Dodaj do ulubionych

Coś optymistycznego

20.11.08, 18:56
O! Jakie małe kolejki na poczcie przy Kościuszki. Kilka minut, dwie trzy osoby
i załatwiam sprawę! Kilka ostatnich dni jestem codziennie o różnych porach i
jest luźno. Doprawdy, jestem wstrząsniety i bardzo zadowolony. Miłego wieczoru.
Obserwuj wątek
    • jacekglm Re: Coś optymistycznego 20.11.08, 19:03
      Widzę że kolega mnie wyręczył.Też miałem ich pochwalić.

      Byłem przed wczoraj ok.18.Numerek D480,na displeju D479,a na numerku napisane że...oczekujących osiem osób :-)
      Listu nie odebrałem bo listonosz do 18 się nie rozliczył z poleconych.
      Zaatakowałem wczoraj po 9.
      3 osoby oczekujące.List już był.

      p.s. list polecony z Wilanowa szedł tylko 15 dni.
      Ale mieliśmy przecież po drodze dłuuugi weekend.Nie wymagam cudu.
      • richo Re: Coś optymistycznego 20.11.08, 19:25
        jacekglm napisał:

        > Nie wymagam cudu.

        Mnie cud spotkał. Dostałem trzy upomnienia, każde płatne, w jednej
        kopercie. Ktoś chyba robi pocztę w konia i mnie też. Tanie państwo.
        • jacekglm Re: Coś optymistycznego 20.11.08, 19:40
          Przyszły tydzień czy dwa tygodnie po terminie płatności?
          • richo Re: Coś optymistycznego 20.11.08, 20:00
            > Przyszły tydzień czy dwa tygodnie po terminie płatności?

            Nie, ale szedł 17 dni.
            • mahony2109 w temacie poczty - wytłumaczcie proszę... 21.11.08, 00:42
              jakim cudem, przesyłka wysłana zwykłą pocztą z Wielkiej Brytanii
              przychodzi nawet w 48 godzin - jak kurierem, a maksimum w 7 dni,
              siedem dni to też standard z USA. To z doświadczeń z kilkuset
              przesyłkami, więc chyba to dość standardowe czasy wbrew pozorom. A z
              Polski, nawet z Warszawy, rachunki często przychodzą po terminie,
              polecone idą 3 tygodnie, priorytety nawet tydzień... Czy poczta
              deleguje kompetentnych pracowników do sortowania przesyłek z
              zagranicy, a polskie olewa? Bo jest to dość niewiarygodne!

              Pzdr.
              • zemfiroczka Re: w temacie poczty - wytłumaczcie proszę... 21.11.08, 03:07
                mahony2109 napisał:

                > jakim cudem, przesyłka wysłana zwykłą pocztą z Wielkiej Brytanii
                > przychodzi nawet w 48 godzin - jak kurierem, a maksimum w 7 dni,
                > siedem dni to też standard z USA. To z doświadczeń z kilkuset
                > przesyłkami, więc chyba to dość standardowe czasy wbrew pozorom. A z
                > Polski, nawet z Warszawy, rachunki często przychodzą po terminie,
                > polecone idą 3 tygodnie, priorytety nawet tydzień... Czy poczta
                > deleguje kompetentnych pracowników do sortowania przesyłek z
                > zagranicy, a polskie olewa? Bo jest to dość niewiarygodne!

                Ja wyknułam, że to raczej syndrom poczty piaseczyńskiej. Prosty przykład: po blogowej imprezie miałam dostać pocztą książkę. Zabawnym okazało się, że babeczka z Gdańska i druga z Górnego Śląska dostały książkę dzień wcześniej przede mną, chociaż wszystkie trzy sztuki książki były nadawane w tym samym terminie z poczty w Warszawie....
                • zemfiroczka Re: w temacie poczty - wytłumaczcie proszę... 21.11.08, 03:11
                  zemfiroczka napisała:
                  > Ja wyknułam, że to raczej syndrom poczty piaseczyńskiej(...)

                  Żeby nie było, bo w końcu to wątek optymistyczny ;) ...książka dotarła ( w ogóle dotarła! ;) cała i zdrowa. Po trzykroć wielkie hurra!!! ;)P
    • zemfiroczka Re: Coś optymistycznego 20.11.08, 21:00
      Wietrznie i mokro, acz ciepło. Znaczy spacery można uskuteczniać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka