bezradny27
19.01.06, 18:42
Musze sie z wami podzielic chyba najlepszym kawałem jaki slyszalem. Wlasnie go
dostalem. Nie obrażajcie sie.
Puka listonosz do drzwi.
Po dłuzszej chwili otwiera mu w szlafroku, zaspany, rozczochrany, prawie
śpiący facet i sennym głosem pyta:
-Czego?
Listonosz patrzy i zalewa się śmiechem. Śmieje się i smieje, po prostu leje w
gacie ze śmiechu i nie może złapać tchu
Gość zaspany po ! krótkiej chwili znowu mówi :
- Czego?
Na to listonosz:
-Panie, jeszcze nigdy nie widziałem aby ktoś zapiął szlafrok na dwa guziki i jajo!