Piaseczna muszą zauważyć, że od większości
            tych miast Piaseczno jest "mniejsze" tylko w teorii, dzięki temu, że zarówno
            miasto jak i gmina ma bardzo wielki (prawie największy w Polsce, za Warszawskim
            Śródmieściem) procent osób niezameldowanych. Rzeczywistych mieszkańców jest
            przynajmniej o 50% więcej (niektórzy mówią, że dwa razy tyle) niż tych
            oficjalnych. Wystarczy się przejść po Józefosławiu czy Julianowie i popytać
            ludzi czy mają meldunki w P-nie. Dużo nie ma. Bardzo.

            Pzdr.
            • tm51 Re: Mieszkania pod Warszawą 30.11.05, 20:41
              no własnie, to kolejny problem, trzeba ludzi jakos nakłonic do przemeldowania
              się, bo cięzko, aby gmina robiła cos dobrze mając złe dane o mieszkańcach, z
              których w dodatku duzo podatki płaci gdzie indziej
              • matra29 A ja sie stad chce wyprowadzić STAWIAM NA PRUSzkó 30.11.05, 22:12
                a ja już o niczym innym nie myśle jak o przeprowadzce do pruszkowa ciągna mnie
                tam szczególnie wzgledy rodzinne ale chyba najbardziej to co mi tu w Piasecznie
                dokucza dojazdy do Warszawy ,a w Pruszkowie pkp najdłużej co 30 minut i bez
                opóźniej które w piasecznie sa notoryczne, wkd co 10 15 minut całkowity luksus,
                nie musze sie martwić o to że nie zdąże odebrać dziecka z przedszkola , a
                zreszta ceny mieszkań sa zdecydowanie korzystniejsze niż w Piasecznie, planuje
                tu sprzedać moją kawalerkę i w Pruszkowie kupić za te same pieniążki 2 pokoiki(
                no może z niewielką dopłatą),
                • matra29 Re: Chyba całkiem Interesujące osiedle 30.11.05, 22:19
                  www.agroman.pl/wer_html/index.php?dzial=pazniew
                  cena 2500 netto za m2
                  całkiem sympatycznie się zapowiada niska zabudowa zieleń
                  • magdary Re: Chyba całkiem Interesujące osiedle 01.12.05, 08:10
                    ALE rozkład mieszkań, któe zostały zupełnie nie do przyjęcia.
                    mówię o tych większych.
                    • betinka27 Zapytanie. 01.12.05, 10:43

                      Mam do was pytanie, może ktoś z was wie, jak można założyć nowe forum prywatne
                      dla miejscowości? Mieszkam w Magdalence, i wiem, że nie ma takiego forum. Z
                      tego co się dowiedziałam to spora część mieszkańców ma internet, ale w
                      Magdalence nie ma miejsc, w których można by się spotkać ze znajomymi, więc
                      wpadłam na pomysł zalożenia takiego forum. Potrzebuję informacji jak to należy
                      zrobić. Z góry dziękuję za info i pozdrawiam.
          • h32 Re: Mieszkania pod Warszawą 01.12.05, 13:15
            Drogi piaseczno1429,

            1. Nie ładuj
            2. Zakończ
            3. Dogadaj się
            4. Zorganizuj

            TYLKO PRZESTAN GADAĆ I SIĘ RUSZ.
            Zanim ruszą się ludzie. Z taczkami, pod UG.


    • tm51 nastepny artykuł 02.12.05, 14:28
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3044121.html
      Ludzie chcą żyć tam, gdzie taniej - ile kosztuje mieszkanie pod Warszawą


      Michał Wojtczuk 01-12-2005 , ostatnia aktualizacja 01-12-2005 23:28

      Średnia cena metra kwadratowego nowych mieszkań w Warszawie przekroczyła w
      listopadzie 4,7 tys. zł. Pod Warszawą lokale są nawet dwa razy tańsze. To główna
      przyczyna rosnącego zainteresowania wyprowadzką ze stolicy

      W tym tygodniu piszemy w "Gazecie" o wysypie nowych inwestycji mieszkaniowych w
      podwarszawskich miejscowościach. Według Artura Pietraszewskiego z analizującej
      rynek mieszkaniowy firmy REAS Konsulting tym i w przyszłym roku wokół stolicy
      powstanie około 4 tys. mieszkań. Nowych budów jest coraz więcej: trzy lata temu
      pod Warszawą oddano do użytku niecały tysiąc lokali, dwa lata temu - prawie 1,3
      tys., w 2004 r. - ponad 1,7 tys., a w tym roku - około 2 tys.

      Inwestorzy coraz chętniej budują poza Warszawą, bo rośnie liczba klientów
      biorących pod uwagę wyprowadzkę poza stolicę. Według szacunków Macieja
      Dynkowskiego z internetowego serwisu mieszkaniowego www.tabelaofert.pl już co
      piąty uczestnik targów mieszkaniowych dopuszcza myśl, by osiedlić się pod
      Warszawą. Głównie dlatego, że nawet przy taniejących kredytach wielu osób nie
      stać na to, by zostać w stolicy. Ceny galopują tu jak szalone. Maciej Dynkowski
      uważa, że nic nie wskazuje na to, by mieszkania miały przestać drożeć - popyt
      nadal znacznie przewyższa podaż.

      Jedyne dzielnice Warszawy, w których można kupić nowe mieszkanie za mniej niż 3
      tys. zł brutto za m kw., to Rembertów i Wesoła.

      Tymczasem pod stolicą ceny metra kwadratowego zaczynają się już od ok. 2,4 tys.
      Najtaniej jest w miejscowościach najbardziej oddalonych od centrum Warszawy, jak
      Grodzisk Mazowiecki, Otwock czy Jabłonna.

      W najpopularniejszym podwarszawskim mieście Piasecznie trzeba liczyć się z
      wydatkami rzędu 3-3,5 tys. zł. Taniej można kupić tylko mieszkania w nowych
      blokach budowanych przez Multi-Hekk, dewelopera, który wsławił się budową
      fatalnej jakości osiedla Słowicza. Najdroższe są osiedla budowane tuż za
      południową granicą Warszawy - w Józefosławiu. W tych bardziej ekskluzywnych ceny
      dochodzą nawet do 4,5 tys. zł. Tyle kosztuje sąsiedztwo eleganckich szeregowców
      i segmentów oraz stosunkowo łatwy dojazd do Warszawy.

      Jednak do ceny metra kwadratowego podwarszawskiego mieszkania trzeba doliczyć
      wydatki, o których wielu klientów targów mieszkaniowych nie pamięta lub nie wie:
      ot, choćby paliwo spalone podczas dojazdów samochodem z Piaseczna do Warszawy
      miesięcznie kosztuje 250-350 zł.

      Przykładowe ceny mieszkań w nowych inwestycjach w podwarszawskich
      miejscowościach (w tys. zł brutto za m kw.)

      Grodzisk Mazowiecki, ul. Żyrardowska: Natalin, - od ok. 2,4

      Otwock, ul. Okrzei: Morskie Oko, - od ok. 2,6

      Jabłonna, ul. Szkolna: Bukowy Dworek, - od ok. 2,7

      Pogranicze Brwinowa i Pruszkowa: Twój Parzniew - Miasto Ogród - ok. 2,7

      Jabłonna, u zbiegu ul. Modlińskiej i Zegrzyńskiej: Rajska Jabłoń, - od ok. 2,8

      Legionowo przy granicy z Jabłonną: Nowy Bukowiec - od ok. 2,8

      Pruszków, ul. Sprawiedliwości: Rekord - od ok. 3

      Marki, ul. Mickiewicza: Mickiewicza II, - od 3,2

      Piaseczno, u zbiegu ulic Wojska Polskiego i Nadarzyńskiej: Metropolis, - od ok. 3,4

      Józefosław, ul. Żwirowa: Ostoja - od ponad 3,4

      Józefosław, u zbiegu ul. Ogrodowej i Kuropatwy: Kuropatwy - ok. 3,9

      Józefosław, ul. Ogrodowa: Brzozowy Park - od ok. 4,2.
      • krzzaw Re: nastepny artykuł 02.12.05, 16:14
        Drogi piaseczno_1429:
        >Ale właśnie rozmawiałem z autorm tekstu i przekazałem w paru słowach cele
        >aktualnej polityki gminy dot. komunikacji.
        >1. Nie ładować pieniedzy powyżej rozsądnej granicy w ZTM. Dodatkowe autobusy i
        >tak staną w korkach. W grę wchodzi nocny. Ale tutaj większe zinteresowanie
        >(czyt. mniejsza dopłata) wykazuje "Piaseczyński Ekspress".
        wynika, że jesteś pracownikiem Urzędu w Piasecznie. WIęc pozwól, że jako NOWY
        mieszkaniec tego miasta (wcześniej przez 35 lat W-wy) podzielę się swoją
        opinią: obecny UKŁAD KOMUNIKACYJNY pasuje do lat 80tych dwudziestego wieku dla
        trzy- czterokrotnie mniejszego Piaseczna zamkniętego od wscodu i północy tzw.
        obwodnicą od zachodu torami, od południa - naturalna granicą administracyjną.
        Ale TERRAZ MAMY 2005 ROK - i ten UKŁAD zupełnie NIE OBSŁUGUJE: Chyliczek,
        Józefosławia i Julianowa, gdzie (jak byś uważnie przeczytał artykuł i inne
        posty na tym i józefosławskim forum - mieszkają- sypiają pracujący i uczący się
        w Warszawie). W Twojej PROPOZYCJI zostaliśmy całkowicie POMINIĘCI. ALE MY
        ISTNIEJEMY i może dlatego, że jeździmy samochodami, a nie KOMUNIKAJĄ ZBIOROWĄ,
        to przejazd Puławską, czy Okulickiego - przez Konstancin i Powsin JEST STALE
        ZABLOKOWANY. TRZEBA WRESZCIE WYJŻEĆ POZA PIASECZNO Z LAT 80-tych i zauważyć, że
        jak się NIC nie zrobi DLA NAS (a cała powyższa dyskusja NAS NIE DOTYCZY), to
        wszelkie rozważania mieszkańców z obszaru "starego" Piaseczna NIC NIE DADZĄ!!!!
        A ponieważ PRACUJEMY i nasze dzieci ucza się w W-wie CHCEMY AUTOBUSÓW ZTMU, bo
        dla nas Warszawa nie końćzy się na administracyjnej granicy - tylko
        niejako "przywieźliśmy JĄ ze sobą", a więc również u nas na Geodetów i
        Julianowskiej (na całych długościach w/w) OCZEKUJEMY JAK NAJSZYBCIEJ AUTOBUSÓW
        ZTMU!!!!!
        > 2. Zakończyć rozmowy z PKP na temat przejęcia dworca PKP ( remont + budowa
        >parkingu).
        Jeśli komuś pasuje się cofać do tyłu.... a potem od PKP Służew, lub innego
        dworca - to prosze bardzo, ale większość moich sąsiadów pracuje na MOKOTOWIE...

        > 3. Porozumieć sie z operatorem który będzie prowadził przejazdy na torach.
        > SKM lub Koleje Mazowieckie ew. co do wielkości dopłat jezeli takie beda
        > warunki zwiększenia częstotliwości. Lobbować gdzie się da na rzecz wspólnego
        > biletu z kolej-ZTM.
        TAK, dla TYCH CO IM PASUJE. A propos wspólnego biletu: może należyw ten temat
        włączyć również Express Piaseczno, Roj busa i PPKS PIaseczno? Byłoby to MILE
        WIDZIANE, ze względów tych, że PKP nam i tak NIE PASUJE.
        > 4. Zorganizować transport autobusowy w kierunku dworca PKP.
        Jak wyżej: jeśli KOMUŚ pasuje, to oczywiście, ale DROGI URZĘDZIE w Piasecznie -
        wydając pozwolenia na zabudowę okolic które powyżej opisałem - POMYŚL RÓWNIEŻ
        JAK NAM ZABEZPIECZYSZ DOJAZD. Bo przecież Urząd MA BYĆ ANIMATOREM ZMIAN NA
        LEPSZE....
        Pozdrawiam,
        • na4 Re: nastepny artykuł 03.12.05, 08:13
          oprócz dróg przydałaby się również możliwość normalnego posyłania dzieci do
          przedszkoli i szkół. W Piasecznie dzieci uczą się na 3 zmiany. Nie przybywa ani
          przedszkoli (tylko prywatne) ani szkół. Czy dzieci muszą być wożone do Warszawy
          lub chodzić do szkoły na 17 ? W Piasecznie i okolicach buduje się na
          najmiejszych skrawkach nowe budynki i osiedla, napewno tu niż nie grozi, może
          warto pomyśleć o szkołach i przedszkolach.
    • tm51 artykuł o dojazdach 03.12.05, 11:25
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3046178.html
      Czy kiedyś poprawi się dojazd do stolicy z podwarszawskich miast

      Krzysztof Śmietana, Michał Wojtczuk 02-12-2005 , ostatnia aktualizacja
      02-12-2005 22:38

      Przed wyprowadzką do tańszego mieszkania pod Warszawą większość ludzi
      powstrzymuje przede wszystkim perspektywa uciążliwych dojazdów. Czy jest szansa,
      że na ulicach dojazdowych do stolicy kiedyś zrobi się luźniej? A może samochody
      i autobusy podmiejskie przestaną być podstawowym środkiem komunikacji?

      Pod Warszawą mieszkań przybywa ostatnio na potęgę - to zjawisko opisujemy w
      "Gazecie" od kilku dni. Temat poruszył naszych czytelników, którzy wyprowadzili
      się z Warszawy. Przed wielkomiejskim gwarem uciekli do Piaseczna, Legionowa czy
      Otwocka. Tam znaleźli tańsze mieszkania i luźniej zabudowane osiedla. Większość
      z nich nadal jednak pracuje w stolicy. I dlatego w wielu listach i mailach do
      redakcji powtarzają się narzekania na kłopoty z dojazdem do stolicy.

      "Jak wyglądają drogi wjazdowe do stolicy, lepiej nie mówić, albo powiedzieć
      jedno słowo, a brzydkie" - napisał na forum w portalu Gazeta.pl internauta vampi_r.

      W żółwim tempie z Pruszkowa i Legionowa

      - Aleje Jerozolimskie są nieprzewidywalne. Do Warszawy można jechać 40 minut
      albo godzinę i 40 minut - mówi Andrzej Guzik, burmistrz Brwinowa. Również dla
      mieszkańców Pruszkowa to kluczowa arteria, więc niecierpliwie czekają, kiedy
      skończy się jej przebudowa. To jednak potrwa co najmniej do 2008 r.

      Lepsze wiadomości mamy dla mieszkańców Legionowa - na wiosnę Generalna Dyrekcja
      Dróg Krajowych i Autostrad zapowiada, że wreszcie zacznie się budowa obwodnicy
      Jabłonny. Dzięki temu przejazd do Warszawy ma się skrócić przynajmniej o
      kilkanaście minut.

      Najbardziej palący problem z dojazdem mają w Piasecznie. To najszybciej
      rozwijające się podwarszawskie miasto. Co trzecie mieszkanie budowane poza
      granicami stolicy powstaje właśnie tutaj. Przybywa mieszkańców, samochodów i
      korków na Puławskiej.

      - Droga do pracy w centrum stolicy zajmuje mi około półtorej godziny - skarży
      się Anna Surma. - Coraz częściej myślę o sprzedaniu mieszkania i przeprowadzeniu
      się do Warszawy.

      - Jak dobrze pójdzie, trzeci pas od granic Warszawy do ul. Energetycznej w
      Piasecznie i wiadukt do hipermarketu Auchan powinny być gotowe za rok - pociesza
      Wojciech Dąbrowski, szef generalnej dyrekcji dróg na Mazowszu. - Kończymy wykup
      gruntów. Na początku przyszłego roku powinniśmy wybrać wykonawcę prac.

      Puławska bez pospiesznego

      Dziesięć lat temu podróż Puławską trolejbusem trwała ok. 20 minut. Dziś
      autobusem podmiejskim w godzinach szczytu jedzie się prawie trzy razy dłużej.
      Mimo to Zarząd Transportu Miejskiego nawet nie myśli skierować do Piaseczna
      pospiesznej linii. Serce do tego pomysłu straciły też władze miasta.

      - Puławska jest już tak zatkana, że dodawanie kolejnych autobusów niczego nie
      ułatwi - uważa Daniel Putkiewicz z urzędu Piaseczna. - Chcielibyśmy, żeby
      większą rolę zaczęła odgrywać kolej. Rozmawialiśmy już wstępnie z PKP o
      przejęciu piaseczyńskiego dworca - informuje. Zapewnia, że Piaseczno jest
      skłonne zapłacić za to, by pociągi kursowały częściej. I krytykuje władze
      stolicy, których jego zdaniem nie interesuje, by więcej osób spoza Warszawy
      przyjeżdżało do niej komunikacją publiczną.

      Ponieważ piaseczyński dworzec znajduje się na uboczu, tutejszy samorząd planuje
      własną wersję systemu "Parkuj i jedź". Daniel Putkiewicz zapowiada, że w
      przyszłym roku gmina chce zbudować parking przy ul. Towarowej, niedaleko dworca.
      To ułatwiłoby przesiadanie się z samochodów do pociągów.

      Cała aglomeracja w korkach

      Mieszkańcy Piaseczna oraz innych podwarszawskich miejscowości na pewno chętniej
      korzystaliby z kolei, gdyby powrócił wspólny bilet umożliwiający jeżdżenie
      pociągiem i miejskimi autobusami i tramwajami. Ale pod znakiem zapytania stoi
      nawet wprowadzenie takiego biletu w granicach całej Warszawy. Dziś mogą z niego
      korzystać tylko ci, którzy dojeżdżają do centrum z Ursusa - 20 tys. osób robi to
      stale lub sporadycznie. Nie słychać też, by w najbliższym czasie poza granice
      stolicy zaczęły wyjeżdżać pociągi Szybkiej Kolei Miejskiej (teraz kursują na
      jednej linii z Dworca Zachodniego do Falenicy).

      Wojciech Dąbrowski twierdzi, że coraz częstsze wyprowadzki warszawiaków poza
      miasto i coraz większy ruch na wylotówkach tylko utwierdzają go w przekonaniu,
      że trzeba budować nowe trasy dojazdowe do stolicy (m.in. od strony Gdańska oraz
      Krakowa i Katowic). Potrzebna jest też obwodnica, która rozprowadzi ruch do
      poszczególnych dzielnic. - Na to potrzebujemy jednak kilkunastu miliardów
      złotych. Dlatego warto stworzyć specjalny program dla budowy dróg aglomeracji
      warszawskiej. Chodzi o to, by w najbliższych latach zagwarantować odpowiednie
      fundusze na ten cel. Bez tego cała aglomeracja udusi się w korkach - ostrzega.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka