Dodaj do ulubionych

Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw skiej

08.09.09, 00:07
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95193,7004359,Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulawskiej.html
Obserwuj wątek
    • dorasia1 Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw skiej 08.09.09, 08:44
      Dzisiaj od skrzyżowania Puławskiej z Okulickiego do Poleczki
      jechałam PONAD godzinę. Może te urzędasy ruszyłyby swoje tłuste
      dupska zza biurek i choć JEDEN RAZ przejechali tę trasę po siódmej
      rano. Do wyżej wyminionych świateł dodałabym jeszcze światła przy
      szkole ruchu drogowego. Tam kilkaset samochodów czeka a wyjeżdżają w
      tym czesie DWA glinowa. PORAŻKA. Po takiej porannej jeździe człowiek
      wchodzi do pracy tak wk...ony, że jedyne na co ma ochotę to rzucić
      tę robotę i znaleźć coś bliżej domu - co w praktyce wcale nie jest
      takie proste.
      • gabryella Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw skiej 08.09.09, 08:55
        Rzeczywiście coś z ich główkami musi być nie tak, skoro Puławska jest
        przebudowana, doszły zjazdy do marketów i jest jeszcze gorzej. Nie ważne jaki
        urzędnik tam siedzi i co robi, skutek jest odwrotny do zamierzonego. Mam to
        szczęście nie korzystać z Puławskiej ale czasem trzeba pojechać do Warszawy. Aż
        się boję, bo zaczynam szkolenie od października :(
      • mezar73 Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw skiej 08.09.09, 10:09
        Sprzedaj mieszkanie w Piasecznie i kup tam, gdzie nie ma korków po 7 rano....
        Błonie ? Skierniewice ?
        Myślenie urzędników nic nie da - samochodów jest tyle, że i 6 pasów nic nie
        pomoże. Potrzebna są ze 2 dodatkowe drogi wpadające do Warszawy od południa.
        • dorasia1 Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw skiej 08.09.09, 10:18
          Dzięki za radę. Mieszkanie w Piasecznie sprzedałam 7 lat temu. Teraz
          mieszakam w Zalesiu G. Jakbym chciała mieszkać gdzie indziej, to bym
          tam mieszkała- ale lubię mieszkać tam gdzie mieszkam. Poza tym 7 lat
          temu dojeżdżało się jako-tako. A już w wakacje był luzik. Teraz też
          dojeżdżałoby się lepiej - gdyby nie trzymali ludzi na światłch.
          Kilka miesięcy temu zepsuły się światła w Katowicach. Efekt- miasto
          się rozkorkowało, było też mniej stłuczek niż zwykle.
    • too-man Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw skiej 08.09.09, 08:56
      Niedługo dojdą problemy związane z wyłączeniem jednego pasa na
      potrzeby budowniczych wiaduktu nad Puławską oraz osławiony już
      buspas, który ma pomóc autobusom miejskim. Czarno widzę naszą
      przyszłość
      .
      Istnieje wiele możliwości rozwiązania problemu. Dla budowlańców
      moznaby zbudować pas techniczny na obecnym pasie zieleni. Taka droga
      z płyt nie jest zbyt droga a dla koparek, wywrotek i pozostałych
      maszyn budowlanych wystarczyłaby z powodzeniem. A może ktoś
      pomyślałby o prowadzeniu prac w godzinach nocnych jak nie ma ruchu
      na drodze. Są pewnie jeszcze inne możliwości ale pewnie zbyt trudne
      do zorganizowania dla naszych drogodzierżców. O wiele łatwiej
      straszyć korkami i zalecać uzbrojenie sie w cierpliwość..
      • cojones_grandes Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw skiej 08.09.09, 21:55
        Mam już dosyć tego ciągłego jęczenia, jaka ta Puławska straszna. Przestańcie
        wreszcie traktować Piaseczno jak sypialnię, znajdźcie sobie jakieś zajęcie w
        okolicy bliższej lub nieco dalszej i po kłopocie. Najpierw wszyscy rzucili się
        radośnie na tanie mieszkania, a teraz narzekają, że trzeba dojeżdżać i stać w
        korkach. Trzeba było myśleć. Czytając te wszystkie posty można by dojść do
        wniosku, że Piaseczno składa się z jednej ulicy prowadzącej do Warszawy i masy
        osad w stylu średniego i późnego multihekkizmu.
        • misiania Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw skiej 08.09.09, 22:09
          ekhm... ale ja tu mieszkam od 30 lat, a od jakichś dwudziestu
          dojeżdżam do Warszawy. czemu nagle mam coś zmieniać ja, a nie Galas?
          • cojones_grandes Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw skiej 08.09.09, 22:14
            A jesteś pewna, że musisz dojeżdżać? Warszawa to też piękne miasto, wszędzie
            blisko, no i tramwaje na ziemi i pod ziemią ;)
            • misiania Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw skiej 08.09.09, 22:31
              czy ja dobrze rozumiem, że twoim zdaniem powinnam się przeprowadzić
              do Warszawy, bo jakiś dupek z warszawskiego urzędu nie jest w stanie
              na odcinku kilkunastu kilometrów ustawić świateł? co ty, rodzina
              Galasa jesteś, czy co?
              • cojones_grandes Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw skiej 08.09.09, 22:50
                Ale co Ci ta biedna narośl z dębowego liścia zrobiła? Myślisz, że jak Galasa
                zastąpią jakimś Żołędziem to nagle stanie się cud? Wszędzie gdzie są sypialnie i
                komutersi są korki - nawet na 10-cio pasmowych hajwełach. Regulacja świateł
                pomoże na chwilę, zwiększy się przepustowość więc następni łąpiacy w korporacji
                Pana Boga za pięty zdecydują, że trzeba u nas osiąść i będzie nam znowu gorzej.
                Wtedy na forum pojęczymy, że jest strasznie i tak do emerytury...
                • misiania Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw skiej 08.09.09, 23:10
                  niech on jednak teraz ustawi te światła jakoś porządnie. pomysł,
                  żeby nie poprawiać dzisiaj niczego, bo się jutro i tak skiepści, to
                  jest zdecydowanie niewłaściwe podejście.
                  • cojones_grandes Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw skie 08.09.09, 23:28
                    Kręcenie w kółko korbą powoduje tylko zmęczenie, a niczego nie rozwiązuje.
                    Lepiej dopuścić do arcybolesnego i kompletnego zakorkowania Puławskiej. Tylko
                    najbardziej zdesperowani (albo nieświadomi) będą chcieli nią jeździć. Ludziom
                    puszczą nerwy. Jedni przesiądą się do pociągu. Inni na rowery. Ktoś znajdzie
                    pracę niedaleko domu. Jeszcze inni wyprowadzą się z Piaseczna. Jak włodarzom
                    spadną wpływy z podatku dochodowego, a deweloperzy będą im dodatkowo wiercić
                    dziury w brzuchu, że niczego nie mogą sprzedać, to może dopiero wtedy coś drgnie
                    naprawdę. A tak, poprawią Ci (Nam) te światła na chwilę. Nacieszymy się tym
                    chwilę jak głupi z sera...
                    A może zróbmy blokadę? Spotkamy się na środku Puławskiej w kilkaset osób i
                    będziemy chodzić w kółko po pasach na znak protestu przeciwko korkom?
                    • misiania Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw ski 08.09.09, 23:36
                      jednakowoż poprzestanę przy swoim zdaniu, żeby zacząć od rzeczy
                      najłatwiej osiągalnych - niech na razie Galas poluzuje policzki i
                      poustawia światła. na blokady i wyprowadzki z Piaseczna zawsze
                      będzie czas.
                    • mb75 Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw ski 09.09.09, 08:01
                      W Piasecznie mieszkam od urodzenia i dobrze mi tu. Mam dobrą pracę,
                      z której jestem zadowolona i nie chcę jej zmieniać. Takich jak ja
                      jest wielu, Piaseczno to nie tylko nowe blokowiska i przyjezdni z
                      całej Polski. Wszyscy mają wywracać swoje życie, bo jeden idiota
                      bawi się światłami na Puławskiej? Może się mylę, ale drogi są chyba
                      dla użytkowników (którzy zresztą płacą na nie sporo) a nie po to,
                      żeby się urzędnik mógł dobrze bawić i puchnąć z dumy jak to jeden
                      jego ruch wpływa na kilkanaście tysiecy ludzi.
                      A blokada? Owszem, ale po co blokować stojącą w korkach Puławską?
                      Może lepiej zablokować wyjazd z parkingu pod ZDM, tak od 16 do 20?
                      Przez tydzień np?
                    • dorasia1 Re: do cojones_grandes 09.09.09, 09:28
                      Ty cojones masz chyba jakiś problem. Z zainteresowaniem przeczytałam
                      twoje posty w innych wątkach. Jednym przysrałeś, innych pouczyłeś,
                      jeszcze innym udzieliłeś dobrych rad. Jeżeli jesteś taki pokorny i
                      chcesz by wszyscy z pokorą i cierpliwością znosili "jazdę" w tempie
                      10 km/h to dlaczego proponujesz wszystkim by się "wyprowadzili" z P-
                      na? Ludziom zarzucasz głupotę - kupili wieśniaki tanie mieszkania i
                      jeszcze chcą mieć luksusy w postaci możliwości wydostania się z
                      miasta. A może to nie ludzie są głupi, tylko piaseczyńscy decydenci?
                      Kto sięga po władzę, powinien brać na siebie odpowiedzialność.
                      Wydając pozwolenia na budowę poronionych osiedli bez wjazdu i
                      wyjazdu, pozwalając za zabudowanie blokowiskami każdej dziury w
                      Piasecznie
                      powinni liczyć się z tym, że ludzie będą gdzieś musieli pracować,
                      leczyć czy rozmnażać się (państwowe przedszkole dla zwykłego
                      śmiertelnika w Piasecznie nie jest osiągalne).
                      I nie proponuj ludziom wyprowadzki bądź pieszych wędrówek do W-wy bo
                      się ośmieszasz. Wiesz co? Sam się wyprowadź.
                      • cojones_grandes Re: do cojones_grandes 09.09.09, 21:54
                        Miło mi, że zainteresowały Cię moje posty. Ale jeszcze raz napiszę: wkurza mnie
                        to Wasze biadolenie i oczekiwanie, że jakiś urzędnik, albo inny cudotwórca coś
                        zmieni. Skoro mieszkasz tak jak ja od urodzenia w Piasecznie, to chyba
                        zauważyłaś, co się stało z naszym miastem? Sami sobie jesteśmy winni. To my
                        wybraliśmy burmistrza z desantu (głosując na niego, albo nie głosując w ogóle).
                        To my (albo nasi krewni) sprzedaliśmy działki pazernym deweloperom. To my dla
                        prywatnej korzyści wynajmujemy na lewo mieszkania gastarbeiterom. A potem
                        wszyscy jęczą, że jest źle, że ciasno, że się nie da tu żyć. Moi bliscy
                        mieszkają tutaj. W Zaduszki odwiedzam tutejsze cmentarze. Więc nie pytaj
                        dziewczyno, co Piaseczno może zrobić dla nas, tylko się zastanów, co TY możesz
                        zrobić dla Piaseczna.
                        • misiania Re: do cojones_grandes 09.09.09, 23:13
                          no właśnie, cojones, co zamierzasz zrobić dla poprawienia ustawienia
                          świateł na Puławskiej?
                          • cojones_grandes Re: do cojones_grandes 10.09.09, 08:59
                            Kompletnie NIC. Bo uważam, że problem jest znacznie głębszy niż ustawienie
                            świateł czy nawet zakorkowana Puławska jako taka. To, że nastrój Ci się poprawi
                            przez chwilę, bo się Puławska być może na kilka tygodni stanie bardziej drożna,
                            nic nie rozwiąże. Ci, którzy obecnie w celu ominięcia Puławskiej jeżdżą przez
                            Powsin, albo w innych miejscach tworzą korki w Konstancinie, przyjadą korkować
                            luźniejszą nieco Puławską. I znowu będzie biadolenie...
                        • dorasia1 Re: do cojones_grandes 10.09.09, 08:58
                          No więc odpowaidam co można zrobić.
                          W 2002 roku, napisałam artukuł do "Co i Jak" na temat syfu na niby-
                          placu zabaw przy skrzyżowaniu Wojska Polskiego i Kusocińskiego. O
                          tym że P-no rozrasta się, powstają osiedla pełne młodych ludzi w
                          wieku "rozrodczym" a w P-nie nie ma placu zabaw z prawdziwego
                          zdarzenia. O tym że psy załawiają swoje potrzeby w piaskownicy a
                          pijaczki rozpijają tam kwasy. Że pordzewiałe i zdewastowane
                          chuśtawki mogą spowodować jakąś tragedię. I NIC. ZERO REAKCJI.
                          W związku z tym pozostawiałam w piaseczyńskich sklepach z zabawkami
                          listy społeczne, na których wpisywały się mamy popierające budowę
                          miejskiego placu zabaw. Zebrało się dobrze ponad 200 podpisów.
                          Z artykułem i listami, wraz z koleżanką poszłyśmy na sesję rady
                          gminy.
                          Pani Anna Płocica na naszą prośbę obczytała to na posiedzeniu.
                          I STAŁ SIĘ CUD. Jakiś czas później ujrzałam przez okno jak po
                          pobojowisku będącym ówczesnym placem zabaw- chodzi jakaś szacowna
                          komisja. Jeszcze później ruszyły prace, a efektem cieszą się dziś
                          następne roczniki maluchów. Moje dzieci nie zdążyły się już nim
                          nacieszyć, ale co tam... UWAŻAM ŻE ZAWSZE MOŻNA COŚ ZROBIĆ, A NIE
                          TYLKO KŁAŚĆ
                          USZY PO SOBIE I GODZIĆ SIĘ NA KAŻDĄ BEZNADZIEJĘ.
                          Pozdrawiam
                          • cojones_grandes Re: do cojones_grandes 10.09.09, 09:24
                            Brawo! Wystartuj w wyborach, to będę na Ciebie głosował i jeszcze paru ludzi
                            przekonam. Wreszcie słyszę coś pozytywnego, a nie tylko forumową kalkę z obrad
                            sejmu: "Jest źle wysoka izbo, trzeba, żeby ktoś coś zrobił." Za każdym razem,
                            gdy będę z dziećmi na jordanku, pomyślę o Tobie ciepło. Wkurzają mnie tak
                            naprawdę ci wszyscy (taki jestem nietolerancyjny ksenofob), którzy mieszkają
                            gdzieś tam w Polsce (czy nawet Warszawie), a tylko sypiają w Piasecznie. Nic nie
                            dają naszemu miastu: nie płacą tu podatków, nie robią zakupów, nie korzystają z
                            usług. Za to korzystają z publicznych szkół podstawowych, miejskiej komunikacji
                            dotowanej przez gminę, czy nawet wywalczonego przez Ciebie placu zabaw. Tak
                            naprawdę to my utrzymujemy ich dobre samopoczucie i wychodzimy na niezłych
                            frajerów. Nieoficjalnie jest ok. 15 000 osób, które nie zameldowały się u nas
                            (to taka estymacja na podstawie natężenia ruchu i liczby "oficjalnych" mieszkańców).
                            • dorasia1 Re: do cojones_grandes 10.09.09, 10:52
                              Aby rozliczać się w piaseczyńskim urzędzie nie trzeba być
                              zameldowanym w gminie Piaseczno. Wystarczy to, że mieszka się na
                              terenie gminy. ROZLICZAĆ SIĘ MOŻNA NIE TYLKO W MIEJSCU ZAMELDOWANIA
                              ALE TEŻ W MIEJSCU FAKTYCZNEGO ZAMIESZKANIA. Problemem jest to, że
                              nie wszyscy o tym wiedzą.
                              • anmala Re: do cojones_grandes 10.09.09, 11:24

                                Sądzę , ze to jest kwestia chęci a nie wiedzy.
                                • dorasia1 Re: do cojones_grandes 10.09.09, 11:27
                                  No to cojones ma rację - Piaseczniaki, którzy nie lubicie Piaseczna-
                                  DO DÓMU !!!
                                  • dominiker Re: do cojones_grandes 10.09.09, 11:47
                                    Jakbym słyszał znajomego z dawnej pracy, warszawiaka od pokoleń,
                                    wypowiadającego się o mieszkańcach min. Piaseczna, Konstancina,
                                    Legionowa i.t.d. Uważał, że nie powinniśmy zabierać pracy rdzennym
                                    warszawiakom i zaniżać zarobków. Jeździć po ich drogach tworząc korki
                                    ech ...
                                    • dorasia1 Re: do cojones_grandes 10.09.09, 11:52
                                      Płać podatki tu gdzie mieszkasz a nikt ci nie zarzuci, że nie jesteś
                                      u siebie. Polska to wolny kraj, zrobisz jak zechcesz, ale istnieje
                                      jakaś przyzwoitość
                                      • dominiker Re: do cojones_grandes 10.09.09, 11:56
                                        Hmmm ... pochodzę z Piaseczna i płace tu podatki. Nie wiem o co ci
                                        chodzi? Napisałem o podobnym podejściu rdzennych mieszkańców Warszawy.
                                        Niektórym z nich przeszkadza, że pracują w ich mieście ludzie spoza
                                        stolicy.
                                        • dorasia1 Re: do cojones_grandes 10.09.09, 11:59
                                          No to już o nic mi nie chodzi.
                                    • cojones_grandes Re: do cojones_grandes 10.09.09, 12:04
                                      A ja jestem w porządku zarówno wobec Warszawy, jak i Piaseczna. Siedziba firmy,
                                      w której mam udziały jest w Warszawie i tutaj prowadzi działalność. Więc CIT i
                                      VAT płacimy w Warszawie. Ale mieszkam w Piasecznie, więc PIT płacę w Piasecznie.
                                      • dorasia1 Re: do cojones_grandes 10.09.09, 12:12
                                        Ja tak samo , he he
                              • cojones_grandes Re: do cojones_grandes 10.09.09, 11:26
                                Nawet ci, którzy wiedzą, tego nie robią, bo emocjonalnie nie czują się związani
                                z Piasecznem. Uważają, że bardziej ich kasa z podatków przyda się gdzieś tam w
                                Polsce. Ale, że dzieje się to naszym kosztem, tego już nie zauważają. Takie
                                pasożytnictwo jest powszechnie akceptowane i nikt na to nie zwraca uwagi. Po raz
                                kolejny zobaczyłem gościa na warszawskich blachach wywalającego wielkie wory
                                śmieci (jakaś pozostałość po grillu na działce) do osiedlowego śmietnika, za
                                który ja również płacę. Zapytałem, czy zdaje sobie sprawę z tego, że mnie
                                okrada? Patrzył na mnie takim wzrokiem, jakbym co najmniej chciał go zgwałcić.
                                Póki będziemy udawać, że wszystko jest w porządku, że jesteśmy miłymi
                                gospodarzami, których można dymać, póty będzie tak, jak jest.
                                • pminnesota Re: do cojones_grandes 10.09.09, 13:06
                                  cojones_grandes napisał:

                                  ra
                                  > po raz
                                  > kolejny zobaczyłem gościa na warszawskich blachach wywalającego
                                  > wielkie wory śmieci (jakaś pozostałość po grillu na działce) do
                                  > osiedlowego śmietnika, za który ja również płacę. Zapytałem, czy
                                  > zdaje sobie sprawę z tego, że mnie okrada? Patrzył na mnie takim
                                  > wzrokiem, jakbym co najmniej chciał go zgwałcić.

                                  Trzeba było nie tylko zapytać, tylko wziąć te wory (Twój nick świadczy, że chyba
                                  jesteś odważny) i wrzucić mu je z powrotem do auta, żeby wywiózł do siebie do
                                  domku... Ja miałem małżeństwo delikwentów, które co tydzień wywalało śmieci do
                                  kontenerów przy osiedlu, gdzie mieszkam. Któregoś dnia z sąsiadem grzecznie za
                                  nimi poszliśmy i woreczki z powrotem wylądowały w otwartym bagażniku... Poszła
                                  wymiana zdań i ostatecznie pojechali.

                                  Sorry za małe zejście z tematu :)

                                  Pozdrawiam,
                                  Przemass
                                  • cojones_grandes Re: do cojones_grandes 11.09.09, 17:22
                                    Coś specjalnie dla Ciebie pminnesota: "Tengo cojones grandes, pero fue sin
                                    amigo." Co w wolnym tłumaczeniu znaczy tyle, że przemoc mnie brzydzi,
                                    szczególnie gdy nie ma szans, by mnie ktoś obronił ;)
                                    • pminnesota Re: do cojones_grandes 12.09.09, 11:04
                                      No to już rozumiem! :)

                                      Ale mały błąd się wdarł w Twoją wypowiedź, bowiem poprawnie jest: "Tengo cojones
                                      grandes, pero que sin amigo" ;)
                                      • cojones_grandes Re: do cojones_grandes 12.09.09, 21:33
                                        O to miłe, że ktoś zna hiszpański. To teraz mam coś takiego:
                                        "Tienes cojones grandes, pero solo con perro tuo."
                                        • pminnesota Re: do cojones_grandes 13.09.09, 11:01
                                          1) Ja nie mam psa :)
                                          2) Znam rosyjski w stopniu dogadania się z Rosjaninem.
                                          3) To ostatni tego typu post w tym wątku, bowiem nie odnosi się w żaden sposób
                                          do głównego tematu!

                                          Pzdr!
                                          • cojones_grandes Re: do cojones_grandes 13.09.09, 13:59
                                            1. Nie ja zacząłem :)
                                            2. Kończymy OT, skoro chcesz.
                                            3. Na terapię grupową z okazji traumatycznych korków na Puławskiej zawsze
                                            reagować będę wysypką.
                                            Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich poliglotów w to piękne niedzielne popołudnie.
                                      • cojones_grandes Re: do cojones_grandes 12.09.09, 22:15
                                        A ruski też znasz? Bo ostatnio częściej w Rosji bywałem ze 7 lat temu i chętnie
                                        bym sobie cyrylicą z kimś popisał. Tylko w tygodniu, bo w domu nie mam
                                        klawiatury z bukwami.
                              • misiania Re: do cojones_grandes 10.09.09, 11:56
                                rozliczyć się można wszędzie, ale przy wtórnym podziale dochodu
                                narodowego wielkość środków, jakie dana gmina dostaje z budżetu,
                                zależy od liczby zameldowanych mieszkańców.

                                już było o tym na forum. co ciekawe, warszawscy radni też zauważyli
                                ten problem. ludzie kupili mieszkanie np. na Białołęce, ale
                                zameldowani są w Siemiątkowie Górnym. więc Siemiątkowo dostaje
                                kaskę. trochę nieuważnie słuchałam, kiedy o tym była mowa w radiu,
                                ale ci radni mieli jakieś propozycje, związane z ograniczeniem
                                dostępu do czegoś tam, jeśli ktoś nie jest zameldowany w W-wie.
                                • anmala Re: do cojones_grandes 10.09.09, 12:04
                                  W Ursusie, włodarze w paru żłobkach wykupili wszystkie miejsca i
                                  pokrywają czesne od róznicy pomiędzy żlobkiem komercyjnym a gminnym.
                                  Jest jeden warunek będa przyjmowane dzieci rodziców zameldowanych w
                                  tej gminie.!!!
                                  • pminnesota Re: do cojones_grandes 10.09.09, 13:08
                                    No właśnie, ograniczenia miałyby dotyczyć miejsc w przedszkolach itp. Też obiło
                                    mi się to o uszy, ale nie do końca pamiętam.
    • dorasia1 Re: no to może jakaś reakcja jest potrzebna... 08.09.09, 09:24
      np. masowe nadsyłanie lekko(!) obraźliwych emaili na
      adres "zdm@zdm.waw.pl" tub telefony pod nr 022-620-10-21.
      Ja w każdym razie dzwonię.
      Pozdrawiam
      • dorasia1 Re: no to może jakaś reakcja jest potrzebna... 08.09.09, 10:21
        Dzwoniłam. Pani w biurze rzecznika b. miła. Wysłuchała, broniła też
        Galasa argumentami, że wszystko zgodnie z prawem. Potem zaczęła się
        skarżyć, że ona z Dziekanowa Leśnego 18 km jedzie też ponad
        godzinę. No... ręce opadają.
        • maam Re: no to może jakaś reakcja jest potrzebna... 08.09.09, 10:25
          Z prawem to może i zgodnie, a ze zwykłą przyzwoitością?
          • aniutka07 Re: no to może jakaś reakcja jest potrzebna... 08.09.09, 14:36
            Prawo podobno ma być dla ludzi, a oni ludzi najwyraźniej mają gdzieś.
            Czyli co, pozostają metody partyzanckie?
    • belg2003 Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw skiej 08.09.09, 12:39
      Niestety nikogo to nie obchodzi.
      Doda się kilka jeszcze świateł i już. Żadnej synchronizacji i to wg
      pana Galasa jest normalne, jest korek i będzie, to po co cos robić.
      Panie Galas o korek może być 500m ale nie 2 km, to chyba różnica,
      można stać w korku 20 minut a można jak na Puławskiej 1 godzinę.
      Tragedia jest już skrzyżowanie z Poleczki. 2 km korka od ul.
      Wałbrzyskiej a ten mądry pan Galas mówi że to nieuniknione!!!
      Jakoś przedtem nie było korków ale trzeba było "POPRAWIĆ" światła na
      Poleczki i zrobić lewoskręty jako osoben światła. A przeciez juz rok
      temu to zrobiono w lipcu 2008 i po kilku tygodniach sie z tego
      wycofano.
      Teraz jeszcze jakiś nie waham się powiedzieć debil zrobił lewoskręt
      na Ludwinowskiej nie wiadomo dla kogo.
      Ludzie z ZDM i innych instytucji: Zacznijcie myśleć jak poprawić a
      nie jak pogorszyć, światła co 150 m to nie jest rozwiązanie.
      To jak w Piasecznie, zrobiono 3 pasy i przez rok korki były większe
      niż za czasów 2 pasów bo kolejny mądry zrobił jakieś podwójne
      światła na skrzyżowaniu z Geodetów do jazdy na wprost, wyjazdy dla
      autobusów i inne takie. Po roku dopiero to poprawili i CUD, nie ma
      korków, a tak było jak na Poleczki 2km korka.
      Poza tym zrobili estakady do Auchan ale chwile dalej zrobili
      przejście dla pieszych, zamiast zbudować kładkę jak w cywilizowanych
      państwach.
      Jednym słowem jest źle a niestety ma byc jeszcze gorzej (budowa
      łącznika na wysokości Reala) i to się zacznei lada dzień i potrwa
      2,5 roku.
      Tragedia. Zróbcie jeszcze z jednego pasa buspas, bo po co coś
      zbudować nowy.
      • mb75 Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw skiej 08.09.09, 14:16
        Paranoja jakaś z tą Puławską. Codziennie jadę w tych samych
        godzinach - raz zajmuje mi to 40 min a następnego dnia 1h 20 min. I
        weź tu bądź mądry i zaplanuj!
        A czy nasze władze lokalne coś robią w tej sprawie? W sumie problem
        dotyczy w znacznym stopniu mieszkańców gminy Piaseczno.
        • dorasia1 Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw skiej 08.09.09, 14:40
          Obawiam się, że nasze "władze lokalne" są ponad takimi przyziemnymi
          sprawami. Wcześniej ważniejsze było wynajowanie dupochronów dla Pana
          Burmistrza, a teraz-jak szambo zaczęło chlupotać Panu pod
          stopami, "władze" szukają sposobu na szybką i bezbolesną operację
          odcięcia buzi od koryta. Problem Puławskiej istnieje już od dawna,
          ale to się dzieje obecnie, przechodzi ludzkie pojęcie.
          A będzie gorzej - studenci nie zaczęli jeszcze przecież semestru a
          sporo ludzi nie wróciło jeszcze z urlopów.
        • kviatostan Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw skiej 09.09.09, 22:10
          Zauważyłem coraz liczniejszą ilość osób, poruszających się pieszo w kierunku
          Warszawy w godzinach szczytu. Czas na zmiany?
          • p0m0r Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw skiej 10.09.09, 11:47
            Ludzie zróbmy coś z tym. To paranojua jakaś jest te światła.
            • nea78 Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw skiej 11.09.09, 15:33
              Dla mnie puławska jest fenomenem....codziennie dojeżdżam, odrazu zaznaczam, że
              wiedziałam o korkach kupując mieszkanie i nie biadolę, tylko zadziwia mnie fakt,
              że do pyr jest korek gigant, mijam pyr i ....bach korka nie ma. Jadę do skrętu
              do Reala w bardzo już komfortowych warunkach. Więc problemem nie jest ilości
              jadących aut w stronę Warszawy ale złej regulacji świateł. Jeżeli ktoś sobie
              mierzy natężenie ruchu w wakacje albo w godzinach gdy wszyscy już zdążyli
              dojechać do pracy to sorry ale korek gigant będzie trwał.
              • misiania Re: Miazdzyca_czerwonej_fali_na_Pulaw skiej 11.09.09, 16:54
                możesz wysłać pozdrowienia dla warszawskiego dez-organizatora ruchu,
                czyli pana Galasa. może uzyskasz inną odpowiedź, niż ktoś z tego
                forum, kto już próbował i się dowiedział, że "...wszystko jest
                zgodne z prawem"
    • anmala Trzeba by !!!! 10.09.09, 12:02
      Trzeba by

      Dawnymi czasy, jak pewna wieść niesie,
      Czterech podróżnych zabłądziło w lesie,
      Mróz był tak mocny, noc była tak ciemną,
      Że chęć podróży stała się daremną.
      Ogień więc rozłożyli
      I dnia czekać uradzili.

      - Trzeba by - rzecze jeden i poziewa -
      Przynieść więcej drzewa.
      - Trzeba by - rzecze drugi
      Legając jak długi -
      Rozszerzyć ogniska,
      By wszystkich grzało z bliska.
      - Trzeba by - zamruczał trzeci -
      Czym zasłonić od zamieci.
      - Trzeba by nie spać - bąknął czwarty,
      Na łokciu oparty.
      Tak każdy powiedział,
      Co wiedział,
      I myśląc jeszcze o lepszym sposobie,
      Zasnął sobie.

      Cóż z tego: ogień zgasł, a nieostrożni
      Pomarli podróżni. -
      Gdzie bez czynu sama rada,
      Biada radźcom, dziełu biada!



      Aleksander Fredro

      No wiec może skończmy radzić!!!




      • cojones_grandes Re: Trzeba by !!!! 10.09.09, 20:55
        Bardzo to trafne i wciąż aktualne... Widocznie przez te bez mała 200 lat
        niewiele się zmieniliśmy.
        • andrzejp1977 Re: Trzeba by !!!! 11.09.09, 23:24
          Dziś pierwszy raz od 4 lat musiałem pojechać do Warszawy rano.Miałem
          być na 8 na Al. Stanów Zjednoczonych.Wyjechałem o 7.05 z Piaseczna
          myślałem,że spokojnie zdąże.Niestety byłem dopiero 8.40.Pojechałem
          od Mleczarkiej koło Orlena a tam już korek za torami.Myślałem,że to
          tylko do krzyżówek do Fashion.Niestety korek był aż do świateł
          skrzyżowania z Poleczki.Myślałem,że był jakiś wypadek na trasie ale
          zdziwienie mnie wzieło kiedy minełem Poleczki puściutko nawet 100
          km/h jechałem.Czy to jest nowa tkzw. zielona fala?
          • andrzejp1977 Re: Trzeba by !!!! 12.09.09, 10:43
            Może Oni to specjalnie zrobili,żeby mieszkańcy Warszawy spokojnie
            jeździli do pracy (Ursynów) a mieszkańcy Piaseczna niech czekają
            obie w korku.Może to jest celowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka